Widok
mieszka się zankomicie :-) wszedzie blisko, zero korkow. Mieszkam w starej części NP. Nigdy nic mi sie nie stało, nikt mnie nie zaczepiał. A tak jak ktoś wyżej napisał - menele i bandyci są wszędzie.
Na mojej ulicy cisza i spokoj.
Bardzo dobrze skomunikowana dzielnica, do Gdańska, do Wrzeszcza i na Żabianke. Blisko plaża.
Dzielnica i te kamienice może troche zaniedbane i gdyby zrobić z nimi porządek to byłoby naprawdę pięknie!
Dla mnie jedyny minus to brak porzadnego placu zabaw dla dzieci - bo to co jest pod falowcem to jakiś pozny Gierek :)
Na mojej ulicy cisza i spokoj.
Bardzo dobrze skomunikowana dzielnica, do Gdańska, do Wrzeszcza i na Żabianke. Blisko plaża.
Dzielnica i te kamienice może troche zaniedbane i gdyby zrobić z nimi porządek to byłoby naprawdę pięknie!
Dla mnie jedyny minus to brak porzadnego placu zabaw dla dzieci - bo to co jest pod falowcem to jakiś pozny Gierek :)
Doprawdy to proponuje przejść się Sopocie zobacz co tam sie dzieje ,z rana po Żabiance ,Przymorzu tylko uważaj na latające butelki ,wybacz ale to śmieszne co napisałaś bo pijaki były i będą na każdym osiedlu to nie tylko urok starych dzielnic.W dzień na taka bandę natrafiłam w niedzielne popołudnie na osiedlu Zakoniczyn ,bili człowieka pod blokiem w biały dzień nie zważając na to że chodzą ludzie a obok jest plac zabaw.
Miłośniczki NP, proponuje abyście się przeszły po zmroku na trasie przychodnia na Oliwskiej-dawny Dom Kultury, może wtedy zrozumiecie, że tam naprawdę nie jest zbyt bezpiecznie... Bandy pijanych i agresywnych mężczyzn wpompowujących w siebie litry piwa. Wiem, co mówię, widziałam to w zeszłym tygodniu.
Rany, dzięki za odpowiedzi :)) kamien spadl mi z serca :) nie chcialam nikogo obrazic, ale mnie takze NP i Orunia kojarza sie nieciekawie, a rozwazamy przeprowadzke do NP :) fakt faktem, na plus wlasnie brak korkow i cisza (!!). Podjechalismy raz wieczorem, zeby obejrzec okolice po zmierzchu ;) i cicho jak makiem zasial :)
Ja, a wg Ciebie czemu nie za fajnie?
Ja, a wg Ciebie czemu nie za fajnie?
Mieszka sie super (mieszkam w nowszej części) ale z tego co wiem to w starej też jest dobrze. Epoka "latających noży" i melin za kazdyn rogiem mineła bezpowrotnie. Są fajne scieżki rowerowe, dużo zieleni, blisko plaża. Nigdy nie ma korków. Jest dobre połączenie komunikacją miejską. A jak zrobią tunel po Wisłą w Letniewie to juz w ogóle będzie się dobrze jeździło :)
Mieszkałam w NP 13 lat z dziadkami na Wilków Morskich czyli w starszej cześci ,nie wiem z dlaczego Nowy Port ma taką złą opinie ,nigdy ale przenigdy nie wydarzyło mi sie nic tam złego ,nie pamiętam specjalnie podejrzanych typów wystających w ciemnych zakamarkach ,dziadkowie puszczali mnie na dwór nie tylko na podwórko ale dalej do koleżanek ,teraz od czasu do czasu jedynie odwiedzam wujka i cmentarz ,jeździmy też tam na rowerach , ale nadal nie widzę niczego podejrzanego ,juz na młodszych dzielnicach spotkałam sie z bandami pijanych agresywnych małolatów .
W NP, na Wyzwolenia mieszkałam 6 lat. Wcześniej mieszkałam na Gdyńskich Karwinach, Gdańskim Przymorzu a teraz na Górnej Oruni. NP zdecydowanie najmilej wspominam. Nigdy nie czułam się zagrożona, w przeciwieństwie do Przymorza. Nigdy też nie spotkało mnie nic złego.
NP - dobry dojazd, spokój, możliwość ucieczki od gwaru miasta.
To, co negatywne - zdarzały się włamania do aut i kradzieże studzienek i kratek do wycierania butów (złomiarze). Sporo meneli, ale Ci nie byli dla mnie problemem. Nie raz zdarzyło się, że zakupy mi do domu donieśli:)
Teraz, mieszkając na Górnej Oruni, osiedlu nowych bloków po prostu tęsknię za NP.
NP - dobry dojazd, spokój, możliwość ucieczki od gwaru miasta.
To, co negatywne - zdarzały się włamania do aut i kradzieże studzienek i kratek do wycierania butów (złomiarze). Sporo meneli, ale Ci nie byli dla mnie problemem. Nie raz zdarzyło się, że zakupy mi do domu donieśli:)
Teraz, mieszkając na Górnej Oruni, osiedlu nowych bloków po prostu tęsknię za NP.