Widok
Idą Ś...,ups, pardon, nadchodzą... Magic Moments
Parę dni temu wyjąłem ze skrzynki pocztowej katalog internetowej firmy odzieżowej. Z okładki uśmiecha się do mnie śliczna dziewczyna i ze złożonych dłoni wydmuchuje w moim kierunku skrzące się płatki i iskierki, układające się w skrzący się napis "Idą Ś...", nie, pardon, chwileczkę, niech przetrę okulary, to nie "Idą Święta" jednak, lecz ... "Magic Moments". Aha, to nadchodzą Magic Moments ? Znowu Magic Moments ? Przecież dopiero co, przed miesiącem przeżywaliśmy national magic moments. Zresztą cały rok był wypełniony Magic Moments.
Ale tak na marginesie, jak się popatrzy w oczy tej ślicznotki, to rzeczywiście w głowie mogą roić się rozmaite myśli o magic moments. Ale chwileczkę, wróćmy do kalendarza, co ze Świętami ? Święta odwołane ? Coś chyba słyszałem, mówili ludzie, że Empik je odwołuje czy jakoś tak. I podobno pani Czubaszek je miała odwołać też.
Sami Państwo tego chcieliście, jak dowodzą niektóre wątki na forum. Masz co ci się chciało, Grzegorzu Dyndało.
Ale tak na marginesie, jak się popatrzy w oczy tej ślicznotki, to rzeczywiście w głowie mogą roić się rozmaite myśli o magic moments. Ale chwileczkę, wróćmy do kalendarza, co ze Świętami ? Święta odwołane ? Coś chyba słyszałem, mówili ludzie, że Empik je odwołuje czy jakoś tak. I podobno pani Czubaszek je miała odwołać też.
Sami Państwo tego chcieliście, jak dowodzą niektóre wątki na forum. Masz co ci się chciało, Grzegorzu Dyndało.
Ech Zetjoto nieskończenie nieskończony...Magic Moments, czyli z angielska "magiczne chwile", to przecież nic innego jak określenie magicznego czasu Narodzenia Pańskiego, choć może słowo "magia" nie powinno być użyte w kontekście wiary chrześcijańskiej, to w tym enumeratywnym przypadku jak najbardziej.
Czepiasz się potwornie, posłuchałeś pewnego kazania pewnego księdza i na kanwie jego słów kreujesz teraz problem. Czy nie szkoda Tobie klawiatury na poruszanie tak miałkiego tematu?
Czepiasz się potwornie, posłuchałeś pewnego kazania pewnego księdza i na kanwie jego słów kreujesz teraz problem. Czy nie szkoda Tobie klawiatury na poruszanie tak miałkiego tematu?
W zasadzie wszystkie wdr, bo nie przypominam sobie, abyś napisał jakikolwiek sensowny komentarz, przekazał głębszą myśl, poważną, refleksyjną, dotkniętą czymś więcej niż tylko głupawym i prześmiewczym charakterem, podszytą złośliwością i kąśliwością tudzież końskimi zalotami w dziale towarzyskim.
Dyskutować nie potrafisz, trollujesz większość wątków, próbujesz "podgryzać" adwersarza...w zasadzie powinienem olać te Twoje wstawki ale...wiesz co? Nie tym razem:)
Dyskutować nie potrafisz, trollujesz większość wątków, próbujesz "podgryzać" adwersarza...w zasadzie powinienem olać te Twoje wstawki ale...wiesz co? Nie tym razem:)
Polacy nie gęsi, swój język mają...
drażnią mnie takie anglicyzmy, co to znaczy "magic moments"..? równie dobrze mogłoby być napisane po francusku "les moments magiques" albo to samo tylko w stu innych językach... ale przecież angielski jest bardziej "trendy i fancy" ... w ogóle nie szanujemy własnego języka, zapożyczamy skąd tylko się da... tak, mam o to ból tyłka bo skoro sami nie szanujemy własnego języka i kultury to kto ma to robić?
Tak, święta wiążą się z magicznymi chwilami...skoro to katalog odzieżowy to koncepcja mogła być taka, że przeżyjesz magiczne chwile jak dostaniesz coś z katalogu... mimo wszystko użycie języka polskiego byłoby bardziej niż wskazane bo do cholery jasnej jesteśmy w Polsce...
drażnią mnie takie anglicyzmy, co to znaczy "magic moments"..? równie dobrze mogłoby być napisane po francusku "les moments magiques" albo to samo tylko w stu innych językach... ale przecież angielski jest bardziej "trendy i fancy" ... w ogóle nie szanujemy własnego języka, zapożyczamy skąd tylko się da... tak, mam o to ból tyłka bo skoro sami nie szanujemy własnego języka i kultury to kto ma to robić?
Tak, święta wiążą się z magicznymi chwilami...skoro to katalog odzieżowy to koncepcja mogła być taka, że przeżyjesz magiczne chwile jak dostaniesz coś z katalogu... mimo wszystko użycie języka polskiego byłoby bardziej niż wskazane bo do cholery jasnej jesteśmy w Polsce...
@wdr - klasycznie zaprezentowałeś nieuczciwy chwyt erystyczny, tzw. metodę ironicznej niekompetencji, czyli zagrałeś głupa (zasada nr 31 wg. klasyfikacji Schopenhauera).
A czego chciałbyś posłuchać? Ewentualnie możesz doczytać, jak już, ale nie bardzo wiem, co byś chciał posłuchać, czy doczytać, zatem doprecyzuj.
A czego chciałbyś posłuchać? Ewentualnie możesz doczytać, jak już, ale nie bardzo wiem, co byś chciał posłuchać, czy doczytać, zatem doprecyzuj.
Hal do twojej każdej wypowiedzi pasuje po kilka chwytów erystycznych, zaczynając od tego że nie jesteś w temacie wątku :] , oczywiście że ironicznie , bo przecież gdyby brać twoje wypowiedzi na poważnie to można by zwariować ;P
Ad. "co byś chciał posłuchać, czy doczytać, zatem doprecyzuj"
napisałeś wcześniej "..w zasadzie powinienem olać te Twoje wstawki ale...wiesz co? Nie tym razem:)" myślałem że to wstęp nie zakończenie :P
P.S.
Pogadamy wieczorem jak będziesz chciał , teraz wybacz mam ważniejsze obowiązki i nie mogę ciebie niańczyć ;)
Ad. "co byś chciał posłuchać, czy doczytać, zatem doprecyzuj"
napisałeś wcześniej "..w zasadzie powinienem olać te Twoje wstawki ale...wiesz co? Nie tym razem:)" myślałem że to wstęp nie zakończenie :P
P.S.
Pogadamy wieczorem jak będziesz chciał , teraz wybacz mam ważniejsze obowiązki i nie mogę ciebie niańczyć ;)
Zetjota chciałby "przewrotu majowego" lub coś politycznie pokrewnego z elementami rewolucji wydarzeń węgierskich i dwojakim użyciem latarni ulicznych, tak do oświetlania, jak i wieszania - oczywiście drani i łobuzów, choć jak mawiał Pietrzak, jak zabraknie drani i łobuzów, to się dobierze z uczciwych. Taką mam ocenę oczekiwań Zetjoty.