Widok
wiosenny kurs fotografii
KURS FOTOGRAFII II EDYCJA: DLA POCZĄTKUJĄCYCH I ZAAWANSOWANYCH (czas trwania: 6 tygodni)
ZAJĘCIA PROWADZONE SĄ PRZEZ ZAWODOWYCH FOTOGRAFÓW
NOWOŚĆ: FOTOGRAFIA CYFROWA
cena - 200zł (studenci 20% zniżki)
ADRES: GDAŃSK, ul.SOBÓTKI 15 (były budynek TVP GDANSK)
INFORMACJE: 762 18 77, 0-501 821 846
Program zajęć można otrzymać po wysłaniu maila na adres:
studiowolf@wp.pl Zdjęcia jednego z wykładowców:
www.pawelkubasiak.prv.pl
ZAJĘCIA PROWADZONE SĄ PRZEZ ZAWODOWYCH FOTOGRAFÓW
NOWOŚĆ: FOTOGRAFIA CYFROWA
cena - 200zł (studenci 20% zniżki)
ADRES: GDAŃSK, ul.SOBÓTKI 15 (były budynek TVP GDANSK)
INFORMACJE: 762 18 77, 0-501 821 846
Program zajęć można otrzymać po wysłaniu maila na adres:
studiowolf@wp.pl Zdjęcia jednego z wykładowców:
www.pawelkubasiak.prv.pl
At
No jeśli myslisz, że ja chcę walczyć z całym swiatem i że jestem aż tak naiwny no to gratuluję - nic bardziej mylnego, a obrazanie mnie że jestem chory psychiczne no to jest juz obrażaniem mojej godności, no ale mniejsza o szczegóły. Po pierwsze to trzebaby było zmienić sposób myslenia ludzi. Florian Znaniecki pisał w 1928 roku bardzo aktualną do dziś myśl, że ludzie są dziś wychowywani do ciągłego bycia, a powinni być stworzeni do ciągłego stawania się. Co powoduje ze tak powinno być? Oczywiscie ciągle dokonujące się zmiany w strukturze społecznej. Ludzie idą razem ze zmianami lub za nimi a powinni iść przed nimi. Po za tym ludzie muszą dojrzeć, że od zakończenia wojny każda kolejna wielka zmiana jest oszustwem dokonywanym ich kosztem. Wpierw dyktatura stalinowska, potem realny socjalizm, a potem rządy solidarności( solimarności), no a teraz Unia Europejska. Aby to wszystko moznabyło spełnić potrzeba EDUKACJI, tylko ta edukacja musi być kształcąca i wychowująca, no i oczywiscie wolna od ideologii. Zauważ że w czasach realnego socjalizmu walczyliśmy tylko z Niemcami, teraz w książkach od historii i w telewizji mówi się że walczylismy tylko z Rosjanami. Ogólnie trzeba zmienić konstytucję w tym kierunku aby umozliwić każdemu obywatelowi rozwój. A więc wraca tu kwestia minimum socjalnego, zabezpieczenia równości startu w dojrzałe życie oraz stworzenie warunków do wszechstronnego rozwoju duchowego. Dzisiejsza rzeczywistość społeczno-polityczna na to nie pozwala. Dlatego oczywiscie trzeba zmienić władzę. Aby to zrobić trzeba zacząć się organizować. Ludzie aby móc się organizować, muszą mieć świadomość. Bez tego ani rusz. Nie wiem czy jest sens abym ci pisał cały program, jak chcesz to ci mogę przesłać mailem, bo na razie to się przygotowuję na debatę publiczną z młodymi konserwatystami na Uniwerku, więc nie mam czasu pisać tutaj całego programu, to na razie tyle, jeszcze się odezwę
Ifcia
No jak widzę konczy się na tym że znów kimś tam jestem. Mam widzę dwa nowe pseudonimy. Tak, to już było, ja wiem ze jak człowiek zderza się z inna rzeczywistością niż tą którą widzi, no to od razu mówi na tego kto mu ją przedstawia psudointelektualista, rewolucjonista. Za głoszenie niewygodnych pogladów zabili Sokratesa jak zapewne wiesz jeśli mogłabyś być moją matką ( skąd w ogóle miałem wiedzieć ile masz lat i jakiej jesteś płci, gdy wcześniej twa ksywa była trochę krótsza, a ja tu pisze całkiem od niedawna). Twój wiek to w sumie jeszcze nic nie znaczy. A dlaczego zarzucasz mi że jestem chory psychicznie i jeszcze na dodatek psudointelektualistą, no to widzę jest chyba twoją prywatną sprawą, jeśli nawet nie podałaś z czym się nie zgadzasz????Jakbyś wiedziała to nie jestem taki głupi za jakiego mnie masz. Rozmawiałem w życiu z różnymi ludźmi, także z tymi o których się pisze czasami, także śledzę prasę, ale tą mniej popularną gdzie nie piszą tak wygodnie jak w gadzinówkach typu Wyborcza, Wprost, Polityka i Newsweek, więc obrażać się nie pozwolę...
Jimmy
No tak w głoszeniu płomiennych manifestów jesteś dobry,
w stylu : z szabelką na dywizję czołgów .
Zapomniałeś , że walczy się po to aby wygrać . Obowiązuje taktyka strategia a przedewszystkim racjonalne myślenie.
I co rewolucjonisto w tym zakresie proponujesz ??? chętnie posłucham .... czy tylko nalepienie nieudolne kilku ulotek i płacz, ze policja złapała ?? a za mandat zapłaci rodzina.
5 milonów dzieci aczemu nie 500 mil. w indiach tyle głoduje
zamierzasz walczyć z całym światem?
w stylu : z szabelką na dywizję czołgów .
Zapomniałeś , że walczy się po to aby wygrać . Obowiązuje taktyka strategia a przedewszystkim racjonalne myślenie.
I co rewolucjonisto w tym zakresie proponujesz ??? chętnie posłucham .... czy tylko nalepienie nieudolne kilku ulotek i płacz, ze policja złapała ?? a za mandat zapłaci rodzina.
5 milonów dzieci aczemu nie 500 mil. w indiach tyle głoduje
zamierzasz walczyć z całym światem?
JImmy
Te pseudointelektualisto!
Załóz sobie stronkę i tam pier... l te swoje bzdety!
Ps. Jestem kobietą, a nie chłopczykiem, a Ty pewnie mógłbyś być moim synkiem (błe)
3maj sie zdrowo szajbusie, możesz zgłosić sie do naszego szpitala psychiatrycznego na bieżnikowanie mózgu, gdyz od prób bycia "intelektualistą" trochę Ci sie zwoje rozciągnęły!
Pozdrawiam NORMALNYCH
Załóz sobie stronkę i tam pier... l te swoje bzdety!
Ps. Jestem kobietą, a nie chłopczykiem, a Ty pewnie mógłbyś być moim synkiem (błe)
3maj sie zdrowo szajbusie, możesz zgłosić sie do naszego szpitala psychiatrycznego na bieżnikowanie mózgu, gdyz od prób bycia "intelektualistą" trochę Ci sie zwoje rozciągnęły!
Pozdrawiam NORMALNYCH
do Jimmy'ego
wiekszosc ludzi ktorzy chca robic polityke, zaczyna to od zakladania partii, rejestracji, pisania statutu, wyboru wladz - oczywiscie powiazanego z klotniami...ja mysle ze to powinno tworzyc sie organicznie, poprzez rozwoj a potem laczenie sie lokalnych srodowisk...formalne zalozenie partii powinno byc uwienczeniem takiego budowania...trzeba zaczynac od fundamentow nie od dachu.
Pacjent!
Jak chcesz wiedzieć to próbuję z kolegami założyć partię i wierz mi że nie jest to łatwa rzecz. Pełno moich znajomych narzeka, ale jak juz mają przystapić do nas to nagle się okazuje że oni nie mają czasu, mają dziewczynę albo zupa była za słona lub inne tego typu wymówki. Tak na dzis wygląda młodzież, na tym polega apolityczność młodzieży, he, he, he. I o to chodzi politykom. A działać też nie jest łatwo, szczególnie gdy ci podrzucają ludzi ze służb, którzy mają za zadanie rozbić twoja oganizację. Mimo wszystko się nie poddajemy... więcej na razie nie powiem
końcówka tekstu
W dniu 28 stycznia 2004 r. Łukasz Kołak odwołał się od wyroku nakazowego.
Ł. Kołak wyjaśnił, ze nie neguje faktu dokonania czynu, ale nie przyznaje się do winy. Oświadczył, ze działał w stanie wyższej konieczności. Jest przeciwnikiem wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, gdyż będzie to skutkowało zrzeczeniem się przez Polskę suwerenności. Rozklejenie ulotek o charakterze antyunijnym było jedyną dostępną Mu formą wyrażenia sprzeciwu wobec tego zagrożenia.
Termin kolejnej rozprawy- 13 kwietnia 2004 r., godz. 11.00.
Uważam, ze zwolennicy suwerennej Polski powinni wesprzeć w tym dniu p. Łukasza Kołaka. W zasadzie nie tylko eurosceptycy ale wszyscy ludzie, którym zależy na uczciwości w życiu publicznym.
Klaudiusz Wesołek
Ł. Kołak wyjaśnił, ze nie neguje faktu dokonania czynu, ale nie przyznaje się do winy. Oświadczył, ze działał w stanie wyższej konieczności. Jest przeciwnikiem wstąpienia Polski do Unii Europejskiej, gdyż będzie to skutkowało zrzeczeniem się przez Polskę suwerenności. Rozklejenie ulotek o charakterze antyunijnym było jedyną dostępną Mu formą wyrażenia sprzeciwu wobec tego zagrożenia.
Termin kolejnej rozprawy- 13 kwietnia 2004 r., godz. 11.00.
Uważam, ze zwolennicy suwerennej Polski powinni wesprzeć w tym dniu p. Łukasza Kołaka. W zasadzie nie tylko eurosceptycy ale wszyscy ludzie, którym zależy na uczciwości w życiu publicznym.
Klaudiusz Wesołek
RÓWNOŚĆ RÓWNIEJSZA
RÓWNOŚĆ RÓWNIEJSZA
Było referendum. No nie da się ukryć - przeprowadzono referendum w sprawie wejścia do UE. Chyba nawet za bardzo nie fałszowali... Czy można jednak to referendum nazwać uczciwym? No chyba nie za bardzo. Media publiczne prowadziły przez kilka lat za pieniądze podatników natrętną kampanię prounijną. Eurosceptycy nie byli początkowo w ogóle dopuszczani do mediów. Kiedy zaczęli napierać, zaczęto umiarkowanie dopuszczać niektórych do głosu. Była to jednak kropla w morzu. Poza tym praktycznie "monopol" w tej dziedzinie uzyskał Giertych i LPR. Nie wiem dlaczego przepuszczali oni mimo uszu stwierdzenia w stylu "sukcesy Irlandii w czasie 30 lat w Unii Europejskiej". Tymczasem Unia Europejska liczyła wtedy lat 10. W ogóle jednym z większych manipulacji jest ukazywanie EWG i UE (czy nawet Wspólnoty Węgla i Stali!!!) jako synonimów. A przecież Unia Europejska to nie jest tylko zacieśnienie współpracy w ramach EWG ale coś jakościowo całkiem innego. Przecież w takiej Danii nikt nie protestował przeciwko EWG (nie słyszałem nawet o jakichś małych grupkach) a przeciwko UE była połowa ludności. A gdy Dania weszła do UE (i to z zastrzeżeniami traktatowymi) to zaczęły się walki i strzelanina na ulicach Kopenhagi.
Pewien sołtys czy wójt stwierdził w TV, że głosował za wejściem do Unii "bo nie widział alternatywy". Możnaby powiedzieć że sołtys "powinien iść do lekarza - tego od oczu"...chociaż nie..Jeśli swoją wiedzę czerpał z telewizora, to rzeczywiście nawet z dobrym wzrokiem mógł tam alternatyw nie ujrzeć, bo rzeczywiście ich tam nie przedstawiano. Nie znaczy to jednak, że ich nie było.
Jedną z nich była opcja izolacjonizmu i "balansowania" - coś w tym stylu prezentowała LPR. Dali im trochę czasu antenowego "na odczepnego", jednak znacznie mniej niż europejskiej propagandzie.
Opcję prorosyjską prezentowano jedynie niekiedy jako rodzaj "straszaka". Jestem przeciwnikiem tej opcji i uważam, że jest rzeczywiście jeszcze gorsza niż UE, ale uważam, że jeśli miało być uczciwe referendum to i rusofilom należało dać prawo głosu...
Natomiast praktycznie wcale nie zostały przedstawione inne alternatywy:
- Międzymorze - współpraca krajów Europy Środkowej - www.intermarium.prv.pl
- wejście do NAFTA - http://www.polskawnafta.pl/
- wariant skandynawski (wersja NORWESKA - nie wchodzenie do UE, ale wejście do Schengen i do Wolnego Obszaru Gospodarczego lub wersja duńska - wejście do UE ale z zastrzeżeniami traktatowymi - NIE ŻADNYMI DEKLARACJAMI BEZ ZNACZENIA KTÓRE PROPONUJE NASZA PSEUDOPRAWICA)
Co do ostatniego to w ogóle mało kto wiedział że można podpisać układy gwarantujące dostęp do europejskich rynków i swobodne przemieszczanie się osób a NIE być w europejskim megapaństwie. Tak, megapaństwie właśnie. Chociaż UE formalnie państwem federalnym JESZCZE nie jest, to w kwestiach ekonomicznych i częściowo socjalnych działa jak megapaństwo. Mówią to nawet unijni profesorowie...nie polscy oczywiście bo Polaczków nie należy na razie straszyć.
No można jeszcze wspomnieć o łamaniu ciszy w dniu referendum. Cisza była łamana na prounijnych imprezach organizowanych także za rządowe i samorządowe pieniądze.
Ale i tego było im mało. Bidni eurosceptycy i tak ledwie pisnąć mogli. Euroentuzjaści zagarnęli wszystko...I nawet przystanków autobusowych nie chcieli oddać! Widziałem wiele plakatów prounijnych na przystankach. Jednak równość szans dla euroscpetyków okazała się fikcją. Fikcją okazała się nawet konstytucyjna równość wobec prawa!
Przykładem na to jest bulwersująca sprawa Łukasz Kołaka, zatrzymanego i sądzonego za rozpowszechnianie plakatów antyunijnych.
Represje wobec p. Kołaka są kolejnym dowodem na to, że w kampanii przed referendum w sprawie akcesji Polski do Unii Europejskiej nie dano eurosceptykom realnych szans dotarcia do opinii publicznej. W tym przypadku wykorzystano nawet policję i sądy do zablokowania swobody wypowiedzi.Referendum NIE zostało więc przeprowadzone w sposób uczciwy.
W dniu 5 czerwca 2003 r. Łukasz Kołak został zatrzymany przez patrol Policji w Gdyni (policjanci: Marek Rogowski, Mariusz Ostrowski) pod zarzutem rozklejenia ulotek antyunijnych na przystankach: Zakładu Komunikacji Miejskiej i Szybkiej Kolei Miejskiej - Gdynia Wzgórze Św. Maksymiliana.
W dniu 22 października 2004 r. Komisariat Policji w Gdyni Wzgórze Św. Maksymiliana wystąpił do Sądu Rejonowego XI Wydziału Grodzkiego w Gdyni z wnioskiem (RSOW - 426/03) o ukaranie Ł. Kołaka pod zarzutem dokonania czynu z art. 63a kw. Wniosek podpisali: p.o. Z-cy Komendanta nadkomisarz Roman Jurkiewicz i podkomisarz M. Makurat (ew. Mahurat).
W dniu 12 stycznia 2004 r. Sąd Rejonowy (ASR Ewa Mielcarek) wydał wyrok nakazowy (sygn. akt XI W 3675/03) uznając Ł. Kołaka winnym wykroczenia z art. 63a § 1 kw. i skazał na karę jednego miesiąca ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin.
W dniu 28 stycznia 2004 r. Łukasz Kołak odwołał się od ...
Było referendum. No nie da się ukryć - przeprowadzono referendum w sprawie wejścia do UE. Chyba nawet za bardzo nie fałszowali... Czy można jednak to referendum nazwać uczciwym? No chyba nie za bardzo. Media publiczne prowadziły przez kilka lat za pieniądze podatników natrętną kampanię prounijną. Eurosceptycy nie byli początkowo w ogóle dopuszczani do mediów. Kiedy zaczęli napierać, zaczęto umiarkowanie dopuszczać niektórych do głosu. Była to jednak kropla w morzu. Poza tym praktycznie "monopol" w tej dziedzinie uzyskał Giertych i LPR. Nie wiem dlaczego przepuszczali oni mimo uszu stwierdzenia w stylu "sukcesy Irlandii w czasie 30 lat w Unii Europejskiej". Tymczasem Unia Europejska liczyła wtedy lat 10. W ogóle jednym z większych manipulacji jest ukazywanie EWG i UE (czy nawet Wspólnoty Węgla i Stali!!!) jako synonimów. A przecież Unia Europejska to nie jest tylko zacieśnienie współpracy w ramach EWG ale coś jakościowo całkiem innego. Przecież w takiej Danii nikt nie protestował przeciwko EWG (nie słyszałem nawet o jakichś małych grupkach) a przeciwko UE była połowa ludności. A gdy Dania weszła do UE (i to z zastrzeżeniami traktatowymi) to zaczęły się walki i strzelanina na ulicach Kopenhagi.
Pewien sołtys czy wójt stwierdził w TV, że głosował za wejściem do Unii "bo nie widział alternatywy". Możnaby powiedzieć że sołtys "powinien iść do lekarza - tego od oczu"...chociaż nie..Jeśli swoją wiedzę czerpał z telewizora, to rzeczywiście nawet z dobrym wzrokiem mógł tam alternatyw nie ujrzeć, bo rzeczywiście ich tam nie przedstawiano. Nie znaczy to jednak, że ich nie było.
Jedną z nich była opcja izolacjonizmu i "balansowania" - coś w tym stylu prezentowała LPR. Dali im trochę czasu antenowego "na odczepnego", jednak znacznie mniej niż europejskiej propagandzie.
Opcję prorosyjską prezentowano jedynie niekiedy jako rodzaj "straszaka". Jestem przeciwnikiem tej opcji i uważam, że jest rzeczywiście jeszcze gorsza niż UE, ale uważam, że jeśli miało być uczciwe referendum to i rusofilom należało dać prawo głosu...
Natomiast praktycznie wcale nie zostały przedstawione inne alternatywy:
- Międzymorze - współpraca krajów Europy Środkowej - www.intermarium.prv.pl
- wejście do NAFTA - http://www.polskawnafta.pl/
- wariant skandynawski (wersja NORWESKA - nie wchodzenie do UE, ale wejście do Schengen i do Wolnego Obszaru Gospodarczego lub wersja duńska - wejście do UE ale z zastrzeżeniami traktatowymi - NIE ŻADNYMI DEKLARACJAMI BEZ ZNACZENIA KTÓRE PROPONUJE NASZA PSEUDOPRAWICA)
Co do ostatniego to w ogóle mało kto wiedział że można podpisać układy gwarantujące dostęp do europejskich rynków i swobodne przemieszczanie się osób a NIE być w europejskim megapaństwie. Tak, megapaństwie właśnie. Chociaż UE formalnie państwem federalnym JESZCZE nie jest, to w kwestiach ekonomicznych i częściowo socjalnych działa jak megapaństwo. Mówią to nawet unijni profesorowie...nie polscy oczywiście bo Polaczków nie należy na razie straszyć.
No można jeszcze wspomnieć o łamaniu ciszy w dniu referendum. Cisza była łamana na prounijnych imprezach organizowanych także za rządowe i samorządowe pieniądze.
Ale i tego było im mało. Bidni eurosceptycy i tak ledwie pisnąć mogli. Euroentuzjaści zagarnęli wszystko...I nawet przystanków autobusowych nie chcieli oddać! Widziałem wiele plakatów prounijnych na przystankach. Jednak równość szans dla euroscpetyków okazała się fikcją. Fikcją okazała się nawet konstytucyjna równość wobec prawa!
Przykładem na to jest bulwersująca sprawa Łukasz Kołaka, zatrzymanego i sądzonego za rozpowszechnianie plakatów antyunijnych.
Represje wobec p. Kołaka są kolejnym dowodem na to, że w kampanii przed referendum w sprawie akcesji Polski do Unii Europejskiej nie dano eurosceptykom realnych szans dotarcia do opinii publicznej. W tym przypadku wykorzystano nawet policję i sądy do zablokowania swobody wypowiedzi.Referendum NIE zostało więc przeprowadzone w sposób uczciwy.
W dniu 5 czerwca 2003 r. Łukasz Kołak został zatrzymany przez patrol Policji w Gdyni (policjanci: Marek Rogowski, Mariusz Ostrowski) pod zarzutem rozklejenia ulotek antyunijnych na przystankach: Zakładu Komunikacji Miejskiej i Szybkiej Kolei Miejskiej - Gdynia Wzgórze Św. Maksymiliana.
W dniu 22 października 2004 r. Komisariat Policji w Gdyni Wzgórze Św. Maksymiliana wystąpił do Sądu Rejonowego XI Wydziału Grodzkiego w Gdyni z wnioskiem (RSOW - 426/03) o ukaranie Ł. Kołaka pod zarzutem dokonania czynu z art. 63a kw. Wniosek podpisali: p.o. Z-cy Komendanta nadkomisarz Roman Jurkiewicz i podkomisarz M. Makurat (ew. Mahurat).
W dniu 12 stycznia 2004 r. Sąd Rejonowy (ASR Ewa Mielcarek) wydał wyrok nakazowy (sygn. akt XI W 3675/03) uznając Ł. Kołaka winnym wykroczenia z art. 63a § 1 kw. i skazał na karę jednego miesiąca ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin.
W dniu 28 stycznia 2004 r. Łukasz Kołak odwołał się od ...