Widok
*****LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****58
LIPIEC:
09.07 Matea
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
link do 57
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200957-t117778,1,16.html
09.07 Matea
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
link do 57
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200957-t117778,1,16.html
Martek super, że jesteś w domku. O przeżyciach szpitalnych należy zapomnieć i nie zaprzątać sobie nimi głowy. I radzę tak zrboć wszystkim, bo tylko my to przeżywamy-nikt z personelu nie będzie o nas pamiętał po wypisie..
Ważne, że jesteś z Misią i mężykiem w domku :-D Teraz cieszcie się sobą i wracajcie do sił. Jeszcze raz gratuluj ę i czekam na fotke Michalinki (Tomek się dopytuje :-D )
Pozdrowionka
Ważne, że jesteś z Misią i mężykiem w domku :-D Teraz cieszcie się sobą i wracajcie do sił. Jeszcze raz gratuluj ę i czekam na fotke Michalinki (Tomek się dopytuje :-D )
Pozdrowionka
Martek jeszcze raz gratulacje. Teraz szybciutko tylko wracja do formy i cieszcie się sobą dziewczynki :-)
Demolka co tam u ciebie u lekarza, u mnie wszystko ok, oznak zbliżajacego się porodu brak. Teraz moja Pani doktor idzie na urlop i wrazie co mam odrazu jechac poprostu do szpitalu, a jesli nic sie nie wydazy to 17.08 ide na wizyte. Moja mała wg usg wazy już 3100, wiec jesli posiedziała by do terminu to bedzie pewnie ponad 3500.
Demolka co tam u ciebie u lekarza, u mnie wszystko ok, oznak zbliżajacego się porodu brak. Teraz moja Pani doktor idzie na urlop i wrazie co mam odrazu jechac poprostu do szpitalu, a jesli nic sie nie wydazy to 17.08 ide na wizyte. Moja mała wg usg wazy już 3100, wiec jesli posiedziała by do terminu to bedzie pewnie ponad 3500.
Martek gratulacje;)
Asiunia81 u mnie też cisza... .Mój lekarz również idzie na urlop:P
ale muszę się zgłoscić 13 z wynikiem glukozy bo niestety muszę powtórzyć w związku z tym że jak byłam w szpitalu miałam troszkę ponad normę i lekarz zadecydował powtórkę dla pewności:(
Na usg idę 17.08 wtedy będę wiedziała dokładnie co i jak. Ale na razie wszystko pozamykane na cztery spusty:P
Asiunia81 u mnie też cisza... .Mój lekarz również idzie na urlop:P
ale muszę się zgłoscić 13 z wynikiem glukozy bo niestety muszę powtórzyć w związku z tym że jak byłam w szpitalu miałam troszkę ponad normę i lekarz zadecydował powtórkę dla pewności:(
Na usg idę 17.08 wtedy będę wiedziała dokładnie co i jak. Ale na razie wszystko pozamykane na cztery spusty:P
LIPIEC:
09.07 Matea
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
gratulacje dla kolejnej Mamusi!
09.07 Matea
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
29.07 adziula - chłopczyk /Mikołaj
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
gratulacje dla kolejnej Mamusi!
jeszcze raz, poprawione :)
LIPIEC:
09.07 Matea
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
LIPIEC:
09.07 Matea
25.07 MiA_2008 - chłopczyk
28.07 jolga ZASPA - dziewczynka /Liwia
SIERPIEŃ:
04.08 Kaska Gdansk -Kliniczna - syn/ Tomaszek
06.08 agutek81 - chłopczyk /Antoś
07.08 Ola81 WEJHEROWO - dziewczynka
10.08 andziaa
15.08 bruks1983 REDŁOWO - chłopczyk /Miłosz
16.08 larisa27 ZASPA - chłopczyk /Dominik
16.08 Madia KLINICZNA - dziewczynka
18.08 olas - dziewczynka
20.08 Ania Wejherowo - WEJHEROWO - chłopczyk
21.08 Asiunia81 KLINICZNA - dziewczynka
23.08 ewa.gdynia - chłopczyk
24.08 iwi32 WEJHEROWO - chłopczyk /Oliwier
27.08 monalizka WEJHEROWO - dziewczynka /Gabrysia
28.08 demolka ZASPA - dziewczynka /Hania
28.08 mijka - dziewczynka /Laura
30.08 MagdaRed WEJHEROWO - dziewczynka /Zuzanna
30.08 panismithowa - chłopczyk WEJHEROWO
30.08 zora1 - dziewczynka
Rozpakowane:
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54 cm/ Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
a tak wszystkie mamuśki marudzily ze ich malenstwa sie ociągaja:) a jak sie posypały to hurtem:D ja od jakiegos miesiaca jestem calkiem spokojna jesli chodzi o poród, a wczesniej to az strach bylo myslec:) i oczywiscie gratulacje dla rozpakowanych:) i tych w dwupaku rowniez:) no i trzymam kciuki za 3 ostatnie lipcówki:)
Cześć dzewczyny,
gratulacje dla rozpakowanych, jeszcze trochę i nastąpi oficjalne zamknięcie lipca ;)
Mam nadzieję że te które się nie odzywają też już załatwiły sprawę.
MiA, szczególnie Ciebie mam tu na myśli ;DDDD
Przedstawiam Wam Misię:

Gosiu, chętnie dowiem się czy Tomkowi się podoba ;D
Pozdrawiamy
gratulacje dla rozpakowanych, jeszcze trochę i nastąpi oficjalne zamknięcie lipca ;)
Mam nadzieję że te które się nie odzywają też już załatwiły sprawę.
MiA, szczególnie Ciebie mam tu na myśli ;DDDD
Przedstawiam Wam Misię:

Gosiu, chętnie dowiem się czy Tomkowi się podoba ;D
Pozdrawiamy
no hej, właśnie gadałam z Kasią, dalej nic, wczoraj była na wywołaniu i znowu bez skutku
info dla MII dziewczyny ( Kasia i Aneta leżą w pokoju nr. 5 :)
a ja właśnie wróciłam z pedicure i właściwie to mogę już rodzić, wczoraj miałam takie twardnienia brzucha nawet co minut ale nie bolesne i tak bardziej u góry niż na dole więc to chyba te przepowiadające :) albo ze zmęczenia bo polatałam sobie na bulwarze i się ostro zmęczyłam !
a co tam u Was sierpniówy ?????????
info dla MII dziewczyny ( Kasia i Aneta leżą w pokoju nr. 5 :)
a ja właśnie wróciłam z pedicure i właściwie to mogę już rodzić, wczoraj miałam takie twardnienia brzucha nawet co minut ale nie bolesne i tak bardziej u góry niż na dole więc to chyba te przepowiadające :) albo ze zmęczenia bo polatałam sobie na bulwarze i się ostro zmęczyłam !
a co tam u Was sierpniówy ?????????
a mi tak od poniedzialku twardnieje brzych raczej tak na dole..a jak poloze reke pod biustem na gorze brzucha to jakis taki miekko-pusty?
wczoraj wieczorem tez mi twardnial czesto, bolaly mnie plecy a rano wczoraj to myslalam ze z wc nie wyjde jak zawsze problem to wczoraj bylam kilkakrotnie...
hmmm dziwne...ciekawe czy rozpoznam cwiczenia od poczatku prawdziwej akcji..
aaa moja gin straszyla mnie wczesniakiem, potem dawala niecale 2 tyg, no a my nadal razem i moze jeszcze przenesze niunie... ale sie rozpisalam
wczoraj wieczorem tez mi twardnial czesto, bolaly mnie plecy a rano wczoraj to myslalam ze z wc nie wyjde jak zawsze problem to wczoraj bylam kilkakrotnie...
hmmm dziwne...ciekawe czy rozpoznam cwiczenia od poczatku prawdziwej akcji..
aaa moja gin straszyla mnie wczesniakiem, potem dawala niecale 2 tyg, no a my nadal razem i moze jeszcze przenesze niunie... ale sie rozpisalam
no ja też się boję, że nie rozpoznam tych właściwych chodź wszystkie mamy twierdzą, że nie da rady się pomylić i na to liczę :)
trzeba się chyba sugerować tym czy bolą czy nie- póki nie bolą, to nie to...
mi też ze względu na skróconą szyjkę groził przedwczesny poród, lekarz powiedział, że mam wytrzymać tydzień, dwa i się udało :) więc teraz jestem już spokojna
a co do rewolucji, to z kolei ja wczoraj wieczorem i dzisiaj miałam lekkie mdłości - jak na początku ciąży
trzeba się chyba sugerować tym czy bolą czy nie- póki nie bolą, to nie to...
mi też ze względu na skróconą szyjkę groził przedwczesny poród, lekarz powiedział, że mam wytrzymać tydzień, dwa i się udało :) więc teraz jestem już spokojna
a co do rewolucji, to z kolei ja wczoraj wieczorem i dzisiaj miałam lekkie mdłości - jak na początku ciąży
byliśmy dziś rano z Nikusiem na kontroli u pediatry ... żółtaczka powoli schodzi, co pani doktor od razu zauważyła ... druga wiadomość, która poprawiła mi humor to wzrost wagi ... mój Synio waży na dzień dzisiejszy 4250g :)
robi się z Niego prawdziwy bobas :)
kupiliśmy wczoraj śliczny garniturek na niedzielne chrzciny, już się nie mogę doczekać jak w nim wystąpi :)
Martek - Twoja córcia jest naprawdę Śliczna!
robi się z Niego prawdziwy bobas :)
kupiliśmy wczoraj śliczny garniturek na niedzielne chrzciny, już się nie mogę doczekać jak w nim wystąpi :)
Martek - Twoja córcia jest naprawdę Śliczna!
Dziękujemy za miłe słowa :)
Ciekawe co tam z dziewczynami, długo już to wszystko trwa. Kaśkę stanowczo za długo już męczą. Muszę się cofnąć jeszcze do wcześniejszego wątku bo jestem trochę do tyłu i nie wiem co się dokładnie działo.
Była u nas dziś położna, wypisała wszystkie papiery, obejrzała małą i zdjęła mi szwy po cesarce. Fajna babka i uspokoiła dużo moich wątpliwości. Akurat na jej przyjście Misia zrobiła akcję pt. kupa po pachy i zasikany cały przewijak, więc przy okazji było jeszcze wesoło.
Wybieramy się niedługo na pierwszy spacer, szkoda marnować piękną pogodę.
Pozdrawiamy :)
Ciekawe co tam z dziewczynami, długo już to wszystko trwa. Kaśkę stanowczo za długo już męczą. Muszę się cofnąć jeszcze do wcześniejszego wątku bo jestem trochę do tyłu i nie wiem co się dokładnie działo.
Była u nas dziś położna, wypisała wszystkie papiery, obejrzała małą i zdjęła mi szwy po cesarce. Fajna babka i uspokoiła dużo moich wątpliwości. Akurat na jej przyjście Misia zrobiła akcję pt. kupa po pachy i zasikany cały przewijak, więc przy okazji było jeszcze wesoło.
Wybieramy się niedługo na pierwszy spacer, szkoda marnować piękną pogodę.
Pozdrawiamy :)
właśnie jakoś cichutko tutaj się zrobiło, co jest z wami dziewczyny??
właśnie skończyłam robić sobie pedicure, ale nie ukrywam że pomalowanie paznokci nie jest takie proste:D ale udało się
W poniedziałek mam zamiar spakować sobie torbę do szpitala i będę cierpliwie(do czasu!) czekać aż moje dziecko zechce wyjść:)
właśnie skończyłam robić sobie pedicure, ale nie ukrywam że pomalowanie paznokci nie jest takie proste:D ale udało się
W poniedziałek mam zamiar spakować sobie torbę do szpitala i będę cierpliwie(do czasu!) czekać aż moje dziecko zechce wyjść:)
Ania, w moim przypadku było tak, że lekarz odgórnie "narzucił" że ma być zrobiona, żeby poruszyć i przyspieszyć akcję :) Pewnie jakbym protestowała to by nie zrobili. Co do brania, nie wiem, jak sama chcesz. Ja wiedziałam że będę chciała i tak i tak. Ale czy pomogło na przyspieszenie - wątpię, hehe :)
Teraz czas żeby sierpniówki przejęły inicjatywę i troszkę się poudzielały na forum :) Lipcówki nie mają za dużo czasu. Czasem tyle piszecie, że za jednym podejściem nie zdążę wszystkiego przeczytać bo Mały znowu kwili. Jest trochę marudny i ciągle domaga się uwagi. W ciągu dnia ma ze dwie 2-3 godzinne przerwy w spaniu i wtedy trzeba się całkowicie na nim skupić, hehehe. Czasem dopiero koło południa mam czas, żeby pójść się umyć i ubrać :) Ale przynajmniej w nocy nie jest tak źle. Dominik zasypia koło 21, potem pobudka koło 3 i następna koło 7.
Jutro mąż wyjeżdża na kilka dni i zastanawiam się jak dam sobie radę. Pewnie przez pół dnia będę chodzić w koszuli nocnej ;)))
Jutro mąż wyjeżdża na kilka dni i zastanawiam się jak dam sobie radę. Pewnie przez pół dnia będę chodzić w koszuli nocnej ;)))
no hej, ja dzisiaj wybieram się na grillka :)
pogodna ma być piękna- zobaczymy !
mijka ja jeszcze tego nie miałam ale mówiąc jak najbardziej potocznym językiem, to dziewczyny opisują to jako " kawałek galaretki " :)
niestety nie wiem jak to wygląda z kontrolą takiego zjawiska, chyba zależy na jakim etapie ciąży jesteś, niby mówią, że jak odchodzi czop to w ciągu tygodnia można się spodziewać porodu, ale znam też takie przypadki gdzie czop odszedł 2 miesiące przez porodem i nic ( czasami jak odchodzi za szybko to podają jakieś leki ochronne )
pogodna ma być piękna- zobaczymy !
mijka ja jeszcze tego nie miałam ale mówiąc jak najbardziej potocznym językiem, to dziewczyny opisują to jako " kawałek galaretki " :)
niestety nie wiem jak to wygląda z kontrolą takiego zjawiska, chyba zależy na jakim etapie ciąży jesteś, niby mówią, że jak odchodzi czop to w ciągu tygodnia można się spodziewać porodu, ale znam też takie przypadki gdzie czop odszedł 2 miesiące przez porodem i nic ( czasami jak odchodzi za szybko to podają jakieś leki ochronne )
A ja jakoś nie mogę uwierzyc, ze lada chwila w naszym zyciu pojawi się taka mała istotka,ktora całkiem zmieni nasze zycie, niby wszystko gotowe, lozeczko czeka w sypialni,mała fika w brzuszku, na usg widziałam tes raczki, stopki i wszystko, a teraz jakos nie moge w to uwierzyc hehe, a to tuz tuz, tym bardziej ze ten czas tak szybko leci, zwlaszcza teraz na koncu, chociaz nie tylko, bo dopiero co robiłam test i byla ledwo widoczna kreseczka, a to juz.
Ale mnie dzisiaj od rana wzielo na reflekseje, ale moze dlatego ze to jak wlasnie spojzalam juz 1 sierpien i to bedzie nasz miesiac :-)
Tymczasem ide robic sniadanko i zycze wszystkim wam milego dnia :-)
Ale mnie dzisiaj od rana wzielo na reflekseje, ale moze dlatego ze to jak wlasnie spojzalam juz 1 sierpien i to bedzie nasz miesiac :-)
Tymczasem ide robic sniadanko i zycze wszystkim wam milego dnia :-)
mój mąż to tylko ciągle mówi że nie może się doczekać jak maluszek będzie z nami:) ja od bardzo dawna zastanawiam się jak nasza córeczka będzie wyglądała, do kogo będzie podobna, czyj charakter odziedziczy??:P
A ja mam pytanie z innej beczki do dziewczyn które już urodziły. Powiedzcie mi jak się miała wasza waga urodzeniowa( wasza i męza) do wagi dziecka czy była bardzo zbliżona???
A ja mam pytanie z innej beczki do dziewczyn które już urodziły. Powiedzcie mi jak się miała wasza waga urodzeniowa( wasza i męza) do wagi dziecka czy była bardzo zbliżona???
nie wiem czy to rzeczywiście ma znaczenie ale u nas w rodzinie to się sprawdza, ja i moja siostra miałyśmy po 3100-3200, moja siostra też rodziła raczej małe dzieci między 2500-2900, u mojego męża też żadne z dzieci ( ma dwie siostry ) nie ważyło więcej niż 3300,
no i jak na razie u nas się sprawdza, bo prognozowana waga naszego synka to jakieś 3000 ( a jak będzie to się okarze ;)
aha i znam przypadek mojej koleżanki, gdzie ona i jej mąż ważyli ponad 4 kg i jej córeńka też taka duża się urodziła :)
sama jestem ciekawa jak to naprawdę jest
no i jak na razie u nas się sprawdza, bo prognozowana waga naszego synka to jakieś 3000 ( a jak będzie to się okarze ;)
aha i znam przypadek mojej koleżanki, gdzie ona i jej mąż ważyli ponad 4 kg i jej córeńka też taka duża się urodziła :)
sama jestem ciekawa jak to naprawdę jest
Witamy się już z domku.
juz drugi raz zabieram sie do opisania naszej "akcji" ale za każdym razem moj Bąbelek mi przerywa.
serdecznie dziekujemy wszystkim za gratulacje!!!
tak jak słusznie zauważyłyście urodziłam dokładnie w wyznaczonym terminie. zadne przyspieszacze i wspomagacze nie pomogly. synek dokladnie wiedzial kiedy ma sie urodzic. Magiczna godzina 17.17 mam nadzieje bedzie dla niego szczesliwa wrożba.
zaczne od słów "a miało byc tak pięknie". mialam rodzić w wodzie, i nawet obie wanny w szpitalu były wolne. ale co z tego, jak tylko dostalam skurczy w domu to krzyczalam do meza ze ja juz chce znieczulenie dostac :D wody odeszly o 4 rano a o 5 mialam juz skurcze co 3-4 minuty i rozwarcie na 8cm. polozna powiedziala, ze czekamy na kolejne 2 cm, a po podaniu znieczulenia zajelo to 5 godzin. ale dziekuje jej za to ogromnie bo i tak mialam problemy z urodzeniem. wreszcie przyszlo pelne rozwarcie, a znieczulenie przestalo dzialac. do tego okazalo sie, ze maly wychodzi bokiem glowki, tzn policzkiem do gory. ja wrzeszczalam, parlam a on sie zaklinowal i koniec. lekarz musial mu troszke ssakiem pomoc. w pewnym momencie ssak sie odlaczyl a ja resztka sil wypchnelam malucha na swiat. niesamowite uczucie :) chwile po tym dostalam kolejna dawke znieczulenia, tak w ramach rekompensaty za parcie "na zywca". niestety nie obylo sie bez nacinania, ale lekarz zartowal do meza, ze zrobi to tak, ze jeszcze bedzie mu wdzieczny za to nacinanie :)
Maluszek jest śliczniutki. tak jak zdal relacje moj maz 56cm, 4050g i zdrowiutki jak rydz! siedzielismy z mezem i plakalismy nad nasza istotka. niezapomniane chwile.
doklanie po 24 godzinach od porodu i bogu dziekuje, bo nie wiem jak bym sama w szpitalu dala sobie rade. dziekuje za to, ze mam takiego wspanialego meza, bo bez niego to bym chyba nie urodzila. mowia, ze polowa udanego porodu zalezy od poloznej. to prawda, druga polowa zalezy od meza :D
kolejny porod tylko z mezem i tylko w znieczuleniu.
teraz malutki dostal zoltaczki, a do tego strasznie ropieja mu oczka. staram sie je przemywac sola fizjologiczna i mam nadzieje, ze szybko przejdzie.
Mia tez juz rozpakowana, a Ty jolga na co czekasz??
ale sie rozpisalam :) mam nadzieje, ze was nie zanudzilam :)
na koniec zdjecie mojego synka

juz drugi raz zabieram sie do opisania naszej "akcji" ale za każdym razem moj Bąbelek mi przerywa.
serdecznie dziekujemy wszystkim za gratulacje!!!
tak jak słusznie zauważyłyście urodziłam dokładnie w wyznaczonym terminie. zadne przyspieszacze i wspomagacze nie pomogly. synek dokladnie wiedzial kiedy ma sie urodzic. Magiczna godzina 17.17 mam nadzieje bedzie dla niego szczesliwa wrożba.
zaczne od słów "a miało byc tak pięknie". mialam rodzić w wodzie, i nawet obie wanny w szpitalu były wolne. ale co z tego, jak tylko dostalam skurczy w domu to krzyczalam do meza ze ja juz chce znieczulenie dostac :D wody odeszly o 4 rano a o 5 mialam juz skurcze co 3-4 minuty i rozwarcie na 8cm. polozna powiedziala, ze czekamy na kolejne 2 cm, a po podaniu znieczulenia zajelo to 5 godzin. ale dziekuje jej za to ogromnie bo i tak mialam problemy z urodzeniem. wreszcie przyszlo pelne rozwarcie, a znieczulenie przestalo dzialac. do tego okazalo sie, ze maly wychodzi bokiem glowki, tzn policzkiem do gory. ja wrzeszczalam, parlam a on sie zaklinowal i koniec. lekarz musial mu troszke ssakiem pomoc. w pewnym momencie ssak sie odlaczyl a ja resztka sil wypchnelam malucha na swiat. niesamowite uczucie :) chwile po tym dostalam kolejna dawke znieczulenia, tak w ramach rekompensaty za parcie "na zywca". niestety nie obylo sie bez nacinania, ale lekarz zartowal do meza, ze zrobi to tak, ze jeszcze bedzie mu wdzieczny za to nacinanie :)
Maluszek jest śliczniutki. tak jak zdal relacje moj maz 56cm, 4050g i zdrowiutki jak rydz! siedzielismy z mezem i plakalismy nad nasza istotka. niezapomniane chwile.
doklanie po 24 godzinach od porodu i bogu dziekuje, bo nie wiem jak bym sama w szpitalu dala sobie rade. dziekuje za to, ze mam takiego wspanialego meza, bo bez niego to bym chyba nie urodzila. mowia, ze polowa udanego porodu zalezy od poloznej. to prawda, druga polowa zalezy od meza :D
kolejny porod tylko z mezem i tylko w znieczuleniu.
teraz malutki dostal zoltaczki, a do tego strasznie ropieja mu oczka. staram sie je przemywac sola fizjologiczna i mam nadzieje, ze szybko przejdzie.
Mia tez juz rozpakowana, a Ty jolga na co czekasz??
ale sie rozpisalam :) mam nadzieje, ze was nie zanudzilam :)
na koniec zdjecie mojego synka

No to sierpniówki, zaczął się Wasz miesiąc, brać się do roboty bez ociągania :))
MiA urodziła???
Kliniczna przeżywa oblężenie forumek, hehe. Trzymajcie się dziewczyny dzielnie i wspierajcie wzajemnie. Kaśka, biedulko, już mało zostało.
Nasza mała po przespanej całej nocy z dwiema przerwami na karmienie, od 7 rano daje koncert. Chyba brzuszek jej dolega, bo co chwilę płacze, pręży się, jedynie na parę minut przysypia na brzuszku u mnie albo męża na rękach. I tak na zmianę ją sobie przekazujemy :)
Nie wiem, dać jej może herbatki koperkowej troszkę? Mamusie, jakie macie doświadczenia w takiej sprawie? Masaż brzuszka nie bardzo zadziałał.
I jeszcze na koniec się pochwalę :) W końcu wystartowało porządnie karmienie, od przeszło 24 godzin nie dokarmialiśmy małej butlą :)
MiA urodziła???
Kliniczna przeżywa oblężenie forumek, hehe. Trzymajcie się dziewczyny dzielnie i wspierajcie wzajemnie. Kaśka, biedulko, już mało zostało.
Nasza mała po przespanej całej nocy z dwiema przerwami na karmienie, od 7 rano daje koncert. Chyba brzuszek jej dolega, bo co chwilę płacze, pręży się, jedynie na parę minut przysypia na brzuszku u mnie albo męża na rękach. I tak na zmianę ją sobie przekazujemy :)
Nie wiem, dać jej może herbatki koperkowej troszkę? Mamusie, jakie macie doświadczenia w takiej sprawie? Masaż brzuszka nie bardzo zadziałał.
I jeszcze na koniec się pochwalę :) W końcu wystartowało porządnie karmienie, od przeszło 24 godzin nie dokarmialiśmy małej butlą :)
Martek, to dobrze, ze pokarm sie pojawil. Mam nadzieje, ze bedzie coraz lepiej. Ja wychodzac po tygodniu ze szpitala tez karmilam Malego tylko piersia, ale juz nastepnego dnia znowu bylo za malo i niestety od tego czasu musze karmic Dominika miszanka juz na dobre. Nie pomogly zadne herbatki (chociaz wciaz je pije). Cos tam wyplywa ale jakies niewielkie ilosci. Jakos nigdy mi do glowy nie przyszlo, ze nie bede mogla wykarmic mojego dziecka - tak bardzo bylam nastawiona na karmienie piersia a tu nic z tego.
Co do herbatki, to na SR nam mowiono, zeby to mamusia pila herbatke, a dziecko ja dostanie razem z Twoim mlekiem :)
Co do herbatki, to na SR nam mowiono, zeby to mamusia pila herbatke, a dziecko ja dostanie razem z Twoim mlekiem :)
Martek ja już w temacie kolek obcykana:) Znam ten problem. Spróbuj masować brzusio i jednocześnie ocieplaj suszarką ( byle ostrożnie, żeby nie poparzyć), jak naszemu przechodzi to mam taki mały termoforek i przykładam do brzuszka i do rożka i tak zasypia. Dodatkowo DIETA ( zero nabiału nawet masła, warzyw i owoców przez parę dni, potem stopniowo wprowadzaj po jednym produkcie)
Od paru dni daję Krzysiowi Gripe Water 3 razy dziennie po karmieniu i jest o niebo lepiej, tak nam poleciła pediatra. Jak to nie będzie pomagało to można podać espumisan ( nawet takiemu maluchowi). Ja narazie się obyłam bez tego. Acha.. podawałam też na samym poczatku Viburcol- bezpieczne czopki na uspokojenie.
Jutro będę miała dostawę z Niemiec z Sab Simplex ( to samo co espumisan ale podobno skuteczniejsze )
Powodzenia
Od paru dni daję Krzysiowi Gripe Water 3 razy dziennie po karmieniu i jest o niebo lepiej, tak nam poleciła pediatra. Jak to nie będzie pomagało to można podać espumisan ( nawet takiemu maluchowi). Ja narazie się obyłam bez tego. Acha.. podawałam też na samym poczatku Viburcol- bezpieczne czopki na uspokojenie.
Jutro będę miała dostawę z Niemiec z Sab Simplex ( to samo co espumisan ale podobno skuteczniejsze )
Powodzenia
ja po masazu szyjki, rozwarcie na 2 palce jak narazie ale skurczy brak, jutro mam sie stawic na IP na zaspe i jezeli same skurcze sie nie rozkreca to niestety oxy albo jutro albo w poniedzialek...zobaczymy w kazdym razie. zalecenia od poloznej - caly dzien na nogach dzisiaj mam byc, i chodzic , chodzic, chodzic...wiec weszlismy wlasnie z mezusiem do domku rozpakujemy zakupy i dalej idziemy chodzic;P mam plamienia po tym masazu ale jakos bardzo to nie bolalo...mam nadzieje ze skurcze jednak przyjda same...
Jumelko, ja jeszcze intensywnie laktatorem pracowałam od powrotu do domu. Wychodząc ze szpitala nie miałam w ogóle praktycznie pokarmu. Dopiero w domu nagle poleciało i udało mi się rozkręcić. Na razie odpukać jest dobrze.
Sasza, dzięki za wszystkie rady. Brzuszek masowałam, w końcu jakoś się uspokoiło wszystko i mała zjadła i zasnęła na dobre.
Jolga, trzymam kciuki :DDD
Sasza, dzięki za wszystkie rady. Brzuszek masowałam, w końcu jakoś się uspokoiło wszystko i mała zjadła i zasnęła na dobre.
Jolga, trzymam kciuki :DDD
no hej Adziula śliczny maluszek !!!!!!!! :)
jestem bardzo szczęśliwa, że ja pierwsza mam możliwość podzielenia się z Wami wspaniałą wiadomością:
KASIA URODZIŁA !!!
staram się podać Wam wszystkie szczegóły ale mogę coś pomylić, bo tyle informacji, a ja mam kiepską pamięć, jakby co to Kasia potem sprostuje :)
Tomek urodził się 14.45 ( albo 14.15 ) ważył 3260 ( ciekawe gdzie ta hipotrofia ????? ) 55cm, poród zaczął się wczoraj po kolejnym wywołaniu i namęczyła się Kasia bo urodziła łącznie po jakichś 29h ! :(
no ale najważniejsze, że jest już po krzyku a maluszek cały i zdrowy ! :)
jestem bardzo szczęśliwa, że ja pierwsza mam możliwość podzielenia się z Wami wspaniałą wiadomością:
KASIA URODZIŁA !!!
staram się podać Wam wszystkie szczegóły ale mogę coś pomylić, bo tyle informacji, a ja mam kiepską pamięć, jakby co to Kasia potem sprostuje :)
Tomek urodził się 14.45 ( albo 14.15 ) ważył 3260 ( ciekawe gdzie ta hipotrofia ????? ) 55cm, poród zaczął się wczoraj po kolejnym wywołaniu i namęczyła się Kasia bo urodziła łącznie po jakichś 29h ! :(
no ale najważniejsze, że jest już po krzyku a maluszek cały i zdrowy ! :)
adziuli i kasi przesyłam gorące gratulacje i życzenia zdrowia i szybkiego powrotu do domu z pociechami :)
my jutro mamy rocznicę ślubu i chrzciny :)
mój synio w zachowaniu nic się nie zmienia, jest bardzo grzeczniutki, choć troszkę pomarudzić też potrafi, gdyby nie te drobne kwilenia nie wiedziałabym, że mam dziecko w domu ;P
przesypia prawie całą noc, budzi się tylko dwa razy, w miarę w stałych porach i (z czego jestem bardzo zadowolona) sam zasypia w łóżeczku :)
nie potrafię sobie wyobrazić życia bez Niego, jest kochany :)))
czy Was (tu pytanie do rozpakowanych mamuś) też rozpiera taka wewnętrzna duma, radość i miłość jak patrzycie na swoje pociechy trzymając je na rękach albo patrząc jak śpią obok Was?
my jutro mamy rocznicę ślubu i chrzciny :)
mój synio w zachowaniu nic się nie zmienia, jest bardzo grzeczniutki, choć troszkę pomarudzić też potrafi, gdyby nie te drobne kwilenia nie wiedziałabym, że mam dziecko w domu ;P
przesypia prawie całą noc, budzi się tylko dwa razy, w miarę w stałych porach i (z czego jestem bardzo zadowolona) sam zasypia w łóżeczku :)
nie potrafię sobie wyobrazić życia bez Niego, jest kochany :)))
czy Was (tu pytanie do rozpakowanych mamuś) też rozpiera taka wewnętrzna duma, radość i miłość jak patrzycie na swoje pociechy trzymając je na rękach albo patrząc jak śpią obok Was?
a ja mam termin na 7 sierpnia, ale chcialabym po 14... bo mam takiego malego, chytrego plana...
rodzac po 14 sierpnia urlop macierzynski (20 tyg) konczy sie na poczatku stycznia...(1 lub 2) i ju zaczyna nas obowiazywac o 2 tygodnie dluzszy macierzynski ;)
tak wiec mowie malej aby sie jeszcze mamusi trzymala....chociaz jesli bedzie miec charakterek po mamie to urodzi sie 10-11sierpnia (takie mam przeczucie ;) )
rodzac po 14 sierpnia urlop macierzynski (20 tyg) konczy sie na poczatku stycznia...(1 lub 2) i ju zaczyna nas obowiazywac o 2 tygodnie dluzszy macierzynski ;)
tak wiec mowie malej aby sie jeszcze mamusi trzymala....chociaz jesli bedzie miec charakterek po mamie to urodzi sie 10-11sierpnia (takie mam przeczucie ;) )
Też o tym czytałam, od 2010 roku urlop macierzyński będzie wynosił 22 tygodnie, więc jeśli maluch przyjdzie na świat po 14 sierpnia (od 15 sierpnia 2009 roku) to urlop kończyć się będzie np. 1 stycznia 2010 roku, co pozwala skorzystać z zasad które przysługują mamom od 1 stycznia. Gdzieś czytałam że trzeba napisać prośbę do pracodawcy o wykorzystanie tych dodatkowych tygodni. Myślę jednak że jeżeli ktoś ma zmyślną kadrową to ona powinna ten urlop macierzyński (o ile łapiemy się na te dwa dodatkowe tygodnie) wyliczyć wg nowych zasad, skoro z góry wiadomo, że nasz urlop będzie zachodził na 1 stycznia 2010 r. A potem można wykorzystać zaległy urlop z 2009 r. oczywiście:)
Uff udało się mniej więcej, jeśli czegoś nie wzięłam to mąż mi dowiezie, a jak coś będzie mi potrzebne z torbe na poloznictwo to bedzie w samochodzie i tez mozna w kazdej chwili doniesc. A nepewno czegos zapomnialam ;-) Do tego zrobiłam liste co jeszcze na koniec dopakowac. Laktatora narazie nie biore, bo nei wiem czy bedzie potrzebny, wrazie co sie dowiezie. A w co myslicie ubrac malenstwo na wyjsce ze szpitala (wiadomo, ze tez zalezy jaka bedzie pogoda)?
Jeszcze jedno pytanie do juz doswiadczonych mam, czy macie i czy uzywacie spiworkow? Ja narazie kupilam rozek.
Jeszcze jedno pytanie do juz doswiadczonych mam, czy macie i czy uzywacie spiworkow? Ja narazie kupilam rozek.
Asiunia,
w szlafroku będziesz szła na porodówkę z Izby Przyjęć(potem rzeczy jakie masz na porodówce jadą z Tobą na łóżku na normalną salę).
Ubranek nie musisz mieć ze sobą na porodówce dla dzieciaczka, przebierzesz już w swoje na normalnej sali.
Co do rożka to my używaliśmy w szpitalu i kilka pierwszych dni w domu(ale wtedy było gorąco). Teraz Adaś śpi w bodziaku na długi rękaw, skarpetkach pod kocykiem.
My wychodziliśmy tylko w pajacu,nakryty kocykiem(ale jak sama piszesz dużo zależy od pogody).
Ja miałam nawał w 4 dobie, czyli już w domu, więc mi się laktator w ogóle nie przydał w szpitalu
w szlafroku będziesz szła na porodówkę z Izby Przyjęć(potem rzeczy jakie masz na porodówce jadą z Tobą na łóżku na normalną salę).
Ubranek nie musisz mieć ze sobą na porodówce dla dzieciaczka, przebierzesz już w swoje na normalnej sali.
Co do rożka to my używaliśmy w szpitalu i kilka pierwszych dni w domu(ale wtedy było gorąco). Teraz Adaś śpi w bodziaku na długi rękaw, skarpetkach pod kocykiem.
My wychodziliśmy tylko w pajacu,nakryty kocykiem(ale jak sama piszesz dużo zależy od pogody).
Ja miałam nawał w 4 dobie, czyli już w domu, więc mi się laktator w ogóle nie przydał w szpitalu
Witamy się z rana. Tak mnie plecy bolą, ze od 5 juz nie spie, wiec postanowilam wstac i posiedziec na pilce to moze chociaz chwile bedzie lepiej, na koniec coraz wiecej dolegliwosci mnie dopada, wczoraj nie moglam zasnac za to bo zgage mialam i teraz niestety to juz pewnie tylko gozej bedzie do konca,ale damy rade (mam nadzieje ;-)
Mi się "odpukać" udaje przespać nockę. Ok 3- 4 razy wychodzię siusiu, ale to do wytrzymania. Mąż się tylko śmieje, że ostatnio wzrosło nam zużycie papieru toaletowego ;-)
Ostatnio zaczęłam oglądać ciekawy program na Reality Zone o porodach "Opowieści o narodzinach". Są to reportaże o matkach, które są tuż przed rozwiązaniem albo zaraz po. Nie widac tam anatomicznych szczegółach, kamerzysta skupia się na przeżyciach przyszłej matki i rodziny. Polecam, bo jest ciekawy, a nie krwawy.
Do szpitala jestem już spakowana. Gin mój powiedział, że jeśli nie będzie żadnych oznak porodu to 16.08 mam pojechać po prostu do szpitala.
Asiunia81 - ja też mam taki "chytry" plan co do urlopu macierzyńskiego, dlatego rozmawiam z Córeczką, aby się nie spieszyła i najwcześniej 15.08 się z nami spotkała ;-)
Gratuluję naszym forumkom, które ostatnio się "rozpakowały". co prawda jeszcze nie mamy od nich wiadomości, ale zapewne już spędzaja błogie chwile ze swoimi Maleństwami.
Ostatnio zaczęłam oglądać ciekawy program na Reality Zone o porodach "Opowieści o narodzinach". Są to reportaże o matkach, które są tuż przed rozwiązaniem albo zaraz po. Nie widac tam anatomicznych szczegółach, kamerzysta skupia się na przeżyciach przyszłej matki i rodziny. Polecam, bo jest ciekawy, a nie krwawy.
Do szpitala jestem już spakowana. Gin mój powiedział, że jeśli nie będzie żadnych oznak porodu to 16.08 mam pojechać po prostu do szpitala.
Asiunia81 - ja też mam taki "chytry" plan co do urlopu macierzyńskiego, dlatego rozmawiam z Córeczką, aby się nie spieszyła i najwcześniej 15.08 się z nami spotkała ;-)
Gratuluję naszym forumkom, które ostatnio się "rozpakowały". co prawda jeszcze nie mamy od nich wiadomości, ale zapewne już spędzaja błogie chwile ze swoimi Maleństwami.
Witam się z rana i ja :)
Dominik właśnie zalicza drzemkę a ja odrabiam zaległości w czytaniu.
Karolciu, chyba wszystkie tak mamy, że się napatrzeć na nasze dzieciątka nie możemy i są one takie bardzo kochane. Trochę mnie irytuje, kiedy przez te kilka godzin Mały domaga się całkowitej mojej uwagi (kiedy nie śpi), ale wystarczy jeden jego uśmiech (jeszcze taki niekontrolowany, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej) i wszystko mi mija. A jak śpi to jest taki słodziutki ;)
Pomyśleć, że to już minął miesiąc jak mam go przy sobie. A każdego dnia jest inny. Powolutku zaczyna wydawać z siebie pierwsze dźwięki przypominające gruchanie :) Leżąc na brzuszku już nieźle sobie radzi z utrzymywaniem główki (w ogóle jest bardzo silny). Potrafi się przekręcić na plecki. Jestem bardzo dumna, a o tych moich chwilach słabości staram się jak najszybciej zapominać :)))
On jest taki kochaniutki (kiedy nie płacze co chwila, hihihihi i da mamie chwilę odpocząć)
Dominik właśnie zalicza drzemkę a ja odrabiam zaległości w czytaniu.
Karolciu, chyba wszystkie tak mamy, że się napatrzeć na nasze dzieciątka nie możemy i są one takie bardzo kochane. Trochę mnie irytuje, kiedy przez te kilka godzin Mały domaga się całkowitej mojej uwagi (kiedy nie śpi), ale wystarczy jeden jego uśmiech (jeszcze taki niekontrolowany, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej) i wszystko mi mija. A jak śpi to jest taki słodziutki ;)
Pomyśleć, że to już minął miesiąc jak mam go przy sobie. A każdego dnia jest inny. Powolutku zaczyna wydawać z siebie pierwsze dźwięki przypominające gruchanie :) Leżąc na brzuszku już nieźle sobie radzi z utrzymywaniem główki (w ogóle jest bardzo silny). Potrafi się przekręcić na plecki. Jestem bardzo dumna, a o tych moich chwilach słabości staram się jak najszybciej zapominać :)))
On jest taki kochaniutki (kiedy nie płacze co chwila, hihihihi i da mamie chwilę odpocząć)
dziewczyny ja nie bardzo rozumiem, o co chodzi z tym macierzyńskim, ja byłam przekonana, że od 1 stycznia 2009 urlop macierzyński jest dłuższy 2 tygodnie i tyle ! chyba dzisiaj zadzwonię do mojej kadrowej bo już nic nie rozumiem
madia z jednej strony to masz dobrze, nie będziesz musiała przeżywać tych wszystkich objawów, skurczów, parć itd :)
madia z jednej strony to masz dobrze, nie będziesz musiała przeżywać tych wszystkich objawów, skurczów, parć itd :)
Larisa27, co do przedłużonego o 2 tygodnie macierzyńskiego jest taka zasada (potwierdzona przez forumki i kadrowe), że jak będziesz 1 stycznia 2010 jeszcze na macierzyńskim to dostaniesz - na własny wniosek do kadr - dodatkowe 2 tygodnie przysłygujące od 2010 roku. Aby się na to załapać trzeba wg obliczeń najwcześniej urodzić 15 sierpnia lub oczywiście później.
Bardzo bym chciała powiedzieć Ci "do zobaczenia", bo byłoby mi raźniej w szpitalu. Powoli zaczynam się stresowac porodem, bez względu na to czy naturalny czy cesarka :-(
Bardzo bym chciała powiedzieć Ci "do zobaczenia", bo byłoby mi raźniej w szpitalu. Powoli zaczynam się stresowac porodem, bez względu na to czy naturalny czy cesarka :-(
witam się w ten piękny poniedziałkowy poranek :)
Chrzciny Nikusia za nami, wczorajsza uroczystość była piękna, a moje mamusie z ciocią mogą spokojnie zająć się organizacją przyjęć pod kątem gastronomicznym i dekoratorskim :)
ja też nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko leci ... Bąbel ma już przeszło 4 tygodnie, dużo je i rośnie jak na drożdżach ... a dopiero co przygotowywaliśmy się do naszego wesela, a tu już rok za nami i mamy synka na świecie :)
jeśli chodzi o torbę do szpitala to z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że szlafrok miałam ze sobą, ale nie założyłam go na siebie ani razu, było po prostu za ciepło, ciuszki dla dziecka niby na Zaspie mówią, że nie trzeba mieć, bo dają kaftaniki, ale w końcu mąż z mamą dowozili mi kaftaniki i skarpetki, lepiej mieć swoje, bo szpitalne trochę znoszone (zniszczone) były :/
Chrzciny Nikusia za nami, wczorajsza uroczystość była piękna, a moje mamusie z ciocią mogą spokojnie zająć się organizacją przyjęć pod kątem gastronomicznym i dekoratorskim :)
ja też nie mogę uwierzyć, że ten czas tak szybko leci ... Bąbel ma już przeszło 4 tygodnie, dużo je i rośnie jak na drożdżach ... a dopiero co przygotowywaliśmy się do naszego wesela, a tu już rok za nami i mamy synka na świecie :)
jeśli chodzi o torbę do szpitala to z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że szlafrok miałam ze sobą, ale nie założyłam go na siebie ani razu, było po prostu za ciepło, ciuszki dla dziecka niby na Zaspie mówią, że nie trzeba mieć, bo dają kaftaniki, ale w końcu mąż z mamą dowozili mi kaftaniki i skarpetki, lepiej mieć swoje, bo szpitalne trochę znoszone (zniszczone) były :/
Larisa - chrzest był u mnie w parafii, a obiad w domu u teściów :)
moja mama z teściową i ciocią poświęciły sobotę na przygotowania i zrobiły dużo pysznego jedzenia, nie do przejedzenia, miały nawet przemyślane dekoracje stołu, wszystko wyszło pięknie :)
zaprosiliśmy najbliższą rodzinę, a wyszło w sumie 20 osób
moja mama z teściową i ciocią poświęciły sobotę na przygotowania i zrobiły dużo pysznego jedzenia, nie do przejedzenia, miały nawet przemyślane dekoracje stołu, wszystko wyszło pięknie :)
zaprosiliśmy najbliższą rodzinę, a wyszło w sumie 20 osób
witam was wszystkie poniedziałkowo:)
Jolga chyba pojechała rodzić co?? bo się nie odzywa...
Powiedzcie mi jedną rzecz czy pracodowaca może nie zgodzić się na te dodatkowe 2 tygodnie macierzyńskiego??
założyłam wątek odnośnie miejsc na chrzciny http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=117234&c=5&k=32
może tu poczytajcie:)
Jolga chyba pojechała rodzić co?? bo się nie odzywa...
Powiedzcie mi jedną rzecz czy pracodowaca może nie zgodzić się na te dodatkowe 2 tygodnie macierzyńskiego??
założyłam wątek odnośnie miejsc na chrzciny http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=117234&c=5&k=32
może tu poczytajcie:)
nie urodzilam jeszcze;(( nie chce sie udzielac z moim wisielczym nastrojem, jutro na kontrole...wczoraj wszystko ok. rowarcie na ponad 2 cm i moze gdyby byly jakies skurcze to mialabym mala juz po drugiej stronie a tak...mam czekac... ale jak nie bedzie skurczy to chyba wiecznosc tez nie beda mi kazali czekac...ot tyle u mnie;( milego dzionka laseczki i zycze wam zebyscie nie musialy tak czekac w niepewnosci jak ja;/
tylko ze ja juz mam wg terminu z OM 6 dni poslizgu...niewiem pewnie to tez przez te moje nieregularne cykle taki obsuw moze byc ale jestem juz zmeczona i zestresowana z dnia na dzien coraz bardziej;/ co najlepsze wczoraj gin na IP powiedziala ze wroce szybko na porodowke i moze jeszcze tego samego dnia a teraz mam pojsc na dlugi spacer...wiec poszlam a po tym spacerze to juz wogole wszystko ucichlo i na mnie chyba lazenie dziala w druga strone...w sobote 3 godziny chodzilismy po plazy zeby byl wiekszy wysilek to nie brzegiem tylko po piachu i co? czulam sie po tym spacerze super a wszytkie bole jakie odczuwalam przeszly momentalnie...i wez tu badz madrym
jolga tak czy inaczej dłużej niż 2-3 dni pewnie nie pozwolą Cię już męczyć, ja jak na razie jeszcze wstaję rano i myślę sobie- no dobra to jeszcze nie dziś, wolę jutro ;)
no ale ja jestem jeszcze na początku tych ciężkich 2 tygodni :(
jestem strasznie ciekawa co lekarz dzisiaj mi powie, czy są już jakieś zwiastuny czy cisza ?
no ale ja jestem jeszcze na początku tych ciężkich 2 tygodni :(
jestem strasznie ciekawa co lekarz dzisiaj mi powie, czy są już jakieś zwiastuny czy cisza ?

