Widok

Ile kasy do koperty?

Wesele Temat dostępny też na forum:
ile teraz daje się tak przeciętnie w kopertę na wesele do znajomych?
ani rodzina, ani bliscy przyjaciele....ot zażyła koleżanka z podstawówki i szkoły średniej, z którą miałam swego czasu baaaardzo bliskie relacje....teraz żadnych...
wiem, że to sprawa indywidualna, ale jakoś w ogóle nie mam orientacji, bo kilka dobrych lat nigdzie nie byłam na takich "imprezach"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja napiszę z innej strony, gdyż mieliśmy ślub w sierpniu.
Goście wkładają w dużej mierze do koperty 400/500 złotych.
Totalnie najbliższa rodzina wkłada więcej.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zawsze można jeszcze odwrócić sytuację. Młodzi przed ślubem chwalą się, czego to u Nich nie będzie na weselu i człowiek stwierdza no dobra, dajmy więcej w kopercie. A ostatecznie wychodzi głodny, bo prawie same ryby w galarecie były.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja uważam, że powinno dać się 500 zł za parę. Wesele nigdy się nie zwraca i podejmując się organizacji takiej uroczystości trzeba mieć tą świadomość. Sam koszt jednego talerzyka (menu) to ok. 200 zł ... a gdzie nocleg i cała reszta ? Średnio koszt wypadający na jednego gościa to od 350 - 500 zł . Może być i więcej, ale oczywiście zależy to od zamożności organizatora wesela. Nie oczekujmy więc, że wesele się zwróci w 100%.
Chodzi o to, żeby był to fajny i jedyny dzień w swoim rodzaju, a prezenty w postaci kasy są drugoplanowe... choć niewątpliwie cieszą jak je dostajemy ;-)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jakoś mało prawdopodobna ta Twoja historia z dwoma kopertami... sorry ale mnie nie przekonała opcja: dwie koperty związane wstążką i jedna przypadkiem się wysunęła i teraz nie wiadomo kto był taki hojny ? żenada :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myśle że jeśli to rodzinna to do 500 zł a jesli to najmoi to 300 będzie ok. Trzeba pamiętać ze zawsze dokupuję się wino, lub kwiaty a to kolejne 100 zł
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
śmiesznie was tu poczytać :) ile wpisów tyle opinii
ja uważam że najważniejsza jest obecność a nie przeliczanie kasy.
Ale jeżeli ja byłabym w sytuacji że jakiś znajomy by mnie zaprosił w momencie kiedy mogłabym dać np tylko 100zł to bym w ogóle nie przyszła.
Natomiast w sytuacji mojego wesela jest mi obojetne czy ktos da 100zł czy 300zł bo nie dla kasy robi sie wesele.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja uważam za chamskie i nie taktowne uważanie że impreza musi się zwrócić. Iza to nie jest kurcze impreza zarobkowa tylko wasze święto. Podobnie jak urodziny. Jak będziesz mieć urodziny to tez powiesz gościom: na ciasto wydałam tyle... na kolacje tyle .... gości jest tyle... przeciętny koszt na osobę wynosi tyle... proszę o wręczanie prezentów za minimum tyle... . No ludzie jak tak można. To jest prezent od gości a nie rachunek za imprezę. Jak chcesz by się zwróciło to wręcz gościom rachunki z restauracji. Pieniądze to też prezent ! a nie zwrot poniesionych kosztów. Jak robisz jakąkolwiek imprezę to robisz to by świętować a nie na zarobek to czemu z weselem ma być inaczej? Myśmy też weselę organizowaliśmy zupełnie sami i sami finansowaliśmy i dostawaliśmy różnej wysokości prezenty kopertowe od 100 zł w górę i szanujemy naszych gości i cieszymy się że byli z nami w tak ważnym dla nas dniu i gdybyśmy mieli zapraszać jeszcze raz też byśmy ich zaprosili. A jeśli uważasz że ktoś jest za biedny na Twoje wesele to nie zapraszaj a nie że później pretensje że dał za mało według Ciebie. O albo lepszy pomysł przy zaproszeniu dołącz cennik ile należy dać jak ktoś zarabia tyle.. a ile jeśli tyle... a za parę minimum tyle... przynajmniej nie będziesz rozczarowana prezentami
image
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
mnie nie interesuje gdzie mlodzi robią wesele, czy to bedzie remiza straży pożarnej, stodola czy super wypasiony pałac, dam w kopercie tyle na ile bedzie mnie stać, nie interesuje mnie czy im sie to zwróci. To ich problem gdzie to wesele robią i ile na nie wydadzą.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
No ale co jest chamskiego i egoistycznego w pójsciu na imprezę, na którą ktoś nas zaprosił? Mi się zawsze wydawało, ze niegrzecznie właśnie odmawiać, jeżeli ktoś nas zaprasza na ważne dla siebie wydarzenie.
Wg mnie myśleniem tylko o sobie jest np organizowanie wesela stulecia, bo się ma takie marzenie i liczenie, że zaproszeni goście sami za siebie zapłacą. A prawdopodobnie większość z tych gości równie dobrze by się bawiła na dużo skromniejszej imprezie.
No i nie zapominajmy, że dla gości czyjeś wesele to nie tylko "wyżerka", ale też duży koszt i kłopot, bo np trzeba pojechać na drugi koniec Polski, albo do jakiejś dziury, bo tam akurat jest wymarzona przez młodych (albo po prostu tańsza niż w mieście knajpa) i wrócić stamtąd w środku nocy.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
Skoro się ZAPRASZA to nie dawajmy prezentów, bo przecież wszystko jest opłacone, dajmy kartkę z życzeniami i będzie miła pamiątka.
Naprawdę to bardzo chamskie myśleć tylko o sobie, bo właśnie jest takie wasze podejście.
Wesele to są ogromne koszta, nie twierdzę, że chwilami zbędne, ale wszyscy goście powinni jednak się z nimi liczyć.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Jak może być nie stać na imprezę,na która ktoś ZAPRASZA? Jeśli umawiam się z rodziną, znajomymi, że np wyjeżdzamy gdzieś razem, wychodzimy do restauracji, wybieramy się na sylwestra itp, to każdy płaci za siebie. Ale zwykle wtedy mamy wpływ na wybór miejsca, menu, cenę i jeśli nam ne pasuje, to proponujemy coś inego. W wypadku imprezy, na którą ktoś ZAPRASZA koszt ponosi zapraszający.
A co do słynnego "nażerania się inachlewana za darmo", to mnie to zawsze wręcz szokuje, ile na przeciętnym weselu musi być jedzenia i alkoholu i ile z tego na pewno ląduje później w śmetniku. Nikt nie każe wybierać wypasionego menu z pieczonym prosiakiem, barszczykam, gulaszami co dwie godziny i toną kiełbachy na stole wiejskim. Bo co, obciach we wsi będzię jak o 3 w nocy skończy się wóda i i nie podadzą kolejnego obiadu? Jeszcze ciocia Halinka będzie gadać, że u kuzyna na weselu bardzej się postarali :/
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wszystko wszystkim, ale gdybym miała cięższą sytuację materialną to zwyczajnie odpuściłabym sobie to wesele. Jeśli mnie nie stać nie idę, bo album za 100zł w momencie gdy młodzi płacą średnio 400zł za sam talerzyk jest żenujące - to takie polskie podejście nażreć się, pobawić i mieć wszystko gdzieś. Bo o ile młodzi zapraszając nie powinni liczyć na to ile dostaną w kopertach, bo wesele "i tak się nie zwraca" i nie takie jest w ogóle założenie całej imprezy a każda zaproszona osoba jest zwyczajnie mile widziana na weselu. O tyle goście powinni mieć wystarczająco taktu, żeby nie myśleć tylko o sobie, "bo nas zaprosili to idziemy, ale to nic, że nas nie stać".
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7
No właśnie. To wyjątkowy dzień dla młodych i ich bliskich. Jeśli ktoś chce aby mu się zwróciło lub aby zarobić to niech zaprosi gości do Maca a resztę wrzuci na lokaty.
Reasumując dajemy tyle ile możemy a nie "co łaska ale nie mniej niż. ...."
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja i jako była Panna Młoda która miała wesele i gości i występując jako gość nieraz uważam, że każdy daje ile może, co gościa obchodzi, że ktoś wesele traktuje jako "postaw się, zastaw się" ?
Mieliśmy gości - młodziutkie małżeństwa, które dały nam prezenty, wśród nich jedna para dała nam blender (niechcący był w gazetce reala później i wiem ile kosztował - 30zł bez promocji) i co? nic mnie to nie zrobiło, bo ONI BYLI z nami w tym dniu i to było dla nas najważniejsze :)
Sami mamy akurat gorszą sytuację, byliśmy na weselu i stwierdziliśmy że głupio nam włożyć 100, więc kupiliśmy prezent (duży piękny album na zdjęcia, taki do wklejania, nie tylko na ślubne zdjęcia), mieliśmy rezygnować ze ślubu tylko dlatego że nas nie stać by Młodym zwróciły się koszty naszej obecności z nimi w tym dniu? A to że Młodych stać było na dworek na Mazurach - ich wybór miejsca :)
Uważam że najważniejsza jest obecność bliskich nam osób w tym dniu, nie ważne są prezenty, ilość $ w kopercie, ale obecność :)
image image

popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nitka właśnie nie czyta, bo bzdury pisze pod moim postem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty zmęczona pracą byłaś, że wychodzi czytanie bez zrozumienia?
Post nawiązuje do tego co piszący stwierdzili wcześniej o odkładaniu przez cały rok. Dziękuję Bogu nie mam takiego kłopotu.
Moje wesele było wspaniałą imprezą wśród bliskich. Sfinansowane tylko i wyłącznie z własnych oszczędności. Nie liczyliśmy czy zwróciło się czy nie. Wystarczyło na kupno pralki na której nam bardzo zależało i na parę rzeczy do domu. Reszta była mało istotna.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja właściwie też miałam problem z tymi kopertami... tylko w drugą stronę. Byłam zszokowana i momentami robiło mi się głupio jak otwierałam z mężem koperty i widziałam ile ludzie do nich wkładali... w więkoszości było bliżej 1000zł, w kilku nawet 2000, a wiem, że dla niektórych gości to był spory wydatek...

Zebraną kwotą byliśmy bardzo zaskoczeni, tym bardziej, że nigdy nie mówiliśmy, że zbieramy pieniądze bo musimy kupić mieszkanie czy cokolwiek.
Z kolei nasi znajomi, ktorzy mieli wesele przed nami momentami nachalnie przypominali że przed nimi zakup mieszkania i bardzo potrzebują kasy, a dostali (wg nich oczywiście, nie wiem ile dokładnie- bardzo bardzo mało)

Reasumując pieniądze to jest tak dziwna kwestia, że dywagowanie czy za mało czy za dużo nie ma najmniejszego sensu. Jedni "liczą" na jakieś kwoty, okazuje się ze tyle nie ma i mają żal do pojedynczych osób, że mogli dać wiecej...Z kolei inni tak jak ja teraz tylko rozmyślają jak się tym moim gościom odwdzięczyć za ich prezenty ale też obecność i świetną zabawę...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ktokolwiek umie tu czytać ze zrozumieniem?! Nitka cały czas pisze że nie było dla niej ważne ile kto dał bo rozumie że nie każdego stać dać dużo i każdy daje ile może i ile uważa a najważniejsze dla niej że byli. A wy na jeżdżacie na nią przez to że źle czytacie! Trochę rozumu ludzie użycie to nie boli
image
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
He he: "Dla NAS to byl dzien jedyny w takim zyciu i CHCIELIŚMY miec huczne wesele".
A wasi goście "chcieli" włożyć do koperty tyle, ile włożyli.
To jakie i za ile wesele młodzi chcą robić to ich decyzja i ich sprawa, a to, czy i ile goście dadzą w prezencie, to sprawa i decyzja gości.
Dla młodych ich własne wesele jest najważiejsze w życiu, a dla gości to jedna z wielu imprez, na które w życiu pójdą.
Nie każdy ma ochotę sponsorować czyjeś marzenia i fanaberie :P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba jestes osoba, ktora nigdy nie zrobi wesela, po prostu szkoda ci kasy...
Dla nas to byl dzien jedyny w takim zyciu i chcielismy miec huczne wesele, poza tym nie slyszalam, zeby ktos na tym zarobił...(?) Ponadto sami zarobilismy na nasze wesele i nie chcielismy nic od naszych rodzicow... a jak Ty caly rok musisz odkladac na to, zeby wsadzic cos do koperty to moze pomysl o zmianie/podjeciu pracy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biopsja piersi, gdzie najszybciej (12 odpowiedzi)

Byłam na usg piersi i znaleziono coś w niej, lek. wykonująca usg kazała szybko zrobic biopsje....

Przeprowadzka - jaką firmę polecacie? (81 odpowiedzi)

Hej! Jaka firmę przeprowadzkową polecacie?? Za dwa tygodnie mnie to czeka i chciałabym...

płyta indukcyjna czy gazowa? (24 odpowiedzi)

Witajcie. Chciałabym poprosić Was o opinię. Budujemy dom i stanęliśmy przed wyborem płyty...

do góry