Widok
Na Zaspie tez możesz rodzic tam też jest dobra opieka , diety w razie co mają różne. W uck wiem że np.wczesniski rodza albo wieloraczki jak będzie takich dużo przypadków to nikt Cię nie weźmie z cukrzyca ciążowa bo to mała dolegliwość np. przy trojaczkach. W Wojewódzkim w Gdańsku głównym jest najgorzej jeśli chodzi o warunki. W uck dużo spoza Gdańska tez chce rodzic bo to najnowszy szpital. Ja wolę rodzic na zaspie bo też ma 3 stopień referencyjnosci a w uck ktoś z dużymi powikłaniami albo ciąża wieloracza bardziej może potrzebować miejsca do rodzenia niż ja.
Do rodzenia najlepiej jakaś koszula u góry rozpinana ciemna a jak będziesz mieć cesarkę to na golasa i tak będziesz.
Do rodzenia najlepiej jakaś koszula u góry rozpinana ciemna a jak będziesz mieć cesarkę to na golasa i tak będziesz.
Polecam jakiś ciemny zwykły tshirt męża . 2 razy tak zrobiłam, z polecenia innych doświadczonych mam wzięłam ten pomysł. Super się sprawdził. Wygodnie, luźno, ciuch za darmo. Wybierz taki co mąż nie nosi, to nie będzie szkoda wyrzucić po porodzie. Nie wyobrażam sobie za to rodzić w tych koszulach do karmienia. Długie i pałętają się między nogami. Koleżanki, które tak rodziły odradzały mi taki wybór.
właśnie tego się boję, ze w UCK nie będzie miejsca.. z tym ze mam cukrzycę ciążowa i chyba właśnie tam powinnam trafić jeśli chodzi o referencyjnosc szpitala. Także zobaczymy.
Słuchajcie a mam jeszcze jedno pytanie,
W czym rodziłyście? Wiem ze najlepiej chyba w koszuli odpinanej od góry do dołu? Może ktoś coś poleci? Bo nie mam pojęcia a nie chce wydawać 100zl bo pewnie koszula pójdzie do kosza po porodzie hmmm
Słuchajcie a mam jeszcze jedno pytanie,
W czym rodziłyście? Wiem ze najlepiej chyba w koszuli odpinanej od góry do dołu? Może ktoś coś poleci? Bo nie mam pojęcia a nie chce wydawać 100zl bo pewnie koszula pójdzie do kosza po porodzie hmmm
Ja rodziłam w UCK 10 miesięcy temu i gdybym była znowu w ciąży to kolejny poród tylko tam. Nie wiem jak to wygląda w czasie pandemii ale kiedy ja rodziłam wszystko było na bardzo wysokim poziomie i właściwie jedyny zarzut był taki że nie dali mi poduszki na porodówce ale to jest pierdoła. Poza tym bardzo pomocne położne i świetne warunki już za sali poporodowej, bardzo wygodne prywatne łazienki w salach i parawany wokół łóżek jak sala jest dwuosobowa więc nikt nie musiał mnie oglądać na przykład z laktatorem. Jedzenie takie sobie ale to też mały problem bo mąż dowoził co chciałam. Bardzo polecam.