Widok
U mnie poszło nadzwyczaj bezproblemowo ale ja dopiero w wieku 2 lat zwyczajnie zdjęłam pampersa i raz było posikanie się w majtki potem do toalety na deskę i było po kłopocie.Więcej wpadek nie zaliczyliśmy w dzień.
Natomiast na noc jeszcze jakiś czas zakładałam do momentu gdy po nocy pampers był suchy wtedy przestałam zakładać ale żeby nie było wpadek nocnych zanosiłam do toalety jak ja kładłam się spać.
Także u nas nie było wysadzania,biegania z nocnikiem bo nigdy wcześniej nie chciała na niego usiąść.
Niestety wiem,że nie zawsze idzie to tak gładko.
Natomiast na noc jeszcze jakiś czas zakładałam do momentu gdy po nocy pampers był suchy wtedy przestałam zakładać ale żeby nie było wpadek nocnych zanosiłam do toalety jak ja kładłam się spać.
Także u nas nie było wysadzania,biegania z nocnikiem bo nigdy wcześniej nie chciała na niego usiąść.
Niestety wiem,że nie zawsze idzie to tak gładko.
Mój też nie mówi (ma 16 miesięcy) i jak mu się chce to się łapie w wiadomym miejscu :) ale też nie zawsze. Na dzień mu się zdarza jeszcze około 5 wpadek, ale on może robić i co 5 min siku. Nie wiem czemu robi aż tak często. Na razie chodzi w pieluchomajtkach pampersa, żeby było łatwiej go wysadzać, na dworze też pokazuje.
u nas idzie opornie ale czasem sa dni ze wogole nie ma pieluchy.....sama woła ze chce siku albo jej mowie zeby zrobila jak juz dlugo nie robila.z kupa gorzej.zatrzymalismy sie na tym etapie i jakos ruszyc niei emozemy.na dworzu jest jeszcze za zimno zeby mogla byc z mokrymi gatkami,chciaz juz pare razy byla bez pampa.ech.
My też zaczynamy ten bój :) Kiedy chodzimy za Synem i pytamy co chwile mówi,że nie chce,a kiedy nagle się zagapimy i powiedzmy przez 5min. nie zapytamy to sam przychodzi i pokazuje,że się zesikał i leci pokazać miejsce gdzie jest nasikane..(nie wiem jak On to robi ale kuca i daje takim strumieniem,że przelatuje przez majtki,spodnie i ląduje na dywanie :/
my powolutku sie przygotowujemy do pozegnania z pielucha. Mlody ma rok i 11 miesiecy i na razie czasami mowi ze chce na kibelek siku - i wtedy idziemy i raz na 5 prób zdarza sie ze cos zrobi - wiekszosc prob konczy sie tylko siedzeniem na kibelku ...
W zlobku wychowawczyni powiedziala nam ze mozemy jeszcze zaczekac az faktycznie wiekszosc prob bedzie konczyla sie sukcesem - wtedy raz na zawsze chowamy pieluchy (razem z tymi na noc). na razie pytamy czy chce isc na kibelek i jak mowi ze nie to nie i tyle.
Plus jest taki ze sprawia mu frajde siadanie na kibelku i sam sie cieszy jak poleci siusiu czy kupka :P
W zlobku wychowawczyni powiedziala nam ze mozemy jeszcze zaczekac az faktycznie wiekszosc prob bedzie konczyla sie sukcesem - wtedy raz na zawsze chowamy pieluchy (razem z tymi na noc). na razie pytamy czy chce isc na kibelek i jak mowi ze nie to nie i tyle.
Plus jest taki ze sprawia mu frajde siadanie na kibelku i sam sie cieszy jak poleci siusiu czy kupka :P
basila ja mieszkam w domku i nie wyobrazam sobie biegac z mloda do nocnika po pietrach, mamy dwanocniki w pokoju na pietrze i w salonie - procz tych miejsc mloda korzysta z kibelka, wiec wie o co chodzi - nic jej sie nie myli i nie kojarzy salonu z sikaniem tylko nocnik
z chlopakami mialam tak samo i umieja doskonale korzystac z toalety ;)
z chlopakami mialam tak samo i umieja doskonale korzystac z toalety ;)
My również zaczeliścmy naukę sikania do nocnika.
Ja wcześniej nie naciskałam na synka z nocnikiem bo nie chciałam go zrazić. Był moment, że nocnik to było zło konieczne więc uznałam, ze jeszcze nie pora, ale ostatnio synek sam poszedł do kibelka i kazał sobie zdjąć pampersa, usiadł i zrobił siku i od tego się zaczęło. Uznałam, że to dobry moment na odpieluchowanie.
U nas też są brawa i pochwały jak zrobi siku. Do tego synek musi wszystkim, kto tylko jest w domu pokazać, ze zrobił siku do nocnika.
Basiula, nie zgodzę się z tym, że nocnik musi stać tylko i wyłącznie w ubikacji. Znam mnóstwo przypadków gdzie dzieci sikały w pokojach czy gdzie popadło, a teraz bez problemu sikają w WC. Przecież normalne jest, że kolejnym etapem po nocniku jest sikanie do kibelka, a ten wiadomo gdzie stoi :)
Ja wcześniej nie naciskałam na synka z nocnikiem bo nie chciałam go zrazić. Był moment, że nocnik to było zło konieczne więc uznałam, ze jeszcze nie pora, ale ostatnio synek sam poszedł do kibelka i kazał sobie zdjąć pampersa, usiadł i zrobił siku i od tego się zaczęło. Uznałam, że to dobry moment na odpieluchowanie.
U nas też są brawa i pochwały jak zrobi siku. Do tego synek musi wszystkim, kto tylko jest w domu pokazać, ze zrobił siku do nocnika.
Basiula, nie zgodzę się z tym, że nocnik musi stać tylko i wyłącznie w ubikacji. Znam mnóstwo przypadków gdzie dzieci sikały w pokojach czy gdzie popadło, a teraz bez problemu sikają w WC. Przecież normalne jest, że kolejnym etapem po nocniku jest sikanie do kibelka, a ten wiadomo gdzie stoi :)
A jeszcze odpowiadając na pytanie autorki wątku to my też jesteśmy na etapie odpieluchowywania i kupy już dawno nie miałam w pieluszce (wiadomo, z tym łatwiej zdażyć ;)) ale siku często jeszcze niestety jest w majtach. Albo krzesło obsikane :) No ale trzeba się z tym liczyć. Wczoraj za to np. pięknie sama zawołała, sama poszła do łazienki, sama usiadła i zrobiła siku ładnie :) Więc są postępy :) Ja pytam bardzo często, czasem sadzam nawet jak mówi że nie chce. Jednak na spacery czy zakupy no i na noc nadal pielucha. Jak zrobi się cieplej będziemy wychodzić bez pieluchy.
mjakmama co masz na myśli pisząc "warto mieć kilka nocników żeby nie biegać w poszukiwaniu"??
My małą uczymy że siusiamy TYLKO I WYŁĄCZNIE w łazience. Po pierwsze dlatego że my też nigdzie indziej tego nie robimy a po drugie dlatego że w żłobku dzieci też chodzą do łazienki a gdyby była nauczona, że wszędzie można to i w żłobku życzyłaby sobie nocnika na środku sali. Raz jej pozwoliłam przynieść nocnik do pokoju i potem była afera dlaczego drugi raz już nie. Więc nie ma mowy - nocnik tylko w łazience.
My małą uczymy że siusiamy TYLKO I WYŁĄCZNIE w łazience. Po pierwsze dlatego że my też nigdzie indziej tego nie robimy a po drugie dlatego że w żłobku dzieci też chodzą do łazienki a gdyby była nauczona, że wszędzie można to i w żłobku życzyłaby sobie nocnika na środku sali. Raz jej pozwoliłam przynieść nocnik do pokoju i potem była afera dlaczego drugi raz już nie. Więc nie ma mowy - nocnik tylko w łazience.