Widok

Karmiąca pijąca alkohol

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Znalazłam takie info:
"Alkohol przechodzi szybko do pokarmu; po 30-60 minutach osiąga szczyt w mleku matki. Utrzymuje się tam ok. 2 godzin." (chodzi o wypicie 2 drinków w tym cytacie)
Na tej stronie:
http://www.nursing.com.pl/ArchiwumMagazynuPiP_Upowszechniamy_karmienie_piersia_Uzywki_a_karmienie_piersia_75.html
Czy ktoś może to potwierdzić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesz "pare m-cy" pewnie sie i da, jednak w moim przypadku ciaza 9m.+ rok karmienia, zaczyna doskwierac ograniczenie moze nie w codziennym zyciu ale przy okazjonalych okolicznosciach-typu urodziny,swieata nowy rok itp.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"W końcu nałogowcem przecież nie jestem:) żebym nie mogła wytrzymac dla dobra dziecka jakby nie było."

I to wyjaśnia dlaczego nie kombinowałaś jak-by-tu-sie-napić podczas karmienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie :)
Lampka wina, gdy dziecko śpi same i przesypia całą noc. W dzien mleko mozna odciagac ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a wiecie co ja myślę?
że bardziej dziecko naraża matka, która kładzie się do łóżka spać z niemowlakiem niż matka, która wieczorem,gdy dziecko już zaśnie i wie,że będzie spało do 7 rano, wypije sobie pół kieliszka wina
Niemowlę powinno spać w łóżeczku a nie w łóżku między rodzicami
Inna sprawa wziąć do łóżka niemowlę na samo karmienie i potem je odłożyć do łóżeczka.Sama tak robiłam,gdy karmiłam piersią.
a kładzenie się do łóżka z niemowlaczkiem po spożyciu alkoholu, to już patologia
to narażenie jego życia
to chyba jest tak oczywiste,że nawet komentować nie trzeba.
Więc po co przyrównywanie tej lampki wina do spożywania alkoholu w znacznej ilości, kładzenia się w stanie nietrzeźwym do łóżka z niemowlakiem?
Ja myślę,że większość dziewczyn, które tutaj sie wypowiadają doskonale zdają sobie z tego sprawę. I nie trzeba im tego łopatologicznie tłumaczyć.
Tutaj dziewczyna zapytała czy można napić się lampki wina...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jak sie czyta takie wastki to aż słabo sie robi :) ja już teraz wiem ze pewnie po porodzie zdaży mi sie wypic lampke winka np. na sylwestra i nie widze w tym nic złego,a takie naskakiwanie "Świetych Matek" jest delikatnie mówiąc nie na miejscu bo z Waszego punktu widzenia nie powinno sie tknąć ani kropli alkoholu do ukończenia przez dziecko 18 roku życia. No ale tu chyba kazdy ma swój rozum i pozostawiam to w kwestij indywidualnej :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
przeczytałam cały wątek i jestem w szoku. mam dwie córki (6 i 2 lata). obie karmiłam piersią ponad rok i nie powiem, zdarzało mi się raz na jakiś czas wypić lampkę wina wieczorem (po trudach dnia, dla relaksu). nie uważam żebym zrobiła tym krzywdę moim dzieciom.
natomiast trzymamy się z mężem zasady, że nie możemy doprowadzić do takiej sytuacji gdy oboje będziemy pod wpływem alkoholu w jednym czasie (mam na myśli jakąś imprezę rodzinną itp.) oczywiście nie mam na myśli upojenia do nieprzytomności. jestem zdania, że dzieci to nasz świadomy obowiązek, którego się podjęliśmy i nic nas nie zwalnia z odpowiedzialności.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a i jeszcze jedno...gdyby wszyscy wszystko wiedzieli i byli nie omylni to nie byloby nauki ani rozwoju :) rowniez w badaniach i medycynie :) ;) ;) buziaki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zalozycielka watku zadala konkretne pytanie. Nie prosila o komentarze czy dobrze zrobila czy zle... i zanim dostala odpowiedz na swoje pytanie kilka osob zdazylo skutecznie ja obrazic nazywając wyrodna matka, ktora truje dziecko... pamietam calkiem niedawno byl watek o tym czy kupowac dziecku nowe buciki czy mozna uzywane...dokladnie jakbym czytala tamten watek... te same osoby..te same komentarze... na forum szukając porady zawsze Cie osadzą. Ja wszystkim mamusiom i maluszkom zycze wszystkiego dobrego :) mam nadzieje, ze zdrowy rozsadek wygra i nikt nie bedzie popadal w skrajne paranoje ani w jedna ani w druga strone...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Choć niektórzy twierdzą, że kieliszek dobrego czerwonego wina czy mała szklaneczka piwa od czasu do czasu nie zaszkodzi, nikt nie potrafi podać bezpiecznej granicy spożycia. A tolerancja dziecka na alkohol jest nieporównywalnie niższa niż matki. Kobieta może nie odczuwać nawet lekkiego rauszu, a dziecko - być pijane do nieprzytomności."

Nie wiem jakie wy badania czytacie - jak dla mnie takie, które Wam "leżą" i pozwalają na co nieco.
W takim razie " na zdrówko" Waszym dzieciom.

Każdy ma swoje zasady. Każdy ma prawo do wyrażania swojej opinii.
To jest forum publiczne i w momencie kiedy Ty wyrażasz swoją opinię, musisz liczyć się z tym, że reszta świata może mieć o 180 st. inną. I ma pełne prawo ją wyrazić.
Piszecie o pyskówkach, kulturze a czytając Wasze wypowiedzi Dziewczyny, dochodzę do wniosku, że bez wyjątku każdą poniosło.
Poza tym już sam tytuł wątku jest 100% kontrowersyjny, także zakładając go trzeba było przewidzieć, że reakcje będą różne.
Nikt nikogo nie wyzywał od wyrodnych matek a ironiczne "matka polka" wypłynęło niby od tych najbardziej pokrzywdzonych.
Także w sprawie swojego kontrowersyjnego pytania zaciągnij opinię lekarza a nie najpierw rzucasz hasło a później jesteś oburzona.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kierujmy sie zadasą "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien"...

Agatha chcialabym normalnie sie z Toba spotkac, zeby zobaczyc na
wlasne oczy ideal matki! bo z tego co piszesz to wynika, ze Ty jestes idealna i zadnych bledow nie popelnilas... kurcze zazdroszcze... :) :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe :) to jesteśmy umówione :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No ja Ciebie wcale nie pamiętam, jeżeli one po lampce wina odpadają to owszem nie powinny zajmowac sie wtedy dzieckiem, ale skoro czujesz sie dobrze i jest przy Tobie mąz to nie ma przeciwwskazan :) moze kiedys razem wypijemy lampke wina? albo cała butle wydudlamy wtedy będa mogły po nas pojechac ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nikola, te matki polki nie czytają tego co piszemy, tylko jak mantrę powtarzają, że kobieta po lampce wina nie jest w stanie robić nic, tylko spać :) Fakty są takie, że lampka wina nie szkodzi nikomu i chyba tego nie mogą znieść. Okazuje się, ze swiat wyglada inaczej niż sobie go wyobrażały. A przyrównywanie lampki wina do towarzystwa nałojonego na łodzi czy innych patologicznych przypadków jest co najmniej śmieszne. Nie ma to jak wypowiadać się nie mając informacji, a posiadając tylko swoje przekonania nie poparte nauką.
Po 4 godzinach od wypicia 100ml wina 13,5% we krwi nie ma ani śladu alkoholu (przy założeniu, że wypiła to kobieta ważąca 51kg).
Może one po lampce wina odpadają i nie są zdolne do niczego. Ja np jestem w pełni świadoma i nie zagrażam swojemu dziecku. Poza tym nie kładę się przy dziecku - dziecko śpi samo. Dziś np spało od 20.30 do 6.20 :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojojoj to się porobiło ;) Wydaje mi sie że macie problem z czytaniem ze zrozumieniem ;)
Chodzi tu o większe dzieci, które nie są karmione piersią w nocy ;) Więc równie dobrze tatus moze podejsc w nocy jak się obudzi. Takie dzieci zazwyczaj spią same w łozeczku, a podanie dziecku np herbatki w nocy nie przekracza możliwosci matki która wypiła lampke wina to po pierwsze, a po drugie zawsze może zrobic ta dziecka tatus ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe Agatha sama bym lepiej tego nie ujęła

a wymówki są dobre na wszystko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ciekawe, bo ja miałam alkohol za silnie działającą substancję. No, ale skoro na nic negatywnie nie wpływa, to odwołuję wszystko, co wcześniej napisałam.

Wydaje mi się, że w zeszłym roku w rzece płynacej przed domem moich rodziców utopiło się małe dziecko, bo jakieś towarzystwo po alkoholu miało wywrotkę na łodzi, ale to pewnie jakaś żulernia była, nie porządni ludzie.

Wydawało mi się, że dość trudno matce karmiącej nie być "rodzicem na dyżurze", ale karmiłam tylko dwa miesiące, więc może się nie znam.

Oboje z mężem przestalismy pić alkohol. To było tak naturalne, że nawet nad tym się nie zastanawialiśmy, ani o tym nie rozmawiamy.

Matka po jednym kieliszku kładąca się obok dziecka to niewinny początek katastrofy... Ale może inne dzieci się dostosowują w "wieczór dyżuru taty" i wolą być z nim, niż z karmiącą mamą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ło matko nie było mnie jakiś czas na tym forum a tu tyle ciekawych tematów :)

Dla wszystkich zwolenniczek picia alkoholu (lampka wina to też alkohol tak swoją drogą) w ciąży i w czasie karmienia piersią podaje link

http://gcpu.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=15:wykad-qkliniczne-aspekty-spoycia-alkoholu-w-ciyq-dr-piotr-mielcarek&catid=5:news&lang=pl

Przeczytajcie i same wyciągnijcie wnioski ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatho, miałam i mam do czynienia z różnymi mamami. W związku z tym, że w ciągu ostatnich 5 lat (bo tyle już jestem mamą) nie wydarzyło się nic co mogłabym zrzucić na karby alkoholu. I również, w moim otoczeniu takich sytuacji nie było, by rodzice nie dopilnowali swojego dziecka gdyż byli zbytnio zajęci winkowaniem.

Jak wyczytałam już wcześniej u dziewczyn, tak i ja stosuję tę metodę i wielu moich znajomych również. Gdy pije jeden rodzić drugi musi trzymać fason. Nie powiesz mi, że tylko matka ma obowiązek chuchać, dmuchać i rozkoszować się widokiem niemowlaka. Ciężko mi uwierzyć, że matka po jednym kieliszku wina i całkowici trzeźwy tata to sytuacja naganna i przybliżająca nas do katastrofy.

Co prawda nie posiadam prawa jazdy. Ale w takich sytuacjach przynajmniej u mnie, jest zawsze jedna osoba która nie pije i odwozi innych do domu.
Kwestia dogadania się.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale co mamy mówić? Przecież to nic nie da, przekonać można kogoś, kto ma choć niewielkie wątpliwości do swojego postępowania.

Jak to mawiacie, Twoje dziecko, Twoja sprawa. Przynajmniej dopóki nic się nie stanie i nie wkroczy Policja.

Pozostaje mi mieć nadzieję, że po alkoholu siedzisz w domu i nie zaszkodzisz cudzemu dziecku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi sie zdarzało wypic i nigdy nic złego sie nie stało :) jak byłam w szpitalu po porodzie to jedna matka spytała sie lekarza (ordynatora) czy moze wypic sobie troche wina raz na jakis czas to powiedział, że moze ze te wszystkie gadki to przesada i, że paczka dużego z dzemem i lukrem tez może zjesc ;) Tak, tak teraz pogadajcie sobie troche na mnie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

plastyka pochwy (46 odpowiedzi)

niestety popsuła mi się tylna ścianka i muszę ją zrobić, czy możecie mi polecić jakiegoś lekarza...

dom czy mieszkanie??? (435 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

Zakup mieszkania - rozterki (64 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

do góry