Widok
Masz swoją firmę - to fajnie. A ile płacisz swoim pracownikom a ile sobie? Pewnie kilka razy więcej (co najmniej). Nie wiem czy byś zasuwała w pracy w ciąży w stresie i na nadgodzinach na najniższej krajowej.
Raczej nie ma się co porównywać. A przecież takich sytuacji jest mnóstwo i niekoniecznie tylko u tych z brakiem wykształcenia i niezaradnych.
Raczej nie ma się co porównywać. A przecież takich sytuacji jest mnóstwo i niekoniecznie tylko u tych z brakiem wykształcenia i niezaradnych.
Moj pracodawca zatrudnia mnie na najnizsza krajowa i kaze pracowac po 9 h i w co druga sobote . Pieniadze dostaje pod stolem i mam sie nad nim litowac ?Do tego wielce sie obrazil ze zaszlam w ciaze jak Ci pasuje pracuj nawet po 15h w ciazy a na macierzynski w ogole nie idz to jest chore bo i tak nikt Ci za to nie podziekuje a na pewno nie Twojs wymeczobe dziecko przez Twoje niewyspanie nerwy w pracg itp. Ja poszlam na zwolnienie w 5 miesiacu jak nabawilam sie choroby wymagajzcej antybiotyku powiedzialam sobie chwila mam poswiecac zdrowie dziecka dla firmy w ktorej pracuje ?dobre sobie nie i koniec
Pracuję w przedszkolu. Wydawać by sie mogło, ze praca lekka, "to przecież TYLKO zabawa z dziećmi"... Uwielbiam takie teksty. Nad tym, jak ciezka to praca nie bede sie tu rozwodzić. Wszystkie koleżanki w pracy radzily mi iść na zwolnienie. W końcu nie wytrzymałam i nawet nie poprosiłam lekarza o zwolnienie, sam mnie wysłał. A ti dlatego, ze dzieci do przedszkola przynosza milion wirusów a w ciąży sie ma obniżoną odpornośc. Łapałam wszystko. Przez kolejne przeziębienia u plodu wykryto za wysokie tetno (dodatkowe oczywiście prywatne badania wymagane)... Jestem na zwolnieniu od 13 tygodnia ciąży i szczerze mówiąc, boje sie wrócić do pracy nawet na kilka tygodni, bo znowu mnie rozlozy... A leczyć sie w ciąży mozna tylko cytryna i miodem. Masakra.
Gó*no za przeproszeniem prawda.. ja chodzilam prywatnie jak sie dowiedzialam ze jestem w ciazy, pracowalam w duzym sklepie remontowo budowlanym na dziale farb, rozpuszczalnikow itp i mimo tego ze powiedzialam lekarzowi ze misze dzwigac nawet 10 litrowe wiaderka z farbami, chodzic po drabinie itp to i tak zwolnienia noe dostalam bo jak mi lekarz powiedzial ,,jak mi każą dźwigać coś powyzej 7 kg to mam na policję zadzwonic bo do 7 kg to wolno mi dźwigać tylko ze nawet glupia 5l puszka farby wazy ponad 7 kg wiec nie każdy lekarz wystawi znajac warunki pracy ponadto mok stwierdzil ze 8 godzin to ja przed komputerem moge siedziec a jeszcze zanim zaszlam w ciaze mialam problemy z kregoslupem i nic sobie z tego nie robil...
CZeść.Przeczytałam wszystkie wypowiedzi. I wiecie co ? Wisi mi czy ktoś ma coś przeciw zwolnieniom. Ja pracuję od 15 lat i płacę składki. Do tego jestem b.dobrym pracownikiem. Zawsze ciężko pracowałam , nie tylko za siebie. I twierdziłam ,że odpoczywać i czytać książki będę jak będę w ciąży. No i szczęśliwie jestem od miesiąca. I nie zamierzam poświęcać zdrowia swojego nienarodzonego dziecka pracując i zastanawiając się czy to mogę podnieść, przesunąć, czy nie zaszkodzi, czy nie przesadzam.Poświęcałam się w jednej firmie 6 lat, dałam z siebie tyle ile mogłam .Jeśli komuś się to nie podoba to jego sprawa bo ja w razie czego pracę i tak znajdę. Więc przy najbliższej okazji jeśli lekarz da mi zwolnienie to nie bedę protestować, wezmę i będę cieszyła się z czasu spędzonego z mężem i rodziną w tym ważnym czasie. Ten czas może się już nie powtórzyć i ja mam zamiar z niego korzystać nie spiesząc się nigdzie. Powodzenia wszystkie matki;)
Dziewczyny ogarnijcie się. Tyle się teraz mówi o kryzysie, Grecja niemal zbankrutowała przez przekręty podatkowe, a wy mi tu o lewych zwolnieniach. Gdyby każdy tak myślał, to byśmy już dawno poszli z torbami. Co to jest za myślenie: państwo nie zbiednieje. Przecież my wszyscy z tego korzystamy, to są nasze wspólne pieniądze, a nie jakieś tam cudze.
Co to znaczy że wspólne, to możemy kombinować i generować koszty w nieskończoność? Nie rozumiem tego, dla mnie to jest myślenie dziecka, a nie dorosłej osoby. Oszukam, zakombinuje, ale niech ktoś inny się martwi, skąd na to wziąć. A potem tak jak w Grecji, jest płacz i desperacki wołanie o pomóc.
Co to znaczy że wspólne, to możemy kombinować i generować koszty w nieskończoność? Nie rozumiem tego, dla mnie to jest myślenie dziecka, a nie dorosłej osoby. Oszukam, zakombinuje, ale niech ktoś inny się martwi, skąd na to wziąć. A potem tak jak w Grecji, jest płacz i desperacki wołanie o pomóc.
Dejwi- nie do końca wiesz, jaka jest sytuacja autorki wątku, ona sama tego nie pisze. Niestety są też lekarze idioci, którzy nawet jakbyś bez reki przyszła, to powiedzą Ci, że możesz pracować:( Tylko że ja bym prowadzenia ciąży takiemu nie powierzyła.
Ja jak zaszłam w ciążę to przerwałam poszukiwania pracy, bo wiem że ucieczka na l4 lub macierzyńskie zaraz po podpisaniu umowy byłaby nieuczciwa
A tak naprawdę to moim zdaniem oszustwa dokonywane przez kobietki w ciąży są marginesem wszystkich oszustw wobec ZUS-u, są bardziej rażące przypadki
Ja jak zaszłam w ciążę to przerwałam poszukiwania pracy, bo wiem że ucieczka na l4 lub macierzyńskie zaraz po podpisaniu umowy byłaby nieuczciwa
A tak naprawdę to moim zdaniem oszustwa dokonywane przez kobietki w ciąży są marginesem wszystkich oszustw wobec ZUS-u, są bardziej rażące przypadki
praca pracy nie równa, co do pracy umysłowej to ok, można pracować w ciąży ale jak sie ma ciężką fizyczną(np. dźwiganie) to żadna z Was by nie ryzykowała
co do l4 na dzieci to podam swój przykład , mam 2 dzieci 7 i 5 lat, od 3 lat znowu pracuje i jestem mniej na zwolnieniu niż większość młodych ludzi bez dzieci i to bardzo często lewe zwolnienia a na facebooku sie śmieją, są na wycieczkach itp
co do l4 na dzieci to podam swój przykład , mam 2 dzieci 7 i 5 lat, od 3 lat znowu pracuje i jestem mniej na zwolnieniu niż większość młodych ludzi bez dzieci i to bardzo często lewe zwolnienia a na facebooku sie śmieją, są na wycieczkach itp
"6 miesiacy później kończyła mi się umowa, która nie została mi przedłużona, bez tłumaczeń, bez wyjaśnień."
skoro bez tłumaczeń to nie wiesz czemu ... moze nie przez ciaze ... ot rzekłaś
zdania nie zmienie - to kobiety kombinujące zrobiły KOBIETOM taki "pijar" to mamy teraz
poszukacje na TYM forum wątków typu: ile trzeba przepracowac zeby dostac zarobek macierzyński, ile się nalezy, jak pozwać pracodawce do sądu itp
bardzo częste wątki - ja ich nawet nie czytam bo az wstyd pomysleć ze też jestem kobieta - jednak inną niż te co IM SIE NALEZY
i nie mowie OSZUST na laskę co idzie na zwolnienie bo rady nie daje, bo zle sie czuje - ma powód
tylko na laske co JEJ SIE NALEZY I HU*
skoro bez tłumaczeń to nie wiesz czemu ... moze nie przez ciaze ... ot rzekłaś
zdania nie zmienie - to kobiety kombinujące zrobiły KOBIETOM taki "pijar" to mamy teraz
poszukacje na TYM forum wątków typu: ile trzeba przepracowac zeby dostac zarobek macierzyński, ile się nalezy, jak pozwać pracodawce do sądu itp
bardzo częste wątki - ja ich nawet nie czytam bo az wstyd pomysleć ze też jestem kobieta - jednak inną niż te co IM SIE NALEZY
i nie mowie OSZUST na laskę co idzie na zwolnienie bo rady nie daje, bo zle sie czuje - ma powód
tylko na laske co JEJ SIE NALEZY I HU*