Widok
Ja miałam nawet skierowanie na ktg od swojego lekarza i też to olali. Pani powiedziałam że mam poszukać innego szpitala albo zrobic prywatnie np. w swetmedzie za 50 zł. A jak pokazałam skierowanie na wywołanie porodu (2 tygodnie po terminie byłam) to panie nawrzeszczała na mnie, że jaki głupi lekarz (niby mój prowadzący ciążę) kieruje na wywołanie porodu w niedzielę? Ludzie sie gapili, a pani darła si e na mnie, że przyszłam rodzić w niedzielę! A to w święta i niedzielę porodówka nie pracuje tak? Cholera nie wiedziałam!!! Dobrze, że mój mąż jej nie przyłożył! Ale gdyby dziecku coś sie stało przez to, że nie zrobili ktg czy nie przyjęli na poród (poszłam na Zaspę) to tą pania byście oglądali w tv jako winną śmierci noworodka! Po takim zachowaniu uwierz - nigdy nie pójdę do wojewódzkiego w żadnej sprawie i nikomu nie polecę tam pójść!
histeryzujesz. Ja polceam wojewodzki i znam mase kobiet ktore sa zadowolone.
tak jak napisalal jedna z poprzedniczek, jest sie milym i sympatycznym to uzyskasz wszytsko, a jak roszczeniowym i ja musze bo tak ma byc to wybacz..........
poza tym skoro skierowanie mialas na niedziele to trzeba bylo dwa dni wczesniejw piatek podejsc i dopytac.
tak jak napisalal jedna z poprzedniczek, jest sie milym i sympatycznym to uzyskasz wszytsko, a jak roszczeniowym i ja musze bo tak ma byc to wybacz..........
poza tym skoro skierowanie mialas na niedziele to trzeba bylo dwa dni wczesniejw piatek podejsc i dopytac.
Byłam kiedyś na Zaspie w niedzielę, jako nagły przypadek. Znana tutaj na forum lekarka MF powiedziała, że skoro nie rodzę, to powinnam iść do lekarza a nie na pogotowie. Na moje przypomnienie, że w niedzielę ginekolodzy nie pracują, a do jutra nie dam rady wytrzymać powiedziała "to trzeba iść prywatnie, invicta jest czynna, MOŻE przyjmą.". Tak więc nie przesądzałabym, że gdzieś nigdy nie robią problemów, a gdzie ś robią zawsze, bo wszystko zależy od lekarza, a niestety wszędzie może trafić się cham i konował.
Spokój psychiczny najważniejszy. Ja jeździłam na Zaspe nikt mi nie robił problemów, nastaw sie tylko na czekanie na lekarza bo troche to trwa. Radzę jechać tam gdzie chcesz rodzić zawsze to już jakieś obycie z izbą przyjęć
Miśka dawno rodziłaś? Dużo osób pisze o traumie po porodzie i fatalnej opiece przed i zastanawiam sie, czy to aktualne informacje żeby niepotrzebnie nie straszyć dziewczyn ;)
Miśka dawno rodziłaś? Dużo osób pisze o traumie po porodzie i fatalnej opiece przed i zastanawiam sie, czy to aktualne informacje żeby niepotrzebnie nie straszyć dziewczyn ;)
Poza tym cyrkiem w wojewódzkim nie mam żadnych złych wspomnień. Dwa porody na Zaspie. Super położne przy porodach mi sie trafiły. Fajne panie podczas pobytu również. Generalnie nic złego nie mogę powiedzieć.
Tylko w tym wojewódzkim mnie wpienili. Wróciłam i w niedzielę, bo na ten dzień miałam skierowanie na wywołanie porodu ale mnie olali i dlatego pojechałam na zaspę.
Tylko w tym wojewódzkim mnie wpienili. Wróciłam i w niedzielę, bo na ten dzień miałam skierowanie na wywołanie porodu ale mnie olali i dlatego pojechałam na zaspę.
Ja też miałam świetną położną na Zaspie i opieke po porodzie panie sympatyczne chętne do pomocy i zastanawiam sie czy to kwestia szczęścia czy wszędzie sie poprawiło. Jak szukałam szpitala i czytałam komentarze to byłam załamana dlatego staram się czesto pisać na forum bo mi brakowało tych pozytywnych opini.
Mi wydaje sie , że sie poprawiło. przynajmniej na Zaspie, bo tam rodzilam 2 razy i mam porownanie. Jest lepiej, lepsye podejscie do pacjentek, bardziej pomocne panie. I za drugim razem nikt nie robil mi problemow i nie prawil kazan, ze nie chce karmic piersia.
Wiadomo, ze wszedzie mozna zle trafic, ale potem unika sie takich miejsc.
Wiadomo, ze wszedzie mozna zle trafic, ale potem unika sie takich miejsc.
To prawda że na.klinicznej nie.ma.ktg, jak się porządnie wyklocisz To.ci najwyżej usg zrobią. Ja 2 razy jeździłam.na.zaspe tam.ktg od.reki po..10 minutach i kroplowke mi.dali.bo wymiotowalam.strasznie. Na klinicznej powiedzieli ze bez położenia na oddział nic nie mogą zrobić. Rodziłam.pozniej na klinicznej, jak juz cie położna na oddzial to inna.bajka ale izby przyjęć nie polecam.