Widok
to ja jeszcze powiem, że kiedy mieszkaliśmy na Ujeścisku był u nas na kolędzie ks.Krzysztof (proboszcz) - porozmawialiśmy sobie i kiedy dowiedział się, że nie mamy własnego mieszkania, że dopiero skończyłam studia i zaczynam pracę, to nie przyjął koperty, mówiąc, że wystarczającą ofiarą będzie modlitwa w intencji budowy kościoła - byliśmy bardzo zaskoczeni - planowaną kwotę przelaliśmy jako ciegiełkę na konto;
My koledę przyjmujemy, co roku.
Co do "zapłaty"-pokolędzie"ksdiądz " nasz w "anonimowy": sposób ogłasza osobom 3cim, kto ile dał.W skutek czego, co roku jest kołomyja, np osoby starsze boją się plotek i dają od 100-150zł-moja babcia np:)
My księdzu dajemy, ale nie jakies kolosalne sumy, ministrantom też.
Przelew na konto- HORRRRROR!!!!!!
Co do "zapłaty"-pokolędzie"ksdiądz " nasz w "anonimowy": sposób ogłasza osobom 3cim, kto ile dał.W skutek czego, co roku jest kołomyja, np osoby starsze boją się plotek i dają od 100-150zł-moja babcia np:)
My księdzu dajemy, ale nie jakies kolosalne sumy, ministrantom też.
Przelew na konto- HORRRRROR!!!!!!