Widok

Jak to z wami Facetami....

Kobieta jak ma pracę stabilną i jest zadowolona to siedzi i pracuje. A facet? A facet z tego co widzę faceci noszą w sobie dzikiego ziwerza chcą się piąć coraz to wyżej i wyzej, nie lubią monotonni, nudna praca i taka w której facet ma wrazenie że sie nierozwija to chyba najgorsze co może być. Tak wnioskuję po moich obserwacjach. Faceci to ryzykanci lubią adrenalinkę i też wiem że nielubią jak kobieta zamiast ich wspierać stopuje. Tak to chyba jest. Więc myślę że skoro jesteście takimi wojownikami to ok, podejmujcie decyzje i ponoście jej konsekwencje. My babki możemy wspierać, kibicować ale chyba nic poza tym. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wpadamy w błędne koło, bo świadomość braku celu, do którego należałoby dążyć, pozwala sobie na uświadomienie, że celem dążenia - jakkowliek by nazwać życie - jest permanentne życie bez celu, co samo w sobie staje się celem.

Tak po prawdzie każdy sam musi robić to, co uważa za stosowne. Ja z tą fajna laską C też pewnie chciałbym pojechać w podróż dookoła świata. Jednakże z uwagi na moje lenistwo osiągnięcie takiego celu pewnie jest poza moim zasięgiem. No to poczekam, odhaczę sobie w międzyczasie budweisa, a jak wyrosną grzyby to pójdę je pozbierać. Bo lubię zbierać i jeść grzyby. Ale, że to jeszcze trochę potrwa, to w międzyczasie pójdę jeszcze posadzę dwie jodełki, dwa dąbki i krzak jaśminu, co na jesieni urosły nie tam, gdzie trzeba. Warto sadzić las, bo jest fajny. I ptaki go lubią. I szumi. I zwala na łeb szyszki i żołędzie. I wiewióry tez to lubią. I p-sójki. I może wyrosną następne drzewa. I znowu będzie co przesadzać.

A Ty wiesz Stwór, że to działa :-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zazwyczaj zabijam na wstępie moimi wymaganiami i swą niedoskonałością. :)
Jednakże uśmiech mogłaby mieć w oczach a nie na ustach, a jej usta w swym kształcie to mój wymarzony rys stanowić powinny kiedy się zamyśli nad czymś. :)

Nooooo dobra.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to mogłaby być taka dupa z Cheshire... momentami zostawałby sam uśmiech.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sory, ale jak piszesz "dupa - nie w sensie wyobrazen seksualnych",a potem jak dupa ma mieć oczka..., ee, znaczy, wzrok i uśmiech, to zabijasz mnie moją własną wyobraźnią :)))

Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No na litość, przecież mnóstwo ludzi dochodzi. ;)
Tylko jak już dojdą, to ok, cel osiągnięty, fajnie, co dalej? o, tam jest następny cel, znów można dążyć, czyli jest co robić w życiu. Uzależnienie od ruchu. Droga nie w sensie szlaku, tylko w sensie ruchu.
To prawda, o czym piszesz, z tymi maksymami, które są czasem niczym więcej jak tylko kompensacją... a czasem odkryciami ludzi, którzy zostali wytrąceni z torów - bo np. musieli zmierzyć się z problemem o wiele cięższego kalibru niż do tej pory.

Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zbliżasz się do prawdy Bracie. Zaprawdę.

Mnie to Manson tylko jedna rzecz we łbie łazi choć młodym jest, nie tylko w związku z tym co napisałeś, bo jednak plan mam i dążenia jakieś, trochę inne niż szerokie masy, ale Tobie o tym napiszę inni se najwyżej przeczytają, leję na to.

Chciałbym znaleźć z*******ą dupę (ale nie w sensie wyobrażeń seksualnych - ma tylko mieć ten uśmiech i wzrok co lubię) i pojechać z nią w podróż dookoła całego świata zahaczając o miejsca gdzie jeszcze nie byłem. To nie ma być sielanka czy miesiąc miodowy o na pewno nie, jeśli naprawdę chcesz wiedzieć o co mi chodzi to jest to mniej a więcej tutaj przedstawione w formie ekranizacji filmowej:



http://pod.oslona.nieba.filmweb.pl/
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Salut.
A ja tam im dłużej żyje tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że wole spotykać ludzkie poglądy miast ich samych.

Nie ma żadnej drogi. Wszystko ułuda dla wierzących. Jakby jakaś droga do celu była to do licha byłby chociaż jeden, który by doszedł. A tak to jedynie pełno maksym typu "pieniądze szczęścia nie dają", "szkoda życia na karierę", "najważniejsza jest rodzina", najważniejsza jest miłość" itp itd. Czy tego nie widać, że to stwierdzenia tych, którym się nie udało? A skoro nie osiągnęli zamierzonego (wydumanego) celu to dochodzą do wniosku - jak to jest właściwe rodzajowi ludzkiemu - że iść należało w przeciwnym kierunku. Też bzdura. Nigdzie nic nie ma. Jest tylko tu i teraz.
Ale czy to kogokolwiek interesuje? Przecież ciekawiej i ambitniej jest dążyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego zaglądam na hyde Manson.
Salut.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wyrzeczenie się celów cywilizacyjnych i zanegowanie jej osiągnięć tez może być celem.
A poza tym da się spełnić nie oczekując wiele od życia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Osz sorry literówa poleciał "chodziło o mało spełnionego" - tak abstrakcyjny to nie jestem :)
Czujnemu wzrokowi wielkie dzięki :)). Kolejny plus.

Nooo czyli stagnacja.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to, co teraz opisałeś jest jasne i oczywiste*, ale "mało niespełniony" to wciąż jakaś abstrakcja słowna..


*przy czym niedorastanie jest też przez brak kopniaków życiowych
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wszystko zasadza się na źródle skąd wypływa motywacja do działania innymi słowy najważniejsze co komu w duszy wybrzmiewa za rytm.
Wiem też nie rozumiem.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odwołujemy się do zdawien dawna. Polowanie to często nie była przecież kwestia wyboru. Znaczy, ok, była: Jesteś-nie ma Cię.
Ale teraz - nie chce polować, to marsz pietruszkę pielić ;)


Ale co, jeśli na dole wcale nie jest komuś dobrze?
Przecież tak naprawdę ważna jest droga. Ale zeby była droga, musi być i cel, bo inaczej motywacja siada.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo mnie to się wydaje Stworku, że tak (jak w scence przedstawiłaś) reagują faceci - właściwie nie faceci tylko duże dzieciaki - które nie dorosły nigdy, gdyż nie było im to dane ze względu na różnego rodzaju "blokady" z dzieciństwa. Swój urok takie zachowania mają nie powiem i zauważalne są w środowisku społecznym przeze mnie również. Jedni nazywają to manipulacją inni wdziękiem jeszcze inni energetycznym wampiryzmem. Jeśli kobieta znosi tego typu zachowania, a koleś dobrze się czuje we własnej skórze to chyba wszystko gra co nie?
Nie wiem może za serio do tego pochodzę... zaraz złapię dystans.
Prost.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szczerze powiedziawszy, zrozumiałam tylko "Świetne i prawdziwe".
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cheers.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się nie nadaję na polowanie, bo:
a) po pierwsze primo jestem wegetarianinem,
b) po drugie primo jestem aseksem,
c) po trzecie primo wole gębę obić niż kaleczyć na życiu.
No to po co mam polować?
A jak chce się napić to nie potrzebuje wymówki, bo prawdziwi nałogowcy nie muszą się oszukiwać co do stanu swojego uzależnienia.
Zresztą ja nawet jak nie piję to nie znaczy, że nie piję.

A Ancia ma co do zasady rację, ale jak C zauważył jej wypowiedź dotyczy jedynie szczurów. To część naszej rasy, fakt, że najbardziej widoczna.

Raz jeszcze napiszę mądrość życiową: nie pchajcie się na te górę, bo tam nic nie ma.
Jak to zrozumiecie, jeżeli w ogóle, to mnie już do szczętu robale wpie...olą. I to jest moim skromnym zdaniem najpiękniejsze w życiu, że ma się wszystko na tacy i się nie kuma co się ma, a się zakuma jak będzie po ptakach.

Ludzkość jako taka nie jest warta zainteresowania. Jednostki tak, ale masa nie. (I chciałbym zauważyć, że nie rozróżniam tutaj ras).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Świetne i prawdziwe. Tak robią faceci mało niespełnieni w życiu na skutek poniesionych wcześniej ran.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Se już wyobrażam takie wspólne polowanie razem z Mansonem.
Byśmy z tydzień w jaskini przesiedzieli a wrócilibyśmy do chaty głodni :D.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Skoro już idziemy w tą stronę...

Różnica między kobietą a mężczyzną przy skaleczeniu
ONA:
1. myśli "au!";
2. wkłada palec do buzi, aby krew nie kapała na dywan;
3. drugą ręką sięga po plaster, przykleja;
4. idzie dalej;

ON:
1. wrzeszczy "k...!";
2. odsuwa rękę jak najdalej, bo nie może znieść widoku krwi;
3. woła o pomoc;
4. (w tym czasie tworzy się na dywanie plama krwi);
5. musi usiąść, bo nagle dziwnie się poczuł (w tym czasie nadchodzi pomoc, czyli ONA);
6. łamiącym się głosem wyjaśnia, że o mało nie stracił ręki;
7. odmawia przyklejenia plastra, bo "na taka ranę jest stanowczo za mały";
8. potajemnie sprawdza w Encyklopedii Zdrowia, ile krwi może stracić dorosły człowiek, a mimo to przeżyć (w tym czasie ONA leci do apteki po większy plaster);
9. z mężną miną znosi naklejanie plastra;
10. prosi o duży krwisty kotlet na kolację, aby przyśpieszyć tworzenie się czerwonych ciałek krwi;
11. ostrożnie kładzie nogi na stoliku (w tym czasie ONA smaży kotlety);
12. stwierdza, że przydało by się kilka piw, aby uśmierzyć ból;
13. odkleja plaster, by zobaczyć, czy rana jeszcze krwawi (w tym czasie ONA jedzie na stację benzynową po piwo);
14. tak długo kombinuje przy plastrze, że znowu zaczyna lecieć krew;
15. zarzuca jej, że nie umie opatrzyć rany;
16. wzdycha i jęczy, kiedy ona odkleja stary i nakleja nowy plaster;
17. stwierdza, że dziś wieczorem muszą zrezygnować z tenisa, ale za to całkiem przypadkiem w TV leci mecz Pucharu Europy w piłce nożnej (w tym czasie ONA trze plamę na dywanie);
18. w nocy kilka razy wstaje do łazienki, aby sprawdzić, czy nie tworzy się wokół rany zakażenie;
19. z tego powodu następnego dnia jest zmęczony i rozdrażniony;
20. zwalnia się z pracy dwie godziny wcześniej do lekarza, aby potwierdzić, że nie wdało się zakażenie;
21. w pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki w pokoju sanitarnym;
22. prosi miłą koleżankę o zabandażowanie i napawa się jej współczuciem;
23. podniesiony na duchu idzie z kolegami do knajpy wieczorem




Zaprawdę powiadam Wam, jest w tym duuużo prawdy.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Biżuteria jako prezent? (45 odpowiedzi)

Hej, szukam prezentu dla koleżanki i widziałam ostatnio w sieci firmę, która robi dość unikatową...

Kawa czy Herbata - rano (237 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

Grajdołki (410 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry