Widok

GRUDNIOWE MAMY 2010. CZ 34

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Już czas myślę, witam w nowym :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
DZIEKI ZA ODPOWIEDŹ. o smoczki to chodziło mi że chyba co 3 miesiące powinno się wymienić, nasz to już ma taka dużo dziurę, sama sie zrobiła, pijemy kaszki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też myślama o jakims swoim interesie ale niestety narazie nie ma funduszy a do wszystkiego potrzebne sa :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze rzeczywiscie nieciekawie z malutkim;/ kolezanka ma chyba podobny problem ze swoim synkiem, 2 miesiace straszym od naszych dzieci. Ciagle problemy z jelitkami i brzuszkiem, od urodzenia, juz dawala pelno lekow i malo co pomaga, robili usg i wyszlo ze maly ma pelno gazow w jelitkach, biedny meczy sie budzi sie w nocy po kilka razy, steka i dopiero baki ida, mleko juz kilka razy zmieniali teraz sa na bezlaktozowym, i nie wiadomo co to;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My juz dawno nie wyparzamy smoczkow ani butli, tylko myje plynem w goracej wodzie, stwierdzilam ze i tak ciagle cos bierze do buzi, raczki tez brudne bo przeciez wszystko dotyka wiec wyparzanie nie ma sensu:) a te trojprzeplywowe o mamy chyba od 3 miesiecy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anka co masz na mysli piszac czy czesto o smoczkach? Ja mam 2 butle, jedna do mleka druga do picia i w obu smoczek trojprzeplywowy.

Mleka mala wypija 2 razy po 240ml wody plus mleko plus kaszka.

a z jedzeniem to roznie,
7-8 sniadanko poloterej parowki, jajecznica z 2 jajek plus buleczka, czasem sama kanapka, czasem tylko szyneczke zje to wtedy jeszcze danio

11-12 mleko

16 obiadek, najczesciej zupka, kawalek kurczaczka, rybki na parze, warzywka duszone

17-18 owoce, danio czasem nic

19-20 mleko

a w miedzy czasie buleczka, troche pociumka, biszkopcik, flips, krakers, ostatnio jej strasznie zasmakowaly sunbites takie ciasteczka krakersy solone, to zje moze 2,3, no i picie, glownie woda czasem soczek rozcienczony, mala pije naprawde bardzo duzo kilka pelnych butli 260ml dziennie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anka - kurcze, niedobrze. Zdrówka dla synka. Co ona ma z jelitami?

Moja je mleko 1 x dziennie - rano z 180ml wody + 6 miarek mleka. Wieczorem ok 250-300ml kaszki mleczno-ryżowej. W dzień jeszcze jogurt nat. lub pół zje. Opórcz tego śniadanie - jajko, parówka lub kanapka, obiad - ok 200-250 ml zje, owoce i jakieś flipsy.

Co do smoczka się nie wypowiem, bo jeszcze nie zmianiałam. Lenka je dopiero od niecałych 3 m-cy mleko z butli i póki co z tego samego - oczywiście mytego i wypazanego hehe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powodzenia w interesach. Na początku nie będzie łatwo, ale do odważnych świat należy, choć tak szczerze nie będzie to łatwy kawałek chleba, musi być to dobra lokalizacja, a lokalizacja dobra to drogi lokal, trzeba włożyć w to duży wkład. Trzymam kciuki.

Natomiast u nas nie specjalnie, cały czas chorujemy, brak apetytu. Ciżko ze snem. W usg brzuszka wyszło że mały ma powiększone węzły chłone, czyli stan zapalny, wzielismy się zaliczenia jelit, w tym samym czasie doszedł kaszel i wirusówka, mały mi strasznie podupadł, tak mało je, wszsytko trzeba wciskać, jest taki słabiutki.

Dzisiejsza noc to koszmar, mały budził się co chwilę, krzyczał, nie spał z 3godz. 1.30-4.30, koszmar, jak zasnął to i tak co chwilę się przebudzał, już nie mam siły na walkę z chorobami i z brakiem snu.

Jak wygląda u Was z jedzeniem ile Wasze dzieci jedzą, ile razy dajecie mleko.

Czy często zmieniacie smoczki w butelce?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam gdzie bym bardzo chciała pracować - to mnie nie chcą... lubię swoją pracę - ale jej nie kocham ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie tez niestety jak narazie zmarnowane szkoly i kursy, skonczylam nauczanie jezykow obcych j. francuski ale nauczycielka nie chce byc, pozniej policealna szkola kosmetyczna, ale kosmetyczka tez nie chce zostac i w sumie nie wiem co bym chciala robic zeby sie tak na 100% w tym spelniac...marzeniem byla zawsze swoja kawiarnia, pub, takie miejsce spotkan, zeby miec kontakt z ludzmi, bo nie wyobrazam sobie siebie w pracy za biurkiem, ze sztywno ustalonymi regulami, z narzuconym ubiorem i z niedaj Boze zwariowanym szefem nad glowa;/ teraz od kiedy mam Laure tak jak juz pisalam mysle o miejscu dla mam i dzieci...ale ciezko samemu sie cos za takiego zabrac, moze jak Lidce sie uda to i mnie to zmobilizuje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Michałowa nie zmarnuj kursów z czasem wszystko się zapomina a w dziedzinie kosmetologii wszystko idzie do przodu co raz to są nowe techniki i trzeba się doszkalać możesz do klientów dojeżdżać robić makijaże paznokcie super sprawa
moja szwagierka właśnie robi kolejne kursy i chce otworzyć swój gabinet też się waha i myśli bo przecież tego wszędzie pełno ale jak nie spróbuje to nie będzie wiedziała ja jej kibicuję i namawiam że warto spróbować
też tak zastanawiam się że może zaczęłabym z nią ale ja nic nie umiem i musiałabym się szkolić no i też tak myślę i myślę
nasza działalność jest ok ale tylko sezon a chciałabym mieć coś na cały czas
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja pierdziu no nic działam! :) Mąż też otwierał sklep mooryzacyjny to nic nie wiedział o samochodach a teraz to chodzący komputer :) Jakoś to będzie, najważniesze to dofinansowanie bez tego nie damy rady. Trzymajcie kciuki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lidka - jak będzie w Pruszczu to my z Hanią, na bank wpadniemy - widzisz masz dodatkową klientkę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lidka - musisz działać. Dowiedz się gdzie, co i jak. Jak dostaniesz dofinansowanie, to już na 100% musi się udać ;-). Najważniejsze to dobry punkt. Myslałam o tym wczoraj - nie jest to łatwy biznes, bo jednak ceny nie mogą być za wysokie, a nakłady duże (miejsce przyjazne dzieciom, zabwki itd.), ale jak się rozwinie to będzie super sprawa. I możesz pracować z Madzią na oko, że tak powiem ;-).

Ja chętnie bym do Ciebie przyszła - ale do Pruszcza nie dam rady ;)))

Kurcze też bym coś chciała swojego, ale co? Wszytsko już jest. Ale z drugiej strony ludzie otwierają coś co już jest i mimo wszytsko zarabiają na tym.

Ja miałam działać w wizażu, kursy zrobione, zainwestowałam ponad 2 tys. w kosmetyki profesjonalne i d*pa wyszła. Zaszłam w ciążę (nie żałuję heheh) i wolałam już się nie forsować - jednak kufer waży, i stanie na nogach itd. I odpuściłam. Potem z małą Lenką tez prawie nic nie robiłam, bo bałam się umawiać na malowanie - nie wiedziałam czy będę miała ją z kim zostawić. A teraz część kosmetyków straciła ważność ;-). Ale chyba zainwestuję ttochę w reklamę, zacznę coś robić w tym kierunku i kupię nowe podkłady itd. ALe to tylko hobby i sposób na małe dorobienie do pensji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też zawsze jestem za działaniem, od kwietnia tez mąż prowadzi działalność i jest dobrze. A żeby zacząć rzucił dobrze płatna pracę ale było warto. Znam tez inne przypadki... działalności, które wydaja się super a jakos nie idą... Ale nie można się zrażać. Ja do Twojej kawiarenki na pewno przyjdę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dodajecie mi wiary, mąz ją odbiera a wy dajecie :) Co gdy Madzia zachoruje, ile dla animatorki, przedszkole, wynajem sali. Własny biznes to sporo energi. Zwykła praca po godzinach masz spokój a tu trzeba o to cały czas zabiegać, pielęgnować. Jeśli uda się zdobyć dotację to uznam to za znak :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam w nowym :)

Lidka trzymam kciuki fajny pomysł :)

Ja szczepiłam małą w styczniu żadnych powikłań nie miała. Na meningokoki też szczepię. Patrycja jest zaszczepiona na wszystko co możliwe prócz rota i ospy.

Na ospę nie szczepię
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lidka super pomysł działaj dziewczyno jak nie spróbujesz będziesz żałować
my też niedawno otworzyliśmy wypożyczalnię kajaków na początku fakt nie było łatwo ale z czasem coraz lepiej coraz więcej chętnych i teraz jest całkiem nieźle (szkoda tylko że lato takie krótkie)
zawsze wszystkich namawiam na własny biznes
trzymam kciuki jestem pewna że dasz radę

my szczepiliśmy w lutym nie mieliśmy powikłań
a i u nas choroby już trzy dni boli mnie gardło tak się boję że zarażę Filipa on taki wrażliwy ehh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mysle ze najpierw trzeba zrobic dobry biznesplan, policzyc wklad i dochod i sie okaze czy sie wyjdzie na swoje. Wiadomo ze na poczatku nie bedzie szalu ale z czasem...poczta pantoflowa sie rozniesie ze fajnie itp i moze sie udac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Dziewczyny. No kurcze sama nie wiem, boję się ale jakoś czuje, że to by się wszystko jakoś może udało. Jedno mnie martwi faktycznie, to trzeba utrzymać a z tego co czytałam to pierwsze co interesuje mamy to faktycznie ceny. No i ciężko będzie. Utrzymać lokal, animatorkę, rozszerzać ofertę itd itd a jednocześnie serwować np kawkę i ciasto za 12-15 zł. Zakładając że przyjdzie z 10 kobiet dziennie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas tez bez powilkan, na szczescie:) a teraz chyba bedzie ospa? Szczepicie na ospe? ja jeszcze bym chciala na meningokoki, czy ktoras z Was szczepila?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

do góry