Widok
Kiedy Wasze dzieci zaczęły mówić?
Witam Jestem mamą 3 latka. od wrzesnia synek poszedl do przedszkola wcześniej byl z niania. Nasz problem to opozniony rozwoj mowy...Synek wszystko rozumie, potrafi wszystko pokazac i wytlumaczyc po swojemu jednak nie laczy slow w zdania ponadto zasob jego slow jest ubogi: mamusia tatus, juz , dom , tu, tam, raz i trzy...oprocz tego glownie dzwiekonasladowcze wyrazy typu mniam mniam miaul chau chau...Synekslyszy dobrze i nie ma stwierdzonego autyzmu poza tym jak mowie jest bardzo rozumny i oprocz mowy nic mu nie dolega rozwija sie prawidlowo...czy ktoras z Was tez miala takie problemy?
Zdecydowanie interweniować, warto także skonsultować się z laryngologiem, może ma przerośnięte migdałki boczne albo/i trzeci migdał? U mojego synka to też był powód opóźnionego rozwoju mowy. Zaczął składać zdania jak miał już dobrze skończone 3 lata, choć do przedszkola już długo chodził.
To, ze my rozumiemy dziecko, to tylko połowa sukcesu, przedszkolak staje się już mały człowiekiem, który musi odnaleźć się grupie rówieśników a później w szkole.
To, ze my rozumiemy dziecko, to tylko połowa sukcesu, przedszkolak staje się już mały człowiekiem, który musi odnaleźć się grupie rówieśników a później w szkole.
no wlasnie dostalam skierowanie do poradni psychologiczno-pedagogicznej na decyzje w sprawie wczesnego wspomagania rozwoju tym samym synek bedzie mial wiecej godzin logopedy w przedszkolu bo chodzi do przedszkola gdzie sa tacy specjalisci mam nadzieje ze to pomoże. ...wybiore sie tez do laryngologa bo juz sama nie wiem z co z tym robic...
Wiosną nagle zatrzymał się rozwój mowy u mojej córki (wtedy 2,5 roku-teraz 3 latka), a nawet miałam wrażenie, że się cofnął pomimo, że wszyscy stukali się w głowę poszłam z nią do neurologopedy (nie wiem czy nie zrobiłam literówki w nazwie specjalisty) Podpowiedziała, aby iść z młodą do DOBREGO laryngologa tak też zrobiliśmy potem badanie słuchu i okazało się, że jest niedosłuch próbowaliśmy farmakologii i na początku była poprawa jednak z początkiem jesieni nagle zaczął znowu rosnąć trzeci migdał wcześniej powiększony i zbierać się więcej płynu. Teraz jesteśmy 3 tydzień po zabiegu, nie badaliśmy jeszcze słuchu jednak w mowie nastąpiło nagła poprawa. Dziś byliśmy u logopedy zdumionej, że w tak krótkim czasie nastąpiła taka zmiana, również będziemy się starać o wczesne wspomaganie, aby konkretnie zająć się tematem.
Uważam, że jeśli rodzic widzi, ze coś jest nie tak to nie zważając na opinie powinien szukać pomocy u specjalisty DOBREGO specjalisty
Uważam, że jeśli rodzic widzi, ze coś jest nie tak to nie zważając na opinie powinien szukać pomocy u specjalisty DOBREGO specjalisty
Mój synek do 3 roku życia mówił naprawdę niewiele, kilka słówek, cała reszta mówił po swojemu, lub pokazywał. Dopiero jak skończył 3 lata to coraz więcej, kilka nowych słów w tygodniu, czasem raz na tydzień nowe słówko, czasem rzadziej.
Później zaczęliśmy chodzić do logopedy i się okazało się że miał bardzo dużą wadę wymowy, dosłownie wszystkie głoski z którymi można mieć problem, oraz zaburzony słuch fonetyczny.
A np mój chrześniak też późno zaczął mówić, mając 3 lata mówił jeszcze mniej niż mój synek. A później (ok 3,5 lat) jak zaczął mówić to wszystko ładnie i żadnych problemów z wymową nie miał. Jego siostra miała podobnie, też późno zaczęła mówić, i w wymowie miała problem tylko z "r".
Oczywiście zawsze warto skorzystać z porad specjalistów, jeśli coś nas niepokoi, zawsze pomogą, doradzą :)
Później zaczęliśmy chodzić do logopedy i się okazało się że miał bardzo dużą wadę wymowy, dosłownie wszystkie głoski z którymi można mieć problem, oraz zaburzony słuch fonetyczny.
A np mój chrześniak też późno zaczął mówić, mając 3 lata mówił jeszcze mniej niż mój synek. A później (ok 3,5 lat) jak zaczął mówić to wszystko ładnie i żadnych problemów z wymową nie miał. Jego siostra miała podobnie, też późno zaczęła mówić, i w wymowie miała problem tylko z "r".
Oczywiście zawsze warto skorzystać z porad specjalistów, jeśli coś nas niepokoi, zawsze pomogą, doradzą :)
mój synek ma 2 lata i 4 miesiące mówi ładnie już prawie wszystko, układa proste zdania, czasem poprzestawia wyrazy czy jakiś mu "ucieknie".
Generalnie uważam, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie ale nie zaszkodzi sprawdzić tego u logopedy i laryngologa. Może ma za krótkie wędzidełko itd.
Synek je sam pokarmy w większych kawałkach? nie ma problemów z przełykaniem? stymulujesz, prowokujesz synka do mówienia? rysuje, maluje, lepi? ośrodek mowy w mózgu leży blisko ośrodka poruszania rękami (dlatego mówiąc często gestykulujemy) i warto to ćwiczyć.
Generalnie uważam, że każde dziecko rozwija się w swoim tempie ale nie zaszkodzi sprawdzić tego u logopedy i laryngologa. Może ma za krótkie wędzidełko itd.
Synek je sam pokarmy w większych kawałkach? nie ma problemów z przełykaniem? stymulujesz, prowokujesz synka do mówienia? rysuje, maluje, lepi? ośrodek mowy w mózgu leży blisko ośrodka poruszania rękami (dlatego mówiąc często gestykulujemy) i warto to ćwiczyć.
Mój synek ma 2 lata i niecałe 4 miesiące. Od małego był pod okiem logopedy (przy okazji rehabilitacji w OWI). Ogólnie od kiedy pamiętam wszystko rozumiał i potrafił wykonac polecenia, jak zaczął mówić (bardzo późno) mówił po swojemu, ale ciężko było jakies wyrazy z tego wydobyć. Teraz poszedł do przedszkola i wszystko się jakoś szybciej ruszyło. Składa zdania nawet z 3 wyrazów, chociaż dużo słów ma swoich. Zaczął powtarzać. Ale i tak z nim musze iść do logopedy bo on wg mnie dużo liter nie potrafi nadal wymówić, nawet najprostszych. Myślicie że to może być wada wymowy, czy po prostu jeszcze nie jest gotowy? Coś oprócz ukłądanek polecacie?
Mój maluch zaczął mówić jak miał dokładnie 3 lata i 2 m-ce. Od pół roku chodził do przedszkola, gdzie spory odsetek grupy też nie mówił. Młody z upodobaniem posługiwał się językiem migowym. Jak się odblokowal to słów przybywało lawinowo. Do lekarza nie zaszkodzi pójść, my też byliśmy u specjallisty wtedy jeszcze na Jaskowej Dolinie, ale uważam jak poprzedniczki dzieci mają swoje tempo rozwoju.