Widok
LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****95
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
04.07 Joanka_D - córka Julia - 3445g, 56cm/Zaspa
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
19.08 Kasia i Tomek-syn Tomasz 3280g, 52cm/ Zaspa (wątek 94)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200994-t163331,1,16.html
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
04.07 Joanka_D - córka Julia - 3445g, 56cm/Zaspa
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
19.08 Kasia i Tomek-syn Tomasz 3280g, 52cm/ Zaspa (wątek 94)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200994-t163331,1,16.html
nie przejmuj sie centymetrami,tylko sprawdz centyle-w tabelce wzrostu dla dziewczynek w ksiazeczce zdrowia- i porownaj to z poprzednimi pomiarami-jesli roznica nie jest duza wszystko ok. Ja robie sobie wykres na http://www.siatkicentylowe.pl i wklejam ze zdjeciami do fotoksiazki ;)
Larisa- właśnie wczoraj wieczorem się na to mężowi żaliłam, że zbankrutujemy przez to mięso...
Tak zmieniając temat. Nigdy więcej nie oddam dziecka teściom na weekend. Miałam próbkę - przez skypea jak się nim zajmują. Godzina 20.30 - Tomek dawno powinien być wykąpany i nakarmiony - a Oni z nim szaleją. Dziecko ryczy - a oni na siłę grzechoczą mu zabawką, puszczają głośno muzykę. Mówię że psują grafik - że powien być wykąpany - a Oni swoje "u dziadków ma innaczej". Wyobraźcie sobie - Tomek ładnie bawi się zabawką - a Oni "wyrywają" mu z ręki, i dają co innego. Gdyby to mi ktoś dal książkę do czytania, a po paru stronach wyrwał i dał pilot do telewizora - troche bym się wściekła. Efekt tego jest taki - że Tomek od dwóch godzin ryczy - bo się nie potrafi wyciszyć. Dobrze że koleżanka mi pomaga, bo bym chyba nie dała rady. Oprócz tego tysiąc razy prosiłam żeby nie chodzili z nim trzymając go za ręce - bo potem chce tak cały czas, i ja mam problem w domu. Jakby grochem o ściane. Jakby tego nie potrafili zrozumieć, że ich tam jest dwóch i nie mają nic ciekawszego do roboty, a ja w tygodniu jestem prawie cały dzień sama - i nie moge cały czas z nim chodzić. Dziękuję bardzo, już wolę się nie wysypiać, ale przynajmniej w ciągu dnia mieć grzeczniejsze dziecko....
Tak zmieniając temat. Nigdy więcej nie oddam dziecka teściom na weekend. Miałam próbkę - przez skypea jak się nim zajmują. Godzina 20.30 - Tomek dawno powinien być wykąpany i nakarmiony - a Oni z nim szaleją. Dziecko ryczy - a oni na siłę grzechoczą mu zabawką, puszczają głośno muzykę. Mówię że psują grafik - że powien być wykąpany - a Oni swoje "u dziadków ma innaczej". Wyobraźcie sobie - Tomek ładnie bawi się zabawką - a Oni "wyrywają" mu z ręki, i dają co innego. Gdyby to mi ktoś dal książkę do czytania, a po paru stronach wyrwał i dał pilot do telewizora - troche bym się wściekła. Efekt tego jest taki - że Tomek od dwóch godzin ryczy - bo się nie potrafi wyciszyć. Dobrze że koleżanka mi pomaga, bo bym chyba nie dała rady. Oprócz tego tysiąc razy prosiłam żeby nie chodzili z nim trzymając go za ręce - bo potem chce tak cały czas, i ja mam problem w domu. Jakby grochem o ściane. Jakby tego nie potrafili zrozumieć, że ich tam jest dwóch i nie mają nic ciekawszego do roboty, a ja w tygodniu jestem prawie cały dzień sama - i nie moge cały czas z nim chodzić. Dziękuję bardzo, już wolę się nie wysypiać, ale przynajmniej w ciągu dnia mieć grzeczniejsze dziecko....
Witamy Tomusia i mamusię :-)
Kasia też bym się wściekła na teściów, naszczęscie moi nie zajmują się Zosią i dobrze, bo pewnie po 15 min. powiedzieliby mi że potrzebuje superniani hehehe, w sumie już mi to kiedyś powiedzieli jak mi dziecko płakało i zasnąć nie mogło bo babcia wprowadzała bardzo nerwową atmosferę ;-)
Poza tym udało nam się nareszcie przeprowadzić :-))) Zosia jest zachwycona, a pierwsza noc w nowym pokoiku mineła spokojnie, do tego teraz dziecko zasneło w łóżeczku i spi już godzinę.
Kasia też bym się wściekła na teściów, naszczęscie moi nie zajmują się Zosią i dobrze, bo pewnie po 15 min. powiedzieliby mi że potrzebuje superniani hehehe, w sumie już mi to kiedyś powiedzieli jak mi dziecko płakało i zasnąć nie mogło bo babcia wprowadzała bardzo nerwową atmosferę ;-)
Poza tym udało nam się nareszcie przeprowadzić :-))) Zosia jest zachwycona, a pierwsza noc w nowym pokoiku mineła spokojnie, do tego teraz dziecko zasneło w łóżeczku i spi już godzinę.
Dzieki za powitanie dziewczyny!
Z tymi centylami,to nie ma sie co przejmowac -miedzy 3 a 97 jest norma, a ten 50 to taki sredni Kowalski,czyli... Moja pediatra mowi,ze nie wazne,czy jak moj maly jestes blisko 90, czy jak inne dzieci blisko 10, wazne by rozwoj byl harmonijny, tzn.bez duzych skokow w gore lub w dol.
A z tesciami...moi mieszkaja daleko i ma to swoje plusy i minusy.Jak przyjezdzaja,to pozwalam im "na wiele", bo wiem,ze musza nacieszyc sie wnukiem,ale nie zaburzam rytmu dnia:spanie, kapanie, karmienie sa na czas.Nie zdarza sie to czesto,wiec niech im bedzie.Ja staram sie wtedy wyluzowac i korzystam,ze mam czas dla siebie.Na codzien byloby to jednak nie do zniesienia,bo jak bylo juz powiedziane:"ich jest dwoje,a ja jedna" sama z nim przez cala dobe 5 dni w tygodniu, bo moj maz pracuje w innym miescie i wraca tylko na weekendy.
Ustal zasady, ktore musza byc bezwzglednie przestrzegane i poinformuj o tym tesciow, ja tak zrobilam i oni to uszanowali i dobrze nam z tym :D
Z tymi centylami,to nie ma sie co przejmowac -miedzy 3 a 97 jest norma, a ten 50 to taki sredni Kowalski,czyli... Moja pediatra mowi,ze nie wazne,czy jak moj maly jestes blisko 90, czy jak inne dzieci blisko 10, wazne by rozwoj byl harmonijny, tzn.bez duzych skokow w gore lub w dol.
A z tesciami...moi mieszkaja daleko i ma to swoje plusy i minusy.Jak przyjezdzaja,to pozwalam im "na wiele", bo wiem,ze musza nacieszyc sie wnukiem,ale nie zaburzam rytmu dnia:spanie, kapanie, karmienie sa na czas.Nie zdarza sie to czesto,wiec niech im bedzie.Ja staram sie wtedy wyluzowac i korzystam,ze mam czas dla siebie.Na codzien byloby to jednak nie do zniesienia,bo jak bylo juz powiedziane:"ich jest dwoje,a ja jedna" sama z nim przez cala dobe 5 dni w tygodniu, bo moj maz pracuje w innym miescie i wraca tylko na weekendy.
Ustal zasady, ktore musza byc bezwzglednie przestrzegane i poinformuj o tym tesciow, ja tak zrobilam i oni to uszanowali i dobrze nam z tym :D
Kasia - problem polega na tym - że na początku stosowali się do wszystkich moich przykazań - słuchali. A teraz to niewiele dociera - już ostatnie dwa weekendy mnie martwiły, że po powrocie przez tydzień miałam kłopot w domu. A teraz poprosiłam o włączenie skypea - nawet nie wiem dlaczego i widziałam. Dziecko płacze bo jest zmęczone, a Oni zabawiają na siłę. Proszę o wykąpanie - usłyszałam "on u dziadków innaczej". Ja znam dobrze moje dziecko - i jeśli nawet nie chce spać, a jest jego pora, i tak go kładę - na siłę bo wiem że potem będzie marudny. A u nich - nie chce to nie chce -trudno.
Moja teściowa wczoraj nakarmiła Zosię tortem czekoladowym nasączonym masakryczną ilością spirytusu....
A tak poza tym, to w końcu kupiliśmy fotelik, Chicco Key 1 z isofix-em, Zosia jest zadowolona :)

Uploaded with ImageShack.us
A tak poza tym, to w końcu kupiliśmy fotelik, Chicco Key 1 z isofix-em, Zosia jest zadowolona :)

Uploaded with ImageShack.us
Oj to wspolczuje Wam z tymi tesciami.A tak przy okazji, to widze,ze Kasia i Tomek to popularne zestawienie ;D Moj dostal imie po Tomaszu Gollobie,ktorego jestem wielka fanka odkad pamietam, a jak mialam chyba 13 lat,to wymyslilam sobie,ze jak bede miala synka,to tak dam mu na imie :D A u Ciebie? Tytul serialu,czy jakas inna historia?
Mi tez bardzo podoba sie imię Tomek, myslałam o tym imieniu na wypadek urodzenia się chłopca, ale wyszła Zosia :)
Wstawię jeszcze jedną fotkę,
Zoska po kąpieli

Uploaded with ImageShack.us
Wstawię jeszcze jedną fotkę,
Zoska po kąpieli

Uploaded with ImageShack.us
he he jaka dumna :):):)
jak ja bym chciała żeby mój Marek miał taki uśmiech w foteliku ...
moja teściowa jest 3 razy bardziej ostrożna niż ja więc torty i takie tam nie wchodzą w grę ;) za to wszędzie za małym łazi i nie da sobie przetłumaczyć, że to " duży chłop " i nie trzeba go asekurować przy każdym ruchu
jak ja bym chciała żeby mój Marek miał taki uśmiech w foteliku ...
moja teściowa jest 3 razy bardziej ostrożna niż ja więc torty i takie tam nie wchodzą w grę ;) za to wszędzie za małym łazi i nie da sobie przetłumaczyć, że to " duży chłop " i nie trzeba go asekurować przy każdym ruchu
ale slodkie bobolinki;-) a rosna nam te dzieci jak na drozdzach;-)
Musze wam pokazac jak dzis moje dziecko zasnelo;p-)) nie wyrabiam juz ta moja agentka;-)
Uploaded with ImageShack.us
Musze wam pokazac jak dzis moje dziecko zasnelo;p-)) nie wyrabiam juz ta moja agentka;-)

Uploaded with ImageShack.us
ale śliczne te nasze dzieciaczki :)
my po męczącym weekendzie, ślub brata, poprawiny, uff, jeszcze dochodze do siebie...
mały na weselichu nie był, ale zaliczył poprawinki, podjadł, potańcował ;) był maskotka imprezy :)
zostawiliśmy go z teściami i chyba był zadowolony :) ja ogólnie nie mogę narzekać na moich teściów, raczej sie stosują do naszych zaleceń. czasami tylko próbują mu jakieś nowinki jedzeniowe zapodać (ale całe szczęście czekolady nie próbowali).
a co do wagi to w środe idziemy do lekarza na kontrole, cos pewnie ok 8 kg bedzie, zobaczymy. a ciuszki na 80 i 86 zakładamy.
my po męczącym weekendzie, ślub brata, poprawiny, uff, jeszcze dochodze do siebie...
mały na weselichu nie był, ale zaliczył poprawinki, podjadł, potańcował ;) był maskotka imprezy :)
zostawiliśmy go z teściami i chyba był zadowolony :) ja ogólnie nie mogę narzekać na moich teściów, raczej sie stosują do naszych zaleceń. czasami tylko próbują mu jakieś nowinki jedzeniowe zapodać (ale całe szczęście czekolady nie próbowali).
a co do wagi to w środe idziemy do lekarza na kontrole, cos pewnie ok 8 kg bedzie, zobaczymy. a ciuszki na 80 i 86 zakładamy.
Jak ja bym chciała żeby moje dziecko tak zasypiało ehh....
wczoraj pobił rekord - nie spał 10 h chyba już się przestawił, że spi w ciągu dnia tylko 1x.
niestety wstaje ok 6 potem spanko ok 11 do 12-13 i potem ok 20 lulu nocne chociaż co 2-3 h budzi się na cyca.
W czerwcu planuje "akcje odstawiania od cyca" trzymajcie kciuki !!
wczoraj pobił rekord - nie spał 10 h chyba już się przestawił, że spi w ciągu dnia tylko 1x.
niestety wstaje ok 6 potem spanko ok 11 do 12-13 i potem ok 20 lulu nocne chociaż co 2-3 h budzi się na cyca.
W czerwcu planuje "akcje odstawiania od cyca" trzymajcie kciuki !!
Ryba, my też tylko dwa zęby na dole ;) Asiulka - Ja dzisiaj rozpoczęłam akcje - koniec spania z mamą w łóżku - i akcję koniec gryzienia cycka. Od rana Tomek cyca nie dostał, i śpi tylko w łóżeczku. Ale coś czuję że sie w nocy złamie. Poza tym mąż zamiast mnie w tym wspierać, twierdzi że to idiotyczny pomysł, żeby dziecko ryczało w łóżeczku, a ja żebym siedziała obok i trzymała za rączkę.
Ja już w zeszłym tygodniu próbowałam zastosować metodę dr Ferbera i zostawiłam Karola samego w łóżeczku żeby sam zasną.
Oczywiście był wielki płacz ale zgodnie z książkową metodą zaglądałam do niego co 3 , 5 i 7 minut. po ok 15 minutach płaczu Karol zwymiotował wszystko co miał w brzuszku i tak zakończyło się usypianie :(
Szybko go przebrałam utuliłam i po 1 min zasną przy cycu.
teraz to nie wiem czy powtarzać jeszcze taki sposób usypiania ???
ehh.... nie chce już dawać mu cyca :( i nie wiem co mam zrobić bo Karol ani smoczka nie używa ani mleka modyfikowanego nie chce ani kaszy, czasem zje jogurt i to jego cały nabiał jest :(
Oczywiście był wielki płacz ale zgodnie z książkową metodą zaglądałam do niego co 3 , 5 i 7 minut. po ok 15 minutach płaczu Karol zwymiotował wszystko co miał w brzuszku i tak zakończyło się usypianie :(
Szybko go przebrałam utuliłam i po 1 min zasną przy cycu.
teraz to nie wiem czy powtarzać jeszcze taki sposób usypiania ???
ehh.... nie chce już dawać mu cyca :( i nie wiem co mam zrobić bo Karol ani smoczka nie używa ani mleka modyfikowanego nie chce ani kaszy, czasem zje jogurt i to jego cały nabiał jest :(
no naprawdę zalotne to spojrzenie, śliczna dziewczynka :)
będzie kokietować jak nic !
jumelka dawaj większą fotę bo jestem ciekawa !
no mój Marek druga noc w swoim łóżeczku, jestem naprawdę miło zaskoczona bo chodź wstyd się przyznać od w całym swoim 10 miesięcznym życiu przespał w swoim łóżeczku może z 1 noc ! a tak cały czas przy poliku mamusi ;)
nie budzi się w ogóle, tylko ze dwa razy wstałam żeby go przykryć i ułożyć w miarę normalnej pozycji bo on teraz takie wygibasy robi w czasie snu jak rasowy jogin he he :)
będzie kokietować jak nic !
jumelka dawaj większą fotę bo jestem ciekawa !
no mój Marek druga noc w swoim łóżeczku, jestem naprawdę miło zaskoczona bo chodź wstyd się przyznać od w całym swoim 10 miesięcznym życiu przespał w swoim łóżeczku może z 1 noc ! a tak cały czas przy poliku mamusi ;)
nie budzi się w ogóle, tylko ze dwa razy wstałam żeby go przykryć i ułożyć w miarę normalnej pozycji bo on teraz takie wygibasy robi w czasie snu jak rasowy jogin he he :)
Trotka widzę, że też małej ubierasz zwykłe kapcie do chodzenia po domu, bo ja własnie nie wiem czy ubierać małemu takie kapcie czy te usztywniane np firmy Daniel.
Narazie ubieram mu takie z odkrytymi palcami firmy befado i mały super w nich chodzi mają miękką podeszwe i ładnie zgina stopki a w tych profilowanych-sztywnych tylko się potykał :/ chociaż one są lepsze jesli chodzi o usztywnienie kostki.
Jestem na etapie obserwacji kostek jak mały chodzi i chyba jest wszystko ok.
Narazie ubieram mu takie z odkrytymi palcami firmy befado i mały super w nich chodzi mają miękką podeszwe i ładnie zgina stopki a w tych profilowanych-sztywnych tylko się potykał :/ chociaż one są lepsze jesli chodzi o usztywnienie kostki.
Jestem na etapie obserwacji kostek jak mały chodzi i chyba jest wszystko ok.
my nosimy befado poko co...to sa niby kapcie domowe ale nie widze narazie sensu wydawania kasy na skorzane buciki a befado sa fajne i niedrogie. jak juz bedzie mloda porzadnie chodzila to na jesien kupie juz skorzane buciorki i cieplejsze
a jeszcze pochwale sie moja artystka;P mLoda byla tatusiem a jak wrocili to domu to wygladala jak tecza;P

Uploaded with ImageShack.us
a jeszcze pochwale sie moja artystka;P mLoda byla tatusiem a jak wrocili to domu to wygladala jak tecza;P

Uploaded with ImageShack.us
dziewczyny czy myślicie już powoli o pierwszych urodzinach swoich pociech? u nas to już za miesiąc :) ale szybko zleciało... my robimy urodzinki Jaska u moich rodziców, bedzie najbliższa rodzina - pewnie ok 15 osób sie uzbiera :) zastanawiamy się tez nad prezentem i chyba kupimy jakiś jeździk, rodzice sie nas pytaja co kupic małemu i w sumie pojecia nie mam...
nie wiecie może gdzie w Gdańsku można kupić baloniki, świeczki, girlandy itp na 1 urodzinki?
nie wiecie może gdzie w Gdańsku można kupić baloniki, świeczki, girlandy itp na 1 urodzinki?
dawno mnie nie było ale was podczytywałam:P
mieliśmy pójść do aquaparku w niedzielę ale chyba nic z tego Hania ma katar i nie wiem sama, do niedzieli powinno jej przejść.
Co do urodzin to zrobimy u nas w domu, daliśmy radę zrobić chrzciny to urodzinki też damy radę:P
ale ja nie mam zamiaru bawić się w obiady itp.
kawa, tort, ciasto, jakieś sałatki i przekąski i koniec.
mieliśmy pójść do aquaparku w niedzielę ale chyba nic z tego Hania ma katar i nie wiem sama, do niedzieli powinno jej przejść.
Co do urodzin to zrobimy u nas w domu, daliśmy radę zrobić chrzciny to urodzinki też damy radę:P
ale ja nie mam zamiaru bawić się w obiady itp.
kawa, tort, ciasto, jakieś sałatki i przekąski i koniec.
U nas do urodzin jeszcze ponad 2 miesiace ale na pewno zamowie wszystko tutaj http://www.urodzinydziecka.pl/index.php Nawet jak dekoracje Cie nie skusza,to moze jakas inspiracja na prezent sie znajdzie.A o jezdziku tez myslalam,wiec jak jakis wybierzesz i przetestujesz,to napisz jak sie sprawuje,to bardzo mi pomoze.
ja urodziny mlodego planuje juz od dobrych 2 - 3 miesiecy :)
zrobimy tak jak chrzest - u nas
tez przygotuje zaproszenia tak jak poprzednio
kombinuje cos na ksztalt niezobowiazujacego grill-party
dzisiaj sie okazalo ze tesciow nie bedzie - normalnie a to peszek :D
u nas melduje sie przebijajaca gorna dwojka, druga juz w najwyzszym pogotowiu tez czeka
zrobimy tak jak chrzest - u nas
tez przygotuje zaproszenia tak jak poprzednio
kombinuje cos na ksztalt niezobowiazujacego grill-party
dzisiaj sie okazalo ze tesciow nie bedzie - normalnie a to peszek :D
u nas melduje sie przebijajaca gorna dwojka, druga juz w najwyzszym pogotowiu tez czeka
A my urodzin jako takich nie planujemy :)
Teściów też zresztą nie będzie w tym okresie - nawiasem mówiąc :)
A jak goście się będą chcieli sami zaprosić ;) to upiekę tort i zrobię kawę :)))
I ubiorę Misiulę w elegancką kieckę ;P
I w ogóle to stwierdziliśmy że będziemy robić imprezy na zmianę - w jednym roku Miśki urodziny, a w kolejnym naszą rocznicę ślubu :)
Już się młoda nie miała kiedy urodzić ;)
Teściów też zresztą nie będzie w tym okresie - nawiasem mówiąc :)
A jak goście się będą chcieli sami zaprosić ;) to upiekę tort i zrobię kawę :)))
I ubiorę Misiulę w elegancką kieckę ;P
I w ogóle to stwierdziliśmy że będziemy robić imprezy na zmianę - w jednym roku Miśki urodziny, a w kolejnym naszą rocznicę ślubu :)
Już się młoda nie miała kiedy urodzić ;)
Hania miała wczoraj pierwszą jazdę w nowym foteliku. Nie było krzyku wrzasku itp tylko uśmiech i nawet nie musiałam siedzieć z tyłu:P
jest dobrze:P
dziewczyny polecam maść rozgrzewającą pulmex baby. Jak dla mnie rewelacja, dużo łatwiej dziecku się oddycha.
co do wzrostu to moje dziecko 18.05 mierzyło 77,2 cm
jest dobrze:P
dziewczyny polecam maść rozgrzewającą pulmex baby. Jak dla mnie rewelacja, dużo łatwiej dziecku się oddycha.
co do wzrostu to moje dziecko 18.05 mierzyło 77,2 cm
My wlasnie tez musimy wkoncu pojechac po fotelik, gdzie wiekszy wybor w mama i ja czy w akpolu?
Mnie niestety dopadło przeziębienie i mam nadzieje, ze Zosia nie złapie chociaz rano troszke jej z noska leciało, ale narazie ok.
Zosi chyba ida kolejne jakies zabki, ale nie wiem które, bo tak pcha paluszki do buzki i nie ma apetytu, zjada max połowe tego co wczesniej.
Mnie niestety dopadło przeziębienie i mam nadzieje, ze Zosia nie złapie chociaz rano troszke jej z noska leciało, ale narazie ok.
Zosi chyba ida kolejne jakies zabki, ale nie wiem które, bo tak pcha paluszki do buzki i nie ma apetytu, zjada max połowe tego co wczesniej.
Witam się po wekendowym wypadzie na łono natury. Od środy byłam u rodziców na działce i pogoda poprostu była cudna opaliłam się troszę i odpoczełam sobie. ZUzka jak na łobuza przystało korzystała z uroków działki w 100% od rana do nocy siedziała na dworze bawiła się w pisaku, raczkowała po trawie ganiała psy itd. Oczywiście nie obyło się bez szwanku i po powrocie mamy śiniaka, ugryzienie komara i zadrapanie :-). Wczoraj już skończyły nam się czyste ciuchy więc wróciłam ze stertą prania ale wychodzę z założenia że dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe :-)
Zuzka chodziłą albo tylko w bodziaku lekkiej czapce i w skarpetach, albo w krótkich spodenkach i bluzeczce
Mam nadzieję że teraz takie cudne chwile będą częściej :-)
Zuzka chodziłą albo tylko w bodziaku lekkiej czapce i w skarpetach, albo w krótkich spodenkach i bluzeczce
Mam nadzieję że teraz takie cudne chwile będą częściej :-)
Asiunia, byliśmy niedawno w akpolui i tam tylko romery i nic więcej :/ Dosłownie 3-4 inne foteliki.
My też się weekendowaliśmy u rodziców w ogródku, ale Miśka jest mieszczuch i trawka ją kłuje :P Ale pracuję nad nią:)
Miśka dziś była z krótkim rękawem, bawełniane cienkie spodenki i skarpetki, w domu tylko bodziak i skarpetki, ale byłyśmy też dziś z mamą w porcie rumia i tam założyłam młodej leciutką bluzkę z długim na wierzch.
Miałam kupon na 25% zniżki w C&A na ten weekend i wykorzystałyśmy go intesywnie :) Miśce kupiłam trochę rzeczy, sobie też i mama tez się podłączyła :)
My też się weekendowaliśmy u rodziców w ogródku, ale Miśka jest mieszczuch i trawka ją kłuje :P Ale pracuję nad nią:)
Miśka dziś była z krótkim rękawem, bawełniane cienkie spodenki i skarpetki, w domu tylko bodziak i skarpetki, ale byłyśmy też dziś z mamą w porcie rumia i tam założyłam młodej leciutką bluzkę z długim na wierzch.
Miałam kupon na 25% zniżki w C&A na ten weekend i wykorzystałyśmy go intesywnie :) Miśce kupiłam trochę rzeczy, sobie też i mama tez się podłączyła :)
My wczoraj też bylysmy na działce i moje dziecko tez trawka kłuje ;-) tak jak nie mozna jej w miejscu utrzymac przez 3 sekundy,myslałam, że cała działka bedzie jej, a tu dziecko jak posadziłam na kocyku tak siedziało, bo w raczki kuło nawet przez kocyk i tak siedziała bidula z raczkami u góry hehehe, wogóle ona nie lubi dotykac takich róznych dziwnych rzeczy, od niedawna dopieor sama trzyma banana, o jabłku nie mam mowy, ale mam nadzieje, ze jej przejdzie i powoli sie przyzwyczai, ciekawa jestem tylko jak zareaguje na piasek.
my tez weekend na łonie natury, dzis wrocilismy z mazur...ech szkoda ze tak szybko zlecialo! Mloda szalala calymi dniami na dworze. Nic jej nie przeszkadzalo wiec caly ogrod byl jej, kwiatki, drzewka i robaczki wszelakie;P a najfajniejsze to sa mrowki;))) Mloda zaczela pokonywac samodzielnie male odleglosci na nozkach;-)
Asiunia po fotelik to chyba najlepiej do bobowozkow,choc moga nie miec w sklepie wyboru kolorow fotelika ktory wybierzesz,ale mozesz sobie obejrzec, porzymierzyc i zamowic. My zamowilismy przez ich strone www i kurier nam przywiozl-pza przesylke nie placisz,wiec czemu nie ;) Wejdz koniecznie na http://fotelik.info/ i sprawdz model fotelika w ich wyszukiwarce i zobacz jakie dostal oceny w testach. Zreszta na stronie bobowozkow tez podaja te oceny. Powodzenia! ...bedzie Ci potrzebne,bo trudno sie zdecydowac.
Tomek bardzo lubi trawkę - doszedł do wniosku że jest mało smaczna, i teraz to już tylko zrywa i wyrzuca.
Wczoraj byliśmy na plaży - na początku Tomek bał się piasku :P Przekomicznie to wyglądało, jak siedział na moich kolanach, i tak tylko nóżką dotykał i szybko zabierał. Potem się wyspał w cieniu w wózeczku, i jak wstał to szalał już po całej plaży. Po dwukrotnych próbach zjedzenia piasku, więcej już go nie wkładał do buzi, a jak tylko brał w rączkę to wystawiał język - jakby nam demonstrował że to jest nie smaczne. Oczywiście peeling piaskiem wykonał mamusi na całym Ciele ;)
Z mniej przyjemnych rzeczy, tatuś chory, i zaraził mi Tomka. Dzisiaj użeramy się z 39 stopniową gorączką, kaszelkiem, biegunką, i delikatnym katarem. Naszczęście kaszel i katar nie tak intensywny, mam nadzieje że przejdzie do środy, bo chciałam jechac na Śląsk... Chyba jednak będziemy musieli odpuścic...
Wkleję fotki mojego rozbujnika, a co ;)

Wczoraj byliśmy na plaży - na początku Tomek bał się piasku :P Przekomicznie to wyglądało, jak siedział na moich kolanach, i tak tylko nóżką dotykał i szybko zabierał. Potem się wyspał w cieniu w wózeczku, i jak wstał to szalał już po całej plaży. Po dwukrotnych próbach zjedzenia piasku, więcej już go nie wkładał do buzi, a jak tylko brał w rączkę to wystawiał język - jakby nam demonstrował że to jest nie smaczne. Oczywiście peeling piaskiem wykonał mamusi na całym Ciele ;)
Z mniej przyjemnych rzeczy, tatuś chory, i zaraził mi Tomka. Dzisiaj użeramy się z 39 stopniową gorączką, kaszelkiem, biegunką, i delikatnym katarem. Naszczęście kaszel i katar nie tak intensywny, mam nadzieje że przejdzie do środy, bo chciałam jechac na Śląsk... Chyba jednak będziemy musieli odpuścic...
Wkleję fotki mojego rozbujnika, a co ;)

larisa do pięt.
Demolka ja akurat dzisiaj ugotowalam zupke kalafiorowa z krolikiem.
Kaska nie ma reguly z zebolami;P U nas 5 i ida nastepne 3 naraz wiec poki co mloda spi z nami bo jej hard core w nocy;/

Uploaded with ImageShack.us
Demolka ja akurat dzisiaj ugotowalam zupke kalafiorowa z krolikiem.
Kaska nie ma reguly z zebolami;P U nas 5 i ida nastepne 3 naraz wiec poki co mloda spi z nami bo jej hard core w nocy;/

Uploaded with ImageShack.us
jolga gratulacje dla naszej forumowej ślicznotki !!! :)
ja obstawiałam 11 miesiąc ale jak widać Liwka stwierdziła, że taki kawał czasu czekać nie będzie he he :):)
jutro idę zważyć i zmierzyć Mareckiego, trochę się boję, że za mało waży :( ale nie wiem co więcej mogłabym zrobić- on naprawdę ślicznie je i wszystko co mu dam, rzadko bywa, żeby z podawanej kaszki/obiadku/deserku została choćby łyżeczka więc myślę, że taka jego uroda :) no nic okaże się jutro
dzisiaj kupiłam w biedronie zestaw do piaskownicy za 13 zł co by moje dziecko było w pełni przygotowane na plażę ;)
aha a co do królika to gotowałam, ale przyznam szczerze, że coś mi nie wyszło, albo ten królik jakiś stary był ( a może to zając ??? he he he ;) bo gotował mi się straaaasznie długo i dalej był twardy
ja obstawiałam 11 miesiąc ale jak widać Liwka stwierdziła, że taki kawał czasu czekać nie będzie he he :):)
jutro idę zważyć i zmierzyć Mareckiego, trochę się boję, że za mało waży :( ale nie wiem co więcej mogłabym zrobić- on naprawdę ślicznie je i wszystko co mu dam, rzadko bywa, żeby z podawanej kaszki/obiadku/deserku została choćby łyżeczka więc myślę, że taka jego uroda :) no nic okaże się jutro
dzisiaj kupiłam w biedronie zestaw do piaskownicy za 13 zł co by moje dziecko było w pełni przygotowane na plażę ;)
aha a co do królika to gotowałam, ale przyznam szczerze, że coś mi nie wyszło, albo ten królik jakiś stary był ( a może to zając ??? he he he ;) bo gotował mi się straaaasznie długo i dalej był twardy
Ja królika nie dawałam, ale to chyba z sentymentu, hehe :)
Jak sama gotuję to daję indyka, kurczaka albo rybę, albo to co akurat się trafi w słoiczku.
Już myślałam że Miśka do końca zycia będzie dwuzębna, a tu dzisiaj niespodzianka :) Czubeczek górnej jedynki już jest pod ostanią warstwą dziąsła, więc pewnie 2-3 dni i będzie, a druga jedynka i dwójki niewiele dalej.
Polazłam dziś do fryzjera i ściachałam włosy 10 cm i zrobiłam grzywkę :)
Jak sama gotuję to daję indyka, kurczaka albo rybę, albo to co akurat się trafi w słoiczku.
Już myślałam że Miśka do końca zycia będzie dwuzębna, a tu dzisiaj niespodzianka :) Czubeczek górnej jedynki już jest pod ostanią warstwą dziąsła, więc pewnie 2-3 dni i będzie, a druga jedynka i dwójki niewiele dalej.
Polazłam dziś do fryzjera i ściachałam włosy 10 cm i zrobiłam grzywkę :)
to racja jak gotowałam tego królika to strasznie szkoda mi było ;(
Markowi w reszcie wylazły te jedynki na górze, ale trwało to bardzo długo !
no a mój Marek chyba kochliwy będzie, od paru dni z ust nie schodziła mu jakaś ADA a dzisiaj usłyszałam AGATA ;)
nie wiem gdzie on te laski poznaje- może w nocy na czacie siedzi he he ;)
jezu ja też muszę zafarbować włosy bo już odrosny okrutne
Martek wybieracie się na piknik ?
Markowi w reszcie wylazły te jedynki na górze, ale trwało to bardzo długo !
no a mój Marek chyba kochliwy będzie, od paru dni z ust nie schodziła mu jakaś ADA a dzisiaj usłyszałam AGATA ;)
nie wiem gdzie on te laski poznaje- może w nocy na czacie siedzi he he ;)
jezu ja też muszę zafarbować włosy bo już odrosny okrutne
Martek wybieracie się na piknik ?
rok temu każda z nas narzekała na upały i spuchnięte nogi, a teraz ... dzieciaczki stawiają pierwsze kroki na trawce/piasku, a my się cieszymy z takiej pogody ;)
Jolga - Liwka mnie zauroczyła, nie dziwię się, że często ubierasz ją na czerwono ;)
Nikodem ma ślicznie opaloną buźkę i dłonie, w długi weekend latał na golaska po kocu na trawce, zadziwia mnie jak co dzień uczy się nowych rzeczy ... chodzi już przy meblach (za ręce nie chce, on siam) staje już i chwieje się na nóżkach, a jak się żali to już zaczyna składać słowa (oczywiście jeszcze dla nikogo nie zrozumiałe, ale to już nie jest "bułułułułu!" a sto innych sylab ;))
czy Wasze dzieciaczki też w chwilach radości są w jednym "tata" "baba", a jak się dzieje źle to jest rozczulające "mamaaaa" ;)

co do urodzin to już zaczynam planować, ale niezbyt mi to wychodzi (a planowanie to zawsze dla mnie był jakiś napędzający relaks), urodziny wyprawimy na wsi, u mojej cioci, która ma ku temu warunki, samych najbliższych domowników (moich i męża) mamy 17 osób, więc potrzeba nam przestrzeni, w 30 osobach się zamkniemy :)
Jolga - Liwka mnie zauroczyła, nie dziwię się, że często ubierasz ją na czerwono ;)
Nikodem ma ślicznie opaloną buźkę i dłonie, w długi weekend latał na golaska po kocu na trawce, zadziwia mnie jak co dzień uczy się nowych rzeczy ... chodzi już przy meblach (za ręce nie chce, on siam) staje już i chwieje się na nóżkach, a jak się żali to już zaczyna składać słowa (oczywiście jeszcze dla nikogo nie zrozumiałe, ale to już nie jest "bułułułułu!" a sto innych sylab ;))
czy Wasze dzieciaczki też w chwilach radości są w jednym "tata" "baba", a jak się dzieje źle to jest rozczulające "mamaaaa" ;)

co do urodzin to już zaczynam planować, ale niezbyt mi to wychodzi (a planowanie to zawsze dla mnie był jakiś napędzający relaks), urodziny wyprawimy na wsi, u mojej cioci, która ma ku temu warunki, samych najbliższych domowników (moich i męża) mamy 17 osób, więc potrzeba nam przestrzeni, w 30 osobach się zamkniemy :)
Larisa, chyba się nie wybieramy, a Wy?
Kumpela miała się dowiedzieć czy w ogóle mogę iść jak jestem na wychowawczym ale nie dała znać.
Poza tym mąż wtedy w pracy a samej mi się nie bedzie chciało jechać :)
W ogóle u mnie zawirowania w pracy bo mój dział przenieśli do MTU, dziewczyny podpisywały nowe umowy, ciekawe co będzie jak będę chciała wrócić :)
Kumpela miała się dowiedzieć czy w ogóle mogę iść jak jestem na wychowawczym ale nie dała znać.
Poza tym mąż wtedy w pracy a samej mi się nie bedzie chciało jechać :)
W ogóle u mnie zawirowania w pracy bo mój dział przenieśli do MTU, dziewczyny podpisywały nowe umowy, ciekawe co będzie jak będę chciała wrócić :)
moje dziecko mięsa z królika nie chce jeść , więc na darmo go kupiłam również ze sprawdzonego źródła.
Szkoda mi było biednego króliczka:( więcej nie ugotuje.
Hania zrobiła się bardzo towarzyska, dzieli się wszystkim co je ze wszystkimi w koło:P
no i powiedziała wreszcie "TATA" a tatuś dostał skrzydeł:)
niby faceci są tacy twardzi itp. ale jak patrzę czasem na mojego męża jak Hania się do niego np przytuli to kolana jemu miękną :)
Szkoda mi było biednego króliczka:( więcej nie ugotuje.
Hania zrobiła się bardzo towarzyska, dzieli się wszystkim co je ze wszystkimi w koło:P
no i powiedziała wreszcie "TATA" a tatuś dostał skrzydeł:)
niby faceci są tacy twardzi itp. ale jak patrzę czasem na mojego męża jak Hania się do niego np przytuli to kolana jemu miękną :)
hehe, no nie moge z dzieciakow, co jedno to fajniejsze;PPP
My przez alergie mamy troche ograniczone mozliwosci miesne wiec niestety biedne kicajki ida do gara;(
Ola, Liwia chodzi trzymajac sie za palec a wczoraj przyszla na 4 do kuchni jak cos pichcilam stanela na nogi i przeszla samodzielnie przez cala kuchnie;-) Wiec chyba sie zaczyna na dobre;P
Dajecie swoim misiakom truskawy?
My przez alergie mamy troche ograniczone mozliwosci miesne wiec niestety biedne kicajki ida do gara;(
Ola, Liwia chodzi trzymajac sie za palec a wczoraj przyszla na 4 do kuchni jak cos pichcilam stanela na nogi i przeszla samodzielnie przez cala kuchnie;-) Wiec chyba sie zaczyna na dobre;P
Dajecie swoim misiakom truskawy?
Tomek dostał truskawke do ręki, włożył do buzi, wypluł i wsmarował w spodnie ;) Za kwaśna chyba dla niego ;)
Dzisiaj przez cały dzień mam pecha. Najpierw wsiadałam do tramwaju, to kobieta spadła ze schodów, i wzywałam pogotowie, potem o mało co na pasach kurier z Opka mnie nie potrącił, a na koniec, jakiś nowy ochroniarz kretyn do męża do pracy nie chciał mnie wpuścic. Co on myślał że ja mam bombę w tym wózku czy co?
Dzisiaj przez cały dzień mam pecha. Najpierw wsiadałam do tramwaju, to kobieta spadła ze schodów, i wzywałam pogotowie, potem o mało co na pasach kurier z Opka mnie nie potrącił, a na koniec, jakiś nowy ochroniarz kretyn do męża do pracy nie chciał mnie wpuścic. Co on myślał że ja mam bombę w tym wózku czy co?
no i tak jak myślałam Marek za mało waży :(
8600 więc nic właściwie nie przybrał od ostatniego ważenia, ale mierzy 71,5 cm i ta lekarka mówi, że on ma wagę proporcjonalną do wzrostu i żeby się go nie czepiać, poradziła tylko żeby poranne lub wieczorne mleko zamienić na kaszkę ( tyle, że on zasypia przy mleku więc ciężko będzie :(
no i prawdą jest, że jak go ważyłam poprzednim razem to ledwo siedział a teraz śmiga całymi dniami- może to też przyczyna- sama nie wiem
zastanawiam się czy nie dawać mu zwykłej manny bo wydaje mi się, że ona bardziej tuczy niż te ryżowe itd
robicie może takie kaszki na mleku modyfikowanym ??? zwykłą mannę błyskawiczną czy jak ?
truskawki Marek bardzo lubi, aż się ślini jak widzi :)
daję mu trochę chodź piszą, że niby od 2 roku życia ale jakoś kaszki truskawkowe i jogurty są od 6 miesiąca i bądź tu mądry !
8600 więc nic właściwie nie przybrał od ostatniego ważenia, ale mierzy 71,5 cm i ta lekarka mówi, że on ma wagę proporcjonalną do wzrostu i żeby się go nie czepiać, poradziła tylko żeby poranne lub wieczorne mleko zamienić na kaszkę ( tyle, że on zasypia przy mleku więc ciężko będzie :(
no i prawdą jest, że jak go ważyłam poprzednim razem to ledwo siedział a teraz śmiga całymi dniami- może to też przyczyna- sama nie wiem
zastanawiam się czy nie dawać mu zwykłej manny bo wydaje mi się, że ona bardziej tuczy niż te ryżowe itd
robicie może takie kaszki na mleku modyfikowanym ??? zwykłą mannę błyskawiczną czy jak ?
truskawki Marek bardzo lubi, aż się ślini jak widzi :)
daję mu trochę chodź piszą, że niby od 2 roku życia ale jakoś kaszki truskawkowe i jogurty są od 6 miesiąca i bądź tu mądry !
Ja robie kaszke mleczna-manna firmy Nestle -wystarczy dodac wode. Tomus ja uwielbia i dostaje na sniadanko z owocami ze sloiczka. Tzn.najpierw kaszka,a potem owoce, ale jesli sa bardzo kwasne (np.jablko z dzika roza),to mieszam z kaszka i daje mu razem-smak zlagodzony i zjada z apetytem. Za to po poludniu mleczno-ryzowa i do niej dodaje zoltko.
nie no koktail to taki ze tylko miksuje truskawki hehe, dzis dalam ciutke jogurtu naturalnego ale pewnie bedzie wysypka...chociaz wczoraj mloda zjadla nalesnika z twarogiem i nic jej nie jest wiec juz sama niewiem co ona ma za alergie;?
A manna to gotujesz wode i wsypujesz manne i jak zaczyna gestniec to wtedy dosyp mleko i gotowe.
A manna to gotujesz wode i wsypujesz manne i jak zaczyna gestniec to wtedy dosyp mleko i gotowe.
jeszcze chcialm wam pokazac co robi furrore u nas;P Kupilam mlodej i caly czas siedzi w tym tunelu z zabawkami , kula sobie pilke przez ten tunel...no zajarana na maxa;-)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Ja już dawałam całą truskawkę i koktajl truskawkowo-bananowo-mleczny i płatki owsiane z truskawkami. :)
Własnie złapałam Miśkę jak siedziała z wtyczką od mikrofali w buzi :/
A w ogóle to chyba mnie coś trafi bo ostatnio po kilkanaście razy dziennie przyklejam taśmą klejąca kable do listwy, zaklejam szuflady i jedną szafkę, a ten szkodnik chodzi i ma radochę jak odrywa tą tasmę!!
Jolga, nie ma co pokazywać, grzywa jak grzywa.
Fajny ten tunel ;:D
Własnie złapałam Miśkę jak siedziała z wtyczką od mikrofali w buzi :/
A w ogóle to chyba mnie coś trafi bo ostatnio po kilkanaście razy dziennie przyklejam taśmą klejąca kable do listwy, zaklejam szuflady i jedną szafkę, a ten szkodnik chodzi i ma radochę jak odrywa tą tasmę!!
Jolga, nie ma co pokazywać, grzywa jak grzywa.
Fajny ten tunel ;:D
Byłam dzisiaj z Oliwią na tej rehabilitacji. Mam mieszane uczucia... Niby lekarka i rehabilitantka młode i bardzo sympatyczne, ale wyszłam z odczuciem, że mam niepełnosprawne dziecko.... Bo powinna już robić, to, śmo i tamto a robi tylko to i tamto.... Kurcze napatrzałam się na tym korytarzu na inne dzieci jakie maja kłopoty z i pomyślałam spoko u nas jest super w porównaniu z innymi a po wyjściu z gabinetu dół totalny. Teraz mamy wizytę 28 czerwca z psychologiem i logopedą zobaczymy jak będzie.
Dzieki Jolga, wlasnie zamowilam.
Trotka,wiem co czujesz...ja mam to po kazdej wizycie u neurologa... Niby wszystko w normie ale juz sie boje,czy na nastepnej wizycie maly bedzie umial wszystko,co powinien.Na razie nie musimy sie rehabilitowac,ale pani doktor uswiadamiala mi wielokrotnie,ze problemy moga sie pojawic na kazdym etapie rozwoju, np.dopoiero w szkole :( Powodzenia i choc to marne pocieszenie,bo sa tacy co maja lepiej, to pamietaj...ze inni maja gorzej i chetnie zamienili by swoje problemy na Twoje.
Trotka,wiem co czujesz...ja mam to po kazdej wizycie u neurologa... Niby wszystko w normie ale juz sie boje,czy na nastepnej wizycie maly bedzie umial wszystko,co powinien.Na razie nie musimy sie rehabilitowac,ale pani doktor uswiadamiala mi wielokrotnie,ze problemy moga sie pojawic na kazdym etapie rozwoju, np.dopoiero w szkole :( Powodzenia i choc to marne pocieszenie,bo sa tacy co maja lepiej, to pamietaj...ze inni maja gorzej i chetnie zamienili by swoje problemy na Twoje.
dziewczyny wszystko bedzie dobrze, a dzieciaczki poprosu rozwijaja sie po swojemu
zdjecia jak zwykle super :-)
moje dziecko od kilku dni prawie nic nie je, najwyzej kasze, ale polowe tego co do tej pory i owoce jeszcze zje, piers tylko w nocy i najwyzej rano, butli tez nie chce, ale mam nadzieje ze to kolejne zeby i niedługo jej to przejdzie, bo jeszcze mi schudnie moj chuderlak, do tego jest marudna, chodzi za mna caly czas, naszczescie idziemy w przyszlym tygodniu do lekarza to zobaczymy
zdjecia jak zwykle super :-)
moje dziecko od kilku dni prawie nic nie je, najwyzej kasze, ale polowe tego co do tej pory i owoce jeszcze zje, piers tylko w nocy i najwyzej rano, butli tez nie chce, ale mam nadzieje ze to kolejne zeby i niedługo jej to przejdzie, bo jeszcze mi schudnie moj chuderlak, do tego jest marudna, chodzi za mna caly czas, naszczescie idziemy w przyszlym tygodniu do lekarza to zobaczymy
Trotka oni muszą dać Ci do zrozumienia, że coś jest z Twoim dzieckiem nie tak bo inaczej okazałoby się, że nie są potrzebni ;)
to tak jak z lekarzem- zawsze coś znajdą
no to zaczynam tuczenie Mareckiego :)
jolga ten tunel świetny- napisałam do Ciebie na gg
Kasia dzisiaj nie dam rady bo krzysiek na piłę idzie a Marek nie da pogadać :( oddzwonię jutro
to tak jak z lekarzem- zawsze coś znajdą
no to zaczynam tuczenie Mareckiego :)
jolga ten tunel świetny- napisałam do Ciebie na gg
Kasia dzisiaj nie dam rady bo krzysiek na piłę idzie a Marek nie da pogadać :( oddzwonię jutro
Spadłyśmy aż na 10 stronę, już myślałam że nie znajdę naszego wątku :)
My na weekend wypuściliśmy się do Warszawy do znajomych z córeczką 8 miesięczną. Podróż minęła nam całkiem dobrze, Mały zaliczył dwie dłuższe drzemki i w sumie mieliśmy tylko jeden postój (jechaliśmy 6 godzin). Dominik Koleżankę przyjął bardzo miło, ale bardziej interesowały go jej zabawki i koty, które próbował złapać ;)
Upał był straszny, ale jakoś się przeżyło. Dziś siedzę w domu na zwolnieniu. W końcu i mnie dopadło choróbsko. Dominik już na szczęście prawie zdrowy. Podaję mu już resztę antybiotyku.
My na weekend wypuściliśmy się do Warszawy do znajomych z córeczką 8 miesięczną. Podróż minęła nam całkiem dobrze, Mały zaliczył dwie dłuższe drzemki i w sumie mieliśmy tylko jeden postój (jechaliśmy 6 godzin). Dominik Koleżankę przyjął bardzo miło, ale bardziej interesowały go jej zabawki i koty, które próbował złapać ;)
Upał był straszny, ale jakoś się przeżyło. Dziś siedzę w domu na zwolnieniu. W końcu i mnie dopadło choróbsko. Dominik już na szczęście prawie zdrowy. Podaję mu już resztę antybiotyku.
Niko dostał już kiedyś kompot truskawkowy do spróbowania i krzyczał, że mało, teraz już też dostał truskawki - po kwaśnych się wzdrygał, ale nie wypluwał (na szczęście nie ma w zwyczaju wypluwać jedzenia), a po słodkich przychodził po jeszcze, dałam mu już nawet kawałek arbuza - też mu smakował, nic Go nie uczula :)
królika już też kiedyś ugotowałam, dostałam od Cioci, a ona miała ze sprawdzonego źródła, królika długo się gotuje - baaaardzo długo, wywar wylałam, bo wyglądał nieciekawie, a mięso dodałam do warzyw i zblenderowałam
teraz jestem na etapie cielęciny i indyka
królika już też kiedyś ugotowałam, dostałam od Cioci, a ona miała ze sprawdzonego źródła, królika długo się gotuje - baaaardzo długo, wywar wylałam, bo wyglądał nieciekawie, a mięso dodałam do warzyw i zblenderowałam
teraz jestem na etapie cielęciny i indyka
Asiunia81 u nas tez problem z jedzeniem, dzis mały nie zjadl ani obiadu ani deserku, owoców, chlebka też nie chciał. masakra. tylko troche kaszki zjadl rano i wieczorem. tak walczymy już od dobrych kilku dni.
a tak w ogóle to sie okazało, że mały miał trzydniówkę, wczoraj wiecz dostał wysypki i dzis pediatra potwierdziła. a my myśleliśmy, że to ząbkowanie, a tu jedno z drugim sie nałożyło.
Asiulka888 mam w planach być, ale mąż idzie w sobote do pracy i nie wiem czy zdąży wrócić. a to na 11 tak? jak długo w zeszłym roku trwał ten piknik? moze chociaz na czesc sie uda załapać :)
a tak w ogóle to sie okazało, że mały miał trzydniówkę, wczoraj wiecz dostał wysypki i dzis pediatra potwierdziła. a my myśleliśmy, że to ząbkowanie, a tu jedno z drugim sie nałożyło.
Asiulka888 mam w planach być, ale mąż idzie w sobote do pracy i nie wiem czy zdąży wrócić. a to na 11 tak? jak długo w zeszłym roku trwał ten piknik? moze chociaz na czesc sie uda załapać :)
My dziś po wizycie u lekarza. Dominik ma zapalenie krtani połączone z infekcją (katar, zawalone śluzem gardło i do tego zaczęło być źle z uszkami). Choróbsko ciągnie się już od 3 tygodni, ale dopiero dzisiaj lekarka zdecydowała się podać antybiotyk. Mam nadzieję, że wreszcie wyjdziemy z tego.
Co do urodzinek to robimy u teściów i będzie nas łącznie 12 osób - tylko najbliższa rodzina.
Dominik od kilku dni sam chodzi, potrafi przejść cały pokój, ale i tak najwygodniej na czworaka (póki co) :) Jeśli chodzi o mówienie to najczęściej jest zestaw różnych sylab, w tym aba, czasem baba, dada, tata no i mama, ale tylko w sytuacjach tzw awaryjnych (czyli jak zniknę z pola widzenia, Mały uderzy się lub przewróci). Jak proszę, żeby powiedział mama, to tylko się uśmiecha, hehehe.
Mały dostał parę dni temu jedną truskawkę na spróbowanie (jadł aż mu się uszy trzęsły - podobnie było z ogórkiem kiszonym, nieważne, że kwaśny krzywił się ale domagał się więcej). Żadnego uczulenia nie było, więc dostaje już normalnie, albo całe owoce albo koktajl z jogurtem naturalnym. Z jedzenia to ostatnio furorę robi paluch maślany - wcina go w tempie ekspresowym :) Poza tym wciąż kupuję gotowe słoiczki, a czasem je razem z nami, jak zrobię jakiś normalny posiłek :)
Co do urodzinek to robimy u teściów i będzie nas łącznie 12 osób - tylko najbliższa rodzina.
Dominik od kilku dni sam chodzi, potrafi przejść cały pokój, ale i tak najwygodniej na czworaka (póki co) :) Jeśli chodzi o mówienie to najczęściej jest zestaw różnych sylab, w tym aba, czasem baba, dada, tata no i mama, ale tylko w sytuacjach tzw awaryjnych (czyli jak zniknę z pola widzenia, Mały uderzy się lub przewróci). Jak proszę, żeby powiedział mama, to tylko się uśmiecha, hehehe.
Mały dostał parę dni temu jedną truskawkę na spróbowanie (jadł aż mu się uszy trzęsły - podobnie było z ogórkiem kiszonym, nieważne, że kwaśny krzywił się ale domagał się więcej). Żadnego uczulenia nie było, więc dostaje już normalnie, albo całe owoce albo koktajl z jogurtem naturalnym. Z jedzenia to ostatnio furorę robi paluch maślany - wcina go w tempie ekspresowym :) Poza tym wciąż kupuję gotowe słoiczki, a czasem je razem z nami, jak zrobię jakiś normalny posiłek :)
A my witamy się z zapaleniem oskrzeli. Jeszcze wczoraj był taki fajny wieczorem, ja już bilet kupiony na Śląsk.... Dostałam antybiotyk dla niego (lekarka powiedziała że jak chce jechac to najlepsze wyjscie zeby mial antybiotyk). Jezeli nie bedzie mial goraczki to sie zastanowie, ale wątpie zeby mu sie jutro poprawilo. Chyba odpuszczę...
uuu, same chorobska ostatnio na forum :/
wszystkim mlodym zyczymy duzo zdrowka
my na wazenie i szczepienie (bo mamy obsuwe w kalendarzu szczepien) idziemy w przyszlym tygodniu
ale ja juz teaz i tak wie ze wagowo to u mlodego nadal bedzie lipa :/
generalnie mlody nadal je wysoce niechetnie i tylko wtedy kiedy naprawde juz musi
zrozpaczona zaczelam mu podawac to co my mamy na obiad i chociaz troche tego zjada
(ja gotuje uwaznie i bez gotowych polepszaczy smaku)
z owocow dostal arbuza i mu smakowalo, truskawki juz wcinal dawno temu, a ostatnio dostal swieza morele i mu nie podeszla (a mamusia za nia majatek zaplacila :)
dzisiaj na basenie wypatrzylam ze ma jakies uczulenie, musze zapytac meza co mu wczoraj podal do jedzenia
aha, bo w sumei nei powiedzialam, od miesiaca chodze do pracy
i pomimo wyrzut0ow sumienia i takich tam, musze przyznac ze w pracy normalnie odpoczywam :)
a szczegolnie sie ciesze jak mlody ma jakis marudny dzien a ja wychodze i zostawiam marude z tata :D:D:D
wszystkim mlodym zyczymy duzo zdrowka
my na wazenie i szczepienie (bo mamy obsuwe w kalendarzu szczepien) idziemy w przyszlym tygodniu
ale ja juz teaz i tak wie ze wagowo to u mlodego nadal bedzie lipa :/
generalnie mlody nadal je wysoce niechetnie i tylko wtedy kiedy naprawde juz musi
zrozpaczona zaczelam mu podawac to co my mamy na obiad i chociaz troche tego zjada
(ja gotuje uwaznie i bez gotowych polepszaczy smaku)
z owocow dostal arbuza i mu smakowalo, truskawki juz wcinal dawno temu, a ostatnio dostal swieza morele i mu nie podeszla (a mamusia za nia majatek zaplacila :)
dzisiaj na basenie wypatrzylam ze ma jakies uczulenie, musze zapytac meza co mu wczoraj podal do jedzenia
aha, bo w sumei nei powiedzialam, od miesiaca chodze do pracy
i pomimo wyrzut0ow sumienia i takich tam, musze przyznac ze w pracy normalnie odpoczywam :)
a szczegolnie sie ciesze jak mlody ma jakis marudny dzien a ja wychodze i zostawiam marude z tata :D:D:D
Witam,
u nas też chobby. Majpierw Maja była przziębiona, potem jej to zeszło na oskrzela i zapalenie oskrzeli. Tydzień było dobrze i od poniedziałku ospa. A taka ładna pogoda a ja musze siedzieć w domu, znaczy tezaz w pracy, ale popołudnie w domu i weekend też.
Co do urodzinek to ja juz tez nad tym myślałam, ale na razie na tym się skończyło :-)
Pozdrawiam i życzę miłego bardzo słonecznego dnia.
u nas też chobby. Majpierw Maja była przziębiona, potem jej to zeszło na oskrzela i zapalenie oskrzeli. Tydzień było dobrze i od poniedziałku ospa. A taka ładna pogoda a ja musze siedzieć w domu, znaczy tezaz w pracy, ale popołudnie w domu i weekend też.
Co do urodzinek to ja juz tez nad tym myślałam, ale na razie na tym się skończyło :-)
Pozdrawiam i życzę miłego bardzo słonecznego dnia.
Niko już ma za sobą zapalenie oskrzeli, musiało coś być w powietrzu, teraz już jest zdrowiutki i w sobotę wybieramy się na basen (pierwszy raz od ponad dwóch miesięcy!!!)
zapalenie oskrzeli przeszliśmy bez antybiotyku, skończyło się na inhalacjach, czopkach i syropie na rozkurczenie oskrzeli, po tygodniu przerwy złapał przeziębienie i dopiero od tygodnia jest już bez zarzutu (miał niezłą chrypkę, może to już mutacja ;P)
Kasia-125 ... gdzie Twoja pociecha załapała ospę? ja w sumie chciałabym, żeby Niko miał to już za sobą (bo to więcej niż pewne, że będzie miał), im dziecko młodsze tym lżej przechodzi, a siedzę z nim w domu, nie pracuję narazie, więc łatwiej będzie to już przejść :)
zapalenie oskrzeli przeszliśmy bez antybiotyku, skończyło się na inhalacjach, czopkach i syropie na rozkurczenie oskrzeli, po tygodniu przerwy złapał przeziębienie i dopiero od tygodnia jest już bez zarzutu (miał niezłą chrypkę, może to już mutacja ;P)
Kasia-125 ... gdzie Twoja pociecha załapała ospę? ja w sumie chciałabym, żeby Niko miał to już za sobą (bo to więcej niż pewne, że będzie miał), im dziecko młodsze tym lżej przechodzi, a siedzę z nim w domu, nie pracuję narazie, więc łatwiej będzie to już przejść :)
Nie mam pojecia gdzie, chociaż chodzi do żłobka to nikt nie miał i jest to pierwszy przypadek w tym żłobku (bo jest otwarty od pazdzerrnika), to ona pewnie tam wszystkich pozarazała i niedługo pewnie pol żłobku bede miało.
Tak mysle ze jak nie żłobek to może na basenie, ale swszalam ze duzo dzieci teraz ma ospę i mogło to byc tak z powietrz.
W sumie to też tak myśle ze juz to bedzie miała za soba i bedzie spokuj, ale ciezko jest - z tym smarowaniem kazdej kropeczki a ma ich sopro :-)
Tak mysle ze jak nie żłobek to może na basenie, ale swszalam ze duzo dzieci teraz ma ospę i mogło to byc tak z powietrz.
W sumie to też tak myśle ze juz to bedzie miała za soba i bedzie spokuj, ale ciezko jest - z tym smarowaniem kazdej kropeczki a ma ich sopro :-)
moja panna obudzilam mnie dzis przed 6 :// ale wypila mleczko i o 7 zasnela :)
moja Zosia jak widzi ze jem loda to tak krzyczy ze tez chce az lzy jej lecawiec szybko jem zeby dac jej wafelka.
od rana taka goraczka na zewnatrz - nie lubie takiej pogody.
dziewczyny czy Waszym maluszkom zaroslo juz ciemiaczko???
moja Zosia jak widzi ze jem loda to tak krzyczy ze tez chce az lzy jej lecawiec szybko jem zeby dac jej wafelka.
od rana taka goraczka na zewnatrz - nie lubie takiej pogody.
dziewczyny czy Waszym maluszkom zaroslo juz ciemiaczko???
moja też jadła już truskawki, chociaż specjalnie za nimi nie przepada - ale może to dlatego, że nawet mi wydawały się kwaśne...:)
trotka - co jest z twoją córką "nie tak" jeśli mogę spytać?? bo ostatnio u pediatry też się poczułam jakbym miała chore dziecko - bo nie raczkuje nie siada, nie stoi.... i możliwe, że też będziemy musiały się udać na rehabilitację... mi się po prostu wydawało, że mam ostrożną córkę - ja też taka podobno byłam - a całkiem normalna jestem:) nawet mgr zrobiłam:))))))
trotka - co jest z twoją córką "nie tak" jeśli mogę spytać?? bo ostatnio u pediatry też się poczułam jakbym miała chore dziecko - bo nie raczkuje nie siada, nie stoi.... i możliwe, że też będziemy musiały się udać na rehabilitację... mi się po prostu wydawało, że mam ostrożną córkę - ja też taka podobno byłam - a całkiem normalna jestem:) nawet mgr zrobiłam:))))))
ja swojemu daje loda
o inaczej sie drze w nieboglosy
i caly sie trzesie jak widzi ze ja jem
rzez cale zycie nigdy tak szybko nie pozeralam lodow jak teraz - normalnie az prawie nie sprawiaja mi frajdy
nasz nadal ma ciemiaczko ale juz malutkie
aha, no i kajtek od kilku dni raczkuje :D
(nie pamietam czy juz sie chwalilam)
a odnosnie racy, no chodze bo chodze bo co zrobic
myslalam ze bedzie gorzej
zreszta, w sumie dziecie juz nie jest najmniejsze, nie wobrazam sobie ze moglabym go zostawic zaraz po macierzynskim
a tak, jakos sie bujamy - troche moja ssiotra a troche tata - i jakos tak idzie...
o inaczej sie drze w nieboglosy
i caly sie trzesie jak widzi ze ja jem
rzez cale zycie nigdy tak szybko nie pozeralam lodow jak teraz - normalnie az prawie nie sprawiaja mi frajdy
nasz nadal ma ciemiaczko ale juz malutkie
aha, no i kajtek od kilku dni raczkuje :D
(nie pamietam czy juz sie chwalilam)
a odnosnie racy, no chodze bo chodze bo co zrobic
myslalam ze bedzie gorzej
zreszta, w sumie dziecie juz nie jest najmniejsze, nie wobrazam sobie ze moglabym go zostawic zaraz po macierzynskim
a tak, jakos sie bujamy - troche moja ssiotra a troche tata - i jakos tak idzie...
no hej :)
Marek też przepada za lodami oczywiście ( z resztą on za wszystkim przepada, jak mu daję wit. D to też się oblizuje ;)
gorąco jak diabli ale oczywiście wolę to niż poprzednią pogodę ...
zaliczyliśmy dzisiaj plażę i spacerek a na koniec pyyyyyyszny deser u grycana ( Żarłok zasnął więc nie musiałam się dzielić he he ;)
GRATULACJE DLA MIŚKI I KAJTKA !!!!!!! :):):):)
Marek też przepada za lodami oczywiście ( z resztą on za wszystkim przepada, jak mu daję wit. D to też się oblizuje ;)
gorąco jak diabli ale oczywiście wolę to niż poprzednią pogodę ...
zaliczyliśmy dzisiaj plażę i spacerek a na koniec pyyyyyyszny deser u grycana ( Żarłok zasnął więc nie musiałam się dzielić he he ;)
GRATULACJE DLA MIŚKI I KAJTKA !!!!!!! :):):):)
A ja jednak zdecydowalam sie pojechac na Slask ;) - i ku mojemu zdziwieniu, odkad wysiedlismy z pociagu ani razu nie zakaszlal!!! Az dziw. Moze to ten antybiotyk juz dziala. Troche kataru zostalo. Ale odciagam, zakrapiam, i na ok 5 godzin spokoj nie ma ani troche ;) Strasznie balam sie podrozy, ale szalal z 11-letnim chlopcem, i w koncu tak padl, ze tylko raz sie obudzil. Mamusi tez dal pospac, bo jak przyjechalismy, o 7 zasnelismy i do 10.30 spalismy takze jest ok :)
To tylko ja nie daję dziecku lodów? :)
Nie wpadłam na to jeszcze... :P
Mój mężus ma od niedzieli urlop :):):) dwa tygodnie :):):)
I we wtorek planujemy pojechać sobie na pierwsze "wakacje" od czasu podróży poślubnej, czyli gdzieś na kaszuby na ok 4 dni, hehe. Wakacje jak cholera.
Gratulacje dla Kajtusia, ruszył chłopak w końcu :P
MiA, zbieraj wszystko z podłogi i zapomnij że pójdziesz spokojnie się wysikać :P:P
Nie wpadłam na to jeszcze... :P
Mój mężus ma od niedzieli urlop :):):) dwa tygodnie :):):)
I we wtorek planujemy pojechać sobie na pierwsze "wakacje" od czasu podróży poślubnej, czyli gdzieś na kaszuby na ok 4 dni, hehe. Wakacje jak cholera.
Gratulacje dla Kajtusia, ruszył chłopak w końcu :P
MiA, zbieraj wszystko z podłogi i zapomnij że pójdziesz spokojnie się wysikać :P:P
Truskawek małej jeszcze nie dawałam, ale arbuza zjada w miarę chętnie.
U nas też przeziębienie, walczymy z katarem już podad tydzien, ale na szczęście już się kończy.
Zoska w końcu zaczęła znowu przybierać na wadze, po ostatnim ważeniu okazało się, że przez miesiąc przytyła tylko 20g, poszłam z nią dzisiaj na samo ważenie i jest super bo przez kolejny miesiąc przybrała prawie 0,5 kg, przeszłam 3 tygodnie temu na mleko modyfikowane i podejrzewam, że to dzięki temu. poza tym odkąd mała jest na Bebiko budzi sie w nocy tylko raz a czasami wcale. na szczęście nie miałam tez problemu z laktacją, po tygodniu juz nawet kropelka nie chciała wylecieć. jest tylko jeden problem... musiałam się przeprosić z moimi stanikami sprzed ciąży w rozmiarze A...
Zośka sama jeszcze nie próbuje chodzić, na razie trzyma sie jeszcze za dwie rączki. Za to nadrabia gadaniem :) jej ulubione słowa to "a ćo", "gdzie", "chćem to" no i "tata" :) świadomie wypowiadane jest pewnie tylko to ostatnie, ale czasami potrafi zbić z nóg, jak uda jej się wpasować w rozmowę :)
W poniedziałek idę do szpitala i po raz pierwszy zostawiam Małą na dłużej niz jeden dzień, nie wiem jak to przeżyję, a poza tym Zośka ostatnio nie spuszcza mnie z oka, jak tylko wyjdę z pokoju jest krzyk i płacz, nie wiem jak obie wytrzymamy te kilka dni...
U nas też przeziębienie, walczymy z katarem już podad tydzien, ale na szczęście już się kończy.
Zoska w końcu zaczęła znowu przybierać na wadze, po ostatnim ważeniu okazało się, że przez miesiąc przytyła tylko 20g, poszłam z nią dzisiaj na samo ważenie i jest super bo przez kolejny miesiąc przybrała prawie 0,5 kg, przeszłam 3 tygodnie temu na mleko modyfikowane i podejrzewam, że to dzięki temu. poza tym odkąd mała jest na Bebiko budzi sie w nocy tylko raz a czasami wcale. na szczęście nie miałam tez problemu z laktacją, po tygodniu juz nawet kropelka nie chciała wylecieć. jest tylko jeden problem... musiałam się przeprosić z moimi stanikami sprzed ciąży w rozmiarze A...
Zośka sama jeszcze nie próbuje chodzić, na razie trzyma sie jeszcze za dwie rączki. Za to nadrabia gadaniem :) jej ulubione słowa to "a ćo", "gdzie", "chćem to" no i "tata" :) świadomie wypowiadane jest pewnie tylko to ostatnie, ale czasami potrafi zbić z nóg, jak uda jej się wpasować w rozmowę :)
W poniedziałek idę do szpitala i po raz pierwszy zostawiam Małą na dłużej niz jeden dzień, nie wiem jak to przeżyję, a poza tym Zośka ostatnio nie spuszcza mnie z oka, jak tylko wyjdę z pokoju jest krzyk i płacz, nie wiem jak obie wytrzymamy te kilka dni...
to ja ostatnio myślałam, że się posikam ze śmiechu a najlepsze, że spokojnie mogłabym to zrobić bo siedziałam na sedesie ;)
no więc siedzę sobie na tym tronie- oczywiście też z otwartymi drzwiami, wchodzi Marecki kuca dokładnie na przeciwko mnie i .... wali kupę ha ha ha ha :):):)
widzicie jakiego mam solidarne dziecko ! :):):)
gratulacje dla następnego malucha na własnych nogach !
Marek się na razie nie zabiera za chodzenie, wszędzie staje i się przemieszcza oparty o segment czy kanapę ale sam nie próbuje, tylko ostatnio zrobił sobie jeździk z krzesła, oparł o nie łapki, przesuwał krzesło i tak sobie z nim szedł
no więc siedzę sobie na tym tronie- oczywiście też z otwartymi drzwiami, wchodzi Marecki kuca dokładnie na przeciwko mnie i .... wali kupę ha ha ha ha :):):)
widzicie jakiego mam solidarne dziecko ! :):):)
gratulacje dla następnego malucha na własnych nogach !
Marek się na razie nie zabiera za chodzenie, wszędzie staje i się przemieszcza oparty o segment czy kanapę ale sam nie próbuje, tylko ostatnio zrobił sobie jeździk z krzesła, oparł o nie łapki, przesuwał krzesło i tak sobie z nim szedł
Ale tu cisza ;-) pewnie dzieciaczki tak szaleją, że mamusie nie mają ani chwili ;-)
Ja dzisiaj robiłam kolejną próbę łapania siuśków i dupa, jak Zosia była mniejsza było łatwiej, bo chyba częście robiła i zawsze rano było siuśku, a teraz pół godziny mogę czekać i nic :-( Jutro idziemy do lekarza i okaże się ile waży i mierzy moja gwiazdeczka.
Ostatnio jest bunt obiadkowy, ani słoiczkowych, ani gotowanych, a niech bedą jakieś większe kawałki to już koniec, nawet jak już potem chce dać jej samą papkę, pyszczek zamknięty, wczoraj tak chciała zabraćmi miskę, więc jej dałam, naszczęście było tam mało jedzonka, ale zakończyło się kąpielą hehehe, musiałam ją nawet w ciuchach zanieść do wanny, bo była taka brudna ;-)
Zosia ostatnio dostała dwa pchacze i ogólnie fajnie, ale ona tak z nimi szaleje, że ciągle się wywala, są takie niestabilne, chociaż przy moim dziecku wszystkie zabawki są niestabilne ;-) a poza tym te kółka po podłodze nie za bardzo się kręcą, tylko się ślizgają :-(
Ale się dzisiaj rozpisałam, ale moje dziecko śpi już ponad godzinkę, więc mama ma chwilkę czasu. Tymczasem życzymy miłego dnia :-)
Ja dzisiaj robiłam kolejną próbę łapania siuśków i dupa, jak Zosia była mniejsza było łatwiej, bo chyba częście robiła i zawsze rano było siuśku, a teraz pół godziny mogę czekać i nic :-( Jutro idziemy do lekarza i okaże się ile waży i mierzy moja gwiazdeczka.
Ostatnio jest bunt obiadkowy, ani słoiczkowych, ani gotowanych, a niech bedą jakieś większe kawałki to już koniec, nawet jak już potem chce dać jej samą papkę, pyszczek zamknięty, wczoraj tak chciała zabraćmi miskę, więc jej dałam, naszczęście było tam mało jedzonka, ale zakończyło się kąpielą hehehe, musiałam ją nawet w ciuchach zanieść do wanny, bo była taka brudna ;-)
Zosia ostatnio dostała dwa pchacze i ogólnie fajnie, ale ona tak z nimi szaleje, że ciągle się wywala, są takie niestabilne, chociaż przy moim dziecku wszystkie zabawki są niestabilne ;-) a poza tym te kółka po podłodze nie za bardzo się kręcą, tylko się ślizgają :-(
Ale się dzisiaj rozpisałam, ale moje dziecko śpi już ponad godzinkę, więc mama ma chwilkę czasu. Tymczasem życzymy miłego dnia :-)












