Widok
ja z kolei polecam klub tanca "salsa" w Gdyni centrum ul.Zygmunta Augusta. We wtorek zaczelismy kurs, w 5 par nauka od podstaw tanca towarzyskiego (walc wiedenski i angielski, tango, cza cza, salsa i chyba quickstep). Koszt za 2 miesiace ze znizka dla studentow 120 zl (bez znizki 140), w sumie 8 spotkan. Juz na pierwszych zajeciach ostro lecielismy, super atmosfera, super prowadzaca - cierpliwa i bardzo zyczliwa dla tych, ktorzy nie maja idealnego sluchu muzycznego ;-)))) A w srodu wszyscy razem chodza na poklad w gdyni i mozna sie pouczyc za darmo i pobawic :-) Polecam!
no więc bylismy już 2 razy i jesteśmy bardzo zadowoleni :) prowadzący bardzo mili :) tłumaczą bardzo powoli i dokładnie, czekają, aż każdy załapie :) jest 8 spotkań zazwyczaj trwa to 2 miesiące, ale że naszej grupie się spieszy ;) to my zrobimy to w miesiąc czyli 2 spotkania w tygodniu.....
uczymy się 6 tańców po 1 na zajęciach no i powtarzamy każdy taniec, którego się nauczylismy poprzednio :) mój B mówi, że mu się bardzo podoba mimo, że nie ma poczucia rytmu:) więc oceniam kurs bardzo pozytywnie i bardzo się cieszę że tam trafiliśmy :)
tak jak mówiłam płacimy 140 zł za dwie osoby za cały kurs
zajęcia są w klubie osiedlowym Kolejarz na Przymorzu :) w razie pytań walcie śmiało :)
uczymy się 6 tańców po 1 na zajęciach no i powtarzamy każdy taniec, którego się nauczylismy poprzednio :) mój B mówi, że mu się bardzo podoba mimo, że nie ma poczucia rytmu:) więc oceniam kurs bardzo pozytywnie i bardzo się cieszę że tam trafiliśmy :)
tak jak mówiłam płacimy 140 zł za dwie osoby za cały kurs
zajęcia są w klubie osiedlowym Kolejarz na Przymorzu :) w razie pytań walcie śmiało :)
UB, mam pytanko, też chcemy się wybrać na jakiś kurs...ja tańczyłam kiedyś dosć długo, ale mój przyszły maż nie i do tego również nie ma kompletnie poczucia rytmu!czy uważasz, że na takim kursie da się coś z tym zrobić??:)))))ja jestem kompletnie załamana tym, że mój w ogóle nie umie tańczyć, nie wiem jak będziemy to robić na własnym weselu :)))) no i twierdzi, że nigdy się na nauczy:(((
no więc mój B też nie bardzo słyszy muzykę ;) no ale Pan na prawdę wszystko powoli tłumaczy..... hmmm nie umiem Ci odpowiedzieć czy na taym kursie odzyska słuch ;) no ale myślę, że nabierze luzu w r******h i pewności na parkiecie :) (przynajmniej to dostrzegam u swojego B)
myśle, że musicie zacząć gdzieś chodzić żeby się nauczył troszkę ruszać a potem już pójdzie ;) mój B opierał się długo przed nauką tańca, ale przed weselem pekł ;)
myśle, że musicie zacząć gdzieś chodzić żeby się nauczył troszkę ruszać a potem już pójdzie ;) mój B opierał się długo przed nauką tańca, ale przed weselem pekł ;)
A my chodzimy do Alex studio na Karwinach. Płacimy 90zł/os za miesiąc i możemy przychodzić na wszystkie zającia z tańca które sie tam odbywają.
W sumie to jesteśmy tam 4-5 razy w tygodniu. I bardzo nam się podoba.
Uczymy się walca angielskiego i wiedeńskiego, tango, cha- cha, jive, samby, rumby, quick stepa i mambo. Uczymy się już od 1,5 miesiąca i nie powiem żebym już czuła sie gotowa na pierwszy taniec na weselu :)
Na pewno weźmiemy jeszcze kilka prywatnych lekcji - ale to po to żeby mieć jakiś układ do zatańczenia. Aha - karnety dla studentów są tańsze.
W sumie to jesteśmy tam 4-5 razy w tygodniu. I bardzo nam się podoba.
Uczymy się walca angielskiego i wiedeńskiego, tango, cha- cha, jive, samby, rumby, quick stepa i mambo. Uczymy się już od 1,5 miesiąca i nie powiem żebym już czuła sie gotowa na pierwszy taniec na weselu :)
Na pewno weźmiemy jeszcze kilka prywatnych lekcji - ale to po to żeby mieć jakiś układ do zatańczenia. Aha - karnety dla studentów są tańsze.
