Widok
Ja już sama nie wiem. Jasne jak słońce, że odpadają Vanessy i Dżesiki, ale wszystkie pytacie czy już nie ma zwykłych imion ???
A ja (a raczej mój synek) jestem najlepszym przykładem, że jednak "zwykłe" imiona budzą dzisiaj nie mniejsze zdziwienie niż te wyszukane !
Mój synek nazywa się Marek, ot zwykłe imię więc nie powinno nikogo dziwić, chodź rzeczywiście małych Marków raczej teraz nie spotykam. Rzecz w tym, że baaaardzo często przedstawiając mojego syna widzę zdzwione miny i pytanie w oczach " nie mogliście wymyślić nic lepszego ???" ;) Wielu znajomych też było zaskoczonych, niby nikt się źle nie wyrażał ale był zdzwiony, że to nie Dominik, Konrad czy Wiktor.
Nie mam z tym problemu, do mojego synka imię Marek bardzo pasuje i bardzo się cieszę, że takie imię mu wybrałam ale to dowód, że nikomu nie dogodzisz :) i tak źle i tak nie dobrze !
dlatego jeśli chcecie Gawła to niech będzie Gaweł !
I zgadzam się z Kasią31, to imię może się nie podobać tak jak mi się za cholerę nie podoba Andrzej albo Mirosław ale badziewne nie jest !
A ja (a raczej mój synek) jestem najlepszym przykładem, że jednak "zwykłe" imiona budzą dzisiaj nie mniejsze zdziwienie niż te wyszukane !
Mój synek nazywa się Marek, ot zwykłe imię więc nie powinno nikogo dziwić, chodź rzeczywiście małych Marków raczej teraz nie spotykam. Rzecz w tym, że baaaardzo często przedstawiając mojego syna widzę zdzwione miny i pytanie w oczach " nie mogliście wymyślić nic lepszego ???" ;) Wielu znajomych też było zaskoczonych, niby nikt się źle nie wyrażał ale był zdzwiony, że to nie Dominik, Konrad czy Wiktor.
Nie mam z tym problemu, do mojego synka imię Marek bardzo pasuje i bardzo się cieszę, że takie imię mu wybrałam ale to dowód, że nikomu nie dogodzisz :) i tak źle i tak nie dobrze !
dlatego jeśli chcecie Gawła to niech będzie Gaweł !
I zgadzam się z Kasią31, to imię może się nie podobać tak jak mi się za cholerę nie podoba Andrzej albo Mirosław ale badziewne nie jest !
Dejwi, ale nie uważasz, że każdy może mieć inne zdanie na temat badziewnych imion ?
Wydaje mi się, że wysmiewane może być przez nasze pokolenie, bo jestesmy mało wyrozumiali.
Nasze dzieci będą przyzwyczajone do różnych "dziwnych" imion
Dla mnie dziwnymi imionami są Brajany, Dżesiki, Scarlet
A Gaweł ? Imie stare i po prostu nie każdemu może się podobać, ale czy badziewne ?
Wydaje mi się, że wysmiewane może być przez nasze pokolenie, bo jestesmy mało wyrozumiali.
Nasze dzieci będą przyzwyczajone do różnych "dziwnych" imion
Dla mnie dziwnymi imionami są Brajany, Dżesiki, Scarlet
A Gaweł ? Imie stare i po prostu nie każdemu może się podobać, ale czy badziewne ?
Jak dla mnie imie Gaweł nie jest za fajne, ale zgadzam sie z wypowiedzią powyżej,że teraz dzieciaki maja tak dziwne, niespotykane i rózne imiona ,ze nie powinno budzić smiechy u innych. Z drugiej strony nie wiadomo co gorsze. Dac dziecku orginalne imie czy może ulec przejsciowej modzie i dac tak jak wszyscy . Swego czasu pełno sie narobiło Kubusiów, Oskarow, Oliwerów, Nikodemow, Stasiów, Antosiów i Franków. Niezbyt to fajne.... Swoja drogą jak dlamnie gorsze od imienia Gaweł jest imie Kosma czy Sambor a znam i takich...
zgodzę się z bimką. Imię jest tylko pretekstem do wyśmiewania się - jak nie imię to inny powód się znajdzie.
Ja ososbiście też nie dałabym niewiadomo jak wyszukanego imienia (ale z kolei Staś, który tu wcześniej padł, też nie), ale faktycznie jest to sprawa indywidualna.
Fakt jest taki, że jak my byliśmy młodzi, to wśród dzieci rzadko spotykało się "dziwaczne" imiona i generalnie każde które chociaż troszkę odbiegało od "normy" było dziwne (np przytoczona tu Teresa). Jednak dzisiaj jest zupełnie inaczej. Jest tyle różnych (być może dla niektórych) dziwnych imion, że dla dzieci to jest na takim porządku dziennym, że dla nich dziwiactwem może być zwykła Jolka. Jeszcze kilka lat temu słyszałam jak dzieci na podwórku śmiały się z imienia Sara (że to niby imię dla psa), ale obecnie znam przedszkole, w którym w jednej grupie są Ines, Mercedes i Indiana (same dziewczynki) jak i również Brunon, Miron czy też Olgierd i żadnemu z dzieci nie przyszło do głowy, że to jakieś dziwne. Zatem nie sądzę, żeby w szkole było inaczej... Nie w dzisiejszych czasach... Nie przy takim wachlazu imion.
A co do tego, czy dziecko będzie miało żal do rodziców czy nie to inna bajka. Dzieciom na ogół nie podoba się własne imię, bo kierują się swoim gustem. Ja mam też niby zwykłe (przez nikogo nigdy nie wyśmiewane), a jednak niejednokrotnie z siostrą się smiałam, że ma u mnie przerąbane za ten wybór (jej głos przeważył), także wszystko jest sprawą indywidualną :D
Ja ososbiście też nie dałabym niewiadomo jak wyszukanego imienia (ale z kolei Staś, który tu wcześniej padł, też nie), ale faktycznie jest to sprawa indywidualna.
Fakt jest taki, że jak my byliśmy młodzi, to wśród dzieci rzadko spotykało się "dziwaczne" imiona i generalnie każde które chociaż troszkę odbiegało od "normy" było dziwne (np przytoczona tu Teresa). Jednak dzisiaj jest zupełnie inaczej. Jest tyle różnych (być może dla niektórych) dziwnych imion, że dla dzieci to jest na takim porządku dziennym, że dla nich dziwiactwem może być zwykła Jolka. Jeszcze kilka lat temu słyszałam jak dzieci na podwórku śmiały się z imienia Sara (że to niby imię dla psa), ale obecnie znam przedszkole, w którym w jednej grupie są Ines, Mercedes i Indiana (same dziewczynki) jak i również Brunon, Miron czy też Olgierd i żadnemu z dzieci nie przyszło do głowy, że to jakieś dziwne. Zatem nie sądzę, żeby w szkole było inaczej... Nie w dzisiejszych czasach... Nie przy takim wachlazu imion.
A co do tego, czy dziecko będzie miało żal do rodziców czy nie to inna bajka. Dzieciom na ogół nie podoba się własne imię, bo kierują się swoim gustem. Ja mam też niby zwykłe (przez nikogo nigdy nie wyśmiewane), a jednak niejednokrotnie z siostrą się smiałam, że ma u mnie przerąbane za ten wybór (jej głos przeważył), także wszystko jest sprawą indywidualną :D
z tym nabijaniem to jak dzieci będą chciały się ponabijać to tak czy inaczej się będą nabijały, jak nie z imienia to z nazwiska, jak nie z nazwiska to z fryzury, okularów, butów, piegów, krzywych zębów, krzywych nóg, grubej mamy... znajdą sobie jakikolwiek pretekst. Znam osoby, które mają śmieszne imiona, śmieszne nazwiska + okulary + krzywe nogi a nikt się nie śmiał, bo to były takie fajne, przyjacielskie osoby. A z szarej zakompleksionej myszki od razu zrobią kozła ofiarnego z byle powodu. Taka prawda.