Widok
Groszówki do skupu złomu ?
Mojej kuzynki syn podobno co jakiś czas idzie z workiem groszówek do skupu złomu i sprzedaje ,nie ma za to kokosów ale dzieciak zawsze do skarbonki coś wrzuci ,moje dziecko ma dużą siatkę groszówek ,a po za tym w każdym pomieszczeniu w naszym domu uzbierało by się więcej .10 gr,20 gr oddaje w szkole na akcje Kupa Grosza a te złote leżą i może faktycznie skupują takie grosze ,może ktoś z Was wie.
"a potem panie w sklepie winne non stop grosza a przyjąć zapłatę w groszach nie łaska ." a to działa w dwie strony jak mi klienci "rzucają" taką walutą to jest ok nie robię problemów ale jak zdarzyło się że nie miałam 5-10 i 20 groszówek i wydawałam 20-30 groszy po 1-2 grosze bo naprawdę nie miałam to klienci którzy mi takie złoto rzucali byli oburzeni i twierdzili że robię to po złości ale ja miałam to w d....i mówiłam jak pan mi dawał takie cuś to ja nie marudziłam i przyjmowałam pomimo że mogłam powiedzieć że nie a jak ja panu daję bo nie mam jak inaczej to foch.Tak więc nie tylko kasjerki/ekspedientki są be i nie przyjmują ,klienci nic lepsi .
No widzisz ja należę do klientów ,którzy nie marudzą ,jak Pani w sklepie wydaje mi drobniaki no cóż trudno ,wierzę że naprawdę nie ma jak mi wydać tylko takimi drobnymi ,ale bardzo dużo razy trafiło mi się ,że Pani powiedziała że nie przyjmuje" żółtych " bo nie będzie liczyć ,nie sprzeda mi towaru ,ale kurcze nie kłócę daje na luz i inny pieniądz i tak oto uzbierały się klepaki ,a w wielu sklepach jest tak że ekspedientka winna grosz ,czy dwa ,widać że albo mało ludzi płaci żółtkami ,albo po prostu w sklepie ich nie chcą przyjmować bo maja liczenia .
szok... jak za komuny.Ja na miejscu tej babki zostawiłabym te wafelki z uśmiechem na ustach mówiąc.. mam nadzieję, że za odniesienie tych wafelków pani zapłacą albo poszłabym od razu do kierownika. Chamstwo trzeba tępić.
Tak a propo, a może tamta babka czekała na rente/emeryture/pensje i wygrzebała z " domowych odpadów" te grosze...a goscie się zapowiedzieli.
Jacy ludzie są " podli"....
Tak a propo, a może tamta babka czekała na rente/emeryture/pensje i wygrzebała z " domowych odpadów" te grosze...a goscie się zapowiedzieli.
Jacy ludzie są " podli"....
Jak dla mnie sztuczny problem.
Ja tez zbieram grosze do skarbonki, a jak uzbieram 10zł segreguję i idę wymienić na "grube" do sklepu. Zawsze po 10zł bo cieżkie te drobniaki i nie chce się nosić:)
Nigdy nikt mi nie odmówił, babeczki nawet się cieszą że drobne przyszły:)
Oczywiście zawsze najpierw się pytam czy mi wymienią. Kolęduję po różnych sklepach i nie ma problemu.
Za to jak próbowałam w banku to był za***sty problem. Kazali mi umówić się na dzień i godzinę bo to musi ktoś policzyć i musi mieć czas i uprawnienia do kasy i w ogóle niewykonalne.
No komedia jakaś! Dałam sobie spokój z bankiem i chodzę po sklepach.
Wystarczy systematycznie wymieniać i po kłopocie:)
Ja tez zbieram grosze do skarbonki, a jak uzbieram 10zł segreguję i idę wymienić na "grube" do sklepu. Zawsze po 10zł bo cieżkie te drobniaki i nie chce się nosić:)
Nigdy nikt mi nie odmówił, babeczki nawet się cieszą że drobne przyszły:)
Oczywiście zawsze najpierw się pytam czy mi wymienią. Kolęduję po różnych sklepach i nie ma problemu.
Za to jak próbowałam w banku to był za***sty problem. Kazali mi umówić się na dzień i godzinę bo to musi ktoś policzyć i musi mieć czas i uprawnienia do kasy i w ogóle niewykonalne.
No komedia jakaś! Dałam sobie spokój z bankiem i chodzę po sklepach.
Wystarczy systematycznie wymieniać i po kłopocie:)
powinni wszystko poniżej 10 gr zlikwidować...i wbrew pozorom ceny nie pójdą do góry i my nic nie stracimy, ceny zostaną jakie są, kasa sama będzie zliczac i przy rachunku 10zł 52gr zaokrągli w dół do 10,50 a przy 10zł56gr w górę na 10.60 - raz "dołożysz" raz dostaniesz gratis...z karty i konta będzie ściągać co do grosza - problem z małymi drobnymi się skończy.
Madness is the gift, that has been given to me!!