Widok
tak naprawdę w każdym weznaniu robi sie tzw. pranie mózgu. Pojechalam na 2 tyg na rekolekcje i wiecie jaka wróciłam? rodzina mnie nie poznawała;) gadałam ponoć jak nawiedzona. jakbym dluzej z nimi posiedziala to nie wiem co by było. Miałam przez moment zupełnie inne spojrzenie na świat...Doszlam do siebie po jakims czasie:)
Ja tam nie mam nic do nikogo. Troche luzu i dystansu. Po co tyle nienawiści?
Znam kilku jehowych-pamiętam,że mama krzywo patrzyła jak się bawiłam z jakimiś jak byłam mała. Nie rozumialam o co jej chodzi. Ale nikt nigdy nie próbował z tych zanajomych czy kiedyś czy teraz mnie przekabacić. Kiedyś nawet jako dziecko spytalam na czym polegają ich spotkania z ciekawości, to otrzymałam odpowiedź,że gada jakiś facet długo i jest nudno;) bo dziećmi bylismy i tyle.Było mi żal,że oni nie obchodza urodzin, nie dostają prezentów, jacyś tacy niepomocni sobie, niby razem ale jak coś sie dzieje to radź sobie sam. zwłaszcza dzieciaki to z zazdrością patrzyły na np. mikołajki. Czasem rodzice zgadzali się,zeby tez dać im prezent, bo to w sumie tylko dziecko. Pomijając,ze jednak bycie innym odbija się na relacjach niestety. W szkole wśród rówieśników zwłaszcza. Potem w życiu dorosłym to już nikt nikogo nie pyta w pracy. O życiu osobistym sie mało rozmawia.
Raz w życiu się wdałam w dyskusję z "dreptaczami" i miło się rozmawiało;)
Ja tam nie mam nic do nikogo. Troche luzu i dystansu. Po co tyle nienawiści?
Znam kilku jehowych-pamiętam,że mama krzywo patrzyła jak się bawiłam z jakimiś jak byłam mała. Nie rozumialam o co jej chodzi. Ale nikt nigdy nie próbował z tych zanajomych czy kiedyś czy teraz mnie przekabacić. Kiedyś nawet jako dziecko spytalam na czym polegają ich spotkania z ciekawości, to otrzymałam odpowiedź,że gada jakiś facet długo i jest nudno;) bo dziećmi bylismy i tyle.Było mi żal,że oni nie obchodza urodzin, nie dostają prezentów, jacyś tacy niepomocni sobie, niby razem ale jak coś sie dzieje to radź sobie sam. zwłaszcza dzieciaki to z zazdrością patrzyły na np. mikołajki. Czasem rodzice zgadzali się,zeby tez dać im prezent, bo to w sumie tylko dziecko. Pomijając,ze jednak bycie innym odbija się na relacjach niestety. W szkole wśród rówieśników zwłaszcza. Potem w życiu dorosłym to już nikt nikogo nie pyta w pracy. O życiu osobistym sie mało rozmawia.
Raz w życiu się wdałam w dyskusję z "dreptaczami" i miło się rozmawiało;)
Aga, daj spokój, bo nie ma sensu się użerać i udowadniać innym na siłę, że coś jest takie a nie inne.
Potraktujmy Jehowych jak innych ludzi, bierzmy z nich przykład w tym, co dobre, a resztę zostawmy Bogu, który jako jedyny wie wszystko i zna największe tajemnice ludzkich serc. Poprawianie świata najlepiej zacząć od siebie.
Potraktujmy Jehowych jak innych ludzi, bierzmy z nich przykład w tym, co dobre, a resztę zostawmy Bogu, który jako jedyny wie wszystko i zna największe tajemnice ludzkich serc. Poprawianie świata najlepiej zacząć od siebie.
Jeśli biblia kościoła katolickiego byłaby cała zmieniona przez kościół czy byłoby w niej napisane że biskup będzie miał żonę i dzieci, skoro kościół trwa przy celibacie? czy cytat o tym by nie modlić się do symboli, skoro w kościele aż roi sie od symboli? albo by nie było posredników między Bogiem a człowiekiem prócz Jezusa skoro kościół nakazuje modlić się do Świętych- patronów przez nich ustanowionych??
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
No to ja Was zaskoczę, bo mam trochę odmienne zdanie od większości. I spodziewam się, że zgodnie z naturą katolików zostanę zaraz napadnięta (i spalona na stosie jak to mieli w zwyczaju od tysiącleci, hehe).
przykre to, że katolicy (nie wszyscy oczywiście) wrzeszczą o szacunku i tolerancji, a dla innych wyznań tego szacunku nie mają za grosz, dla nich wszystko co inne to "kocia wiara"
A historia Mirosława, hmm... podobną wczoraj czytałam pt. "Moja historia jak w tydzień schudłam 20 kg dzięki super maści za jedyne 199,99 zł"
Z resztą co znaczy wyznanie / sekta? Tylko tyle co sami ludzie wypisali w regułkach.
Anegdota o papieżu, która wstawiła Bauaganiarka fajna. Własnie tak ostatnio sobie myslałam, jeżeli jest Bóg w niebie to skąd my możemy wiedzieć co on sobie myśli. Może Ci którzy u nas są świętymi smażą się w piekle? A może u Boga nie ma takiego stanowiska jak "święty". To wszystko wymyślił sobie kościół. Cała nasza wiara jest zmyślona, wszystko jest dopowiedziane przez ludzi z bujną wyobraźnią i siłą przebicia. KK to też wielka sekta, mają idealne warunki do tego żeby ludźmi manipulować i robią to znakomicie, do tego stopnia że wierzymy w rzeczy, których po prostu nie ma. Żaden racjonalny człowiek nie uwierzyłby w piekło, gdyby nie to że od urodzenia ze wszystkich stron wmawia się nam że jest piekło. Jakby od zawsze wszyscy trąbili, że ziemia jest płaska a za horyzontem jest koniec świata tez byśmy w to szczerze wierzyli (hmm, przecież wierzyliśmy!).
A z resztą kto wierzy w duchy? Prawie nikt. A katolik powinien wierzyć w duchy, w aniołki, w objawienia...
Załóżmy wątek "Widziałam dziś Maryję", ciekawe ile bedzie postów "idź do psychiatry" i to postów napisanych przez wierzących katolików.
Wiara została wymyślona dla biedaków, dla niedołężnych, po to żeby nie tracili nadziei, żeby sie nie poddawali i żeby w swoim życiu uciemiężonej warstwy społecznej widzieli sens. Wmawiali im że powinni tak żyć dalej, bo zostanie to nagrodzone w raju. Niezła motywacja, no nie? Pocałujcie sie w nos nieudacznicy, w tym życiu nic nie dostaniecie, ale za to w raju....
Ale jeżeli komuś daje to szczęście, nadzieję to niech sobie wierzy...
przykre to, że katolicy (nie wszyscy oczywiście) wrzeszczą o szacunku i tolerancji, a dla innych wyznań tego szacunku nie mają za grosz, dla nich wszystko co inne to "kocia wiara"
A historia Mirosława, hmm... podobną wczoraj czytałam pt. "Moja historia jak w tydzień schudłam 20 kg dzięki super maści za jedyne 199,99 zł"
Z resztą co znaczy wyznanie / sekta? Tylko tyle co sami ludzie wypisali w regułkach.
Anegdota o papieżu, która wstawiła Bauaganiarka fajna. Własnie tak ostatnio sobie myslałam, jeżeli jest Bóg w niebie to skąd my możemy wiedzieć co on sobie myśli. Może Ci którzy u nas są świętymi smażą się w piekle? A może u Boga nie ma takiego stanowiska jak "święty". To wszystko wymyślił sobie kościół. Cała nasza wiara jest zmyślona, wszystko jest dopowiedziane przez ludzi z bujną wyobraźnią i siłą przebicia. KK to też wielka sekta, mają idealne warunki do tego żeby ludźmi manipulować i robią to znakomicie, do tego stopnia że wierzymy w rzeczy, których po prostu nie ma. Żaden racjonalny człowiek nie uwierzyłby w piekło, gdyby nie to że od urodzenia ze wszystkich stron wmawia się nam że jest piekło. Jakby od zawsze wszyscy trąbili, że ziemia jest płaska a za horyzontem jest koniec świata tez byśmy w to szczerze wierzyli (hmm, przecież wierzyliśmy!).
A z resztą kto wierzy w duchy? Prawie nikt. A katolik powinien wierzyć w duchy, w aniołki, w objawienia...
Załóżmy wątek "Widziałam dziś Maryję", ciekawe ile bedzie postów "idź do psychiatry" i to postów napisanych przez wierzących katolików.
Wiara została wymyślona dla biedaków, dla niedołężnych, po to żeby nie tracili nadziei, żeby sie nie poddawali i żeby w swoim życiu uciemiężonej warstwy społecznej widzieli sens. Wmawiali im że powinni tak żyć dalej, bo zostanie to nagrodzone w raju. Niezła motywacja, no nie? Pocałujcie sie w nos nieudacznicy, w tym życiu nic nie dostaniecie, ale za to w raju....
Ale jeżeli komuś daje to szczęście, nadzieję to niech sobie wierzy...
Ja dostalam te Biblie za darmo, nikt z tego nie robi biznesu.
Z ciekawosci porownalam i zapewniam Cie,ze nic nie jest napisane od poczatku. Porownaj sobie z Biblia Tysiaclecia, chociaz moze to byc trudne, bo jak mniemam,z twoich wypowiedzi, nie masz na to wcale ochoty, chcesz tylko kogos poobrazac i poczuc sie lepiej
Z ciekawosci porownalam i zapewniam Cie,ze nic nie jest napisane od poczatku. Porownaj sobie z Biblia Tysiaclecia, chociaz moze to byc trudne, bo jak mniemam,z twoich wypowiedzi, nie masz na to wcale ochoty, chcesz tylko kogos poobrazac i poczuc sie lepiej
przez Watykan zostala tez zatwierdzona przerzutka SS-manow do Ameryki Poludniowej, wiec to co Kosciol zatwierdza nie jest dla mnie argumentem.
Czytalam Biblie wielu przekladow, Swiadkow tez i nie masz racji. Moze to Kosciol wykreslil lub dodal cos co dla niego bylo niewygodne,, tego nie bierzesz pod uwage?
Poza tym szanujmy sie nawzajem- jestes zapewne katolikiem a nie "katolem"albo "moherem", nie uzywaj wiec slowa "jechowici", bo nie ma czegos takiego
Czytalam Biblie wielu przekladow, Swiadkow tez i nie masz racji. Moze to Kosciol wykreslil lub dodal cos co dla niego bylo niewygodne,, tego nie bierzesz pod uwage?
Poza tym szanujmy sie nawzajem- jestes zapewne katolikiem a nie "katolem"albo "moherem", nie uzywaj wiec slowa "jechowici", bo nie ma czegos takiego
faktycznie dosyć jednostronny zrobił sie ten watek, nie bede się odwoływać do tych bzdur napisanych przez agę, mogę tylko dodać tyle,że znam sporo Św.Jehowy, niektorzy sa mniej wyksztalceni inni bardziej,ale wszyscy normalnie pracują i w swoim wolnym czasie zajmują się swoją misją. Wszystkie ich publikacje i spotkania sa bezpłatne, finansują się sami, chyba ze ktos z zewnątrz chce dobrowolnie cos dac,ale nikt o to nie pyta( w sensie "Bog zaplac- 400zlotych). Gdyby to byla jakas piramida, jak tu ktos twierdzi, to byliby tam sami bogacze, a to z reguly ludzie skromni.
Czytam Pismo i wiem, ze Pan Jezus wysylal swoich uczniow po 2 i kazal im chodzic po domach i mowic o Krolestwie Niebieskim- nie znam zadnej innej religii, ktora to robi. To daje do myslenia mimo wszystko
Czytam Pismo i wiem, ze Pan Jezus wysylal swoich uczniow po 2 i kazal im chodzic po domach i mowic o Krolestwie Niebieskim- nie znam zadnej innej religii, ktora to robi. To daje do myslenia mimo wszystko
Nie rozumiem tej nagonki, tak właśnie wygląda tolerancja ze strony osob które nic nie wiedzą na temat mojego wyznania i czytają jakieś dziwne rzeczy zamiast skupić się na tym co jest np. napisane w Biblii. Ja nikomu nie narzucałam swoich wierzeń, poprostu otwarcie zgodnie z tematem wątku powiedziałam jaka to jest z moją wiarą :-) miłego dnia
My chodzimy z mezem i synkiem do kosciola co niedziele,jest tak zawsze nawet jak nasz skarbek mial pare tygodni, modle sie wieczorem, moze nie zawsze jest to modlitwa ale rozmowa, dziekuje Bogu za kazdy dzien.... pare lat temu chodzenie do kosciola to bylo dlatego,ze wszyscy ida itp. ale kiedy wydarzyly sie bardzo zle rzeczy w moim zyciu wiara w Boga mi pomogla,
niedziela to dla nas dzien swiety ,rano kosciol ,obiadek:) i czas tylko dla rodziny i najblizszych, nie jakies latanie po sklepach itp.
nie rozumie ludzi ktorzy twierdza ,ze np swieta Bozego Narodzenia to tylko tradycja jaka tradycja? ze trzeba miec choinke i prezenty?
niedziela to dla nas dzien swiety ,rano kosciol ,obiadek:) i czas tylko dla rodziny i najblizszych, nie jakies latanie po sklepach itp.
nie rozumie ludzi ktorzy twierdza ,ze np swieta Bozego Narodzenia to tylko tradycja jaka tradycja? ze trzeba miec choinke i prezenty?
aga a kto Cię zbluzgał? napisałyśmy tylko że nie musisz ich tak atakować, rozumiem że ich nie akceptujesz ale oni przecież nie wyrządzają Ci krzywdy a już napewno nikt nie odejdzie od nich po tym co wkleiłaś bo o każdym wyznaniu znajdziesz masę informacji w necie zarówno tych pozytywnych jak i negatywnych. Ja życzę wszystkim ogromnej wiary w Bożą potęgę, odwagi by o tym mówić i co niektórym odrobiny luzu ;) Ada nie ma co się stresować na noc. Dobrej nocy wszystkim i zapraszam jutro :) a nóz w nocy ktoś dozna olśnienia i coś fajnego napisze..
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
owszem to tez ludzie - ale dosc wkurzajacy z ciaglym wciskaniem mi gazetek i to na ograglo czego mam juz dosc i dzwonieniem w domofon z zalosnymi pytaniami - a ja sobie tego po prostu nie zycze i to nie tylko jedna wkurzajaca sprawa .....
owszem nie tematem byli jechowici ale ktos zaczal pisac na ich temat wiec tez wyrazilam co mysle o nich samych
i tak jak kazdy ma prawo do wyrazania tutaj - jak widac - swoich i bardzo roznych opini i czasem mocno dosc kontrowersyjnych to tak samo ja wyrazilam swoje zdanie na dany temat OK!?
owszem nie tematem byli jechowici ale ktos zaczal pisac na ich temat wiec tez wyrazilam co mysle o nich samych
i tak jak kazdy ma prawo do wyrazania tutaj - jak widac - swoich i bardzo roznych opini i czasem mocno dosc kontrowersyjnych to tak samo ja wyrazilam swoje zdanie na dany temat OK!?
aga jednego nie zrozumiałaś - dość istotnego w rzeczy samej ;>
Nikt, absolutnie nikt, nie głosił tu i nie propagował nauk Swiadków. Tu chodzi o SZACUNEK dla odmiennych poglądów. Dla ludzi po prostu.
A choćbyś nie wiem ile razy wykonała kopiuj - wklej, to nie zmienisz faktu, że Świadkowie Jehowy to też ludzie...
Nikt, absolutnie nikt, nie głosił tu i nie propagował nauk Swiadków. Tu chodzi o SZACUNEK dla odmiennych poglądów. Dla ludzi po prostu.
A choćbyś nie wiem ile razy wykonała kopiuj - wklej, to nie zmienisz faktu, że Świadkowie Jehowy to też ludzie...
nascimento - czemu nie moge wyrazic do konca swojego zdania tak jak inni?? chce tylko pokazac ze niektorzy maja zamydlone oczy i nie widza tego co po bokach , czyli niewiedza i to wielka powoduje ze wlasnie robi sie nagonke na tych co mowia glosno do konca co mysla -
protestanci , muzumanie to religie ktore maja rozne odlamy - ale niestety jechowici nie sa zadnym wyznaniem - i dlaczego nie mozna przyznac otwarcie ze to sekta! sekta zalozona przez chorego czlowieka przez ktorego tyle ludzi stracilo zycie i czy to jest normalne???? ...szkoda wogole slow,bo osobom nieuswiadomionym trudno jest wyjasnic pewne rzeczy
kiedys jedna pani zapytana przez mojego sasiada o to czym dla niej jest jej wiara i jak ona wplywa na jej zycie - celowo uzyl slowa wiara - nie odpowiedziala nic - bo nie wiedziala - nie wiedziala bo wplywa nijak , pranie z mozgu i powtarzanie wszystkeigo jak jakiejs mantry ....to tyle bo jak widze ktos kto wiecej doglebniej wyraza swoje zdanie sprzeczne z ogolem jest automatycznie zbluzgany ....
protestanci , muzumanie to religie ktore maja rozne odlamy - ale niestety jechowici nie sa zadnym wyznaniem - i dlaczego nie mozna przyznac otwarcie ze to sekta! sekta zalozona przez chorego czlowieka przez ktorego tyle ludzi stracilo zycie i czy to jest normalne???? ...szkoda wogole slow,bo osobom nieuswiadomionym trudno jest wyjasnic pewne rzeczy
kiedys jedna pani zapytana przez mojego sasiada o to czym dla niej jest jej wiara i jak ona wplywa na jej zycie - celowo uzyl slowa wiara - nie odpowiedziala nic - bo nie wiedziala - nie wiedziala bo wplywa nijak , pranie z mozgu i powtarzanie wszystkeigo jak jakiejs mantry ....to tyle bo jak widze ktos kto wiecej doglebniej wyraza swoje zdanie sprzeczne z ogolem jest automatycznie zbluzgany ....