Widok

Ile kasy do koperty?

Wesele Temat dostępny też na forum:
ile teraz daje się tak przeciętnie w kopertę na wesele do znajomych?
ani rodzina, ani bliscy przyjaciele....ot zażyła koleżanka z podstawówki i szkoły średniej, z którą miałam swego czasu baaaardzo bliskie relacje....teraz żadnych...
wiem, że to sprawa indywidualna, ale jakoś w ogóle nie mam orientacji, bo kilka dobrych lat nigdzie nie byłam na takich "imprezach"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
hehhe Takim tokiem myslenia to oczywiscie najpierw marzy sie o ksieciu z bajki a potem o reszcie.... same skrajnosci ;D a w ogole to zdrowie jest najwazniejsze przeciez... ! :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale jakie skrajności, facet powinien być księciem, a wesele robimy takie na jakie nas stać, jeśli nie stać to nie robimy bo nie mamy za co - tak uważam a nie oczekujemy, że każdy włoży do koperty tyle ile wypada

a marzenia każdy ma inne i jak widać wesele nie dla każdego jest ich szczytem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
o kurczę! zamawiasz gościom nocleg i jesteś oburzona że za niego nie zapłacili? To są dopiero maniery!
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
specjalnie dla zaz cytuję z innego forum, ku przestrodze ;)
"ciekawe co powiecie na moją sytuację, !!??!! na moim weselu było 180 osób. wesele trwało 3 dni sobota,niedziela i w poniedziałek. wszystkim załatwiłem transport i hotele w apartamencie 4 gwiazdkowym. koszt wesela wyniósł mnie 132 453zł a z prezentów ledwo wyciągnąłem 20tyś, zapraszałem najbogatszych z rodziny ,żeby chociaż zniwelować koszta na 0 . jednak się przeliczyłem i teraz siedze w kącie i płacze ,że tyle wydałem . kiedy ja to spłace ? z pensji 1700zł ? żona bezrobotna do tego mamy 3 dzieci i 2 dobermany :( tragedia ludzie !"
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie wspominajac o tym ze jesli zamawiasz nocleg tym gosciom ktorzy sa z daleka, to oni pewnie tez wywalili kupe kasy na benzyne zeby dojechac na Twoje wesele. Zwykle trzeba jeszcze kupic kwiaty, jakas pamiatke, kasa na oczepiny. Robi sie niezla sumka.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Apeluję o nie przejaskrawianie, bo dochodzimy do totalnych skrajności. Realne koszty normalnego(!) wesela to mniej więcej 400zł/para +100zł/para nocleg= 500zł/para. Nie wiem zatem czemu poruszacie temat jakichś wystawnych wesel rodem z życia księżniczki. Wesele na 100 osób wyniesie 25 tys. (talerzyk+nocleg) i do tego należy doliczyć jakieś 10 tys. na resztę niezbędnych rzeczy (typu orkiestra, kamera, foto, strój, kwiaty, alko, napoje), czyli za 35 tys. mamy wesele bez zbędnych pierdół typu fontanny czekolady, fajerwerki, pokazy sztucznego ognia i bez kiecek ślubnych za 5 tysi. A to czy kogoś stać na to aby uzbierać 35 tysi czy też nie to już inna sprawa- kwestia piorytetów na co kto chce wydać taką kasę. Jednych zadowoli zwykły obiad, dla innych jest to niewyobrażalne. Nie mniej jednak, jeśli już dojdzie do takiego wesela to gość na nie zaproszony nie powinien mieć roszczeniowego nastawienia, że np. nocleg to mu się NALEŻY i jak młodych nie stać na te 2-3 tys., aby go zapewnić to już lepiej niech nie organizują wesela wcale (taki pogląd reprezentuje użytkownik "mama"). Zwłaszcza, że taki gość dużo wymaga i żąda, a przy tym daje 100zł i nie widzi totalnie nic niewłaściwego w tym. Jeśli nie masz to chociaż nie żądaj cudów na kiju. Z drugiej strony nie przejaskrawiacie, ze Młodzi żądają w kopertach zwrotów za talerzyk. Tu nie chodzi o żądanie, ale o sam fakt, że skoro oni chcą zorganizować fajną imprezę, włożyli w to dużo trudu, czasu i kasy to fajnie jakby goście to wzięli pod uwagę wybierając jakiś prezent dla nich (bo że prezenty się daje to już nie wymysł młodych lecz tradycja). Nie mówię tutaj o jakichś wygórowanych wysokościach, ale dajmy na to, że dla "normalnej rodziny", która wiedziała o ślubie z rok wcześniej, kwota 300-400zł za 2 osoby to nie jest jakieś wydziwianie. Oczywiście można przyjść z pustymi rękoma i nikt nie wygoni- ba, nawet nie da odczuć, że to niefajne zachowanie, ale kurcze ludzie trochę jakiejś ogłady. Pewne rzeczy wypada, a pewnych nie wypada robić i to nie podlega większym negocjacjom..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 4
PS> Salambo, puknij się w głowię, bo w ogóle nie kumasz wątku, a tylko rozbijasz go o jakieś przejaskrawione sytuacje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
My mamy wesele za 11 dni :)

Bez poprawin (slub mamy w piatek) - tylko robimy nastepnego dnia dla swiadkow najblizszej rodziny i przyjezdnych gosci obiad co by nie musieli sie martwic co ze sobą zrobić. O ile wesele bedzie wg mnie w pieknym miejscu, to obiad robimy w Gdańsku w knajpie kaszubskiej - żeby nie zbankrutować :) Jedzenie mają dobre, a ceny nei sa kosmiczne.. tylko wystrój taki nie w moim klimacie, ale to nei ejst najwazniejsze :)

Jesli chodzi o noclegi, to całą moją przyjezdną rodzinę kładziemy u rodziców, cioci itp, dla dziadka który jest z gdyni zamawiamy pokój (i płacimy za niego) w hotelu gdzie mamy wesele, gdyby chciał się szybciej połozyć. Jeśli chodzi natomiast o całą przyjezdną rodzinę narzeczonego, to część też będzie ulokowana w mieszkaniach, część natomiast zadzwoniła potwierdzając ile ich będzie i zapytała się, czy możemy zarezerwować im pokój w hotelu lub schronisku np i że sami chcą sobie zapłacić, bo przyjeżdżają np na tydzień, przy okazji robiąc sobie wakacje.

Myslę, ze to nie buractwo, ze nie opłacamy im całego pobytu.

Jesli chodiz o prezenty, to nie ma co się oszukiwać - wesele na pewno się nie zwróci i tego nie oczekujemy :)
Nie pisalismy zadnych wierszykow, ze chcemy kase - jedyne co to jak ktos sie pytal co bysmy woleli to mowilismy, ze wolimy pieniazki, ale wiem, ze niektorych na to nie stac - ciocia np jest samotna i zyje z nauczycielskiej emerytury - powiedzialam, ze przydalaby sie nam posciel :) Ciocia zadowolona, a nam sie przyda :)

Chrzestna moja wiem, ze kupi nam prezent - bedzie z 2 corkami, obie z osobami towarzyszacymi, ciocia jest sama - emerytura tyle co kot naplakal, kuzyna jedna i jej chlopak na rencie, druga kuzynka tez nie zarabia kokosow - mysle, ze dostaniemy prezent zbiorowy - ale najwazniejsze dla nas jest to ze beda z nami w tym dniu i nei liczymy na zwrot kosztów.

:)

Owszem wiaodmo, ze pieniazki sie przydadza, nie mowie ze nei sa wazne, ale wg mnei nie sa najwazniejsze.

nie licze, ze goscie w prezentach/kasie oddadza nam widzimi sie za moja sukienke, czy dekoracje, czy nawet za wlasny talerzyk.

Sama obecnosc ich w tym wyjatkowym dniu wg mnie jest najwazniejsza.

A jesli chodzi o watek autorki, my w kopertach dajemy zazwyczaj 400-500zł + 100zł na tańce odbijane.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
zaz- ja zapłacilam za swoich gości a oni dali mi takie kwoty do koperty 100-200. Nie mam im za złe ale głupio mi by było tak potraktować gości,żeby ich odpowiednio nie ugościć
My pewnie sami byśmy zrobili dużo skromniej gdyby od nas to tylko zależało. Pewnie obiad i tyle i jakiś wyjazd dla siebie.
Rodzice nam dużo dali bo byliśmy prosto po studiach bez własnego dorobku jeszcze i dlatego mogliśmy zrobić to wesele.
Ale bez ich pomocy wesela poprostu by nie było a nie bieda ale prezentów to oczekiwać nie wierm jakich bo na dorobku.Każdemu ciężko i ma swoje wydatki.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiadomo, że byłoby miło gdyby coś w tych prezentach do nas wróciło itd, ale zdecydowanie nie nastawiałabym się na myślenie że ma mi się zwrócić, że goście mają mi wrzucić w kopertę min 500 zł bo inaczej to buractwo...
Jedni uważają że prezent wysokości 100-200 zł od pary jest ok, a inny powie że na prezent ślubny nie da mniej niż 1000 zł- ile ludzi tyle opinii...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
aga007, litości... NIKT nie pisze tutaj, że Młodzi nastawiają się, że im się zwróci. CZYSTO TEORETYCZNIE, nawet gdyby każda para weselna wrzuciłaby w kopertę 400-500zł to koszty i tak by się nie zwróciły, więc po co w ogóle odbijanie wątku w tym kierunku.

Myśl przewodnia: wrzuć tyle, aby było godnie. W moim odczuciu 100-200zł za parę to mało, natomiast 300-500zł za parę to odpowiednio. I to nie dlatego kwota 300-500zł jest odpowiednią, bo dzięki temu Młodym się zwróci wesele (po 1. bzdura, po 2. NIKT nie liczy na zwrot całkowity), tylko dlatego, że w moim odczuciu taka kwota na tle wszystkich kosztów organizacyjnych jest kwotą stosunkowo odpowiednią, a przy tym uwzględniającą możliwości finansowe przeciętnych Kowalskich.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
zaz wystarczająco kumam wątek, żeby widzieć że Ty oczekujesz od gości tego że sami sobie zapłacą za jedzenie na Twoim weselu, i jeszcze zasponsorują Ci 2-3 miesiące życia - żenada !!
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
Salambo, mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
wystarczy mi srebro, nie jestem tak pazerna jak Ty
:)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
Salambo, i znowu nie skumałaś.. Nie mam sumienia jednak i Ci wytłumaczę- nie odpowiedziałam w żaden sposób na Twoją poprzednią wiadomość skierowaną do mnie, bowiem "milczenie jest złotem", co jest równoznaczne z tym, że nie będę czynić tutaj przepychanek słownych z Tobą.

Odpuść sobie pisanie czegokolwiek pod moim adresem, bo nadajemy na totalnie innych falach i to musi skończyć się fiaskiem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
czasem lubię wdać się w polemikę, szczególnie jak ktoś nie dostaje do mnie poziomem kultury osobistej oraz intelektualnie, dziwne ale czasami jakoś mnie to bawi
na koniec życzę pękatych weselnych kopertek :)
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 5
Po tonie Twoich wypowiedzi można jednak odnieść wrażenie że nastawiasz się że ci się zwróci... a przynajmniej że goście powinni się domyślić że ich talerzyk kosztował np 500 zł i absolutnie mniej do koperty wkładać nie powinni...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
I nie napisałam że wszyscy Młodzi nastawiają się na zwrot kosztów, bo jak zauważyłam, cała masa dziewczyn które się tu wypowiadały, w tym i ja, absolutnie nie robiłyśmy wesela z myślą że się ono zwróci z prezentów, a z myślą o tym żeby mieć w tym dniu bliskie osoby przy sobie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
Salambo, intelektualnie? Żart marny, ale zawsze Twój :)

I to tyle w tym temacie :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
aga007, a jakbym napisała, że wesela nie robię w ogóle to wtedy łatwiej byłoby CI podejść do moich wypowiedzi jak do ogólnych POGLĄDÓW?

Powyższe wiadomości przedstawiają moje ogólne zdanie na ten temat i nie uległoby ono zmianie nawet gdybym sama nie robiła żadnego wesela. Zmień zatem kierunek swoich wypowiedzi, bo ciągle się skupiasz na tym co ja rzekomo oczekuję, żądam na moim własnym weselu...

A tak na dobrą sprawę tematyka kopert weselnych jest mi znana bliżej od dłuższego czasu (corocznie 1-3 wesela wypadały), kiedy to jeszcze przez myśl mi nawet nie przeszło, że kiedykolwiek sama stanę na ślubnym kobiercu. A mimo to zawsze wybierając "prezent" dla Młodych kierowałam się takimi właśnie kryteriami i tego trzymam się do dziś.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 7

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wakacje z dziećmi (124 odpowiedzi)

nie mamy pomysłu na tegoroczne wakacje z dziećmi 5,5 lat i 3 lata byliśmy w zakopanym i...

dom czy mieszkanie??? (433 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry