Widok
no więc mój B też nie bardzo słyszy muzykę ;) no ale Pan na prawdę wszystko powoli tłumaczy..... hmmm nie umiem Ci odpowiedzieć czy na taym kursie odzyska słuch ;) no ale myślę, że nabierze luzu w r******h i pewności na parkiecie :) (przynajmniej to dostrzegam u swojego B)
myśle, że musicie zacząć gdzieś chodzić żeby się nauczył troszkę ruszać a potem już pójdzie ;) mój B opierał się długo przed nauką tańca, ale przed weselem pekł ;)
myśle, że musicie zacząć gdzieś chodzić żeby się nauczył troszkę ruszać a potem już pójdzie ;) mój B opierał się długo przed nauką tańca, ale przed weselem pekł ;)
UB, mam pytanko, też chcemy się wybrać na jakiś kurs...ja tańczyłam kiedyś dosć długo, ale mój przyszły maż nie i do tego również nie ma kompletnie poczucia rytmu!czy uważasz, że na takim kursie da się coś z tym zrobić??:)))))ja jestem kompletnie załamana tym, że mój w ogóle nie umie tańczyć, nie wiem jak będziemy to robić na własnym weselu :)))) no i twierdzi, że nigdy się na nauczy:(((
A my chodzimy do Alex studio na Karwinach. Płacimy 90zł/os za miesiąc i możemy przychodzić na wszystkie zającia z tańca które sie tam odbywają.
W sumie to jesteśmy tam 4-5 razy w tygodniu. I bardzo nam się podoba.
Uczymy się walca angielskiego i wiedeńskiego, tango, cha- cha, jive, samby, rumby, quick stepa i mambo. Uczymy się już od 1,5 miesiąca i nie powiem żebym już czuła sie gotowa na pierwszy taniec na weselu :)
Na pewno weźmiemy jeszcze kilka prywatnych lekcji - ale to po to żeby mieć jakiś układ do zatańczenia. Aha - karnety dla studentów są tańsze.
W sumie to jesteśmy tam 4-5 razy w tygodniu. I bardzo nam się podoba.
Uczymy się walca angielskiego i wiedeńskiego, tango, cha- cha, jive, samby, rumby, quick stepa i mambo. Uczymy się już od 1,5 miesiąca i nie powiem żebym już czuła sie gotowa na pierwszy taniec na weselu :)
Na pewno weźmiemy jeszcze kilka prywatnych lekcji - ale to po to żeby mieć jakiś układ do zatańczenia. Aha - karnety dla studentów są tańsze.