Widok
****LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009****15
LIPIEC:
Jumelka 01.07- chłopczyk
akmka 01.07- dziewczynka :)
_karolcia_pf 04.07- chłopczyk
effcia 07.07- chłopczyk /Adaś
Matea 09.07
kaska2308 10.07
Sasza 12.07
olala82 15.07
Martek 16.07
gosiar 16.07- chłopczyk
J czy J 19.07
trotka 25.07
asior 27.07
SIERPIEŃ
adziula 06.08
agutek81 06.08
jolga 07.08
Ola81 07.08
bruks1983 15.08
larisa 16.08
Madia 16.08
olas 18.08
Asiunia81 21.08
ewa 23.08
monalizka 27.08
demolka 28.08
panismithowa 30.08
zora1- 30.08
link do 14 wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200914-t72695,1,16.html
Jumelka 01.07- chłopczyk
akmka 01.07- dziewczynka :)
_karolcia_pf 04.07- chłopczyk
effcia 07.07- chłopczyk /Adaś
Matea 09.07
kaska2308 10.07
Sasza 12.07
olala82 15.07
Martek 16.07
gosiar 16.07- chłopczyk
J czy J 19.07
trotka 25.07
asior 27.07
SIERPIEŃ
adziula 06.08
agutek81 06.08
jolga 07.08
Ola81 07.08
bruks1983 15.08
larisa 16.08
Madia 16.08
olas 18.08
Asiunia81 21.08
ewa 23.08
monalizka 27.08
demolka 28.08
panismithowa 30.08
zora1- 30.08
link do 14 wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200914-t72695,1,16.html
Gosiu, czekamy na zdjęcia z usg, za 2-3 tygodnie też się wybierzemy na 3D i też wstawię fotki mojego Bąbla i zachęcam do tego wszystkie lipcowe i sierpniowe mamusie :)
napewno będę oglądać te programy na National Geographic (08.03, 21:00), pokazałam film mojemu mężowi, cieszę się bardzo, że tak się tym zainteresował, naprawdę cuda dzieją się w naszych brzuszkach :)
a jak wyglądają u Was rozmowy odnośnie imion?
my mieliśmy drobne rozbieżności, bardzo chciałam Jeremiego, ale mężowi się nie podobało, więc prawdopodobnie zostanie Nikodem (i tak będziemy na Niego mówić Niko, Nikos lub Bąbel ;P)
napewno będę oglądać te programy na National Geographic (08.03, 21:00), pokazałam film mojemu mężowi, cieszę się bardzo, że tak się tym zainteresował, naprawdę cuda dzieją się w naszych brzuszkach :)
a jak wyglądają u Was rozmowy odnośnie imion?
my mieliśmy drobne rozbieżności, bardzo chciałam Jeremiego, ale mężowi się nie podobało, więc prawdopodobnie zostanie Nikodem (i tak będziemy na Niego mówić Niko, Nikos lub Bąbel ;P)
mój mąż ma na imię Szymon :)
a fotka super, te z normalnego usg nie są tak realistyczne :)
mój Bąbelek był bardzo grzeczny podczas ostatniego badania, nie spał, ale się nie wiercił, od czasu do czasu poruszył rączką czy nóżką - tak Go nastawiłam przez ostatnie kilka dni i posłuchał się mamusi ;P
aż lekarz troszkę próbował Go ucisnąć, żeby się poruszył, po badaniu zaczął szaleć ;P ale to było niesamowite, że poruszył nóżką a ja w tym samym czasie poczułam kopnięcie :)
a fotka super, te z normalnego usg nie są tak realistyczne :)
mój Bąbelek był bardzo grzeczny podczas ostatniego badania, nie spał, ale się nie wiercił, od czasu do czasu poruszył rączką czy nóżką - tak Go nastawiłam przez ostatnie kilka dni i posłuchał się mamusi ;P
aż lekarz troszkę próbował Go ucisnąć, żeby się poruszył, po badaniu zaczął szaleć ;P ale to było niesamowite, że poruszył nóżką a ja w tym samym czasie poczułam kopnięcie :)
Karolcia jak zobaczysz swojego maluszka w 4 D...Boże...to są takie emocje. naprawdę cały czas wyć mi się tam chciało ze szczęścia. Oczywiście jak wyszliśmy to się pobeczałam no bo jak :-D Patrzysz na tą główeczkę, łapki i nóżki i wiesz, ze to Twoje, Twoje!!! najcudowniejsze uczucie jakie mnie w życiu spotkało. Pięknie być w ciąży
Nerwowe to my teraz będziemy już tylko do końca życia o nasze dzieci ;-)
Ale wiesz..ja tam zawsze jestem "przefilmowana" -chociaż niby nie dopuszczam do siebie myśli, że mogłoby być coś nie tak.
Co do toksoplazmozy-bądź spokojna. Dostaniesz leki i ani Tobie ani dzidzi nic nie będzie. ważne, że wykryte to paskudztwo-także obydwoje będziecie zdrowi.
No to może będzie parka z naszych bąbli hehe?
Ale wiesz..ja tam zawsze jestem "przefilmowana" -chociaż niby nie dopuszczam do siebie myśli, że mogłoby być coś nie tak.
Co do toksoplazmozy-bądź spokojna. Dostaniesz leki i ani Tobie ani dzidzi nic nie będzie. ważne, że wykryte to paskudztwo-także obydwoje będziecie zdrowi.
No to może będzie parka z naszych bąbli hehe?
Myślisz? Kurczę, tak się koleje losu układają że kto wie :)
Z tokso jest taka cholera, że nie wiadomo kiedy przechodzi na dziecko, może w ogóle nie przejść, a może już przeszło, i branie antybiotyku to wybranie mniejszego ryzyka, a jeżeli do tej pory coś się stało to antybiotyk też g.. da. A wszystko będzie wiadomo i tak dopiero jak się dziecko już urodzi.
Nie jestem przesadnie nerwowa, nie przejmuję się na zapas, i teraz też nie, po co się stresować domysłami.
Z tokso jest taka cholera, że nie wiadomo kiedy przechodzi na dziecko, może w ogóle nie przejść, a może już przeszło, i branie antybiotyku to wybranie mniejszego ryzyka, a jeżeli do tej pory coś się stało to antybiotyk też g.. da. A wszystko będzie wiadomo i tak dopiero jak się dziecko już urodzi.
Nie jestem przesadnie nerwowa, nie przejmuję się na zapas, i teraz też nie, po co się stresować domysłami.
wracając do imion. Dla rozrywki wklejam Wam imiona psujące do osób urodzonych w "naszych" miesiącach i znaków zodiaków.
RAK (urodzeni 22.06-22.07)
Alina Ambroży Anna Antoni Artur Bogumił Bogusław Brygida Błażej Franciszek Halina Helena Henryk Iwona Jan Joanna Józef Kalina Lucyna Maciej Maja Marcin Maria Mariusz Marzena Mateusz Małgorzata Michał Mikołaj Monika Natalia Patryk Piotr Rafał Sylwia Wanda Weronika Władysław Zofia Zuzanna
LEW (urodzeni 23.07-22.08)
Adela Agnieszka Antoni Antonina Bartłomiej Beata Bernard Bolesław Bożena Daniel Dariusz Eugeniusz Ewa Gabriel Hanna Ignacy Irena Jaromir Jarosław Joanna Jolanta Justyna Karolina Kinga Lidia Magdalena Marek Mariola Mariusz Michał Olga Radosław Roksana Roman Ryszard Róża Sebastian Stanisław Stefan Teresa
RAK (urodzeni 22.06-22.07)
Alina Ambroży Anna Antoni Artur Bogumił Bogusław Brygida Błażej Franciszek Halina Helena Henryk Iwona Jan Joanna Józef Kalina Lucyna Maciej Maja Marcin Maria Mariusz Marzena Mateusz Małgorzata Michał Mikołaj Monika Natalia Patryk Piotr Rafał Sylwia Wanda Weronika Władysław Zofia Zuzanna
LEW (urodzeni 23.07-22.08)
Adela Agnieszka Antoni Antonina Bartłomiej Beata Bernard Bolesław Bożena Daniel Dariusz Eugeniusz Ewa Gabriel Hanna Ignacy Irena Jaromir Jarosław Joanna Jolanta Justyna Karolina Kinga Lidia Magdalena Marek Mariola Mariusz Michał Olga Radosław Roksana Roman Ryszard Róża Sebastian Stanisław Stefan Teresa
LIPIEC:
Jumelka 01.07- chłopczyk
akmka 01.07- dziewczynka :)
_karolcia_pf 04.07- chłopczyk
effcia 07.07- chłopczyk /Adaś
Matea 09.07
kaska2308 10.07
Sasza 12.07- chłopczyk /Krzysiu
olala82 15.07
Martek 16.07
gosiar 16.07- chłopczyk
J czy J 19.07
trotka 25.07
asior 27.07
SIERPIEŃ
adziula 06.08
agutek81 06.08
jolga 07.08
Ola81 07.08
bruks1983 15.08
larisa 16.08
Madia 16.08
olas 18.08
Asiunia81 21.08
ewa 23.08
monalizka 27.08
demolka 28.08
panismithowa 30.08
zora1- 30.08
no to Krzysiu dopisany
Jumelka 01.07- chłopczyk
akmka 01.07- dziewczynka :)
_karolcia_pf 04.07- chłopczyk
effcia 07.07- chłopczyk /Adaś
Matea 09.07
kaska2308 10.07
Sasza 12.07- chłopczyk /Krzysiu
olala82 15.07
Martek 16.07
gosiar 16.07- chłopczyk
J czy J 19.07
trotka 25.07
asior 27.07
SIERPIEŃ
adziula 06.08
agutek81 06.08
jolga 07.08
Ola81 07.08
bruks1983 15.08
larisa 16.08
Madia 16.08
olas 18.08
Asiunia81 21.08
ewa 23.08
monalizka 27.08
demolka 28.08
panismithowa 30.08
zora1- 30.08
no to Krzysiu dopisany
Hej dziewczyny! Tak wam zazdroszczę że już znacie płeć. Ja mam wizytę dopiero 16 marca a usg połówkowe 26 marca. #o marca wybieram sie na usg 3d. Ostatnio mój maluszek znów się nie ruszał na usg i zaczęłam sobie wkręcać że coś nie tak....Lekarz 3x pokazywał mi serduszko ale nic nie widziałam. Potrzebowałam paru dni aby się uspokoić i żeby dotarło do mnie że jest ok. Zastanawiają mnie wasze przeczucia że czujecie że to będzie chłopak czy dziewczynka...Ja nie mam takich przeczuć i jestem kompletnie nieświadoma płci maluszka....
Hmm no nie wie teraz, nasz od początku jest starszy tydzień. Widocznie taki jak tata szczuplutki;) Dziś idziemy do naszego gina i jak będzie robił usg to zobacze czy przytył przez trzy dni;) W sumie to j też w ciąży nie utyłam, mam na plus 3 kilo i dopiero zaczęłam przybierać od 2 tygdni. Sama nie wiem jak to robie bo szczupła nigdy nie byłam a w ciąży jem normalnie i nie wymitowałam nawet na początku;) Zmykam się szykować i jadę do lekarza podglądnąć synusia;)
w wyniku totalnych nudów podjechałam sobie do Klifu i przeszłam przez Cubusa, H&M, Mothercare - mam dziwne uczucia :/
wspomnę, że ceny są kosmiczne (oczywiście mówię o ciuszkach), ale zauważyłam jedną rzecz :
jako, że już się dowiedziałam jaką płeć ma nasz kochany Bąbelek zaczęłam przeglądać ciuszki dla chłopców - działy chłopięce są takie ciemne, kolory wg mnie ponure (same zielenie, granaty i to w ciemnych odcieniach), a dział dla dziewczynek bije po oczach - sama biel i róż, które odbijają światło i sprawiają wrażenie jaśniejszego kąta, że już nie wspomnę, że dla dziewczynek jest większy wybór (sukienki, spódniczki, tuniczki, bluzeczki, wszystko w przeróżnych krojach i zestawieniach kolorystycznych)
w końcu nic nie kupiłam, poczekam na przeceny, które mam nadzieję zaczną się pod koniec marca lub w kwietniu, jeszcze się nam nie pali ;)
wspomnę, że ceny są kosmiczne (oczywiście mówię o ciuszkach), ale zauważyłam jedną rzecz :
jako, że już się dowiedziałam jaką płeć ma nasz kochany Bąbelek zaczęłam przeglądać ciuszki dla chłopców - działy chłopięce są takie ciemne, kolory wg mnie ponure (same zielenie, granaty i to w ciemnych odcieniach), a dział dla dziewczynek bije po oczach - sama biel i róż, które odbijają światło i sprawiają wrażenie jaśniejszego kąta, że już nie wspomnę, że dla dziewczynek jest większy wybór (sukienki, spódniczki, tuniczki, bluzeczki, wszystko w przeróżnych krojach i zestawieniach kolorystycznych)
w końcu nic nie kupiłam, poczekam na przeceny, które mam nadzieję zaczną się pod koniec marca lub w kwietniu, jeszcze się nam nie pali ;)
witam się weekendowo :-)
Demolka masz rację, że zdrowie maleństwa najważniejsze. I tak będziemy kochać wszystko co nam się urodzi.
Ja mam dzisiaj obsadzanie parapetów. Chciałąm zmienić tylko w pokoju dla małago-a potem wyszło, że będziemy zmieniać wszędzie. Także szykuje się dziś u mnie niezły bajzel.
Ale już za tydzień pojadę i zamówię meble dla bąbla. Tym bardziej, że vox ma teraz przeceny.
Nie mogę się już doczekac kiedy ten jego pokoik będzie gotowy :-D
Demolka masz rację, że zdrowie maleństwa najważniejsze. I tak będziemy kochać wszystko co nam się urodzi.
Ja mam dzisiaj obsadzanie parapetów. Chciałąm zmienić tylko w pokoju dla małago-a potem wyszło, że będziemy zmieniać wszędzie. Także szykuje się dziś u mnie niezły bajzel.
Ale już za tydzień pojadę i zamówię meble dla bąbla. Tym bardziej, że vox ma teraz przeceny.
Nie mogę się już doczekac kiedy ten jego pokoik będzie gotowy :-D
Dzieńdoberek :))
Wróciłam z zakupów i ogarniam teraz trochę chatkę, jedzonko montuję i piekę Rafaello :))
Jak tachałam siatkę z zakupami to się zaczęłam zastanawiać czy z wózkiem będzie wygodniej, bo nie trzeba będzie nosić zakupów tylko się będą wozić :) Ale jak popatrzyłam na krawężniki, nierówności na chodnikach to zwątpiłam...zobaczymy.
Gosiar, aż Ci zazdroszczę urządzania pokoiku :) My nie jesteśmy na swoim, mamy dwa pokoje i miejsce dla malucha urządzamy w naszej sypialni na razie, już przemeblowaliśmy tak żeby łóżeczko się zmieściło i dodatkowa komoda i myślę co na kawałek ściany rzucić obok łóżeczka.
Wróciłam z zakupów i ogarniam teraz trochę chatkę, jedzonko montuję i piekę Rafaello :))
Jak tachałam siatkę z zakupami to się zaczęłam zastanawiać czy z wózkiem będzie wygodniej, bo nie trzeba będzie nosić zakupów tylko się będą wozić :) Ale jak popatrzyłam na krawężniki, nierówności na chodnikach to zwątpiłam...zobaczymy.
Gosiar, aż Ci zazdroszczę urządzania pokoiku :) My nie jesteśmy na swoim, mamy dwa pokoje i miejsce dla malucha urządzamy w naszej sypialni na razie, już przemeblowaliśmy tak żeby łóżeczko się zmieściło i dodatkowa komoda i myślę co na kawałek ściany rzucić obok łóżeczka.
witam Was również weekendowo :)
mąż dzisiaj pracuje wyjątkowo do późnego wieczora, a ja sprzątam i troszkę się nudzę :/
wczoraj wieczorem byliśmy w kinie - Bąbel tak szalał na skutek głośnych dźwięków (strzałów, wybuchów), że jestem pewna na 100%, że już słyszy :)
a ja stwierdziłam, że od poniedziałku wracam do pracy i jeszcze nie idę na dłuższe zwolnienie (przynajmniej nie w marcu), bo pogoda jeszcze niespecjalna, a ja sobie nie mogę znaleźć miejsca w domu :/
mąż dzisiaj pracuje wyjątkowo do późnego wieczora, a ja sprzątam i troszkę się nudzę :/
wczoraj wieczorem byliśmy w kinie - Bąbel tak szalał na skutek głośnych dźwięków (strzałów, wybuchów), że jestem pewna na 100%, że już słyszy :)
a ja stwierdziłam, że od poniedziałku wracam do pracy i jeszcze nie idę na dłuższe zwolnienie (przynajmniej nie w marcu), bo pogoda jeszcze niespecjalna, a ja sobie nie mogę znaleźć miejsca w domu :/
Ja w końcu wróciłam na swoje. Wczoraj był totalny bajzel, ale już jest jako tako ogarnięte. Dziś od rana pucowałam kuchnię. Teraz już tylko odpoczywam bo jakoś szybko się zmęczyłam :)
Pewnie jeszcze z tydzień zleci zanim wszystko będzie na swoim miejscu i usunę wreszcie cały ten biały pył z zakamarków.
W kwietniu mam nadzieję zakupić ze dwie komody (albo i trzy) no i jakieś szafki (bo w tym naszym pokoiku, to tylko łóżko, telewizor, stół i pufy :) Miejsce dla Małego już zaplanowane - teraz trzeba plany zrealizować :)
Pewnie jeszcze z tydzień zleci zanim wszystko będzie na swoim miejscu i usunę wreszcie cały ten biały pył z zakamarków.
W kwietniu mam nadzieję zakupić ze dwie komody (albo i trzy) no i jakieś szafki (bo w tym naszym pokoiku, to tylko łóżko, telewizor, stół i pufy :) Miejsce dla Małego już zaplanowane - teraz trzeba plany zrealizować :)
J czy J: ło matko gdzie Ty się tyle czasu podziewałaś? wieki Cię nie było
Martku: no zanim to wszystko skończymy to też minie trochę czasu. Ja narazie mam dosyć ciągłego bałaganu. Fachowiec, który miał przyjść w poniedziałek przyjdzie w czwartek-wiedziałam, ze się obsunie z czasem.:Listwy i karnisz leży w stołowym na dywanie, kartony z zreczami koło balkonu-masakra.
Ale jeszcze troszkę
Teraz mam dół z wyborem imienia..nie wiem czy z moim mężem na coś się zdecydujemy.Nie chce żeby się powtarzało w rodzinie takie imie- no i zostaje tych fajnych bardzo niewiele.
Wczoraj oprócz Szymona, Wojtka doszedł Dominik i Jakub. I do żadnego nie jestem przekonana w 100%
Martku: no zanim to wszystko skończymy to też minie trochę czasu. Ja narazie mam dosyć ciągłego bałaganu. Fachowiec, który miał przyjść w poniedziałek przyjdzie w czwartek-wiedziałam, ze się obsunie z czasem.:Listwy i karnisz leży w stołowym na dywanie, kartony z zreczami koło balkonu-masakra.
Ale jeszcze troszkę
Teraz mam dół z wyborem imienia..nie wiem czy z moim mężem na coś się zdecydujemy.Nie chce żeby się powtarzało w rodzinie takie imie- no i zostaje tych fajnych bardzo niewiele.
Wczoraj oprócz Szymona, Wojtka doszedł Dominik i Jakub. I do żadnego nie jestem przekonana w 100%
cały czas jestem, podglądam i poczytuję ;)
a tak z innej beczki czy któraś z was chodzi na basen? a jak chodzicie zakładacie sobie jakieś ochronne globulki "dowcipne"?
mnie jak tylko zaczynają boleć plecy zawsze ciągnie na basen (dwa tygodnie pływania i plecy jak nowe na pół roku) a od kilku dni czuję, że czas pójść, tylko mam obawy żeby czegoś nie przywlec..
a tak z innej beczki czy któraś z was chodzi na basen? a jak chodzicie zakładacie sobie jakieś ochronne globulki "dowcipne"?
mnie jak tylko zaczynają boleć plecy zawsze ciągnie na basen (dwa tygodnie pływania i plecy jak nowe na pół roku) a od kilku dni czuję, że czas pójść, tylko mam obawy żeby czegoś nie przywlec..
Gosiar, mnie by się podobał taki bałagan :) Ale jak go w końcu będę miała to już będzie dziecko i wtedy ten bałagan zrobi się pięć razy większy.
Sprzątałam dziś cały dzień na raty i w końcu skończyłam, Rafaello się udało jak marznenie, rozpusta po prsotu :)) Jeszcze mięsko na jutrzejszy obiad przygotuję i oddaję się relaksowi - kanapa, kocyk, książeczka, a o 20 film.
Miłego wieczoru
Sprzątałam dziś cały dzień na raty i w końcu skończyłam, Rafaello się udało jak marznenie, rozpusta po prsotu :)) Jeszcze mięsko na jutrzejszy obiad przygotuję i oddaję się relaksowi - kanapa, kocyk, książeczka, a o 20 film.
Miłego wieczoru
ja też już wyczekuję tych cieplejszych dni, łudziłam się, że może dzisiejsze słońce przyniesie wyższą temperaturę, a tu rano trzeba było skrobać autko :/
ciężko mi w moim zimowym płaszczyku, aż cud, że się jeszcze dopinam, chyba rośnie razem ze mną, bo brzuszek mam już pokaźny ;P
czas leci - nie mogę uwierzyć, że to już 6 miesiąc :) a dzidzia na suwaczku jaka już duża, jeszcze trochę i wyskoczy z niego ;P
ja też mam lekki kryzys w samopoczuciu, po sobotnim sprzątaniu czuję się strasznie ociężała i mam lekkie kłucia w brzuszku, Bąbel się jeszcze tak nie rozpycha, ale miejsce mu natura robi niemiłosiernie
ciężko mi w moim zimowym płaszczyku, aż cud, że się jeszcze dopinam, chyba rośnie razem ze mną, bo brzuszek mam już pokaźny ;P
czas leci - nie mogę uwierzyć, że to już 6 miesiąc :) a dzidzia na suwaczku jaka już duża, jeszcze trochę i wyskoczy z niego ;P
ja też mam lekki kryzys w samopoczuciu, po sobotnim sprzątaniu czuję się strasznie ociężała i mam lekkie kłucia w brzuszku, Bąbel się jeszcze tak nie rozpycha, ale miejsce mu natura robi niemiłosiernie
Ja też miałam nadzieję, że w II trymestrze poczuję przypływ energii, ale nic z tego, co prawada duzo lepiej niż w pierwszym, ale też mam siłę tylko żeby zrobić coś co naprawdę muszę, a jak mam wolny dzień jak np wczoraj to nawet ubrać mi się nie chce, ale nadzieja jeszcze, że jak wiosna przyjdzie to to trochę też pomoże. Pomimo, że za bardzo nie mam siły to chciałabym się zmobilizować i pójśc na jakieś zajęcia dla kobiet w ciąży, bo już się robię ociężała i jak się wogóle nie bedę ruszac to co to dopiero będzie później i tak się zastanawiam nad Gymnasionem, tam są zajęcia Forma w ciąży, może któraś z was też się wybiera?
Ja nie mam siły na żadną aktywność fizyczną, wejście po schodach na moje drugie piętro zajmuje mi mnóstwo czasu i na górze jestem ledwie żywa. Jedyne co wchodzi w grę to wolne spacery.
A jak mam akurat przez chwilę lepszą formę to idę się popluskać na baden.
Masakra....źle mi z tym ale widocznie mam siedzieć na tyłku i odpoczywać.
A jak mam akurat przez chwilę lepszą formę to idę się popluskać na baden.
Masakra....źle mi z tym ale widocznie mam siedzieć na tyłku i odpoczywać.
Ja też czuję się ociężała. Kilka minut szybszego spaceru i już dyszę jak stara lokomotywa. Plecy - szczególnie odcinek lędźwiowy coraz bardziej mi dokuczają i wiem że będzie tylko gorzej. Chodzę raz w tygodniu na ćwiczenia dla przyszłych mam, ale to niewiele pomaga. Mięśnie pleców mam widać słabiutkie a tu coraz więcej kilogramów do dźwigania...
No cóż jeszcze tylko 17 tygodni :)
No cóż jeszcze tylko 17 tygodni :)
Martku może no-spa Ci pomoże? mój gon mówił, ze jak będę miała twardy brzuch lub jakieś lekkie bóle śmiało mogę łykać nospe.
Też mi się wydaje że ta 2 połowa jest gorsza-ale szybciej zleci. Ale nie wyobrażam sobie siebie w 38tyg..to będzie jakaś masakra. Pewnie będę cała spuchnięta, ledwo chodząca i wyglądała jak Shrek. ja chce już moje jeansy i ciało spzred ciąży!!!!!
Też mi się wydaje że ta 2 połowa jest gorsza-ale szybciej zleci. Ale nie wyobrażam sobie siebie w 38tyg..to będzie jakaś masakra. Pewnie będę cała spuchnięta, ledwo chodząca i wyglądała jak Shrek. ja chce już moje jeansy i ciało spzred ciąży!!!!!
Biorę nospę i pomaga, ale jak jestem w domu to wolę się położyć i odpocząć, też pomaga.
Ja z moją nadwagą i przed ciążą wyglądałam jak shrek :D bardziej mnie przeraża że nie będę się mogła ruszać i będę się czuć jak słoń, niż to jak będę wyglądać. A ostatnio miałam wizję... lipiec, upał 35 st w cieniu, pot się leje strumieniami, na horyzoncie ani jednej chmurki i najlżejszego wiaterku i ..... jedziemy na porodówkę! :)
Ja z moją nadwagą i przed ciążą wyglądałam jak shrek :D bardziej mnie przeraża że nie będę się mogła ruszać i będę się czuć jak słoń, niż to jak będę wyglądać. A ostatnio miałam wizję... lipiec, upał 35 st w cieniu, pot się leje strumieniami, na horyzoncie ani jednej chmurki i najlżejszego wiaterku i ..... jedziemy na porodówkę! :)
mnie to też przeraża. Martek bądzmy dobrej myśli..
ja tam wierze w moje szczęści i sprzyjający loś-więc licze, że ktoś tam u góry będzie dla mnie łaskawy i to wszystko jakoś szybko pójdzie. Przynajmniej takie myślenie mi trochę pomaga ;-)
a że my szesnastki jesteśmy to mówie Ci- będzie super i wszystko pięknie-zoabczysz
ja tam wierze w moje szczęści i sprzyjający loś-więc licze, że ktoś tam u góry będzie dla mnie łaskawy i to wszystko jakoś szybko pójdzie. Przynajmniej takie myślenie mi trochę pomaga ;-)
a że my szesnastki jesteśmy to mówie Ci- będzie super i wszystko pięknie-zoabczysz
spoko spoko rodzilam w lipcu i deszcz lal jak w listopadzie hi hi!!!
Gorszy byl wtedy chyba przelom maja i lipca-pamietam ze sie opalalam w ogrodzie tak goraco bylo...
Druga polowa ciazy leci szybko i nawet sie nie obejrzycie i juz po wszystkim... Tydzien po porodzie to ja juz nawet nie pamietalam jak to jest byc w ciazy :) Ale wystaczylo po jakims czasie porozmawiac sobie z mezem zeby znow sobie te przyjemnosc zafundowac :D!!!
Gorszy byl wtedy chyba przelom maja i lipca-pamietam ze sie opalalam w ogrodzie tak goraco bylo...
Druga polowa ciazy leci szybko i nawet sie nie obejrzycie i juz po wszystkim... Tydzien po porodzie to ja juz nawet nie pamietalam jak to jest byc w ciazy :) Ale wystaczylo po jakims czasie porozmawiac sobie z mezem zeby znow sobie te przyjemnosc zafundowac :D!!!
jestem po kontroli u gina, wszystko jest w porządku, zbadał mnie i nic się nie dzieje :)
znowu 3 kg na plusie :/
Bąbelkowe serduszko bije 148 ud/min :)
mam odpoczywać i się nie przemęczać, ale zwolnienia mi nie zaproponował, nawet bym nie wzięła teraz :)
sobotnie bóle okazały się efektem lekkiego przeciążenia (odkurzanie i zakupy)
znowu 3 kg na plusie :/
Bąbelkowe serduszko bije 148 ud/min :)
mam odpoczywać i się nie przemęczać, ale zwolnienia mi nie zaproponował, nawet bym nie wzięła teraz :)
sobotnie bóle okazały się efektem lekkiego przeciążenia (odkurzanie i zakupy)
jestem po kontroli u gina, wszystko jest w porządku, zbadał mnie i nic się nie dzieje :)
znowu 3 kg na plusie :/
Bąbelkowe serduszko bije 148 ud/min :)
mam odpoczywać i się nie przemęczać, ale zwolnienia mi nie zaproponował, nawet bym nie wzięła teraz :)
sobotnie bóle okazały się efektem lekkiego przeciążenia (odkurzanie i zakupy)
znowu 3 kg na plusie :/
Bąbelkowe serduszko bije 148 ud/min :)
mam odpoczywać i się nie przemęczać, ale zwolnienia mi nie zaproponował, nawet bym nie wzięła teraz :)
sobotnie bóle okazały się efektem lekkiego przeciążenia (odkurzanie i zakupy)
Moje podejście do sprzątania np zmieniło się właśnie niedawno, przed ciążą nie mogłabym wysiedzieć w nie posprzątanym domku, a teraz od niedawno mam do tego inny stosunek ;) i tak np w weekend tylko troszkę ogarnęłam mieszkanko i tyle i nawet mi to nie przeszkadza teraz ;) To nie czas na jakieś wielkie porządki ;)
mnie właśnie już napadają chwile, że moszczę gniazdko, ubijam poduszki, sprzątam ciuszki w szafie, kombinuję co by w wystroju zmienić,
effcia - dobrze, że wreszcie przybierasz na wadze, oby tak dalej - nie ma nic za darmo ;)
liczę się z tym, że mi trochę przybędzie, od dzisiaj nie noszę obrączki, paluszki mi spuchły :(
za to mężuś już planuje co będziemy robić w wakacje :) rolki, rower, może siłownia :) poza tym zmiana jadłospisu w związku z planowanym karmieniem piersią, dam radę :)
przed ślubem udało się ładnie schudnąć, po porodzie też dam radę :)
effcia - dobrze, że wreszcie przybierasz na wadze, oby tak dalej - nie ma nic za darmo ;)
liczę się z tym, że mi trochę przybędzie, od dzisiaj nie noszę obrączki, paluszki mi spuchły :(
za to mężuś już planuje co będziemy robić w wakacje :) rolki, rower, może siłownia :) poza tym zmiana jadłospisu w związku z planowanym karmieniem piersią, dam radę :)
przed ślubem udało się ładnie schudnąć, po porodzie też dam radę :)
ja porządki w szafach mam już za sobą :-) zmiany w mieszkaniu cały czas-to jest na bank uwijanie gniazdka :-D
Na pewno szybko schudniemy po-ja tez zamierzam karmić, więc dieta nie będzie wysoko kaloryczna a zdrowa. Także mam nadzieję, ze szybko wrócę do swojego małego rozmiarku.
effcia: Ty weź przytyj bo w kompleksy przez Ciebie popadniemy ;-) a tak na poważnie-jak maleństwo zdrowe to sukces i nie ma co się przejmować. Natura wie co robi
Na pewno szybko schudniemy po-ja tez zamierzam karmić, więc dieta nie będzie wysoko kaloryczna a zdrowa. Także mam nadzieję, ze szybko wrócę do swojego małego rozmiarku.
effcia: Ty weź przytyj bo w kompleksy przez Ciebie popadniemy ;-) a tak na poważnie-jak maleństwo zdrowe to sukces i nie ma co się przejmować. Natura wie co robi
ja od poczatku ciazy mam na plusie 4,5kg, najwiecj wpadlo miedzy 2 a 3 miesiacem ale czuje sie grubsza...brzucholek juz widac konkretnie.
co do porzadkow to od 2 tyg mam przyplyw energy i co chiwile ze szmatka latam;P wszedzie mi brudno heh...teraz krąże wokol szafy i mam zamiar zrobic tam rewolucje;P
mieszkam na 4 pietrze i powoli z siatka drobnych zakupow jest mi ciezko wejsc na 2 pietrze robie przerwe, a pewnie za kilka tyg to na parterze bede miala juz zadyszke;P
co do porzadkow to od 2 tyg mam przyplyw energy i co chiwile ze szmatka latam;P wszedzie mi brudno heh...teraz krąże wokol szafy i mam zamiar zrobic tam rewolucje;P
mieszkam na 4 pietrze i powoli z siatka drobnych zakupow jest mi ciezko wejsc na 2 pietrze robie przerwe, a pewnie za kilka tyg to na parterze bede miala juz zadyszke;P
Hehe, ja też tylko patrzę w której szafce by tu posprzątać :)) Drugi etap ciąży - etap jaskółki :)
Specjalnie dla Adziuli: przepis na Rafaello:
Biszkopt: 4 jajka, 1 szkl. cukru, 0,75 mszkl mąki pszennej, 0,5 szkl mąki ziemniaczanej, 6 łyżek wody, 0,5 paczki proszku do pieczenia, cukier waniliowy.
Żóltka ucieramy z 0,75 szkl cukru, pod koniec ucierania dodać wodę.
Osobno ubić pianę z białek i pod koniec ubijania dodać pozostały cukier. Do ubitej piany przełożyć żółtka z cukrem ,lekko przemieszać, potem po trochu dodawać mąki, proszek i cukier, bardzo powoli i delikatnie mieszając. Pakujemy do nagrzanego piekarnika, pieczenie w 180-190 st, ok 25 min, na dużej blasze.
Krem: 0,5 l śmietany 30%, 2 opakowania bitej smietany śnieżki, wiórki kokosowe 200 gr, 1 biała czekolada.
Śmietanę ubić ze śnieżkami na gęstą masę, dodać wiórki cały czas mieszając, na koniec rozpuszczoną czekoladę.
Masę wyłożyć na wystudzony biszkopt, posypać jeszcze po wierzchu wiórkami i do lodówki na ok 3 godziny.
Smacznego i czekam na informację czy wyszło i smakowało :))
Specjalnie dla Adziuli: przepis na Rafaello:
Biszkopt: 4 jajka, 1 szkl. cukru, 0,75 mszkl mąki pszennej, 0,5 szkl mąki ziemniaczanej, 6 łyżek wody, 0,5 paczki proszku do pieczenia, cukier waniliowy.
Żóltka ucieramy z 0,75 szkl cukru, pod koniec ucierania dodać wodę.
Osobno ubić pianę z białek i pod koniec ubijania dodać pozostały cukier. Do ubitej piany przełożyć żółtka z cukrem ,lekko przemieszać, potem po trochu dodawać mąki, proszek i cukier, bardzo powoli i delikatnie mieszając. Pakujemy do nagrzanego piekarnika, pieczenie w 180-190 st, ok 25 min, na dużej blasze.
Krem: 0,5 l śmietany 30%, 2 opakowania bitej smietany śnieżki, wiórki kokosowe 200 gr, 1 biała czekolada.
Śmietanę ubić ze śnieżkami na gęstą masę, dodać wiórki cały czas mieszając, na koniec rozpuszczoną czekoladę.
Masę wyłożyć na wystudzony biszkopt, posypać jeszcze po wierzchu wiórkami i do lodówki na ok 3 godziny.
Smacznego i czekam na informację czy wyszło i smakowało :))
u mnie tez 2 kg na plusie ;) i brzuszek zaczyna byc widoczny dla szerszej publicznosci(ja go widze juz od jakiegos czasu)
aaa i kilka dnio temu cos zaczelo mnie "laskotac" teraz tylko czekam bo maluch uaktywnia sie pomiedzy godzina 21-22
i cisnienie juz mi nie spada jak w 1 trymestrze :)
ale tez mam gigant lenia...
aaa i kilka dnio temu cos zaczelo mnie "laskotac" teraz tylko czekam bo maluch uaktywnia sie pomiedzy godzina 21-22
i cisnienie juz mi nie spada jak w 1 trymestrze :)
ale tez mam gigant lenia...
Ja ostatnio (17lutego) mialam juz 7kg na plusie i czuje ze sie coraz ciezsza robie chociaz nie ma tragedii-jakos wygladam-zawsze mogloby byc gorzej
Teraz bede sie wazyc 18 marca-pewnie znow kilka kg wpadnie...
Slodycze moglabym jesc kilogramami i moja waga w ciazy wynika z obzarstwa-przekonalam sie przy grypie zoladkowej w zeszlym tygodniu. Jeden dzien nic nie jadlam i zgubilam 1,5 kg!!!
No ale jak tu sobie nie odmowic czegos na co ma sie ochote i jest pod reka???
Teraz bede sie wazyc 18 marca-pewnie znow kilka kg wpadnie...
Slodycze moglabym jesc kilogramami i moja waga w ciazy wynika z obzarstwa-przekonalam sie przy grypie zoladkowej w zeszlym tygodniu. Jeden dzien nic nie jadlam i zgubilam 1,5 kg!!!
No ale jak tu sobie nie odmowic czegos na co ma sie ochote i jest pod reka???
Jolga super :) A co do słodyczy to naszczęscie mnie też odrzuca od samego początku, najwyżej jakąs drożdżówkę zjem i ostatnio miałam ochotę na krówki, więc musiałam zjeść, ale wszystko co z czekoladą blee, ale i tak przez ostatni miesiąc 2 kg na plus, w sumie narazie tylko 3 kg, a to wszystko chyba przez wielkie buły które wcinałam do tej pory cały czas, bo na nic innego nie miałam ochoty, ale teraz już powoli przechodzę na razowy chlebek. Wkońcu jesteśmy w ciązy i nie możemy się zamartwiać naszą wagą, to taki jedyny okres w życiu, będziemy się martwić za parę miesięcy.
Hejka,
zrobiłam sobie wolne do końca tygodnia. Muszę powoli ogarnąć mieszkanie po remoncie. To najgorsze niby zrobione, ale i tak wszędzie widzę biały pył... No cóż powoli doprowadzimy to do porządku :)
Zamierzam też wybrać się do sklepu i zrobić kolejną porcję zakupów dla Dominika :) W tym miesiącu to będą pieluszki tetrowe i być może skuszę się na coś jeszcze.
Jak tak o tym myślę, to już nie mogę się doczekać kiedy Mały będzie na świecie :) Wiem, że teraz czas zleci już o wiele szybciej :)
Jak to mówią: oczekiwanie to połowa przyjemności :)))
Wczoraj miałam kolejną wizytę u dentysty - okazało się, że najgorsza dziura została na sam koniec. Lekarka zatruła mi zęba i mam przyjść za trzy tygodnie. Mały trochę się denerwował jak podskakiwałam na fotelu i mocniej pukał. Mam nadzieję, że następnym razem będzie już bezboleśnie.
Pozdrawiam i wracam do sprzątania - ale zajrzę tu jeszcze :)
zrobiłam sobie wolne do końca tygodnia. Muszę powoli ogarnąć mieszkanie po remoncie. To najgorsze niby zrobione, ale i tak wszędzie widzę biały pył... No cóż powoli doprowadzimy to do porządku :)
Zamierzam też wybrać się do sklepu i zrobić kolejną porcję zakupów dla Dominika :) W tym miesiącu to będą pieluszki tetrowe i być może skuszę się na coś jeszcze.
Jak tak o tym myślę, to już nie mogę się doczekać kiedy Mały będzie na świecie :) Wiem, że teraz czas zleci już o wiele szybciej :)
Jak to mówią: oczekiwanie to połowa przyjemności :)))
Wczoraj miałam kolejną wizytę u dentysty - okazało się, że najgorsza dziura została na sam koniec. Lekarka zatruła mi zęba i mam przyjść za trzy tygodnie. Mały trochę się denerwował jak podskakiwałam na fotelu i mocniej pukał. Mam nadzieję, że następnym razem będzie już bezboleśnie.
Pozdrawiam i wracam do sprzątania - ale zajrzę tu jeszcze :)





