Widok
Hej dziewczyny
Lidka dzięki :)
Może i bym dała radę ale nie chcę dziecka stresować. Musiałabym trzymać ją na leżąco na siłę, a po bańkach też dziecko powinno leżeć. Ona jest za mała. jak będzie miała 3-4 latka to więcej zrozumie.
Porozmawiam dzisiaj z lekarzem.
nocka w miarę ok. Wieczorem trochę pokasłała, obudziła sie o 3 na mleczko, ale niewiele wypiła i śpi do teraz. Chrapie i kaszle ale spi. gorączki nie ma.
Ja za to chyba płuca wypluję :/
Puki ola śpi to zrobię sobie inhalację.
Lidka dzięki :)
Może i bym dała radę ale nie chcę dziecka stresować. Musiałabym trzymać ją na leżąco na siłę, a po bańkach też dziecko powinno leżeć. Ona jest za mała. jak będzie miała 3-4 latka to więcej zrozumie.
Porozmawiam dzisiaj z lekarzem.
nocka w miarę ok. Wieczorem trochę pokasłała, obudziła sie o 3 na mleczko, ale niewiele wypiła i śpi do teraz. Chrapie i kaszle ale spi. gorączki nie ma.
Ja za to chyba płuca wypluję :/
Puki ola śpi to zrobię sobie inhalację.
Cześć!
Jejku, co za straszne wirusy. Współczuję Wam dzwieczyny! Szybkiego powrotu do zdrowia.
Justa - dobrze, że już Ola lepiej...biedna.
U nas ok. Boję się też tych chorób, na około wszystcy chorzy, nie ucieknie się od tego. W niedzielę byliśmy u mojej siostry, ta ściskała Lenkę, a wczoraj dzwoni, że chora - zatoki zawalone itd. Także może i nas zaraziła...poczekamy, zobaczymy. Mam nadzieję, że jednak nam się uda nie zachorować, bo mamy na święta jechać do Koszalina do teściów, a tak nie pojedziemy. Teściowa się załamie, bo doczekać się Lenki nie może.
Ja od wczoraj mam jakiegoś takiego doła/nerwa ;-). Chyba przesilenie wiosenne albo PMS ;-). Czas za szybko ucieka, nie nadążam ze wszystkim, za mało czasu dla Lenki, dla siebie, dla domu, dla znajomych itd, itd. Uroki pracującej mamy...ech! A najgorsze jest to, że wiem że inni mają większe zmartwienia, ale i tak nic nie mogę poradzić na to, że się wkurzam i dołuję ;-). Boże, niech ta wiosna w końcu przyjdzie...dziś odśniezałam auto przed pracą!
Jejku, co za straszne wirusy. Współczuję Wam dzwieczyny! Szybkiego powrotu do zdrowia.
Justa - dobrze, że już Ola lepiej...biedna.
U nas ok. Boję się też tych chorób, na około wszystcy chorzy, nie ucieknie się od tego. W niedzielę byliśmy u mojej siostry, ta ściskała Lenkę, a wczoraj dzwoni, że chora - zatoki zawalone itd. Także może i nas zaraziła...poczekamy, zobaczymy. Mam nadzieję, że jednak nam się uda nie zachorować, bo mamy na święta jechać do Koszalina do teściów, a tak nie pojedziemy. Teściowa się załamie, bo doczekać się Lenki nie może.
Ja od wczoraj mam jakiegoś takiego doła/nerwa ;-). Chyba przesilenie wiosenne albo PMS ;-). Czas za szybko ucieka, nie nadążam ze wszystkim, za mało czasu dla Lenki, dla siebie, dla domu, dla znajomych itd, itd. Uroki pracującej mamy...ech! A najgorsze jest to, że wiem że inni mają większe zmartwienia, ale i tak nic nie mogę poradzić na to, że się wkurzam i dołuję ;-). Boże, niech ta wiosna w końcu przyjdzie...dziś odśniezałam auto przed pracą!
Hej dziewczyny
my po wizycie.
Osłuchowo czysto. Gardło nadal czerwone. Gile po kolana. Zaspiała nam lekarka antybiotyk ale podać dopiero jak zacznie się pogarszać lub nie będzie widać poprawy.
Zapytałam ją co sądzi o stawianiu baniek takim maluszkom.
Powiedziała, że jak najbardziej ale tylko wtedy kiedy kaszel jest mokry, odrywający i żadne leki nie pomagają.
Dodała, że w szpitalu zakaźnym gdzie ona pracuje i gdzie leżałam z Olą również stosują stawianie baniek.
Ja się uspokoiłam. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.
my po wizycie.
Osłuchowo czysto. Gardło nadal czerwone. Gile po kolana. Zaspiała nam lekarka antybiotyk ale podać dopiero jak zacznie się pogarszać lub nie będzie widać poprawy.
Zapytałam ją co sądzi o stawianiu baniek takim maluszkom.
Powiedziała, że jak najbardziej ale tylko wtedy kiedy kaszel jest mokry, odrywający i żadne leki nie pomagają.
Dodała, że w szpitalu zakaźnym gdzie ona pracuje i gdzie leżałam z Olą również stosują stawianie baniek.
Ja się uspokoiłam. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej.
Hej,
Justa trzymaj się , z każdym dniem będzie lepiej
Michalowa - witaj w klubie, ja to samo czuję, że czas tak zapierdziela...a Bartuś jak widzi że rano jest poruszenie to juz czuje pismo nosem i płacze i marudzi, za mało mamy dla niego czasu, ale życie jest brutalne i co zrobić... ale są weekendy i wtedy przestawia się całkowicie, ze spanie z jedzeniem, na nic nie ma czasu jakby szkoda mu czasu na to było.
Jeśli chodzi o jogurty to mój uwielbia gratkę danona truskawkową.
A ja chciałabym się zapytać jaki rozmiar bucików kupujecie, bo ja dzisiaj kupiłam śliczne Nike przez allgero i roz.21 - przymierzałam mu wcześniej w sklepie i są trochę za duże, a Wy kupujecie takie akurat czy z lekką nadwyżką?
Justa trzymaj się , z każdym dniem będzie lepiej
Michalowa - witaj w klubie, ja to samo czuję, że czas tak zapierdziela...a Bartuś jak widzi że rano jest poruszenie to juz czuje pismo nosem i płacze i marudzi, za mało mamy dla niego czasu, ale życie jest brutalne i co zrobić... ale są weekendy i wtedy przestawia się całkowicie, ze spanie z jedzeniem, na nic nie ma czasu jakby szkoda mu czasu na to było.
Jeśli chodzi o jogurty to mój uwielbia gratkę danona truskawkową.
A ja chciałabym się zapytać jaki rozmiar bucików kupujecie, bo ja dzisiaj kupiłam śliczne Nike przez allgero i roz.21 - przymierzałam mu wcześniej w sklepie i są trochę za duże, a Wy kupujecie takie akurat czy z lekką nadwyżką?
Witam
justa dobrze że u Oleńki osłuchowo w porządku powinno obejść siębez antybiotyku trzymajcie się
Michałowa ja też ostatnio mam doła pomimo tego że jestem w domu z Filipkiem mąż w niedzielę wyjeżdża zostaję sama wróci pod koniec czerwca :(
mam już trójkołowca Filuś zachwycony od rana go wożę i wsiada i wysiada ogólnie jest super stabilny mocny tylko ten kolor mi się nie podoba wiem sama go wybrałam ale w internecie kolory wyglądały mniej intensywne a tu taki pomarańcz rażący wzięłam zielono pomarańczowy no cóż przyzwyczaję się
a co do stópki to Filip teraz ma na styk 23 mam zamiar mu kupić jakieś fajne wyjściówki będę brać 24 Filusia stopy i dłonie są bardzo duże
miłego dnia dziewczynki:)
justa dobrze że u Oleńki osłuchowo w porządku powinno obejść siębez antybiotyku trzymajcie się
Michałowa ja też ostatnio mam doła pomimo tego że jestem w domu z Filipkiem mąż w niedzielę wyjeżdża zostaję sama wróci pod koniec czerwca :(
mam już trójkołowca Filuś zachwycony od rana go wożę i wsiada i wysiada ogólnie jest super stabilny mocny tylko ten kolor mi się nie podoba wiem sama go wybrałam ale w internecie kolory wyglądały mniej intensywne a tu taki pomarańcz rażący wzięłam zielono pomarańczowy no cóż przyzwyczaję się
a co do stópki to Filip teraz ma na styk 23 mam zamiar mu kupić jakieś fajne wyjściówki będę brać 24 Filusia stopy i dłonie są bardzo duże
miłego dnia dziewczynki:)
Cześć babeczki!
Mi już lepiej ;-). Mam kochanego męża jednak ;-)))) Wczoraj wróciłam zpracy i powiedział, że nie mam nic robić tylko relaksować się z Lenką. Zrobił obiad, posprzątał po i w miedzy czasie remont robił ;-) - robimy w końcu pokoik Lenki.
Także jedynie wstawiłam i rozwiesiłam pranie, a ręsztę czasu od godz. 16;30 spędziłam z Lenką ;-). Moja córeczka pięknie nauczyła się puszczać oko i tańczyć "kółko graniaste" - super robi "bam" w odpowiednim momencie ;-).
No i jakoś tak mi się lepiej zrobiło...o 21 Lenka zasnęła a my z mężem włączyliśmy sobie film i wypiliśmy drineczka ;-). Lenka też dziś trochę lepiej spała - do 4 u siebie w łóżku i potem u nas.
Buciki Lenka ma r.21.
Mi już lepiej ;-). Mam kochanego męża jednak ;-)))) Wczoraj wróciłam zpracy i powiedział, że nie mam nic robić tylko relaksować się z Lenką. Zrobił obiad, posprzątał po i w miedzy czasie remont robił ;-) - robimy w końcu pokoik Lenki.
Także jedynie wstawiłam i rozwiesiłam pranie, a ręsztę czasu od godz. 16;30 spędziłam z Lenką ;-). Moja córeczka pięknie nauczyła się puszczać oko i tańczyć "kółko graniaste" - super robi "bam" w odpowiednim momencie ;-).
No i jakoś tak mi się lepiej zrobiło...o 21 Lenka zasnęła a my z mężem włączyliśmy sobie film i wypiliśmy drineczka ;-). Lenka też dziś trochę lepiej spała - do 4 u siebie w łóżku i potem u nas.
Buciki Lenka ma r.21.
Michałowa i oby tak dalej jednak jak mąż blisko to inne życie :)
co do piosenek to Filip uwielbia tańczyć woogie boogie robi wszystko jak w piosence tak samo do przodu podnosi rączki mach okręca się klaszcze fajnie to wygląda
ale te nasze dzieciaczki zabawne i coraz to mądrzejsze
Filip potrafi pokazać wszystkie części ciała uczę go coraz to trudniejszych np ,kostki, brwi rzęsy itp to co jest w pokoju też pokaże ślicznie mówi codzień cośnowego dzisiaj od rana powtarza literkę sssss a wczoraj ciągle mówił tam
dobre jak wczoraj zaszliśmy do urzędu na ścianie wisiał krzyż Filip zaczął krzyczeć i mi pokazywać i oczywiście przeżegnał się ludzie byli zdziwieni że taki bąbel już potrafi
co do piosenek to Filip uwielbia tańczyć woogie boogie robi wszystko jak w piosence tak samo do przodu podnosi rączki mach okręca się klaszcze fajnie to wygląda
ale te nasze dzieciaczki zabawne i coraz to mądrzejsze
Filip potrafi pokazać wszystkie części ciała uczę go coraz to trudniejszych np ,kostki, brwi rzęsy itp to co jest w pokoju też pokaże ślicznie mówi codzień cośnowego dzisiaj od rana powtarza literkę sssss a wczoraj ciągle mówił tam
dobre jak wczoraj zaszliśmy do urzędu na ścianie wisiał krzyż Filip zaczął krzyczeć i mi pokazywać i oczywiście przeżegnał się ludzie byli zdziwieni że taki bąbel już potrafi
Dziewczyny jak nie urok to s****zka!
Moja starsza córa zawołała mnie dzisiaj do łazienki po kąpieli aby mi pokazać
wysypkę... nie wiem co to jest ale coś mi to pachnie ospą wietrzną:-/
Ja i mąż chorowaliśmy jako dzieci, więc nam nic nie grozi ale jest jeszcze Zuzia. Jutro z Karolą idę do lekarza i będę miała 100% pewności a to czy Zuziol się zaraził to się okaże za 2-3 tygodnie.
Moja starsza córa zawołała mnie dzisiaj do łazienki po kąpieli aby mi pokazać
wysypkę... nie wiem co to jest ale coś mi to pachnie ospą wietrzną:-/
Ja i mąż chorowaliśmy jako dzieci, więc nam nic nie grozi ale jest jeszcze Zuzia. Jutro z Karolą idę do lekarza i będę miała 100% pewności a to czy Zuziol się zaraził to się okaże za 2-3 tygodnie.
Ja przed chwilą zadzwoniłam do mojej przychodni i u nas za darmo. Pytałam czy radzą szczepić czy nie ale taka wymijająca odpowiedź. Ani tak ani nie. No ale powikłania po ospie rzeczywiście straszą. A z drugiej strony trafia do mnie argument już nie pamiętam której z Was, że zachoruje jako dorosła kobieta nie daj Boże w ciąży... Aaa jakie to są trudne decyzje.