Widok

*****LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****58

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
LIPIEC:
09.07 Matea
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj


SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka


Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)


link do 57
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200957-t117778,1,16.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie znowu atak zęba,spie caly dzien jak tylko wezne Apap.dziewczyny mam juz dość ciąży i problemów z moimi zebami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Adziula a gdzie Ty rodziłaś ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no hej Adziula śliczny maluszek !!!!!!!! :)

jestem bardzo szczęśliwa, że ja pierwsza mam możliwość podzielenia się z Wami wspaniałą wiadomością:

KASIA URODZIŁA !!!

staram się podać Wam wszystkie szczegóły ale mogę coś pomylić, bo tyle informacji, a ja mam kiepską pamięć, jakby co to Kasia potem sprostuje :)
Tomek urodził się 14.45 ( albo 14.15 ) ważył 3260 ( ciekawe gdzie ta hipotrofia ????? ) 55cm, poród zaczął się wczoraj po kolejnym wywołaniu i namęczyła się Kasia bo urodziła łącznie po jakichś 29h ! :(

no ale najważniejsze, że jest już po krzyku a maluszek cały i zdrowy ! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jumelko, ja jeszcze intensywnie laktatorem pracowałam od powrotu do domu. Wychodząc ze szpitala nie miałam w ogóle praktycznie pokarmu. Dopiero w domu nagle poleciało i udało mi się rozkręcić. Na razie odpukać jest dobrze.

Sasza, dzięki za wszystkie rady. Brzuszek masowałam, w końcu jakoś się uspokoiło wszystko i mała zjadła i zasnęła na dobre.

Jolga, trzymam kciuki :DDD
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
acha no i adziula synus jest czaderski;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja po masazu szyjki, rozwarcie na 2 palce jak narazie ale skurczy brak, jutro mam sie stawic na IP na zaspe i jezeli same skurcze sie nie rozkreca to niestety oxy albo jutro albo w poniedzialek...zobaczymy w kazdym razie. zalecenia od poloznej - caly dzien na nogach dzisiaj mam byc, i chodzic , chodzic, chodzic...wiec weszlismy wlasnie z mezusiem do domku rozpakujemy zakupy i dalej idziemy chodzic;P mam plamienia po tym masazu ale jakos bardzo to nie bolalo...mam nadzieje ze skurcze jednak przyjda same...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martek ja już w temacie kolek obcykana:) Znam ten problem. Spróbuj masować brzusio i jednocześnie ocieplaj suszarką ( byle ostrożnie, żeby nie poparzyć), jak naszemu przechodzi to mam taki mały termoforek i przykładam do brzuszka i do rożka i tak zasypia. Dodatkowo DIETA ( zero nabiału nawet masła, warzyw i owoców przez parę dni, potem stopniowo wprowadzaj po jednym produkcie)
Od paru dni daję Krzysiowi Gripe Water 3 razy dziennie po karmieniu i jest o niebo lepiej, tak nam poleciła pediatra. Jak to nie będzie pomagało to można podać espumisan ( nawet takiemu maluchowi). Ja narazie się obyłam bez tego. Acha.. podawałam też na samym poczatku Viburcol- bezpieczne czopki na uspokojenie.
Jutro będę miała dostawę z Niemiec z Sab Simplex ( to samo co espumisan ale podobno skuteczniejsze )
Powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Martek, to dobrze, ze pokarm sie pojawil. Mam nadzieje, ze bedzie coraz lepiej. Ja wychodzac po tygodniu ze szpitala tez karmilam Malego tylko piersia, ale juz nastepnego dnia znowu bylo za malo i niestety od tego czasu musze karmic Dominika miszanka juz na dobre. Nie pomogly zadne herbatki (chociaz wciaz je pije). Cos tam wyplywa ale jakies niewielkie ilosci. Jakos nigdy mi do glowy nie przyszlo, ze nie bede mogla wykarmic mojego dziecka - tak bardzo bylam nastawiona na karmienie piersia a tu nic z tego.

Co do herbatki, to na SR nam mowiono, zeby to mamusia pila herbatke, a dziecko ja dostanie razem z Twoim mlekiem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wydaje mi sie ze urodzila, skoro tak dlugo sie nie odzywa! :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to sierpniówki, zaczął się Wasz miesiąc, brać się do roboty bez ociągania :))

MiA urodziła???

Kliniczna przeżywa oblężenie forumek, hehe. Trzymajcie się dziewczyny dzielnie i wspierajcie wzajemnie. Kaśka, biedulko, już mało zostało.

Nasza mała po przespanej całej nocy z dwiema przerwami na karmienie, od 7 rano daje koncert. Chyba brzuszek jej dolega, bo co chwilę płacze, pręży się, jedynie na parę minut przysypia na brzuszku u mnie albo męża na rękach. I tak na zmianę ją sobie przekazujemy :)
Nie wiem, dać jej może herbatki koperkowej troszkę? Mamusie, jakie macie doświadczenia w takiej sprawie? Masaż brzuszka nie bardzo zadziałał.

I jeszcze na koniec się pochwalę :) W końcu wystartowało porządnie karmienie, od przeszło 24 godzin nie dokarmialiśmy małej butlą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witamy się już z domku.

juz drugi raz zabieram sie do opisania naszej "akcji" ale za każdym razem moj Bąbelek mi przerywa.

serdecznie dziekujemy wszystkim za gratulacje!!!

tak jak słusznie zauważyłyście urodziłam dokładnie w wyznaczonym terminie. zadne przyspieszacze i wspomagacze nie pomogly. synek dokladnie wiedzial kiedy ma sie urodzic. Magiczna godzina 17.17 mam nadzieje bedzie dla niego szczesliwa wrożba.

zaczne od słów "a miało byc tak pięknie". mialam rodzić w wodzie, i nawet obie wanny w szpitalu były wolne. ale co z tego, jak tylko dostalam skurczy w domu to krzyczalam do meza ze ja juz chce znieczulenie dostac :D wody odeszly o 4 rano a o 5 mialam juz skurcze co 3-4 minuty i rozwarcie na 8cm. polozna powiedziala, ze czekamy na kolejne 2 cm, a po podaniu znieczulenia zajelo to 5 godzin. ale dziekuje jej za to ogromnie bo i tak mialam problemy z urodzeniem. wreszcie przyszlo pelne rozwarcie, a znieczulenie przestalo dzialac. do tego okazalo sie, ze maly wychodzi bokiem glowki, tzn policzkiem do gory. ja wrzeszczalam, parlam a on sie zaklinowal i koniec. lekarz musial mu troszke ssakiem pomoc. w pewnym momencie ssak sie odlaczyl a ja resztka sil wypchnelam malucha na swiat. niesamowite uczucie :) chwile po tym dostalam kolejna dawke znieczulenia, tak w ramach rekompensaty za parcie "na zywca". niestety nie obylo sie bez nacinania, ale lekarz zartowal do meza, ze zrobi to tak, ze jeszcze bedzie mu wdzieczny za to nacinanie :)
Maluszek jest śliczniutki. tak jak zdal relacje moj maz 56cm, 4050g i zdrowiutki jak rydz! siedzielismy z mezem i plakalismy nad nasza istotka. niezapomniane chwile.

doklanie po 24 godzinach od porodu i bogu dziekuje, bo nie wiem jak bym sama w szpitalu dala sobie rade. dziekuje za to, ze mam takiego wspanialego meza, bo bez niego to bym chyba nie urodzila. mowia, ze polowa udanego porodu zalezy od poloznej. to prawda, druga polowa zalezy od meza :D
kolejny porod tylko z mezem i tylko w znieczuleniu.

teraz malutki dostal zoltaczki, a do tego strasznie ropieja mu oczka. staram sie je przemywac sola fizjologiczna i mam nadzieje, ze szybko przejdzie.


Mia tez juz rozpakowana, a Ty jolga na co czekasz??

ale sie rozpisalam :) mam nadzieje, ze was nie zanudzilam :)

na koniec zdjecie mojego synka

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale jaja :)
Asia a na kiedy Ty masz termin ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny!
Tez jestem na klinicznej w pokoju 5.
Aneta urodzila wczoraj :) Chyba rodzila 55 minut :)
Kaska meczy sie ze skurczami od wczoraj, nad ranem zabrali ja na porodowke ale jeszcze biedna nie urodzila - byla u nas na chwile i z bolu az wymiotuje, wiec 3majcie za nia kciuki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem czy to rzeczywiście ma znaczenie ale u nas w rodzinie to się sprawdza, ja i moja siostra miałyśmy po 3100-3200, moja siostra też rodziła raczej małe dzieci między 2500-2900, u mojego męża też żadne z dzieci ( ma dwie siostry ) nie ważyło więcej niż 3300,
no i jak na razie u nas się sprawdza, bo prognozowana waga naszego synka to jakieś 3000 ( a jak będzie to się okarze ;)

aha i znam przypadek mojej koleżanki, gdzie ona i jej mąż ważyli ponad 4 kg i jej córeńka też taka duża się urodziła :)

sama jestem ciekawa jak to naprawdę jest
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak ja sie urodzilam to wazylam 3 kilo, nie wiem niestety ile wazył mąż a nasz synek urodzil sie z waga 3510 g.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój mąż to tylko ciągle mówi że nie może się doczekać jak maluszek będzie z nami:) ja od bardzo dawna zastanawiam się jak nasza córeczka będzie wyglądała, do kogo będzie podobna, czyj charakter odziedziczy??:P
A ja mam pytanie z innej beczki do dziewczyn które już urodziły. Powiedzcie mi jak się miała wasza waga urodzeniowa( wasza i męza) do wagi dziecka czy była bardzo zbliżona???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja jakoś nie mogę uwierzyc, ze lada chwila w naszym zyciu pojawi się taka mała istotka,ktora całkiem zmieni nasze zycie, niby wszystko gotowe, lozeczko czeka w sypialni,mała fika w brzuszku, na usg widziałam tes raczki, stopki i wszystko, a teraz jakos nie moge w to uwierzyc hehe, a to tuz tuz, tym bardziej ze ten czas tak szybko leci, zwlaszcza teraz na koncu, chociaz nie tylko, bo dopiero co robiłam test i byla ledwo widoczna kreseczka, a to juz.

Ale mnie dzisiaj od rana wzielo na reflekseje, ale moze dlatego ze to jak wlasnie spojzalam juz 1 sierpien i to bedzie nasz miesiac :-)

Tymczasem ide robic sniadanko i zycze wszystkim wam milego dnia :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no hej, ja dzisiaj wybieram się na grillka :)
pogodna ma być piękna- zobaczymy !

mijka ja jeszcze tego nie miałam ale mówiąc jak najbardziej potocznym językiem, to dziewczyny opisują to jako " kawałek galaretki " :)
niestety nie wiem jak to wygląda z kontrolą takiego zjawiska, chyba zależy na jakim etapie ciąży jesteś, niby mówią, że jak odchodzi czop to w ciągu tygodnia można się spodziewać porodu, ale znam też takie przypadki gdzie czop odszedł 2 miesiące przez porodem i nic ( czasami jak odchodzi za szybko to podają jakieś leki ochronne )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam pytanie jak mniej wiecej wyglada ten czop ktory odchodzi i czy jak już odejdzie mam zaczac sie stresowac???

Chyba już dzisiaj nie zasne, mąz jest w delegacji, jestem sama w domu i chyba nie potrzebnie zaczynam panikowac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz czas żeby sierpniówki przejęły inicjatywę i troszkę się poudzielały na forum :) Lipcówki nie mają za dużo czasu. Czasem tyle piszecie, że za jednym podejściem nie zdążę wszystkiego przeczytać bo Mały znowu kwili. Jest trochę marudny i ciągle domaga się uwagi. W ciągu dnia ma ze dwie 2-3 godzinne przerwy w spaniu i wtedy trzeba się całkowicie na nim skupić, hehehe. Czasem dopiero koło południa mam czas, żeby pójść się umyć i ubrać :) Ale przynajmniej w nocy nie jest tak źle. Dominik zasypia koło 21, potem pobudka koło 3 i następna koło 7.

Jutro mąż wyjeżdża na kilka dni i zastanawiam się jak dam sobie radę. Pewnie przez pół dnia będę chodzić w koszuli nocnej ;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

do góry