Widok
Eh a ja miałam dzisiaj strasznego pecha. Przymierzałam ciuchy w h&m i w całym zamieszaniu Madzia szybko szybko i zostawiłam torebkę. Wróciłam się torebka była w kasie chłopak mnie zaczepił, że oddał. Ja jeszcze mu podziękowałam i pobiegłam po nią. Babki mi oddały a kasy w środku nie ma. 190 zł straciłam. Dobrze, że dokumenty klucze się znalazły i że telefonu z domu nie wziełam. Bez dokumentów bym miała po wyjeździe. A pojechałam po prezenty dla dzieci siostry bo lecimy do Szwecji. Pokarało mnie, że i dla siebie coś chciałam. Jest mi tak strasznie smutno. Ochrona mówi, że nic nie poradzą bo w przymierzalni nie ma monitoringu. Ale tak sobie później myślałam, że może ta obsługa się podzieliła, bo chyba ten chłopak by się nie wychylał i nie pokazywałby mi się: Ja znalazłem zabrałem kasę a torebkę odniosłem. Sama nie wiem ale jestem gapa. Wygadałam się :(
Lidka zdarza się.. Zapomnij bo już nic nie zmienisz. Wiesz że Ci smutno i zarazem jesteś zła sama na siebie, ale było mineło Kochana.
Dobrze że sie nam wygadałaś :)
ja tak zostawiałam torebkę w szatni na ławce na basenie. Na szczęście znalazła ją jedna z forumek Nyzosia i odniosła do szatni. Nie wiedziałam jak jej dziękować. Uczciwa i bardzo miła z niej dziewczyna.
A u nas gile po kolana. Ja tak nie, ale Ola jeszcze nigdy nie była tak bardzo zakatarzona. Do tego ten kaszel. Gorączki juz nie ma ale nadal podaję Nurofen 3xna dobę bo tak kazała lekarka. Nic nie je od wczoraj. Dzisiaj wypiła rano 60ml mleczka a na wieczór 40ml i to tyle. Nic innego nie tyka, w nocy też nie je.
Do tego pojawiła się biegunka. Dzisiaj 9 wodnistych kup więc zaczęłam podawać jej smektę. Obrzydliwe to coś! Ola dławi się a potem wymiotuje po tym.
Ile podawać tej smekty w ciągu dnia???
Ja też chora, kaszlę tak że aż mnie klatka piersiowa boli. Czas podejść do lekarza :/
Niech to się już skończy...
Dobrze że sie nam wygadałaś :)
ja tak zostawiałam torebkę w szatni na ławce na basenie. Na szczęście znalazła ją jedna z forumek Nyzosia i odniosła do szatni. Nie wiedziałam jak jej dziękować. Uczciwa i bardzo miła z niej dziewczyna.
A u nas gile po kolana. Ja tak nie, ale Ola jeszcze nigdy nie była tak bardzo zakatarzona. Do tego ten kaszel. Gorączki juz nie ma ale nadal podaję Nurofen 3xna dobę bo tak kazała lekarka. Nic nie je od wczoraj. Dzisiaj wypiła rano 60ml mleczka a na wieczór 40ml i to tyle. Nic innego nie tyka, w nocy też nie je.
Do tego pojawiła się biegunka. Dzisiaj 9 wodnistych kup więc zaczęłam podawać jej smektę. Obrzydliwe to coś! Ola dławi się a potem wymiotuje po tym.
Ile podawać tej smekty w ciągu dnia???
Ja też chora, kaszlę tak że aż mnie klatka piersiowa boli. Czas podejść do lekarza :/
Niech to się już skończy...
Justa mi lekarka kazala dawac dwie smekty dziennie. Ale nie musisz jej dawac na lyzeczce, bo to jest mega niedobre:) mi poradzili zeby rozpuscic w deserku, w mleczku, w wodzie. Ja tak dawalam. Po trochu do wszytkiego. A jak Ola nie chce jesc to chociaz jej do mleka dodawaj lub do wody jak pije, lub troche do doserku na lyzeczke i z tym niech polknie. A z kaszlem to u mnie skonczylo sie antybiotykiem:( tez myslalam ze pluca wypluje, teraz antybiotyk i acc, syrop i po tygodniu dochodze dopiero do siebie
Witam
oj dziewczyny ale obrzydliwe są te choroby po co to ludzie chorują u nas na szczęście gorączka była dwa dni i katar został ale taki niewielki wodnisty
justa ja Filusiowi dawałam smectę jak Dagmarka dwa razy dziennie no i probiotyk też dwa razy dziennie na opakowaniu piszą raz ale lekarz zalecił dwa i zawsze trzeba pamiętać że przy podawaniu antybiotyku trzeba odczekać co najmniej godzinę i dopiero później probiotyk bo nie będzie działał(ja nie wiedziałam o tym )
no i zdrówka wszystkim dzieciaczkom i chorym mamusiom
Lidka nie martw się każdemu może się zdarzyć najważniejsze że odzyskałaś klucze i dokumenty
oj dziewczyny ale obrzydliwe są te choroby po co to ludzie chorują u nas na szczęście gorączka była dwa dni i katar został ale taki niewielki wodnisty
justa ja Filusiowi dawałam smectę jak Dagmarka dwa razy dziennie no i probiotyk też dwa razy dziennie na opakowaniu piszą raz ale lekarz zalecił dwa i zawsze trzeba pamiętać że przy podawaniu antybiotyku trzeba odczekać co najmniej godzinę i dopiero później probiotyk bo nie będzie działał(ja nie wiedziałam o tym )
no i zdrówka wszystkim dzieciaczkom i chorym mamusiom
Lidka nie martw się każdemu może się zdarzyć najważniejsze że odzyskałaś klucze i dokumenty
Hej hej
ale okropna pogoda jak w środku zimy brrr nawet nie zamierzam dzisiaj nigdzie wychodzić w ogóle mam mega lenia i nic mi się nie chce no ale Filuś usnął muszę zrobić obiad i ogarnąć trochę domek
jak tam chore dzieciaczki już lepiej się czują?
mój rowerek jutro odbiorę to napiszę czy fajny
dziewczyny ile czasu dziennie wasze dzieci oglądają bajki ?
Filip lubi trochę pooglądać zawsze jak wstajemy rano to od razu włączamy tv no i lecą bajki ze trzy godziny tyle że on wszystkiego nie ogląda tylko tak po troszku najlepsze są reklamy:)
ale okropna pogoda jak w środku zimy brrr nawet nie zamierzam dzisiaj nigdzie wychodzić w ogóle mam mega lenia i nic mi się nie chce no ale Filuś usnął muszę zrobić obiad i ogarnąć trochę domek
jak tam chore dzieciaczki już lepiej się czują?
mój rowerek jutro odbiorę to napiszę czy fajny
dziewczyny ile czasu dziennie wasze dzieci oglądają bajki ?
Filip lubi trochę pooglądać zawsze jak wstajemy rano to od razu włączamy tv no i lecą bajki ze trzy godziny tyle że on wszystkiego nie ogląda tylko tak po troszku najlepsze są reklamy:)
Dziewczyny pomocy
ja już nie wiem jak Oli pomóc.
Ma okrutny katar, jeszcze nigdy takiego nie miała. Dławi się i krztusi. Podcieram jej nosek co minutę, sama woda leci. Nic nie je od soboty. Dziennie wypija zaledwie 100ml mleczka i trochę wody. Nic poza tym.
DO tego kaszel też duszący.
Robię jej ihalacje z soli fizj trzy razy dziennie po 10min.
Podaje Nurofen 3 razy na dobę.
dzisiaj zaczęłam jej podawać Sinekod na kaszel w kroplach, zrobiłam też inhalację w garnuszku w jej pokoju z kilkoma kropelkami Olbas, daję jej przed snem też kropelki do noska nie pamiętam nazwy i smaruję maścią majerankową.
Co jeszcze mogę jej dac?? Ona się tak męczy..
Ja też wcale nie najlepiej. Jutro idę do lekarza. Zresztą jutro idę też z Olą bo widzę że jest coraz gorzej. Poproszę aby Oli pediatra zajrzała i mi też do gardła. jak to wirus to będe się ratować sama a jak coś powazniejszego to pójdę do internisty.
ja już nie wiem jak Oli pomóc.
Ma okrutny katar, jeszcze nigdy takiego nie miała. Dławi się i krztusi. Podcieram jej nosek co minutę, sama woda leci. Nic nie je od soboty. Dziennie wypija zaledwie 100ml mleczka i trochę wody. Nic poza tym.
DO tego kaszel też duszący.
Robię jej ihalacje z soli fizj trzy razy dziennie po 10min.
Podaje Nurofen 3 razy na dobę.
dzisiaj zaczęłam jej podawać Sinekod na kaszel w kroplach, zrobiłam też inhalację w garnuszku w jej pokoju z kilkoma kropelkami Olbas, daję jej przed snem też kropelki do noska nie pamiętam nazwy i smaruję maścią majerankową.
Co jeszcze mogę jej dac?? Ona się tak męczy..
Ja też wcale nie najlepiej. Jutro idę do lekarza. Zresztą jutro idę też z Olą bo widzę że jest coraz gorzej. Poproszę aby Oli pediatra zajrzała i mi też do gardła. jak to wirus to będe się ratować sama a jak coś powazniejszego to pójdę do internisty.
Biedna Oleńka. My to samo mieliśmy w grudniu to podstawa to były właśnie inhalacje. Nie wiem co jeszcze byś mogła zrobić. Oklepywanie plecków po inhalacji, często usuwaj fridą katarek. Bo my właśnie przez to krztuszenie mieliśmy później podejrzenie zachłystowego zapalenia płuc. Grunt że gorączki i biegunki juz nie ma to chociaż o tyle już lżej. Zdrówka życzę.
Boże Drogi ona tak strasznie kaszle przez sen..
Lidka mam nadzieję ze jutro jak pediatra ją osłucha to nic nie usłyszy...
Moja teściowa była dzisiaj w przychodni i pielęgniarka jej poradziła aby postawić Oli bańki. Co o tym myślicie?
Ja nigdy nie miałam stawianych. nie wiem czy to boli. Nie chcę jej robić krzywdy.
Lidka mam nadzieję ze jutro jak pediatra ją osłucha to nic nie usłyszy...
Moja teściowa była dzisiaj w przychodni i pielęgniarka jej poradziła aby postawić Oli bańki. Co o tym myślicie?
Ja nigdy nie miałam stawianych. nie wiem czy to boli. Nie chcę jej robić krzywdy.
Justa, ja miałam stawiane bańki jak byłam dzieckiem. Nie jest to nic przyjemnego. Wskazanie do baniek jest chyba przy zapaleniu płuc ale nie jestem pewna. Nie wiem czy bym się zdecydowała zrobić Zuzi bańki... nie chyba nie moim zdaniem nasze dzieci są jeszcze za małe.
Jak młoda miała duży kata to postępowałam tak samo jak Ty ale też bardzo często ściągałam gilki fridą. Jak glutki nie będą spływać do gardziołka to nie będzie kaszleć i dławić się.
U mnie choróbsko też się rozwija. Stosuję różne medykamenty i naturalne środki ale mam wyjątkowo odpornego wirusa:-/
I co najważniejsze wczoraj w realu kupiłam Zuzi na zająca wózek dla lalek. Boże drogi jaki szał:-) Jak do tej pory jest to najlepsza zabawka mojego dziecka. Cały czas jeździ w tą i z powrotem tym wózkiem po mieszkaniu. Jeszcze żadna zabawka nie sprawiła mojemu dziecku tyle radości.
Jak młoda miała duży kata to postępowałam tak samo jak Ty ale też bardzo często ściągałam gilki fridą. Jak glutki nie będą spływać do gardziołka to nie będzie kaszleć i dławić się.
U mnie choróbsko też się rozwija. Stosuję różne medykamenty i naturalne środki ale mam wyjątkowo odpornego wirusa:-/
I co najważniejsze wczoraj w realu kupiłam Zuzi na zająca wózek dla lalek. Boże drogi jaki szał:-) Jak do tej pory jest to najlepsza zabawka mojego dziecka. Cały czas jeździ w tą i z powrotem tym wózkiem po mieszkaniu. Jeszcze żadna zabawka nie sprawiła mojemu dziecku tyle radości.
ja miałam bańki stawiane kilka razy ale chyba nie zdecydowałabym się postawić ich Hani , jednak nasze dzieciaki sa za małe by chwile lezec z bankami i pozniej powinno sie lezec po bankach zeby bylo cieplo
my na szczescie powoli wychodzimy z chorob ja jeszcze kaszle ale coraz mniej a Hania ma lekki kaszelek jeszcze , wlasciwie tak od czasu do czasu musi odkaszlec bo jej charczy
trzymam za wszystkich chorych kciuki i jesteśmy z wami
my na szczescie powoli wychodzimy z chorob ja jeszcze kaszle ale coraz mniej a Hania ma lekki kaszelek jeszcze , wlasciwie tak od czasu do czasu musi odkaszlec bo jej charczy
trzymam za wszystkich chorych kciuki i jesteśmy z wami
Justa u nas jak byl taki katar i kaszel to pediatra kazala: 3 razy dziennie dawac Pulneo do godz 17 bo dziala wykrztuśnie, pozniej na noc Sinecod. Oprocz tego wit C, kropelki do noska, ale frida tylko 2 max 3 razy sciagac, bo jak sie duzo sciaga to sie wytwarza coraz wiecej. U nas chyba tydzien to trwalo. Ja nie oklepywalam, banki mialam kiedys stawiane jako dziecko, to nie boli, ale trzeba lezec bez ruchu, watpie zeby takie nasze maluszki wylezaly:)
Niby od roczku można ale tak jak dziewczyny piszą, trzeba leżeć to raz dwa nie będzie wiedziała co się dzieje pewnie się rozpłacze przy kaszlu i katarku to glutków dwa razy więcej... Chyba za malutka nic nie wytłumaczysz nie uspokoisz. Zapytaj lekarza bo nie można chyba przy zmianach osłuchowych jak świsty. Bezogniowe byś mogła spróbować sama. U takich maluchów tak 5 min. U większych ok 10. No i przed snem. No chyba że Olcia na brzuszku śpi... Ja jednak bym nie robiła, ale Ty jesteś dzielna to może by się udało. Z usypianiem dałaś radę, smok pożegnany... :)