Widok
Tak to rozpisałeś, ja natomiast rozpiszę inaczej.
Kurczak średnia cena 6,99zł/kg z jednego kurczaka średnio wychodzą 4 devolaje. Przecież nie trzeba od razu kupować fileta z piersi tylko samej można wykroić.
Co do reszty wypowiedzi tam chyba są albo kupne gotowce albo Panie same tworzą. Wszystko jest zimne jak to w sklepie garmażeryjnym ale można też podgrzać i zjeść na miejscu.
Być może tym personelem są właścicielki, w Wejherowie jest ciężko z pracą
Kurczak średnia cena 6,99zł/kg z jednego kurczaka średnio wychodzą 4 devolaje. Przecież nie trzeba od razu kupować fileta z piersi tylko samej można wykroić.
Co do reszty wypowiedzi tam chyba są albo kupne gotowce albo Panie same tworzą. Wszystko jest zimne jak to w sklepie garmażeryjnym ale można też podgrzać i zjeść na miejscu.
Być może tym personelem są właścicielki, w Wejherowie jest ciężko z pracą
Filet z piersi kurczaka 15 zł/kg, co daje wsad w jeden kotlet 5 zł. Jakim cudem gotowy de volaille ma kosztować 6 zł? Albo oszukane mięso, albo co innego. Gdzie masło, zioła, ziemniaki, surówka, prąd, chłodnia, piec, personel? Taka cena jest możliwa tylko w przypadku zakupu i odgrzania gotowca, ale chyba nie o to nam chodzi?
@ Aradash:
>no ok, ale to jest kwestia kontroli skarbowej, ew. służb mundurowych...
i nie ma związku z wysokością i systemem podatkowym, tylko z tym, że ludzie to złodzieje i lecą w kule... wysokość podatków i rodzaj podatków nie ma wpływu na to, czy ktoś jest oszustem i okrada innych obywateli* czy nie
Niby tak. Tyle, że VAT sam w sobie jest bardziej podatny na oszustwa (czy znasz inny podatek, którego możesz nie zapłacić, a ubiegać się o zwrot?). Chociaż są kraje, które sobie z tym problemem radzą. U nas póki co skala problemu jest porażająca:
http://stojeipatrze.blogspot.com/2015/12/luka-w-vat-53-miliardy-zotych-2015.html
>no ok, ale to jest kwestia kontroli skarbowej, ew. służb mundurowych...
i nie ma związku z wysokością i systemem podatkowym, tylko z tym, że ludzie to złodzieje i lecą w kule... wysokość podatków i rodzaj podatków nie ma wpływu na to, czy ktoś jest oszustem i okrada innych obywateli* czy nie
Niby tak. Tyle, że VAT sam w sobie jest bardziej podatny na oszustwa (czy znasz inny podatek, którego możesz nie zapłacić, a ubiegać się o zwrot?). Chociaż są kraje, które sobie z tym problemem radzą. U nas póki co skala problemu jest porażająca:
http://stojeipatrze.blogspot.com/2015/12/luka-w-vat-53-miliardy-zotych-2015.html
no ok, ale to jest kwestia kontroli skarbowej, ew. służb mundurowych...
i nie ma związku z wysokością i systemem podatkowym, tylko z tym, że ludzie to złodzieje i lecą w kule... wysokość podatków i rodzaj podatków nie ma wpływu na to, czy ktoś jest oszustem i okrada innych obywateli* czy nie
jeśli mnie pytasz, co z takimi ludźmi robić, to odpowiadam: konfiskata całego majątku (nieważne, że jest zapisany na dziecko matkę czy c*otkę) do sądu - jak udowodnią oszustwo podatkowe - zabrać wszystko, wsadzić do mieszkań komunalnych, i niech startują od zera
sprawa bowiem jest banalna... kara nie ma karać... nie ma również być adekwatna do czynu - co za debil to wymyślił... - nie ma również łatać dziury budżetowej...
kara ma być nieuchronna, i wysoka - po to, żeby odstraszyć potencjalnych oszustów/przestępców/kombinatorów przed popełnieniem czynu zabronionego
obecnie taki delikwent jest wsadzany do więzienia, a to co nakradł zostaje 'w rodzinie'...
czyli nie dość, że skarb państwa nie odzyska kasy, to jeszcze reszta podatników musi takiego ciecia utrzymywać - to jakiś żart :D
ps.
prawdopodobnie część czytelników zauważyła...
moje propozycje skłaniają się do znacznego uproszczenia systemu podatkowego...
jeśli będzie uproszczony - ciężej będzie kombinować i oszukiwać
---
*) oszukując skarb państwa w dowolny sposób nie okradasz 'rządu' ani 'skarbówki' tylko innych obywateli :D państwo NIE MA swoich pieniędzy - państwo dysponuje pieniędzmi obywateli pobieranymi w podatkach
jeśli więc ktoś - nawet małą część - ukradnie, oznacza to nic innego jak to, że WSZYSCY INNI będą mieli mniej... znaczy: okrada innych ludzi, sąsiadów również...
ludzie - z czasów komuny - wynieśli jakieś dziwne przeświadczenie że 'donoszenie władzy' to zło i w ogóle że nie wolno żeby polak donosił na polaka...
ci ludzie to debile
co robisz, jak ktoś Ci spuści łomot na ulicy i znasz tą osobę z widzenia?
co robisz, jak ktoś Cię okradnie, na ulicy, albo Twój dom/samochód?
myślę, że dalszy komentarz jest zbędny...
i nie ma związku z wysokością i systemem podatkowym, tylko z tym, że ludzie to złodzieje i lecą w kule... wysokość podatków i rodzaj podatków nie ma wpływu na to, czy ktoś jest oszustem i okrada innych obywateli* czy nie
jeśli mnie pytasz, co z takimi ludźmi robić, to odpowiadam: konfiskata całego majątku (nieważne, że jest zapisany na dziecko matkę czy c*otkę) do sądu - jak udowodnią oszustwo podatkowe - zabrać wszystko, wsadzić do mieszkań komunalnych, i niech startują od zera
sprawa bowiem jest banalna... kara nie ma karać... nie ma również być adekwatna do czynu - co za debil to wymyślił... - nie ma również łatać dziury budżetowej...
kara ma być nieuchronna, i wysoka - po to, żeby odstraszyć potencjalnych oszustów/przestępców/kombinatorów przed popełnieniem czynu zabronionego
obecnie taki delikwent jest wsadzany do więzienia, a to co nakradł zostaje 'w rodzinie'...
czyli nie dość, że skarb państwa nie odzyska kasy, to jeszcze reszta podatników musi takiego ciecia utrzymywać - to jakiś żart :D
ps.
prawdopodobnie część czytelników zauważyła...
moje propozycje skłaniają się do znacznego uproszczenia systemu podatkowego...
jeśli będzie uproszczony - ciężej będzie kombinować i oszukiwać
---
*) oszukując skarb państwa w dowolny sposób nie okradasz 'rządu' ani 'skarbówki' tylko innych obywateli :D państwo NIE MA swoich pieniędzy - państwo dysponuje pieniędzmi obywateli pobieranymi w podatkach
jeśli więc ktoś - nawet małą część - ukradnie, oznacza to nic innego jak to, że WSZYSCY INNI będą mieli mniej... znaczy: okrada innych ludzi, sąsiadów również...
ludzie - z czasów komuny - wynieśli jakieś dziwne przeświadczenie że 'donoszenie władzy' to zło i w ogóle że nie wolno żeby polak donosił na polaka...
ci ludzie to debile
co robisz, jak ktoś Ci spuści łomot na ulicy i znasz tą osobę z widzenia?
co robisz, jak ktoś Cię okradnie, na ulicy, albo Twój dom/samochód?
myślę, że dalszy komentarz jest zbędny...
>nie rozumiem za bardzo co masz na myśli mówiąc 'problem wyłudzeń'
Chodzi o wyłudzenia VAT - uzyskiwanie zwrotu podatku naliczonego przy jednoczesnym braku zapłaty podatku należnego.
http://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-kontroli-zwalczania-oszustw-podatkowych.html
Chodzi o wyłudzenia VAT - uzyskiwanie zwrotu podatku naliczonego przy jednoczesnym braku zapłaty podatku należnego.
http://www.nik.gov.pl/aktualnosci/nik-o-kontroli-zwalczania-oszustw-podatkowych.html
@ Aradash:
>Chmurko, wciąż czekam na nazwisko profesora
Moje stwierdzenie było ogólne. I odnosiło się do Twojego stwierdzenia, że swoje "mądrości" opierasz na doświadczeniu. Chciałam tylko dać do zrozumienia, że skoro ekonomistom (ekspertom w danej dziedzinie) zdarza się nie zgadzać (a nie powiesz mi, że zawsze co do wszystkiego się zgadzali) i mylić, to ja tym bardziej mogę błądzić.
>ponad to: nie mogły by stracić...
Chodziło mi o osoby, które obecnie faktycznie nie płacą podatku dochodowego. Ale to jest problem przejściowy.
Temat jednolitej stawki VAT muszę zgłębić. Wiem jakie są zalety. Nie wiem, czy są jakieś wady. Na pewno zmiana wywoła przejściowe problemy. Ale zmiany można wprowadzać stopniowo.
Pozostaje problem wyłudzeń.
>Chmurko, wciąż czekam na nazwisko profesora
Moje stwierdzenie było ogólne. I odnosiło się do Twojego stwierdzenia, że swoje "mądrości" opierasz na doświadczeniu. Chciałam tylko dać do zrozumienia, że skoro ekonomistom (ekspertom w danej dziedzinie) zdarza się nie zgadzać (a nie powiesz mi, że zawsze co do wszystkiego się zgadzali) i mylić, to ja tym bardziej mogę błądzić.
>ponad to: nie mogły by stracić...
Chodziło mi o osoby, które obecnie faktycznie nie płacą podatku dochodowego. Ale to jest problem przejściowy.
Temat jednolitej stawki VAT muszę zgłębić. Wiem jakie są zalety. Nie wiem, czy są jakieś wady. Na pewno zmiana wywoła przejściowe problemy. Ale zmiany można wprowadzać stopniowo.
Pozostaje problem wyłudzeń.
Chmurko, wciąż czekam na nazwisko profesora
ponad to: nie mogły by stracić...
Sadyl założył, że podniesiesz VAT do 40% ;)
realnie VAT zostanie bez zmian...
więc osoby zarabiające minimalną krajową zyskają (początkowo) 2.5%
niby niewiele... ale wraz z upływem czasu, jak społeczeństwo, a więc również przedsiębiorcy zaczną się wzbogacać to te osoby... a w zasadzie wszystkie będą zarabiały więcej...
nie dlatego, że zmieniły się podatki (pośrednio tak)
dlatego, że społeczeństwo będzie się bogacić, a będzie się bogacić bo zmieniły się podatki
najlepszy przykład: Szwecja
myślisz, że Szwedzi są bogaci, bo panuje socjalizm?!
think again :D
Socjalizm mają od 40-50 lat... i od tego kasy im ubywa...
a od niedawna pojawiają się protesty i niezadowolenie :D
polecam zaciągnąć opinii kogoś po Szwecjanistyce, szczególnie historię Szwecji PRZED oraz w latach 1806-1955 (+/- 3)
@Manson:
"sprawiedliwym społecznie" - PiSS jest SS sprawiedliwy społecznie :D
"wypadki, zawały, udary, katastrofy itp" - do podobnych wniosków doszliśmy w poprzednim którymś tam wspomnianym wyżej temacie odnośnie służby zdrowia...
że służba zdrowia ma być prywatna - z wyłączeniem np. SOR - bo przynosi straty i nikt prywatnie nie chciał by się tego podjąć... ALE... gdyby każda prywatna przychodnia miała SOR, a państwo - bez słowa i durnych przepisów - zwracało by 100% kosztów - luz...
a państwo mogło by zwracać 100% kosztów - bo teraz jakoś też może ;)
przypomnę: główny dochód to VAT... z VATu można sfinansować WSZYSTKO jeśli społeczeństwu zostawi się dużo w portfelu i jeszcze trochę zostanie...
ponad to: nie mogły by stracić...
Sadyl założył, że podniesiesz VAT do 40% ;)
realnie VAT zostanie bez zmian...
więc osoby zarabiające minimalną krajową zyskają (początkowo) 2.5%
niby niewiele... ale wraz z upływem czasu, jak społeczeństwo, a więc również przedsiębiorcy zaczną się wzbogacać to te osoby... a w zasadzie wszystkie będą zarabiały więcej...
nie dlatego, że zmieniły się podatki (pośrednio tak)
dlatego, że społeczeństwo będzie się bogacić, a będzie się bogacić bo zmieniły się podatki
najlepszy przykład: Szwecja
myślisz, że Szwedzi są bogaci, bo panuje socjalizm?!
think again :D
Socjalizm mają od 40-50 lat... i od tego kasy im ubywa...
a od niedawna pojawiają się protesty i niezadowolenie :D
polecam zaciągnąć opinii kogoś po Szwecjanistyce, szczególnie historię Szwecji PRZED oraz w latach 1806-1955 (+/- 3)
@Manson:
"sprawiedliwym społecznie" - PiSS jest SS sprawiedliwy społecznie :D
"wypadki, zawały, udary, katastrofy itp" - do podobnych wniosków doszliśmy w poprzednim którymś tam wspomnianym wyżej temacie odnośnie służby zdrowia...
że służba zdrowia ma być prywatna - z wyłączeniem np. SOR - bo przynosi straty i nikt prywatnie nie chciał by się tego podjąć... ALE... gdyby każda prywatna przychodnia miała SOR, a państwo - bez słowa i durnych przepisów - zwracało by 100% kosztów - luz...
a państwo mogło by zwracać 100% kosztów - bo teraz jakoś też może ;)
przypomnę: główny dochód to VAT... z VATu można sfinansować WSZYSTKO jeśli społeczeństwu zostawi się dużo w portfelu i jeszcze trochę zostanie...
Szanowni przedmówcy, w obecnych czasach pobieranie podatków dochodowych jest idiotyzmem. Bo to kara za przedsiębiorczość.
Natomiast pobieranie podatków od konsumpcji tak, zdecydowanie.
Ujednolicenie stawki VAT - tak, zdecydowanie.
Oprócz korzyści wynikających z przejrzystości przepisów efektem pobocznym będzie obniżenie kosztów obsługi systemu. Moim zdaniem 40% urzędników wypada na bruk z automatu, dalsze 20% w ciągu 2-3 lat. Związane jest to z a) rezygnacją z poboru podatków dochodowych, które są bardzo kosztowne, oraz b) uproszczeniu procedur kontroli i poboru VAT, bo odpadają wszystkie sporne sytuacje o stawki oraz ciągnące się latami procesy o prawidłowość naliczeń.
Powyższy system jest 10 razy lepszy aniżeli istniejący, ale nie może być zastosowany. Stoi bowiem w sprzeczności z potrzebami biurokracji. Dlatego nie będzie lepiej. I dlatego nikogo nie obchodzi jak to usprawnić.
Moim zdaniem sprawiedliwym społecznie byłoby zmiksowanie dochodów budżetowych na zasadzie podatku pogłównego i podatku od konsumpcji, rezygnacja przez państwo z prowadzenia działalności charytatywnej i przekazanie jej w ręce prywatne, likwidacja ubezpieczeń zdrowotnych państwowych na rzecz wspomagania organizacji pozarządowych zajmujących się działalnością charytatywną w ochronie zdrowia, opracowanie i wdrożenie systemu finansowania służby zdrowia w sytuacjach kryzysowych (wypadki, zawały, udary, katastrofy itp), oraz likwidacja ubezpieczeń społecznych, w ich miejsce ulgi podatkowe dla obywateli zakładających konta emerytalne (wpłaty co miesiąc, nie można ruszyć przez 30 lat) oraz w okresie przejściowym pomoc społeczna dla tych, którzy żyją w biedzie (dodatki do czynszu, talony na posiłki, ubrania). Całkowita likwidacja wszystkich zasiłków i dotacji z budżetu, wręcz zakaz takiej działalności, ewentualne ulgi dla organizacji pozarządowych przejmujących taką działalność.
To mówiłem ja, Jarząbek.
Natomiast pobieranie podatków od konsumpcji tak, zdecydowanie.
Ujednolicenie stawki VAT - tak, zdecydowanie.
Oprócz korzyści wynikających z przejrzystości przepisów efektem pobocznym będzie obniżenie kosztów obsługi systemu. Moim zdaniem 40% urzędników wypada na bruk z automatu, dalsze 20% w ciągu 2-3 lat. Związane jest to z a) rezygnacją z poboru podatków dochodowych, które są bardzo kosztowne, oraz b) uproszczeniu procedur kontroli i poboru VAT, bo odpadają wszystkie sporne sytuacje o stawki oraz ciągnące się latami procesy o prawidłowość naliczeń.
Powyższy system jest 10 razy lepszy aniżeli istniejący, ale nie może być zastosowany. Stoi bowiem w sprzeczności z potrzebami biurokracji. Dlatego nie będzie lepiej. I dlatego nikogo nie obchodzi jak to usprawnić.
Moim zdaniem sprawiedliwym społecznie byłoby zmiksowanie dochodów budżetowych na zasadzie podatku pogłównego i podatku od konsumpcji, rezygnacja przez państwo z prowadzenia działalności charytatywnej i przekazanie jej w ręce prywatne, likwidacja ubezpieczeń zdrowotnych państwowych na rzecz wspomagania organizacji pozarządowych zajmujących się działalnością charytatywną w ochronie zdrowia, opracowanie i wdrożenie systemu finansowania służby zdrowia w sytuacjach kryzysowych (wypadki, zawały, udary, katastrofy itp), oraz likwidacja ubezpieczeń społecznych, w ich miejsce ulgi podatkowe dla obywateli zakładających konta emerytalne (wpłaty co miesiąc, nie można ruszyć przez 30 lat) oraz w okresie przejściowym pomoc społeczna dla tych, którzy żyją w biedzie (dodatki do czynszu, talony na posiłki, ubrania). Całkowita likwidacja wszystkich zasiłków i dotacji z budżetu, wręcz zakaz takiej działalności, ewentualne ulgi dla organizacji pozarządowych przejmujących taką działalność.
To mówiłem ja, Jarząbek.
O kucharzeniu możemy gadać. Zawsze.
Wczoraj upiekłem bułki. Takie zwykłe, z siemieniem lnianym. Przygotowałem też pół kilograma antrykotu według przepisu Hestona, bo zaplanowałem sobie sprawdzić te jego najlepsze na świecie burgery. Co prawda Heston robi je z polędwicy, ale ja uznałem antrykot za odpowiedniejszy. (Mówiłem, że w kuchni jestem arogancki?).
Dzisiaj wyjąłem schłodzone i solone mięsko. Przygotowałem burgery. Nigdy już nie będę przygotowywał burgerów według innego przepisu - mięso jest zwarte, nie rozpada się, smakowo super.
Burgery usmażyłem, choć można i grillować, w bułę musztarda, sos pomidorowy, burger, krążki cebuli, plastry sera, do tego pikle.
Heston, wymyśliłeś najlepsze burgery na świecie i ja Leśnik Manson nigdy w życiu nie będę już robił ich inaczej.
Polecam i życzę smacznego.
Wczoraj upiekłem bułki. Takie zwykłe, z siemieniem lnianym. Przygotowałem też pół kilograma antrykotu według przepisu Hestona, bo zaplanowałem sobie sprawdzić te jego najlepsze na świecie burgery. Co prawda Heston robi je z polędwicy, ale ja uznałem antrykot za odpowiedniejszy. (Mówiłem, że w kuchni jestem arogancki?).
Dzisiaj wyjąłem schłodzone i solone mięsko. Przygotowałem burgery. Nigdy już nie będę przygotowywał burgerów według innego przepisu - mięso jest zwarte, nie rozpada się, smakowo super.
Burgery usmażyłem, choć można i grillować, w bułę musztarda, sos pomidorowy, burger, krążki cebuli, plastry sera, do tego pikle.
Heston, wymyśliłeś najlepsze burgery na świecie i ja Leśnik Manson nigdy w życiu nie będę już robił ich inaczej.
Polecam i życzę smacznego.