Widok
LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009 - 100
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
04.07 Joanka_D - córka Julia - 3445g, 56cm/Zaspa
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
19.08 Kasia i Tomek-syn Tomasz 3280g, 52cm/ Zaspa (wątek 94)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-2009-99-t186287,1,16.html
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
04.07 Joanka_D - córka Julia - 3445g, 56cm/Zaspa
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
19.08 Kasia i Tomek-syn Tomasz 3280g, 52cm/ Zaspa (wątek 94)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-2009-99-t186287,1,16.html
To ja też się melduję w setce :)
Olala, o pracy to mi się nawet nie chce myśleć... mam urlop na razie do końca lipca, ale to nie rozwiązuje sprawy. miszkam w Wejherowie, praca w Sopocie, na dojazdy ok 180-200 zł miesięcznie :/ poza tym musiałabym mieć opiekę dla młodej na 10-11 godzin dziennie..
Teraz dostaję zasiłek wych., coś tam dorabiam w różnych miejscach, i wychodzi tyle ile by mi zostało z pensji po odliczeniu dojazdu i opkieki. Albo i więcej.
Misiek zdrowy, odpukać, bryka jak zawsze, energii ma na trójkę dzieciaków :) i charakterek po mamusi, hehe :)
Jak tam Wasze sukcesy wychowawcze? :D teraz już nie ma lekko :) u nas są dyskusje, kombinowanie i wymyślanie co tu zrobić żeby wyszło na moje :)
Jak Wasze dzieciaki z mówieniem stoją? Misia gada po swojemu całymi zdaniami i buzia jej się nie zamyka, ale po naszemu ani słowa... nawet "mama" nie mówi. Jedynie, jak kończę rozmawiać przez telefon, i mówię np no to pa, cześć, to ona powtarza PA i CIEEEJ i macha rączką :)
Ale rozumie mnóstwo i codziennie mnie zadziwia.. wyrzucanie śmieci do kosza, sprzątanie zabawek, książeczek, jak mówimy że będziemy odkurzać to pokazuje kontakt :) wyciąga ciuchy z szuflady na hasło spacer. Nie mogę się doczekać żeby z nią porozmawiać normalnie :)
Olala, o pracy to mi się nawet nie chce myśleć... mam urlop na razie do końca lipca, ale to nie rozwiązuje sprawy. miszkam w Wejherowie, praca w Sopocie, na dojazdy ok 180-200 zł miesięcznie :/ poza tym musiałabym mieć opiekę dla młodej na 10-11 godzin dziennie..
Teraz dostaję zasiłek wych., coś tam dorabiam w różnych miejscach, i wychodzi tyle ile by mi zostało z pensji po odliczeniu dojazdu i opkieki. Albo i więcej.
Misiek zdrowy, odpukać, bryka jak zawsze, energii ma na trójkę dzieciaków :) i charakterek po mamusi, hehe :)
Jak tam Wasze sukcesy wychowawcze? :D teraz już nie ma lekko :) u nas są dyskusje, kombinowanie i wymyślanie co tu zrobić żeby wyszło na moje :)
Jak Wasze dzieciaki z mówieniem stoją? Misia gada po swojemu całymi zdaniami i buzia jej się nie zamyka, ale po naszemu ani słowa... nawet "mama" nie mówi. Jedynie, jak kończę rozmawiać przez telefon, i mówię np no to pa, cześć, to ona powtarza PA i CIEEEJ i macha rączką :)
Ale rozumie mnóstwo i codziennie mnie zadziwia.. wyrzucanie śmieci do kosza, sprzątanie zabawek, książeczek, jak mówimy że będziemy odkurzać to pokazuje kontakt :) wyciąga ciuchy z szuflady na hasło spacer. Nie mogę się doczekać żeby z nią porozmawiać normalnie :)
Witam się i ja.
My nie dawno przeszliśmy też chorobę zapaleni górnych dróg odechowych, naszczęście przeszło bez antybiotyku. I od poniedziałku nasze życie wróciło do normy Zuzka znów poszła do opiekunki. Ja pracuje i stwierdzam że na wszystko mi brakuje czasu, bo jak wracam to chcę jak najwięcej go spędzić z Zuzką a jak ona idzie spać to ja nie mam na nic siły :-) Czasem mam wrażenie że do mieszkania ktoś mi bombę wrzucił :-)
Jeśli chodzi o postępy Zuzki to nawet sporo mówi (albo mi się tak wydajie) mama, tata, babcia dziadek, ciocia, co to? cześć, pa, daj, mam pieska woła po imieniu także trochę tego jest. Ale czasem jak się uprze i ciągle pyta co to? to już sie boję jak będzie więcej gadać. Ogólnie wszędzie jest jej pełno jak to określił mój tata "ona ma chyba spirytus w tyłku". No i chyba będzie z niej mała pedantka. Ciągle chodzi i sprząta: albo odkurza albo zamiata wyciera mi ciągle meble chusteczkami do swojego tyłka :-) muszę ją jeszcze prasować nauczyć :-).
Jedynie co to jej się odwidziało robienie na nocnik, tak ładnie siadała i robiła a od jakiegoś czasu nic. Usiądzie na sekundę, wstaje i "siusiu nie ma" i ucieka :-) ALe bym chciała aby te jej pieluchy już wyszły z mody :-)
My nie dawno przeszliśmy też chorobę zapaleni górnych dróg odechowych, naszczęście przeszło bez antybiotyku. I od poniedziałku nasze życie wróciło do normy Zuzka znów poszła do opiekunki. Ja pracuje i stwierdzam że na wszystko mi brakuje czasu, bo jak wracam to chcę jak najwięcej go spędzić z Zuzką a jak ona idzie spać to ja nie mam na nic siły :-) Czasem mam wrażenie że do mieszkania ktoś mi bombę wrzucił :-)
Jeśli chodzi o postępy Zuzki to nawet sporo mówi (albo mi się tak wydajie) mama, tata, babcia dziadek, ciocia, co to? cześć, pa, daj, mam pieska woła po imieniu także trochę tego jest. Ale czasem jak się uprze i ciągle pyta co to? to już sie boję jak będzie więcej gadać. Ogólnie wszędzie jest jej pełno jak to określił mój tata "ona ma chyba spirytus w tyłku". No i chyba będzie z niej mała pedantka. Ciągle chodzi i sprząta: albo odkurza albo zamiata wyciera mi ciągle meble chusteczkami do swojego tyłka :-) muszę ją jeszcze prasować nauczyć :-).
Jedynie co to jej się odwidziało robienie na nocnik, tak ładnie siadała i robiła a od jakiegoś czasu nic. Usiądzie na sekundę, wstaje i "siusiu nie ma" i ucieka :-) ALe bym chciała aby te jej pieluchy już wyszły z mody :-)
Hej dziewczyny,
Wpisuję się bo podczytuję wasz wątek. Moje bobo też z sierpnia 2009 :)
Trochę było ryczące jak małe i niebardzo miałam czas na dłuższe wpisy. Ale was podczytywałam by porównać rozwój mojego malca. Teraz praca, mały u niani. Kasy po wypłacie niani nie zostaje dużo ale tyle by jednak pracować a nie siedzieć w domu...
Na szczęście mój Krzysio zdrowy.
Iwonka_ika mój też kręci nosem na nocnik. Posiedzi i zmyka. A już w pewnej chwili wydawało się, że zakumał o co chodzi. JAk pytam czy robimy siusiu to tylko kręci głową i już go nie ma. Chyba za dużo ciekawych rzeczy by siedzieć na nocniku. Też bym chciała by już trochę z pieluch zejść... Myślałam, że jak będę wysadzać regularnie to po kilku miesiącach powoli będzie lepiej. A tu postępu prawie nie ma...
Gada kilka słow tylko ale nadaje też po swojemu. Nawet próbuje śpiewać po swojemu tak bez słów jak lecą jego ulubione piosenki. Radochę mi ostatnio zrobił bo powiedział "mama". Czasem z łachą powie "pa, pa". Ogólnie woli rozrabiać niż gadać...
Pozdrowionka dla Was wszystkich
Wpisuję się bo podczytuję wasz wątek. Moje bobo też z sierpnia 2009 :)
Trochę było ryczące jak małe i niebardzo miałam czas na dłuższe wpisy. Ale was podczytywałam by porównać rozwój mojego malca. Teraz praca, mały u niani. Kasy po wypłacie niani nie zostaje dużo ale tyle by jednak pracować a nie siedzieć w domu...
Na szczęście mój Krzysio zdrowy.
Iwonka_ika mój też kręci nosem na nocnik. Posiedzi i zmyka. A już w pewnej chwili wydawało się, że zakumał o co chodzi. JAk pytam czy robimy siusiu to tylko kręci głową i już go nie ma. Chyba za dużo ciekawych rzeczy by siedzieć na nocniku. Też bym chciała by już trochę z pieluch zejść... Myślałam, że jak będę wysadzać regularnie to po kilku miesiącach powoli będzie lepiej. A tu postępu prawie nie ma...
Gada kilka słow tylko ale nadaje też po swojemu. Nawet próbuje śpiewać po swojemu tak bez słów jak lecą jego ulubione piosenki. Radochę mi ostatnio zrobił bo powiedział "mama". Czasem z łachą powie "pa, pa". Ogólnie woli rozrabiać niż gadać...
Pozdrowionka dla Was wszystkich
Moja Łobuziara tez mało mówi, "mama" sporadycznie- jak jej się jakas krzywda dzieje, "tata" to nawija juz od kilku miesięcy bez przerwy, poza tym jakies nie do końca zrozumiałe slowa :) w niedzielę powiedziała "jola" tak ma na imie moja mama i teraz non stop to powtarza :)
mi drugi bobas nieźle daje popalić, codzienneie wymioty, 2 tygodnie temu wylądowałam nawet w szpitalu, bo przez 3 dni wszystko co zjadłam i wypiłam z prędkością światła znajdowało się w toalecie :(
pocieszam sie tylko tym, że jeszcze kilka tygodni i poczuje się lepiej, przynajmiej z Zosią tak było, że od 4 m-ca czułam się juz super.
mi drugi bobas nieźle daje popalić, codzienneie wymioty, 2 tygodnie temu wylądowałam nawet w szpitalu, bo przez 3 dni wszystko co zjadłam i wypiłam z prędkością światła znajdowało się w toalecie :(
pocieszam sie tylko tym, że jeszcze kilka tygodni i poczuje się lepiej, przynajmiej z Zosią tak było, że od 4 m-ca czułam się juz super.
Też witam się w setce :)
Widzę, że dziewczynki dużo więcej mówią niż chłopaki. Adaś tylko mówi "nie" i oczywiście po pójściu do żłobka bardzo dużo nawija w języku marsjańskim :D
Ja do pracy szybko wróciłam ale pracowałam tylko rok i teraz znowu L4, bo Adaś ciągle łapie jakieś wirusy w żłobku.
A córka daje mi nieźle popalić wieczorami i w nocy. Mam nadzieję Kasiu, że wymioty przejdą, bo ode mnie nie chcą się jakoś uwolnić :(
Widzę, że dziewczynki dużo więcej mówią niż chłopaki. Adaś tylko mówi "nie" i oczywiście po pójściu do żłobka bardzo dużo nawija w języku marsjańskim :D
Ja do pracy szybko wróciłam ale pracowałam tylko rok i teraz znowu L4, bo Adaś ciągle łapie jakieś wirusy w żłobku.
A córka daje mi nieźle popalić wieczorami i w nocy. Mam nadzieję Kasiu, że wymioty przejdą, bo ode mnie nie chcą się jakoś uwolnić :(
my tez jestesmy- ale wiecej podczytujemy niz piszemy. a to w sumie z braku czasu- Mikolaj ja ta małpka zaczal wspinac sie na komody, krzesla w kuchni i stol. ostatnio nawet spadl ze stolu, krew sie lala z buzi, ale on tylko otrzasnal sie po upadku i dalej spowrotem na gore!
mowi duzo po swojemu, wiecej przyczy i wymusza wszytko placzem i krzykiem. na nocnik to 3 sekundy i ucieka. takze chyba wszytkie dzieciaczki sa na mniej wiecej tym samym etapie.
mowi duzo po swojemu, wiecej przyczy i wymusza wszytko placzem i krzykiem. na nocnik to 3 sekundy i ucieka. takze chyba wszytkie dzieciaczki sa na mniej wiecej tym samym etapie.
Zosia bardzo duzo mowi wiecej po swojemu:)
ciagle mowi:mama, tata,baba,dziadzia, ciocia,na siebie mowi Zosia (ladnie) robi i wola papa wszystkim nawet w sklepie i w windzie:) jak cos jej sie kaze powtorzyc to tez czasami powie, mowi sisi ale wtedy jak zrobi hehe jak usiadzie na nocniku to zrobi siusiu i kupke ale nie chce sama wolac na nocnik.
jak skonczy jesc a chce jeszcze to wola:jesce
siedzi z nami przy stole na doroslym krzesle:) sama na nie wchodzi
wszystko rozumie, jak zrobi cos zle to wie ze tak nie wolno jej robic i pokazuje paluszkiem i mowi nunu:)
interesuja ja wszystkie "zabawki" doroslych:pilot , telefony, komputer
jak tylko wstanie to leci do pokoju lapie za pilota i krzyczy:mimi czyli minimini zeby jej wlaczyc i mnie katuje bajkami od rana :)
potrafi odebrac telefon powiedziec halo i mnie nasladuje takze mamy niezly ubaw z łobuza:)
energia ja rozpiera przez caly dzien ciagle sie smieje jak sie przewroci albo uderzy to wstaje dalej i biega prawie w ogole nam nie placze
do szczescia brakuje mi tylko tego zeby chciala zasypiac sama:/ z tym jest najwiekszy problem ciagle chce zeby ja ptrzymac na rekach:/
a jak jest u Was z zasypianiem???
ciagle mowi:mama, tata,baba,dziadzia, ciocia,na siebie mowi Zosia (ladnie) robi i wola papa wszystkim nawet w sklepie i w windzie:) jak cos jej sie kaze powtorzyc to tez czasami powie, mowi sisi ale wtedy jak zrobi hehe jak usiadzie na nocniku to zrobi siusiu i kupke ale nie chce sama wolac na nocnik.
jak skonczy jesc a chce jeszcze to wola:jesce
siedzi z nami przy stole na doroslym krzesle:) sama na nie wchodzi
wszystko rozumie, jak zrobi cos zle to wie ze tak nie wolno jej robic i pokazuje paluszkiem i mowi nunu:)
interesuja ja wszystkie "zabawki" doroslych:pilot , telefony, komputer
jak tylko wstanie to leci do pokoju lapie za pilota i krzyczy:mimi czyli minimini zeby jej wlaczyc i mnie katuje bajkami od rana :)
potrafi odebrac telefon powiedziec halo i mnie nasladuje takze mamy niezly ubaw z łobuza:)
energia ja rozpiera przez caly dzien ciagle sie smieje jak sie przewroci albo uderzy to wstaje dalej i biega prawie w ogole nam nie placze
do szczescia brakuje mi tylko tego zeby chciala zasypiac sama:/ z tym jest najwiekszy problem ciagle chce zeby ja ptrzymac na rekach:/
a jak jest u Was z zasypianiem???
no witam !
ja już ledwo daję rady ! całe życie mówiałam, że wolę mieć broja niż "muła" co tylko siedzi i się kiwa ;)
NO TO MAM... ja mam wrażenie, że moje dziecko nie potrzebuje snu, codziennie do 23 walczymy :(:(:( dodam, że nie należy do dzieci, które usiądą i się same pobawią, ostatnio doszło do tego, że siedzi na dywanie i pokazuje mi palcem na dywan, że mam usiąść z nim ;) jak tylko wstaję to jest krzyk !
wcześniej liczyłam dni do przeprowadzki bo jeździliśmy z Karwin na Chełm co rano- zostawialiśmy Marka u mojej mamy, potem do pracy do Sopotu, po pracy znowu na Chełm po Marka i z powrotem na Karwiny,
i Marek zawsze jak jechaliśmy taki kawał do domu zasypiał, więc rozumiałam, że jak sie wyśpi o tej 18 to ma energię i lata do 23...
ale teraz jesteśmy na swoim i od mojej mamy mamy 10 minut drogi, Marek nie zasypia ale i tak lata do 23 !!!
mam dość :(:(:(
kocham to moje dziecko ale oddałabym wiele, żeby chodził spać chodź o 21 :(
ja już ledwo daję rady ! całe życie mówiałam, że wolę mieć broja niż "muła" co tylko siedzi i się kiwa ;)
NO TO MAM... ja mam wrażenie, że moje dziecko nie potrzebuje snu, codziennie do 23 walczymy :(:(:( dodam, że nie należy do dzieci, które usiądą i się same pobawią, ostatnio doszło do tego, że siedzi na dywanie i pokazuje mi palcem na dywan, że mam usiąść z nim ;) jak tylko wstaję to jest krzyk !
wcześniej liczyłam dni do przeprowadzki bo jeździliśmy z Karwin na Chełm co rano- zostawialiśmy Marka u mojej mamy, potem do pracy do Sopotu, po pracy znowu na Chełm po Marka i z powrotem na Karwiny,
i Marek zawsze jak jechaliśmy taki kawał do domu zasypiał, więc rozumiałam, że jak sie wyśpi o tej 18 to ma energię i lata do 23...
ale teraz jesteśmy na swoim i od mojej mamy mamy 10 minut drogi, Marek nie zasypia ale i tak lata do 23 !!!
mam dość :(:(:(
kocham to moje dziecko ale oddałabym wiele, żeby chodził spać chodź o 21 :(
Niko rozumie praktycznie wszystko, na hasło "idziemy na spacer" przynosi buciki, wyrzuca śmieci do kosza, sprząta zabawki, jak się Go pochwali to obrasta w piórka i chodzi dumny jak paw z szerokim uśmiechem.
Ostatnio pytam Go czy chce "aa" to albo powtórzy "aa" albo kiwa głową na "nie" i wydaje dźwięk "ee" ... raz rzeczywiście zdarzyło się, żeby zrobił dwójeczkę, ma stałe pory siadania na nocnik i najczęściej coś tam się znajdzie :)
Jak mu się przydarzy skupkać do pampersa to dostaje lekki ochrzan (tak żeby wiedział, że źle zrobił), a na pytanie gdzie ma "aa" pokazuje palcem swoją pupę.
W planie mam rezygnację z pampków na okazję 2 urodzin (będziemy na wsi, będzie ciepło, więc będzie biegał bez pampka aż się nauczy). Zobaczymy czy moje aspiracje idą w parze z ambicją mojego Syna ;P
Z mówieniem to najbardziej gada po swojemu, jak coś próbuje wymusić to jękiem, ale potrafi palcem pokazać co chce. Jak mnie wita to ostatnio woła "mama", oczywiście podstawą jest "tata", potrafi powiedzieć "gdzie".
Dzisiaj rano rozczulił mnie wyciągając do mnie rączkę i uderzając delikatnie poduszkę na znak "połóż się przy mnie". Ogólnie Niko uwielbia się przytulać. Wczoraj nie chciał dać się zinhalować, więc przytulił mi głowę do ramienia (buzią do środka) i ręką przysunął mi głowę do siebie, żebym nie wcisnęła gdzieś przypadkiem maseczki inhalatora ;P
Ostatnio pytam Go czy chce "aa" to albo powtórzy "aa" albo kiwa głową na "nie" i wydaje dźwięk "ee" ... raz rzeczywiście zdarzyło się, żeby zrobił dwójeczkę, ma stałe pory siadania na nocnik i najczęściej coś tam się znajdzie :)
Jak mu się przydarzy skupkać do pampersa to dostaje lekki ochrzan (tak żeby wiedział, że źle zrobił), a na pytanie gdzie ma "aa" pokazuje palcem swoją pupę.
W planie mam rezygnację z pampków na okazję 2 urodzin (będziemy na wsi, będzie ciepło, więc będzie biegał bez pampka aż się nauczy). Zobaczymy czy moje aspiracje idą w parze z ambicją mojego Syna ;P
Z mówieniem to najbardziej gada po swojemu, jak coś próbuje wymusić to jękiem, ale potrafi palcem pokazać co chce. Jak mnie wita to ostatnio woła "mama", oczywiście podstawą jest "tata", potrafi powiedzieć "gdzie".
Dzisiaj rano rozczulił mnie wyciągając do mnie rączkę i uderzając delikatnie poduszkę na znak "połóż się przy mnie". Ogólnie Niko uwielbia się przytulać. Wczoraj nie chciał dać się zinhalować, więc przytulił mi głowę do ramienia (buzią do środka) i ręką przysunął mi głowę do siebie, żebym nie wcisnęła gdzieś przypadkiem maseczki inhalatora ;P
witamy sie i my :)
Jaśko jest bardzo oporny jeżeli chodzi o mówienie, mówi tylko mama,mniam mniam, czasami baba i coś tam nawija po swojemu ;)
jakiś czas temu zaczął wszystko wymuszać płaczem, jak czegoś nie dostanie to zaczyna się buczenie i za chwilę ryk.
a tak ogólnie wydaje mi się, że wszystko rozumie i jest bardzo kumaty :)
no i ostatnio mamy problem w włażeniem na stoły i ławy. jak czegoś nie może sięgnąć to przysuwa sobie krzesło i raz dwa jest na stole.
a na nocnik nie chce za chiny usiąść...
oj dziewczyny współczuję wam tych wymiotów. mnie natomiast męczą zgagi i jak cos zjem to potem mi niedobrze. pierwszą ciąże zdecydowanie lepiej przechodziłam.
Jaśko jest bardzo oporny jeżeli chodzi o mówienie, mówi tylko mama,mniam mniam, czasami baba i coś tam nawija po swojemu ;)
jakiś czas temu zaczął wszystko wymuszać płaczem, jak czegoś nie dostanie to zaczyna się buczenie i za chwilę ryk.
a tak ogólnie wydaje mi się, że wszystko rozumie i jest bardzo kumaty :)
no i ostatnio mamy problem w włażeniem na stoły i ławy. jak czegoś nie może sięgnąć to przysuwa sobie krzesło i raz dwa jest na stole.
a na nocnik nie chce za chiny usiąść...
oj dziewczyny współczuję wam tych wymiotów. mnie natomiast męczą zgagi i jak cos zjem to potem mi niedobrze. pierwszą ciąże zdecydowanie lepiej przechodziłam.
Niko co rano daje mi pilota do ręki, bo na Disney Chanel dzień Nikusia zaczynają zwierzątka z "przystanku jungla" i "imagination movers" ... uwielbia ten poranny blok :)
Nie ma problemu z pójściem spać między 19:00 a 20:00 - to jest jego pora i jak coś wypada to jest marudny i wszędzie się pokłada, żeby dać do zrozumienia, że to jego pora. Sporadycznie zdarzy się walka do 22:00, wtedy ogląda telewizor z tatą, bo mamusia nie ma cierpliwości na wieczorne wojaże.
I a propos wchodzenia - krzesło? stół? kanapa wysoka na jakieś 70cm? dla mojego dziecka nie ma "przeszkody" na którą nie da się wejść i której nie da się obejść. Na szczęście robi to spokojnie, że w czas zareaguję, ale już raz spuściłam Go z oczu na 1 minutę i zastałam Go na czworaka na stole.
Nie ma problemu z pójściem spać między 19:00 a 20:00 - to jest jego pora i jak coś wypada to jest marudny i wszędzie się pokłada, żeby dać do zrozumienia, że to jego pora. Sporadycznie zdarzy się walka do 22:00, wtedy ogląda telewizor z tatą, bo mamusia nie ma cierpliwości na wieczorne wojaże.
I a propos wchodzenia - krzesło? stół? kanapa wysoka na jakieś 70cm? dla mojego dziecka nie ma "przeszkody" na którą nie da się wejść i której nie da się obejść. Na szczęście robi to spokojnie, że w czas zareaguję, ale już raz spuściłam Go z oczu na 1 minutę i zastałam Go na czworaka na stole.
To i ja się melduję :) ...
Marcek gada jak najęty, mama, tata, Kara (Karina), Elmo, Erni, buzi, papaaa, Julia, Bacia, Irka,kinia (księżyc:) ), bujek Edek:),kupa, daj, nie, tak, Aza, kot, koń, Asia, Kasia, Lidzia, nie pamiętam co jeszcze.... :)
Kilka tyg temu wylazły 3-ki górne - była to prawdziwa masakra, tydzień bez jedzenia,tylko sama woda, dziecko marudne, apatyczne, gorączka i w efekcie zapalenie górnych dróg oddechowych+antybiotyk..., jak dobrze, że już to za nami..., ale dzięki tym zębom Marcek całkowicie zrezygnował ze smoka, którego używał do zasypiania :)...
pozdrawiam Was mamusie
Marcek gada jak najęty, mama, tata, Kara (Karina), Elmo, Erni, buzi, papaaa, Julia, Bacia, Irka,kinia (księżyc:) ), bujek Edek:),kupa, daj, nie, tak, Aza, kot, koń, Asia, Kasia, Lidzia, nie pamiętam co jeszcze.... :)
Kilka tyg temu wylazły 3-ki górne - była to prawdziwa masakra, tydzień bez jedzenia,tylko sama woda, dziecko marudne, apatyczne, gorączka i w efekcie zapalenie górnych dróg oddechowych+antybiotyk..., jak dobrze, że już to za nami..., ale dzięki tym zębom Marcek całkowicie zrezygnował ze smoka, którego używał do zasypiania :)...
pozdrawiam Was mamusie
Zośka na sszczęście zasypia już sama, chociaż jeszcze 3 miesiące temu nie uwierzyłabym że ten dzień nastąpi :)
wieczorem ogląda dobranockę, a wlaściwie interesuje ją tylko wejściówka i koniec z rysiem bo sama bajka to nie bardzo, Wtedy kąpiel i do łózia. Spi do 7-8, a drzemka w ciągu dnia to trwa czasami ponad 3 godziny więc spokojnie moge zrobić obiad i posprzątać :)
wieczorem ogląda dobranockę, a wlaściwie interesuje ją tylko wejściówka i koniec z rysiem bo sama bajka to nie bardzo, Wtedy kąpiel i do łózia. Spi do 7-8, a drzemka w ciągu dnia to trwa czasami ponad 3 godziny więc spokojnie moge zrobić obiad i posprzątać :)
