Widok
Przez takie numery jak Ty robisz, kobietom ciężej jest znaleźć pracę niż facetom. Co więcej, gdybym była pracodawcą, ja też chętniej zatrudniłabym faceta... Żaden rozsądnie myślący człowiek, mogąc zatrudnić specjalistę, który z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie codzień w pracy nie zatrudni kobiety, która po pół roku pójdzie najpierw na zwolnienie - bo ciąża, a potem na macierzyński.
Mam nadzieję, że Twój post trafi jakoś do Twojego pracodawcy... :(
Mam nadzieję, że Twój post trafi jakoś do Twojego pracodawcy... :(
idz prywatnie do jakiegos ginekologa/poloznika to moze bedzie latwiej o zwolnienie (nie wiem czy chodzisz na nfz, czy pryw.). ja bylam na zwolnieniu cale 9 m-cy ciazy i nie mialam zadnej kontroli zus ;) jak jeden lekarz nie wystawi, idz do innego. zawsze mozesz czuc sie zle w ciazy... jak sie zalogujesz, moge podeslac Ci na priv nazwisko lekarza, ktory mi wystawial zwolnienia bez zadnego problemu
Ewiaaa...
Po co atak? Pójście na zwolnienie lekarskie, jeśli lekarz twierdzi, że jesteś zdrowa jest zwyczajnie nieuczciwe wobec pracodawcy i współpracowników, którzy muszą przejąć twoje obowiązki. O ZUSie nie wspominam. Nieuczciwość zwyczajnie mnie oburza, tym bardziej, że zanim znalazłam pracę długo jej szukałam. Wiem, że przynajmniej raz w rekrutacji "przegrałam" z facetem. Za taką sytuację winię właśnie nieuczciwe kobiety, wyciskające z pracodawcy wszystko, co tylko się da. To wkurza. Tak jak napisała moja poprzedniczka, właśnie dlatego pracodawcy mają awersję do kobiet.
Po co atak? Pójście na zwolnienie lekarskie, jeśli lekarz twierdzi, że jesteś zdrowa jest zwyczajnie nieuczciwe wobec pracodawcy i współpracowników, którzy muszą przejąć twoje obowiązki. O ZUSie nie wspominam. Nieuczciwość zwyczajnie mnie oburza, tym bardziej, że zanim znalazłam pracę długo jej szukałam. Wiem, że przynajmniej raz w rekrutacji "przegrałam" z facetem. Za taką sytuację winię właśnie nieuczciwe kobiety, wyciskające z pracodawcy wszystko, co tylko się da. To wkurza. Tak jak napisała moja poprzedniczka, właśnie dlatego pracodawcy mają awersję do kobiet.
ja byłam prawie od samego początku na zwolnieniu lekarskim... z tym, że pracowałam w McDoland's :P czasem trzeba coś podnieść, szybko trzeba sie poruszać, jest gorąco, bywa śliska podłoga itd. Poza tym kobieta w ciązy może spędzać przed monitorem tylko 4 godziny. W takim przypadku pracodawy jest akurat na rękę aby ciężarna od samego początku była na L4 bo jest spore ryzyko. Z resztą lekarz sama zaproponowała mi zwolnienie jak przyszłam do niej z plamieniem i dowiedziała się gdzie pracuje.
A może te które nie pracowały wstydzą się napisać, albo po prostu nie widzą takiej potrzeby. Szczerze mówiąc ja pracowałam do końca ciąży w czwartek ostatni dzień sobota szpital niedziela poród.Ale teraz uważam że to nie było mądre. Moja lekarz ginekolog (prywatny) od początku pytała czy wypisać zwolnienie itd. Ja mówiłam że się dobrze czuję i nie potrzebuję. Miałam takie wrażenie że ta lekarz każdą ciężarną wypycha na zwolnienie. Pod koniec miałam gestozę i cholestazę ciążową. W koncu paradoksalnie wzięłam zwolnienie byłam w 37 tyg . Okazało się że na 1 dzień. W piątek nie poszłam do pracy w niedzielę urodziłam. W moim środowisku, wśród znajomych, rodziny kobiety ciężarne brały zwolnienie co najmniej trzy miesiące przed porodem i to chyba jest mądre. Znajoma miała od początku ciąży ale to była ciąża bliźniacza. Wszystko zależy od charakteru pracy i samopoczucia. Uważam tez że gdybym była na zwolnieniu przytyłabym w ciąży 20 kg a nie 12 tyle co przytyłam.
Odpowiadając na pytanie moja lekarz wystawi ale przyjmuje prywatnie. Szczerze mówiąc nie podałabym jej nazwiska na forum.
Odpowiadając na pytanie moja lekarz wystawi ale przyjmuje prywatnie. Szczerze mówiąc nie podałabym jej nazwiska na forum.
odczepiłabym się akurat od kobiety w ciązy , która zwyczajnie może sie bardzo zle czuć i wziąśc sobie tydzień czy dwa zwolnienia a przyczepiłabym się raczej do policjantów i innych tam uprawnionych do tej pory do zwolnienia lekarskiego płatnego 100% w związku z czym siedza oni na zwolnieniach a państwo płaci im 100% - zresztą poczytaj ile takich zwolnien jest u nich z okazji każdej pierdoły albo zamiast urlopu wypoczynkowego
No dobrze Evelajna
ale skoro lekarz mówi "ciaza to nie choroba" ---> to wie co dzieje się z babką, raczej mu nie powiedziała ze źle się czuje - teraz już powie - raczej praca normalna
każdy lekarz indywidualnie podchodzi do tematu
jak cieżka robota a ciezarna super sie czuje to też da - by nie ryzykowac ...
oby wiecej takich lekarzy
i zdania nie zmienię ... możecie sobie mnie nie lubić :)
ale skoro lekarz mówi "ciaza to nie choroba" ---> to wie co dzieje się z babką, raczej mu nie powiedziała ze źle się czuje - teraz już powie - raczej praca normalna
każdy lekarz indywidualnie podchodzi do tematu
jak cieżka robota a ciezarna super sie czuje to też da - by nie ryzykowac ...
oby wiecej takich lekarzy
i zdania nie zmienię ... możecie sobie mnie nie lubić :)