Widok
LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****90
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200989-t154493,1,16.html
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200989-t154493,1,16.html
Witam się w ten piękny słoneczny wtorek :)
Wczoraj wróciłam z rejsu. Mąż po mnie przyjechał i w samochodzie czekał na mnie Dominik z pięknym uśmiechem na twarzy. Mały nie mógł się napatrzeć i całą drogę siedział uśmiechnięty. Strasznie się stęskniłam za tymi moimi chłopakami, no ale teraz już nigdzie się nie wybieram i przez najbliższe pół roku siedzę w domu (no chyba, że coś nieprzewidzianego się wykluje).
Tuż przed wyjazdem dostałam zaproszenie na wesele, więc muszę jeszcze bardziej wziąć się w garść coby wcisnąć się w sukienkę, hehehe. Po świętach zacznę jeździć do roboty na rowerze :) Do tego kontynuacja aerobiku, mam nadzieję, że się uda.
My na święta nic nie szykujemy. Jedziemy do rodziny :)
A jeśli chodzi o porządki, to wczoraj umyłam okna i trochę ogarnęłam mieszkanie.
Wczoraj wróciłam z rejsu. Mąż po mnie przyjechał i w samochodzie czekał na mnie Dominik z pięknym uśmiechem na twarzy. Mały nie mógł się napatrzeć i całą drogę siedział uśmiechnięty. Strasznie się stęskniłam za tymi moimi chłopakami, no ale teraz już nigdzie się nie wybieram i przez najbliższe pół roku siedzę w domu (no chyba, że coś nieprzewidzianego się wykluje).
Tuż przed wyjazdem dostałam zaproszenie na wesele, więc muszę jeszcze bardziej wziąć się w garść coby wcisnąć się w sukienkę, hehehe. Po świętach zacznę jeździć do roboty na rowerze :) Do tego kontynuacja aerobiku, mam nadzieję, że się uda.
My na święta nic nie szykujemy. Jedziemy do rodziny :)
A jeśli chodzi o porządki, to wczoraj umyłam okna i trochę ogarnęłam mieszkanie.
pogoda co raz piękniejsza tylko zdradliwa, nie wiadomo jak się ubrać a przede wszystkim malucha. Raz ciepło, raz wiatr zawieje ważne że nie ma śniegu:)
Dziewczyny jak macie to podzielcie się jakimiś swoimi świątecznymi sprawdzonymi przepisami.
Ja mam zamiar spróbować udka po meksykańsku któraś z forumek na innym wątku podawała przepis.
Wracając do tematu fotelików, natknęłam się na artykuł na temat tego fotelika kapsuły
http://www.auto-motor-i-sport.pl/magazyn/Janusz-Liberkowski-bezpieczenstwo-fotelik-dla-dzieci-wywiad-1380.html
wydaje się mega bezpieczny tylko ciekawe czy zostanie kiedykolwiek wyprodukowany
Dziewczyny jak macie to podzielcie się jakimiś swoimi świątecznymi sprawdzonymi przepisami.
Ja mam zamiar spróbować udka po meksykańsku któraś z forumek na innym wątku podawała przepis.
Wracając do tematu fotelików, natknęłam się na artykuł na temat tego fotelika kapsuły
http://www.auto-motor-i-sport.pl/magazyn/Janusz-Liberkowski-bezpieczenstwo-fotelik-dla-dzieci-wywiad-1380.html
wydaje się mega bezpieczny tylko ciekawe czy zostanie kiedykolwiek wyprodukowany
hej wszystkim. My niestety też walczymy z przeziębieniem. Od niedzieli Zuzka walczy z gorączka wczoraj byłam u lek. i ma zaczerwienione gardełko i katar. Dostala syropek. Niby jest lepiej bo temperatury od wczoraj już nie ma ale niestety od nocy pojawily się rzadkie kupki (co u niej jest nie normalne, bo raczej ma problem z zatwardzeniami). I tak się zastanawiam co z tym robić bo niby jest weselsza a te kupki takie brzydkie robi (ale może to od syropu co dostała) no i w zasadzie nic nie je tylko od 2 dni mój cycuś i woda.
My planujemy zakup fotelika 9-36 mój mężuś upatrzył sobie RECARO YOUNG SPORT albo BRITAX VEOLVA 123 tylko musimy je jeszcze zobaczyć na żywo.
Byliśmy w piątek w aquaparku Zuzka była zachwycona ale się zastanawiam czy o nie od tego złapała to przeziębienie.
Miłego dnia
My planujemy zakup fotelika 9-36 mój mężuś upatrzył sobie RECARO YOUNG SPORT albo BRITAX VEOLVA 123 tylko musimy je jeszcze zobaczyć na żywo.
Byliśmy w piątek w aquaparku Zuzka była zachwycona ale się zastanawiam czy o nie od tego złapała to przeziębienie.
Miłego dnia
my po spacerku prawie 3 godzinnym i za chwile znowu sie wybieramy, ale pogoda faktycznioe zdradliwa, dzis raczej chlodno jest
co do fotelikow to przymierzalismy sie do maxi cosi tobi i romera kng plus ale chcialabym jeszcze zobaczyc chicco key ...napewno 9-18kg nie ufam tym w przedziale do 36kg.
jak narazie obstawiamy tego romera bo moldej w nim bylo bardzo wygodnie
na swieta jedziemy do moich rodzicow na wies wiec nic nie szykuje, a okna pomyte i mieszkanie na bierzaco sprzatam wiec nie jest zle
co do fotelikow to przymierzalismy sie do maxi cosi tobi i romera kng plus ale chcialabym jeszcze zobaczyc chicco key ...napewno 9-18kg nie ufam tym w przedziale do 36kg.
jak narazie obstawiamy tego romera bo moldej w nim bylo bardzo wygodnie
na swieta jedziemy do moich rodzicow na wies wiec nic nie szykuje, a okna pomyte i mieszkanie na bierzaco sprzatam wiec nie jest zle
Co do świąt to my jedziemy do teściów - dziwne zwyczaje mają bo na śniadanie wielkanocne mają kaczkę:) A na kolację pieczoną białą kiełbasę :) U nas na śniadanie wielkanocne było zawsze dużo jajek, majonezu i pełny stół - Do tego biała kiełbasa gotowana, ze wsi - którą robią tylko na święta mmmm. Sałatki warzywne, wędliny do oporu, roladki z szynki nadziewane majonezem, potartym żółtym serem, i czymś tam jeszcze - nie pamiętam już ;)
A z bieżących rzeczy, właśnie wstaliśmy po 3 godzinnej drzemce. I mój mąż się uparł żeby dzwonić co chwilę do mnie. Telefon miałam dość daleko od łóżka - a gdybym wstała - Tomek by się obudził. Gdyby nie to że się wściekłam i w końcu wstałam, spalibyśmy jeszcze z godzinkę ;)
A z bieżących rzeczy, właśnie wstaliśmy po 3 godzinnej drzemce. I mój mąż się uparł żeby dzwonić co chwilę do mnie. Telefon miałam dość daleko od łóżka - a gdybym wstała - Tomek by się obudził. Gdyby nie to że się wściekłam i w końcu wstałam, spalibyśmy jeszcze z godzinkę ;)
no my też już po spacerze, przeziębienie mi przechodzi tylko teraz zatoki mnie nawalają :( u nas wszyscy chorzy, mój siostrzeniec zapalenie oskrzeli, siostra i mama też chora, boję się o tego mojego bąka małego, żeby się nie zaraził, mąż mnie wyrzucił z sypialni i od 2 dni śpię samotna w drugim pokoju :(
rany dziewczyny miałam dzisiaj próbę generalną jutrzejszej wyprawy ( Gdynia- Gdańsk ) i nie jest fajnie :(
pomijam, że remontują dworzec w Sopocie i wózek trzeba targać bo podjazdów brak, pomijam, że między kolejką a peronem jest przerwa większa niż mój tyłek po świętach ! bez pomocy osób trzecich zero szans, to jeszcze wyobraźnie sobie moją minę, jak jadę sobie w tej kolejce a tu OTWIERAJĄ SIĘ DRZWI !!!
tylko opatrzność sprawiła, że stałam z wózkiem przy drugich drzwiach bo inaczej nie wiem co by się stało i nawet boję się o tym myśleć :(
jak te drzwi się otworzyły to oczywiście wiatr okrutny więc ja zasłoniłam Marka swoim ciałem żeby mu w buzię nie wiało i stojąc tyłem do nich sama musiałam się mocno trzymać żeby mnie nie wywiało !!! przystanek wcześniej stały tam 2 nastolatki- na bank by wypadły gdyby tam stały :(
oczywiście ja w krzyk do motorniczego- ten mnie nie słyszy, ja się boję puścić żeby do niego podejść, że już o zostawieniu wózka nie wspomnę ! w końcu na migi udało mi się zwrócić jego uwagę, ale i tak jeszcze kilka razy te drzwi się otworzyły w trakcie jazdy- oczywiście chciałam uciec w głąb przedziału, żeby nie stać w tym przedsionku ale niestety... wózek nie zmieścił się przez drzwi... paranoja jakaś :(
o takim nieszczęściu jak BRAK CHEESEBURGERÓW w mcdonaldsie ( które to miały mi poprawić humor po traumatycznym przeżyciu ) przed 10 nie wspomnę ;)
pomijam, że remontują dworzec w Sopocie i wózek trzeba targać bo podjazdów brak, pomijam, że między kolejką a peronem jest przerwa większa niż mój tyłek po świętach ! bez pomocy osób trzecich zero szans, to jeszcze wyobraźnie sobie moją minę, jak jadę sobie w tej kolejce a tu OTWIERAJĄ SIĘ DRZWI !!!
tylko opatrzność sprawiła, że stałam z wózkiem przy drugich drzwiach bo inaczej nie wiem co by się stało i nawet boję się o tym myśleć :(
jak te drzwi się otworzyły to oczywiście wiatr okrutny więc ja zasłoniłam Marka swoim ciałem żeby mu w buzię nie wiało i stojąc tyłem do nich sama musiałam się mocno trzymać żeby mnie nie wywiało !!! przystanek wcześniej stały tam 2 nastolatki- na bank by wypadły gdyby tam stały :(
oczywiście ja w krzyk do motorniczego- ten mnie nie słyszy, ja się boję puścić żeby do niego podejść, że już o zostawieniu wózka nie wspomnę ! w końcu na migi udało mi się zwrócić jego uwagę, ale i tak jeszcze kilka razy te drzwi się otworzyły w trakcie jazdy- oczywiście chciałam uciec w głąb przedziału, żeby nie stać w tym przedsionku ale niestety... wózek nie zmieścił się przez drzwi... paranoja jakaś :(
o takim nieszczęściu jak BRAK CHEESEBURGERÓW w mcdonaldsie ( które to miały mi poprawić humor po traumatycznym przeżyciu ) przed 10 nie wspomnę ;)
Kurcze Larisa, musialas trafic na fatalna skm-ke ;) Ja jechalam ta jedna z "nowszych" - chociaz na nowe nie wygladaja, i wozkiem wjechałam do przedziału dla inwalidów. Tam jest sporo miejsca, na wózek i wogóle ;) A nad tym, że do 10 w mcdonaldzie nie ma nic sensownego do jedzenia również ubolewam od dłuższego czasu ;)
larisa ty to masz kobieto przygody;)
ja czekam na ycd bo jestem milosniczka tych wszystkich wygibasow jakie wyczyniaja i zawsze zaluje ze sama tak nie potrafie;P no ale z moim dupskiem to ja moge co najwyzej fikolka zrobic haha;)
Mia widze ze porzadki sie udaly i pol chaty wydajesz;)))ja ostatnio tez takie porzadki robilam i od razu wiecej miejsca;)
ja czekam na ycd bo jestem milosniczka tych wszystkich wygibasow jakie wyczyniaja i zawsze zaluje ze sama tak nie potrafie;P no ale z moim dupskiem to ja moge co najwyzej fikolka zrobic haha;)
Mia widze ze porzadki sie udaly i pol chaty wydajesz;)))ja ostatnio tez takie porzadki robilam i od razu wiecej miejsca;)
jolga, ja mam tego mase wiecej niz napisalam na forum :))
kaska, fajny kacik ma teraz Tomeczek, nalezalo mu sie :)
moj mlody nadal nie chodzi, nie staje i nie raczkuje
nadall nei ma zebow
wczoraj byla u nas niania i super sie wszystko udalo
z rzeczy malo pozytywnych - tesc w szpitalu
Święta pod znakiem zapytania
kaska, fajny kacik ma teraz Tomeczek, nalezalo mu sie :)
moj mlody nadal nie chodzi, nie staje i nie raczkuje
nadall nei ma zebow
wczoraj byla u nas niania i super sie wszystko udalo
z rzeczy malo pozytywnych - tesc w szpitalu
Święta pod znakiem zapytania
my po dzisiejszych cwieczeniach i bylo super, takze piszemy sie na nastepne
niestety bylysmy tez na szczepieniu i niestety cos tam lekarka wyczuła na żeberkach, że to może byc poczatek jakiejs krzywicy, przez 2 tygodnie musimy zwiekszyc dawke wit d, zrobic znowu badania i do kontroli, kurde zawsze cos :( do tego przez ostatni miesiac znowu prawie nic nie przybrala i wazy 7870, ale ona nie ma czasu jesc, wiec jak ma przybierac ahhh
niestety bylysmy tez na szczepieniu i niestety cos tam lekarka wyczuła na żeberkach, że to może byc poczatek jakiejs krzywicy, przez 2 tygodnie musimy zwiekszyc dawke wit d, zrobic znowu badania i do kontroli, kurde zawsze cos :( do tego przez ostatni miesiac znowu prawie nic nie przybrala i wazy 7870, ale ona nie ma czasu jesc, wiec jak ma przybierac ahhh
no hej
Asia nie dojechałyśmy z jolgą na ćwiczenia z mojej winy :(
poprzestawiali przystanki i zbłądziłam w swoim własnym mieście !
potem jak już udało mi się wsiąść do autobusu przejechałam przystanek :( wczorajszy pech mnie coś nie puszcza :(
a poza tym to mój Marek sporo starszy a waży tylko 8050 ! i nikt się jego wagi nie czepia ;)
na szczęście reszta dnia już była super ! :)
dzieci zintegrowane, nawet pierwsze czułości były, Marek, co prawda spokojny i cichutki jak trusia - aż własnego dziecka nie poznawałam ! Za to Liwka przyjęła Marka bez najmniejszego skrępowania a ja zostałam nawet przytulona he he ! :)
Asia nie dojechałyśmy z jolgą na ćwiczenia z mojej winy :(
poprzestawiali przystanki i zbłądziłam w swoim własnym mieście !
potem jak już udało mi się wsiąść do autobusu przejechałam przystanek :( wczorajszy pech mnie coś nie puszcza :(
a poza tym to mój Marek sporo starszy a waży tylko 8050 ! i nikt się jego wagi nie czepia ;)
na szczęście reszta dnia już była super ! :)
dzieci zintegrowane, nawet pierwsze czułości były, Marek, co prawda spokojny i cichutki jak trusia - aż własnego dziecka nie poznawałam ! Za to Liwka przyjęła Marka bez najmniejszego skrępowania a ja zostałam nawet przytulona he he ! :)
no zdjęcia robiła oczywiście jolga !
nie wspomnę, że Marek załapał się na sesje i ma mnóstwo cudnych fotek :)
jolga uśmiechnę się do Ciebie szeroko, z prośbą o kolejną sesję tym razem z mamusią ;) no i mam nadzieję, że następnym razem Marek będzie mniej nieśmiały i zechce się pojarzyć do aparatu ;)
ja teraz spadam na zakupy świąteczne, i nie mam jeszcze NIC posprzątane ! mam czas do popołudnia aż mi wyrosną jeszcze z 4 ręce- to może się wyrobię z robotą :(
aha wczoraj dowiedziałam się, że jeden z bliźniaków mojej szwagierki to chłopak, drugie dziecię nie chciało się ujawnić, ale jeden kuzyn już jest :)
aha w
nie wspomnę, że Marek załapał się na sesje i ma mnóstwo cudnych fotek :)
jolga uśmiechnę się do Ciebie szeroko, z prośbą o kolejną sesję tym razem z mamusią ;) no i mam nadzieję, że następnym razem Marek będzie mniej nieśmiały i zechce się pojarzyć do aparatu ;)
ja teraz spadam na zakupy świąteczne, i nie mam jeszcze NIC posprzątane ! mam czas do popołudnia aż mi wyrosną jeszcze z 4 ręce- to może się wyrobię z robotą :(
aha wczoraj dowiedziałam się, że jeden z bliźniaków mojej szwagierki to chłopak, drugie dziecię nie chciało się ujawnić, ale jeden kuzyn już jest :)
aha w
wlasnie obcielam liwii wloski bo po obejrzeniu fotek taka rozczochrana na moja corcia;))) teraz ma lad na glowie, ;P
zbieram sie do ogarniecia chaty , jedziemy z mala po mezyka i na wies;))
Zatem Wesolych Swiat wszystkim zyczymy twardego jaja i mokrego poniedzialku;)))
no i pysznego zarełka, a co!;)
zbieram sie do ogarniecia chaty , jedziemy z mala po mezyka i na wies;))
Zatem Wesolych Swiat wszystkim zyczymy twardego jaja i mokrego poniedzialku;)))
no i pysznego zarełka, a co!;)
Dzieciaczki słodkie :)
mój synek ostatnio nie może obyć sie bez smoczka. do tej pory w ogóle go nie używał, od początku mu nie pasowały (a mieliśmy kilku fim) i wypluwał za każdym razem jak mu dawaliśmy. pewnego dnia potraktował smoczka jako gryzaka i tak było pare dni. a ostatnio zaczął ssać i przed snem musi obowiązkowo dostać, bo inaczej będzie ssał kciuka. może odstawienie od piersi tak na niego działa...
przynajmniej ma teraz dłuższe drzemki tzn 40-60 min ;))
mój synek ostatnio nie może obyć sie bez smoczka. do tej pory w ogóle go nie używał, od początku mu nie pasowały (a mieliśmy kilku fim) i wypluwał za każdym razem jak mu dawaliśmy. pewnego dnia potraktował smoczka jako gryzaka i tak było pare dni. a ostatnio zaczął ssać i przed snem musi obowiązkowo dostać, bo inaczej będzie ssał kciuka. może odstawienie od piersi tak na niego działa...
przynajmniej ma teraz dłuższe drzemki tzn 40-60 min ;))
Larisa - zapomniałaś zadzwonic ;p A mi się dopiero teraz przypomniało :)
Najnowsza nowiusieńka nowina. Wypisujemy się z grona bezzębnych :) Lewa dolna jedynka się przebiła, narazie niewiele widac, a przy tym widok strasznie utrudnia Tomaszek który wystawia język jak próbuję mu zajrzec w buźkę ;)
Liwia i Marecki - no no wierzę te dzieci są przekochane :) A zdjęcia - cudo :)
Najnowsza nowiusieńka nowina. Wypisujemy się z grona bezzębnych :) Lewa dolna jedynka się przebiła, narazie niewiele widac, a przy tym widok strasznie utrudnia Tomaszek który wystawia język jak próbuję mu zajrzec w buźkę ;)
Liwia i Marecki - no no wierzę te dzieci są przekochane :) A zdjęcia - cudo :)
Z okazji Świąt zyczymy wam drogie forumki przede wszystkim pociechy z tych największych naszych skarbów, zdrowia dla wszystkich i spełnienia najskrytszych marzeń :-)))
My jedziemy do moich rodziców na całe świeta zeby nie jezdzic z Zosia w ta i zpowrotem i wlasnie pakuje graty i kurde jest tego tyle hehehe
poza tym wiem, ze sa swieta ale moja tesciowa tak mnie wkurzyla, ze nie wiem, ostatnio tak przegina, ze szok i niestety na chwile musimy jutro do niej pojechac :(((
My jedziemy do moich rodziców na całe świeta zeby nie jezdzic z Zosia w ta i zpowrotem i wlasnie pakuje graty i kurde jest tego tyle hehehe
poza tym wiem, ze sa swieta ale moja tesciowa tak mnie wkurzyla, ze nie wiem, ostatnio tak przegina, ze szok i niestety na chwile musimy jutro do niej pojechac :(((
no hej, święta, święta i po świętach ;)
jestem: obżarta, ciężka, zmęczona, niewyspana ale przy tym wszystkim i tak święta uwielbiam :):)
Marecki biedak ma katar i mąż też mi chodzi i chruchla
Mia tak jej właśnie powiedziałam, że wysoki i ja bym chyba jednak od razu zadzwoniła do lekarza ale ona twierdzi " że inne miały po 200 i wyżej i żyją " więc już się wtrącać z radami nie będę :(
i co myślisz, że karzą jej powtórzyć z 75 glukozy ? możliwe w ogóle, że to nie będzie żadna cukrzyca przy takim wyniku ? to ciąża bliźniacza więc podwójnie dużo strachu ;)
Kasia racja zapomniałam zadzwonię jak będę miała więcej siły żeby otwierać usta i wypowiadać w całości zdania złożone ;)
jestem: obżarta, ciężka, zmęczona, niewyspana ale przy tym wszystkim i tak święta uwielbiam :):)
Marecki biedak ma katar i mąż też mi chodzi i chruchla
Mia tak jej właśnie powiedziałam, że wysoki i ja bym chyba jednak od razu zadzwoniła do lekarza ale ona twierdzi " że inne miały po 200 i wyżej i żyją " więc już się wtrącać z radami nie będę :(
i co myślisz, że karzą jej powtórzyć z 75 glukozy ? możliwe w ogóle, że to nie będzie żadna cukrzyca przy takim wyniku ? to ciąża bliźniacza więc podwójnie dużo strachu ;)
Kasia racja zapomniałam zadzwonię jak będę miała więcej siły żeby otwierać usta i wypowiadać w całości zdania złożone ;)
Larisa w takim razie czekam :)
Ja w sobotę zgubiłam portfel, dzisiaj już miałam wychodzic zgłaszać zaginięcie i co? Facet przyniósł mi portfel do domu, co najlepsze pieniądze były w środku ;)
Swięta nam wyszły jak nigdy :) Super się bawiłam - Tomek pierwszy raz przespał całą noc u wujków. Ja postanowiłam się napić szampana, Tomek chyba wyczuł że mamusia nie będzie go karmić i spał jak zabity do 8 rano ;) W dodatku o 2 wracaliśmy taksówką do domu, nawet podczas ubierania się nie obudził ;)
A dzisiaj mamuśka wychodzi na imprezę do PUBU - urodzinki koleżanki, a tatuś zostaje z Tomkiem :)
Ja w sobotę zgubiłam portfel, dzisiaj już miałam wychodzic zgłaszać zaginięcie i co? Facet przyniósł mi portfel do domu, co najlepsze pieniądze były w środku ;)
Swięta nam wyszły jak nigdy :) Super się bawiłam - Tomek pierwszy raz przespał całą noc u wujków. Ja postanowiłam się napić szampana, Tomek chyba wyczuł że mamusia nie będzie go karmić i spał jak zabity do 8 rano ;) W dodatku o 2 wracaliśmy taksówką do domu, nawet podczas ubierania się nie obudził ;)
A dzisiaj mamuśka wychodzi na imprezę do PUBU - urodzinki koleżanki, a tatuś zostaje z Tomkiem :)
Długo mnie tu nie było, ale trochę się działo... najpierw Zośka się przeziębiła, potem ja a potem mój mąż... do tego mąż bronił 30 marca pracę inżynierską na pg więc miałam cały dom na głowie bo nie robił nic innego tylko uczył się do egzaminu. Zośka chora, nie chciała nic jeść, do tego pluła syropami dalej niż widziała :/ zepsuł nam się piekarnik więc żeby coś upiec musieliśmy pojechać na pojechać na święta do teściów już w czwartek :(
teraz na szczęście jestem już w domu, mam górę prania i sprzątania ale dom to dom :)
a wczoraj załapałam pierwsze punkty karne :/ od 8 lat odkąd mam prawko pierwszy raz zatrzymała mnie policja, a ja akurat nie zabrałam ze sobą prawka, teściowie musieli mi je dowieźć i w ogóle było wesoło :)
teraz na szczęście jestem już w domu, mam górę prania i sprzątania ale dom to dom :)
a wczoraj załapałam pierwsze punkty karne :/ od 8 lat odkąd mam prawko pierwszy raz zatrzymała mnie policja, a ja akurat nie zabrałam ze sobą prawka, teściowie musieli mi je dowieźć i w ogóle było wesoło :)
Witamy się i my po nieobecności.
Misiak wybawił się z dziadkami i pradziadkami i dziś wróciliśmy do domu.
Z rzeczy nowych...dziecko nauczyło się niewiadomo kiedy sztyeno siedzieć bez oparcia. Tylko żeby tak zechciała choć chwilę usiedzieć :)
Z innych nowości...odstawiłam młodą od piersi :/ Gryzła mnie tymi dwoma małymi zębolami tak okropnie że się wykańczałam. Ale szkoda mi i ciągle szukam czy jest jakiś sposób żeby jednak nie gryzła i karmić dalej. Ostatnie karmienie było w niedzielę rano. Dzisiaj nawet próbowałam ją przystawić w dzień bo nie chciała zasnąć, ale raz pociągnęła, potem sobie tylko trzymała w buzi a na koniec dziabnęła.
Więc to by było na tyle.
Misiak wybawił się z dziadkami i pradziadkami i dziś wróciliśmy do domu.
Z rzeczy nowych...dziecko nauczyło się niewiadomo kiedy sztyeno siedzieć bez oparcia. Tylko żeby tak zechciała choć chwilę usiedzieć :)
Z innych nowości...odstawiłam młodą od piersi :/ Gryzła mnie tymi dwoma małymi zębolami tak okropnie że się wykańczałam. Ale szkoda mi i ciągle szukam czy jest jakiś sposób żeby jednak nie gryzła i karmić dalej. Ostatnie karmienie było w niedzielę rano. Dzisiaj nawet próbowałam ją przystawić w dzień bo nie chciała zasnąć, ale raz pociągnęła, potem sobie tylko trzymała w buzi a na koniec dziabnęła.
Więc to by było na tyle.
My już też w domku :-)))
Pochwalimy się, że Zosia ma już kolejne 2 ząbki, dwie górne dwójki już pięknie wyszły, widac też kolejne - dolne dwójki, śmiesznie wygląda z tymi górnymi dójkami bez jedynek ;-) odpukać narazie nie gryzie mamusi.
Poza tym moje dziecko uczy się stawać na nóżki (narazie nie siedzi jeszcze i nie raczkuje, tylko wszędzie pełza) i nie moge jej ani na chwilę, bo chce sie wszedzie podciagac, ale nie trzyma jeszcze rownowagi i sie puszcza i leci np na głowe do tyłu i jest ryk, więc chodze cały czas za nia i ja asekuruje do tego cały czas chce sie po mnie wspinac, takze jest wesoło ;-)
Pochwalimy się, że Zosia ma już kolejne 2 ząbki, dwie górne dwójki już pięknie wyszły, widac też kolejne - dolne dwójki, śmiesznie wygląda z tymi górnymi dójkami bez jedynek ;-) odpukać narazie nie gryzie mamusi.
Poza tym moje dziecko uczy się stawać na nóżki (narazie nie siedzi jeszcze i nie raczkuje, tylko wszędzie pełza) i nie moge jej ani na chwilę, bo chce sie wszedzie podciagac, ale nie trzyma jeszcze rownowagi i sie puszcza i leci np na głowe do tyłu i jest ryk, więc chodze cały czas za nia i ja asekuruje do tego cały czas chce sie po mnie wspinac, takze jest wesoło ;-)
duzo zdrowka ryba
lariso, nie wiem jak to jest w blizniaczej (znaczy nei wiem czy to cos zmienia) ale norma to norma
i cukrzyca to jest na bank !!!
owszem, inne mialy i po 200 i zyja - ale... musialy jechac na lekach
i powiedz tej swojej niemadrej ciezarnej ze pal licho ze szkodzi sobie ale przezde wszystkim szkodzi dzieciom
i to baaaaardzo
jej maluchy moga miec potem powazne powiklania z sercem !!!!!!!!!!!
lariso, nie wiem jak to jest w blizniaczej (znaczy nei wiem czy to cos zmienia) ale norma to norma
i cukrzyca to jest na bank !!!
owszem, inne mialy i po 200 i zyja - ale... musialy jechac na lekach
i powiedz tej swojej niemadrej ciezarnej ze pal licho ze szkodzi sobie ale przezde wszystkim szkodzi dzieciom
i to baaaaardzo
jej maluchy moga miec potem powazne powiklania z sercem !!!!!!!!!!!
Mia mam pytanie do ciebie, ostatnio pisałaś, że miałaś nianie na pare godzin, czy mogłabys ja polecic ewentualnie? Potrzebuje kogoś właśnie kto przyjdzie co jakiś czas na kilka godzin, bo chwilowo nie nadążam, do tego niedługo czeka mnie przeprowadzka, wiec juz wogole nie wiem jak to zrobie przy moim słodkim diabełku ;-)
Może macie kogoś godnego polecenia, kto byłby zainteresowany tak dorywczo?
Może macie kogoś godnego polecenia, kto byłby zainteresowany tak dorywczo?
to juz sie nie wtracam w temacie niani :)
mlody dzisiaj w koncu postanowil ... hmm... wlasciwie to nie wiem jak nazwac to co on zrobil :) ... w kazdym badz razie przesunal sie do przodu po puzzlach - bynajmniej nieprzypadkiem bo w kierunku zabawki i powtorzyl to potem jeszcze dwa razy
wygladalo tak smieznie ze sie poryczalam ze smiechu i zdumy :D
i zaczyna probowac sam siadac - brakuje mu jeszcze ostatniego elementu w calej ukladance ale jak mu sie pomoze na samym koncu to caly z siebie dumny siada :D
mlody dzisiaj w koncu postanowil ... hmm... wlasciwie to nie wiem jak nazwac to co on zrobil :) ... w kazdym badz razie przesunal sie do przodu po puzzlach - bynajmniej nieprzypadkiem bo w kierunku zabawki i powtorzyl to potem jeszcze dwa razy
wygladalo tak smieznie ze sie poryczalam ze smiechu i zdumy :D
i zaczyna probowac sam siadac - brakuje mu jeszcze ostatniego elementu w calej ukladance ale jak mu sie pomoze na samym koncu to caly z siebie dumny siada :D
no hej
ja dalej chora, połamana jestem i jakiś kaszel się czai, moja szwagierka wróciła od lekarza, ma ścisłą dietę i po 2 tygodniach ma powtórzyć badanie z glukozą 75,
mój Marek z kolei ostatnio chyba się napatrzył na Liwkę bo zaczął się podciągać ! teraz jego ulubione miejsce to szafa z lustrem na przedpokoju, nawet skubaniec potrafi sobie otworzyć drzwi przesuwane he he i wytargał dziś z szafy jakiś kabel, ale był pisk jak mu zabrałam
a tak poza tym to ma katar i nie chce go puścić a w sobotę basen :(
ja dalej chora, połamana jestem i jakiś kaszel się czai, moja szwagierka wróciła od lekarza, ma ścisłą dietę i po 2 tygodniach ma powtórzyć badanie z glukozą 75,
mój Marek z kolei ostatnio chyba się napatrzył na Liwkę bo zaczął się podciągać ! teraz jego ulubione miejsce to szafa z lustrem na przedpokoju, nawet skubaniec potrafi sobie otworzyć drzwi przesuwane he he i wytargał dziś z szafy jakiś kabel, ale był pisk jak mu zabrałam
a tak poza tym to ma katar i nie chce go puścić a w sobotę basen :(
demolka umówiłam się z twoją siostrą, także super, bo mam taki bałagan że płakać mi się już chce
co do witaminy to tez najpierw dawałam vigantol, ale miałam jakieś takie bez tej pipetki i zanim mi cos kapnelo to Zośka dziubek zamykała, wiec zaczełam dawac vita d, ale ma w sumie mniej witaminki, takze teraz znowu daje vigantol
co do witaminy to tez najpierw dawałam vigantol, ale miałam jakieś takie bez tej pipetki i zanim mi cos kapnelo to Zośka dziubek zamykała, wiec zaczełam dawac vita d, ale ma w sumie mniej witaminki, takze teraz znowu daje vigantol
larisa my żółtko podajemy tak: albo pół codziennie, albo jedno co 2 dzień. ale na początku jak wprowadzaliśmy po 6 miesiącu to podawaliśmy pół żółtka 2 razy w tygodniu.
mały już lepiej, od kilku dni na wodzie i kleiku. dziś spróbuje podać mu trochę marchewki. najważniejsze że biegunki i wymiotów nie ma.
mały już lepiej, od kilku dni na wodzie i kleiku. dziś spróbuje podać mu trochę marchewki. najważniejsze że biegunki i wymiotów nie ma.
dokładnie tak jak napisała demolka a dowiedziałam się o tym z tej stronki:
http://www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka/deserki/136-kisiel-z-bobo-fruta-po-6-miesiacu.html
http://www.osesek.pl/ksiazka-kucharska-dziecka/deserki/136-kisiel-z-bobo-fruta-po-6-miesiacu.html
olala zdrówka życzymy
z kisielem dobry pomysł, jutro zrobię, zobaczymy czy Zosi zasmakuje
pochwalimy się, że juz piąty ząb na wierzchu
poza tym to moje dziecko nie daje mi chwili wytchnienia odkąd odkryła jak to fajnie jest podciągać się wszedzie, nie moge jej na sekunde zostawic, dzisiaj na chwile sie odwrocilam, bo była zajeta zabawkami i odrazu słysze bum i ryk, oczywiscie sie podciagnela, tylko ze sie puscila i poleciala do tyłu na głowe, dzieki bogu moge ja jeszcze do hustawki wlozyc, ale to tez tylko na chwile bo dluzej juz nie posiedzi
jolga ty dajesz Liwii bebilon pepti? ja ostatnio kupiłam, żeby kaszki na tym robic, bo sinlac juz sie znudzil i to tak smierdzi, ze szok, podziwiam dzieciaczki ze to pija
z kisielem dobry pomysł, jutro zrobię, zobaczymy czy Zosi zasmakuje
pochwalimy się, że juz piąty ząb na wierzchu
poza tym to moje dziecko nie daje mi chwili wytchnienia odkąd odkryła jak to fajnie jest podciągać się wszedzie, nie moge jej na sekunde zostawic, dzisiaj na chwile sie odwrocilam, bo była zajeta zabawkami i odrazu słysze bum i ryk, oczywiscie sie podciagnela, tylko ze sie puscila i poleciala do tyłu na głowe, dzieki bogu moge ja jeszcze do hustawki wlozyc, ale to tez tylko na chwile bo dluzej juz nie posiedzi
jolga ty dajesz Liwii bebilon pepti? ja ostatnio kupiłam, żeby kaszki na tym robic, bo sinlac juz sie znudzil i to tak smierdzi, ze szok, podziwiam dzieciaczki ze to pija
Melduję się nadal bez zębów u Zuzi. Za to dzielnie stawiamy kroczki i dreptamy po domku. Zuzka już doszla do siebie po chorobie, niestety w badaniach kału wyszło ze wykryli jej salmnonelle ale naszczęscie nieliczne kolonie. Jutro mam oddać kał do powtórki badań.
Dziś też zrobiłam jej kisielek ale nie było wielkiej radości :-) Idę zrobić mężowi jakąś kolacyjkę, ale brak mi pomysłu
Dziś też zrobiłam jej kisielek ale nie było wielkiej radości :-) Idę zrobić mężowi jakąś kolacyjkę, ale brak mi pomysłu
My się meldujemy z dwoma zębami nadal :) I czekamy na kolejne z niecierpliwością bo Miśka się już mocno męczy, w dzień marudzi, w nocy płacze przez sen. Ale przy jedynkach też tak było.
Miśka śmiga po mieszkaniu na czterech. A na dwóch próbuje chodzić metodą rzucania się szczupakiem z nadzieję że dalej będzie coś do oparcia :) Wszystkie zabawki są do niczego, nic jej nie interesuje, i w ogóle jak nie można sobie stanąć to nie ma zabawy. Więc łazimy za nią krok w krok, na szczęście etap bezmyślnego lecenia głową do tyłu mamy za sobą :) teraz młoda ćwiczy siadanie z pozycji stojącej.
Dziewczyny, kurczę, jak to szybko zleciało...
Znów miałam parę dni temu podróż sentymentalną i czytałam kilka naszych starych wątków, jak rodziłyśmy po kolei :):) Ja na schab, hehe :D
Nigdy tego nie zapomnę :)
Miśka śmiga po mieszkaniu na czterech. A na dwóch próbuje chodzić metodą rzucania się szczupakiem z nadzieję że dalej będzie coś do oparcia :) Wszystkie zabawki są do niczego, nic jej nie interesuje, i w ogóle jak nie można sobie stanąć to nie ma zabawy. Więc łazimy za nią krok w krok, na szczęście etap bezmyślnego lecenia głową do tyłu mamy za sobą :) teraz młoda ćwiczy siadanie z pozycji stojącej.
Dziewczyny, kurczę, jak to szybko zleciało...
Znów miałam parę dni temu podróż sentymentalną i czytałam kilka naszych starych wątków, jak rodziłyśmy po kolei :):) Ja na schab, hehe :D
Nigdy tego nie zapomnę :)
oj pamietam Martek. tak z tym schabem zaczarowalas, ze u mnie tez pomogl :D az mi sie lezka w oku zakrecila.
wlasnie przed chwila sobie wspominalam jak to bylo jak bylam w ciazy, a jutro juz musze wracac do pracy. niesyety macierzynski sie skonczyl, a do tego maz wlasnie prace stracil wiec nie jest za ciekawie.
kisielek u nas dosc czesto, a to ze wzgledu na moje kamienie- jak dostane ataku to to jest jedyna rzecz co moge szybko zrobic, w bolu sama zjesc a jeszcze mlodego przy tym nakarmic.
natomiast, pomimo iz pokarm mam tylko w jednej piersi nadal karmie. zastanawiam sie jak to bedzie jak wroce do pracy. mlody i tak w ciagu dnia je tylko raz i pozniej dopiero w nocy. i
ile razy w ciagu dnia wasze cyckowe dzieci pija mleczko?
ah chyba czeka mnie bezsenna noc, placzacy dzien w pracy i pekajace z tesknoty serce. nigdy nie rozstalam sie z moim synkiem na tak dlugo. raz bylam w szpitalu, a poza tym najdluzej zostawilam go na 3 godziny. a jutro.... trzymajcie kciuki!
wlasnie przed chwila sobie wspominalam jak to bylo jak bylam w ciazy, a jutro juz musze wracac do pracy. niesyety macierzynski sie skonczyl, a do tego maz wlasnie prace stracil wiec nie jest za ciekawie.
kisielek u nas dosc czesto, a to ze wzgledu na moje kamienie- jak dostane ataku to to jest jedyna rzecz co moge szybko zrobic, w bolu sama zjesc a jeszcze mlodego przy tym nakarmic.
natomiast, pomimo iz pokarm mam tylko w jednej piersi nadal karmie. zastanawiam sie jak to bedzie jak wroce do pracy. mlody i tak w ciagu dnia je tylko raz i pozniej dopiero w nocy. i
ile razy w ciagu dnia wasze cyckowe dzieci pija mleczko?
ah chyba czeka mnie bezsenna noc, placzacy dzien w pracy i pekajace z tesknoty serce. nigdy nie rozstalam sie z moim synkiem na tak dlugo. raz bylam w szpitalu, a poza tym najdluzej zostawilam go na 3 godziny. a jutro.... trzymajcie kciuki!
witamy sie w sloneczny poranek
mloda jeszcze spi ja szykuje sie do pracy, jak wstanie to lecimy...ogolnie u nas brak czasu na wszystko
zeby dwa ale ida gorne dwojki, dzisala jak balony i troszke niunia marudzi
asiunia daje pepti ale jak powachalam nutramigen to pepti juz mi nie smierdzi i jest cacy;P
Milego dzionka;)
mloda jeszcze spi ja szykuje sie do pracy, jak wstanie to lecimy...ogolnie u nas brak czasu na wszystko
zeby dwa ale ida gorne dwojki, dzisala jak balony i troszke niunia marudzi
asiunia daje pepti ale jak powachalam nutramigen to pepti juz mi nie smierdzi i jest cacy;P
Milego dzionka;)






