Widok
witam was,
najpierw spóźnione życzonka la Kostka:)) naj najlepszego
Justi, pewnie dobrze robisz, tam muszą zrobić kompleksowo wszystko, żeby ją dobrze zdjagnozować. Będziemy trzymać kciuki i czekać na dobre wieści.
Pogoda fakt do bani, ja dziś planowałam jechać do Sopotu do kumpelek do pracy ale odpuszczę sobie. Poczekam na słoneczny dzień.
Od rana szaleję ze sprzątaniem, jakoś dobrze mi idzie. Moje dziecię coraz bardziej umie się zająć na dłuższą chwilę samo więc i ja mam więcej swobody w domu.
Majaki mam pytanie o tą pozytywkę o której tu ostatnio była mowa. Czy ona ładne ma melodyjki, czy nie bardzo sztuczne. Pytam bo jak czasem włączę karuzelkę, którą Asia ma nad łóżkiem to mi uszy opadają taka straszna ta myzyka - trochę jak z horroru - tyle tylko, że dżwięk przyciąga uwagę maluch, poza tym okropność:(
najpierw spóźnione życzonka la Kostka:)) naj najlepszego
Justi, pewnie dobrze robisz, tam muszą zrobić kompleksowo wszystko, żeby ją dobrze zdjagnozować. Będziemy trzymać kciuki i czekać na dobre wieści.
Pogoda fakt do bani, ja dziś planowałam jechać do Sopotu do kumpelek do pracy ale odpuszczę sobie. Poczekam na słoneczny dzień.
Od rana szaleję ze sprzątaniem, jakoś dobrze mi idzie. Moje dziecię coraz bardziej umie się zająć na dłuższą chwilę samo więc i ja mam więcej swobody w domu.
Majaki mam pytanie o tą pozytywkę o której tu ostatnio była mowa. Czy ona ładne ma melodyjki, czy nie bardzo sztuczne. Pytam bo jak czasem włączę karuzelkę, którą Asia ma nad łóżkiem to mi uszy opadają taka straszna ta myzyka - trochę jak z horroru - tyle tylko, że dżwięk przyciąga uwagę maluch, poza tym okropność:(
ale dzis pogoda..beznadzieja..leje od rana.
No nic,za godzinke idziemy blagac o skierowanie do szpitala...
Alis- wlasnie sie obawiam tego,zeby w tym syfiastym wejherowie Sarka znow czegos nie zlapala,ale wlasciwie to juz nie mam wyjscia.Jedno jest pewne-w warunkach domowych to ja jej nie wyleczę porządnie.
Pozdrawiamy ciepło wszystkie mamcie i maluchy,bo niewiem czy zdaze dzis jeszcze tu zajrzeć...
No nic,za godzinke idziemy blagac o skierowanie do szpitala...
Alis- wlasnie sie obawiam tego,zeby w tym syfiastym wejherowie Sarka znow czegos nie zlapala,ale wlasciwie to juz nie mam wyjscia.Jedno jest pewne-w warunkach domowych to ja jej nie wyleczę porządnie.
Pozdrawiamy ciepło wszystkie mamcie i maluchy,bo niewiem czy zdaze dzis jeszcze tu zajrzeć...
Cześć.Majaki wiem gdzie ten park,pójdziemy tam i zobaczymy co dalej;)Natala obudziła się o 6 na mleko,pogaworzyła do karuzeli i padła niedawno.Mam chwile dla siebie,ostanio wieczorami zmywam i sprzątam,żeby rano nie musieć nic robić:)musze wygospodarować triche czasu na czytanie ,żle się z tym czuje,bez książki jak bez tlenu;)
U nas narazie pada więc nie wiem czy spacer będzie zobaczymy.Miłego dnia
U nas narazie pada więc nie wiem czy spacer będzie zobaczymy.Miłego dnia
Risika, u mnie amelka juz pare razy zawyła ;/ Smok pomogl i przestalo ;/
Justi, to chyba bedzie najlepsze wyjsie, tylko z drugiej strony, zeby sarka czegos w szpitalu noweo nie zlapala :( Trzymam kciuki !!!
Wielkie buzi buzi od Amelki dla Kostka z okazji 4 miesiecy !!! Ale ten czas zlecial !!! Jeszcze niedawno marudzilysmy jak nam z tymi brzusiami ciezko !!
Justi, to chyba bedzie najlepsze wyjsie, tylko z drugiej strony, zeby sarka czegos w szpitalu noweo nie zlapala :( Trzymam kciuki !!!
Wielkie buzi buzi od Amelki dla Kostka z okazji 4 miesiecy !!! Ale ten czas zlecial !!! Jeszcze niedawno marudzilysmy jak nam z tymi brzusiami ciezko !!
Hej mamcie;)
My wrocilismy z zajec-rewelacja!!!!!!!!!!Wprowadzone zostały elemetny "taktyki" dla dzieci, wszytskie tak chichotały, ze szok:)..A my mamy juz serie 100brzuszkow, kiedys robilam po 120 a dzisiaj przy 80tym oszukiwanko mi sie włączyło, juz sił nie miałam, opona przeszkadza:(..hehe
Jasiek taki rozbawiony, ze jechalismy i sie sam do siebie smiał:)..Fikolki zasuwał jakich mało!....
My wrocilismy z zajec-rewelacja!!!!!!!!!!Wprowadzone zostały elemetny "taktyki" dla dzieci, wszytskie tak chichotały, ze szok:)..A my mamy juz serie 100brzuszkow, kiedys robilam po 120 a dzisiaj przy 80tym oszukiwanko mi sie włączyło, juz sił nie miałam, opona przeszkadza:(..hehe
Jasiek taki rozbawiony, ze jechalismy i sie sam do siebie smiał:)..Fikolki zasuwał jakich mało!....
Ufff wyprsowałam.Majaki myśle,że może wybierzemy się gdzie indziej,coś wymyśle mam nadzieje do tego czasu:)We wrzeszczu nie ma zbyt wiele miejsc do spacerowania więc najczęsciej stąd wybywam nad morze czy do parku na Zaspe.
Wierze ,że cięzko wybrać zdjęć kilka z wielu.Sterta do prasownaia czekałą 3 tygodnie..dziś dopiero dojrzałam do tego,żeby żelazko wziąśc w dłoń:)
Wierze ,że cięzko wybrać zdjęć kilka z wielu.Sterta do prasownaia czekałą 3 tygodnie..dziś dopiero dojrzałam do tego,żeby żelazko wziąśc w dłoń:)

