Widok

Grzyby!

Hobby Hydepark Temat dostępny też na forum:
Nie będę zaczynał wątku od "yyyy...".. no i stary się przeterminował (za długo się ładuje) :D

Ciepło i mokro. Faceci to lubią.. grzyby też :D

Zatem krótkie żołnierskie pytanie do BMtF: (a w zasadzie prośba o raport ;)

Jak to wygląda u Cię?

Nadanżasz? ;)

--
Jesli ktoś ma info z innych regionów, to oczywiście mile widziane :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 21

Jeżeli zostawiłaś tylko kapelusze, to dedukuję, że są duże. Gdyby byłe małe cięłabyś całe. Trzeba wiec tak - ususzyć kapelusze w całości. potem odczekać jakieś 2-3 miesiące, aż przyjdzie mroźna i śnieżna zima. Wtedy wyciągnąć te ususzone kapelusze, zalać je wrzątkiem, leciutko podgotować, wyjąc i osączyć. i te obgotowane uprzednio suszone kapelusze obtaczać w mące, jajku i bułce i smażyć na złoto. Podawać z dobrym czatnejem śliwkowym, ale keczup tez da radę.

A jeżeli te kapelusze musza być koniecznie marynowane, to ja używam zalewy 1% z octu jabłkowego. Nie wymyśliłem nic lepszego. Jednak opieńka jako marynowana zakąska jest taka sobie, na głowę (kapelusz?) bije ją muchomor rdzawobrązowy, płachetka albo maślak.
Ja nadmiar opieńkowych kapeluszy po prostu blanszuję, porcjuje i mrożę. Jako zimowy dodatek do dań - sosów, farszów, jajecznicy - zdaje egzamin.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Więc tak :) Ponieważ nie ma grzybów w ogóle (zwykle mam u siebie w obejściu, pod drzewami i w promieniu 300 m) widok takiej ilości grzybów, jakichkolwiek musi wywołać chęć posiadania. Wycięłam całą michę i dokonałam bardzo starannej selekcji. Tak, chcę je zamarynować do pochrupania.

Ps
Muchomor? Mój Tata wolałby żebym TE (opieńki) muchomory wywaliła bo będzie musiał dzwonić kontrolnie dwa razy dziennie czy żyje :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Opieńki są klasyfikowane jako trujące w stanie surowym. Faktycznie, u niektórych osób po zjedzeniu surowych wywołują wstrząs i objawy zatrucia. Po obgotowaniu są si. Chociaż część badaczy upiera się przy twierdzeniu, że istotne jest, czy opieńka zaatakowała roślinę iglastą, czy liściastą. Te z pni drzew iglastych są uważane za lepsze dla ludzkiego organizmy, a te z pni drzew liściastych mogą powodować sensacje.

Z muchomorami nie ma takich pierypałek - albo trujący, albo jadalny. A z tych trujących - albo na śmierć, albo nie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ha... Opieńki rosły na starym pniu iglastego :)
Na śniadanie, standardowo 2 jajuszka + radio.

Ps
Ja to jestem takim Muchomorem ;) albo wszystko albo nic. Albo na śmierć albo nie ha ha ha
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja wczoraj pół koszyka w okolicy Kościerzyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uprzejmie donoszę, są grzyby. Większe robaczywe ale małe zdrowe i śliczne.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Na zachodnim pomorzu grzyby były. Obecnie widac podgrzybki, a i kurki były. Do tej pory sprzedaja po ryneczkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

To przeczytawszy, uzbroiłam się w psa i chesterfielda, i wyszłam za siatkę.
Widać, że wczesną porą szlaki przecierane systematycznie.
Tak czy siak, kolacja z maślaków będzie. Sweter przydał się zamiast koszyka.
Młode grzyby. Zdrowe.
To teraz czekam na rydze.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Grzybów jest mało , sfora człowieków ;) biega po lesie i wszystko kosi , można godzinę chodzić i nic nie znaleźć, aczkolwiek ostatnio trafiłem na grzybnię na obszarze 10 x30 metrów uzbierał się koszyk podgrzybków młode nierobaczywe ;D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Lukri,
U Ciebie maślaki w swetrze a u mnie podgrzybki w szalu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wicie co? Zdawa mi się, że trza ruszać w las.
Nawet jeśli nie jest za duzo, to coś powinno być.
Księżyc jest w I kwadrze. Ziemia rano i wieczorem jest mocno wilgotna.
A przed chwilą, na spacerze z suką, na typowej psiej sr*lni, zauważyłem całe stada grzybów.
Podobne z wyglądu do płachetek, tyle, że nieco mniejsze. Nie są to płachetki. Nie mają pierścienia i zupełnie nie ten biotop (chyba). Manson by pewnie wiedział, co to za psiary.
Ale nigdy w tym miejscu takiego wysypu grzybów nie widziałem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Musi, nie ma co czekać, trzeba uciekać ... jutro, z rana :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

W rezerwacie czejenów, gdzie mleko nadal się zsiada, nie można płacić visą i nie dostaje się paragonów, kurki się już skończyły. Jest bardzo dużo opieniek, trochę gąsek, sporo podgrzybków, a w jednym czy dwóch miejscach piękne prawdziwki i czerwone koźlarze. Szukałem kani na schabowe i ciężka sprawa z tym. Jak znalazłem to pani zaczęła zachwalać, ze dzisiaj zebrane. Ale spostrzegłem, że mają futerko od spodu i powiedziałem, że to przecież nie kanie. Pani zapytała, czy ona kledykolwiek stwierdziła, że to kanie. No nie. Nic takiego nie powiedziała. Konkludując, jak tylko podłoga mi wyschnie to po raz pierwszy w życiu skosztuję sarniaków. Pudełko 8 zł kosztuje. Warto wspomagać naszych czejenów choć naklejek wymienialnych za słodziaki nie dają. Benzyna na wyprawę na grzybobranie i tak was drożej wyjdzie. Choć z drugiej strony zdaję se sprawę, ze nie o to chodzi by złowić króliczka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

poranna mgła osiadła, temperatura powyżej 10 stopni, grzybnia się ruszyła, pojawiły się maślaczki i to na tyle, reszty nie widać, zresztą po ubiegłorocznym wysypie trudno się spodziewać jakiegoś szału w tym roku https://www.ted.com/profiles/11029675
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

sa∂yl
2016-07-31 00:15:28
Nie będę zaczynał wątku od "yyyy...".. no i stary się przeterminował (za długo się ładuje) :D

Ciepło i mokro. Faceci to lubią.. grzyby też :D

Zatem krótkie żołnierskie pytanie do BMtF: (a w zasadzie prośba o raport ;)

Jak to wygląda u Cię?

Nadanżasz? ;)

--
Jesli ktoś ma info z innych regionów, to oczywiście mile widziane :D
Sobota 20.10.18r - 10 zdrowych prawdziwków, maślaki i niewyrośnięta kania.
http://alejak.pl/grzyby.html
http://alejak.pl/images/kania.jpg
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Sobota ok 100-120 podgrzybków , ponad połowa robaczywa , 3 maślaki zdrowe - tego robaki nie jedzą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja się od tego środowego wpisu przymierzam. Niestety... choróbsko mnie rozłożyło na kilka dni, zaległości w robocie się porobiły. Miałem mieć kilka dni wolnych na początku tygodnia, ale to marzenie. Jednak myślę, że koło środy-czwartku ruszę w las.
Dziś, katując się na działce, wyczaiłem, że grzybów rośnie w pip. Tam, gdzie wilgoć trzyma, bo generalnie ziemia jest u mnie cholernie przesuszona. Nawet zrębki, trzymane pod plandeką i regularnie moczone setkami litrów wody są z wierzchu suche jak pieprz.
Ale na sąsiedniej, praktycznie "niczyjej" działce, gdzie zielsko rośnie po kolana, poranna rosa wystarcza. Nawilża ziemię na jakieś 2-3cm i tyle grzybom styka. W porządnym lesie, z mchem, powinno być nie najgorzej.
Suka rano ze spaceru wraca mokra po grzbiet, mimo, że nie padało... ;)
Duże skoki temperatury miedzy dniem a nocą. Dziś rano o 6 miałem 2° na liczniku. A w dzień majówka. Stad intensywna kondensacja pary wodnej w nocy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Raport z dzisiaj:
Las mieszany z przewagą liściastego, między Gniewem a Nowym: sporo opieniek. Głównie starych. Trochę kań. Żadnych innych grzybów kapeluszowych (nawet trujaków).
Las iglasty pod Bydgoszczą: kompletnie zero jakichkolwiek grzybów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Korekta:
Tam, gdzie były opienki, spotkałem również coś co mogło być łuskwiakiem zmiennym lub hełmówką obrzeżoną.
Oba gatunki są podobne, szczególnie dla niewprawnego oka. A różnica jest spora - jeden jest jadalny, drugi trujący.
Wizerunek bywa zawodny. Zatem prośba do BMtF: jakiś istotny szczegół, nie do pomylenia, który różni te gatunki?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4

Nie da się bez badania mikroskopowego zarodników.
Kiedyś uważano, że hełmówka rośnie tylko na pniakach drzew iglastych (świerk), ale dzisiaj obalono już ten mit. Prawdą jest, że hełmówka fawozryzuje iglaste, podczas gdy łuskwiak liściaste (najchętniej różne betule). Jak ktoś zna oba gatunki to widząc je w biotopie oceni, ale ściętych nie odważyłbym się klasyfikować na oko.
Co prawda amanityny hełmówki nie są śmiertelnie trujące (przynajmniej ja sobie nie przypominam takiego przypadku), ale gdy leci z człowieka z obu stron, a przy okazji niszczy podroby - średnia frajda.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry