Widok
ja też mam ochotę na te kotlety ;)
albo na pastę jajeczną ze szczypiorkiem :P
nie wiem - jakoś tak mam, że jak widzę jajka na twardo ze szczypiorkiem (przekrojone na pół albo rozdziabane na pastę) to mi się kojarzy z wiosną :P (żółty i zielony) ;)
a teraz jestem już baaaardzo spragniona nowej pory roku ;P
albo na pastę jajeczną ze szczypiorkiem :P
nie wiem - jakoś tak mam, że jak widzę jajka na twardo ze szczypiorkiem (przekrojone na pół albo rozdziabane na pastę) to mi się kojarzy z wiosną :P (żółty i zielony) ;)
a teraz jestem już baaaardzo spragniona nowej pory roku ;P
Agusia, jak chodziłam do podstawówki, babcia czasem po szkole zabierała mnie do przedszkola (jest emerytowaną dyrektorką przedszkola), tam zawsze dostawałam podwójną porcję podwieczorka, a najlepsze co pamiętam to właśnie pasta jajeczna ;D A przy okazji jaka się czułam dorosła wśród tych przedszkolaków :D
Silje - robiłaś już? cieszę się, że Ci/Wam smakowały ;)
z nimi jest tak - widzisz, że to nie mięso, ale nie wiesz co ;) nikt z próbujących nie wpadł na to, że to marchewka ;) a jadła nawet mojej Mamy koleżanka, która nie lubi marchewki - do tego stopnia, że wybiera ją z zupy ;)
Kreska333 - daj znać jak Ci smakują :D
ja na dzisiaj i jutro zrobiłam "zielony makaron" ;) ale kotlety marchewkowe zrobię w przyszłym tygodniu (wczoraj skończyliśmy jeść zwykłe mielaki - zawsze robię na 2-3 dni)
z nimi jest tak - widzisz, że to nie mięso, ale nie wiesz co ;) nikt z próbujących nie wpadł na to, że to marchewka ;) a jadła nawet mojej Mamy koleżanka, która nie lubi marchewki - do tego stopnia, że wybiera ją z zupy ;)
Kreska333 - daj znać jak Ci smakują :D
ja na dzisiaj i jutro zrobiłam "zielony makaron" ;) ale kotlety marchewkowe zrobię w przyszłym tygodniu (wczoraj skończyliśmy jeść zwykłe mielaki - zawsze robię na 2-3 dni)