Widok

Komornik

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
witam bylam w kancelarii i zglosilam dluznika zawarlam umowe i o poradzil mi ze mozna wyslac przedsadowe wezwanie do zaplaty i spropobujemy tak jelsi nie to za pare dni zglosilmy do komornika .Czy to bylo prawidlowe dzialaanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MamoKlaudii, mojej już prawie dorosłej znajomej tato, właśnie poszedł do więzienia za niealimentację, podał go komornik sam do prokuratury, bo tu temat rozchodził się o lat kilkanaście - i wyobraź sobie, że pracy dla niego na początku w ogóle nie było, a później jak dostał to za jakieś przysłowiowe grosze;/

Mój komornik, jak działa tak, że lepiej nie mówić. Jak tatuś zmienił pracę i zgłosiłam to do komornika to 3 m-ce zajęło mu znalezienie rzeczonego pracodawcy;/ Po czym tatuś znów pracę zmienił....
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
.. zaznaczyć*
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chciałam również zauważyć, że nie tylko matka/ojciec wnoszą/mają prawo wnieść sprawę do prokuratury.. ale również Pomoc Społoczna czy właściwy Urząd..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tinker.. :) może i by spłacił.. Z tego co wiem to wysyłają również do przymusowej pracy.. i z tego spłaca dług.. Jeżeli odmawia to chyba świadczy o czymś i wtedy prawdopodobnie dostaje wyrok.. Na który mozna powiedzieć, że przyzwolił..

To ze słyszanego przypadku kilka lat temu..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MamoKlaudii masz rację nie od razu wysyłają do więzienia. Ów szanowny tatuś, ma wyrok w zawieszeniu na to drugie dziecko, bo tamta mamusia taka trochę wredniejsza jest;) I wraz z wyrokiem dostał nakaz spłaty na określoną kwotę. No i spłacił tyle co mu kazali...

Więc w momencie gdybym ja teraz przekazała sprawę prokuratorowi to by mu wyrok odwiesili. Ale nic by mi to kompletnie nie dało. Raczej bym mu dobrze zrobiła - nakarmią, wypiorą, zbyt dużo robić nie trzeba;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Halewicz.. :) chyba nie zrozumiałeś mnie do końca.. Podałam tylko mozliwości, które "mama" ma.. Nie postawiłam tam swojego zdania.. :) a zgadzam się z Tobą i kilkoma osobami.. choć nie do końca.. ;)

Prokuratura nie pakuje od razu do więzienia.. Nie przesadzajmy.. :) a czasami jest to jedyny sposób na ściągnięcie długu.. I w pewnym stopniu rozumiem desperację.. Bo są przypadki, że ojciec dziecka żyje w luksusie, a własne dziecko ma w czterech literach, nie interesuje się, nie utrzymuje kontaktu.. Już nie chodzi o płacenie kroci.. a o kontakt, zainteresowanie.. A taki "tatuś" jak upadnie mu, np firma.. Co robi..? Po 20 latach wnosi sprawę do Sądu by mu córka/syn alimenty płacili.. Czy to jest ok..???

Nie mam kredytu i nie będę miała, jeżeli nie będę miała pewności (wiem, nigdy nie ma się jej do końca), że nie dam rady na dłuższą metę.. W długi nie wpadam, staram się ich nie mieć, jeżeli się zdarzyło, od razu spłacałam.. :)

Nie będę oceniać nikogo, zachowań także nie.. Bo są matki "france" i ojcowie "skur.." A tutaj do końca nie wiem jak jest.. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bosz;) Nie w tym wątku to napisałam;) przepraszam:)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znam ten ból...pracuję od 10 do 19 i gdyby nie pomoc mamy w odbieraniu dziecka ze szkoły byłabym udupiona. Pracuję w handlu i w tej dziedzinie ciężko znaleźć pracę która kończy się max o 17...
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Można ich ścigać wtedy kiedy ojciec uporczywie uchyla się od płacenia alimentów.

Ale z doświadczenia koleżanek wiem, że sądy niechętnie dziadkom nakładają alimenty - zwłaszcza jak ktoś wyżej napisał, nie przymierasz głodem i masz co do garnka wsadzić.

Alementy wobec dziadków składasz w taki sam sposób jak wobec ojca dziecka.


Ola, tu nie ma co biadolić. Trzeba robić:) Dziecko kiedyś z tego go rozliczy. Mam nadzieję, że solidnie.

Znam wieli ojców, którzy są wspaniałymi rodzicami nawet po rozwodzie, i chylę takim czoła...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mozecie odpowiedzieć w jakich przypadkach tych dziadków się ściga ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
TB chyle czoła,kiedyś Ci powiem dlaczego.Latem przy winie jak gacki bedziemy oglądały:)


Hal 100% racji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Od 4 lat próbuję wyegzekwować alimenty na rzecz mojej córki. Fundusz alimentacyjny mi się nie należy, ponieważ przekraczam stawkę do której fundusz alimenty wypłaca. Uzbierało się tam ponad 20 000 tysiecy. Ojciec uporczywie uchyla się od płacenia alimentów na dziecko...wykorzystałam już wszystkie możliwe środki - i został mi właśnie tylko oddanie sprawy prokuraturze. Oczywiście nie zrobię tego. Bo które dziecko chciałoby się w szkole chwalić, że tatuś w więzieniu siedzi.

Natomiast bardzo mi brakuje w naszym kraju narzędzi dla osób w takiej sytuacji co ja. Ojciec dziecka zatrudniony jest na najniższą krajową. Ma na utrzymaniu dwoje dzieci i gdy komornik zabierze mu te 60 % dzieli to na dwa...minus jego odsetki. A tatuś dziecka resztę z uśmiechem na twarzy odbiera pod stołem....

Nie chcę nic ponadto co jest zasądzone...po prostu żal mi jest że to ja ciągle muszę robić nadgodziny, że to ja kosztem swojego czasu dla dziecka muszę nadrobić ten wkład w utrzymanie dziecka, który stoi po stronie ojca.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od razu do więzienia...?ja raczej byłabym za tym żeby poszukać panom pracy na rzecz spłacenia alimentów. Jeśli faktycznie jej nie mają i nie mają za co żyć. Tak jak otrzymują pracę z UM czy gminy osoby które nie płacą czynszu tak i dla tatusiów powinny być etaty za uczciwe pieniadze tak by starczylo na zycie i na alimenty. Nie jestem heterą, nikogo nie oceniam wg statystyk bo są tylko procentem w nich kiedy nie dotyczy to nas lub naszych bliskich a już zupełnie inaczej jest gdy sami przez to przechodzimy.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I tu Kasiu31 wyraziłaś się głosem rozsądku, głosem mądrej, dojrzałej kobiety i matki. Chapeau bas!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
I tu się zgodzę z Halewiczem, nie przesadzajmy, żeby ludzi pakować do więzienia za długi.

Owszem, trzeba odpowiadać za swoje długi, bo nikt nad nami litości nie ma, ale nigdy bym nie dopuściła się kroku, żeby ojca moich dzieci chociażby straszyć prokuraturą

Z resztą kogokolwiek. Są różne sposoby odzyskiwania tego co nam się należy, ale róbmy to tak, jakbyśmy chcieli być sami potraktowani, jeżeli to nam by się kiedyś w życiu noga podwinęła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W głowie mi się nie mieści...żeby i.e. za 2000zł (które jest dłużny) chcieć wsadzić człowieka do więzienia.
Czy Wy, "mamusie", w ogóle zdajecie sobie sprawę z tego co wygadujecie? o_O
Gdy dziecko będzie dorosłe i samo zacznie oceniać Wasz postawy sprzed 20 lat, zada pytanie - jaki był cel i sens wsadzić mojego ojca do więzienia?
Nad tym już się nie zastanawiacie, prawda? Wasza wyobraźnia tak daleko nie sięga - kończy się na paru banknotach i wątpliwie postrzeganego dobra dziecka.

DŁUGI SIĘ SPŁACA - natomiast długami nie wolno nikogo wrzucać do więzienia. Ktokolwiek czyni ze swojego prawa bezprawie, nie zasługuje na jego ochronę.
Przestępstwo niealimentacji jest ściśle określone i opisane - to nie samowolka MamoKlaudii. Oby Ciebie nikt nigdy nie próbował za niespłacony kredyt wsadzić do pierdla, bo wtedy nie będzie śmiesznie.

Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama.. Zrób jak komornik radzi.. Może ojciec dziecka zareaguje.. Jeżeli nie to daj sprawę komornikowi, ale są marne szanse na ściągnięciu długu, jeżeli dłużnik nie będzie współpracował i nie będzie miał żadnych jawnych dochodów, nieruchomości..

Wtedy zostaje Ci odpuszczenie, bądź skierowanie sprawy do prokuratury.. Tutaj też jest ciężko, często nie traktują tego jak powinni- zależy na kogo trafisz..

Idź do opieki społecznej, złóż wniosek o FA.. Tylko musisz mieć prawomocny wyrok.. Wtedy Państwo będzie go ścigać..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zakładam. Wątek rozwinął się niezależnie. Czasem dokonuję arbitralnej oceny sytuacji, zachowań - nie człowieka, czytaj mnie proszę ze zrozumieniem i między wierszami. Gdy się mnie zapyta - odpowiem. Poza tym ani Ty, ani ja nie znamy kontekstu sytuacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A dlaczego z góry zakładasz że "mama" chce wystapic o ściągnięcie alimentów "bo tak" ? dlaczego z góry oceniasz ludzi nie znając ich? Dlaczego nie próbujesz jej nic podpowiedzieć by pomóc a piszesz wiele o tym jak to źle próbować odzyskać NALEŻNE pieniądze? Tatuś szanowny się wypiał a mama ma sobie radzić? on jest tak samo odpowiedzialny za byt tego dziecka-jego bronisz bo moze sie rozjechal a mama moze sie rozjechac ale mimo wszystko ma zdobyc pieniadze na utrzymanie? byle nie od niego bo biedaczek nie ma z czego dac...?!
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Opłacić żłobek i nianię, mieszkanie, rachunki, itd z 1200zł? To ja Ciebie proszę...Pisałem o sytuacjach patologicznych. Nie wdając się oczywiście w szczegóły, zapewniam Ciebie solennie, że znam setki spraw związanych z egzekucją alimentów i sprawami "rodzinnymi" - i również solennie Cię zapewniam, że tego typu sprawy nie są nigdy tak jednostronne, jak piszes

Czy Ty uważasz, że przez całe życie było mi łatwo? Nie Droga Moja, nie było. Był czas, że człowiek nawet na pół papierosa nie miał, a na obiad z reguły był zawsze makaron "z czymś" - a duma nie pozwalała prosić o pomoc. Gdy ja byłem w tarapatach, telefon zamilkł, a z setki przyjaciół zostało czterech - są nimi do dzisiaj, pozostałe 96 się łasi ale szpicrutą się od nich oganiam. Ale mam ten komfort, że mogę zachowywać się jak tych czterech, co nie zapomnieli.
Droga Nascimento, "byłem, widziałem, kupiłem koszulkę", znam zapach prochu i nieświeżego mięsa. Halewicz nie ma 20-tu lat.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry