Widok
Cześć,
dzieciątka sliczne - rosną az milo patrzeć! Takie usmiechniete i szczęśliwe.
Muszelka - musze Cię uspokoić. Ja też mam ten sam klopot z guzkami koło obojczyka. Juz mam diagnozę. Chirurg to ostateczność.
Prawdopodobnie Twoje maleństwo tez ma niepozadany odczyn poszczepienny. Ja chodziłam od lekarza do lekarza - chirurg na IP w szpitalu, onkologia, usg, pulmunolog.
Jak chcesz moge podac namiary na dobrych lekarzy! Nie martw się i nie daj tego ruszac chirurgowi jeśli nie wiadomo co to jest.
Jak masz pytania pytaj, chetnie pomogę.
dzieciątka sliczne - rosną az milo patrzeć! Takie usmiechniete i szczęśliwe.
Muszelka - musze Cię uspokoić. Ja też mam ten sam klopot z guzkami koło obojczyka. Juz mam diagnozę. Chirurg to ostateczność.
Prawdopodobnie Twoje maleństwo tez ma niepozadany odczyn poszczepienny. Ja chodziłam od lekarza do lekarza - chirurg na IP w szpitalu, onkologia, usg, pulmunolog.
Jak chcesz moge podac namiary na dobrych lekarzy! Nie martw się i nie daj tego ruszac chirurgowi jeśli nie wiadomo co to jest.
Jak masz pytania pytaj, chetnie pomogę.
Cześć dziewczyny,
Po pierwsze piękne maleństwa :)
Justa dasz radę nic się nie martw :)
Aniewa mój też płakał na brzuszku ale teraz jak go ćwicze od ponad tygodnia to jest o niebo lepiej. Pisałam wcześniej, że jak go przewracałam na brzuszek to kładł głowę na bok i płakał. Teraz go zanim położe na brzuszek to noszę go w pozycji "samolot" mąż coś do niego mówi i mały trzyma główkę i tak kilka razy. Po chwili kładę na brzuszek jak marudzi to przewracam i rozśmieszam i znowu powtarzam kilka razy. I widze dużą poprawę teraz bardzo wysoko trzyma główkę już długą chwilę. Tylko ma jeszcze problem bo nie wie do końca co z rękami robić i nogami i trochę mu taka kołyska wychodzi czasami ale myślę, ze to już kwestia czasu.
Po pierwsze piękne maleństwa :)
Justa dasz radę nic się nie martw :)
Aniewa mój też płakał na brzuszku ale teraz jak go ćwicze od ponad tygodnia to jest o niebo lepiej. Pisałam wcześniej, że jak go przewracałam na brzuszek to kładł głowę na bok i płakał. Teraz go zanim położe na brzuszek to noszę go w pozycji "samolot" mąż coś do niego mówi i mały trzyma główkę i tak kilka razy. Po chwili kładę na brzuszek jak marudzi to przewracam i rozśmieszam i znowu powtarzam kilka razy. I widze dużą poprawę teraz bardzo wysoko trzyma główkę już długą chwilę. Tylko ma jeszcze problem bo nie wie do końca co z rękami robić i nogami i trochę mu taka kołyska wychodzi czasami ale myślę, ze to już kwestia czasu.
Aniewa, ja tez martwie się oczkami Miłosza, tym bardziej, ze sama jak byłam mała miałam ten problem, wszystko jest do wyprowadzenia. do okulisty wybrac sie najlepiej po 3 miesiacu, do tego czasu - czasem i dłuze - niemowleta moga miec lekkiego zezika. jak ustalisz dobrego okuliste, daj prosze znac. podobno na zabiance jest specjalna okulistyczna klinika.
aniewa, moja też nie lubi leżeć na brzuszku, zaczyna stękać i popłakiwać, ale staram się ją powolutku przyzwyczajać do tej pozycji.
A co do oczu, to tu masz link do artykułu, który może Cię uspokoi:
http://abczdrowie.pl/choroby-oczu-u-niemowlat
Mojej czasami ucieka jedno oczko ale narazie staram się tym nie przejmować w przyszłym tygodniu idziemy na szczepienie to zapytam pediatry co i jak... u mnie jest troszkę inna sytuacja, ponieważ mój mąż, miał w dzieciństwie zeza rozbieżnego i Zuzia mogła odziedziczyć to po nim... ale wydaje mi się, że to oczko z dnia na dzień ucieka coraz mniej.
A co do oczu, to tu masz link do artykułu, który może Cię uspokoi:
http://abczdrowie.pl/choroby-oczu-u-niemowlat
Mojej czasami ucieka jedno oczko ale narazie staram się tym nie przejmować w przyszłym tygodniu idziemy na szczepienie to zapytam pediatry co i jak... u mnie jest troszkę inna sytuacja, ponieważ mój mąż, miał w dzieciństwie zeza rozbieżnego i Zuzia mogła odziedziczyć to po nim... ale wydaje mi się, że to oczko z dnia na dzień ucieka coraz mniej.
Aniewa, a jak idzie pobudzanie laktacji? ja walczę, po każdym jedzeniu Szymka ściągam jescze co sie da, ok 60 ml i jak jest glodny nastepnym razem to daje to sciagniete a ja scigam znowu (bo on nie wyciaga wszystkiego a chce jesc i sie wkurza)..troche to uciążliwe, ale jakos daje rade i nawet moj prawy cycek zaczal lepiej pracowac:))
jejku...aż miło się patrzy na dzieciaczki...słodziaki kochane!!
no proszę i kolejna panna jak ładnie podnosi głowkę...
dz. za pocieszenie.ale ja się martwię ze moja w ogole się nie nauczy, bo ona od razu w ryk i wtedy mamusia ją odwraca:/ ale nie moge sluchać tego placzu:(
no i mam problem... poleccie proszę dobrego okuliste (dzieciecego :p)
wdaje mi sie ze moja mala...nie patrzy rownolegle, lecz jedno oczko ucieka bardziej w kierunku noska...muszę jak najszybciej to zdiagnozowac, jesli to zez.to trzeba cos z tym zrobic...
szkoda..bo to taka moja sliczna dziewczynka :(
no proszę i kolejna panna jak ładnie podnosi głowkę...
dz. za pocieszenie.ale ja się martwię ze moja w ogole się nie nauczy, bo ona od razu w ryk i wtedy mamusia ją odwraca:/ ale nie moge sluchać tego placzu:(
no i mam problem... poleccie proszę dobrego okuliste (dzieciecego :p)
wdaje mi sie ze moja mala...nie patrzy rownolegle, lecz jedno oczko ucieka bardziej w kierunku noska...muszę jak najszybciej to zdiagnozowac, jesli to zez.to trzeba cos z tym zrobic...
szkoda..bo to taka moja sliczna dziewczynka :(
To i ja pochwale sie jak Lenka ładnie trzyma głowę ;-).
Lenka lubi patrzeć przez okno ;-)

Uploaded with ImageShack.us
Lenka lubi patrzeć przez okno ;-)

Uploaded with ImageShack.us
A to moj sliniacy sie Szymonek, oczywiscie trzymany z tylu
moj tez kruszynka-jak mial 3 mies i 6 dni to wazyl 6065(ale lekarka mowi ze ok, to 25 centyl), wzrost ok65cm

Uploaded with ImageShack.us
moj tez kruszynka-jak mial 3 mies i 6 dni to wazyl 6065(ale lekarka mowi ze ok, to 25 centyl), wzrost ok65cm

Uploaded with ImageShack.us
