Widok
Mixer
..wiem o tym ze winna jestem sama sobie... to ja zrazilam do siebie ludzi i to ja teraz za to cierpie...w pewnym sensie masz racje z tym destrukcyjnym, blednym kolem... ale z niego wydostac sie jest bardzo bardzo trudno...pozatym przydlaa by sie jakas motywacja... w postaci przyjaznie nastawionej osoby... a takich brak...zmienic sposob myslenia wiesz co to znaczy??? Ja wiem... probowlam...ale..ale do konca sie nieudalo...
PS Prosze niemylic mnie z Opuszczona...mimo ze ja tez jestem opuszczona to osoba podpisujaca sie tak to nie ja..
PS Prosze niemylic mnie z Opuszczona...mimo ze ja tez jestem opuszczona to osoba podpisujaca sie tak to nie ja..
Chaos jest w was
To żałosne jak bardzo ukrywacie wasze wewnętrzne zepsucie. Niejako się go wstydzicie ale mu hołubicie. Ukrywacie go pod sukienkami i płaszczami ale w rzeczywistości pragnęlibyście go nosić na wierzchu niczym cieplutki szal w który moglibyście się otulić. Składacie życzenia tym które na nie , nie zasługują i po co to wszystko żeby w rewanżu otrzymać parę słów które podbudują wasze wewnętrzne ego do granic wytrzymałości? A może już lepiej przejść się wieczorem po dolnym mieście i kopnąć w twarz przebraną za kalekę brudną rumuńską kobietę. Oczywiście z okazji ich dnia. Nikt wam w odpowiedzi nic złego nie zrobi a i będzie to z korzyścią dla innych kobiet. Wyeliminujecie z procesu rozmnażania osobnika słabszego zarówno fizycznie jak i umysłowo. Taki ktoś nie wnosi do społeczeństwa w którym żyjecie nic dobrego. Przenosi choroby i żeruje na naiwności innych. Wiec słusznie należało by ich eliminować nieprawdaż? Zresztą to nie musi być kobieta obcokrajowiec. Może być i polka. Może i nawet lepiej bo można zrozumieć przekleństwa którymi was obrzuca zaskoczona i oszołomiona z bólu, zanim następny but sławetnej firmy ortopedycznej nie zamknie jej ust na dłużej. Zostawia się ją leżącą w cieniu bramy. Nie ma obaw. Nikt nie zadzwoni po karetkę pogotowia. Wszyscy myślą że jest pijana albo naćpana. Choć krew wręcz leje się z jej głowy. Prawda? I co może ci zrobić za to policja? Nic i kompletnie nic. Jak wiesz co mówić to i nie potrzebny dobry adwokat. Prawo jest tak niedoskonałe jak tylko może być.
To tak w ramach wniesienia w wasze mdłe i żałosne umieszczane tutaj przez parę osób cierpiących na chroniczny rozpad osobowości na mniejsze i bardziej banalne wypowiedzi , odrobiny powiewu świeżej myśli.
Zastanówcie się po co piszecie i marnujecie prąd i swoją energie na wylewanie swoich nic nie wartych żalów na tych łamach? To proste bo ja jestem częścią was. Powoduję iż tak szybko obojętniejecie na wszystko co was otacza. Myślicie że skoro to nie wy a jak kopnąłem tą kobietę to jesteście w prawi? A może to wasza bezczynność skazała ją na utratę przednich zębów i złamany nos, nie licząc innych ran? Może któryś z szanownych doktorów wytłumaczy jak mogliście wpłynąć na to co się wydarzyło. Nie sądzę. Wolicie słuchać delirycznych wypowiedzi o stanie waszych dusz . I tak powinno być. Wyeksplatowujcie się na banały, inne rzeczy są bardziej skomplikowane i męczące. To nie dla was. Nie marnujcie energii. A może i marnujcie. Roztrząsajcie ważne problemy egzystencjalne. Kłóćcie się o czyjeś prawo do używania zaawansowanego HTM-u .Kwidul trzymaj się i nie pozwól dać się zakrzyczeć. To całe upadłe towarzystwo nie ma nawet odwagi żeby powiedzieć coś sensownego . Tak trzymaj chłopie. Kwizac i co ty wiesz k**** o zabijaniu. Siedź sobie w zaścianku, albo wyjdź i działaj to i tak bez znaczenia. Byłeś nikim, będziesz nikim. Nic tego nie zmieni. Tak moja argumentacja staje się nie logiczna. Taki jest chaos, nielogiczny. Takie jest spaczenie. Wykoślawia wszystko. Ja znowu wygrałem z tobą. Kolejny punkt dla mnie. I sam nawet nie wiesz dla czego. Nie masz szans na to aby się domyślić. Za bardzo cofasz się w rozwoju gdy chaos postępuje naprzód. Wszystko kiedyś zaniknie i umrze. Energia jest skończona. Mikser zaprzestań prób oprawienia w ramy wolności tego miejsca. Nie uda ci się to bo musiałbyś sam sobie zaprzeczyć. Albo jest to ohydny park albo kolumna towarzyska.
Samotna i Opuszczona, zdezelowana i co tam ci jeszcze przyjdzie pod palce. Czemu tak się zarzekasz że nie jesteś tą sama jedną osobą pod wieloma postaciami. Masz z tym jakiś problem? To rozwiązania są najprostsze. Skoro jest już tak źle że nie możesz wytrzymać to wejdź na jakiś most i skacz i nie marudź że jesteś biedna i nieszczęśliwa. Tak życie jest koszmarne więc po co je kontynuować. Zaskoczona że jeszcze ktoś podziela twoje poglądy? Do dzieła. Kamień w jedną sznur w drugą. Albo idź do mnie na molo w Brzeźnie. Z drugiej strony nie musisz nawet iść na molo. Pójdź na mecz arki i skanduj kocham lechię skutek będzie taki sam a nawet szybszy. Nasi Górą. Inni kominem.
Kim jestem? Apocalypse jest jak legion. To imię jego. Jestem Tysiącem i choćbym umarł w was się odradzam.
To tak w ramach wniesienia w wasze mdłe i żałosne umieszczane tutaj przez parę osób cierpiących na chroniczny rozpad osobowości na mniejsze i bardziej banalne wypowiedzi , odrobiny powiewu świeżej myśli.
Zastanówcie się po co piszecie i marnujecie prąd i swoją energie na wylewanie swoich nic nie wartych żalów na tych łamach? To proste bo ja jestem częścią was. Powoduję iż tak szybko obojętniejecie na wszystko co was otacza. Myślicie że skoro to nie wy a jak kopnąłem tą kobietę to jesteście w prawi? A może to wasza bezczynność skazała ją na utratę przednich zębów i złamany nos, nie licząc innych ran? Może któryś z szanownych doktorów wytłumaczy jak mogliście wpłynąć na to co się wydarzyło. Nie sądzę. Wolicie słuchać delirycznych wypowiedzi o stanie waszych dusz . I tak powinno być. Wyeksplatowujcie się na banały, inne rzeczy są bardziej skomplikowane i męczące. To nie dla was. Nie marnujcie energii. A może i marnujcie. Roztrząsajcie ważne problemy egzystencjalne. Kłóćcie się o czyjeś prawo do używania zaawansowanego HTM-u .Kwidul trzymaj się i nie pozwól dać się zakrzyczeć. To całe upadłe towarzystwo nie ma nawet odwagi żeby powiedzieć coś sensownego . Tak trzymaj chłopie. Kwizac i co ty wiesz k**** o zabijaniu. Siedź sobie w zaścianku, albo wyjdź i działaj to i tak bez znaczenia. Byłeś nikim, będziesz nikim. Nic tego nie zmieni. Tak moja argumentacja staje się nie logiczna. Taki jest chaos, nielogiczny. Takie jest spaczenie. Wykoślawia wszystko. Ja znowu wygrałem z tobą. Kolejny punkt dla mnie. I sam nawet nie wiesz dla czego. Nie masz szans na to aby się domyślić. Za bardzo cofasz się w rozwoju gdy chaos postępuje naprzód. Wszystko kiedyś zaniknie i umrze. Energia jest skończona. Mikser zaprzestań prób oprawienia w ramy wolności tego miejsca. Nie uda ci się to bo musiałbyś sam sobie zaprzeczyć. Albo jest to ohydny park albo kolumna towarzyska.
Samotna i Opuszczona, zdezelowana i co tam ci jeszcze przyjdzie pod palce. Czemu tak się zarzekasz że nie jesteś tą sama jedną osobą pod wieloma postaciami. Masz z tym jakiś problem? To rozwiązania są najprostsze. Skoro jest już tak źle że nie możesz wytrzymać to wejdź na jakiś most i skacz i nie marudź że jesteś biedna i nieszczęśliwa. Tak życie jest koszmarne więc po co je kontynuować. Zaskoczona że jeszcze ktoś podziela twoje poglądy? Do dzieła. Kamień w jedną sznur w drugą. Albo idź do mnie na molo w Brzeźnie. Z drugiej strony nie musisz nawet iść na molo. Pójdź na mecz arki i skanduj kocham lechię skutek będzie taki sam a nawet szybszy. Nasi Górą. Inni kominem.
Kim jestem? Apocalypse jest jak legion. To imię jego. Jestem Tysiącem i choćbym umarł w was się odradzam.
K W I Z A C
Ty też jesteś skażony chaosem. Chcesz logicznej argumentacji? Proste. Twierdzisz iż w życiu kierujesz się logiką. Porozmawiaj o tym ze Zwierzem on pisze że boga nie ma bo nie udowodniono istnienia czegoś takiego jak bóg.. Podobnie jak i ty kieruje się logiką itp. Tak więc w twoim i jego życiu nie może być mowy o czymś takim jak miłość. Bo nie jest ona logiczna. Jest tylko mieszkanką instynktownych pragnień i chemii. Może czegoś tam jeszcze, ale na pewno można ją w naukowy sposób rozłożyć na czynniki pierwsze i udowodnić iż nie istnieje jej nazwa jest jedynie synonimem zespołu stanów chorobowo depresyjnych. Jakie czasami wywołuje. W tym kontekście nie potrafisz kochać prawda? Bo jeśli byś kogoś kochał ulegał byś wpływom czegoś takiego samego jak religia. Wiec w końcu był byś nielogiczny. Ty zaś flirtujesz z każdą istota płci odmiennej do której piszesz. Po co to robisz? Aby inni zakochiwali się w tobie? Czyli doprowadzali się do stanu którym pogardzasz? Zamknięte koło. Jesteś nielogiczny. Jeśli jeszcze nie wiesz o co w tym chodzi poproś Lectera niech ci wytłumaczy, albo Alberta. Tak samo jak ja jesteś szalony. Wiec już na starcie przegrałeś walkę ze mną. Ale walcz. Walcz dzielnie do końca. Jak byk na renie miotający się ślepo za czerwoną płachta.
To samo dotyczy się Zwierza. Ty też przegrałeś walkę. Chyba że nikogo nie kochasz. Wtedy byłbyś konsekwentny. Ale aż tak konsekwentny to i ty nie jesteś. A tak chaos spokojnie skaża następnych ludzi.
Kolejny dowód na to iż umieszczone w tym parku wypowiedzi są bezcelowym bełkotem.
To samo dotyczy się Zwierza. Ty też przegrałeś walkę. Chyba że nikogo nie kochasz. Wtedy byłbyś konsekwentny. Ale aż tak konsekwentny to i ty nie jesteś. A tak chaos spokojnie skaża następnych ludzi.
Kolejny dowód na to iż umieszczone w tym parku wypowiedzi są bezcelowym bełkotem.
Apocalypse
Aaale ja Cię lubię Ty bezcelowy bełkocie umilający nocne dyżury szczegółową interpretacją naszych brednii. Nie zniknij w morzu pary, bo bez Ciebie tylko ten bełkotliwy pacjent śpiewający falsetem umila bezksiężycowe posiedzenie.
\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\
Czasem zdarzy się rarytas na nudę: nagły wyjazd do porywaczy jednostek SKM o 3 . nad ranem. I po drodze z kopa rumunkę, co dziecko do kaloryfera przywiązuje. A ona okazuje się Asterixem wyprawiając Cię na orbitę okołoziemską, gdzie niezrażony prędkością przelotu naprędce pouczasz kosmonautów naprawiających Teleskop Hubbla, że mądrzej by zrobili gdyby zajrzeli wgłąb siebie zamiast szukać niewidocznego na krańcach galaktyki. I czym prędzej wracasz na Ziemię przyciągana siłami grawitacyjnymi planetarnej nienawiści.
\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\/\
Czasem zdarzy się rarytas na nudę: nagły wyjazd do porywaczy jednostek SKM o 3 . nad ranem. I po drodze z kopa rumunkę, co dziecko do kaloryfera przywiązuje. A ona okazuje się Asterixem wyprawiając Cię na orbitę okołoziemską, gdzie niezrażony prędkością przelotu naprędce pouczasz kosmonautów naprawiających Teleskop Hubbla, że mądrzej by zrobili gdyby zajrzeli wgłąb siebie zamiast szukać niewidocznego na krańcach galaktyki. I czym prędzej wracasz na Ziemię przyciągana siłami grawitacyjnymi planetarnej nienawiści.
Zwierz...
.
...tak-masz racje...Dobrze mieć świadomość , że KTOŚ Cię KOCHA...
...wygodna droga?!- a niech i tak Ci będzie...
...I biedny ten niewyobrażlnie-kto takiej świadomości nie ma...(!)
...płytkie jednak te Twoje wywody na temat mego uduchowienia, bo kto zna mnie-wie, że nie muszę podnosić w żaden sposób poczucia swej godności, czy też (inaczej pisząc) -wartości.
Bo znam ją i inni ją znają-i nie muszę niczego i nikomu udawadniać...
A poza tym, gdybyś się naprawdę wczytał w to, co pisze( i kiedykolwiek napisałem)-NIGDZIE nie znajdziesz tam tak przesadnej "bliskości" z Bogiem...Nie jestem fanatykiem religijnym, ani nawet(w rozumienia praw kościelnych) dobrym Katolikiem...Ale tego, że wierzę w TEGO NAJWYŻSZEGO-NIKT MI NIE ODBIERZE(!!!)...
...często używam Jego imienia("nadaremnie")-ale akurat tego myślałem, że nie muszę nikomu tłumaczyć...Miliony ludzi tak niestety robi...
...nie chce mi sie pisać na tak oczywiste tematy...nie chce mi się w ogóle z Tobą pisać...Nie zauważyłeś tego?Nie odzywam sie juz sam do Was(przynajmniej nie bezpośrednio)- to i Ty (Wy) uszanujcie tę ciszę..
I co-teraz znowu zareagujesz Swoim scientiologicznym kosmopolitycznym oburzeniem?!...naprawdę-daruj sobie Zwierzaku...
Ugryź sobie jakąś kostke jeszcze niezbyt obrobioną-dziewiczą-bo moja stanie Ci w gardle...
...albo - w najlepszym wypadku-nie najesz sie...
Koniec.
... i jeszcze po"końcu" (jeżeli znasz sie na programowaniu - wykorzystam tu coś bardzo prostego, ale dobitnego...)
HGLOBAL hGlobal = GlobalAlloc(GMEM_DDESHARE, 100) ;
char *tekst = (char * ) GlobalLock (hGlobal) ;
strcpy ( tekst , " a tutaj umieść to, co napisałem powyżej") ;
GlobalUnlock ( hGlobal ) ;
if ( OpenClipboard (okno) )
{
EmptyClipboard () ;
SetClipboardData ( CF_TEXT, hGlobal ) ;
CloceClipboard () ;
}
~~~~~~~~~(pierwszy i drugi wiersz-pisane w jednym ciągu)
i teraz juz naprawdę KONIEC.
.
...tak-masz racje...Dobrze mieć świadomość , że KTOŚ Cię KOCHA...
...wygodna droga?!- a niech i tak Ci będzie...
...I biedny ten niewyobrażlnie-kto takiej świadomości nie ma...(!)
...płytkie jednak te Twoje wywody na temat mego uduchowienia, bo kto zna mnie-wie, że nie muszę podnosić w żaden sposób poczucia swej godności, czy też (inaczej pisząc) -wartości.
Bo znam ją i inni ją znają-i nie muszę niczego i nikomu udawadniać...
A poza tym, gdybyś się naprawdę wczytał w to, co pisze( i kiedykolwiek napisałem)-NIGDZIE nie znajdziesz tam tak przesadnej "bliskości" z Bogiem...Nie jestem fanatykiem religijnym, ani nawet(w rozumienia praw kościelnych) dobrym Katolikiem...Ale tego, że wierzę w TEGO NAJWYŻSZEGO-NIKT MI NIE ODBIERZE(!!!)...
...często używam Jego imienia("nadaremnie")-ale akurat tego myślałem, że nie muszę nikomu tłumaczyć...Miliony ludzi tak niestety robi...
...nie chce mi sie pisać na tak oczywiste tematy...nie chce mi się w ogóle z Tobą pisać...Nie zauważyłeś tego?Nie odzywam sie juz sam do Was(przynajmniej nie bezpośrednio)- to i Ty (Wy) uszanujcie tę ciszę..
I co-teraz znowu zareagujesz Swoim scientiologicznym kosmopolitycznym oburzeniem?!...naprawdę-daruj sobie Zwierzaku...
Ugryź sobie jakąś kostke jeszcze niezbyt obrobioną-dziewiczą-bo moja stanie Ci w gardle...
...albo - w najlepszym wypadku-nie najesz sie...
Koniec.
... i jeszcze po"końcu" (jeżeli znasz sie na programowaniu - wykorzystam tu coś bardzo prostego, ale dobitnego...)
HGLOBAL hGlobal = GlobalAlloc(GMEM_DDESHARE, 100) ;
char *tekst = (char * ) GlobalLock (hGlobal) ;
strcpy ( tekst , " a tutaj umieść to, co napisałem powyżej") ;
GlobalUnlock ( hGlobal ) ;
if ( OpenClipboard (okno) )
{
EmptyClipboard () ;
SetClipboardData ( CF_TEXT, hGlobal ) ;
CloceClipboard () ;
}
~~~~~~~~~(pierwszy i drugi wiersz-pisane w jednym ciągu)
i teraz juz naprawdę KONIEC.
.
A P O C A L Y P S E ...
.
...NIKT nie pozbawi mnie mowy...bo nawet język
obcinając-mych myśli nie zdołają wstrzymać...
NIKT nie pozbawi mnie MIŁOŚCI-bo nie ma takiej siły...
I tylko zakrzyczeć mogą...Tak-zakrzyczeć bebęnki
rozrywając...ale i to się nie zda na nic-bo
im sił nie pozostanie...
Szept mój wreszcie doleci - tam , gdzie nie ma juz
żadnych granic...Uczucia są wieczne - i tak
NA TĘ WIECZNOŚĆ POZOSTANIE.
.
...kłaniam się pokłonem niskim (nie jednak służalczym)
Jesteśmy.Nie sami.Na szczęście.Ich.
.
...NIKT nie pozbawi mnie mowy...bo nawet język
obcinając-mych myśli nie zdołają wstrzymać...
NIKT nie pozbawi mnie MIŁOŚCI-bo nie ma takiej siły...
I tylko zakrzyczeć mogą...Tak-zakrzyczeć bebęnki
rozrywając...ale i to się nie zda na nic-bo
im sił nie pozostanie...
Szept mój wreszcie doleci - tam , gdzie nie ma juz
żadnych granic...Uczucia są wieczne - i tak
NA TĘ WIECZNOŚĆ POZOSTANIE.
.
...kłaniam się pokłonem niskim (nie jednak służalczym)
Jesteśmy.Nie sami.Na szczęście.Ich.
.
WER...
...
wiem, że biedna istoto nie potrafisz czytać i wiem również, że jesteś zagubiona...wiem, że się niesamowicie motasz...wiem, że swymi nic nieznaczącymi tekstami i Ty chcesz "być"...Wiem to.
I wiem skąd "znasz" moją historię(i wiem, kto pierwszy te strzępy, o których powiedziałem-przekształcił w swojej kobiecej główce w tok psychodelicznych staropanienskich lęków...) , której nawet w najmniejszy stopniu nie odpowiadają PRAWDZIE o mojej osobie.
Wiem to.
I dlatego mi Ciebie żal.Ale nie potępiam-boś kaleki jest Wer...
...a tak bardzo nie chciałem pisać do Ciebie, po tych Twoich rewelacjach skleconych do Apocalypse...
ŻAL MI Ciebie... ale
najbardziej
A M E N K I
bo polubiłem Ją bardzo...a widze , że tak blisko z Tobą
przebywa...
...żegnam.
.
wiem, że biedna istoto nie potrafisz czytać i wiem również, że jesteś zagubiona...wiem, że się niesamowicie motasz...wiem, że swymi nic nieznaczącymi tekstami i Ty chcesz "być"...Wiem to.
I wiem skąd "znasz" moją historię(i wiem, kto pierwszy te strzępy, o których powiedziałem-przekształcił w swojej kobiecej główce w tok psychodelicznych staropanienskich lęków...) , której nawet w najmniejszy stopniu nie odpowiadają PRAWDZIE o mojej osobie.
Wiem to.
I dlatego mi Ciebie żal.Ale nie potępiam-boś kaleki jest Wer...
...a tak bardzo nie chciałem pisać do Ciebie, po tych Twoich rewelacjach skleconych do Apocalypse...
ŻAL MI Ciebie... ale
najbardziej
A M E N K I
bo polubiłem Ją bardzo...a widze , że tak blisko z Tobą
przebywa...
...żegnam.
.
...
jeżeli to do mnie-to przykro mi Amenko, że nie zrozumiałaś tego, co napisałem do Wer...
-może teraz wytłumaczę?...-nie chcę abyś utraciła swej wraźliwości przebywając z W...
bo polubiłem Ciebie(!),
a Ty teraz za to-atakujesz mnie...to takie przykre niesamowicie...
i gdzie tu poufałość...
to raczej ludzka życzliwość
nic więcej...
Smutno było mi czytać ten tekst.
(jeśli on naprawdę był do mnie...)
-może teraz wytłumaczę?...-nie chcę abyś utraciła swej wraźliwości przebywając z W...
bo polubiłem Ciebie(!),
a Ty teraz za to-atakujesz mnie...to takie przykre niesamowicie...
i gdzie tu poufałość...
to raczej ludzka życzliwość
nic więcej...
Smutno było mi czytać ten tekst.
(jeśli on naprawdę był do mnie...)
Dariuszko...w to wierzę(już chyba napisałem ten mój wiersz-co poniżej gdzieś na tych łamach)...
.
„Mrugnięcie powiek”
Jeżeli jestem człowiekiem
To co może być piękniejszego
Co może być cudowniejszego
Nad przestrzeń, blask szczęścia
Nad każdą niestraconą chwilę
Muśnięciem kochanych ust
Chciane ciepło oddechu
Nawet najszybsze mrugnięcie powiek
Nie objęte martwotą duszącego się ciała...
.
„Mrugnięcie powiek”
Jeżeli jestem człowiekiem
To co może być piękniejszego
Co może być cudowniejszego
Nad przestrzeń, blask szczęścia
Nad każdą niestraconą chwilę
Muśnięciem kochanych ust
Chciane ciepło oddechu
Nawet najszybsze mrugnięcie powiek
Nie objęte martwotą duszącego się ciała...
.