Widok
LIPCOWE I SIEPRNOWE MAMUSIE 2009*****73
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200972-t132103,1,16.html
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200972-t132103,1,16.html
U nas powoli rysuje się jakiś harmonogram dnia, choć różnie to bywa.
6-7 pobudka, jedzonko, zabawa
9-10 wychodzimy na spacerek
11.30-12 jedzonko, potem zabawa
ok 15 jedzonko i drzemka, jak się obudzi to zabawa, czasem jeszcze jeden spacerek
17.30-18 jedzonko, czytanie książeczki
19-19.30 kąpiel
20-20.30 jedzonko i spanie
(ostatnio dodatkowo budzi się w nocy 2-3 dostaje jeść i śpi dalej)
Te godziny tak się przesuwają raz w jedną stronę raz w drugą, ale mniej więcej wiadomo czego się spodziewać :)
6-7 pobudka, jedzonko, zabawa
9-10 wychodzimy na spacerek
11.30-12 jedzonko, potem zabawa
ok 15 jedzonko i drzemka, jak się obudzi to zabawa, czasem jeszcze jeden spacerek
17.30-18 jedzonko, czytanie książeczki
19-19.30 kąpiel
20-20.30 jedzonko i spanie
(ostatnio dodatkowo budzi się w nocy 2-3 dostaje jeść i śpi dalej)
Te godziny tak się przesuwają raz w jedną stronę raz w drugą, ale mniej więcej wiadomo czego się spodziewać :)
MiA, z Kajtusia naprawdę piękny mężczyzna :)
Aż żal że Misieńka już zajęta... :P
Szlag mnie trafił wieczorową porą i chodzę i się wściekam na teścia. Jemu się wydaje że jego syn to dupa wołowa która z niczym sobie sama nie poradzi i należy się wpieprzać i potem jeszcze czekać na podziękowanie, bo przecież gdyby nie on to na pewno byśmy sami nic nie zrobili. Kuźwa no. Żal mam do nich, bo oboje tak traktują mojego męża i gdzieś głęboko tak naprawdę mają o nim jak najgorsze zdanie. Nie lubię ich i jeszcze chwila i nie wytrzymam.
Aż żal że Misieńka już zajęta... :P
Szlag mnie trafił wieczorową porą i chodzę i się wściekam na teścia. Jemu się wydaje że jego syn to dupa wołowa która z niczym sobie sama nie poradzi i należy się wpieprzać i potem jeszcze czekać na podziękowanie, bo przecież gdyby nie on to na pewno byśmy sami nic nie zrobili. Kuźwa no. Żal mam do nich, bo oboje tak traktują mojego męża i gdzieś głęboko tak naprawdę mają o nim jak najgorsze zdanie. Nie lubię ich i jeszcze chwila i nie wytrzymam.
melduję się wieczorową porą :)
harmonogram dnia sam się utworzył, a bardziej Nikuś trzyma się sam swoich pór jedzenia i spania, kąpiel przesunęła się z nadejściem czasu zimowego z 20:00 na 19:00, w ciągu dnia albo spacerujemy zawsze od 11:00 lub 12:00, przy ładnej pogodzie czasami wyjdziemy po raz drugi ok 14:00, jeśli mamy w planach wizytę u kogoś to spacer obejmuje przejście z/do samochodu
mój synek bardzo lubi osoby w okularach - nie może od nich oderwać wzroku i aż się trzęsie z radości jak ktoś w okularach do Niego mówi, nie boi się obcych :)
wiem o czym mówicie w związku ze wzruszeniem - ja mam łzy w oczach jak ktoś chwali mojego synka, jak się uśmiecha, wyciąga do mnie rączkę, żeby dotknąć mojego policzka albo złapać za kosmyk włosów
i serce też mi się kraja jak sobie myślę, że mój tata nie poznał mojego synka, odszedł od nas 7 lat temu, nawet nie miał okazji zbyt dobrze poznać mojego męża
mój mąż wrócił z delegacji po dwóch tygodniach nieobecności - zauważył, że Bąbelek urósł przez ten czas, jest sztywniejszy, głowa przestała Mu się kiwać no i jest pod wrażeniem jak kombinuje żeby się podnieść do siedzenia :)
harmonogram dnia sam się utworzył, a bardziej Nikuś trzyma się sam swoich pór jedzenia i spania, kąpiel przesunęła się z nadejściem czasu zimowego z 20:00 na 19:00, w ciągu dnia albo spacerujemy zawsze od 11:00 lub 12:00, przy ładnej pogodzie czasami wyjdziemy po raz drugi ok 14:00, jeśli mamy w planach wizytę u kogoś to spacer obejmuje przejście z/do samochodu
mój synek bardzo lubi osoby w okularach - nie może od nich oderwać wzroku i aż się trzęsie z radości jak ktoś w okularach do Niego mówi, nie boi się obcych :)
wiem o czym mówicie w związku ze wzruszeniem - ja mam łzy w oczach jak ktoś chwali mojego synka, jak się uśmiecha, wyciąga do mnie rączkę, żeby dotknąć mojego policzka albo złapać za kosmyk włosów
i serce też mi się kraja jak sobie myślę, że mój tata nie poznał mojego synka, odszedł od nas 7 lat temu, nawet nie miał okazji zbyt dobrze poznać mojego męża
mój mąż wrócił z delegacji po dwóch tygodniach nieobecności - zauważył, że Bąbelek urósł przez ten czas, jest sztywniejszy, głowa przestała Mu się kiwać no i jest pod wrażeniem jak kombinuje żeby się podnieść do siedzenia :)
No dzisiaj pierwszy raz Tomaszek został z dziadkami na 3 godziny ! I o dziwo, zasnął bez piersi, nie płakał i cały czas się śmiał (przynajmniej tak mówią). A my w tym czasie, wybraliśmy się na kurs tańca ;) Muszę wam powiedzieć że dawno się tak dobrze nie bawiłam ;) Już nie potrafię się doczekać czwartkowych zajęć ;) - uczymy się Walca wiedeńskiego na wesele ;)
Kasia super pomysł z tym walcem :-)
Moja mała też dzisiaj najpierw została z ciocią na dwie godziny, bo mama poszła troszkę o siebie zadbać czyli zrobić paznokietki, a pozniej była u babci i mama mogła iść sobie na małe zakupy :-)
Potem niestety się wkurzyłam, bo mamy jutro chrzest i chciałam isc do spowiedzi, wiec poszłam na msze o 18 u moich rofdziców, a tu co, nikt nie spowiada i musze jutro rano zasówac :-((( i tez nie mam pewnosci, ze bedzie mozna sie wyspowiadac :-(
Moja mała też dzisiaj najpierw została z ciocią na dwie godziny, bo mama poszła troszkę o siebie zadbać czyli zrobić paznokietki, a pozniej była u babci i mama mogła iść sobie na małe zakupy :-)
Potem niestety się wkurzyłam, bo mamy jutro chrzest i chciałam isc do spowiedzi, wiec poszłam na msze o 18 u moich rofdziców, a tu co, nikt nie spowiada i musze jutro rano zasówac :-((( i tez nie mam pewnosci, ze bedzie mozna sie wyspowiadac :-(
Ja przez 2 lata chodziłam na kurs tańca. Było super, świetna forma 'uprawiania sportu'. Jak zaczęłam spotykać się z moim mężem, to po ostatnim letnim obozie tanecznym byłam tak wykończona, że zrezygnowałam. Niestety mój mąż nie dał się namówić na taniec, a samej to mi się nie chciało chodzić i tak już zostało. Wielka szkoda bo była to dla mnie wielka frajda. Może za jakiś czas zapiszę się na zajęcia latino dla kobiet ;)))
Paskudny dziś mamy dzień. Byliśmy tylko w kościele i teraz siedzimy w domu. Mały marudny jakiś, zalicza tylko krótkie drzemki i coś mi pokasłuje, ale temperatury nie ma. Coś mi się widzi, że jutro nie uda nam się to kolejne szczepienie... No zobaczymy, tak czy owak pediatra zbada Dominika. Ciekawe ile przybrał przez te dwa tygodnie, mam nadzieję, że będzie mniej niż 0.5kg :/
Paskudny dziś mamy dzień. Byliśmy tylko w kościele i teraz siedzimy w domu. Mały marudny jakiś, zalicza tylko krótkie drzemki i coś mi pokasłuje, ale temperatury nie ma. Coś mi się widzi, że jutro nie uda nam się to kolejne szczepienie... No zobaczymy, tak czy owak pediatra zbada Dominika. Ciekawe ile przybrał przez te dwa tygodnie, mam nadzieję, że będzie mniej niż 0.5kg :/
No ja tańczyłam długi czas, tyle że potem zaczeły się moje podboje miłosne po całej Polsce i jakoś przestałam ;) Wylądowałam w końcu w Gdańsku ;) heheheh Ja co wtorek zamierzam teraz chodzić na TBC, tylko muszę sprawdzić czy tu na chełmie jest TBC czy tylko areobik ;) Na szczepienie idziemy w środę ;)
My też po chrzcinach i teraz na raty sprzątamy chatę.
Mała zasnęła na początku mszy i dopiero obudziła się na sam koniec. Chrzest był po mszy i było super, tylko my, chrzestni i dziadkowie.
Potem w domu obiad i tort. Wczoraj do wieczora i dziś od rana zasuwałam w kuchni, hehe. O 7 rano nastawiałam rosół dziś :D
Mała zasnęła na początku mszy i dopiero obudziła się na sam koniec. Chrzest był po mszy i było super, tylko my, chrzestni i dziadkowie.
Potem w domu obiad i tort. Wczoraj do wieczora i dziś od rana zasuwałam w kuchni, hehe. O 7 rano nastawiałam rosół dziś :D
hej
my tez dwa tyg temu szczepienie przelozylismy bo mala miala katarek i musimy sie umowic teraz zeby ja zaszczepic , choc przyznam ze jak dla mnie te odstepy miedzy szczepieniami moga byc jak najdluzsze.
Jestem zmeczona i jakas taka do d...;/ liwia przez trzy dni budzila sie o 3 w nocy i zaczynala przez 1,5 godz dyskusje i smiechy...myslalam ze ja udusze. naszczescie wczoraj i dzis nocki juz normalnie.
Staram sie cwiczyc choc przyznam z reka na sercu ze czasem mam lenia i ograniczam sie tylko do brzuszkow...
no nic, milego dnia dziewczynki ja za chwile spadam na spacer a przy okazji odwiedze poczte.
my tez dwa tyg temu szczepienie przelozylismy bo mala miala katarek i musimy sie umowic teraz zeby ja zaszczepic , choc przyznam ze jak dla mnie te odstepy miedzy szczepieniami moga byc jak najdluzsze.
Jestem zmeczona i jakas taka do d...;/ liwia przez trzy dni budzila sie o 3 w nocy i zaczynala przez 1,5 godz dyskusje i smiechy...myslalam ze ja udusze. naszczescie wczoraj i dzis nocki juz normalnie.
Staram sie cwiczyc choc przyznam z reka na sercu ze czasem mam lenia i ograniczam sie tylko do brzuszkow...
no nic, milego dnia dziewczynki ja za chwile spadam na spacer a przy okazji odwiedze poczte.
Witam się z rana :)
dziewczyny mam do Was pytanie: czy Wasze dzieci są bardzo ruchliwe? moja jest straszną wiercipietą nigdzie jej nie mogę zostawić nawet na chwilę, jak leży na macie to tak się na niej kręci że chwila moment i jest już na dywanie przewraca się na niej na brzuszek potem robi drugi obrót i już jej nie ma na macie, to sami robi w łóżeczku robi takie akrobacje że boję się że zrobi w nim sobie krzywdę bo obija się głową o szczebelki :/
dziewczyny mam do Was pytanie: czy Wasze dzieci są bardzo ruchliwe? moja jest straszną wiercipietą nigdzie jej nie mogę zostawić nawet na chwilę, jak leży na macie to tak się na niej kręci że chwila moment i jest już na dywanie przewraca się na niej na brzuszek potem robi drugi obrót i już jej nie ma na macie, to sami robi w łóżeczku robi takie akrobacje że boję się że zrobi w nim sobie krzywdę bo obija się głową o szczebelki :/
Miśka też jest bardzo ruchliwa i gadatliwa :)
Wczoraj nawet zaczęła próbować przerwacać się na brzuch, tylko ręka jej zostaje i nie wie co z nią zrobć.
Demolka, masz już ubranko do chrztu czy dalej szukasz? Jak chcesz to podaj maila to Ci wyślę zdjęcia, mam na rozmiar 68.
A to Miśka z mamą przed wyjściem do kościoła :)

Wczoraj nawet zaczęła próbować przerwacać się na brzuch, tylko ręka jej zostaje i nie wie co z nią zrobć.
Demolka, masz już ubranko do chrztu czy dalej szukasz? Jak chcesz to podaj maila to Ci wyślę zdjęcia, mam na rozmiar 68.
A to Miśka z mamą przed wyjściem do kościoła :)

Witamy się i zdajemy relację z wizyty u lekarza. Dominik waży 8400g, więc nie jest tak źle (przez dwa tygodnie przybrał trochę ponad 200g), co mnie niezmiernie cieszy. Kaszelek się nie nasila, pojawia się tylko czasem pod wieczór - czasem mi się wydaje, że Dominikowi podoba się to pokasływanie ;) Lekarka go zbadała, obejrzała gardło i nic nie zauważyło. Tak więc szczepienie się odbyło, Mały był dzielny i płakał tylko w momencie wstrzykiwania leku. To już były ostatnie 3 kłucia na raz (teraz dopiero taka seria będzie jak Mały skończy 1.5 roku) i teraz czeka nas pojedyncze kłucie w styczniu (na żółtaczkę chyba).
Dominik też jest bardzo ruchliwy. Turla się po naszym łóżku (a jest szerokie) i nie mogę go już zostawić samego nawet na chwilę bo się boję, że spadnie. W łóżeczku też ćwiczy różne akrobacje, ale ochraniacz doskonale łagodzi uderzenia w szczebelki. My już obniżyliśmy łóżeczko o jeden poziom, bo nie wiem kiedy Mały zacznie się podciągać i nie chcę by wypadł (chociaż pewnie jeszcze minie trochę czasu ;))
Ostatnio Dominikowi też spodobało się machanie rączką i pukanie w różne rzeczy (ochraniacz, przykrycie na wózek). Jak widzi swoje odbicie w lustrze to też zaczyna do niego gadać i uśmiechać się (a jeszcze niedawno nie zwracał na to uwagi). Te dzieciaczki rozwijają się w takim tempie. Cudownie jest móc to obserwować :)))
Dominik też jest bardzo ruchliwy. Turla się po naszym łóżku (a jest szerokie) i nie mogę go już zostawić samego nawet na chwilę bo się boję, że spadnie. W łóżeczku też ćwiczy różne akrobacje, ale ochraniacz doskonale łagodzi uderzenia w szczebelki. My już obniżyliśmy łóżeczko o jeden poziom, bo nie wiem kiedy Mały zacznie się podciągać i nie chcę by wypadł (chociaż pewnie jeszcze minie trochę czasu ;))
Ostatnio Dominikowi też spodobało się machanie rączką i pukanie w różne rzeczy (ochraniacz, przykrycie na wózek). Jak widzi swoje odbicie w lustrze to też zaczyna do niego gadać i uśmiechać się (a jeszcze niedawno nie zwracał na to uwagi). Te dzieciaczki rozwijają się w takim tempie. Cudownie jest móc to obserwować :)))
Oj naprawdę tu dziś cisza :-) Zuzka spacznie śpi od dwóch godzin, ja posprzątałam w kuchni, dokończyłam swojski sos słodko-kwaśny wyszło mi 6 słoiczków czyli na kilka obiadów będzie. No i przed chwilką zrobiłam sobie serię podskoków na skakance i brzuszki. Jestem padnięta nawet nie chce mi się iść pod prysznic. :-)
Ogólnie niby mam złote dziecko, grzeczne mało płacze dużo śpi a i tak zmęcznie daje się we znaki, bo mimo wszystko ta odpowiedzialność i napięcie czy wszystko jest ok daje się we znaki. No ale nik nie mówił że będzie łatwo, dobrze że narazie nie muszę wracać do pracy, bo to jednak obowiązków tyle samo a czasu mniej :-), chociaż zaczyna mi brakować kontaktu z "dorosłymi" na codzień.
No to się rozpisałam
Ogólnie niby mam złote dziecko, grzeczne mało płacze dużo śpi a i tak zmęcznie daje się we znaki, bo mimo wszystko ta odpowiedzialność i napięcie czy wszystko jest ok daje się we znaki. No ale nik nie mówił że będzie łatwo, dobrze że narazie nie muszę wracać do pracy, bo to jednak obowiązków tyle samo a czasu mniej :-), chociaż zaczyna mi brakować kontaktu z "dorosłymi" na codzień.
No to się rozpisałam
Dzisiaj po raz któryś tam spróbowałam uśpić moje dziecko z pomocą pieluszki, włożyłam go do huśtawki, dałam pieluszkę, smoczek, i siedziałam przy nim. 15 minut i śpi... Może nareszcie znalazłam usypiacz dla mojego synka. Wczoraj wieczorem płakałam, nie z tego powodu ze mam serdecznie dość ale z tego że nie mam siły iść się wykąpać... A jeszcze czekało mnie sprzątanie mieszkania. Pierwszy raz mój przyszły M, zauwazył że jestem rzeczywiście padnięta... Wydaje mi się że dla takiego maluszka 3 drzemki po 20 minut w ciągu całego dnia to stanowczo za mało....
Ale fajne dziewczyny jesteście :)
Jolga, Ciebie "znam" z twarzy, bo jeszcze z weselnika pamiętam, i Wasze zdjęcia były też na stronie fotografa :)
Niedawno wróciłam ze spaceru z jedną z forumek - wrześniówek :) Nie pamiętam już nawet jak to było jak Miśka miała dwa miesiące mniej :) A tu taki malutek fajny:)))
Jolga, Ciebie "znam" z twarzy, bo jeszcze z weselnika pamiętam, i Wasze zdjęcia były też na stronie fotografa :)
Niedawno wróciłam ze spaceru z jedną z forumek - wrześniówek :) Nie pamiętam już nawet jak to było jak Miśka miała dwa miesiące mniej :) A tu taki malutek fajny:)))
no hej,
jolga ja jestem z Gdyni więc chyba mam za Zaspie sobowtóra ! :)
( ale wiele bym dała żeby tam mieszkać ... )
no Mareczek jest cały szczęśliwy bo w Liwce zakochany po uszy od pierwszego wejrzenia ! :):)
obiecuje być wspaniałą teściową ha ha ;)
dziewczyny teraz pogoda kiepska ale w lato powinnyśmy zrobić zlot forumek, niektóre dzieciaki już będą na nogach !
a przy okazji - jest tu w ogóle jakaś dziewczyna z Gdyni ?? czy tylko ja taka samotna gdynianka :(
jolga ja jestem z Gdyni więc chyba mam za Zaspie sobowtóra ! :)
( ale wiele bym dała żeby tam mieszkać ... )
no Mareczek jest cały szczęśliwy bo w Liwce zakochany po uszy od pierwszego wejrzenia ! :):)
obiecuje być wspaniałą teściową ha ha ;)
dziewczyny teraz pogoda kiepska ale w lato powinnyśmy zrobić zlot forumek, niektóre dzieciaki już będą na nogach !
a przy okazji - jest tu w ogóle jakaś dziewczyna z Gdyni ?? czy tylko ja taka samotna gdynianka :(
jolga rzeczywiście mogłyśmy się widzieć na Zaspie w szpitalu :) !
ja byłam najpierw w tej sali naprzeciwko sali noworodków a potem nas przenieśli do tej na przeciwko toalet
j czy j dr Kosiak jest świetny, bardzo miły i rzeczowy no i podobno bardzo dobry specjalista, wszyscy go bardzo polecali, nawet w szpitalu na Zaspie mówili, że najlepiej do niego na usg, ja byłam na usg brzucha i główki
aha i jak robili mi usg brzucha w szpitalu to twierdzili, że refluksu nie ma, co było dla mnie dziwne a Kosiak jednak stwierdził, że jest, więc chyba rzeczywiście dokładniejszy
ja byłam najpierw w tej sali naprzeciwko sali noworodków a potem nas przenieśli do tej na przeciwko toalet
j czy j dr Kosiak jest świetny, bardzo miły i rzeczowy no i podobno bardzo dobry specjalista, wszyscy go bardzo polecali, nawet w szpitalu na Zaspie mówili, że najlepiej do niego na usg, ja byłam na usg brzucha i główki
aha i jak robili mi usg brzucha w szpitalu to twierdzili, że refluksu nie ma, co było dla mnie dziwne a Kosiak jednak stwierdził, że jest, więc chyba rzeczywiście dokładniejszy
właśnie uświadomiłam sobie, że nie mam zbyt wielu zdjęć z moim synkiem, tutaj fotka sprzed miesiąca ...

zamówiłam dzisiaj matę edukacyjną dla mojego Bąbelka, zdecydowanie za mało kładę Go na brzuszku, chociaż to lubi :)
do szczepienia mamy jeszcze tydzień, narazie nikt nie dzwonił co do zmiany terminu, sama zadzwonię w poniedziałek i zapytam jak sytuacja wygląda u nas

zamówiłam dzisiaj matę edukacyjną dla mojego Bąbelka, zdecydowanie za mało kładę Go na brzuszku, chociaż to lubi :)
do szczepienia mamy jeszcze tydzień, narazie nikt nie dzwonił co do zmiany terminu, sama zadzwonię w poniedziałek i zapytam jak sytuacja wygląda u nas
Hej dzionek nam minoł strasznie marudnie, mała nie chciała spać w dzień prawie wcale nawet na spacerze, który skońzył się płaczem.
Ja też małą mało kładę na brzuchu bo zaraz jest płacz, czasem tylko rano chwilę poleży.
Nosicie swoje maluchy w chuście?? Ja dostałam w prezencie i niby nauczyłam się wiązać ją ale mała po chwili zaczyna marudzić i tak sobie myślę że może jej nie wygodnie :-( szkoda bo fajny wynalazek ale nie wiem jak go rozgryść aby jej było dobrze i mi
Ja też małą mało kładę na brzuchu bo zaraz jest płacz, czasem tylko rano chwilę poleży.
Nosicie swoje maluchy w chuście?? Ja dostałam w prezencie i niby nauczyłam się wiązać ją ale mała po chwili zaczyna marudzić i tak sobie myślę że może jej nie wygodnie :-( szkoda bo fajny wynalazek ale nie wiem jak go rozgryść aby jej było dobrze i mi
Hip Hip Hurra :) No to już wiem jak usypiać malucha ;) Po kąpieli nie mineło 10 minut i juz spał ;) Wielkie podziękowania dla Larisy - podpatrzyłam jak bujasz do snu Mareczka, bujam tak samo, dodając pieluszkę i smoczek. Cały dzien tak zasypiał, drzemki miał 4, a wieczorem nie był aż tak marudny ;)
A sama dla siebie, zrobiłam sobie dzisiaj Akrylowe paznokcie, w nogach i rękach ;)
A sama dla siebie, zrobiłam sobie dzisiaj Akrylowe paznokcie, w nogach i rękach ;)
nooo 4 drzemki to już z****iście ! :)
widzisz dlatego on marudny bo wiecznie niewyspany i tą pieluszkę trzymaj dużo przy sobie żeby został Twój zapach to będzie się czuł bezpieczny i łatwiej zaśnie :) kurde też chyba sobie zrobię pazury ! tym bardziej, że u nas promocja
kupiłam też Aqua Slim i będę od jutra pić ( jedna saszetka 1,90 zł na 1,5 litra wody ) do tego ścisła dieta i skakanka - jak ją w końcu dostanę, już nawet powiedziałam Krzyśkowi żeby się napatrzył na mój gruby brzuchol bo nie długo już nie będzie miał okazji ha ha ha ! :):):)
j czy j tak 100 zł każde badanie :(
widzisz dlatego on marudny bo wiecznie niewyspany i tą pieluszkę trzymaj dużo przy sobie żeby został Twój zapach to będzie się czuł bezpieczny i łatwiej zaśnie :) kurde też chyba sobie zrobię pazury ! tym bardziej, że u nas promocja
kupiłam też Aqua Slim i będę od jutra pić ( jedna saszetka 1,90 zł na 1,5 litra wody ) do tego ścisła dieta i skakanka - jak ją w końcu dostanę, już nawet powiedziałam Krzyśkowi żeby się napatrzył na mój gruby brzuchol bo nie długo już nie będzie miał okazji ha ha ha ! :):):)
j czy j tak 100 zł każde badanie :(
heja;)
ale wiatrzysko za oknem...az mi sie nie chce dzis wychodzic z domku.
co do chusty to ja tez mam ale Liwia tylko chce przodem byc noszona wiec tez musze poszperac w necie moze znajde takie wiazanie. Trzyma juz bardzo sztywno glowke wiec chyba juz moge tak ja nosic.
demolka jak tam radzicie sobie z Hania schodzac z 4 p?
ja na poczatku sprobowalam Liwie znosic w foteliku ale wchodzac do gory bylo mi za ciezko i teraz ja znosze na raczkach, wozek w wozkarni , zadnych schodow po ktorych musze go wtargac wiec jest ok.
ale wiatrzysko za oknem...az mi sie nie chce dzis wychodzic z domku.
co do chusty to ja tez mam ale Liwia tylko chce przodem byc noszona wiec tez musze poszperac w necie moze znajde takie wiazanie. Trzyma juz bardzo sztywno glowke wiec chyba juz moge tak ja nosic.
demolka jak tam radzicie sobie z Hania schodzac z 4 p?
ja na poczatku sprobowalam Liwie znosic w foteliku ale wchodzac do gory bylo mi za ciezko i teraz ja znosze na raczkach, wozek w wozkarni , zadnych schodow po ktorych musze go wtargac wiec jest ok.
Wybieramy się właśnie na spacerek. Dzisiaj chyba za długo nie pochodzimy, bo nie uśmiecha mi się chodzić na tym wietrze.
My mieszkamy na drugim piętrze. W domu trzymamy tylko gondolę, a kółka w piwnicy. Jak wychodzę sama to jest ciężko, bo w jednej ręce muszę trzymać Dominika a w drugiej gondolę. Trzeba znieść to na dół, potem do piwnicy po kółka (oczywiście z Małym na rękach). Muszę wytargać to na dwór i złożyć wózek. Ale wtedy to już Dominika pakuję do gondoli (na dworze już tak bardzo nie protestuje) no i możemy iść. Gorzej jest z powrotem, ale jak trzeba to dajemy radę :)
Ja też mam niewiele zdjęć z synkiem. Zazwyczaj to ja pstrykam, więc siłą rzeczy nie ma mnie na zdjęciach. To, które tu wkleiłam też musiałam pstryknąć sobie sama, hehehe.
Też zaczęłam się zastanawiać nad matą, ale muszę się jeszcze porozglądać.
Miłego dnia wszystkim :)
My mieszkamy na drugim piętrze. W domu trzymamy tylko gondolę, a kółka w piwnicy. Jak wychodzę sama to jest ciężko, bo w jednej ręce muszę trzymać Dominika a w drugiej gondolę. Trzeba znieść to na dół, potem do piwnicy po kółka (oczywiście z Małym na rękach). Muszę wytargać to na dwór i złożyć wózek. Ale wtedy to już Dominika pakuję do gondoli (na dworze już tak bardzo nie protestuje) no i możemy iść. Gorzej jest z powrotem, ale jak trzeba to dajemy radę :)
Ja też mam niewiele zdjęć z synkiem. Zazwyczaj to ja pstrykam, więc siłą rzeczy nie ma mnie na zdjęciach. To, które tu wkleiłam też musiałam pstryknąć sobie sama, hehehe.
Też zaczęłam się zastanawiać nad matą, ale muszę się jeszcze porozglądać.
Miłego dnia wszystkim :)
powtorze jeszcze raz - nie wolno nosic dziecka przodem do swiata w chuscie !!!
chyba ze na plecach
kazdy szanujacy sie producent chusty o tym informuje !!
a nie wolno bo kregoslup dziecka nie ma wlasciwego oparcia przez co groza mu deformacje i zbyt duzy nacisk na kregoslup dziecka podczas noszenia go w takiej pozycji gdy chusta jest zawiazana z przodu
to ze ktos pokazuje jak sie zamotac aby dziecko z przodu wlozyc to inna bajka
czy wszystko to co robia inni jest zdrowe dla waszych dzieci ???
czy wsadzilybyscie swoje dzieci do samochodu bez fotelika przypinajac je normalnymi pasami ???
nie, a wyobrazcie sobie ze sa osoby ktore tak robia
kretynizm? a i owszem
chyba ze na plecach
kazdy szanujacy sie producent chusty o tym informuje !!
a nie wolno bo kregoslup dziecka nie ma wlasciwego oparcia przez co groza mu deformacje i zbyt duzy nacisk na kregoslup dziecka podczas noszenia go w takiej pozycji gdy chusta jest zawiazana z przodu
to ze ktos pokazuje jak sie zamotac aby dziecko z przodu wlozyc to inna bajka
czy wszystko to co robia inni jest zdrowe dla waszych dzieci ???
czy wsadzilybyscie swoje dzieci do samochodu bez fotelika przypinajac je normalnymi pasami ???
nie, a wyobrazcie sobie ze sa osoby ktore tak robia
kretynizm? a i owszem
Nikuś nie spał od 6:00 rano, więc spakowałam Go do wózka i właśnie wróciliśmy z dwugodzinnego spaceru, spało Mu się jak nigdy, taki był padnięty :)
w centrum Gdańska nie ma takiego wiatru, tylko mżawka padała :)
kilka dni temu wprowadziłam Nikusiowi marchewkę (soczek) i jabłko (starte), po których Mały miał lekkie zaparcie (kupki nie było max 4 dni), odstawiłam marchewkę i dawałam samo jabłko chyba pomogło + masaże brzuszka, teraz do marchewki dodam jabłko i mam nadzieję, że już nie będzie takich problemów
w centrum Gdańska nie ma takiego wiatru, tylko mżawka padała :)
kilka dni temu wprowadziłam Nikusiowi marchewkę (soczek) i jabłko (starte), po których Mały miał lekkie zaparcie (kupki nie było max 4 dni), odstawiłam marchewkę i dawałam samo jabłko chyba pomogło + masaże brzuszka, teraz do marchewki dodam jabłko i mam nadzieję, że już nie będzie takich problemów
A my dzisiaj nie poszlysmy na spacer, cociaz jest cieplo i deszczu sie nie boimy, ale mam takiego lenia i tak mi sie nie chce, ze szok, mam nadzieje, ze jutro nadrobimy ;-) Poza tym moje dziecko od poniedzialku, tak samo z siebie nagle zaczelo zasypiac w lozeczku, co prawda troche przy pomocy smoka, ale coz cos za cos, zreszta teraz juz na rekach nie zasnie wogole, najwyzej czasem w hustawce sie kimnie.
adziula, ten kretynizm bynajmniej nie byl personalnie :)
tylko odnosnie wozenia dzieci bez fotelika
a z chusta to ja powaznie - w trosce o dziecię mowie
kaska, no wlasnie sie przymierzam i przymierzam :)))
od kilku dni
ale jakos lenia mam ostanio
dzis tez nie bylismy na spacerze - nie chcialo mi sie w ta mzawke wychodzic
i wyjatkowo chce mi sie dzisiaj mega spać :)))
tylko odnosnie wozenia dzieci bez fotelika
a z chusta to ja powaznie - w trosce o dziecię mowie
kaska, no wlasnie sie przymierzam i przymierzam :)))
od kilku dni
ale jakos lenia mam ostanio
dzis tez nie bylismy na spacerze - nie chcialo mi sie w ta mzawke wychodzic
i wyjatkowo chce mi sie dzisiaj mega spać :)))
Mi tez sie chce spac dzisiaj tylko, wypiłam nawet dwie kawy i za bardzo nie pomogly, ale na moje dziecie ta pogoda tez chyba tak działa, bo znowu kima :-)
Kaska ja mam taka sama hustawke i co do baterii, to my ogolnie uzywamy do wszystkiego akumulatorkow i kupilismy takie przejsciowki z R20 na zwyklepaluszki aku i nie ma problemu i dosyc dlugo nam dziala ta hustawka na cienkich bateriach, poza tym jestemy bardzo zadowoleni z tej hustawki, szkoda tylko ze jest do 9 kg :-(
Kaska ja mam taka sama hustawke i co do baterii, to my ogolnie uzywamy do wszystkiego akumulatorkow i kupilismy takie przejsciowki z R20 na zwyklepaluszki aku i nie ma problemu i dosyc dlugo nam dziala ta hustawka na cienkich bateriach, poza tym jestemy bardzo zadowoleni z tej hustawki, szkoda tylko ze jest do 9 kg :-(
Nikodem dostał od chrzestnego na chrzciny taki fotelik (w sumie złożyliśmy się) ...

ogólnie jest do 18kg - od niemowlaka do przedszkolaka
słuchajcie - wysiadam ... moje Dziecko zaczęło wydawać z siebie nowe dźwięki, śmiechu jest co nie miara - takim tempem to jak będzie miał rok czasu to będzie gadał jak stary :)

ogólnie jest do 18kg - od niemowlaka do przedszkolaka
słuchajcie - wysiadam ... moje Dziecko zaczęło wydawać z siebie nowe dźwięki, śmiechu jest co nie miara - takim tempem to jak będzie miał rok czasu to będzie gadał jak stary :)
to chyba milo, nieprawdaz?
moj syn za to od jakiegos 1,5 tygdnia probuje czy naprawde nie da rady mowic z zacisnieta buzia
eh :/
a ja tak czekam az zacznie radosnie gaworzyc albo smiac sie
karolciu, bardzo fajne sa te foteliki
tylko z tego co czytalam to czesto wysiada mechaizm bujajacy
czego oczywiscie wam nie zycze :)
moj syn za to od jakiegos 1,5 tygdnia probuje czy naprawde nie da rady mowic z zacisnieta buzia
eh :/
a ja tak czekam az zacznie radosnie gaworzyc albo smiac sie
karolciu, bardzo fajne sa te foteliki
tylko z tego co czytalam to czesto wysiada mechaizm bujajacy
czego oczywiscie wam nie zycze :)
ja wysiadam. mlody jak zaczal sie drzec na spacerze w poludnie to dopiero udalo mi sie go nakarmic i uspic. padam z nog- dawno nie bylam tak bez silna. do tego dzwoni do mnie siostra, ze slub bierze a ja nie mam sily sie cieszyc. czasami ciezkie jest to macierzynstwo. caly czas sie pocieszam i zyje mysla stycznia, kiedy zaczynam szkole. chociaz kocham mojego babla najbardziej na swiecie, to ciesze sie, ze chociaz raz w tygodniu na 3 godzinki wyrwe sie z domu.
takze larisa bardzo przepraszam, jutro pstrykne fotki iw kleje
takze larisa bardzo przepraszam, jutro pstrykne fotki iw kleje
Liwia chyba ma skok rozwojowy , dzis przeszla sama siebie budzila sie co 1,5 godz na cycka possala chwile i zasypiala...najlepiej to spalaby cala noc na raczkach ale oczywiscie za kazdym razem ladowala w lozeczku i co 1,5 godz pobudka;/
wczesniej bardzo duzo gaworzyla teraz jakby sie troszke "cofnela" i bardziej obserwuje otoczenie i interesuje sie swoim cialem i bardziej zabawkami...wyczytalam ze tak niestety moze byc nawet do 3 tyg!
wiec adziula ja u ciebie tez stawialabym na skok, bo dzieciaki robia sie bardziej marudne, gorzej jedza, gorzej spia...
wczesniej bardzo duzo gaworzyla teraz jakby sie troszke "cofnela" i bardziej obserwuje otoczenie i interesuje sie swoim cialem i bardziej zabawkami...wyczytalam ze tak niestety moze byc nawet do 3 tyg!
wiec adziula ja u ciebie tez stawialabym na skok, bo dzieciaki robia sie bardziej marudne, gorzej jedza, gorzej spia...
Dominik też ma swoje humory. Ostatnio budził się w nocy na dodatkowe jedzonko i oczywiście potem jeszcze 1-1.5h zabawy, przekręcania się w łóżeczku na brzuszek - więc musiałam wstawać i go odkręcać z powrotem (to tak między 2-3). Jak mi już brakowało cierpliwości to go brałam do nas do łóżka... A dziś dał nam się wyspać, bo jak zasnął koło 19.30 to obudził się dopiero o 5 :)))
Po zupce marchewkowej Dominik też robi twardsze kupki. Raczej nie ma zaparć i brzuszek mu nie twardnieje, więc jest ok. Kupki robi 1-2 razy dziennie, czasem trafi się trzecia. Zresztą na słoiczkach jest napisane, że te zupki powodują zagęszczenie kupek.
Fajnie jest tak słuchać jak te maluchy zaczynają 'gadać'. Te wszystkie piski, gruchanie, hukanie, plucie przez zamknięte usta, po prostu można się nieźle uśmiać. U nas najczęściej Mały zaczyna najwięcej gadać jak trzeba iść spać, hehehe.
Po zupce marchewkowej Dominik też robi twardsze kupki. Raczej nie ma zaparć i brzuszek mu nie twardnieje, więc jest ok. Kupki robi 1-2 razy dziennie, czasem trafi się trzecia. Zresztą na słoiczkach jest napisane, że te zupki powodują zagęszczenie kupek.
Fajnie jest tak słuchać jak te maluchy zaczynają 'gadać'. Te wszystkie piski, gruchanie, hukanie, plucie przez zamknięte usta, po prostu można się nieźle uśmiać. U nas najczęściej Mały zaczyna najwięcej gadać jak trzeba iść spać, hehehe.
witamy! bylysmy wczoraj na szczepieniu i.. nic z tego ;(
lekarka kazala poczekac tydzien bo: 1) mala przez ostatni tydzien byla marudna placzliwa -nie chce zasypiac, bawic sie sama... 2)byc moze to poczatek jakiejs infekcji (maz chory), 3) stracila apetyt... pije z piersi ale cos sie niecierpliwi przy cycu a sztucznego wypija 10, 60 gdzie pila 110(albo mi sie naprodukowalo albo cos jest nie tak), 4)no i ta wiadomosc mnie zamurowala chociaz cos juz podejzewalam - malej ida zeby!!
wiec czekamy
lekarka kazala poczekac tydzien bo: 1) mala przez ostatni tydzien byla marudna placzliwa -nie chce zasypiac, bawic sie sama... 2)byc moze to poczatek jakiejs infekcji (maz chory), 3) stracila apetyt... pije z piersi ale cos sie niecierpliwi przy cycu a sztucznego wypija 10, 60 gdzie pila 110(albo mi sie naprodukowalo albo cos jest nie tak), 4)no i ta wiadomosc mnie zamurowala chociaz cos juz podejzewalam - malej ida zeby!!
wiec czekamy
Nikuś nie ma żadnych takich skoków, w ciągu dnia śpi najdłużej na spacerach - ostatnio zdarzyło się z małą przerwą prawie 2 godziny snu, ale to wyjątek, bo generalnie śpi max 45 minut, za to odbija sobie w nocy, dzisiaj np spał równe 8 godzin (moje piersi przybrały za to rozmiar E)
rozgląda się ciekawski, na szczęście telewizor przestał Go interesować, zaczęłam Mu czytać - rączki wędrują Mu po kartkach jakby chciał dotknąć postaci z ilustracji :)
mąż w delegacji, więc wczoraj musiałam nagrać te fascynujące historie, które opowiada Nikuś ... "Be" i "Bu" wychodzi mu świetnie, nie chce jeszcze powiedzieć "mama" ;P
zaczyna się też obracać na brzuszek, oczywiście nie wie jeszcze co zrobić z rączkami :) drobna pomoc mamy zawsze się przyda ;)
słyszałam, że marchewka sama w sobie zagęszcza kupkę, teraz zdarza się raz na jeden - dwa dni
mojego Bąbla mogłabym chwalić godzinami :)
pewnie nie ja jedna ;)
rozgląda się ciekawski, na szczęście telewizor przestał Go interesować, zaczęłam Mu czytać - rączki wędrują Mu po kartkach jakby chciał dotknąć postaci z ilustracji :)
mąż w delegacji, więc wczoraj musiałam nagrać te fascynujące historie, które opowiada Nikuś ... "Be" i "Bu" wychodzi mu świetnie, nie chce jeszcze powiedzieć "mama" ;P
zaczyna się też obracać na brzuszek, oczywiście nie wie jeszcze co zrobić z rączkami :) drobna pomoc mamy zawsze się przyda ;)
słyszałam, że marchewka sama w sobie zagęszcza kupkę, teraz zdarza się raz na jeden - dwa dni
mojego Bąbla mogłabym chwalić godzinami :)
pewnie nie ja jedna ;)
Moja mała w zasadzie śpi sporo w nocy zasypia ok 20 i śpi do 7,30 tak codzienie. W dzień już mniej 2xpo 30 min no i na spacerze i balkonie jakieś 2,5h. no ale za to ja nie mogę spać dziś się kręciłam do 1,30 i tak któraś noc z koleji :-(
tak jak Zuzie w domu chusta się nie podoba tak jak wyszłam dziś z psem i śmieci wyrzucić była oczrowana rozglądała się na wszystkie strony, to naprawdę fajne rozwiozanie na krótkie wyskoki :-)
Nas dziś czeka wycieczka do moich rodziców, oni już czekają jak na szpilkach na wnusie bo jej już 4tyg nie widzieli. Szkoda że są tak daleko i nie mają okazji jej widywać częściej
tak jak Zuzie w domu chusta się nie podoba tak jak wyszłam dziś z psem i śmieci wyrzucić była oczrowana rozglądała się na wszystkie strony, to naprawdę fajne rozwiozanie na krótkie wyskoki :-)
Nas dziś czeka wycieczka do moich rodziców, oni już czekają jak na szpilkach na wnusie bo jej już 4tyg nie widzieli. Szkoda że są tak daleko i nie mają okazji jej widywać częściej
no hej,
ja dzisiaj mega stres- idę do lekarza, ostatnio była taka afera, że brakowało mu tchu przy płaczu ( pięlęgniarka chyba go nie chcący podrapała ), za mało przybrał i oczywiście nie zaszczepili go i dzisiaj wszystko od nowa, martwię się czy nie będzie płakał, potem czy chodź trochę przybrał no i najgorsze szczepienie, strasznie się boję jak zareaguje :(:(:(
eh już chcę być po, jednym słowem dół jak h*j :(
Marek śpi cudnie w nocy, wczoraj zasnął ok 21.30 i spał do 7 rano ale brak przyrostu wagi powoduje, że nie sposób się z tego cieszyć :(
ja dzisiaj mega stres- idę do lekarza, ostatnio była taka afera, że brakowało mu tchu przy płaczu ( pięlęgniarka chyba go nie chcący podrapała ), za mało przybrał i oczywiście nie zaszczepili go i dzisiaj wszystko od nowa, martwię się czy nie będzie płakał, potem czy chodź trochę przybrał no i najgorsze szczepienie, strasznie się boję jak zareaguje :(:(:(
eh już chcę być po, jednym słowem dół jak h*j :(
Marek śpi cudnie w nocy, wczoraj zasnął ok 21.30 i spał do 7 rano ale brak przyrostu wagi powoduje, że nie sposób się z tego cieszyć :(
no hej, wiecie co ? jego chyba ostatnio ta pielęgniarka źle zważyła albo naprawdę potrafię podtuczyć to swoje dziecko tak jak siebie ;)
on dzisiaj ważył 6500 ! czyli w tydzień niby przybrał 400 gr ! to chyba niemożliwe, no ale tak czy inaczej bardzo się cieszę :) no i szczepienie się odbyło, mały zniósł dzielnie i nie było już takich akcji jak ostatnio na szczęście :)
on dzisiaj ważył 6500 ! czyli w tydzień niby przybrał 400 gr ! to chyba niemożliwe, no ale tak czy inaczej bardzo się cieszę :) no i szczepienie się odbyło, mały zniósł dzielnie i nie było już takich akcji jak ostatnio na szczęście :)
Effcia dokładnie znamy się z SR :-)
Larisa 400 g w tydzien jest jak najbardziej mozliwe :-)
Mam pytanie do mam karmiacych piersią, karmice raz jedna piersią, raz drugą czy obie na raz?
Moja mała dzisiaj się zadrapała na buzce, bo jak jej wczoraj obcinałam pazurki, to sie obudzila i jej nie zdazaylam obciac wszystkich i jak na zlosc dzisiaj sie drapnela na policzku, az do krwi :-(
Kurde też bym sobie kupiła chuste, albo jakies nosidelko, tylko nie wiem co i jakie :(
Larisa 400 g w tydzien jest jak najbardziej mozliwe :-)
Mam pytanie do mam karmiacych piersią, karmice raz jedna piersią, raz drugą czy obie na raz?
Moja mała dzisiaj się zadrapała na buzce, bo jak jej wczoraj obcinałam pazurki, to sie obudzila i jej nie zdazaylam obciac wszystkich i jak na zlosc dzisiaj sie drapnela na policzku, az do krwi :-(
Kurde też bym sobie kupiła chuste, albo jakies nosidelko, tylko nie wiem co i jakie :(
Asiu, ja karmę tylko z jednej piersi na jedno karmienie.
A co do wyboru chusty to zapraszam w poniedziałek na 15 w Gdyni jest spotkanie Klubu Kangura.(w Gdyńskim Centrum Organizacji Pozarządowych ul. 3 Maja 27/31, Gdynia)
Powiemy Ci co i jak. Po dotykasz chust , zamotasz się z córą i sama zdecydujesz.
A co do wyboru chusty to zapraszam w poniedziałek na 15 w Gdyni jest spotkanie Klubu Kangura.(w Gdyńskim Centrum Organizacji Pozarządowych ul. 3 Maja 27/31, Gdynia)
Powiemy Ci co i jak. Po dotykasz chust , zamotasz się z córą i sama zdecydujesz.
Witamy się z rana :) Dominik obudził się o 5 i to był koniec spania dla wszystkich. Teraz zasnął znowu. Mamy fajny patent: włączamy kanał 'ale kino' - jeszcze nie zaczął się program, leci w tle taka spokojna melodyjka i kolory się zmieniają. Po prostu Domiś może się w to wpatrywać i wpatrywać, aż w końcu zasypia ;)
Dziewczyny, jeśli maluchy przybierają Wam na miesiąc ok 700g to bardzo dobrze. U nas jak Dominik przybrał 1kg to było za dużo i teraz siedzimy w 90 centylu.
Zrezygnowaliśmy z noszenia Małego w nosidełku (jest do 10kg), bo już na to za zimno, a na wiosnę pewnie Domiś przekroczy limit wagi (skoro już teraz waży 8400g) - ale przez ten krotki czas bardzo się przydało i cieszę się z tego zakupu. Teraz nosidełko poczeka na następnego właściciela :)
Dziś szykuje się ładna pogoda, więc wybierzemy się na długi spacer, pewnie nad morze.
Życzymy miłego dnia :)
Dziewczyny, jeśli maluchy przybierają Wam na miesiąc ok 700g to bardzo dobrze. U nas jak Dominik przybrał 1kg to było za dużo i teraz siedzimy w 90 centylu.
Zrezygnowaliśmy z noszenia Małego w nosidełku (jest do 10kg), bo już na to za zimno, a na wiosnę pewnie Domiś przekroczy limit wagi (skoro już teraz waży 8400g) - ale przez ten krotki czas bardzo się przydało i cieszę się z tego zakupu. Teraz nosidełko poczeka na następnego właściciela :)
Dziś szykuje się ładna pogoda, więc wybierzemy się na długi spacer, pewnie nad morze.
Życzymy miłego dnia :)
ja nie ważę Nikusia równiótko co miesiąc, nie czuję takiej potrzeby - ważenie odbywa się zawsze przed szczepieniem
w książeczce mam wypisane tak:
urodzeniowa (5 lipiec) - 3,670kg
20 lipca - 3,770kg
31 lipca - 4,250kg
2 września - 5,860kg
14 październik - 7,600kg
następne ważenie i szczepienie w przyszły czwartek (26.11)
Niko karmiony tylko piersią, od ponad tygodnia dostaje soczek z marchwii (max 60ml) i tarte jabłko (pół dużego jabłka)
Nikodem też potrafi się rozbudzić o takich nieludzkich porach jak się budzi na jedzenie (dzisiaj o 2:30 i 5:30), wtedy patrzy na mnie swoimi wielkimi oczkami i się uśmiecha, zdarzy mu się zagadać, prychnąć, ale staram się nie zwracać uwagi i dalej sam zasypia
przyzwyczaiłam już i siebie i Nikusia, że jak się budzi w nocy (jak jest ciemno) to nie zapalam światła, telewizor zdarzy mi się zapalić rano jak chcę jeszcze podrzemać, a Niko za nic nie chce spać dalej - wtedy zazwyczaj MiniMini zajmuje Go na kilka minut i zamula do tego stopnia, że zasypia :)
w książeczce mam wypisane tak:
urodzeniowa (5 lipiec) - 3,670kg
20 lipca - 3,770kg
31 lipca - 4,250kg
2 września - 5,860kg
14 październik - 7,600kg
następne ważenie i szczepienie w przyszły czwartek (26.11)
Niko karmiony tylko piersią, od ponad tygodnia dostaje soczek z marchwii (max 60ml) i tarte jabłko (pół dużego jabłka)
Nikodem też potrafi się rozbudzić o takich nieludzkich porach jak się budzi na jedzenie (dzisiaj o 2:30 i 5:30), wtedy patrzy na mnie swoimi wielkimi oczkami i się uśmiecha, zdarzy mu się zagadać, prychnąć, ale staram się nie zwracać uwagi i dalej sam zasypia
przyzwyczaiłam już i siebie i Nikusia, że jak się budzi w nocy (jak jest ciemno) to nie zapalam światła, telewizor zdarzy mi się zapalić rano jak chcę jeszcze podrzemać, a Niko za nic nie chce spać dalej - wtedy zazwyczaj MiniMini zajmuje Go na kilka minut i zamula do tego stopnia, że zasypia :)
no hej, ale mieliśmy ciężką noc po tym szczepieniu, mały się budził ze strasznym płaczem i miał bardzo czerwone to miejsce ukłucia, nie można było go dotknąć w to miejsce bo od razu pisk :(
do tego nie dał się nikomu nosić ani tacie ani cioci bo była u mnie siostra, tylko u mnie się uspokajał więc chyba jak trwoga to do mamy ;)
także ręce mi odpadały bo nikt nie mógł mnie zmienić, potem spałam pół nocy w fotelu z nim na rękach i w końcu udało mu się zasnąć w naszym łóżku ale i tak co chwila się przebudzał ale szybko go głaskałam i jakoś zasypiał dalej, mam nadzieję, że dzisiaj będzie lepiej :( mój mały biedny groszek :(
kasia może razem się wybierzemy na wiązanie tych chust ???
do tego nie dał się nikomu nosić ani tacie ani cioci bo była u mnie siostra, tylko u mnie się uspokajał więc chyba jak trwoga to do mamy ;)
także ręce mi odpadały bo nikt nie mógł mnie zmienić, potem spałam pół nocy w fotelu z nim na rękach i w końcu udało mu się zasnąć w naszym łóżku ale i tak co chwila się przebudzał ale szybko go głaskałam i jakoś zasypiał dalej, mam nadzieję, że dzisiaj będzie lepiej :( mój mały biedny groszek :(
kasia może razem się wybierzemy na wiązanie tych chust ???
Byłam niedawno na takim spotkaniu chustowym i miła Pani pokazała mi dokładnie wiązania na różnych chustach. Córcia była przy tym bardzo cierpliwa. Co innego jest w telewizji czy w opisach w necie a inaczej "na żywo" u doświadczonej mamy. Zobaczyła jak wiążę (okazało się, że za lekko), pokazała mi jak wkładać dziecko i jak naprężać chustę i jak odpowiednio układać nóżki - bo to bardzo ważne. Jestem bardzo zadowolona z takiego spotkania, jeszcze musze oczywiście poćwiczyć. Dziś córeczka (nazywam ją małym kangurkiem) już ładnie leżała w chuście i jej się podobało - póki nie zgłodniała ;-)
To spotkanie było u Pana Dinka. Polecam.
To spotkanie było u Pana Dinka. Polecam.
Witam się. Ja mam zapalenie oskrzeli mam nadzieję,że nie zarażę młodej. Moja córcia codziennie mnie zaskakuje swoim zachowaniem. Teraz jest na etapie opowiadania, głośnego śmiania i krzyków....Strasznie się dźwiga,żeby usiąść a jak podam jej ręce to podciąga się i chce stawać na nogi...Wiem,że to jeszcze za szybko na takie stawanie więc powstrzymuję ją... A tak sobie siedzi moja Oliwcia...
Larisa nie ma sprawy, możemy się razem wybrać ;) Zawsze jedna drugiej dziecko pobuja ;D Już teraz wiem, że musze pilnować drzemek tomaszka, bo wtedy jest o wiele lepiej. Usypiać tak długo poki nie uśnie, dzisiaj rano odpuściłam i to był błąd. A no i pierwszy raz został z tatą na półtorej godziny, który nie rozumie, że jeśli dziecko jest senne, to trzeba je ulozyc do snu, a nie zabawiac, smiac sie, gadac itp. No ale wszystkiego sie trzeba nauczyc :)
Trotka, Oliwia to już duża dziewczynka i jak ładnie sobie siedzi :)
Mia, mieszkamy w kawalerce, więc i tak jak telewizor jest włączony to Mały go ogląda. Żeby się nie przyzwyczaił, to musiałabym go chyba w ogóle nie włączać. Więc jakoś to będzie.
Mąż zrobił mi dziś niespodziankę i zabrał mnie do Oceanarium. Dominik został z babcią, a ja byłam pewna, że jedziemy na zakupy, hehe. Było super tak sobie połazic tylko we dwoje:))) Jeszcze potrafi mnie bardzo mile zaskoczyć :)
Mia, mieszkamy w kawalerce, więc i tak jak telewizor jest włączony to Mały go ogląda. Żeby się nie przyzwyczaił, to musiałabym go chyba w ogóle nie włączać. Więc jakoś to będzie.
Mąż zrobił mi dziś niespodziankę i zabrał mnie do Oceanarium. Dominik został z babcią, a ja byłam pewna, że jedziemy na zakupy, hehe. Było super tak sobie połazic tylko we dwoje:))) Jeszcze potrafi mnie bardzo mile zaskoczyć :)
Ja też przy małej nie oglądam TV, czyli prawie wogole, nawet jak ja poloze tylem do telewizora to i tak sie wygina :) Zosia dzisiaj kilka razy przewrocila sie na boczek, takze kazdego dnia cos nowego :) Niestety dostała też od jakiegos czasu uczulenia (wysypka na klatce piersiowej i bokach brzuszka) oraz odrobinke na buzce i za uszkami, takze to chyba uczulenie i obstawiam trzy rzeczy które zjadlam: tort na chrzcinach, pasztet i sok wieloowocowy, bo poza tym nic nowego nie jadlam.
Czym smarowalyscie taka wysypke, jesli wasze dzieciaczki wogole cos takiego mialy?
Czym smarowalyscie taka wysypke, jesli wasze dzieciaczki wogole cos takiego mialy?
Ja to wogóle mam paranoję :) Śpię w drugim pokoju z malym. Jeżeli nie słysze że w tle gra telewizor, nie ma szans żebym zasneła. No i jeśli się zdarzy że mój M, pójdzie szybciej spać, też dłygo dłygo się męczę zanim zasnę. A jako że bardzo często chodzi spać o 4 więc raczej nie mam problemu. Codziennie przed wyjściem przychodzi do mnie do pokoju i całuje mnie na pożegnanie. Ostatnio brał też śmieci do wyrzucenia, i już nie chciał do mnie wchodzić... Chwile po jego wyjściu, obudziłam się prawie z płaczem, bo czegoś mi brakowało... Naprawdę ! Chciało mi się płakać.. Dopiero po 20 minutach zrozumiałam o co chodzi ;)
przepraszam ze dopiero teraz, ale nie mialam do tego ani sily ani czasu ani glowy. wczoraj znowu mialam napda bolu zoladka i nawet tabletki, ktore dostalam w szpitalu nie pomogly :/
nie jestem tez specjalistka wiazania chusty wiec moze nie jest to najlepsze wykonanie, ale bedziecie mialy pojecie o czym mowie :)

nie jestem tez specjalistka wiazania chusty wiec moze nie jest to najlepsze wykonanie, ale bedziecie mialy pojecie o czym mowie :)

No właśnie Adziula nie bardzo tak można. Nam na warsztatach mówili że jeśli już koniecznie chce się przodem, to można - byle nie za długo, ale pod żadnym pozorem z tak wiszącymi nóżkami! Do noszenia przodem dzieć musi już samodzielnie siedzieć i nóżki muszą być tak zamotane żeby nie wisiały. Noszenie przodem jednak polecam skonsultować z jakimś instruktorem.
MiA, my też mamy taką grzechotkę żółto-czerwoną :)
Dziewczyny, wcześnie wprowadzacie nowe pokarmy...
Ja zamierzam czekać aż Miśka skończy jakieś 5,5 m-ca, i wtedy pierwsze warzywka i owoce i kaszkę glutenową.
Byliśmy od czwartku u moich rodziców i dziś dopiero wróciliśmy. Wczoraj pojechałyśmy w trzy kobiety (mama, ja i Miśka) do tesco, i jak wpadłyśmy w ubranka to zeszło nam ponad godzinę :) Ale Miśka zaopatrzyła się w dużą ilość bodziaków na teraz i większych, kurtkę fajną na wczesną wiosnę (są poprzeceniane, po ok 30 zł, bardzo fajne), a jeszcze dziś w przelocie wracając wpadliśmy do akpolu i kupiłam 3 czapeczki. Trzeba było uzupełnić młodej półki w szafie. Powyrastała już prawie ze wszystkiego... :)
Dziewczyny, wcześnie wprowadzacie nowe pokarmy...
Ja zamierzam czekać aż Miśka skończy jakieś 5,5 m-ca, i wtedy pierwsze warzywka i owoce i kaszkę glutenową.
Byliśmy od czwartku u moich rodziców i dziś dopiero wróciliśmy. Wczoraj pojechałyśmy w trzy kobiety (mama, ja i Miśka) do tesco, i jak wpadłyśmy w ubranka to zeszło nam ponad godzinę :) Ale Miśka zaopatrzyła się w dużą ilość bodziaków na teraz i większych, kurtkę fajną na wczesną wiosnę (są poprzeceniane, po ok 30 zł, bardzo fajne), a jeszcze dziś w przelocie wracając wpadliśmy do akpolu i kupiłam 3 czapeczki. Trzeba było uzupełnić młodej półki w szafie. Powyrastała już prawie ze wszystkiego... :)
Witamy się po wekendowej przerwie na wyjeździe. Dziś wróciłam od rodziców miło spędziliśmy czas a i trochę odpoczełam od noszenia Zuzki bo i więcej rąk do noszenia. No i dziś po powrocie mieliśmy klientów na nasze mieszkanie i udało się sprzedać :-) z jednej strony się bardzo cieszę a z drugiej jakoś mi smutno, że musimy się wyprowadzić tak wiele pięknych chwil i wydarzeń łączy nas z tym miejscem no ale coż zacząć nowy etap...
Ale się rozczulam :-)
My we wtorek wkońcu na szczepienie, jeśli chodzi o jedzonko to też się nie śpiesze, bo to i wygoda, ekonomia i dużo chwil mojej córci przy cycusiu :-). A no i pampersy nosimy 3. Maretek też się zastanawiam czy nie kupić na próbę tych pieluch Dada, dobrze chłoną, starcza ci na całą nockę???
Ale się rozczulam :-)
My we wtorek wkońcu na szczepienie, jeśli chodzi o jedzonko to też się nie śpiesze, bo to i wygoda, ekonomia i dużo chwil mojej córci przy cycusiu :-). A no i pampersy nosimy 3. Maretek też się zastanawiam czy nie kupić na próbę tych pieluch Dada, dobrze chłoną, starcza ci na całą nockę???
hej
u nas weekend minal spacerowo i zdecydowanie za szybko;/
co do pampkow my uzywamy Dada teraz kupilam 4(7-18) bo 3 male ale chyba przerzucimy sie na tescowe bo Dada zaczely mi jakos smierdziec i tescowe sa dla mnie bardziej miekkie
no i szukamy auta , najchetniej Opel Astra kombi 1.616v od 2003 roku wzywz, wiec jakbyscieos slyszaly to dajcie znac;)
nie upieramy sie tak bardzo przy oplu wiec inne warianty tez chetnie wezmiemy pod uwage;)
milego dzionka;)
u nas weekend minal spacerowo i zdecydowanie za szybko;/
co do pampkow my uzywamy Dada teraz kupilam 4(7-18) bo 3 male ale chyba przerzucimy sie na tescowe bo Dada zaczely mi jakos smierdziec i tescowe sa dla mnie bardziej miekkie
no i szukamy auta , najchetniej Opel Astra kombi 1.616v od 2003 roku wzywz, wiec jakbyscieos slyszaly to dajcie znac;)
nie upieramy sie tak bardzo przy oplu wiec inne warianty tez chetnie wezmiemy pod uwage;)
milego dzionka;)
no hej dziewczynki, ja używam ( a raczej mój synek hi hi ;) pampers 3, jak na razie jeszcze są ok. co do wprowadzania pokarmów, to ja właśnie podpytałam lekarza na wizycie i robię to zaraz jak mały skończy 4 miesiąc, gdyby był karmiony piersią pewnie zwlekałabym dłużej ale przy sztucznym to myślę, że im szybciej coś nowego tym lepiej :)
lekarz poradził mi 1 łyżeczka deserku jednego dnia, na drugi dzień 2 łyżeczki itd ( 1 deserek przez tydzień ) a jak to u Was wygląda ?
i jeszcze jedno pytanie, chcę zacząć dopajać troszkę małego, lekarz odradził herbatki ( nawet z kopru ) bo wszystkie zawierają cukier, podawać tylko wodę, czy Wy też tak robicie ? a jeśli tak to jaką wodę, które z tych na rynku są niskozmineralizowane ?
lekarz poradził mi 1 łyżeczka deserku jednego dnia, na drugi dzień 2 łyżeczki itd ( 1 deserek przez tydzień ) a jak to u Was wygląda ?
i jeszcze jedno pytanie, chcę zacząć dopajać troszkę małego, lekarz odradził herbatki ( nawet z kopru ) bo wszystkie zawierają cukier, podawać tylko wodę, czy Wy też tak robicie ? a jeśli tak to jaką wodę, które z tych na rynku są niskozmineralizowane ?
Larisa, tylko jeden problem, jeżeli chodzi o słoiczki to wyraźnie pisze na sloiczku ze max przez 48 godzin mozna w lodówce trzymać. Ja podaję herbatkę z kopru włoskiego z hippa ;) A co do ilości deserków, to wiadomo ze maly większość wypluwa, więc jak widze że już nie połyka (bo troszkę zawsze tam jakimś cudem połknie), to zabieram ;) W sumie to teraz juz tak podliczając może z pare łyżeczek zje ;)
Ale słodki chłopak z Nikusia :-)))
Moje dziecko dzisiaj jeszcze smacznie sobie spi, tylko, ze mi mleko już prawie po nogach cieknie ;-)
Ja mam zamiar karmić piersią do końca 6-go miesiąca. Co do herbatek to też mnie w sumie to przeraża, że są takie słodkie, ja kupiłam hippa koper i sama piłam, ale taki słodki, że bleee, tak samo np herbatka na laktacje hippa jest strasznie słodka i jak juz to pije ziołowe.
A nie można podać dzieciom normalnej herbatki ziołowej?
Moje dziecko dzisiaj jeszcze smacznie sobie spi, tylko, ze mi mleko już prawie po nogach cieknie ;-)
Ja mam zamiar karmić piersią do końca 6-go miesiąca. Co do herbatek to też mnie w sumie to przeraża, że są takie słodkie, ja kupiłam hippa koper i sama piłam, ale taki słodki, że bleee, tak samo np herbatka na laktacje hippa jest strasznie słodka i jak juz to pije ziołowe.
A nie można podać dzieciom normalnej herbatki ziołowej?
mam dylemat, zapisalam sie z Liwia na basen i od przyszlej soboty zapraszaja na piewrsze zajecia i teraz niewiem czy sobie narazie odpuscic ze wzgeldu na te wszystkie chorobska czy jednak nie panikowac i zaczac chodzic...boje sie troche zeby mala nie zalapala czegos
z drugiej strony tak bardzo chcialabym pojsc....co myslicie?
z drugiej strony tak bardzo chcialabym pojsc....co myslicie?
ja myślę że nie można się dać zwariować tym straszeniem chorubskami,tzn nie możemy się dać zamknąć w domu do wiosny, ja niestety mam ostatnio mnóstwo spraw do załatwaienia związanych z przeprowadzką i muszę brać małą zawsze ze sobą między ludzi i jak narazie nie chorujemy. Ale zapobiegawczo biorę rutinoscorbin no i duża szklanka wody z miodem i cytrynką codziennie. Małej chciałam dawać cebion profilaktycznie ale jutro jeszcze podpytam pediatry. My też chcemy iść na basen ale dopiero od stycznia bo teraz krucho z czasem ale za to od przyszłego tygodnia idę na zajęcia gimnastyczne dla mam z dziećmi.
Za dużo nie wiem bo będę szła pierwszy raz http://www.cspoludnie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=73&Itemid=84 zajęcia się odbywają w poniedziałki o 11 trzeba między piątkiem a niedzielą zadzwonić że się będzie. Niestety dziś miałam już plany więc mamy zamiar pierwszy raz iść za tydzień, więc dopiero wtedy będę wiedziała więcej jak to wygląda, ale wiem że się ćwiczy z dzieckim
No no ;) Właśnie o takim deserku jak miałaś na zdjęciu tylko bez bitej śmietany ;) Zaliczyliśmy długaśny spacer, i przy okazji odwiedziliśmy moją koleżankę, i rocznego Franka - ależ to dziecko jest kochane i żywe ;) Nie wiem czy chcę żeby Tomaszek był aż taki żywy. Z jednej strony chce żeby już sam tuptał, a z drugiej się boję ;P
effcia, byłam w Dinku na chustach ale 19.11 na indywidualnych konsulatcjach bezpłatnych. Myślałam, aby przyjść wcześniej na "kangurowe" spotkanie, ale zdecydowałam, że najpierw muszę czegoś się dowiedziać o chystach, by móc przyjść do Klubu.
Jestem super zadowolona ze spotkania a córcia uwielbia być tak bliziutko mamusi.
Może się będziemy widzieć na następnym spotkaniu Klubu Kangura :-)
Jestem super zadowolona ze spotkania a córcia uwielbia być tak bliziutko mamusi.
Może się będziemy widzieć na następnym spotkaniu Klubu Kangura :-)












