Widok
*****LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****40
LIPIEC:
01.07 Jumelka ZASPA - chłopczyk /Dominik
01.07 akmka ZASPA - dziewczynka / OLIWKA
01.07_karolcia_pf ZASPA - chłopczyk /Nikodem
07.07 effcia KLINICZNA - chłopczyk /Adaś
09.07 Matea
10.07 kaska2308 KLINICZNA - dziewczynka /Zosia
10.07 Valentinik - chłopczyk / Damianek
10-15 Asiulka - chłopczyk /Karolek
12.07 Sasza - chłopczyk /Krzysiu
15.07 olala82 - dziewczynka /Zosia
16.07 karolajnaaa - dziewczynka/ Maria
16.07 Martek WEJHEROWO - dziewczynka /Michalinka
19.07 J czy J REDŁOWO - dziewczynka /Nina
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
25.07 trotka WEJHEROWO - dziewczynka /Oliwia
25.07 asior - chłopczyk
26.07 kasia-125 KLINICZNA - dziewczynka /Maja
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk - WOJEWÓDZKI - dziewczynka / Justynka
06.08 adziula - chłopczyk /Mikołaj
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Szymon
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 Gosiar - syn Tomek, 1875g dł. 49 cm (wątek *35)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200939-t110242,1,16.html
01.07 Jumelka ZASPA - chłopczyk /Dominik
01.07 akmka ZASPA - dziewczynka / OLIWKA
01.07_karolcia_pf ZASPA - chłopczyk /Nikodem
07.07 effcia KLINICZNA - chłopczyk /Adaś
09.07 Matea
10.07 kaska2308 KLINICZNA - dziewczynka /Zosia
10.07 Valentinik - chłopczyk / Damianek
10-15 Asiulka - chłopczyk /Karolek
12.07 Sasza - chłopczyk /Krzysiu
15.07 olala82 - dziewczynka /Zosia
16.07 karolajnaaa - dziewczynka/ Maria
16.07 Martek WEJHEROWO - dziewczynka /Michalinka
19.07 J czy J REDŁOWO - dziewczynka /Nina
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
25.07 trotka WEJHEROWO - dziewczynka /Oliwia
25.07 asior - chłopczyk
26.07 kasia-125 KLINICZNA - dziewczynka /Maja
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk - WOJEWÓDZKI - dziewczynka / Justynka
06.08 adziula - chłopczyk /Mikołaj
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Szymon
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 Gosiar - syn Tomek, 1875g dł. 49 cm (wątek *35)
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200939-t110242,1,16.html
obstawiam, że w tym wątku jeszcze nie ... może w następnym, choć to też zależy od tempa wpisów ;)
ja miałam dzisiaj bardzo ciężką noc, nie mogłam zasnąć, a po godzinie snu obudziły mnie rewolucje żołądkowe, które trzymają mnie do teraz, więc kontynuacja z niedzieli :(
jak tak dalej pójdzie to będę musiała się zgłosić do szpitala, żebym się nie odwodniła :( boję się cokolwiek jeść, staram się dużo pić :/
czytam, że biegunki to rzecz normalna w ciąży i może mieć trzy podłoża:
- osłabienie odporności i infekcja wirusowa
- oczyszczanie organizmu przed porodem
- stres związany ze zbliżającym się porodem
... napewno wykluczam to trzecie, chyba, że moja podświadomość tak mocno działa na jelita, ale naprawdę wizja porodu jeszcze nie dochodzi do mojej pełnej świadomości i mój nabyty optymizm nastawia mnie pozytywnie, więc w grę wchodzi oczyszczanie albo infekcja :(
torbę mam już prawie spakowaną, oczywiście zaczęłam się pakować dzisiaj w nocy, gdyby skurcze jelit spowodowały skurcze macicy :/
nie chciałam za bardzo hałasować, żeby nie obudzić całego domu, dlatego zaraz dopakuję resztę i pozostaje czekanie :)
ja miałam dzisiaj bardzo ciężką noc, nie mogłam zasnąć, a po godzinie snu obudziły mnie rewolucje żołądkowe, które trzymają mnie do teraz, więc kontynuacja z niedzieli :(
jak tak dalej pójdzie to będę musiała się zgłosić do szpitala, żebym się nie odwodniła :( boję się cokolwiek jeść, staram się dużo pić :/
czytam, że biegunki to rzecz normalna w ciąży i może mieć trzy podłoża:
- osłabienie odporności i infekcja wirusowa
- oczyszczanie organizmu przed porodem
- stres związany ze zbliżającym się porodem
... napewno wykluczam to trzecie, chyba, że moja podświadomość tak mocno działa na jelita, ale naprawdę wizja porodu jeszcze nie dochodzi do mojej pełnej świadomości i mój nabyty optymizm nastawia mnie pozytywnie, więc w grę wchodzi oczyszczanie albo infekcja :(
torbę mam już prawie spakowaną, oczywiście zaczęłam się pakować dzisiaj w nocy, gdyby skurcze jelit spowodowały skurcze macicy :/
nie chciałam za bardzo hałasować, żeby nie obudzić całego domu, dlatego zaraz dopakuję resztę i pozostaje czekanie :)
Karolciu współczuję tych dolegliwości, cieszę się, że mnie na razie to omija. Ja już spakowana, nawet woda mineralna stoi i czeka - cóż lubię być przygotowana :)
Póki co miewam tylko napinanie brzucha, chyba zwiększyła się częstotliwość, no i wczoraj jakieś takie ukłucia. W sumie to nie bardzo wiem czego się spodziewać, jak te skurcze będą wyglądały. Do tej pory wszystko przechodziłam dosyć lajtowo, oprócz paskudnego bólu pleców i ostatnio brzucha.
Czekam z niecierpliwością do poniedziałku i wizyty i gina. Ciekawe czy tam na dole cokolwiek wskazuje na rychłe rozwiązanie, czy też jeszcze sobie pochodzę z Małym :)
Póki co miewam tylko napinanie brzucha, chyba zwiększyła się częstotliwość, no i wczoraj jakieś takie ukłucia. W sumie to nie bardzo wiem czego się spodziewać, jak te skurcze będą wyglądały. Do tej pory wszystko przechodziłam dosyć lajtowo, oprócz paskudnego bólu pleców i ostatnio brzucha.
Czekam z niecierpliwością do poniedziałku i wizyty i gina. Ciekawe czy tam na dole cokolwiek wskazuje na rychłe rozwiązanie, czy też jeszcze sobie pochodzę z Małym :)
Witam,
ja również mam nadzieję, że w tym wątku jeszcze się nie rozpakuje.
Ja już spakowana i maluch też. Jak wstaje w nocy do WC to mąż się budzi i pyta czy już:)
My do lekarza idziemy w czwartek i zobaczymy czy już jakieś oznaki zbliżającego się porodu są.
U mnie żadnych dolegliwości, śpie jak suseł(ale tylko na plecach), nad ranem tylko raz wstaje, a uczucia zgagi jeszcze nie znam.
Za to po wczorajszym 10 km spacerze, myślałam że miednica i spojenie łonowe mi odpadnie:/
Szkoda, że kiepska pogoda. Nic tylko pod kocyk z książką.
ja również mam nadzieję, że w tym wątku jeszcze się nie rozpakuje.
Ja już spakowana i maluch też. Jak wstaje w nocy do WC to mąż się budzi i pyta czy już:)
My do lekarza idziemy w czwartek i zobaczymy czy już jakieś oznaki zbliżającego się porodu są.
U mnie żadnych dolegliwości, śpie jak suseł(ale tylko na plecach), nad ranem tylko raz wstaje, a uczucia zgagi jeszcze nie znam.
Za to po wczorajszym 10 km spacerze, myślałam że miednica i spojenie łonowe mi odpadnie:/
Szkoda, że kiepska pogoda. Nic tylko pod kocyk z książką.
Ja niestety poznałam co to zgaga ;) ostatnie 2-3 tygodnie, szczególnie wieczorami jak kładę się spać. Ze spaniem też nie jest najlepiej, ale już jakoś się do tego przyzwyczaiłam. Spać mogę tylko na bokach, ale przez krótki czas, a potem tak mnie rwie, że muszę przez chwilę poleżeć na plecach (tu też jak za długo leżę to mnie ciągnie w dole brzucha), rozprostować się i dopiero mogę na drugi bok. No i ze 2-3 razy muszę wstać do łazienki - śmieję się, że przynajmniej będę przygotowana na wstawanie do karmienia hehehe.
No widzę, że nie tylko ja powoli wysiadam. Zgagę mam straszną praktycznie przez cały dzień, najgorzej jak leżę płasko. Od tygodnia nie przespałam spokojnie całej nocy, wyprowadzam się od męża do salonu, żeby jego nie budzić. Na silne bóle żołądka na szczęście pomaga smecta. Czasami mam takie skurcze brzuszka, że aż boli mnie podbrzusze i promieniuje na kręgosłup. Dobrze, że w środę idę do lekarza.
Ja też się witam.
Wszystko u nas w miarę w porządku, gin powiedział że szyjka się uspokoiła i nie ma stresu. Zresztą teraz już w ogóle nie ma stresu.
W środę skończyliśmy zajęcia w SR, dostaliśmy eleganckie zaświadczenia :) ale mam niedosyt i nie będę polecać SR w Wejherowie.
Miłego dnia i oby się nam wypogodziło :)
Wszystko u nas w miarę w porządku, gin powiedział że szyjka się uspokoiła i nie ma stresu. Zresztą teraz już w ogóle nie ma stresu.
W środę skończyliśmy zajęcia w SR, dostaliśmy eleganckie zaświadczenia :) ale mam niedosyt i nie będę polecać SR w Wejherowie.
Miłego dnia i oby się nam wypogodziło :)
Jakoś tak uważam że za mało tego było. Nie było 10-ciu spotkań, tylko 9 razem z organizacyjnym, więc wykładowych 8 :/ Nic o pierwszej pomocy a to bym bardzo chciała, z pielęgnacji też skończyło się na pozycjach przy kąpieli i zmienianiu pieluch. Na gimnastykę nie chodziłam od połowy bo już nie mogłam, ale myślałam że będą ćwiczenia z partnerami czy cuś, a tymczasem my się gimnastykowałyśmy, a oni się godzinę nudzili. Mam poczucie że tak na odwal trochę cała ta szkoła rodzenia. Ale za to prowadziła świetna położna, i to jest jedyny potężny plus, bo pytać i rozmawiać można było o wszystkim. Dużo ciekawych wiadomości stamtąd wynieśliśmy, ale brakuje mi czegoś :/
Trotka a jak tam u Ciebie wrażenia? Bo Ty masz z kim innym, i inne tematy. Też nie wiem jak to działa, że każda grupa inaczej :/
Trotka a jak tam u Ciebie wrażenia? Bo Ty masz z kim innym, i inne tematy. Też nie wiem jak to działa, że każda grupa inaczej :/
Martek u nas prowadzi położna Ewa Mische czy Miszke, nie wiem jak się pisze jej nazwisko. Taka szczupła blondyneczka z włosami do ramion. U nas też chyba będzie 9 spotkań. Na każdym z nich są wykłady i ćwiczenia. Na ćwiczeniach są chyba z 3, 4 pozycje w których pomaga partner. Mieliśmy spotkanie z babką z banku krwi pępowinowej, była psycholożka i lekarz ginekolog. Wspominał coś,że jeszcze będzie pediatra, ale nie wiem czy zdąży, bo tylko 3 spotkania jeszcze. Zwiedzaliśmy porodówkę. Babka bardzo ciekawie mówi.....Ale ja zapisałam się do SR, bo chcę nauczyć się pielęgnacji maluszka, a jeszcze nie było tych zajęć, więc czekam..... Generalnie jest ok, ale podnosi mi się ciśnienie jak słyszę o opłatach za poród rodzinny czy znieczulenie.... Nie chcę na razie robić dymu, bo wiem, że są tylko 3 położne....Zrobię dym, a jak trafię właśnie na tą z SR? Może się wtedy odegrać na mnie....Cóż wojna o opłaty przy wypisie ;DDD.
dziewczyny słyszałyście o herbatce z liści malin? ponoć ułatwia poród. myślę, że nie zaszkodzi tego spróbować jak ma w czymś pomoc. ostatnecznie to lepsze niż znieczulenie, którego strasznie się boję i jemu mowię zdecydowane NIE.
czy nie wiecie może od którego tygodnia można zacząć pić taką herbatkę?
czy nie wiecie może od którego tygodnia można zacząć pić taką herbatkę?
Podobno można pić od 35 tygodnia ale skutki są marniutkie (czytaj: nie przyspiesza akcji porodowej). Mimo wszystko nie używałabym przespieszaczy do końca 37 tygodnia ciąży.
Polecam dużo seksu, spacery po schodach, wiesiołek w kapsułkach, sprzątanie, przejażdżkę autem po wertepach, masaże brzuszka i piersi, skakanie i ćwiczenia na piłce.
Powodzenia...
Polecam dużo seksu, spacery po schodach, wiesiołek w kapsułkach, sprzątanie, przejażdżkę autem po wertepach, masaże brzuszka i piersi, skakanie i ćwiczenia na piłce.
Powodzenia...
Też słyszałam, że znieczulenie przedłuża poród :/
i po takim znieczuleniu kobitka czuje się znacznie gorzej niż jak go nie bierze :/
W Wojewódzkim podają znieczulenie na żądanie i za darmo ale jak nie ma wolnego anestezjologa to lipa :/ no i rozwarcie musi być na 2-3 palce bo jak wieksze to już nie podają (tak mówili w SR z Wojewódzkiego)
na Zaspie nie podają na ządanie :/
a na Klinicznej jest na każde żądanie.
i po takim znieczuleniu kobitka czuje się znacznie gorzej niż jak go nie bierze :/
W Wojewódzkim podają znieczulenie na żądanie i za darmo ale jak nie ma wolnego anestezjologa to lipa :/ no i rozwarcie musi być na 2-3 palce bo jak wieksze to już nie podają (tak mówili w SR z Wojewódzkiego)
na Zaspie nie podają na ządanie :/
a na Klinicznej jest na każde żądanie.
no właśnie ja jestem bardzo zdziwiona, wiem jak wiele kobiet boi się bólu porodowego a przy tym jak niewiele decyduje się na znieczulenie ! dlaczego ???
rozmawiałam z 2 lekarzami i każdy twierdzi, że to dobre rozwiązanie więc czemu kobiety nie korzystają z tej możliwości ?
raz nawet założyłam wątek na ten tamat i odzew był żaden
rozmawiałam z 2 lekarzami i każdy twierdzi, że to dobre rozwiązanie więc czemu kobiety nie korzystają z tej możliwości ?
raz nawet założyłam wątek na ten tamat i odzew był żaden
Ja mialam znieczulenie i jesli zdaze teraz to chce miec bo czasem jest juz za pozno...
To prawda na niektore kobiety nie dziala,ale to sie bardzo rzadko zdarza, no i nie jest prawda stwierdzenie,ze znieczulenie spowalnia porod-ono MOZE ale NIE MUSI spowolnic akcje,ale wtedy podaje sie oksytocyne
A herbatka z lisci malin cudow nie zdziala-moze wywolac skurcze macicy,ale nie takie porodowe-no chyba ze juz naprawde czas rodzic to moze wspomoc rozpoczecie akcji porodowej :)
Polecam seks :)
Nie wiem czy nam pomogl,w kazdym razie 2 godzinki "po" zaczely sie skurcze,ale to bylo juz 1 dzien po terminie wiec moze i tak samo by sie zaczelo hi hi
To prawda na niektore kobiety nie dziala,ale to sie bardzo rzadko zdarza, no i nie jest prawda stwierdzenie,ze znieczulenie spowalnia porod-ono MOZE ale NIE MUSI spowolnic akcje,ale wtedy podaje sie oksytocyne
A herbatka z lisci malin cudow nie zdziala-moze wywolac skurcze macicy,ale nie takie porodowe-no chyba ze juz naprawde czas rodzic to moze wspomoc rozpoczecie akcji porodowej :)
Polecam seks :)
Nie wiem czy nam pomogl,w kazdym razie 2 godzinki "po" zaczely sie skurcze,ale to bylo juz 1 dzien po terminie wiec moze i tak samo by sie zaczelo hi hi
Pewnie,że dla ludzi....ale niestety w niektórych szpitalach dla bogatych... W Wejherowskim szpitalu kosztuje 600zł jak dla mnie to dużo i wolałabym przeznaczyć te pieniążki na coś innego np dla dzidzi po porodzie.... czy szczepionkę, która też jest płatna( pneumokoki, czy rotowirus). Ehhhhhhh i gdzie tu sprawiedliwość....Niby znieczulenie należy się bezpłatnie, a rzeczywistość sobie....
Pewnie,że dla ludzi....ale niestety w niektórych szpitalach dla bogatych... W Wejherowskim szpitalu kosztuje 600zł jak dla mnie to dużo i wolałabym przeznaczyć te pieniążki na coś innego np dla dzidzi po porodzie.... czy szczepionkę, która też jest płatna( pneumokoki, czy rotowirus). Ehhhhhhh i gdzie tu sprawiedliwość....Niby znieczulenie należy się bezpłatnie, a rzeczywistość sobie....
A zastanawia mnie to, że można się umówić wcześniej na znieczulenie płatne.... I teraz ciekawe jak to wygląda w praktyce, bo przecież liczba anestezjologów się nie zmienia nadal jest ich np. 3. Rodząca nie zna dokładnie terminu porodu, i skąd gwarancja czy akurat wtedy anestezjolog będzie wolny i przyjdzie, bo przecież może być jakaś nagła operacja i będzie potrzebny....Więc w praktyce w/g mnie i tak nie ma gwarancji na znieczulenie nawet po umówieniu i chęci zapłaty za zzo.
ja słyszałam, ze zzo może wywołać różne reakcje po porodzie. jedna z forumek pisała kiedyś, ze dostała takich torsji, ze nie mogla sie synem zajac. dopiero po paru godzinach jej przeszlo. tak samo jest ponoc po tym zastrzyku co przyspiesza porod łozyska, z niego tez nie zamierzam korzystac. ja wychodze z zalozenia ze kiedys nie bylo takich udogodnien i tez kobiety dawaly sobie rade. ja bym chciala zeby bylo jaknajbardziej naturalnie :) bez zadnych wynalazkow XXI wieku- no poza porodem w wodzie :)
Po urodzeniu dziecka podają oksytocyne, zeby szybciej urodzic. Co do tego Birth plan, to jest to standardem w Australii, ponoc nie wszędzie w polsce to funkcjonuje. Fajna sprawa, spisujemy wszystko czego sobie życzymy podczas porodu, i po. Czy chcemy słuchac muzyki, czy chcemy odwiedzin po porodzie, kto ma przy nim byc, czy będziemy piły i jadły podczas porodu.
Muszę wam polecic książke "ciężarówką przez 9 miesięcy", przezabawnie napisana, jak dla mnie rewelacja. Są tam takie szczegóły min co załatwic po przyjsciu ze szpitala, opisane dokładnie sposoby znieczulenia, prawa kobiet, jakie dokumenty trzeba miec, a oprócz tego Autorka opisuję swoją ciąże, w formie takiego pamiętnika.
Muszę wam polecic książke "ciężarówką przez 9 miesięcy", przezabawnie napisana, jak dla mnie rewelacja. Są tam takie szczegóły min co załatwic po przyjsciu ze szpitala, opisane dokładnie sposoby znieczulenia, prawa kobiet, jakie dokumenty trzeba miec, a oprócz tego Autorka opisuję swoją ciąże, w formie takiego pamiętnika.
nie było mnie cały dzień, a tu widzę pełna dyskusja :)
ja dzisiaj czuję się w niebo lepiej niż wczorajszego poranka, przespałam całą noc, w ciągu wczorajszego dnia podleczyłam brzusio słoiczkiem jagód i "normalnym" jedzonkiem, a dzisiaj wybieram się na wesele przyjaciółki :)
szkoda, że pogoda niespecjalna, mam nadzieję, że nie popada za bardzo i trochę się jeszcze ociepli :)
torba spakowana, zostały tylko "bieżące" kosmetyki, typu szampon, dezodorant, grzebień itp. :) karteczka z listą rzeczy leży na wierzchu, więc między skurczami dam radę się dopakować ;)
spokojnie spakowałam się torbę podróżną, nie za dużą i jeszcze miejsce mi zostało mimo polarowego szlafroku, plastikowych klapek pod prysznic ... spakowałam komplet ciuszków dla Bąbla w razie czego (2 kaftaniki, pajacyk, body, skarpetki, rękawiczki i czapeczka)
ja dzisiaj czuję się w niebo lepiej niż wczorajszego poranka, przespałam całą noc, w ciągu wczorajszego dnia podleczyłam brzusio słoiczkiem jagód i "normalnym" jedzonkiem, a dzisiaj wybieram się na wesele przyjaciółki :)
szkoda, że pogoda niespecjalna, mam nadzieję, że nie popada za bardzo i trochę się jeszcze ociepli :)
torba spakowana, zostały tylko "bieżące" kosmetyki, typu szampon, dezodorant, grzebień itp. :) karteczka z listą rzeczy leży na wierzchu, więc między skurczami dam radę się dopakować ;)
spokojnie spakowałam się torbę podróżną, nie za dużą i jeszcze miejsce mi zostało mimo polarowego szlafroku, plastikowych klapek pod prysznic ... spakowałam komplet ciuszków dla Bąbla w razie czego (2 kaftaniki, pajacyk, body, skarpetki, rękawiczki i czapeczka)
Trotka, u nas na jednym wykładzie położnik nam dobitnie wytłumaczył że w Wejherowie nie dostanie się znieczulenia, poza przypadkiem gdy trzeba robić CC, tylko wtedy okazuje się że anestezjolog jednak jest i nawet może przyjść. Ja się nawet nie nastawiam i dzięki temu nie myślę jakie są skutki uboczne ani ile kosztuje :)
Co do wczorajszej dyskusji na temat znieczulenia. Wybierając Kliniczną(głównie lekarza) nie sugerowałam się tym czy dają czy nie(wtedy jeszcze nie dawali). Nie wiem też jak będę reagować na ból, skurcze. Jeżeli będę miała taką potrzebę to skorzystam, ale dopóki dam radę postaram się walczyć z bólem inaczej.
Karolcia dobrze, że już się spakowałaś, bo teraz może w każdej chwili dziecko zdecydować się wyjść.
Ja dziecka rzeczy mam w osobno zapakowane, by nie taszczyć tego na porodówkę.
Wiecie może, kiedy zrobi się ciepło, depresji chyba dostanę przez ten deszcz.
Karolcia dobrze, że już się spakowałaś, bo teraz może w każdej chwili dziecko zdecydować się wyjść.
Ja dziecka rzeczy mam w osobno zapakowane, by nie taszczyć tego na porodówkę.
Wiecie może, kiedy zrobi się ciepło, depresji chyba dostanę przez ten deszcz.
no chyba nie mam innego wyjscia jak poszukac czegoś na temat tego zastrzyku i dokształcić się w tym temacie. co znalazlam to
Injection Syntosinon or Syntometrine-zastrzyk po urodzeniu dziecka na szybsze kurczenie się macicy, pozwalający na szybszy poród łożyska zapobieganie krwotokowi,
no i do poczytania, z tym że po angielsku :)
http://www.tiscali.co.uk/lifestyle/healthfitness/health_advice/netdoctor/archive/100002520.html
Injection Syntosinon or Syntometrine-zastrzyk po urodzeniu dziecka na szybsze kurczenie się macicy, pozwalający na szybszy poród łożyska zapobieganie krwotokowi,
no i do poczytania, z tym że po angielsku :)
http://www.tiscali.co.uk/lifestyle/healthfitness/health_advice/netdoctor/archive/100002520.html
witam się z Wami niedzielnie :)
czy mi się wydaje czy niektóre z Was martwią się urodzeniem łożyska bardziej niż samym porodem?
ja planuję rodzić na Zaspie i zdaję sobie 100% sprawę, że nie mogę liczyć na znieczulenie, chyba, że będę miała cc, ale to znieczulenie jest zupełnie inne niż znieczulenie podawane podczas porodu ... pozostaje mi tylko modlić się, żeby cesarka nie była konieczna
mam również nadzieję, że oksytocyna również nie będzie potrzebna w trakcie porodu, że uda mi się urodzić w pełni naturalnie, martwią mnie tylko konsekwencje cięcia krocza, ale to już siła wyższa (wg tego co twierdzą w szpitalu)
byłam wczoraj na weselu i czuję się po nim świetnie, wybujałam Bąbla, trochę pokopał w trakcie (pewnie sobie potańczył w brzuszku ;P albo muzyka mu nie pasowała ;P)
moje samopoczucie bardzo się poprawiło w porównaniu z poprzednim tygodniem, a i żołądek się uspokoił :) (podobno krąży coś w powietrzu)
czy mi się wydaje czy niektóre z Was martwią się urodzeniem łożyska bardziej niż samym porodem?
ja planuję rodzić na Zaspie i zdaję sobie 100% sprawę, że nie mogę liczyć na znieczulenie, chyba, że będę miała cc, ale to znieczulenie jest zupełnie inne niż znieczulenie podawane podczas porodu ... pozostaje mi tylko modlić się, żeby cesarka nie była konieczna
mam również nadzieję, że oksytocyna również nie będzie potrzebna w trakcie porodu, że uda mi się urodzić w pełni naturalnie, martwią mnie tylko konsekwencje cięcia krocza, ale to już siła wyższa (wg tego co twierdzą w szpitalu)
byłam wczoraj na weselu i czuję się po nim świetnie, wybujałam Bąbla, trochę pokopał w trakcie (pewnie sobie potańczył w brzuszku ;P albo muzyka mu nie pasowała ;P)
moje samopoczucie bardzo się poprawiło w porównaniu z poprzednim tygodniem, a i żołądek się uspokoił :) (podobno krąży coś w powietrzu)
Ja dzisiaj byłam w aptece, zakupiłam sobie zestaw do lewatywy (brrr na samą myśl mnie po prostu ciarki przechodzą). Oprócz tego bardzo fajna farmaceutka powiedziała że do pępka dla maleństwa bardziej praktyczne są nasączone spirytusem gaziki (10 szt ok 5 zł) szkoda bo akurat nie mieli, mówiła że bardzo dużo kobiet je kupuje, wystarczy ok 40-50 sztuk.
Pomimo zakazu w tak ładną pogodę właśnie planuję wybrac się z mężem na krótki spacer, dobrze mi to zrobi, ileż można siedziec w domu.
Pomimo zakazu w tak ładną pogodę właśnie planuję wybrac się z mężem na krótki spacer, dobrze mi to zrobi, ileż można siedziec w domu.
demolka - poza skierowaniem w książeczce nic Ci nie potrzeba do zapisu do SR,
zapisy są od poniedziałku do piątku między 15:00 a 15:50, jeśli pójdziesz jutro to załapiesz się pewnie na pierwszy wykład (wykłady są na 17:00), jesteś w 30tc, więc prawdopodobnie nie zdążysz zaliczyć wszystkich wykładów, nie jestem też pewna co do ćwiczeń, dlatego podejdź jutro do szpitala na Zaspie i wszystkiego się dowiedz, powodzenia :)
zapisy są od poniedziałku do piątku między 15:00 a 15:50, jeśli pójdziesz jutro to załapiesz się pewnie na pierwszy wykład (wykłady są na 17:00), jesteś w 30tc, więc prawdopodobnie nie zdążysz zaliczyć wszystkich wykładów, nie jestem też pewna co do ćwiczeń, dlatego podejdź jutro do szpitala na Zaspie i wszystkiego się dowiedz, powodzenia :)
a ja ostatnio pytałam naszego rodzinnego pediatry czy mogłaby wypisać mi receptę na spirytus do pępka, bo w aptece powidzieli, ze z receptą dużo taniej. wiecie co mi pediatra odpowiedziała? ze mam sobie sama razemz ta farmaceutka wypalc 96% spirytus na otwarta ranę i jeszcze raz przyjsc zapytać o ta recepte.
podobno jest jakiś czerwony specyfik do pielęgnacji pępuszka. działa podobnie jak spirytus i to fioletowe(gencjana?) z tym ze jest łagodniejsze i nie zabarwia ciałka i ubranek.
podobno jest jakiś czerwony specyfik do pielęgnacji pępuszka. działa podobnie jak spirytus i to fioletowe(gencjana?) z tym ze jest łagodniejsze i nie zabarwia ciałka i ubranek.
To fioletowe coś to rzeczywiście gencjana. Moja mama przy najmłodszym braciszku mówiła na to "kali" nie wiedząc czemu. To takie malutkie tabletki, wrzuca się do wanienki jedną tabletkę, i woda robi się fioletowawo- różowa. Szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia czemu to służyło, ale ja jako mała dziewczynka miałam straszny ubaw jak patrzyłam jak woda robi się różowa :) Zadzwonie jutro do mamy, i zapytam w jakim celu to było.
Tak apropo pępka, tego to się boję najbardziej, że nie będę umiała tego pielęgnowac.
Tak apropo pępka, tego to się boję najbardziej, że nie będę umiała tego pielęgnowac.
Witam się w słoneczny poniedziałek :)
Wczoraj mimo wiatru też było przyjemnie, więc pojechaliśmy rodzinką na działkę i zebraliśmy trochę czereśni. Troszkę sobie pofolgowałam, a w domu mamy jeszcze ponad pół wiadra mimo, że obdarowaliśmy rodzinkę. Cóż, chyba zrobię sobie dietę owocową ;)))
Za jakiś czas jedziemy z mężem do Mama i ja zakupić w końcu wózek i fotelik - wczoraj był mały rekonesans, niewielki wybór, może dziś coś dołożą. A jeśli nie to weźmiemy to co wczoraj wpadło kolorystycznie w oko - na szczęście oboje nie jesteśmy specjalnie wybredni :)
Muszę sobie jakoś ten dzień rozplanować, bo chyba nie doczekam wizyty, którą mam dopiero na 19. Ciekawe czy coś tam na dole się dzieje wskazującego na rychły poród. Bo oprócz bólu brzucha i pleców i coraz większego nacisku na pęcherz i tego 'grubszego' parcia, nie czuję żadnych skurczy - ale wcześniej też żadnych nie miałam. Więc może coś już się dzieje, ale ja nie zauważam, hehehe. W końcu u każdej kobiety różnie to przebiega.
No nic, życzę Wam miłego dnia :)
i do usłyszenia
Wczoraj mimo wiatru też było przyjemnie, więc pojechaliśmy rodzinką na działkę i zebraliśmy trochę czereśni. Troszkę sobie pofolgowałam, a w domu mamy jeszcze ponad pół wiadra mimo, że obdarowaliśmy rodzinkę. Cóż, chyba zrobię sobie dietę owocową ;)))
Za jakiś czas jedziemy z mężem do Mama i ja zakupić w końcu wózek i fotelik - wczoraj był mały rekonesans, niewielki wybór, może dziś coś dołożą. A jeśli nie to weźmiemy to co wczoraj wpadło kolorystycznie w oko - na szczęście oboje nie jesteśmy specjalnie wybredni :)
Muszę sobie jakoś ten dzień rozplanować, bo chyba nie doczekam wizyty, którą mam dopiero na 19. Ciekawe czy coś tam na dole się dzieje wskazującego na rychły poród. Bo oprócz bólu brzucha i pleców i coraz większego nacisku na pęcherz i tego 'grubszego' parcia, nie czuję żadnych skurczy - ale wcześniej też żadnych nie miałam. Więc może coś już się dzieje, ale ja nie zauważam, hehehe. W końcu u każdej kobiety różnie to przebiega.
No nic, życzę Wam miłego dnia :)
i do usłyszenia
Jumelka to pośpiesz się z tym wózkiem bo ja w MiJ miałam czekac do tygodnia na nasz wóz, czekaliśmy prawie trzy i okazało się ,że pomylili się i wydano nam inny śpiworek, jednej rzeczy nie dali wcale a budkę oddaliśmy bo trzeszczała i nie wiedomo kiedy będzie. Mam nadzieję ,że jeszcze przed porodem:))
Ja też mam dziś wizytę z dokładnym usg i jutro jeszcze jedną. Coś czuje ,ze mały już szuka sobie miejsca do wyjścia. Zobaczymy co i jak.
Ja też mam dziś wizytę z dokładnym usg i jutro jeszcze jedną. Coś czuje ,ze mały już szuka sobie miejsca do wyjścia. Zobaczymy co i jak.
Nie wiem, czy wiecie, ale w Mama i ja wózki są zdecydowanie droższe. My oglądaliśmy model Maxi Cosi Mura 3 i zdecydowaliśmy sie na zakup w bobowózki. Można zamówić w Rumi i przez internet - transport gratis. Na naszym wózku (co prawda jest dość drogi) zaoszczędziliśmy 400 PLN w stosunku do Mama i Ja.
hej dziewczynki:)
mam pytanie: czy któraś z Was się orientuje czy w hurtowniach:Akpol, Vitalia sprzedają pieluchy tetrowe tylko pakowane po 20 szt.? czy można zakupić dowolną ilość bo nie zauważyłam, i ile należałoby kupic takich pieluch bo każdy co innego mówi.
a drugie pytanie: w jakie kosmetyki na początek sie zaopatrzyłyście?
o i jeszcze jedno pytanie: czy ćwiczycie regularnie oddychanie tak jak uczono w SR?
mam pytanie: czy któraś z Was się orientuje czy w hurtowniach:Akpol, Vitalia sprzedają pieluchy tetrowe tylko pakowane po 20 szt.? czy można zakupić dowolną ilość bo nie zauważyłam, i ile należałoby kupic takich pieluch bo każdy co innego mówi.
a drugie pytanie: w jakie kosmetyki na początek sie zaopatrzyłyście?
o i jeszcze jedno pytanie: czy ćwiczycie regularnie oddychanie tak jak uczono w SR?
tylko pakowane - ja nei znalazlam na sztuki nigdzie w takich sklepach
ostatecznie kupilam i tak 10 szt ale na allero za smiesznei niska kase
my mamy kosmetyki roznych firm: bubchen, bobini, nivea
nie cwicze oddychania nic a ni - maz na mnie krzyczy ze powinnam a ja nabieram coraz wiekszej ochoty aby to on rodzil skoro jest taki madry a nei ja :D
ostatecznie kupilam i tak 10 szt ale na allero za smiesznei niska kase
my mamy kosmetyki roznych firm: bubchen, bobini, nivea
nie cwicze oddychania nic a ni - maz na mnie krzyczy ze powinnam a ja nabieram coraz wiekszej ochoty aby to on rodzil skoro jest taki madry a nei ja :D
W Akpolu są po 10 pakowane i chyba po 5 też, podobno dużo nie trzeba, ja mam 10 i się zobaczy.
9 miesiąc wskoczył :) A ja już nie mam siły łazić, wszystko mnie boli, biodra, kręgosłup, brzuch, cały "dół", ręcę od łokci w dół mi od paru dni drętwieją i całymi dniami mam takie jakieś mrowienie, a do tego jeszcze sobie nadwyrężyłam nadgarstek i nawet z odkręceniem butelki już sobie nie radzę:/ Mam dość i niech to się już niedługo skończy!
9 miesiąc wskoczył :) A ja już nie mam siły łazić, wszystko mnie boli, biodra, kręgosłup, brzuch, cały "dół", ręcę od łokci w dół mi od paru dni drętwieją i całymi dniami mam takie jakieś mrowienie, a do tego jeszcze sobie nadwyrężyłam nadgarstek i nawet z odkręceniem butelki już sobie nie radzę:/ Mam dość i niech to się już niedługo skończy!
ja kupiłam 7 tetrowych w Tesco (właśnie się piorą) - pojedynczo kosztowały 1,99 sztuka / paczka 10 sztuk - 22zł;) ot taka oszczędność na detalicznych zakupach dla odmiany.
dzidzia wchodzi mi w kanał tak boleśnie że dziś przeczekałam pakowanie kwiatów w kwiaciarni w kucki... wyglądałam chyba nieszczególnie.
marzę o tym żeby już urodzić naprawdę. chyba zacznę łazić po schodach na swoje 8 piętro. spać i tak nie mogę bo mi niewygodnie, gorąco, duszno - przynajmniej popatrzyłabym sobie na dzieciątko a nie na sufit albo plecy śpiącego męża;)
dzidzia wchodzi mi w kanał tak boleśnie że dziś przeczekałam pakowanie kwiatów w kwiaciarni w kucki... wyglądałam chyba nieszczególnie.
marzę o tym żeby już urodzić naprawdę. chyba zacznę łazić po schodach na swoje 8 piętro. spać i tak nie mogę bo mi niewygodnie, gorąco, duszno - przynajmniej popatrzyłabym sobie na dzieciątko a nie na sufit albo plecy śpiącego męża;)
Olala - mieszkam na Witominie (moi rodzice tez) wiec Redłowo to dla mnie oczywisty wybór - z górki, pod górkę i w 3 minuty jestem w szpitalu;)
to będzie raczej istotne gdy mąż będzie musiał coś dowieść, czy pojechać się przespać, rodzinka wpaść, a jak ja się wkurzę to też dziecko wezmę pod pachę i sama do domu dojdę;) żartuję (mam nadzieję)
dzięki temu mam nadzieję siedzieć w domu przy herbatce do ostatniej chwili a nie zasuwać 20 km do Wejherowa i tam się dowiedzieć że to np. fałszywy alarm
a do lekarzy i rankingów szpitali - nie mam zaufania do żadnych - tak samo źle mnie leczył (i nie słuchał co mówię) lekarz w Filadelfii jak i lekarz w rejonowej przychodni, mam tylko nadzieję że dzidzia będzie zdrowa i po 2/3 dniach opuszczę szpital nie oglądając się za siebie;)
to będzie raczej istotne gdy mąż będzie musiał coś dowieść, czy pojechać się przespać, rodzinka wpaść, a jak ja się wkurzę to też dziecko wezmę pod pachę i sama do domu dojdę;) żartuję (mam nadzieję)
dzięki temu mam nadzieję siedzieć w domu przy herbatce do ostatniej chwili a nie zasuwać 20 km do Wejherowa i tam się dowiedzieć że to np. fałszywy alarm
a do lekarzy i rankingów szpitali - nie mam zaufania do żadnych - tak samo źle mnie leczył (i nie słuchał co mówię) lekarz w Filadelfii jak i lekarz w rejonowej przychodni, mam tylko nadzieję że dzidzia będzie zdrowa i po 2/3 dniach opuszczę szpital nie oglądając się za siebie;)
kończyło mi się dzisiaj zwolnienie, gin powiedział, że mi nie wystawi, bo jest do porodu 2 tygodnie, więc musiałam się pofatygować do lekarz rodzinnej ... trochę nerwów natraciłam, bo okazało się, że moja rodzinna już nie może mnie przyjąć ... kobieta, która zna mnie prawie od dziecka, u której mogłam wszystko załatwić - grrrr :(
no i ranek spędziłam na poszukiwaniu nowego lekarza, ale udało się go wybrać i przedłużyć zwolnienie, narazie do 23 czerwca, potem mogę się zgłosić po następne :)
niestety, teraz również mnie dotyczą problemy z polską służbą zdrowia, bo dotychczas mogłam iść do lekarza praktycznie z ulicy 3x w tygodniu, teraz została mi długoterminowa rejestracja lub spontaniczne "wpychanie" się w przypadku ostrej choroby
jestem zniesmaczona i chciałabym już urodzić :)
no i ranek spędziłam na poszukiwaniu nowego lekarza, ale udało się go wybrać i przedłużyć zwolnienie, narazie do 23 czerwca, potem mogę się zgłosić po następne :)
niestety, teraz również mnie dotyczą problemy z polską służbą zdrowia, bo dotychczas mogłam iść do lekarza praktycznie z ulicy 3x w tygodniu, teraz została mi długoterminowa rejestracja lub spontaniczne "wpychanie" się w przypadku ostrej choroby
jestem zniesmaczona i chciałabym już urodzić :)
tego się najbardziej boję, bo ja to jeszcze ja ... wiem co mi może dolegać, znam swoje ciało i wiem jakie infekcje mi grożą, a takie Maleństwo ... nie poskarży mi się co go boli, a te pierwsze objawy czasami ciężko rozpoznać,
ostatnio to ja panikowałam jak męża bratanek ropaczliwie płakał i przelewał się przez ręce, a był pod opieką swojej mamy i miał tylko (albo aż) niestrawność
ostatnio to ja panikowałam jak męża bratanek ropaczliwie płakał i przelewał się przez ręce, a był pod opieką swojej mamy i miał tylko (albo aż) niestrawność
dlatego trzeba znaleźć taką przychodnię, żeby lekarz był w porządku, bo z babsztylem w okienku przy cierpiącym dziecku dam sobie radę, gorzej z lekarzem, który robi na złość i nie chce Cię przyjąć w spontanicznej, podbramkowej sytuacji ... ja dzisiaj zostałam tak właśnie przyjęta, na szczęście
i widziałam, że takie sytuacje są częste, czyli na 6 osób siedzących w poczekalni tylko 2 były umówione i obowiązywałam kolejka - tylko po co w takim razie rejestracja do lekarza pierwszego kontaktu?
i widziałam, że takie sytuacje są częste, czyli na 6 osób siedzących w poczekalni tylko 2 były umówione i obowiązywałam kolejka - tylko po co w takim razie rejestracja do lekarza pierwszego kontaktu?
dlatego ja wlasnie awaryjnie bede jezdzila do swojego lekarza rodzinnego, jak pisalam wczesniej notabene pediatry :)
chcialabym docelowo aby maluch chodzil wlasnie do neij
tylko to kupa kilometrow
wiec na poczatku pewnie sie przyczaje w jakies przychodni'a jak juz mi maly podrosnie (liczli okolo pol roku bo wtedy mozna zmienic przychodnie) to hop siup i mlody ze mna zapisany do jednej bedzie :)))
o! taki mam wlasnie chytry plan :D
chcialabym docelowo aby maluch chodzil wlasnie do neij
tylko to kupa kilometrow
wiec na poczatku pewnie sie przyczaje w jakies przychodni'a jak juz mi maly podrosnie (liczli okolo pol roku bo wtedy mozna zmienic przychodnie) to hop siup i mlody ze mna zapisany do jednej bedzie :)))
o! taki mam wlasnie chytry plan :D
No to zakupy zrobione. Wzięliśmy wózek stojący na sklepie - tak naprawdę to wszystko tak czy owak jest przez kogoś macane ;) Na szczęście materiał z budki i wnętrza wózka można prać, to samo z fotelikiem. Ważne, że mam już wszystko w domu i nie muszę się stresować. Zastanawiam się jeszcze tylko nad kółkiem do siedzenia, ale to mogę dokupić po porodzie.
Jeśli chodzi o lekarzy, to najlepiej jest w ogóle nie chorować :/
Zastanawiam się, którą przychodnię z pediatrą wybrać dla maluszka. Czy któraś może się orientuje jacy są lekarze w ośrodku na Mickiewicza (tym dużym) lub ktoś coś wie na temat dr Kabaty z drugiego ośrodka też na Mickiewicza?
Poza tym jeśli któraś z Was jest zainteresowana położną środowiskową to mogę dać namiary na tą moją - bo się 'skarżyła' że nie ma dostępu do kart ciężarnych i często ktoś jej się trafia tak z polecenia :)
Jeśli chodzi o lekarzy, to najlepiej jest w ogóle nie chorować :/
Zastanawiam się, którą przychodnię z pediatrą wybrać dla maluszka. Czy któraś może się orientuje jacy są lekarze w ośrodku na Mickiewicza (tym dużym) lub ktoś coś wie na temat dr Kabaty z drugiego ośrodka też na Mickiewicza?
Poza tym jeśli któraś z Was jest zainteresowana położną środowiskową to mogę dać namiary na tą moją - bo się 'skarżyła' że nie ma dostępu do kart ciężarnych i często ktoś jej się trafia tak z polecenia :)
Bigbeat mail wyslany :)
To są pielęgniarki i położne środowiskowo-rodzinne i mają swój główny gabinet w Gdańsku-Wrzeszczu przy ul. Mickiewicza 28/30, ale prawdopodobnie mają też swoje mniejsze gabinety, np. przy przychodniach i 'obsługują' Gdańsk. Wiem na pewno, że mają swój oddział też na Zaspie w tych nowych budynkach mieszkalnych przy Al. J. P. II.
To są pielęgniarki i położne środowiskowo-rodzinne i mają swój główny gabinet w Gdańsku-Wrzeszczu przy ul. Mickiewicza 28/30, ale prawdopodobnie mają też swoje mniejsze gabinety, np. przy przychodniach i 'obsługują' Gdańsk. Wiem na pewno, że mają swój oddział też na Zaspie w tych nowych budynkach mieszkalnych przy Al. J. P. II.
No to jestem po wizycie i badaniu. Rozwarcie jest tylko na palec, czyli mogę sobie jeszcze pochodzić a skurczów jako takich nie ma albo są dla mnie niewyczuwalne :) Mały waży około 3 kg, główka wstawiona i nieźle mnie ciśnie :/
Lekarka kazała mi odstawić Nospe i przyjść na kontrolę w przyszłą środę, ale na razie nic się nie zapowiada. Najlepsze jest to, że potem babka idzie na urlop. Więc o ile samo się nic nie zacznie to kolejną wizytę mam mieć 13 lipca, hehehe. A wcześniej między 6-12 mam się zgłosić do szpitala na KTG.
No to muszę uzbroić się w cierpliwość i po prostu czekać :) No chyba, że zacznę stosować wywoływacze ;)))
Lekarka kazała mi odstawić Nospe i przyjść na kontrolę w przyszłą środę, ale na razie nic się nie zapowiada. Najlepsze jest to, że potem babka idzie na urlop. Więc o ile samo się nic nie zacznie to kolejną wizytę mam mieć 13 lipca, hehehe. A wcześniej między 6-12 mam się zgłosić do szpitala na KTG.
No to muszę uzbroić się w cierpliwość i po prostu czekać :) No chyba, że zacznę stosować wywoływacze ;)))
Pieluchy tetrowe w akpolu 10 sztuk - 18 zł.
Pieluchy tetrowe są dostępne na sztuki np w 5, 10, 15 albo w smyku w Galerii Bałtyckiej 2,50 za sztukę.
Co do wózka, ja dostałam prześliczny wózek od sąsiadów, gdyby mi nie powiedzieli powiedziałabym że nowy. W kolorze bordo.
Fotelik mam z Chicco u rodziców na śląsku, więc czekam aż mnie mamusia odwiedzi w Lipcu i go przywiezie ;)
U mnie dzisiaj pojawiły się pierwsze skurcze, mężowi znowu stracha narobiłam biedaczek jadł właśnie w pracy śniadanie jak mu zadzwoniłam, i mu staneło w gardle ;) Na szczęście były nieregularne, więc nie fatygowałam się do szpitala.
Pieluchy tetrowe są dostępne na sztuki np w 5, 10, 15 albo w smyku w Galerii Bałtyckiej 2,50 za sztukę.
Co do wózka, ja dostałam prześliczny wózek od sąsiadów, gdyby mi nie powiedzieli powiedziałabym że nowy. W kolorze bordo.
Fotelik mam z Chicco u rodziców na śląsku, więc czekam aż mnie mamusia odwiedzi w Lipcu i go przywiezie ;)
U mnie dzisiaj pojawiły się pierwsze skurcze, mężowi znowu stracha narobiłam biedaczek jadł właśnie w pracy śniadanie jak mu zadzwoniłam, i mu staneło w gardle ;) Na szczęście były nieregularne, więc nie fatygowałam się do szpitala.
co do pediatrów w przychodni to ja zapisze dziecko do źródła marii na Karwinach ( mam do niej 5 kroków ) ale tak naprawdę to myślę, że w tych początkach życia malucha najważniejsze jest mieć swojego lekarza " na telefon " ja jak narazie mam namiar na świetną lekarkę, która leczyła jeszcze mojego męża ;) ma gabinet na Dąbrowie i jest naprawdę lekarzem z powołania- nie wiem tylko czy jeszcze przyjeżdża na wizyty domowe, jeśli nie to będę szukała kogoś innego
przy okazji jak macie namiary na takich pediatrów to bardzo proszę :)
przy okazji jak macie namiary na takich pediatrów to bardzo proszę :)
Gosiu - a jak się miewa Tomaszek? z tego co pamiętam to już jutro macie wizytę u lekarza?
ja wczoraj byłam u rodzinnej (nowej), przypisała mi urosept na bóle pęcherza, ale nie są na tyle silne i nie wezmę tych tabletek, chociaż stwierdziła, że lepiej leczyć niż później czymś zainfekować Małego ... oczywiście na ulotce u kobiet ciężarnych i karmiących tkwi napis "brak badań", czyli lepiej się wstrzymać
bardziej martwi mnie opryszczka na ustach, która od wczoraj upodobniła moją dolną wargę do buldoga :( smaruję zoviraxem, tutaj jednak ja sama nie widzę przeciwskazań :( i mam nadzieję, że mi zejdzie do dnia porodu, to pewnie efekt zeszłotygodniowego osłabienia odporności :(
ja wczoraj byłam u rodzinnej (nowej), przypisała mi urosept na bóle pęcherza, ale nie są na tyle silne i nie wezmę tych tabletek, chociaż stwierdziła, że lepiej leczyć niż później czymś zainfekować Małego ... oczywiście na ulotce u kobiet ciężarnych i karmiących tkwi napis "brak badań", czyli lepiej się wstrzymać
bardziej martwi mnie opryszczka na ustach, która od wczoraj upodobniła moją dolną wargę do buldoga :( smaruję zoviraxem, tutaj jednak ja sama nie widzę przeciwskazań :( i mam nadzieję, że mi zejdzie do dnia porodu, to pewnie efekt zeszłotygodniowego osłabienia odporności :(
No właśnie, co tam u Was Gosiu? Widzę, że jutro macie też kolejną rocznicę :) Życzę więc wszystkiego dobrego :)))
Za tydzień jest dzień ojca, może którejś z nas uda się zrobić prezent mężulkom i partnerom :))) Ja naprawdę nie miałabym nic przeciwko - nie cierpię czekać :)
Karolciu opryszczka to rzeczywiście mało przyjemna rzecz. Ja jeszcze w tym roku nie załapałam, ale jak znam życie to jak wystawię się trochę na słońce to wyskoczy. Nie przejmuj się - kilka dni i się zagoi, szczególnie przy zoviraxie.
Za tydzień jest dzień ojca, może którejś z nas uda się zrobić prezent mężulkom i partnerom :))) Ja naprawdę nie miałabym nic przeciwko - nie cierpię czekać :)
Karolciu opryszczka to rzeczywiście mało przyjemna rzecz. Ja jeszcze w tym roku nie załapałam, ale jak znam życie to jak wystawię się trochę na słońce to wyskoczy. Nie przejmuj się - kilka dni i się zagoi, szczególnie przy zoviraxie.
Tak-jutro wizyta i rocznica ślubu. Jak już będziemy po lekarzu to odetchnę-bardzo to przeżywam. Nie podejrzewam, żeby działo się coś złego z małym bo przytył i się wyciągnął (śpioszki są już akurat-bo wcześniej to się w nich topił) ale wiecie...stresik jest duży. Dam Wam znać jak nam poszło.
A tu zdjęcie robione wczoraj

Karolciu uważaj na siebie-ponoć jakieś wirusy w powietrzu grasują a obniżona odporność nie pomoże. Zdrówka życzę
A tu zdjęcie robione wczoraj

Karolciu uważaj na siebie-ponoć jakieś wirusy w powietrzu grasują a obniżona odporność nie pomoże. Zdrówka życzę
Eh, fatalna pogoda dzisiaj, na poprawę humoru przeszłam się obok do sklepu z ciuszkami dziecięcymi i znowu wydałam pieniądze. Mąż to mnie z domu wywali, mam już tyle ciuszków, że połowy pewno mała wogóle nie założy ;) W dodatku idą do mnie 3 paczki jedna od rodzinki, druga z Irlandii, a trzecia z Krakowa od znajomej ;) Gdzie ja to pomieszczę?
Doszłam również do wniosku, że od dzisiaj nie patrze w kalendarz, może mi czas szybciej zleci do tego porodu.
Doszłam również do wniosku, że od dzisiaj nie patrze w kalendarz, może mi czas szybciej zleci do tego porodu.
Gosiu - Tomuś jest przesłodki, przyczepiaj Mu czerwoną wstążeczkę do śpioszków, bo się zauroczy ;)
nie brałam witamin już od tygodnia, stąd pewnie ta obniżona odporność ... teraz jest już jednak lepiej, najważniejsze dla mnie to zaleczyć ten paskudny wykwit na wardze :(
ja bardzo chciałabym już urodzić, chociaż łóżeczko jeszcze nie stoi w pokoiku, ale z tym tatuś się upora jak będziemy w szpitalu :)
nie brałam witamin już od tygodnia, stąd pewnie ta obniżona odporność ... teraz jest już jednak lepiej, najważniejsze dla mnie to zaleczyć ten paskudny wykwit na wardze :(
ja bardzo chciałabym już urodzić, chociaż łóżeczko jeszcze nie stoi w pokoiku, ale z tym tatuś się upora jak będziemy w szpitalu :)
