Widok
rodzinka mojego męża nie leży na pieniądzach, ale według nich obowiązkiem chrzestnego jest sponsoring. dobija mnie to od 10 lat, bo zawsze słyszymy, że chrzestny MUSI dać minimum 500 na chrzciny, 1000 na komunię 1000 na 18 tkę. ciekawe ile na ślub. nie uginam się pod ich presją, ale zawsze jest mi wtedy wytknięte moje skąpstwo.
leję na to. daję tyle ile uważam.
leję na to. daję tyle ile uważam.
śmieszne jest to...co piszesz............moim zdaniem daje sie tyle ile na kogo stać a nie zastaw sie a postaw sie....to moze na wesele samochód dać?co?i to jest własnie rozpieszczanie młodzieży ,która potem z tego nic nie robi,Ja mna swoją 18-tkę dostałam od chrzestnej 200 zł mimo ze ma kase a od chrzestnego 300,dajcie tyle na ile was stac........robią tez tak ze wzajemnie sobie tyle oddawają ....
ludzie sami tego uczą a potem maja pretensje no ale ty chyba robisz?:zastaw sie a postaw sie.....a jak komus wydaje sie za mało to niech na drugi raz nie prosi na imperze..........wydaje mi sie ze liczy sie najpierw obecnosc a potem koperta:)
Ja własnie wybieram sie teraz na 18-tkę gdzie mój mąż jest chrzestnym..i biorąc pod uwagę trase do pokonania,to ze niedługo idą święta i mąż ma postojowe bezpłatne(ja nie pracue)to daje 200zł...i mało mnie to obchodzi czy to komus sie podoba czy nie!!!!!:)
ludzie sami tego uczą a potem maja pretensje no ale ty chyba robisz?:zastaw sie a postaw sie.....a jak komus wydaje sie za mało to niech na drugi raz nie prosi na imperze..........wydaje mi sie ze liczy sie najpierw obecnosc a potem koperta:)
Ja własnie wybieram sie teraz na 18-tkę gdzie mój mąż jest chrzestnym..i biorąc pod uwagę trase do pokonania,to ze niedługo idą święta i mąż ma postojowe bezpłatne(ja nie pracue)to daje 200zł...i mało mnie to obchodzi czy to komus sie podoba czy nie!!!!!:)
a ja uważam, że 100-200 zł to maks! sama mam w tym roku 18 mojej chrześniaczki, ale nie dam jej kasy bo ona nie zna wartości pieniądza i nie szanuje pieniędzy, całe życie dostaje wszystko na wole od rodziców, nigdy sobie nie dorabiała nawet bo po co?
chcieliśmy jej zafundować wyjazd do Norwegii, okazja bo bilet lotniczy kosztuje 275 zł,tam zwiedzanie kilka dni (my opłacamy noclegi) i powrót promem - niestety "dziecko" jest dziwne i nie skorzystało z propozycji więc nawet się nie będę wysilała już teraz na coś oryginalnego
chcieliśmy jej zafundować wyjazd do Norwegii, okazja bo bilet lotniczy kosztuje 275 zł,tam zwiedzanie kilka dni (my opłacamy noclegi) i powrót promem - niestety "dziecko" jest dziwne i nie skorzystało z propozycji więc nawet się nie będę wysilała już teraz na coś oryginalnego
mysmy dali tyle, bo wiedzielismy ze zbiera na prawko, a sam kiedy moze to sobie dorabia (np. na budowie). On ode mnie malo kiedy co dostawal (urodziny, swietra, dzien dziecka), bo mieszkamy na drugim koncu Polski-chcialam zeby sie dzieciak cieszyl bo to taki moj pierwszy wyczekany chrzesniak (wiedzialam,ze bede jego chrzestna jeszcze jak nie byla znana płec dziecka).
Ale uwazam,ze kazdy daje co chce, na co go stac, jak uwaza. Kolezanka finansowala chrzesniakowi kurs prawa jazdy, moja siostra rowniez.
Ale uwazam,ze kazdy daje co chce, na co go stac, jak uwaza. Kolezanka finansowala chrzesniakowi kurs prawa jazdy, moja siostra rowniez.
No dokładnie, 500 zł to bardzo dużo. Dałam tyle ostatnio na wesele!
Niech się młody natrudzi i zbiera kase dłuzej, bardziej doceni. Ja musiałam zawsze zbierać kasę na swoje przyjemności i myślę, że tylko na plus mi to wyszło, bo potrafię gospodarować pieniędzmi.
Poza tym ja pamiętam zawsze o moim siostrzeńcu, na kązda okazję dostaje prezent/kasę, jak na coś bardzo potzrebuje też go wspomogę. Myslę, że 150 zł na urodziny to wystarczająca suma.
Niech się młody natrudzi i zbiera kase dłuzej, bardziej doceni. Ja musiałam zawsze zbierać kasę na swoje przyjemności i myślę, że tylko na plus mi to wyszło, bo potrafię gospodarować pieniędzmi.
Poza tym ja pamiętam zawsze o moim siostrzeńcu, na kązda okazję dostaje prezent/kasę, jak na coś bardzo potzrebuje też go wspomogę. Myslę, że 150 zł na urodziny to wystarczająca suma.
zgadzam się 500 zl to przesada... to znaczy, chyba, że ma się masee kasy , ale serio maaase zbędnej kasy :)
ale i tak wierzę, że każde mądre, nie zepsute dziecko będzie bardzo szczęśliwe jak dostanie 200 zł.. Według mnie to 100 zł także ucieszy...
nie przesadzajmy.
Na wesela niektórzy od pary dają 300 -400 zł i często 500...
a 18-stka nie jest tak huczną imprezą choć bardzo ważną dla dziecka\:)
ale i tak wierzę, że każde mądre, nie zepsute dziecko będzie bardzo szczęśliwe jak dostanie 200 zł.. Według mnie to 100 zł także ucieszy...
nie przesadzajmy.
Na wesela niektórzy od pary dają 300 -400 zł i często 500...
a 18-stka nie jest tak huczną imprezą choć bardzo ważną dla dziecka\:)