Widok
Nie wiem jakie zwyczaje tu panują, ale jestem NIEMIŁO zaskoczona wizytą duszpasterską, na dzień dobry ksiądz walnął focha że nie mam kropidła.. że każdy powinien mieć w domu cały zestaw itp., później podczas rozmowy "wyzywał" moich znajomych od Pogan, gdyż kobieta zrezygnowała z bycia chrzestną bo jest w ciąży.. , do tego wypytywał się o ZAROBKI ! SZOK !!!! a do tego pojawił się o 21.20 !!!!!!!!
no np z proboszczem, a niektorzy maja kazdy grosz zapisany zeby im nikt nie wytknał ze cos zataili, wzieli do kieszeni czy inne takie.... nie kazdy jest nieuczciwy... ja tez bym chyba zapisywala kazdy "wdowi" grosz zeby nikt mi nie mogl wypomniecze cos sprzeniewierzylam - to tak jak kasjerka
a jak widziales ze zapisuje to raczej nie wpisywal blednej sumki. moze jak nie w domu to robi to przy ministrantach? nie zxnamy tak dokladnie procedur...
znam troche to srodowisko i wiemz e uczciwych i z powolania jest duzo ksiezy, tylko czasem proboszcz to dusigrosz i rzutuje to na cala parafie ba potrafi nawet wyrzucac uczciwych ksiezy z prafii
.
a znam parafie na wsi gdzie ksiadz nie ma prawie za co sobie butow kupic bo parafianie nie daja na tace i tyle, zyje skromnie ale ma i samochod bo mamusia mu kupila! oni tez maja rodzine ktora moze dawac prezenty.
tesciu kupil tanio 2letnie auto(niedotarte jeszcze na wyzszych predkosciach) ksiadz zmienial bo mamusi sie nie podobalo... a wozi ja po lekarzach i dzieci parafian do szkoly na zajecia dodatkowe itp ... no coz kazdy ma swoje doswiadczenia ale jedna czarna owca potrafi mocno zepsuc opinie stada
a nowi ksieza u nas w parafi organizuja np kulig dla calej dzieciarni ktora przyjdzie - autobusy kielbachy kulig itp za darmo i caly dzien z dziecmi , tylko prosi o pomoc niektorych doroslych zeby ilosc opiekunow byla ok.
a jak widziales ze zapisuje to raczej nie wpisywal blednej sumki. moze jak nie w domu to robi to przy ministrantach? nie zxnamy tak dokladnie procedur...
znam troche to srodowisko i wiemz e uczciwych i z powolania jest duzo ksiezy, tylko czasem proboszcz to dusigrosz i rzutuje to na cala parafie ba potrafi nawet wyrzucac uczciwych ksiezy z prafii
.
a znam parafie na wsi gdzie ksiadz nie ma prawie za co sobie butow kupic bo parafianie nie daja na tace i tyle, zyje skromnie ale ma i samochod bo mamusia mu kupila! oni tez maja rodzine ktora moze dawac prezenty.
tesciu kupil tanio 2letnie auto(niedotarte jeszcze na wyzszych predkosciach) ksiadz zmienial bo mamusi sie nie podobalo... a wozi ja po lekarzach i dzieci parafian do szkoly na zajecia dodatkowe itp ... no coz kazdy ma swoje doswiadczenia ale jedna czarna owca potrafi mocno zepsuc opinie stada
a nowi ksieza u nas w parafi organizuja np kulig dla calej dzieciarni ktora przyjdzie - autobusy kielbachy kulig itp za darmo i caly dzien z dziecmi , tylko prosi o pomoc niektorych doroslych zeby ilosc opiekunow byla ok.
Heh..niezłe
A Biblia wyraźnie mówi "Gdzie dwóch was, tam kościół mój".
I chociażbyśmy założyli gorliwe kółko różańcowe spotykające się na codziennych dwugodzinnych modłach to od księdza NIC nie dostaniesz bo nie chodzisz do JEGO kościoła.
Podobnie miałem w podstawówce na religii - nie ważne, że wiedziałem jakie było kazanie i byłem faktycznie..ważniejsze, że nie byłem akurat w TYM kościele i nie mam obrazka do wklejenia do zeszytu.
Podobnie jest z komuniami, bierzmowaniami i innymi. A nie daj Boże komuś z nas kogoś chować z rodziny.. Zaraz się okaże, że "co łaska" ma swój cennik. Że msza kosztuje co-łaska-tyle-i-tyle, że odprowadzenie zmarłego na cmentarz co-łaska-tyle-i-tyle...ba..nawet jak msza jest w innej parafii jak cmentarz to jeszcze za taksówkę dla księdza co-łaska-tyle-i-tyle..
A Biblia wyraźnie mówi "Gdzie dwóch was, tam kościół mój".
I chociażbyśmy założyli gorliwe kółko różańcowe spotykające się na codziennych dwugodzinnych modłach to od księdza NIC nie dostaniesz bo nie chodzisz do JEGO kościoła.
Podobnie miałem w podstawówce na religii - nie ważne, że wiedziałem jakie było kazanie i byłem faktycznie..ważniejsze, że nie byłem akurat w TYM kościele i nie mam obrazka do wklejenia do zeszytu.
Podobnie jest z komuniami, bierzmowaniami i innymi. A nie daj Boże komuś z nas kogoś chować z rodziny.. Zaraz się okaże, że "co łaska" ma swój cennik. Że msza kosztuje co-łaska-tyle-i-tyle, że odprowadzenie zmarłego na cmentarz co-łaska-tyle-i-tyle...ba..nawet jak msza jest w innej parafii jak cmentarz to jeszcze za taksówkę dla księdza co-łaska-tyle-i-tyle..
masz to dajesz nie masz to nie dajesz, podobno ksieza w wiekszosci(ci z powolania) nawet nie lubia tych kopert bo oni nie po to przychodza do domu zeby kase dostac tylko zeby mieszkanie poswiecic!!!
nie ma co sie krepowac tym ze nic nie dasz,
zamiast tego zaproponuj no herbaty albo soku - zwykla goscinnosc
nie ma co sie krepowac tym ze nic nie dasz,
zamiast tego zaproponuj no herbaty albo soku - zwykla goscinnosc
funky_koval, u nas w parafii przyjęcie kolędy jest wyznacznikiem tego czy ktoś jest praktykującym katolikiem czy nie, mąż nie dostał zaświadczenia którego potrzebował do bycia chrzestnym dlatego że nie przyjęliśmy kolędy, która jest niby jedynym potwierdzeniem tego że jest się praktykującym katolikiem - super! dostał takie zaśw. w swojej poprzedniej parafii do której od 10 lat nie należy hehe
u koleżanki na południu Polski (mała wieś) ksiądz w kościele czyta KTO ILE dał w kopercie :/
u koleżanki na południu Polski (mała wieś) ksiądz w kościele czyta KTO ILE dał w kopercie :/
U mojej mamy było różnie, jak były pieniadze to i była koperta, jak pieniędzy brakowało to ksiądz musiał się obejść smakiem:)
Przypomniało mi się jak kobiekta, z którą kiedyś pracowałam powiedziała, że ksiądz podczas kolędy zajrzał w kopertę i powiedział: Uuuuu wszędzie podwyżki, a u was jak było tak jest. Dodam, że to ksiądz z wioski, który podobno skrupulatnie sobie notuje, kto kiedy i ile dał. I weź tu człowieku miej siły na takiego :)
Przypomniało mi się jak kobiekta, z którą kiedyś pracowałam powiedziała, że ksiądz podczas kolędy zajrzał w kopertę i powiedział: Uuuuu wszędzie podwyżki, a u was jak było tak jest. Dodam, że to ksiądz z wioski, który podobno skrupulatnie sobie notuje, kto kiedy i ile dał. I weź tu człowieku miej siły na takiego :)
Może teraz moja wypowiedź będzie zbyt kontrowersyjna dla niektórych tu obecnych ale warto zaryzykować ;)
Zacznę od wypowiedzi Kiry: Masz rację, iż zdarzają się księża, którzy jeżdżą drogimi samochodami. Ale według mojej oceny zdarzają się dwa rodzaje księży: ci z powołania i ci bez niego. Ci pierwsi należą do mniejszości. W całej mojej karierze antyklerykalnej spotkałam się TYLKO z jednym księdzem, od którego "czuć", że ma powołanie. Z racji młodego wieku pewnie jest taki "aktywny" w swoim zawodzie. Natomiast ci drudzy księża stanowią niestety większość. I mimo chęci nic z tym nie zrobisz. Sama próbowałam coś z tym zrobić ale nic się nie zrobi także szkoda słów :(
Co do tzw. "koperty". Jestem młodą mamą (synek ma 4 miesiące) i jak go chrzciłam to nie dawałam koperty i jakoś nikt na mnie krzywo nie patrzy. Na tacę też nie dawałam mimo, iż księża zbierali na monitoring i ochronę cmentarza (podobno go dewastują). Nie dawałam nie dlatego, że nie mam czy nie chcę dać. Po prostu płacę głównie kartą i rzadko kiedy mam jakieś drobne przy sobie. Ale jak chodzili z opłatkiem to "zaszalałam" i dałam 5zł. Mało lub dużo (zależy dla kogo) ale liczą się intencję.
Wszystko zależy od człowieka dlatego się nie przejmuj i zastanów się porządnie nad tym czy jesteś osobą wierzącą i czy przyjmujesz księdza "na kawkę" czy aby z nim porozmawiać o wierze.
Zacznę od wypowiedzi Kiry: Masz rację, iż zdarzają się księża, którzy jeżdżą drogimi samochodami. Ale według mojej oceny zdarzają się dwa rodzaje księży: ci z powołania i ci bez niego. Ci pierwsi należą do mniejszości. W całej mojej karierze antyklerykalnej spotkałam się TYLKO z jednym księdzem, od którego "czuć", że ma powołanie. Z racji młodego wieku pewnie jest taki "aktywny" w swoim zawodzie. Natomiast ci drudzy księża stanowią niestety większość. I mimo chęci nic z tym nie zrobisz. Sama próbowałam coś z tym zrobić ale nic się nie zrobi także szkoda słów :(
Co do tzw. "koperty". Jestem młodą mamą (synek ma 4 miesiące) i jak go chrzciłam to nie dawałam koperty i jakoś nikt na mnie krzywo nie patrzy. Na tacę też nie dawałam mimo, iż księża zbierali na monitoring i ochronę cmentarza (podobno go dewastują). Nie dawałam nie dlatego, że nie mam czy nie chcę dać. Po prostu płacę głównie kartą i rzadko kiedy mam jakieś drobne przy sobie. Ale jak chodzili z opłatkiem to "zaszalałam" i dałam 5zł. Mało lub dużo (zależy dla kogo) ale liczą się intencję.
Wszystko zależy od człowieka dlatego się nie przejmuj i zastanów się porządnie nad tym czy jesteś osobą wierzącą i czy przyjmujesz księdza "na kawkę" czy aby z nim porozmawiać o wierze.
Ok ok..
Tylko powiedz mi jedno, jak to się stało, że mając być brata swojego świadkiem w bierzmowaniu ksiądz wszystko sprawdził i wypomniał, że "o, tego i tego nie przyjęli państwo kolędy, a tego i tego kogoś w domu nie było..a dlaczego?".
I jak się takiemu tłumaczyć?
Zresztą w naszym społeczeństwie zakorzenił się jakiś dziwny "strach" czy obawa przed reakcją księży... Moja babcia dla przykładu w dniu kolędy już od południa zerkała na klatkę schodową czy przypadkiem się nie zbliża, podczas gdy kolęda zapowiadana była na....17.
Tylko powiedz mi jedno, jak to się stało, że mając być brata swojego świadkiem w bierzmowaniu ksiądz wszystko sprawdził i wypomniał, że "o, tego i tego nie przyjęli państwo kolędy, a tego i tego kogoś w domu nie było..a dlaczego?".
I jak się takiemu tłumaczyć?
Zresztą w naszym społeczeństwie zakorzenił się jakiś dziwny "strach" czy obawa przed reakcją księży... Moja babcia dla przykładu w dniu kolędy już od południa zerkała na klatkę schodową czy przypadkiem się nie zbliża, podczas gdy kolęda zapowiadana była na....17.
zasada na koledzie taka sama jak na mszy. co łaska ile kto da np 2zł mzesz dac to zalezy od ciebie wiekszosc osob daje zeby sie pokazac.
ja tez nie daje na mszy, bo i tak ta kasa idzie na pitoly a nie na szczytny cel.
Zastanawialiscie sie czemu kazdy ksiadz ma drogi samochod i jezdzi wszedzie wlasnie za te ofiary
ja tez nie daje na mszy, bo i tak ta kasa idzie na pitoly a nie na szczytny cel.
Zastanawialiscie sie czemu kazdy ksiadz ma drogi samochod i jezdzi wszedzie wlasnie za te ofiary