Widok
LIPCOWE I SIERPNIOWE MAMUSIE 2009*****96
16.05 gosiar - syn Tomek, 1875g, 49 cm / Zaspa (wątek *35)
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
04.07 Joanka_D - córka Julia - 3445g, 56cm/Zaspa
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
19.08 Kasia i Tomek-syn Tomasz 3280g, 52cm/ Zaspa (wątek 94)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200995-t165387,1,16.html
16.06 akmka - córka OLIWKA 2970g, 54 cm / Zaspa (wątek *41)
29.06 Trotka - córka Oliwka ,2880g, 52 cm / Wejherowo (wątek *44)
02.07 Kaska2308 - córka Zosia, 3065gr, 54 cm / Kliniczna (wątek *46)
02.07 Jumelka - syn Dominik, 3620g, 55cm / Zaspa (wątek *47)
04.07 Joanka_D - córka Julia - 3445g, 56cm/Zaspa
05.07 _karolcia_pf - syn Nikodem, 3670g, 57cm / Zaspa (wątek *49)
05.07 ryba_gda - syn Jaś, 3080 gr,56 cm / Wojewódzki(wątek*48)
05.07 karolajnaaa - córka Pola 3450gr, 54cm / Zaspa (wątek *50)
05.07 Asiulka - syn Karolek 3375g, 52cm / Wojewódzki (wątek *50)
09.07 effcia, syn Adaś, 3650g, 54cm / Kliniczna (wątek *49)
12.07 olala82 córka Zosia 3390g, 57 cm / Redłowo (wątek*52)
14.07 Evelinka - córka Oliwka 2845g, 54cm / Kliniczna (wątek *53)
16.07 Sasza - syn Krzyś 3950g, 57cm / Swissmed (wątek *52)
19.07 asior - syn Marcjan 3280g, 57 cm / Kościerzyna (wątek *56)
20.07 J czy J - córka Nina 3000g, 54 cm / Redłowo (wątek *55)
21.07 Valentnik - syn Damianek 3250g, 54 cm / Zaspa (wątek *56)
22.07 stynka - córka Nina 4050g, 55 cm / Wojewódzki (wątek *57)
24.07 kasia-125 – córka Maja 3115g, 56 cm / Kliniczna (wątek *56)
26.07 Martek - córka Michalinka 3900g, 60cm / Wejherowo(wątek *56)
29.07 adziula - syn Mikołaj 4050g, 56cm (wątek *58)
01.08 KaskaGdansk - syn Tomasz, 3265g, 54 cm / Kliniczna (wątek *59)
01.08 MiA_2008 - syn Kajtuś 3730g, 56cm / Kliniczna (wątek *60)
06.08 larisa27 - syn Marek, 3150g, 54cm / Zaspa (wątek *60)
06.08 jolga - córkaLiwia, 4300g, 58cm / Zaspa (wątek *60)
12.08 iwonka_ika - córka Zuzia, 3040g, 50 cm / Zaspa (wątek *61)
12.08 Dagusia - córka Dagmara, 3700g, 59 cm / Zaspa (wątek *63)
16.08 Madia - córka Amelia, 3200g, 55cm / Kliniczna (wątek*62)
16.08 olas - córka Hanna, 3600g, 56cm / Zaspa (wątek *63)
19.08 Agutek81 - syn Antek 3020g, 54 cm. (wątek *64)
19.08 Kasia i Tomek-syn Tomasz 3280g, 52cm/ Zaspa (wątek 94)
20.08 demolka - córka Hania, 3420g, 53 cm / Kliniczna (wątek *62)
22.08 bruks1983 -syn Miłosz, 3100g, 53cm/ Redłowo (watek *63)
24.08 Ola81 - córka Agnieszka, 4115g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
26.08 iwi32- córka Oliwia, 3650g, 57cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 monalizka - córka Lenka, 3950g 60 cm/ Wejherowo (wątek *63)
27.08 Ania Wejherowo - syn Tymoteusz, waga 3560 g, 55 cm/ Wejherowo (wątek *64)
29.08 ewa.gdynia - syn Piotruś, 3350g, 55cm / Zaspa (wątek 65)
01.09 MagdaRed - dziewczynka Zuzanna, ok 3665g, 57cm /Wejherowo (wątek 65)
02.09 Asiunia81 - córka Zosia 4130g, 60cm/ Puck (wątek *65)
04.09 zora1 - córka Helenka 3470g, 51cm/ Wojewódzki (wątek *65)
05.09. panishmitowa - syn Maurycy 3800g , 58 cm/Wejherowo (watek 66)
07.09 mijka - córka Laura 3140g, 57cm/ Kliniczna (wątek *66)
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/LIPCOWE-I-SIERPNIOWE-MAMUSIE-200995-t165387,1,16.html
Otwieram nowy wątek, bo tamten już za długi i w ogóle coś wszystkie mamy ucichły.
Ja od dzisiaj znów w pracy. Od poniedziałku byłam na zwolnieniu, ale niestety trzeba było wrócić bo robota czeka a mnie terminy gonią.
W weekend pojechaliśmy w odwiedziny do znajomych do Piaseczna. Droga minęła całkiem dobrze mimo upału na zewnątrz (jak to dobrze mieć klimatyzację w samochodzie:)) Dominik trochę pospał, mieliśmy tylko jeden postój mimo, że jechaliśmy ponad 6 godzin.
Znajomi mają 8 miesięczną córeczkę, spokojnego aniołka. Przy niej nasz Dominik to diabeł wcielony :)
Powrót był już gorszy, najpierw Dominik spał prawie trzy godziny i było super. A potem kolejne trzy wariował, nie chciał żadnych zabawek, nic go nie interesowało, a ja czułam się coraz bardziej paskudnie, bo mnie choróbsko znowu dopadło. Byłam wykończona.
Na szczęście jest już lepiej :)
Ja od dzisiaj znów w pracy. Od poniedziałku byłam na zwolnieniu, ale niestety trzeba było wrócić bo robota czeka a mnie terminy gonią.
W weekend pojechaliśmy w odwiedziny do znajomych do Piaseczna. Droga minęła całkiem dobrze mimo upału na zewnątrz (jak to dobrze mieć klimatyzację w samochodzie:)) Dominik trochę pospał, mieliśmy tylko jeden postój mimo, że jechaliśmy ponad 6 godzin.
Znajomi mają 8 miesięczną córeczkę, spokojnego aniołka. Przy niej nasz Dominik to diabeł wcielony :)
Powrót był już gorszy, najpierw Dominik spał prawie trzy godziny i było super. A potem kolejne trzy wariował, nie chciał żadnych zabawek, nic go nie interesowało, a ja czułam się coraz bardziej paskudnie, bo mnie choróbsko znowu dopadło. Byłam wykończona.
Na szczęście jest już lepiej :)
Witamy się i my.
Dziś po raz pierwszy Miśka zaliczyła plażę tak na serio, łącznie z jedzeniem piasku :) Byliśmy w Dębkach i dziecko teraz padnięte śpi jak kamień.
Poza tym wychodzą zęby - cztery na raz, w pierwszej kolejności górna lewa jedynka i górna prawa dwójka - będzie wglądać jak wampir :) - już przebite, dwa kolejne zaraz będą.
Ale to masakra jakaś...przy tej jedynce pod dziąsłem jest krew i ogólnie wygląda to strasznie...Ale Mała się czuje raczej w porządku.
Pozdrowionka od Miśka :)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Dziś po raz pierwszy Miśka zaliczyła plażę tak na serio, łącznie z jedzeniem piasku :) Byliśmy w Dębkach i dziecko teraz padnięte śpi jak kamień.
Poza tym wychodzą zęby - cztery na raz, w pierwszej kolejności górna lewa jedynka i górna prawa dwójka - będzie wglądać jak wampir :) - już przebite, dwa kolejne zaraz będą.
Ale to masakra jakaś...przy tej jedynce pod dziąsłem jest krew i ogólnie wygląda to strasznie...Ale Mała się czuje raczej w porządku.
Pozdrowionka od Miśka :)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Cisza tu jak makiem zasiał :-) U nas też raczej spokonie, mała prawie chodzi wszędzie jej pełno wszędzie wstaje ale jakoś sobie radzimy. Wczoraj zrobiła dzielnie rundkę wokół bloku z pchaczem.
A ja odkryłam znów uroki spędzania czasu w kuchni, dostałam w prezencie od mężusia "najmniejszą kuchnię świata"co robi wszystko, robię Zuzce serek danio, soczki ala Kubuś, chałkę dziś jej upiekłam, a ciasto na pizze robiłam 2min. Znów widze że gotowanie to przjemność, a jutro chcę robić dżem i pierogi :-).
Miłego wieczora
A ja odkryłam znów uroki spędzania czasu w kuchni, dostałam w prezencie od mężusia "najmniejszą kuchnię świata"co robi wszystko, robię Zuzce serek danio, soczki ala Kubuś, chałkę dziś jej upiekłam, a ciasto na pizze robiłam 2min. Znów widze że gotowanie to przjemność, a jutro chcę robić dżem i pierogi :-).
Miłego wieczora
witamy sie po dłuższej nieobecności,
mały ma 5 zębów, czekamy na przebicie następnych :)
w zeszły weekend poczyniliśmy zakupy: fotelik Romer King Plus kolor Martin (bo taki był w promocji) i wózek parasolka x lander XS. jedno i drugie przetestowaliśmy :) Jaś w foteliku jak na tronie siedzi :) chyba mu sie podoba :) a wózek bardzo fajny, jezdzilismy juz nim w miescie, w lesie, po piachu; na Hel się wybraliśmy :) najważniejsze, że jest lekki.
poza tym mamy maraton po lekarzach, pani neurolog nie podobaly się odruchy lewej strony ciała i mały dostaje Noodropil :( a dziś wybieramy sie do kardiologa, bo pediatra jakieś szmery nad sercem usłyszała. mam nadzieję, ze okaże sie że to nic poważnego.
milego dnia życzymy :)
mały ma 5 zębów, czekamy na przebicie następnych :)
w zeszły weekend poczyniliśmy zakupy: fotelik Romer King Plus kolor Martin (bo taki był w promocji) i wózek parasolka x lander XS. jedno i drugie przetestowaliśmy :) Jaś w foteliku jak na tronie siedzi :) chyba mu sie podoba :) a wózek bardzo fajny, jezdzilismy juz nim w miescie, w lesie, po piachu; na Hel się wybraliśmy :) najważniejsze, że jest lekki.
poza tym mamy maraton po lekarzach, pani neurolog nie podobaly się odruchy lewej strony ciała i mały dostaje Noodropil :( a dziś wybieramy sie do kardiologa, bo pediatra jakieś szmery nad sercem usłyszała. mam nadzieję, ze okaże sie że to nic poważnego.
milego dnia życzymy :)
Fajny ten Misiak :)
U nas dziś kiepska noc :/ Przez ostatni tydzień Dominik był na antybiotyku, a wczoraj znów wylądowaliśmy u lekarza, bo wcale mu nie przeszło i jeszcze znowu gardło nawróciło... Przepisała tylko syrop i dała skierowanie na morfologię i CRP i jutro znowu do lekarki, która zdecyduje czy podać kolejny antybiotyk czy trzeba przeczekać.
Widać, że Mały się męczy. Gardełko boli i jeść nie chce. W nocy miał lekko podwyższoną temperaturę i tak mi się żalił, spać nie mógł. Rano było ciut lepiej, zjadł butlę kaszki i nawet się trochę pobawił (a wczoraj to tylko na kolanach siedział i cały czas ciumkał smoka). Mąż idzie z nim na badania a ja siedzę w pracy i czekam na wieści...
U nas dziś kiepska noc :/ Przez ostatni tydzień Dominik był na antybiotyku, a wczoraj znów wylądowaliśmy u lekarza, bo wcale mu nie przeszło i jeszcze znowu gardło nawróciło... Przepisała tylko syrop i dała skierowanie na morfologię i CRP i jutro znowu do lekarki, która zdecyduje czy podać kolejny antybiotyk czy trzeba przeczekać.
Widać, że Mały się męczy. Gardełko boli i jeść nie chce. W nocy miał lekko podwyższoną temperaturę i tak mi się żalił, spać nie mógł. Rano było ciut lepiej, zjadł butlę kaszki i nawet się trochę pobawił (a wczoraj to tylko na kolanach siedział i cały czas ciumkał smoka). Mąż idzie z nim na badania a ja siedzę w pracy i czekam na wieści...
my z kolei dzisiaj po lekarzu i zaleglej szczepionce
mlody oczywiscie znowu prawie nic nie przybral na wadze
i caly czas sie bujamy ponizej 10 centyla
lekarka nie ma pojecia co jeszcze mozna u niego zbadac i czemu ani nei je ani nei przybiera
w sumie to nie przybiera o nei je
ale czemu nei je ?!
ryba, nie wiem co powiedziec
na pewno niefajnie sie musisz czuc po takiej diagnozie
mam nadzieje ze leki jednak pomoga
nie wiem, jakis taki kijowy mam ten miesiac
niby nie mam powodow ale jakas taka caly czas podstresowana chodze :/
mlody oczywiscie znowu prawie nic nie przybral na wadze
i caly czas sie bujamy ponizej 10 centyla
lekarka nie ma pojecia co jeszcze mozna u niego zbadac i czemu ani nei je ani nei przybiera
w sumie to nie przybiera o nei je
ale czemu nei je ?!
ryba, nie wiem co powiedziec
na pewno niefajnie sie musisz czuc po takiej diagnozie
mam nadzieje ze leki jednak pomoga
nie wiem, jakis taki kijowy mam ten miesiac
niby nie mam powodow ale jakas taka caly czas podstresowana chodze :/
Valentik fotelik kupiłam w Akpolu za 699 zl
my po wizycie u kardiologa, Jaś ma zdrowe serduszko :) uff ulzyło
nam Jas zaczął ostatnio ładnie jeść, zjada swoje obiadki i czasami je to co my. wyszły mu zęby i problemy z jedzeniem sie skończyły (mam nadzieje), ale coś niezbyt dobrze sypia. czesto się budzi i kończy się tym, że spi z nami. połamana jestem, bo całą noc na jednym boku...
my po wizycie u kardiologa, Jaś ma zdrowe serduszko :) uff ulzyło
nam Jas zaczął ostatnio ładnie jeść, zjada swoje obiadki i czasami je to co my. wyszły mu zęby i problemy z jedzeniem sie skończyły (mam nadzieje), ale coś niezbyt dobrze sypia. czesto się budzi i kończy się tym, że spi z nami. połamana jestem, bo całą noc na jednym boku...
no hej
Marek daje popalić, może też zęby ale nie wiem co bo dwie górne jedynki już są, dolna dwójka też już łeb pokazała a upierdliwy jak chmara komarów ;)
opalony za to pięknie i dzisiaj siedział z piaskownicy
ryba mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, najważniejsze to czuwać
Serdeczne życzenia dla Oliwki ! :)
Miśka śliczna !!! :)
a tak w ogóle to mogłybyśmy, przynajmniej te, które na razie nie pracują spotkać się gdzieś razem z maluchami ( może plac Regana ? ) albo w sobotę żeby i te pracujące mamy mogły się przyłączyć
a to my na pikniku
Marek daje popalić, może też zęby ale nie wiem co bo dwie górne jedynki już są, dolna dwójka też już łeb pokazała a upierdliwy jak chmara komarów ;)
opalony za to pięknie i dzisiaj siedział z piaskownicy
ryba mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze, najważniejsze to czuwać
Serdeczne życzenia dla Oliwki ! :)
Miśka śliczna !!! :)
a tak w ogóle to mogłybyśmy, przynajmniej te, które na razie nie pracują spotkać się gdzieś razem z maluchami ( może plac Regana ? ) albo w sobotę żeby i te pracujące mamy mogły się przyłączyć
a to my na pikniku
Wykopałam nas z 11 strony :)
Miśce w ciągu dwóch dni wylazły 3 zęby! i zaraz kolejny będzie. Najpierw cztery miesiące nic, a teraz produkcja ruszyła pełną parą.
Byliśmy dziś na firmowm pikniku, dzieciaki sobie poszalały, mamusie też.. :)
Miśka i Marecki:)

Uploaded with ImageShack.us
... a mamusie na ławeczce nieopodal :)
Miśce w ciągu dwóch dni wylazły 3 zęby! i zaraz kolejny będzie. Najpierw cztery miesiące nic, a teraz produkcja ruszyła pełną parą.
Byliśmy dziś na firmowm pikniku, dzieciaki sobie poszalały, mamusie też.. :)
Miśka i Marecki:)

Uploaded with ImageShack.us
... a mamusie na ławeczce nieopodal :)
no elagancko;-)))
Mam nadzieje że Marecki Liwii nie zdradził;-))))
U nas za oknem też festyn , koncerty i takie tam...młoda była z tatusiem dostala wiatraczek ktory juz jest w czesciach no i balonika z helem;P
A mamuska dzis wypuscila sie na caly dzien zeby troche odsapnac od "dzieciowa";P Za to teraz siedzimy same a mężyk na kawalerskim;P
Mloda medytuje;P No chodzimy już ślicznościowo;P

Uploaded with ImageShack.us
Mam nadzieje że Marecki Liwii nie zdradził;-))))
U nas za oknem też festyn , koncerty i takie tam...młoda była z tatusiem dostala wiatraczek ktory juz jest w czesciach no i balonika z helem;P
A mamuska dzis wypuscila sie na caly dzien zeby troche odsapnac od "dzieciowa";P Za to teraz siedzimy same a mężyk na kawalerskim;P
Mloda medytuje;P No chodzimy już ślicznościowo;P

Uploaded with ImageShack.us
Zośka jeszcze nie chodzi sama, na razie na czworaka jakoś lepiej jej sie podoba :)
W poniedziałek wylądowałam na kilinicznej na planowanym zabiegu usunięcia mięśniaka. myślałam, że w poniedziałek zrobią mi już zabieg a tu niestety cały dzień tylko badania. po usg okazało się że moje paskudztwo się zmniejszyło i ma tylko 3x3 cm więc zebrało się nade mną 6 lekarzy żeby zdecydować czy w ogóle to ruszać. Skończyło się na decyzji o laparoskopii więc nie tak źle bo miało byc normalne cięcie. Po zabiegu okazało się, że jednak mięśniak miał 5cm...
ale na szczęście już po wszystkim tylko małej nie mogę dźwigać :(
W poniedziałek wylądowałam na kilinicznej na planowanym zabiegu usunięcia mięśniaka. myślałam, że w poniedziałek zrobią mi już zabieg a tu niestety cały dzień tylko badania. po usg okazało się że moje paskudztwo się zmniejszyło i ma tylko 3x3 cm więc zebrało się nade mną 6 lekarzy żeby zdecydować czy w ogóle to ruszać. Skończyło się na decyzji o laparoskopii więc nie tak źle bo miało byc normalne cięcie. Po zabiegu okazało się, że jednak mięśniak miał 5cm...
ale na szczęście już po wszystkim tylko małej nie mogę dźwigać :(
Liwka jak zwykle cudo, zresztą jak wszystkie dzieciaczki. My się meldujemy już w Gdańsku.
Ja chodzę coraz bardziej zestresowana, za 11 dni mam egzamin na prawko, jazdy z instruktorem prawie codziennie przez następny tydzień. Więc i ja odpocznę trochę od małego, bo Tatuś będzie musiał zostawac ;) Jak narazie dukam testy, bo trochę sobie odpuściłam po wewnętrznym i muszę sobie poprzypominac ;) W poniedziałek idę już rejestrowac mój nowy samochód, także nie ma możliwości żebym nie zdała.
Tomek taki troche marudny, ale zdrowy, mamy 6 zębów i czekamy na górne trójki ? Tak mi się przynajmniej wydawało że coś tam dzisiaj widziałam.
Ja chodzę coraz bardziej zestresowana, za 11 dni mam egzamin na prawko, jazdy z instruktorem prawie codziennie przez następny tydzień. Więc i ja odpocznę trochę od małego, bo Tatuś będzie musiał zostawac ;) Jak narazie dukam testy, bo trochę sobie odpuściłam po wewnętrznym i muszę sobie poprzypominac ;) W poniedziałek idę już rejestrowac mój nowy samochód, także nie ma możliwości żebym nie zdała.
Tomek taki troche marudny, ale zdrowy, mamy 6 zębów i czekamy na górne trójki ? Tak mi się przynajmniej wydawało że coś tam dzisiaj widziałam.
u nas od soboty panna chrypiała (oprócz tego żadnych atrakcji) ale stwierdziłam że pojedziemy w niedzielę na spokojnie na pogotowie (bo wole to niż miałaby mi zagorączkować w nocy i wtedy lecieć w panice). Okazało się że przeczucie rodziców się sprawdziło - gardełko chore, pan doktor pochwalił nas za czujność - powiedział że tego typu infekcje są podstępne (dodał przy tym że jak obietnice wyborcze) i nie "wyłapane" lubią włazić w oskrzela i płucka.
Także kilka następnych dni siedzimy w domu i łykamy syropki. Mam nadzieję, że nie zeświruję.
A w ogóle pan doktor był mi znany, przyjmował w poradni dziecięcej jak byłam małą dziewczynką (no i śmiałam się do męża, że 25 lat temu już wydawał mi się strasznie stary ;) ) ale zbadał bąbla tak, że nawet nie jęknęła tylko wpatrywała się zafascynowana.
Ale dzięki tej infekcji po raz kolejny musimy przełożyć szczepienie - przekładamy je z różnych powodów od 19 lutego!!!!
PS. Czy któraś z was zdecydowała NIE SZCZEPIĆ dziecka na "odra, świnka, różyczka"? Ja mam zamiar nie wyrazić zgody na to szczepienie.
Także kilka następnych dni siedzimy w domu i łykamy syropki. Mam nadzieję, że nie zeświruję.
A w ogóle pan doktor był mi znany, przyjmował w poradni dziecięcej jak byłam małą dziewczynką (no i śmiałam się do męża, że 25 lat temu już wydawał mi się strasznie stary ;) ) ale zbadał bąbla tak, że nawet nie jęknęła tylko wpatrywała się zafascynowana.
Ale dzięki tej infekcji po raz kolejny musimy przełożyć szczepienie - przekładamy je z różnych powodów od 19 lutego!!!!
PS. Czy któraś z was zdecydowała NIE SZCZEPIĆ dziecka na "odra, świnka, różyczka"? Ja mam zamiar nie wyrazić zgody na to szczepienie.
to jest to szczepienie po roczku?
to powiem ci ze nie masz wyboru
rozmawialam ostatnio z moja pania neurolog jakby uniknac tego szczepienia (ale nie mamy przeciwskazan niestety albo i stety) i ona powiedziala ze to jest administracyjnie scigane
ze daja jakis czas na uzupelneinei szczepienia a potem niestety system ciebie zmusza i placisz kare a zaszczepic i tak musisz
gdybym znalazla jakis sposob aby nie szczepic to bym nie szczepila
chociaz ostatnio, tfu tfu, szczepienie bylo bez atrakcji u nas
to powiem ci ze nie masz wyboru
rozmawialam ostatnio z moja pania neurolog jakby uniknac tego szczepienia (ale nie mamy przeciwskazan niestety albo i stety) i ona powiedziala ze to jest administracyjnie scigane
ze daja jakis czas na uzupelneinei szczepienia a potem niestety system ciebie zmusza i placisz kare a zaszczepic i tak musisz
gdybym znalazla jakis sposob aby nie szczepic to bym nie szczepila
chociaz ostatnio, tfu tfu, szczepienie bylo bez atrakcji u nas
Liwia jest bezbłędna, ciekawe który szkrab następny zacznie biegać :-))) Zośka narazie chodzi przy wszystkich meblach i ścianach, najlepszym pchaczem jest taboret, a najlepsze i tak jest wspinanie, na fotelik do karmienia wchodzi w sekunde, ostatnio odwróciłam się na sekunde, a ona juz na foteliku i wisiała glową w dół przez oparcie, masakra z tym moim diabłem ;-) do tego ostatnio cały czas za mną łazi i chce na ręce i nie daje się odłożyć, mam nadzieje, że jej minie niedługo.
Wczoraj byliśmy w akpolu i kupiliśmy fotelik roamera, w kolorze różowym hehehe bo był o 200 zł tanszy jako ze z zeszlego roku, no trudno, to tatuś zdecydował.
Tymczasem życzymy mołego dnia :-)
Wczoraj byliśmy w akpolu i kupiliśmy fotelik roamera, w kolorze różowym hehehe bo był o 200 zł tanszy jako ze z zeszlego roku, no trudno, to tatuś zdecydował.
Tymczasem życzymy mołego dnia :-)
A my przynosimy złe wieści. Mąż od jutra traci prace (dzisiaj mu oznajmili). Pomimo tego że jest współwłaścicielem na spółce cywilnej. Szkoda tylko że powiedzieli nam na dzień przed - gdybyśmy wiedzieli wcześniej oszczędzilibyśmy troche pieniążków. Co prawda chcieli powiedziec nam w piątek, ale nie chcieli nam psuc weekendu. Tak właściwie można powiedziec że zostalismy bez srodkow do życia. Na dwa dni przed wypłatą.
no u nas właśnie dzisiaj przez Mareckiego eskapady zaliczyliśmy szpital :(
wyszłam po chusteczkę a mały wylazł z krzesełka, wszedł na krzesło, które stało obok i oczywiście spadł :( nabił sobie takiego guza, że dmuchając na zimne pojechałam zrobić rtg, na szczęście wszystko ok :):)
takiego mam teraz kaskadera ;)
wyszłam po chusteczkę a mały wylazł z krzesełka, wszedł na krzesło, które stało obok i oczywiście spadł :( nabił sobie takiego guza, że dmuchając na zimne pojechałam zrobić rtg, na szczęście wszystko ok :):)
takiego mam teraz kaskadera ;)
o jejku... jak czytam co te Wasze maluchy wyprawiają to po prostu jak bym widziała swojego Karola.
Dziś też o mało co nie dostała bym zawału :(
Karol bawił się koralikami od rolety na drzwiach balkonowych i dosłownie 3 sekundy nie uwagi i już miał na szyi jakoś zaciśnięte aż czerwony się zrobił. Jak bym wyszła z pokoju i tego nie zauważyła to nie daj Boże aż strach pomysleć. Teraz ma lekki ślad na szyi i wygląda jakby go rodzice dusili :/ (patologia brrr...)
No i się nie skromnie pochwalę, że Karolek już też sam chodzi, zwłaszcza wieczorem przed spaniem dostaje energii i nawet dziś chodził w koło po pokoju i się cieszył, że chodzi :))
Dziś też o mało co nie dostała bym zawału :(
Karol bawił się koralikami od rolety na drzwiach balkonowych i dosłownie 3 sekundy nie uwagi i już miał na szyi jakoś zaciśnięte aż czerwony się zrobił. Jak bym wyszła z pokoju i tego nie zauważyła to nie daj Boże aż strach pomysleć. Teraz ma lekki ślad na szyi i wygląda jakby go rodzice dusili :/ (patologia brrr...)
No i się nie skromnie pochwalę, że Karolek już też sam chodzi, zwłaszcza wieczorem przed spaniem dostaje energii i nawet dziś chodził w koło po pokoju i się cieszył, że chodzi :))
plany wakacyjne = praca
nie licze na urlop w tym roku
a juz na pewno nei w te wakacje
moj mlody tez broi
w sumie ma tylko taka jedna rzecz ktora wie ze mega nie wolno a on i tak i z uporem maniaka
mianowicie albo wygrzebuje mi ziemie z kwiatka (jeden kwiatek) albo wyrywa liscie (drugi kwiatek)
juz poprzestawialam te kwiatki tam gdzie tylko dalo rade (aby i przy okazji ne padly) ale on i tak do nich garnie
a wie ze nei wolno
ze krzycze i z w ogole
:/
wszystko inne jak mowie ze nei wolno to nei tyka
nie licze na urlop w tym roku
a juz na pewno nei w te wakacje
moj mlody tez broi
w sumie ma tylko taka jedna rzecz ktora wie ze mega nie wolno a on i tak i z uporem maniaka
mianowicie albo wygrzebuje mi ziemie z kwiatka (jeden kwiatek) albo wyrywa liscie (drugi kwiatek)
juz poprzestawialam te kwiatki tam gdzie tylko dalo rade (aby i przy okazji ne padly) ale on i tak do nich garnie
a wie ze nei wolno
ze krzycze i z w ogole
:/
wszystko inne jak mowie ze nei wolno to nei tyka
Dominik też już się rozchodził na całego. Ostatnio trenuje bieganie, zamiast iść spokojnie do mamusi to się rozpędza i oczywiście na końcu leci do przodu. Z nowości, to Mały nauczył się tańczyć :))) i w końcu mówi mama (tata było już dawno), baba i dziadzia.
Ostatnio Dominik sprawdza naszą cierpliwość, zrobił się obrażalski i krzykliwy - jak mu coś nie pasuje to rzuca jakimś przedmiotem i krzyczy. Albo udaje, że płacze (trochę śmiesznie to wygląda - patrzy na nas, buźka w podkówkę i zaczyna wrzeszczeć, oczywiście przy tym nie uroni nawet jednej łezki, i co chwilę sprawdza jakie to robi na nas wrażenie).
Jeszcze tylko 9 dni i mój synek będzie miał skończony roczek :) Uff, jak ten czas mi szybciutko zleciał. Właśnie się zastanawiam nad listą zakupów, bo trzeba powoli się zbierać. My urządzamy poobiednie spotkanie u teściów w przyszły piątek tak jak wypadają urodzinki Dominika. Będzie tylko ciasto i ewentualnie kolacja. Już praktycznie wszystko ustalone, teraz tylko trzeba upichcić co nieco :)
Ostatnio Dominik sprawdza naszą cierpliwość, zrobił się obrażalski i krzykliwy - jak mu coś nie pasuje to rzuca jakimś przedmiotem i krzyczy. Albo udaje, że płacze (trochę śmiesznie to wygląda - patrzy na nas, buźka w podkówkę i zaczyna wrzeszczeć, oczywiście przy tym nie uroni nawet jednej łezki, i co chwilę sprawdza jakie to robi na nas wrażenie).
Jeszcze tylko 9 dni i mój synek będzie miał skończony roczek :) Uff, jak ten czas mi szybciutko zleciał. Właśnie się zastanawiam nad listą zakupów, bo trzeba powoli się zbierać. My urządzamy poobiednie spotkanie u teściów w przyszły piątek tak jak wypadają urodzinki Dominika. Będzie tylko ciasto i ewentualnie kolacja. Już praktycznie wszystko ustalone, teraz tylko trzeba upichcić co nieco :)
Witam, u nas ospa juz powoli mija - pozostał tylko jeszcze czerwone slady po strupkach, ale juz Maja nie zaraza i wrocila juz do zlobka. Co do zębów to na razie 5 i 5 alada chwila.
Co do wakacji to my juz bylismy w tym roku i pozostaly nam wyjazdy do moich rodzicow na wies, ale pewnie w jakis weekend jeszcze gdzie ze znajomymi wyskoczymy.
Co do wakacji to my juz bylismy w tym roku i pozostaly nam wyjazdy do moich rodzicow na wies, ale pewnie w jakis weekend jeszcze gdzie ze znajomymi wyskoczymy.
Czy Wasze dzieciaczki też są takie zazdrosne o mamusię?
U nas Dominik od paru dni urządza dzikie wrzaski jak tylko przytulę się do tatusia lub on do mnie :) Wczoraj wieczorem płakał i odpychał tatę jak tylko mnie dotknął. Nawet nie może siedzieć zbyt blisko :) Mam nadzieję, że mu to minie, hehehe.
Ząbki nadal mamy tylko 4, ale idą już górne dwójki. Poza tym w końcu wszyscy zdrowi i pewnie za 3 tygodnie jak nic się nie przypałęta, to pójdziemy na szczepienie a przy okazji będziemy ważyć i mierzyć Dominika.
U nas Dominik od paru dni urządza dzikie wrzaski jak tylko przytulę się do tatusia lub on do mnie :) Wczoraj wieczorem płakał i odpychał tatę jak tylko mnie dotknął. Nawet nie może siedzieć zbyt blisko :) Mam nadzieję, że mu to minie, hehehe.
Ząbki nadal mamy tylko 4, ale idą już górne dwójki. Poza tym w końcu wszyscy zdrowi i pewnie za 3 tygodnie jak nic się nie przypałęta, to pójdziemy na szczepienie a przy okazji będziemy ważyć i mierzyć Dominika.
tak Was podczytuję i też muszę coś od siebie dodać ;P
Niko też jest brojarz i tak samo patrzy w oczy, a ręka sama chodzi, mój krzyk nie robi na nim wrażenia, a jak idę w jego kierunku to zazwyczaj ucieka albo jak próbuje coś rozbroić to robi to dwa razy szybciej ;P
no i oczywiście kilkanaście razy na dobę jak coś nie idzie po jego myśli (teraz np. nie może zdjąć rajstop, ciągnie za nogawkę i nic) to krzyczy w niebogłosy, potrafi czymś rzucić albo kłapać łapkami (jakby chciał walnąć pięścią w stół)
oczywiście też próbuje sam wchodzić i schodzić czy z krzesełka czy z łóżka, z łóżka na szczęście nauczył się schodzić tyłem, ale nie można Go spuszczać z oczu
Nikuś narazie nie bywa zazdrosny, ani o tatę ani o inne dzieciaczki, pewnie na to jeszcze przyjdzie pora
Kaśka - życzę powodzenia Twojemu Mężowi, napewno znajdzie jeszcze lepszą pracę, po burzy zawsze wychodzi słońce, więc główka do góry
do mam żłobkowych dzieci ... gdzie posyłacie swoje pociechy? prywatne żłobki czy państwowe? my nadal czekamy na miejsce, a muszę jak najszybciej wrócić do pracy i mam problem :/
Niko też jest brojarz i tak samo patrzy w oczy, a ręka sama chodzi, mój krzyk nie robi na nim wrażenia, a jak idę w jego kierunku to zazwyczaj ucieka albo jak próbuje coś rozbroić to robi to dwa razy szybciej ;P
no i oczywiście kilkanaście razy na dobę jak coś nie idzie po jego myśli (teraz np. nie może zdjąć rajstop, ciągnie za nogawkę i nic) to krzyczy w niebogłosy, potrafi czymś rzucić albo kłapać łapkami (jakby chciał walnąć pięścią w stół)
oczywiście też próbuje sam wchodzić i schodzić czy z krzesełka czy z łóżka, z łóżka na szczęście nauczył się schodzić tyłem, ale nie można Go spuszczać z oczu
Nikuś narazie nie bywa zazdrosny, ani o tatę ani o inne dzieciaczki, pewnie na to jeszcze przyjdzie pora
Kaśka - życzę powodzenia Twojemu Mężowi, napewno znajdzie jeszcze lepszą pracę, po burzy zawsze wychodzi słońce, więc główka do góry
do mam żłobkowych dzieci ... gdzie posyłacie swoje pociechy? prywatne żłobki czy państwowe? my nadal czekamy na miejsce, a muszę jak najszybciej wrócić do pracy i mam problem :/
Witamy się i my :) Z rana bylismy w Otominie nad jeziorkiem ;) Tomkowi się bardzo podobało, tylko do wody go nie mogłam wpsucic, bo raz ze zakaz kąpieli a mój mąż ponoc wypatrzył pijawki.
Teraz mała zmiana planów, ja idę do Pracy, a mąż posiedzi z Tomkiem w domu ;) Dzisiaj zaczynam 4-dniowe szkolenie ;)
Teraz mała zmiana planów, ja idę do Pracy, a mąż posiedzi z Tomkiem w domu ;) Dzisiaj zaczynam 4-dniowe szkolenie ;)
my dziś szykujemy sie na weselicho;-) Bierzemy młoda na troszkę a potem z moja sis a starzy poszaleja;P
Ja parwdopodobnie Liwcię zostawię pod skrzydłami mojej koleżanki, znamy się kupe lat i myslę że bedzie pod dobrą opieką, tymbardziej że kumpela jest nianią od jakiś 5 lat...pozostaje tylko(albo aż) rozmowa z szefem czy wogole będe mogła wrócić do pracy ;P
Co do roczku, to robimy u moich rodzicow na wsi na mazurach . Pewnie jakis grill itp.
Ja parwdopodobnie Liwcię zostawię pod skrzydłami mojej koleżanki, znamy się kupe lat i myslę że bedzie pod dobrą opieką, tymbardziej że kumpela jest nianią od jakiś 5 lat...pozostaje tylko(albo aż) rozmowa z szefem czy wogole będe mogła wrócić do pracy ;P
Co do roczku, to robimy u moich rodzicow na wsi na mazurach . Pewnie jakis grill itp.
a ja wczoraj wysłałam do pracy wniosek o przedłużenie wychowawczego jeszcze o rok :) dojrzewałam do tej decyzji kilka miesięcy i w końcu stwierdziłam, że chcę zostać z Jasiem :)
my roczek tez robimy u rodziców na wsi, właśnie zastanawiam się nad menu :)
u nas mały drugi tydz na Nootropilu, stał się jeszcze bardziej ruchliwy i nadpobudliwy, ale takie sa skutki uboczne tego leku. tydzień przed szczepieniem mamy odstawić.
miłego dnia! :)
my roczek tez robimy u rodziców na wsi, właśnie zastanawiam się nad menu :)
u nas mały drugi tydz na Nootropilu, stał się jeszcze bardziej ruchliwy i nadpobudliwy, ale takie sa skutki uboczne tego leku. tydzień przed szczepieniem mamy odstawić.
miłego dnia! :)
Ja też wczoraj wysłałam wniosek o przedłużenie urlopu do lipca 2011 :) Tymbardziej że znałazłam pracę i mogę pracować w domu - na razie to początki ale mam nadzieję że wypali na dłuższą metę.
U nas roczek równo za miesiąc :) Raczej nic nie planujemy, co najwyżej torcik upiekę i kawę zrobię, jak ktoś będzie chciał przyjechać :)
U nas roczek równo za miesiąc :) Raczej nic nie planujemy, co najwyżej torcik upiekę i kawę zrobię, jak ktoś będzie chciał przyjechać :)
No i po weekendzie .... jako, że piękna pogoda spędziliśmy go na łonie natury, wczoraj na działce, gdzie Zosia przekonała się do trawy, a dzisiaj na plaży, piasek odrazu polubiła, po dwóch garściach zjedzonych stwierdziła chyba że wcale nie jest smaczny i już nie jadła ;-) jutro planujemy kąpiel w basenie na tarasie.

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
_karolcia_pf Maja teraz chodzi to złobka Tęczowy Zakatek i tam płacimy 800 zł (dajemy tylko pampersy), a do państwowego złobka dostalismy sie do 15, albo 16 moglismy wybrac, ale ja i tak nie wiedzialaby który.
A tak pozatym to Maja też już chodzi, znaczy od soboty.
A i my sie w tą sobotę bawiliśmy na weselichu.
A tak pozatym to Maja też już chodzi, znaczy od soboty.
A i my sie w tą sobotę bawiliśmy na weselichu.
heh, Zosia się przełamała wkońcu;P Pewnie zjadala piasek z prędkościa błyskawicy znając jej możliwości, hihi;-)
My też po weselu, młoda na początku nam towarzyszyła i bardzo jej się podobało;-) Najchętniej to przy orkiestrze stałaby cały czas a raczej zarzucała tyłkiem;P
Niedziela była ciężka ale mamusia chrzestna zabrała Liwcię na plażę a rodzice mogli odespać;-)))
My też po weselu, młoda na początku nam towarzyszyła i bardzo jej się podobało;-) Najchętniej to przy orkiestrze stałaby cały czas a raczej zarzucała tyłkiem;P
Niedziela była ciężka ale mamusia chrzestna zabrała Liwcię na plażę a rodzice mogli odespać;-)))
Witajcie! A ja dzisiaj po wizycie z Oliwią u laryngologa i psychologa.... Załamka totalna.. Jeszcze ze 3x tam pójdę a wmówią mi, że urodziłam syna a nie córkę.... Kurcze nie dość, że się człowiek napatrzy na te chore dzieci to jeszcze po wizycie wychodzisz ze świadomością, że twoje wcale zdrowe nie jest. Masakra jakaś.... Dzisiaj pani stwierdziła, że młoda jak najbardziej jest kumata i szybko się uczy, bo pokazała jej jak układać klocki i młoda bez problemu powtórzyła, ale usłyszałam, że jedno oko inne, że wędzidełko za krótkie i będzie seplenić, że będzie miała wadę zgryzu.....i takie tam... Aż przerażenie chwyta.... A Oliwia to cwaniara i jak coś chce to zrobi... Pani doktor stwierdziła, że córcia za mało wysuwa język, a jak wyszliśmy na zewnątrz to aż polizała się po brodzie.... Aż odniosłam wrażenie,że młoda robi wszystko na przekór " ja nie umiem? To się jeszcze zdziwicie"... Kurde chyba będę kombinować L-4 bo ta rehabilitacja zapowiada się na długi czas.... Pozdrawiam. Jutro urodzinki mojej cwaniary jak ten czas szybko zleciał.... AAA i muszę zrobić Oliwi badanie na hormon tarczycy bo teraz się okazało, że jak byłam z nią w ciąży to miałam niedoczynność tak jak teraz i może stąd te problemy, bo tarczyca odpowiada min. za ukł. mięśniowy.... Miłego wieczoru.
trotka musisz wrzucić troszkę na luz, bo tak na dobrą sprawę co lekarz to inna opinia;/
a wystarczyłby taki Dr House i po kłopocie:)
Hania zasuwa przy meblach przechodzi sobie no od stołu do kanapy tzn jedną rączką podtrzymuje się stołu a drugą chwyta kanapę i idzie;P
dużo spacerujemy , właściwe non stop jesteśmy na dworzu
a wystarczyłby taki Dr House i po kłopocie:)
Hania zasuwa przy meblach przechodzi sobie no od stołu do kanapy tzn jedną rączką podtrzymuje się stołu a drugą chwyta kanapę i idzie;P
dużo spacerujemy , właściwe non stop jesteśmy na dworzu
Trotka wszystkiego naj dla dzisiejszzej solenizantki Oliwki ;)
Tomek też teraz dużo czasu spędza na dworze, ale z Tatusiem :) To na placu zabaw, to na łące.. :)
Jutro ważny dzień. Już od wczoraj łeb mi pęka z nadmiaru informacji, cwiczenia testów, itp. Nic nie mogę przełknąc. Siedzę jak na szpilkach...
Tomek też teraz dużo czasu spędza na dworze, ale z Tatusiem :) To na placu zabaw, to na łące.. :)
Jutro ważny dzień. Już od wczoraj łeb mi pęka z nadmiaru informacji, cwiczenia testów, itp. Nic nie mogę przełknąc. Siedzę jak na szpilkach...
Jubilatce życzymy mnóstwo radości!
Trotka mi w szpitalu na wypisie napisani że mam syna;) Leciałam do ordynatora z awanturą a potem pod drzwiami słyszałam jak opieprzał lekarzy;) Chwila satysfakcji;)
Poza tym dzieci się naprawdę bardzo różnie rozwijają, ale dla większości lekarzy ważne są "tabelki".
Trotka mi w szpitalu na wypisie napisani że mam syna;) Leciałam do ordynatora z awanturą a potem pod drzwiami słyszałam jak opieprzał lekarzy;) Chwila satysfakcji;)
Poza tym dzieci się naprawdę bardzo różnie rozwijają, ale dla większości lekarzy ważne są "tabelki".
Trotka, już tu kiedyś padło takie zdanie i je powtórzę: "lekarze gdyby nic nie znaleźli nie mieli by zarobku", póki nie chodzi się do lekarzy to jest się zdrowym, raz pójdziesz i napewno Ci coś znajdą ;)
oczywiście Gorące Całuski dla Oliwki, niech rośnie zdrowo i szczęśliwie!
jestem zła na samą siebie, że zapisałam Nikusia tylko do jednego żłobka, wydaje mi się, że za 800 zł to już znajdę profesjonalną opiekunkę, na dzień dzisiejszy nadal nie wiem jak będzie wyglądało nasze życie za miesiąc, muszę jechać do pracy przedłużyć wychowawczy o ten miesiąc i martwić się dalej, na dniach pewnie się okaże :/
Niko jeszcze nie zaliczył wizyty na plaży, zrobi kilka kroków w kojcu czy przy meblach, ale raczej sam nie ruszy przed pierwszymi urodzinami
my też w zeszły weekend bawiliśmy się na weselu :) na weselu sami (Niko z moją mamą), a na poprawinach w komplecie i Mały był zachwycony! obtańcowywany przeze mnie, męża, babcię, ciocie, nawet przez Pana Młodego, wziął nawet udział w konkursie, choć się nie narobił - batonika w nagrodę dostał ;P
za niespełna miesiąc kolejne wesele, a za dwa tygodnie wyprawiamy urodzinki :)
oczywiście Gorące Całuski dla Oliwki, niech rośnie zdrowo i szczęśliwie!
jestem zła na samą siebie, że zapisałam Nikusia tylko do jednego żłobka, wydaje mi się, że za 800 zł to już znajdę profesjonalną opiekunkę, na dzień dzisiejszy nadal nie wiem jak będzie wyglądało nasze życie za miesiąc, muszę jechać do pracy przedłużyć wychowawczy o ten miesiąc i martwić się dalej, na dniach pewnie się okaże :/
Niko jeszcze nie zaliczył wizyty na plaży, zrobi kilka kroków w kojcu czy przy meblach, ale raczej sam nie ruszy przed pierwszymi urodzinami
my też w zeszły weekend bawiliśmy się na weselu :) na weselu sami (Niko z moją mamą), a na poprawinach w komplecie i Mały był zachwycony! obtańcowywany przeze mnie, męża, babcię, ciocie, nawet przez Pana Młodego, wziął nawet udział w konkursie, choć się nie narobił - batonika w nagrodę dostał ;P
za niespełna miesiąc kolejne wesele, a za dwa tygodnie wyprawiamy urodzinki :)
u nas roczek w następny poniedziałek, ale wyprawiamy w ten weekend u moich rodziców :) ale ten rok zleciał. Jaśko już wczoraj dostał jeździk samochodzik,nie będziemy go zabierać z sobą, bo za dużo miejsca zajmuje. chyba mu się spodobał :)
wizyty na plaży też jeszcze nie zaliczyliśmy. no i jeszcze nie chodzimy sami, ale od kilku dni Jaś staje i niczego sie nie trzyma, dziś tak wytrzymał 10 sekund :)
ostatnio najbardziej mu sie podoba na tarasie, dziś znów będziemy sie kąpać w baseniku :)
wizyty na plaży też jeszcze nie zaliczyliśmy. no i jeszcze nie chodzimy sami, ale od kilku dni Jaś staje i niczego sie nie trzyma, dziś tak wytrzymał 10 sekund :)
ostatnio najbardziej mu sie podoba na tarasie, dziś znów będziemy sie kąpać w baseniku :)
Wszystkiego najlepszego dla Oliwii, niech zdrowo rośnie :)
U nas roczek wypada za 3 dni :) Tort już zamówiony, w czwartek zrobię jeszcze jakieś ciacho i w piątek po południu będzie spotkanie rodzinne.
Dominik już biega na całego i ma z tego wielką radochę. Już nie wystawia rączej jak zombi, tylko trzyma bardziej przy sobie. Jak tak na niego patrzę to się nadziwić nie mogę, że to już rok mija.
My znowu mamy jakiś problem. Mały ma przekrwione oczka, utrzymuje się to już 3 dni. Niestety lekarza mamy dopiero jutro. Mam nadzieję, że to nic poważnego...
U nas roczek wypada za 3 dni :) Tort już zamówiony, w czwartek zrobię jeszcze jakieś ciacho i w piątek po południu będzie spotkanie rodzinne.
Dominik już biega na całego i ma z tego wielką radochę. Już nie wystawia rączej jak zombi, tylko trzyma bardziej przy sobie. Jak tak na niego patrzę to się nadziwić nie mogę, że to już rok mija.
My znowu mamy jakiś problem. Mały ma przekrwione oczka, utrzymuje się to już 3 dni. Niestety lekarza mamy dopiero jutro. Mam nadzieję, że to nic poważnego...
A ja dzisiaj oblałam egzamin na prawo jazdy.... Co się naryczałam to moje, ale juz mi przeszło. Dopiero jak spojrzałam na tą karteczkę którą mi dał, uświadomiłam sobie, że to była końcówka egzaminu... Chciałam przyaktorzyc na skrzyżowaniu, pomimo zielonego odwróciłam głowę w drugą stronę chciałam sprawdzic czy aby napewno nic nie jedzie.... Zdążyło się przełączyc pomarańczowe, i nacisnął mi na hamulec - koniec egzaminu....
Dziś minoł kolejny cieplutki dzień, my ciągle na spacerkach albo na tarasie moczymy się w baseniku. No i muszę się pochwalić wszem i wobec że moja córeczka podczas spaceru dziś puściła moją rękę i sobie poszła dalej sama :-) ile to radości nam dało tym bardziej że byłam razem z mężusiem.
Pochwale się jeszcze moim skarbem w letnim wydaniu:

Pochwale się jeszcze moim skarbem w letnim wydaniu:

Gorące Życzenia Urodzinowe dla naszych Solenizantów (Dominika i Zosi)
a w szczególności dla Dominika, którego mieliśmy z Nikusiem okazję poznać na szpitalnym oddziale :)
Jumelko - przekaż grabę od Nikusia i buziaka w policzuszek ode mnie!
Niko dzisiaj postawił kilka kroków trzymając za ręce męża, potem mnie, czyli powoli do przodu, na czworaka za to śmiga jak mało kto ;)
gdybyście słyszały jak dowcipy opowiada ... normalnie boki zrywać, zwłaszcza jak się sam z nich śmieje ;P
a w szczególności dla Dominika, którego mieliśmy z Nikusiem okazję poznać na szpitalnym oddziale :)
Jumelko - przekaż grabę od Nikusia i buziaka w policzuszek ode mnie!
Niko dzisiaj postawił kilka kroków trzymając za ręce męża, potem mnie, czyli powoli do przodu, na czworaka za to śmiga jak mało kto ;)
gdybyście słyszały jak dowcipy opowiada ... normalnie boki zrywać, zwłaszcza jak się sam z nich śmieje ;P
dobrze, że dodałam nasz wątek do obserwowanych, bo chyba bym nas nie znalazła :)
wczoraj zaliczyliśmy pierwszą wizytę na plaży z naszym Maluchem ... wyobraźcie sobie, że ten Mały Uciekinier (który tak śmiga na czworaka) usidlił się na kocu ... piasek niebardzo Mu się spodobał ;P a wcale nie był za gorący, nawet jak się dokopałam do chłodniejszego to uciekał na kocyk - bardzo ostrożnie, wręcz na paluszkach ;P
zaliczył również pierwszą kąpiel w morzu, u taty na rękach - bardzo mu się podobały fale, był zachwycony :)
a tu mój Mały Roczniak podczas wizyty na plaży :)
wczoraj zaliczyliśmy pierwszą wizytę na plaży z naszym Maluchem ... wyobraźcie sobie, że ten Mały Uciekinier (który tak śmiga na czworaka) usidlił się na kocu ... piasek niebardzo Mu się spodobał ;P a wcale nie był za gorący, nawet jak się dokopałam do chłodniejszego to uciekał na kocyk - bardzo ostrożnie, wręcz na paluszkach ;P
zaliczył również pierwszą kąpiel w morzu, u taty na rękach - bardzo mu się podobały fale, był zachwycony :)
a tu mój Mały Roczniak podczas wizyty na plaży :)
Witajcie! Dlugo sie nie odzywalam,ale tez mam ten watek w obserwowanych i czytam regularnie. Jako,ze moj maz pracuje w Poznaniu, nie mam czasu na nic,bo probuje sama nadazyc za Tomkiem. W sobote tatus przywiozl mu jezdzik-pchacz (ktory planowalismy kupic na roczek) i maly od razu zalapal o co w tym chodzi. Swoja droga zabawka jest genialna-ma tyle bajerow,ze jak sie maly zmeczy to siedzi na trawie i przyciska, kreci i otwiera w nieskonczonosc.
Czy w najblizsza sobote ktoras z Was robi impreze urodzinowa? Bo jak nie, to moze bysmy sie spotkaly z naszymi maluchami? Proponuje spacer w Oliwskim Zoo. Godzina 9:00. Co Wy na to? Moze jak nie w pelnym skladzie, to chociaz kilka z Was da sie skusic. Jest tam sie gdzie schowac przed sloncem, bo sa drzewa, jest gdzie usiasc itd, no i dojazd komunikacja jest dobry. Rano nie ma jeszcze tlumow i kolejek do kasy. Co Wy na to?
Czy w najblizsza sobote ktoras z Was robi impreze urodzinowa? Bo jak nie, to moze bysmy sie spotkaly z naszymi maluchami? Proponuje spacer w Oliwskim Zoo. Godzina 9:00. Co Wy na to? Moze jak nie w pelnym skladzie, to chociaz kilka z Was da sie skusic. Jest tam sie gdzie schowac przed sloncem, bo sa drzewa, jest gdzie usiasc itd, no i dojazd komunikacja jest dobry. Rano nie ma jeszcze tlumow i kolejek do kasy. Co Wy na to?
Dziekuję za zyczonka w imieniu Zosi i dołączam się do życzeń dla dzisiejszych solenizantów :)
Dawno mnie tu nie było, musiałam trochę nadrobić z czytaniem.
Zośka skończyła roczek, ale jakoś nie śpieszy jej się do chodzenia, za to gada jak nakręcona, no i mamy 7 ząbek :)
co do wspólnego spaceru w sobotę to chętnie, w powietrzu wisi mi jakiś wyjazd na weekend, ale nie na 100%. Mi akurat zoo pasuje świetnie bo mam blisko :)
Dawno mnie tu nie było, musiałam trochę nadrobić z czytaniem.
Zośka skończyła roczek, ale jakoś nie śpieszy jej się do chodzenia, za to gada jak nakręcona, no i mamy 7 ząbek :)
co do wspólnego spaceru w sobotę to chętnie, w powietrzu wisi mi jakiś wyjazd na weekend, ale nie na 100%. Mi akurat zoo pasuje świetnie bo mam blisko :)
Dziękuję w imieniu Nikusia
dołączam się życzeń dla pozostałych dzisiejszych Solenizantów :)
w sobotę mamy imprezę urodzinową, poza tym na ten rok wizytę w zoo mamy zaliczoną :)
Niko też nie chodzi, tylko kilka kroków postawi przy meblach
ząbków - 8 napewno :) nie wiem jak tylne, Niko nie chce się tak obnażać ;P
dołączam się życzeń dla pozostałych dzisiejszych Solenizantów :)
w sobotę mamy imprezę urodzinową, poza tym na ten rok wizytę w zoo mamy zaliczoną :)
Niko też nie chodzi, tylko kilka kroków postawi przy meblach
ząbków - 8 napewno :) nie wiem jak tylne, Niko nie chce się tak obnażać ;P
dziękuje za życzenia w imieniu Jasia :) a pozostalym wczorajszym solenizantom STO LAT! :)
u nas impreza urodzinowa byla w sobote, był tort, balony, girlandy, prezenty, goście i mnóstwo emocji :) Jas wyciągnal prawie jednoczesnie pieniadze i rozaniec (sekunde wczesniej pieniadze). dostał m.in Szczeniaczka uczniaczka i na poczatku sie go wstydził ;)
ja z Jaśkiem odpoczywamy teraz u rodziców :) Jasiu jest zachwycony dziadka samochodami i traktorkami :) nie odstepuje go na krok :) i cały czas jesteśmy na swieżym powietrzu :) tego mi (nam) było trzeba :))
u nas impreza urodzinowa byla w sobote, był tort, balony, girlandy, prezenty, goście i mnóstwo emocji :) Jas wyciągnal prawie jednoczesnie pieniadze i rozaniec (sekunde wczesniej pieniadze). dostał m.in Szczeniaczka uczniaczka i na poczatku sie go wstydził ;)
ja z Jaśkiem odpoczywamy teraz u rodziców :) Jasiu jest zachwycony dziadka samochodami i traktorkami :) nie odstepuje go na krok :) i cały czas jesteśmy na swieżym powietrzu :) tego mi (nam) było trzeba :))
Kasia i Zosia to jak pogoda nie zrobi nam psikusa widzimy sie w sobote. Tomek ma juz 7 zebow i pol, bo 8 jest juz tuz tuz ;) Wczoraj sie zbuntowal i nie chcial cyca wieczorem. Mialam zalamanie nerwowe! Polozylam go.Zasnal od razu,wiec odczekalam i probowalam przez sen ale tez nie chcial-prezyl sie i mnie odpychal. Probowalam jeszcze o 1 w nocy i o 5 rano i tez nic. Sciagalam laktatorem,zeby nie wybuchnac. Obudzil sie o 6.00 przystawilam go jakby nigdy nic i zjadl! Nie wiem co to ma znaczyc! Wasze dzieci tez tak mialy? Karmie go teraz juz 3 razy dziennie:rano po obudzeniu, o 15:00 przed spankiem i o 19:30 po kapieli. W ciagu dnia zjada jeszcze jogurt naturalny i 2 razy kaszke (raz mamme i raz mleczno-ryzowa). Do tej pory wszystko bylo ok. Teraz sie boje,ze wczorajsza sytuacja moze sie powtorzyc :(
Kasia moja Zosia juz od dawna nie zawsze chce piers, wogole karmie ja juz tylko wieczorem (nie zawsze chce) nad ranem i rano, w dzien juz wogole nie chce piersi, takze gdybym chciala ja odstawic raczej nie byloby problemu, ale chce ja jeszcze chociaz troszke pokarmic, jak wieczorem nie zje, to odcigam i daje jej w nocy przez sen butelką i wtedy wypija pięknie.
dzieci często same rezygnują z piersi.
Hania to jest taka mała tancereczka:P jak tylko usłyszy muzykę to od razu kiwa się po swojemu:P śmiesznie to wygląda:)
ogólnie teraz jest taki super czas , dzieci w tym wieku są już bardzo kumate i wiele rzeczy potrafią, praktycznie wszystko jedzą. Ja czekam tylko aż Hania zacznie chodzi i będzie w ogóle fantastycznie:)
Hania to jest taka mała tancereczka:P jak tylko usłyszy muzykę to od razu kiwa się po swojemu:P śmiesznie to wygląda:)
ogólnie teraz jest taki super czas , dzieci w tym wieku są już bardzo kumate i wiele rzeczy potrafią, praktycznie wszystko jedzą. Ja czekam tylko aż Hania zacznie chodzi i będzie w ogóle fantastycznie:)
Z tym tancem to Tomek tez tak ma -podryguje i patrzy na mnie zawadiacko czekajac zeby bic mu brawo ;) Gdwiazdy te nasze dzieciakii!
Nie wytrzymalam nerwowo i zadzwonilam do pediatry zapytac, czy mam mu dawac jakies mleko jakby sytuacja sie powtorzyla. Okazalo sie,ze objetosc kaszki i jogurtu jest wystarczajaca,wiec jak mu sie taki bunt powtorzy,to nie musze podawac zadnego mleka typu 2 czy junior. Ucieszylam sie,bo nie wiem, jak bym to miala zrobic. On nigdy nie pil z butelki. Przez jakis czas tylko z niekapka,ale teraz to juz tylko z bidonu z rurka i nie wiem, czy tak by mu mleko podeszlo...
Zawsze cos! Jak juz dziecko zdrowe, to cos innego sie wydarzy i tak w kolko ;)
Nie wytrzymalam nerwowo i zadzwonilam do pediatry zapytac, czy mam mu dawac jakies mleko jakby sytuacja sie powtorzyla. Okazalo sie,ze objetosc kaszki i jogurtu jest wystarczajaca,wiec jak mu sie taki bunt powtorzy,to nie musze podawac zadnego mleka typu 2 czy junior. Ucieszylam sie,bo nie wiem, jak bym to miala zrobic. On nigdy nie pil z butelki. Przez jakis czas tylko z niekapka,ale teraz to juz tylko z bidonu z rurka i nie wiem, czy tak by mu mleko podeszlo...
Zawsze cos! Jak juz dziecko zdrowe, to cos innego sie wydarzy i tak w kolko ;)
Super minka Liwi! Slicznotka z niej i juz kokietuje ;D
U nas wieczorem byla powtorka z rozrywki. Maly poszedl spac bez cyca. Dzis rano pieknie zjadl,wiec nie wiem o co chodzi. Moze on sie sam postanowil odstawic w ten sposob. Spal od 19:20 do 6:30, wiec o pol godziny dluzej niz zwykle. Chyba wiec glodny nie jest.
Wspaniale sie dzis oddycha! Choc moj trawnik taki wysuszony,ze przydalo by sie wiecej deszczu...
Oby w sobote bylo ladnie. Moze ktos jeszcze sie skusi na wycieczke do zoo?
U nas wieczorem byla powtorka z rozrywki. Maly poszedl spac bez cyca. Dzis rano pieknie zjadl,wiec nie wiem o co chodzi. Moze on sie sam postanowil odstawic w ten sposob. Spal od 19:20 do 6:30, wiec o pol godziny dluzej niz zwykle. Chyba wiec glodny nie jest.
Wspaniale sie dzis oddycha! Choc moj trawnik taki wysuszony,ze przydalo by sie wiecej deszczu...
Oby w sobote bylo ladnie. Moze ktos jeszcze sie skusi na wycieczke do zoo?
Dominik dostał od dziadków dwie nowe bryki: spacerówkę-parasolkę i rowerek. Jednak największym hitem był garnuszek FP, do tego kilka ubranek, zestaw do piaskownicy, traktor z przyczepką. My kupiliśmy inhalator - lekarka nam poleciła ze względu na te ciągle nawracające infekcje typu katar i krtań.
Dominik ostatnio ćwiczy różne akrobacje, wspina się po meblach i w ogóle biega jak szalony. Jak jest z dziadkami na podwórku, to nie chce wracać do domu. Uwielbia huśtawkę i piaskownicę :)
Dominik ostatnio ćwiczy różne akrobacje, wspina się po meblach i w ogóle biega jak szalony. Jak jest z dziadkami na podwórku, to nie chce wracać do domu. Uwielbia huśtawkę i piaskownicę :)
Liwia super :)
Jaśko na urodzinki dostał samochodzik jeździk, lego Duplo, ciuchcie cyrk Kiddieland, kasę, ciuszki, ksiązeczke, szczeniaczka uczniaczka i rowerek taki z daszkiem i melodyjkami (nam sie srednio podoba, ale mały jest zachwycony) :) wszystkie prezenty mu sie podobaja :)
a mój brzdąc od rana do wieczora na powietrzu z dziadkami i ciociami urzęduje. nie wiem jak to będzie po powrocie do domu... ;)
Jaśko na urodzinki dostał samochodzik jeździk, lego Duplo, ciuchcie cyrk Kiddieland, kasę, ciuszki, ksiązeczke, szczeniaczka uczniaczka i rowerek taki z daszkiem i melodyjkami (nam sie srednio podoba, ale mały jest zachwycony) :) wszystkie prezenty mu sie podobaja :)
a mój brzdąc od rana do wieczora na powietrzu z dziadkami i ciociami urzęduje. nie wiem jak to będzie po powrocie do domu... ;)
No my dziś też jedziemy na kilka dni poza miasto do moich rodziców,
zobaczymy jak będzie :) mamy już przygotowany basen, rowerek, piaskownice no i czeka nas urodzinowa impreza w sobotę więc prezentów będzie masa do zabawy :)
I bardzo ciekawa jestem jak Karolek będzie się "docierał" z baardzoooo duzym pieskiem moich rodziców Berneńczkiem :)
zobaczymy jak będzie :) mamy już przygotowany basen, rowerek, piaskownice no i czeka nas urodzinowa impreza w sobotę więc prezentów będzie masa do zabawy :)
I bardzo ciekawa jestem jak Karolek będzie się "docierał" z baardzoooo duzym pieskiem moich rodziców Berneńczkiem :)
Witam się z letniego wypoczynku. U nas stan uzębienia bez zmian (1ząbek) Zuzia chodzi już coraz lepiej, teraz jesteśmy na działce u rodziców i ciągle jest na dworze albo w pisaku albo w basenie istne szaleństwo. Też dostała taki rowerek i teraz wogóle nie chce do wózka :-) tylko ciągle by w nim jeździła. Po za tym mała ciągle siedzi z moją mamą w ogrodzie i wcina wszystko co jej podsunie, porzeczki czarne i czerwone (bardzo kwaśne a ona ani drgnie) jagody, truskawki, szczypior :-) wczoraj się troszkę zaniepokoiłam bo dostała troszkę krost na jednej nodze i nie wiem czy od slońca, wody czy jedzenia. No i jeszcze chciałam napisać że wczoraj miałam strasznego doła, Zuza wogóle nie chce piersi od kilku dni szarpie się płacze krzyczy jak chcę ją przystawić. Najgorsze jest to że mam wyrzuty sumienia bo gdy w sobotę ją przystawiłam to ona mnie ugryzła i na nią krzyknełam i może dlatego ma uraz nie wiem, ale chyba to oznacza nasz koniec z cycusiem :-( .
ALe się rozpisałam miłego piatku
ALe się rozpisałam miłego piatku
U nas z cycusiem aktualne karmienie rano zaraz po przebudzeniu i przed popoludniowa drzemka ok 15.Wieczorem juz koniec.Wczoraj mu nawet nie proponowalam.Po kapieli do lozeczka i zasnal. Chcialam w tym miesiacu zrezygnowac z karmienia o 15,a zostawic te rano i wieczorem,ale on wybral inaczej. Odczekam teraz tydzien i wtedy zaproponuje mu zupke z warzyw z ogrodu babci i wtedy zostanie nam tylko to poranne. Okolo 1 urodzin chce go zupelnie odstawic.
Teraz czekam az sie obudzi i idziemy sprobowac porzeczek ;) Ja ich nie znosze ale moze jemu zasmakuja...
Teraz czekam az sie obudzi i idziemy sprobowac porzeczek ;) Ja ich nie znosze ale moze jemu zasmakuja...
Witajcie. Mam chwilkę między jedna wizytą a drugą aby tu zajrzeć.... Chodzę od lekarza do lekarza i mam już dość.... Wczoraj dla relaksu byłyśmy z Oliwia w cyrku. Myślałam, że będzie masakra, bo młoda była zmęczona i w namiocie było bardzo duszno, ale o dziwo była bardzo zachwycona, skakała, biła brawo i prawie całe przedstawienie stała na moich kolanach... Zaczepiała pana obok i nawet kładła mu gołe stópki na kolana.... Młoda już wie jak podrywać facetów....;DD. Od poniedziałku znowu maraton lekarzy... Idziemy pierwszy raz już na prawdziwą rehabilitację, a nie tylko wywiady i przepytywanki. Ciekawe jak moja indywidualistka zareaguje na to, że będzie musiała ćwiczyć a nie tylko robić to na co ma sama ochotę.. Pozdrawiamy.
no hej
ciekawa jestem jak sobie radzicie w te upały, ja chodź bardzo cieszę się ze słońca to jednak ta gorączka mnie wykańcza :( dzisiaj spałam w samej bieliźnie i jeszcze było mi gorąco !
Marek daje popalić niemiłosiernie- mam nadzieję, że to chwilowe bo jak nie to zwariuje :(
co do chodzenia to na razie nie wykazuje specjalnych chęci, przy meblach, kanapie tak, sam się nie zabiera :)
ciekawa jestem jak sobie radzicie w te upały, ja chodź bardzo cieszę się ze słońca to jednak ta gorączka mnie wykańcza :( dzisiaj spałam w samej bieliźnie i jeszcze było mi gorąco !
Marek daje popalić niemiłosiernie- mam nadzieję, że to chwilowe bo jak nie to zwariuje :(
co do chodzenia to na razie nie wykazuje specjalnych chęci, przy meblach, kanapie tak, sam się nie zabiera :)
Dzień dobry w poniedziałek :)
Ufff, jak gorąco. Te upały są straszne, dziś w nocy pomimo otwartych na oścież dwóch okien nad ranem i tak mieliśmy 28 stopni, w ciągu dnia mamy 30-31 (jak do tej pory). Gdybyśmy nie mieli wiatraka, to chyba bym nie wytrzymała (chociaż ten wiatrak też niewiele daje, ale zawsze jakiś ruch powietrza jest).
Dominik jest straszny brój, ciągle trzeba mieć go na oku, bo albo wspina się na meble (po których dodatkowo próbuje chodzić) albo wyciąga mi coś z szafek.
W zeszłym tygodniu zaczął w końcu robić papa (nauczył się od dzieci na podwórku - od mamy nie chciał ;)) Poza tym nauczył się też wchodzić i wychodzić z łóżeczka - wyjęliśmy szczebelki, i teraz rano sam przychodzi do nas (no chyba że zaklinuje mu się noga to wtedy jest wielki wrzask ;))
Upały znosi całkiem dobrze, bardzo dużo pije, mniej je, ale to zrozumiałe. Cieszę się, że w końcu śpi dobrze w nocy. Zasypia koło 21 i budzi się 6-6.30.
Ufff, jak gorąco. Te upały są straszne, dziś w nocy pomimo otwartych na oścież dwóch okien nad ranem i tak mieliśmy 28 stopni, w ciągu dnia mamy 30-31 (jak do tej pory). Gdybyśmy nie mieli wiatraka, to chyba bym nie wytrzymała (chociaż ten wiatrak też niewiele daje, ale zawsze jakiś ruch powietrza jest).
Dominik jest straszny brój, ciągle trzeba mieć go na oku, bo albo wspina się na meble (po których dodatkowo próbuje chodzić) albo wyciąga mi coś z szafek.
W zeszłym tygodniu zaczął w końcu robić papa (nauczył się od dzieci na podwórku - od mamy nie chciał ;)) Poza tym nauczył się też wchodzić i wychodzić z łóżeczka - wyjęliśmy szczebelki, i teraz rano sam przychodzi do nas (no chyba że zaklinuje mu się noga to wtedy jest wielki wrzask ;))
Upały znosi całkiem dobrze, bardzo dużo pije, mniej je, ale to zrozumiałe. Cieszę się, że w końcu śpi dobrze w nocy. Zasypia koło 21 i budzi się 6-6.30.
Tomek też zdecydowanie mniej je, dużo pije. Kiepsko znosi upały. W samym pampersie lata od wczoraj, nawet nie próbuję mu nic założyć bo jest wrzask - i sam się rozbiera. Dostał krostek na plecach, i też nie mam pojęcia czy od jedzenia, czy od słońca. Najchętniej siedziałabym cały dzień w morzu, bo tam przynajmniej fajna chłodna woda...
dawno nie pisalam ale regularnie podczytuje
musze sie pochwalic ze moja Zosia od niecalego tygodnia chodzi!!!! :)))))
no i mamy siodmego zabka :)
zrobila sie z niej papuga wszystko po nas powtarza :)
usmiechnieta i pogodna wiec nie moge narzekac
przez upaly mniej je ale za to duzo pije
milego dnia mamusie
musze sie pochwalic ze moja Zosia od niecalego tygodnia chodzi!!!! :)))))
no i mamy siodmego zabka :)
zrobila sie z niej papuga wszystko po nas powtarza :)
usmiechnieta i pogodna wiec nie moge narzekac
przez upaly mniej je ale za to duzo pije
milego dnia mamusie
Wszystkiego najlepszego dla Zosi :-)))
My dzisiaj siedzimy w domu, chociaz tu tez prawie 30 stopni, jak zniknie nam slonce z tarasu to pojdziemy sie popluskac w basenie i moze pojedziemy na zakupy, bo tam przynajmniej klima.
W sobote bylismy z Zosia w aquaparku i bardzo jej sie podobalo, ale nie baseny dla dzieci, tylko te glebsze no i jacuzzi ;)
My dzisiaj siedzimy w domu, chociaz tu tez prawie 30 stopni, jak zniknie nam slonce z tarasu to pojdziemy sie popluskac w basenie i moze pojedziemy na zakupy, bo tam przynajmniej klima.
W sobote bylismy z Zosia w aquaparku i bardzo jej sie podobalo, ale nie baseny dla dzieci, tylko te glebsze no i jacuzzi ;)
sto lat dla Zosi!
my jednak jeszcze tydzien zostajemy u moich rodziców, tu przynajmniej w ogrodzie jest troche cienia, a ja u siebie na tarasie mam słońce od rana do wieczora, a na spacerze też nie ma gdzie sie schowac przed słońcem.
u nas 6 zębów. Jaś trochę marudny przez te upały, dużo pije, mniej je, ale apetyt ma :) no i najchętniej cały dzień by spędził w baseniku ;)
my jednak jeszcze tydzien zostajemy u moich rodziców, tu przynajmniej w ogrodzie jest troche cienia, a ja u siebie na tarasie mam słońce od rana do wieczora, a na spacerze też nie ma gdzie sie schowac przed słońcem.
u nas 6 zębów. Jaś trochę marudny przez te upały, dużo pije, mniej je, ale apetyt ma :) no i najchętniej cały dzień by spędził w baseniku ;)
Zosiaku ślicznościowy 100 Lat i całuski od Liwii;-)))
My w sobote byliśmy na plaży i młoda ładnie sie bawiła w namiociku ale po 2 godzinach słońce i ta duchota ja tak zmuliły i chciala spać wiec sie zwinęliśmy. Wczoraj na Długiej i powiem szczerze ze fajniej spedzilismy czas niż na plaży. Zdecydowanie jestem zwolenniczką jezior i trwaki niż piachu (z dzidziolem).
U nas zębów 7 i 8 sie przebija;-) Mloda apetyt średni ale dosyć dużo pije wody.
W piątek jedziemy na wieś do rodziców ;-) jeziorko, las i grillek;-))) Juz nie moge się doczekać;-)
My w sobote byliśmy na plaży i młoda ładnie sie bawiła w namiociku ale po 2 godzinach słońce i ta duchota ja tak zmuliły i chciala spać wiec sie zwinęliśmy. Wczoraj na Długiej i powiem szczerze ze fajniej spedzilismy czas niż na plaży. Zdecydowanie jestem zwolenniczką jezior i trwaki niż piachu (z dzidziolem).
U nas zębów 7 i 8 sie przebija;-) Mloda apetyt średni ale dosyć dużo pije wody.
W piątek jedziemy na wieś do rodziców ;-) jeziorko, las i grillek;-))) Juz nie moge się doczekać;-)
100 lat Zosiu!!!! Ale super,ze chodzi akurat na swoje urodzinki.Mysle,ze Tomusiowi tez sie uda, bo jak stoi w kojcu,to juz puszcza sie poreczy i bije sobie brawo ;D Z pchaczem tez mu dobrze idzie ale teraz tak goraca,ze w ogrodzie siedzimy tylko od 7 rano do ok9:30 i od 17 do 19.Namiot plazowy, parasol,piaskownica i basenik zapewniaja mu warunki,ktorych dorosli moga pozazdroscic ;) A tak to siedzimy w domu przy otwartych drzwiach do piwnicy, to taka nasza prymitywna "klima". Szwagier kupil mi jeszcze wiatrak,wiec jak z nim dojedzie to zobaczymy,czy sie sprawdzi. Chcialabym moc go wlaczyc na noc w pokoju malego,bo obecnie jest tam 28 stopni, a w nocy spadlo tylko do 26 :(
Serdeczne gratulacje dla Zosi ! :):)
Zazdrość mnie zżera na samą myśl, że niektóre z Was mają ogród z CIENIEM !;)
a to mój Marecki z wicherem na głowię i z zębami he he :)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Zazdrość mnie zżera na samą myśl, że niektóre z Was mają ogród z CIENIEM !;)
a to mój Marecki z wicherem na głowię i z zębami he he :)

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
dziewczyny jakie macie spacerówki? Trip nawet fajnie mi lezal i jeszcze nad espiro magic4 rozmyslam...niewiem na co sie zdecydowac. Mam kupca na wozek i tak rozmyslam jak te lzejsze spacerowki daja rade zima...z drugiej strony mloda biega i pewnie coraz mniej bedzie chciala jedzdzic wozem wiec moze taka lzejsza jednak styknie?
My kupiliśmy spacerówkę taką (wspierane polskiego przemysłu;)) i jest naprawdę super. na szczęście nie ma tego idiotycznego napisu TUTEK na boku ;)
http://www.tutek.pl/menu,24,Cross
Smarta chcę sprzedać, a o śnieg będę się martwić w zimie ;)
Buziaki dla ostatnich solenizantów :***
http://www.tutek.pl/menu,24,Cross
Smarta chcę sprzedać, a o śnieg będę się martwić w zimie ;)
Buziaki dla ostatnich solenizantów :***
My jezdzimy x-landerem xa i mysle,ze tak bedzie do wiosny,bo sniegi mu nie straszne(uzytkujemy od lutego). Jest duza i ciezka ale swietnie sie prowadzi, ma super budke i skretne kola z przodu(duze papowane wszedzie daja rade). Tomek dopiero zabiera sie za chodzenie,wiec jest ok.Wiosna jak juz sniegi stopnieja to kupimy parasolke,bo bedzie juz wtedy biegal i nie bedzie zbyt czesto uzywana (mamy ogrod), tylko jakies wyjazdy,zakupy itd. I mysle,ze jak Twoja corcia chodzi to parasolka jest dobrym rozwiazaniem-zwlaszcza jesli mieszkasz w miescie,gdzie chodniki sa raczej odsniezane.Jesli tak jak ja spacerujesz po szutrowych drogach to bedzie Ci ciezko na plastikowych kolach. Przeczytaj specyfikacje na stronie bobowozkow.Tam w wyszukiwarce mozesz wyswietlic np.wszystkie modele z kolami ktore Cie interesuja-sprytne udogodnienie.
my sie nadal bujamy w naszym wielkim i ciezkim implasie
generalnie zaczyna mnei meczyc jak trzeba go spakowac w samochod i potem wypakowywac tylko na kilka chwil (np. na zakupy)
w sumie rozmyslam bardzo cichutko nad czyms lzejszym
ale generalnei ja jestem przeciw wozkom typu parasolka
moj maz zreszta tez
poza tym my mieszkamy na wyp...dowie i generalnie potzrbujemy ciezkich pompowanych kol
obecnie mam ochote na cos takiego:

tak, wiem ze z wozkime to nei ma nic wspolnego
ale zachorowalam i kcem :)
generalnie zaczyna mnei meczyc jak trzeba go spakowac w samochod i potem wypakowywac tylko na kilka chwil (np. na zakupy)
w sumie rozmyslam bardzo cichutko nad czyms lzejszym
ale generalnei ja jestem przeciw wozkom typu parasolka
moj maz zreszta tez
poza tym my mieszkamy na wyp...dowie i generalnie potzrbujemy ciezkich pompowanych kol
obecnie mam ochote na cos takiego:

tak, wiem ze z wozkime to nei ma nic wspolnego
ale zachorowalam i kcem :)
Martek taką spacerówką spokojnie w zimie dasz radę. Ja teraz mam podobny wózek ale chcę coś lżejszego i mniejszego. Nie chce mi sie juz targac wszedzie duzego wozka. No i wymyslilam sobie ze kupię teraz taką spaceroweczkę a jak zajdzie potrzeba w zimie to kupię używaną spacerówkę na pompowanych i juz;P Znudził mi się juz nasz wózek i z chęcia pojezdzę czyms innym...o ile bobo moje będzie chciało bo jak narazie to więcej biega niż jezdzi;P
Mia fajny ten wehikuł;-)))
Mia fajny ten wehikuł;-)))
Jolga, po naszym nieodśnieżonym Wejherowie nawet smart nie dawał czasem rady, więc co dopiero ta spacerówka z piankowymi kołami :PP
Ale poza tym wózio naprawdę super i polecam wszystkim ;)
kurka, Miśka ma od jakiś 3 dni wysypkę na plecach, karku i pod włosami na dole, myslałam że to potówki, bo trudno nie przegrzać dziecka w taką pogodę, nawet nago jej za gorąco, jak każdemu. Ale dzisiaj zobaczyłam że jej się porozlewały te krosteczki, porobiły się takie place czerwone i już nie wiem. wyskocze chyba jutro do lekarza i zobaczymy. a jak zaczęłam szukać po necie to świetnie pasuje mi różyczka ;) hehe
albo kakao uczuliło...
Ale poza tym wózio naprawdę super i polecam wszystkim ;)
kurka, Miśka ma od jakiś 3 dni wysypkę na plecach, karku i pod włosami na dole, myslałam że to potówki, bo trudno nie przegrzać dziecka w taką pogodę, nawet nago jej za gorąco, jak każdemu. Ale dzisiaj zobaczyłam że jej się porozlewały te krosteczki, porobiły się takie place czerwone i już nie wiem. wyskocze chyba jutro do lekarza i zobaczymy. a jak zaczęłam szukać po necie to świetnie pasuje mi różyczka ;) hehe
albo kakao uczuliło...
Tomus dzisiaj rano nie chcial cyca...nie wiem,czy to oznacza koniec karmienia,czy zeby go tak bolaly-zobaczymy po poludniu.
Moze podpowiecie mi,gdzie sie wybrac z maluchem na kilka dni nad morze.Tak zeby dojechac w 3godziny z Gdyni,bo nie chce za duzo czsu meczyc go w aucie.Bedziemy mieli tylko 5dni w drugiej polowie sierpnia i chcielibysmy znalezc jakies fajne miejsce przyjazne roczniakowi.W rozsadnej cenie oczywiscie.
Moze podpowiecie mi,gdzie sie wybrac z maluchem na kilka dni nad morze.Tak zeby dojechac w 3godziny z Gdyni,bo nie chce za duzo czsu meczyc go w aucie.Bedziemy mieli tylko 5dni w drugiej polowie sierpnia i chcielibysmy znalezc jakies fajne miejsce przyjazne roczniakowi.W rozsadnej cenie oczywiscie.
Witajcie. Ja po wizycie u neurologa i endokrynologa... Okazało się, że nie mam wcale niedoczynności tarczycy i niepotrzebnie brałam tabletki. Co lekarz to inna diagnoza i bądź tu człowieku mądry... A wczoraj byłyśmy z młodą u neurologa i nie ma zastrzeżeń do młodej. Powiedział, że rozwija się prawidłowo a to jej opóźnienie ruchowe jest związane z tym, że nie chciała zbytnio leżeć na brzuszku. Dzieci które leżą na brzuszku jest im łatwiej siadać i podnosić się a Oliwia wybrała trudniejszą drogę, bo siadać z leżenia płaskiego na plecach jest ciężej... Powiedział, że mam przyjść na wizytę za 2 m-ce chce sprawdzić czy Oliwia chodzi. Zadałam mu pytanie jak to się ma do rehabilitacji gdzie tam panie będą ja uczyły raczkowania czy to nie opóźni chodzenia? Powiedział, że w tym wieku to już bez sensu uczyć młoda raczkowania... I znowu jedno przeczy drugiemu.... To jest jakiś koszmar. Jutro idę na usg może poznam płeć drugiego maluszka. Oliwia ma anginę i całe dnie przesypia więc mam chwilę dla siebie. Pozdrawiam.
Mialam wczoraj taki koszmarny dzien,ze juz nie spie,choc polozylam sie po polnocy :( Nie wiem,jak bede dzis funkcjonowac.Tomek zupelnie odmowil cyca,wiec zadzwonilam do pediatry i dostalam tabletki na zatrzymanie laktacji.CZuje sie fatalnie nie wiem,czy przez cycki,czy te tabletki... Wieczorem jak polozylam malego mialam sie wziasc za zaproszenia na roczek,a tu zdechl mi telefon!!! Od kilku tygodni robil problemy ale teraz to padl zupelnie.Era wysle mi dzis nowy-powinien byc w pon.Reanimowalam poprzedni model ale nie ma w nim miejsca na karte pamieci,na ktorej mam zdjecia Tomka i szlag mnie trafia.Czekam do soboty na meza,bo u niego da sie to odczytac i wtedy skopiuje...
Zrobilam wiec zaproszenia ze zdjec, ktore juz mialam na kompie-kombinowalam do 22 i kiedy juz skonczylam...nie moglam wyslac do realizacji! Musialam najpierw pobrac aktualizacje programu z ktorego korzystalam!Masakra!Zajelo mi to kolejna godzine. Ale powinny byc super.Zamawialam na http://www.fotojoker.pl -tam w fotoatrakcjach sa kartki,gdzie mozesz pobrac szablony m.in za urodziny dziecka-duzy wybor.Wkleilam 6 zdjec Tomka-od narodzin do lipca (bo te z sierpnia sa w komorce) i dodalam wierszyk, ktory znalazlam w necie.
Jedyna dobra wiesc taka,ze zarezerwowalam dla nas krotki pobyt nad morzem w sierpniu i ze moj maz bedzie mial 4 dni urlopu w przyszlym tygodniu!
Ale sie rozpisalam...wybaczcie :*
Zrobilam wiec zaproszenia ze zdjec, ktore juz mialam na kompie-kombinowalam do 22 i kiedy juz skonczylam...nie moglam wyslac do realizacji! Musialam najpierw pobrac aktualizacje programu z ktorego korzystalam!Masakra!Zajelo mi to kolejna godzine. Ale powinny byc super.Zamawialam na http://www.fotojoker.pl -tam w fotoatrakcjach sa kartki,gdzie mozesz pobrac szablony m.in za urodziny dziecka-duzy wybor.Wkleilam 6 zdjec Tomka-od narodzin do lipca (bo te z sierpnia sa w komorce) i dodalam wierszyk, ktory znalazlam w necie.
Jedyna dobra wiesc taka,ze zarezerwowalam dla nas krotki pobyt nad morzem w sierpniu i ze moj maz bedzie mial 4 dni urlopu w przyszlym tygodniu!
Ale sie rozpisalam...wybaczcie :*
a wiec tak, nie mam czasu na pisanie ale podczytuje was od czasu do czasu (praca eh:/)
to nie wozek tylko rowerek smart trike zoo wersja krówka
kosztuje bagatela 500 w smyku
na szczescie jakbym chciala to mam kupon do smyka na -20%
ale poki co i tak nei mam kasy wiec chwilowo odpada
ale stane na rzesach a mu to kupie
odnosnie wysypki to moj mlody ma dokladnie to samo
i za cholere nie mam na co zrzucic
bo nic nowego do jedzenia nei dostal
i potowki to to tez nie sa na pewno
a kartki urodzinowe robilam sama
kosztowalo to troche zachodu ale jestem z nich bajer zadowolona
okladka zaproszenia wyglada o tak (znaczy sam obrazek :)

i jeszcze zamowie tort z takim obrazek i bedzie bajer :D
dziewczyny, mam do rozdania mleczko candia 2 (czyli dla dzieciaczkow do roczku)
razem z kuponem do smyka
ktoras chetna?
w gdansku mozemy sie gdzies umowic na odbior
do innych miast od biedy moge wyslac poczta
to nie wozek tylko rowerek smart trike zoo wersja krówka
kosztuje bagatela 500 w smyku
na szczescie jakbym chciala to mam kupon do smyka na -20%
ale poki co i tak nei mam kasy wiec chwilowo odpada
ale stane na rzesach a mu to kupie
odnosnie wysypki to moj mlody ma dokladnie to samo
i za cholere nie mam na co zrzucic
bo nic nowego do jedzenia nei dostal
i potowki to to tez nie sa na pewno
a kartki urodzinowe robilam sama
kosztowalo to troche zachodu ale jestem z nich bajer zadowolona
okladka zaproszenia wyglada o tak (znaczy sam obrazek :)

i jeszcze zamowie tort z takim obrazek i bedzie bajer :D
dziewczyny, mam do rozdania mleczko candia 2 (czyli dla dzieciaczkow do roczku)
razem z kuponem do smyka
ktoras chetna?
w gdansku mozemy sie gdzies umowic na odbior
do innych miast od biedy moge wyslac poczta
Kochane...
Napiszcie coś na temat żłobków.....Jaką macie wiedzę....Muszę zapisać moją pociechę do żłobka a na państwowy od września nie mam najmniejszych szans.....Może jesteście mi w stanie poradzić,który wybrać....Byłam już w Motylku i w Klubie wesołego smyka...Serce mi pęka ale nie mam wyjścia...Z racji miejsca pracy,zależy mi na tym by była to zaspa lub wrzeszcz ...
Będę wdzięczna za informacje....
Napiszcie coś na temat żłobków.....Jaką macie wiedzę....Muszę zapisać moją pociechę do żłobka a na państwowy od września nie mam najmniejszych szans.....Może jesteście mi w stanie poradzić,który wybrać....Byłam już w Motylku i w Klubie wesołego smyka...Serce mi pęka ale nie mam wyjścia...Z racji miejsca pracy,zależy mi na tym by była to zaspa lub wrzeszcz ...
Będę wdzięczna za informacje....
Kasiu. mimo, że nie jestem mamą tylko tatą ;) pozwolę sobie odpowiedzieć na twój post. Nasze dziecko chodzi do żłobka o nazwie klub wesołego smyka w Gdańsku.
Od razu napiszę, że jesteśmy, razem z moją kochaną żoną, zachwyceni podejściem do dzieci jakie mają wszystkie pracujące tam osoby - wiem co mówię, bo z naszym Synkiem przeszliśmy istny szlak bojowy - przed klubem wesołego smyka zaliczyliśmy kilka innych żłobków. Co do Motylka nie wiem jak tam jest - nasze dziecko tam nie chodziło. Moja żona mówiła mi, że do Klubu wesołego Smyka przeszło kilka osób z Motylka (ale z jakich powodów niestety nie wiem i nie chcę tu rozsiewać plotek). Bezsprzecznie KWS ma na pewno lepsze zaplecze (więcej pomieszczen i dużo większy metraż).
żłobek ma swoją stronę internetową http://klubwesolegosmyka.pl - tam zasięgnij informacji dot. kontaktu z nimi.
Ja go polecam (chyba zgłoszę się do nich o jakieś wynagrodzenie bo juz kiedyś na forum też pisałem o nich w samych superlatywach ;) )
Od razu napiszę, że jesteśmy, razem z moją kochaną żoną, zachwyceni podejściem do dzieci jakie mają wszystkie pracujące tam osoby - wiem co mówię, bo z naszym Synkiem przeszliśmy istny szlak bojowy - przed klubem wesołego smyka zaliczyliśmy kilka innych żłobków. Co do Motylka nie wiem jak tam jest - nasze dziecko tam nie chodziło. Moja żona mówiła mi, że do Klubu wesołego Smyka przeszło kilka osób z Motylka (ale z jakich powodów niestety nie wiem i nie chcę tu rozsiewać plotek). Bezsprzecznie KWS ma na pewno lepsze zaplecze (więcej pomieszczen i dużo większy metraż).
żłobek ma swoją stronę internetową http://klubwesolegosmyka.pl - tam zasięgnij informacji dot. kontaktu z nimi.
Ja go polecam (chyba zgłoszę się do nich o jakieś wynagrodzenie bo juz kiedyś na forum też pisałem o nich w samych superlatywach ;) )
13 strona, tego jeszcze nie było .....
ja się pochwalę, że moje dziecko od piątku stawia swoje pierwsze samodzielne kroki, zwłaszcza wieczorem się rozkręca i bardzo jej się to podoba ;-)
w ostatnim czasie zaliczyłyśmy morze i jeziorko i bardzo jej się wszystko podobało
niestety od jakiegoś tygodnia przy wkładaniu do fotelika w samochodzie, wózka czy krzesełka do karmienia jest taki ryk, mostki i wszystko co się da, że jak mam gdzieś z nią iść to koszmar, mam nadzieje ze jej to przejdzie .....
ja się pochwalę, że moje dziecko od piątku stawia swoje pierwsze samodzielne kroki, zwłaszcza wieczorem się rozkręca i bardzo jej się to podoba ;-)
w ostatnim czasie zaliczyłyśmy morze i jeziorko i bardzo jej się wszystko podobało
niestety od jakiegoś tygodnia przy wkładaniu do fotelika w samochodzie, wózka czy krzesełka do karmienia jest taki ryk, mostki i wszystko co się da, że jak mam gdzieś z nią iść to koszmar, mam nadzieje ze jej to przejdzie .....
Ten opis krzyku i mostkow to zupelnie jak moj Tomek gdy go przystawialam do cyca...Nie karmie go juz 5 dni.Biore tabletki na zatrzymanie laktacjii mam tyle "skutkow ubocznych", ze dostalam antybiotyk,bo chodzilam juz po scianach. Maly przez 2 dni mial goraczke okolo 39 stopni, wymiotowal i tak cierpial,ze nawet wlaczenie telewizora nie przykulo jego uwagi.Dzis mamy za soba przespana noc,wiec chyba bedzie juz dobrze.Nie wiem,czy te zeby sie juz przebily,bo nie chce mu tam zagladac,zeby go nie draznic ;) Zycze wszystkim milego tygodnia i radosnych dzieciaczkow!
Hania też próbuje histeryzować ale jak zaczyna mi wycinać takie numery typu, walenie nóżkami albo jakieś wyginanie się to ją zostawiam i wychodzę i jak na razie działa.
Czekam na te samodzielne kroki ale jeszcze troszkę, jak na razie śmiga przy meblach i chwilę sama stoi więc być może lada dzień i ruszy
Czekam na te samodzielne kroki ale jeszcze troszkę, jak na razie śmiga przy meblach i chwilę sama stoi więc być może lada dzień i ruszy
Mia zdecydowalam sie,bo bylam zdesperowana...juz nie wiedzialam co robic.Pilam szalwie, okladalam kapusta i sciagalam zeby troche zobie ulzyc,lykalam paracetamol,ale temp. wciaz ponad 39 stopni i cycki tak bolaly,ze ryczalam pompujac!!! To bylo gorsze niz nawal, jaki mialam w szpitalu (a myslalam wowczas,ze nie moze mnie nic gorszego spotkac). Teraz juz ok.Cycki miekkie, moge sie dotknac i spac w kazdej pozycji.Oby tak juz zostalo :D




