Widok
dokładnie!
jeżeli któreś z partnerów ma firmę ( no bo czemu zakładamy ze to facet) , proponuje intercyze a rzeczy których się wspólnie małżeństwo dorabia są zapisywane na tę druga osobę, to jest dopiero zaufanie!
swoja dorga jeżeli bym była mniej zasobna finansowo od męża sama zaproponowałabym intercyzę żeby dać mu dowód swojej bezinteresowności
jeżeli któreś z partnerów ma firmę ( no bo czemu zakładamy ze to facet) , proponuje intercyze a rzeczy których się wspólnie małżeństwo dorabia są zapisywane na tę druga osobę, to jest dopiero zaufanie!
swoja dorga jeżeli bym była mniej zasobna finansowo od męża sama zaproponowałabym intercyzę żeby dać mu dowód swojej bezinteresowności
caly czas rozpatrujemy sprawę pod kątem żony zostawionej ze swoim skromnym dobytkiem, zamożnego męża i braku zaufania. Myślę, że warto też spojrzeć na to w ten sposób jak wielkim zaufaniem musi obdażyć Was w takim momencie facet, który kiedyś może popaść w finansowe tarapaty. Ufa, że w takim momencie mimo swojego "czystego konta" nie odejdziecie, a dacie szanse trwać mimo wszystko przecież wspólnemu gospodarstwu.
Cieszę sie, ze moj narzeczony mi nie zaproponowal intercyzy... jak narazie... :) i mysle, ze nie zaproponuje. Nieraz go pytalam co o tym sadzi i dla niego jest to rzecz zbędna. Dla mnie tez.
My od jakiegoś czasu wspolnie pracujemy na nasza przyszlosc. Razem pracowalismy za granica, odkladalismy pieniadze - wspieralismy sie nawazajem i dodawalismy sobie otuchy. On jako facet zarobil wiecej kasy i wiecej odlozyl. A mimo to kupilismy za wspolnie zarobione pieniadze dzialke budwlana - oboje jestesmy wspolwlascicielami po 50 %, samochodod - podobnie, a wesele tez wyprawimy za nasze ciezko zarobione pieniadze... i nie wyobrazam sobie, ze mielibysmy co do grosika rozdzielac co jest czyje.
Malzenstwo to wspolnota i nie ma tu miejsca na takie "zabezpieczenia". To jest moje zdanie.
My od jakiegoś czasu wspolnie pracujemy na nasza przyszlosc. Razem pracowalismy za granica, odkladalismy pieniadze - wspieralismy sie nawazajem i dodawalismy sobie otuchy. On jako facet zarobil wiecej kasy i wiecej odlozyl. A mimo to kupilismy za wspolnie zarobione pieniadze dzialke budwlana - oboje jestesmy wspolwlascicielami po 50 %, samochodod - podobnie, a wesele tez wyprawimy za nasze ciezko zarobione pieniadze... i nie wyobrazam sobie, ze mielibysmy co do grosika rozdzielac co jest czyje.
Malzenstwo to wspolnota i nie ma tu miejsca na takie "zabezpieczenia". To jest moje zdanie.
mysle ze rozmowy o intercyzie dotycza raczej ludzi ktorzy potrafia oddzielic serce od umyslu
wiekszosc z was - bez urazy - tego nie potrafi
widzicie tylko milosc po grob
a jak wiadomo w zyciu dzieje sie roznie
czesciej niestety gorzej nizli bysmy chcialy
ja o intercyzie mysle juz od dluzszego czasu
nei zebym miala jakis wieli majatek - wrecz przeciwnie zero na koncie
w koncu jestem swiezutko po studiach - i to tych niepopularnych, nie przysznoszacych mamony
moj narzeczony bogaty nie jest
ale ma wlasna firme
i to juz wystarczy abym sie martwila o wlasny tylek
dzis przyszedl do niego list o zalegla zaplate - po prostu zapomnial, ot taki luzak
a jak kiedys przytjdzie jakas grubsza sprawa?!
kocham go bardzo
ale wiem ze taka intercyza potrafi tak rozbic zwiazek jak i go dodatkowo wzmocnic
dla mnie intercyza - to w przeciwienstwie do wiekszosci z was - byajmniej nei brak zaufania, lecz bardzo duze zaufanie - "ufam tobei na tyle aby ciebei o to poprosic bo wiem ze to zrozumiesz"
100% popracia dla agathy - za pragmatyzm :)
wiekszosc z was - bez urazy - tego nie potrafi
widzicie tylko milosc po grob
a jak wiadomo w zyciu dzieje sie roznie
czesciej niestety gorzej nizli bysmy chcialy
ja o intercyzie mysle juz od dluzszego czasu
nei zebym miala jakis wieli majatek - wrecz przeciwnie zero na koncie
w koncu jestem swiezutko po studiach - i to tych niepopularnych, nie przysznoszacych mamony
moj narzeczony bogaty nie jest
ale ma wlasna firme
i to juz wystarczy abym sie martwila o wlasny tylek
dzis przyszedl do niego list o zalegla zaplate - po prostu zapomnial, ot taki luzak
a jak kiedys przytjdzie jakas grubsza sprawa?!
kocham go bardzo
ale wiem ze taka intercyza potrafi tak rozbic zwiazek jak i go dodatkowo wzmocnic
dla mnie intercyza - to w przeciwienstwie do wiekszosci z was - byajmniej nei brak zaufania, lecz bardzo duze zaufanie - "ufam tobei na tyle aby ciebei o to poprosic bo wiem ze to zrozumiesz"
100% popracia dla agathy - za pragmatyzm :)
Wiesz Kayla akurat mało mnie obchodzi co kto o mnie myśli, tak pewnie jesteśmy naiwne :) ale ja nie potrzebowałam ani mój mąż do szczęścia intercyzy i wszystkiego dorabiamy się razem od początku, mało tego ja teraz nie zarabiam wcale.
Agatha pokaż mi zdanie jakoby w którym stwierdziłam, ze byłam "bardzo zadowolona, że mój przyszły mąż nie chciał intercyzy"?
Napisałam, że cieszę się, że nie postawił mnie w takiej sytuacji w jakiej zrobił to narzeczony Paulety, który nie chce intercyzy bo nie chce jej nic dac a to WIELKA różnica.
Znam mnóstwo małżeństw, które nie spisały intercyzy, a mąż prowadzi własny interes - pewnie zaraz "najmądrzejsza" napisze mi, że wszyscy oni są "naiwni i głupi"....
Widać nie aż tak wiele takich Agath chodzi po swiecie..i wcale mnie to nie smuci
Wqrza mnie tylko to, że próbujesz nam wcisnąć na siłe swoje zdanie, jesli potrzebujesz intercyzy to na Twoje szczęście możesz spisać nawet i pięć i mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa z tego powodu.
I na koniec najważniejsze: Pauleta pisze o określonej intercyzie - podział na to, że jej mąż zatrzyma wszystko a ona nie dostanie nic - i o takiej intercyzie się wypowiadam - warto CZYTAC, zachęcam
Napisałam, że cieszę się, że nie postawił mnie w takiej sytuacji w jakiej zrobił to narzeczony Paulety, który nie chce intercyzy bo nie chce jej nic dac a to WIELKA różnica.
Znam mnóstwo małżeństw, które nie spisały intercyzy, a mąż prowadzi własny interes - pewnie zaraz "najmądrzejsza" napisze mi, że wszyscy oni są "naiwni i głupi"....
Widać nie aż tak wiele takich Agath chodzi po swiecie..i wcale mnie to nie smuci
Wqrza mnie tylko to, że próbujesz nam wcisnąć na siłe swoje zdanie, jesli potrzebujesz intercyzy to na Twoje szczęście możesz spisać nawet i pięć i mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa z tego powodu.
I na koniec najważniejsze: Pauleta pisze o określonej intercyzie - podział na to, że jej mąż zatrzyma wszystko a ona nie dostanie nic - i o takiej intercyzie się wypowiadam - warto CZYTAC, zachęcam
Osobiście byłoby mi przykro gdyby mój starszy ode mnie mąż chciałby intercyzy. Jestem w stanie zrozumieć że w jakichś tam przypadkach o których piszecie jest to korzystne dla obu stron, ale jeśli chodzi o aspekt emocjonalny źle bym się z tym czuła. Małżeństwo to wspólnota, także finansowa i majątkowa.
o boshe boshe !!! uszy prawnikowi wiedna od tych wypowiedzi.... Agatha no niestety w tym watku sie z tOba nie zgodze bo np intercyza MOZE rowniez WLACZAC przedmioty(skladniki) z maj odrebengo czyli np tego sprzed slubu do maj wspolnego itp:))))
osobom ktore chca wiedziec wiecej radze sie skierowacdo dobrego prawnika:))))) albo mzoecie spytac mnie na priv;) pozdr
osobom ktore chca wiedziec wiecej radze sie skierowacdo dobrego prawnika:))))) albo mzoecie spytac mnie na priv;) pozdr
Kayla, nie musi być ci przykro z mojego powodu ;-)
Było, minęlo, co nas nie zabije to nas wzmocni.
To nie jest tak, że para sobie nie ufa i ma podchodzić do związku jako do pasma nieszczęść. Tak rozumując może by od razu przy ślubie omawiać sprawy potencjalnego rozwodu ;-))))
Większości forumek które razem z mężami są młode i na dorobku intercyza jest niepotrzebna. Ale czym człowiek starszy, czym więcej się dorobił, czym różnice między partnerami są większe tym bardziej spojrzenie na życie sie zmienia.
Przeczytaj jeszcze dokładnie to co pisze Agatha - dobrze ujęła całą "kwint esencję" intercyzy
Było, minęlo, co nas nie zabije to nas wzmocni.
To nie jest tak, że para sobie nie ufa i ma podchodzić do związku jako do pasma nieszczęść. Tak rozumując może by od razu przy ślubie omawiać sprawy potencjalnego rozwodu ;-))))
Większości forumek które razem z mężami są młode i na dorobku intercyza jest niepotrzebna. Ale czym człowiek starszy, czym więcej się dorobił, czym różnice między partnerami są większe tym bardziej spojrzenie na życie sie zmienia.
Przeczytaj jeszcze dokładnie to co pisze Agatha - dobrze ujęła całą "kwint esencję" intercyzy







