Widok

Ile znaczy dobry sprzęt?

Tyle pisze się tutaj o sprzęcie i to najczęściej tym z tzw. wyższej półki. Mam więc pytaanie: Jak ważny jest dobry sprzęt przy osiąganiu wyników? Czy gdyby dać Banachowi na jakiś Bike Tour rower z hipermarketu (zakładając że nie rozleci sie do mety) to czy też by wygrywał?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Krzyżak napisał(a):

> Zaczne od tego ze wygranie BT dla Roberta na makroszicie nie
> byloby problemem, pod warunkiem ze bylby jedynym zawodnikiem
> tej klasy na wyscigu, ale nie majac spd i innych przydatnych
> gadzetow, kilku zawodnikow z czolowki z pewnoscia by go
> pogonilo :)
> no ale ciezko uznac Bt za jakis wymagajacy wyscig...
> Natomiast w prawdizwych wyscigach MTB sprzet odgrywa bardzo
> wazna role !!! i to potwierdzi kazdy zawodnik. Wyscigi typu
> Skoda Auto GP MTB bardzo eksploatuja sprzet i nie ma tu mowy o
> sciaganiu na jakims zlomie! szczegolnie gdy sa takie warunki ja
> na MŚ w Les Gets w 2004...
> Sprzet wysokiej klasy po prostu ulatwia sciganie i znacznie
> zwieksza szanse ze wyscig sie ukonczy. a XTR naprawde poprawia
> samopoczucie na wyscigu :))

Otóż to. Jeżeli staruje kilku zawodników na tym poziomie (lub bardzo podobnym) to przepaść technologiczna dzieląca makrokesza od "full wypas rowerka" decydowałaby o kolejności na mecie.
Ale trudno gdybać czy zawodnik "A" jadący na rowerze "B" zamiast roweru "C" wygrałby z zawodnikiem "D" jadącym na rowerze "E"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zaczne od tego ze wygranie BT dla Roberta na makroszicie nie byloby problemem, pod warunkiem ze bylby jedynym zawodnikiem tej klasy na wyscigu, ale nie majac spd i innych przydatnych gadzetow, kilku zawodnikow z czolowki z pewnoscia by go pogonilo :)
no ale ciezko uznac Bt za jakis wymagajacy wyscig...
Natomiast w prawdizwych wyscigach MTB sprzet odgrywa bardzo wazna role !!! i to potwierdzi kazdy zawodnik. Wyscigi typu Skoda Auto GP MTB bardzo eksploatuja sprzet i nie ma tu mowy o sciaganiu na jakims zlomie! szczegolnie gdy sa takie warunki ja na MŚ w Les Gets w 2004...
Sprzet wysokiej klasy po prostu ulatwia sciganie i znacznie zwieksza szanse ze wyscig sie ukonczy. a XTR naprawde poprawia samopoczucie na wyscigu :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na początek do wszystkich wypowiadających się na forum Eliza postawiła pytanie i trzeba na nie odpowiedzieć
Ja myślę ze Banach by wygrał na rowerze z hipermaketu na pewno ma koleś parę w nogach i koniec, ale jakoś nie mogę wieżyc w to zalozenie, że ten rower by przetrwał, chociaż jedno okrążenie.
Na koniec to ciekawe rymy się pojawiły może trzeba by założyć kącik poetów rowerowych
PozdROWER Michfel
Eliza napisał(a):
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
macie rację, ale nie bądźcie znowu tacy skromni, bo każdy z nas napewno chciałby mieć pod sobą rower na osprzęcie XTR czy odpowiednio Dura Ace.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie maszyna lecze chęć szczera zrobi z Ciebie prawdziwego biker rider'a :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żYwY napisał(a):
>
> A na koniec morał: "To nie XTR-y napędzają rowery!!!" -
> niepamiętam gdzie to usłyszałem, ale jest to bardzo mądre i w
> dodatku się rymuje ;-)
>
>

Znam lepszy: "To nie Dura-Ace napędza rower" ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W pełni się zgadzam z przedmówcą. Poza tym prawie każdy z amatorów zaczynał na bardzo podstawowym rowerze, a dopiero z czasem przesiadał się na lepszy sprzęt. To jest normlane, im więcej się jeździ tym większe są nasze wymagania, a sprzęt ma być niezawodny i ułatwiać nam jazde dlatego z czasem to co nie spełnia naszych wymagań zostaje wymienione na produkt wyższej klasy.
Podsumowując: wejść do sklepu i kupić najdroższy rower może każdy kto odłoży sobie kase, ale przepracować uczciwie cały sezon i jeździć niezależnie od pogody i mimo tego "że jest rano i nie chce mi się wstać i zrobić trening" to już nie może każdy. A to dlatego że trzeba mieć troche samozaparcia i kochać ten sport, aby sprawiało to prawdziwą przyjemnośc. Dlatego moim zdaniem jak ktoś ma zapał do jazdy i rzeczywiście sprawia mu to frajde to nieważne na jakim jeździ sprzęcie(oczywiście wszystko w granicach rozsądku, nie radze nikomu jeździć na hipermarketowych podróbach rowerów, gdyż grozi to kalectwem - są tam zakładane np. hamulce które mają szczęki plastikowe!!! uważam że tani rower - ok, ale nie aż tak tani aby był niebezpieczny).

A na koniec morał: "To nie XTR-y napędzają rowery!!!" - niepamiętam gdzie to usłyszałem, ale jest to bardzo mądre i w dodatku się rymuje ;-)

pozdrawiam
Żywy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, trohe blenduf jest ;)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Matko Boska!! Ile błędów !!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem niewarzne jest jaki maż rower , osprzęt . Najwarzniejsze żeby były chęci do jazdy i żeby rower który posiadasz wykorzystywać w pełni. Wjadomo wraz ze starzem jazdy na rowerze rosną wymagania względem niego , ale niedajmy się zwarjować.W świadku zawodowym sprzęt odgrywa warzną sprawę , ale u amatorów jest on drugorzędny.Najwarzniejsze żeby kochać rower jazdę na nim(treningi) i niedać się zwarjować rower sam nie pojedzie chodzby kosztował milion.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry