Widok
Joasi chyba nie chodzi o Wasze "dobre" rady Dziewczyny.
To jest jej indywidualna sprawa i nie rozumiem po co się wtrącacie jakbyście liczyły na jakąś cudowną przemianę ... na Wasze.
Każdy człowiek ma prawo wyboru a że nasz kraj nie jest zbytnio cywilizowany, to już inna bajka.
Pytanie jest proste ale większość ma problemy ze zrozumieniem - trudny ten nasz język polski...
Asiu najprościej byłoby gdybyś miała wskazania medyczne do cc.
Okulista, ortopeda etc.
Chyba , że spróbuj i popytaj lekarzy pracujących w szpitalach. Każdy ma prywatny gabinet więc nie będzie problemu.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia
To jest jej indywidualna sprawa i nie rozumiem po co się wtrącacie jakbyście liczyły na jakąś cudowną przemianę ... na Wasze.
Każdy człowiek ma prawo wyboru a że nasz kraj nie jest zbytnio cywilizowany, to już inna bajka.
Pytanie jest proste ale większość ma problemy ze zrozumieniem - trudny ten nasz język polski...
Asiu najprościej byłoby gdybyś miała wskazania medyczne do cc.
Okulista, ortopeda etc.
Chyba , że spróbuj i popytaj lekarzy pracujących w szpitalach. Każdy ma prywatny gabinet więc nie będzie problemu.
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę powodzenia
Prawie całą ciążę przenosiłam bez powikłań. Piszę prawie bo pod koniec dorwał mnie niedowład nerwu twarzowego ani jeść ani pić, itd. Na konsultacje w Akademii czekałam ponad 5 h w 40 tc. Na klinicznej i na zaspie kazali mi czekać na skurcze myślałam że mi zrobią CC bo już było po terminie zaledwie kilka dni- Tu słowo myślałam, hehehe dobre.
Całe szczęście że znalazłam się u pewnej p. dr z zaspy ta mnie odesłała na ponowną konsultację u neurologa. Tam badanie i długa rozmowa ponad 1 h na temat porodu. Sam powiedział że lepiej żebym miała SN niż CC. Ja mu na to że nie jestem nastawiona ani na CC ani na SN. Na koniec konsultacji napisał mi wskazanie CC.
Następnego dnia miałam Julkę na świecie. Tyle że zobaczyłam ją po 4 h leżeniu na OIOMie. CC. Znieczulenie ogólne i przy wybudzeniu powikłania jedną nogą na drugim świecie.
Potem 2 tyg walki o cyca i ja wygrałam.
Fizycznie czułam się dobrze bez tbl p/ bólowych ale psychika mi w dół.
Nawet najgorszemu wrogowi nie życzę takiego porodu CC.
Całe szczęście że znalazłam się u pewnej p. dr z zaspy ta mnie odesłała na ponowną konsultację u neurologa. Tam badanie i długa rozmowa ponad 1 h na temat porodu. Sam powiedział że lepiej żebym miała SN niż CC. Ja mu na to że nie jestem nastawiona ani na CC ani na SN. Na koniec konsultacji napisał mi wskazanie CC.
Następnego dnia miałam Julkę na świecie. Tyle że zobaczyłam ją po 4 h leżeniu na OIOMie. CC. Znieczulenie ogólne i przy wybudzeniu powikłania jedną nogą na drugim świecie.
Potem 2 tyg walki o cyca i ja wygrałam.
Fizycznie czułam się dobrze bez tbl p/ bólowych ale psychika mi w dół.
Nawet najgorszemu wrogowi nie życzę takiego porodu CC.
- nauka jazdy konnej, spacerki dla dzieci na kucach
Niestety problemy ze służbą zdrowia dotyczą całego segmentu. Ja korzystałam z prywatnego gabinetu właśnie z powodu iż na wizytę na NFZ trzeba było czekać nawet 3 miesiące, co w przypadku kobiet w ciąży jest paranoją. Uważam, że trzeba zacząć od samego NFZ-u i zrobić tam porządek ale to na inną dyskusję:)
Może i to jest głównym powodem, ale z drugiej strony. Już tyle lat płacę składki zdrowotne i czasami nie małe...więc chyba łaski nie robią. Ile razy w ciągu roku korzystamy z przychodni publicznych? Większość z nas i tak leczy się prywatnie....jak widać na tym forum ciąże w szczególności są pod kontrolą prywatnych przychodni.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Podłączam się do pytania, może mi się przyda jeszcze kiedyś sposób. Również uważam, że kobieta powinna mieć wybór. W końcu to nie jest nic złego, ewentualne "minusy" dla dziecka są niczym w porównaniu z tym, co może spotkać kobietę w trakcie porodu. Ale nie będę się rozpisywać, żeby nie straszyć przyszłych matek.
Cesarkę zwłaszcza powinna mieć możliwość wybrać kobieta, która rodziła naturalnie i doświadczyła złych konsekwencji.
Cesarkę zwłaszcza powinna mieć możliwość wybrać kobieta, która rodziła naturalnie i doświadczyła złych konsekwencji.
no to ja jestem jakaś inna - mnie po cesarce nic nie bolało i nie boli :P
a miałam powikłania i groził mi paraliż... dlatego spędziłam na sali pooperacyjnej nie 12, a 24 godziny - z zakazem ruszania się, nawet podnoszenia głowy...
pierwsze 3 doby dostawałam tabletki przeciwbólowe - na zakładkę, na wszelki wypadek...
od 5 doby po porodzie byłam sama z Gabrysiem w szpitalu i musiałam wszystko koło Niego robić... spałam na niewygodnym, zapadającym się łóżku polowym... i tak przez 1,5 tygodnia...
przez warunki w szpitalu nie mogłam należycie dbać o ranę - dlatego dłużej się goi... (nie odpoczywałam na leżąco w ciągu dnia, nie wietrzyłam rany, dźwigałam Małego, spałam na tym niskim łóżku i zrywałam się z niego w nocy)
czasem czułam ciągnięcie szwów/w ranie(po zdjęciu szwów) i lekko bolał mnie brzuch przy śmianiu się i kasłaniu :P ale to nawet mniej jak przy okresie ;)
najpierw rodziłam naturalnie... ale bóle krzyżowe (7godz.) wykończyły mnie fizycznie, rozwarcie miałam tylko na 2,5 palca... i 10 godzin po odejściu wód płodowych zrobiono mi cc :) to było dla mnie jak wybawienie! nie dałabym już rady urodzić naturalnie :/
jeśli miałabym urodzić jeszcze jedno dziecko - to wolałabym cc :)
autorce wątku proponuję iść na 2-3 prywatne wizyty do lekarza pracującego w szpitalu, w którym chcesz rodzić... i do tego wskazania od innego lekarza - np. ortopedy :)
a miałam powikłania i groził mi paraliż... dlatego spędziłam na sali pooperacyjnej nie 12, a 24 godziny - z zakazem ruszania się, nawet podnoszenia głowy...
pierwsze 3 doby dostawałam tabletki przeciwbólowe - na zakładkę, na wszelki wypadek...
od 5 doby po porodzie byłam sama z Gabrysiem w szpitalu i musiałam wszystko koło Niego robić... spałam na niewygodnym, zapadającym się łóżku polowym... i tak przez 1,5 tygodnia...
przez warunki w szpitalu nie mogłam należycie dbać o ranę - dlatego dłużej się goi... (nie odpoczywałam na leżąco w ciągu dnia, nie wietrzyłam rany, dźwigałam Małego, spałam na tym niskim łóżku i zrywałam się z niego w nocy)
czasem czułam ciągnięcie szwów/w ranie(po zdjęciu szwów) i lekko bolał mnie brzuch przy śmianiu się i kasłaniu :P ale to nawet mniej jak przy okresie ;)
najpierw rodziłam naturalnie... ale bóle krzyżowe (7godz.) wykończyły mnie fizycznie, rozwarcie miałam tylko na 2,5 palca... i 10 godzin po odejściu wód płodowych zrobiono mi cc :) to było dla mnie jak wybawienie! nie dałabym już rady urodzić naturalnie :/
jeśli miałabym urodzić jeszcze jedno dziecko - to wolałabym cc :)
autorce wątku proponuję iść na 2-3 prywatne wizyty do lekarza pracującego w szpitalu, w którym chcesz rodzić... i do tego wskazania od innego lekarza - np. ortopedy :)
A jaka różnica 12 godzin bólu po cięciu czy 12 podczas porodu?
Ja nie miałam problemów z dojściem do siebie po CC. ŻADNYCH. Mogłam siedzieć, normalnie chodzić. Po zdjęciu szwów, było ok.
Ja nie namawiam, ale chodzi o to, że kobieta powinna mieć wybór. Chyba każda zna przeciwskazania, więc nie trzeba ich przytaczać sto razy.
Zgadzam się z Ryblonem, chyba inaczej tego się nie da załatwić. Musisz zgłosić się do ordynatora oddziału i z nim to ustalić.
Ja nie miałam problemów z dojściem do siebie po CC. ŻADNYCH. Mogłam siedzieć, normalnie chodzić. Po zdjęciu szwów, było ok.
Ja nie namawiam, ale chodzi o to, że kobieta powinna mieć wybór. Chyba każda zna przeciwskazania, więc nie trzeba ich przytaczać sto razy.
Zgadzam się z Ryblonem, chyba inaczej tego się nie da załatwić. Musisz zgłosić się do ordynatora oddziału i z nim to ustalić.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Niestety załatwienie CC na tzw. lewo jest prawie nie możliwe, chyba że załatwisz to z ordynatorem danego szpitala, który jednak nie nadstawi swojego tyłka tylko po to bo ty nie chcesz rodzić naturalnie, nie będzie ryzykował utraty stanowiska. Niestety samo skierowanie nie wystarczy, jesteś dodatkowo badana na porodówce i jeśli nie masz wskazań, rodzisz naturalnie.
Jesli bardzo boisz sie porodu naturalnego sprobuj porozmawiac o tym z psychologiem moze wystawi ci zaswiadczenie o tokofobii, ktora powinna byc wskazaniem do cesarki, w koncu lekarz powinien tak samo dbac o strone fizyczna jak i psychiczna pacjenta. Pozniej pozostaje ci znalezienie lekarza, ktory uznaje, ze tokofobia to nie ''fanaberia''.