Widok
Pregna Plus jest dobra i wskazana przez lekarzy - zawiera składniki i witaminy zalecane teraz kobietom w ciąży wg najnowszych badań. czytałam opinie polskiego towarzystwa ginekologicznego . mnie gin zalecił brać już przed ciążą ze względu na kwas foliowy i kwasy omega3 http://pregna.com.pl/pregna-plus
Najlepsze witaminy są naturalne, więc polecam dobrą dietę :) Przez całą ciążę brałam tylko kwas foliowy, w połowie ciąży doraźnie magnez, bo pojawiły się skurcze łydek (praca siedząca), ostatni miesiąc żelazo.
Przez całą ciążę wyniki krwi idealne, żadnych problemów ze zdrowiem itp, dziecko urodziło się bardzo duże i zdrowe.
Nikt mi nie wmówi, że w ciąży TRZEBA brać sztuczne witaminy. Jeśli samopoczucie i wyniki badań krwi są ok, to nie trzeba, nie ma sensu sobie dodatkowo obciążać wątroby.
Przez całą ciążę wyniki krwi idealne, żadnych problemów ze zdrowiem itp, dziecko urodziło się bardzo duże i zdrowe.
Nikt mi nie wmówi, że w ciąży TRZEBA brać sztuczne witaminy. Jeśli samopoczucie i wyniki badań krwi są ok, to nie trzeba, nie ma sensu sobie dodatkowo obciążać wątroby.
a ja polecam elevit - nie jest to jak wiekszosc suplement diety tylko wyrob medyczny, czyli jest zupelnie inaczej badany, ma bardziej restrykcyjne wymogi, przede wszystkim sklad jest PEWNY - zawiera to co ma napisane. trzeba tylko zwrocic uwage, ze nie ma w nim jodu, czyli trzeba przyjmowac dodatkowo. inny minus to cena... ale chyba warto zapłacić za pewność, ze faktycznie przyjmuje się potrzebne składniki.
Pregna plus, mała tabletka, jedna dziennie, łatwa do połknięcia, nie miałam po nich mdłości, dobry skład, m.in. z DHA, jodem, żelazem. wada- cenowo wypada raczej średnio- około 30 zł za miesięczne opakowanie, zapewne są tańsze na rynku. obecnie karmię i biorę Centrum MATERNA DHA, też polecam.
Może dodam, że w ciąży ani pół roku po porodzie, nie miałam problemów z włosami (wypadanie, przetłuszczanie), paznokciami, zębami, cerą czy skurczami łydek np. również nie puchłam. być może jakiś tam wpływ miały witaminy, które łykałam. tak tylko mi przyszło do głowy. aha dziecko urodziło się "idealnie w normie", tzn. na 50 centylu wagowo i wzrostowo, także nie "utuczone", jak niektórzy twierdzą, że na witaminach duże dzidzie rosną.
Może dodam, że w ciąży ani pół roku po porodzie, nie miałam problemów z włosami (wypadanie, przetłuszczanie), paznokciami, zębami, cerą czy skurczami łydek np. również nie puchłam. być może jakiś tam wpływ miały witaminy, które łykałam. tak tylko mi przyszło do głowy. aha dziecko urodziło się "idealnie w normie", tzn. na 50 centylu wagowo i wzrostowo, także nie "utuczone", jak niektórzy twierdzą, że na witaminach duże dzidzie rosną.