Widok
***LISTOPADOWE I GRUDNIOWE MAMUSIE 96***
***LISTOPAD***
20) joanka ------------------ > 16 listopad
21) fiona2-------------------- > 21 listopad
22) Ajeczka1----------------- > 27 listopad,dziewczynka:)Dagmara
***GRUDZIEŃ***
23) Pauleta------------------- > 1 grudnia, chłopiec
24) agata84------------------ > 24 grudzień
****ROZPAKOWANE MAMUSIE****
1) Ania 1979 -Jaś 3560 waga, 54 cm :))) ur. 4 listopada
2) mona1346 - Zuzanna :), 2910g i 54 cm, ur. 6 listopada
3) Majaki - Kostek :), 3210 g i 54 cm, ur. 9 listopada
4) Alis - Amelka :), 3020 g i 55 cm, ur. 10 listopada
5) Risika - Paulina :), 3420 g i 55 cm, ur. 13 listopada
6) JustynaArt - Łukaszek :), , 3515 g i 57 cm, ur. 13 listopada
7) Daliaa - Dalia :), 2900 g i 54 cm, ur. 14 listopada
8) Bociany - Natalka :), 3850 g i 57 cm, ur. 17 listopada
9) Kasiek01 - Mateuszek :), 3250 g i 55 cm, ur. 23 listopada
10) Kasia26 - Michał :), 3775 g, 54 cm, ur. 24 listopada
11)Haniag83-Wojtuś:),3720 i 56 cm,ur.27 listopada
12) _m_g - Karolek :), 4250 g i 56 cm, ur. 28 listopada
13) pychota - Michałek :), 3800, 56cm, ur. 30 listopada
14) Finka - Jaś :), 3140 g i 55 cm, ur. 1 grudnia
15) góralka - Karolek :), 3840 g i 58 cm, ur. 8 grudnia
16) evilek-Kubuś :) 3950g i 59 cm, ur. 12 grudnia
17) megus-Kacperek:), 3120 g i 54 cm, ur. 12 grudnia
18) joann - Oliwka:), 3210 g i 55 cm, ur. 16 grudnia
19) amelka111 - Joasia :), 2830 g i 51 cm, ur. 23 grudnia
20) Justi30 - Sarka :)), 3220 g i 54 cm, ur. 25 grudnia
21)Gosiaczek79 -Madzia:)),3700 i 55cm,ur.31 grudnia
20) joanka ------------------ > 16 listopad
21) fiona2-------------------- > 21 listopad
22) Ajeczka1----------------- > 27 listopad,dziewczynka:)Dagmara
***GRUDZIEŃ***
23) Pauleta------------------- > 1 grudnia, chłopiec
24) agata84------------------ > 24 grudzień
****ROZPAKOWANE MAMUSIE****
1) Ania 1979 -Jaś 3560 waga, 54 cm :))) ur. 4 listopada
2) mona1346 - Zuzanna :), 2910g i 54 cm, ur. 6 listopada
3) Majaki - Kostek :), 3210 g i 54 cm, ur. 9 listopada
4) Alis - Amelka :), 3020 g i 55 cm, ur. 10 listopada
5) Risika - Paulina :), 3420 g i 55 cm, ur. 13 listopada
6) JustynaArt - Łukaszek :), , 3515 g i 57 cm, ur. 13 listopada
7) Daliaa - Dalia :), 2900 g i 54 cm, ur. 14 listopada
8) Bociany - Natalka :), 3850 g i 57 cm, ur. 17 listopada
9) Kasiek01 - Mateuszek :), 3250 g i 55 cm, ur. 23 listopada
10) Kasia26 - Michał :), 3775 g, 54 cm, ur. 24 listopada
11)Haniag83-Wojtuś:),3720 i 56 cm,ur.27 listopada
12) _m_g - Karolek :), 4250 g i 56 cm, ur. 28 listopada
13) pychota - Michałek :), 3800, 56cm, ur. 30 listopada
14) Finka - Jaś :), 3140 g i 55 cm, ur. 1 grudnia
15) góralka - Karolek :), 3840 g i 58 cm, ur. 8 grudnia
16) evilek-Kubuś :) 3950g i 59 cm, ur. 12 grudnia
17) megus-Kacperek:), 3120 g i 54 cm, ur. 12 grudnia
18) joann - Oliwka:), 3210 g i 55 cm, ur. 16 grudnia
19) amelka111 - Joasia :), 2830 g i 51 cm, ur. 23 grudnia
20) Justi30 - Sarka :)), 3220 g i 54 cm, ur. 25 grudnia
21)Gosiaczek79 -Madzia:)),3700 i 55cm,ur.31 grudnia
skpiuje to co napisalam w starym ;)
Bociany zajefanie Natalka wygląda!!! Hehe taka juz poważna pannica z niej!! chyba coś w tym jest moja tez uwielbia przewijak:D
ale mialysmy dzis noc... paulina sie o 4 na zarelko obudzila a cos mojemu chlopakowi odstrzelilo i ja kurcze obudzil no... ja ja zawsze na spiaka karmie. jezzzu jaka bylam zla bo potem ja godzine usypialam bo sie bawic chciala!!!
wogole zalapala juz grzechotki:D jak sie jej wsadzi w rączek to nie chce puścic no chyba ze jej sie nudzi i trzeba wymienic na inna:D
Bociany zajefanie Natalka wygląda!!! Hehe taka juz poważna pannica z niej!! chyba coś w tym jest moja tez uwielbia przewijak:D
ale mialysmy dzis noc... paulina sie o 4 na zarelko obudzila a cos mojemu chlopakowi odstrzelilo i ja kurcze obudzil no... ja ja zawsze na spiaka karmie. jezzzu jaka bylam zla bo potem ja godzine usypialam bo sie bawic chciala!!!
wogole zalapala juz grzechotki:D jak sie jej wsadzi w rączek to nie chce puścic no chyba ze jej sie nudzi i trzeba wymienic na inna:D
tak wiem wycieraja sie wloski zgadza sie,ale z tyłu ale z boczków bo dziecko lezy na poduszce.ale zadne dziecko nie spi chyba czołem do poduszki prawda??????? ten placek zrobil sie nagle a nie wycierał z czasem no i nie z tyłu czy z boczku tylko z przodu.widze w tym sporą różnicę w stosunku do normalnego wycierania sie wloskow jak i miejsca wytarcia.
Justi mój Kostek miał ładne włoski po urodzeniu i nawet cieszyłam się, ze się mu nie wycierają, ze nie będzie łysy. Któregoś dnia ubrałam mu czapkę, poszłam na spacer i jak wróciłam do domu i rozebrałam to też doznałam lekkiego szoku, bo właśnie nad czołem wytarły mu się włoski a w innych miejscach nie, mimo, ze każdego dnia myje mu główkę i smaruję oliwka to nie wychodziły włoski pojedynczo tylko właśnie nagle zrobił mu sie placek lysy nad czołem, teraz już mu odrosły
Alis wszystkiego dobrego dla Amelki z okacji chrzcin.
Justi dobrze że juz się troszkę uspokoiłaś, mam nadzieję że z tymi włoskami to tak jak wszyscy piszą, po prostu wypadły jak się to zdarza i odrosną:)
U nas dziś dzien pod znakiem marudzenia i płaczu. Asia po raz pierwszy na spacerze płakała w wózku - do tej pory to jej się nie zdarzało. Teraz cyrkuje już godzinę i nie chce spać. Zawsze po spacerku padała jak zabita a dziś jakaś podrażniona jest - nie wiem co to za przyczyna.
Po poludniu wpadają dziadkowie, mam nadzieję ze do tej pory zasnie i nie będzie płakać
Justi dobrze że juz się troszkę uspokoiłaś, mam nadzieję że z tymi włoskami to tak jak wszyscy piszą, po prostu wypadły jak się to zdarza i odrosną:)
U nas dziś dzien pod znakiem marudzenia i płaczu. Asia po raz pierwszy na spacerze płakała w wózku - do tej pory to jej się nie zdarzało. Teraz cyrkuje już godzinę i nie chce spać. Zawsze po spacerku padała jak zabita a dziś jakaś podrażniona jest - nie wiem co to za przyczyna.
Po poludniu wpadają dziadkowie, mam nadzieję ze do tej pory zasnie i nie będzie płakać
hej:-)
Alis udanej imprezy!! dla mnie jedynym minusem nie robienia chrzcin i takich tam podobnych to to ze prezentow Paula nie dostanie..;) wogole moja rodzina i znajomi to jacys tacy dziwni sa ja zawsze jak do kogos gdzies szlam do malego dziecka to z prezentem a Pula nic od nikogo nie dostala... nie zebym miala nie wiadomo jakie wymagania hehe no ale troche przykre.
wogole wczoraj ten moj dzidzol mnie prawie o zawal serca przyprawił... dostala ataku złości tak że nie mogla złapać powietrza zrobiła sie czerwona i przestała oddychać :o dopiero jak nia potrząsnelam to pzreszło i aiw 3 razy powtorzylo... ale wydaje mi sie ze to z nerwow...
Alis udanej imprezy!! dla mnie jedynym minusem nie robienia chrzcin i takich tam podobnych to to ze prezentow Paula nie dostanie..;) wogole moja rodzina i znajomi to jacys tacy dziwni sa ja zawsze jak do kogos gdzies szlam do malego dziecka to z prezentem a Pula nic od nikogo nie dostala... nie zebym miala nie wiadomo jakie wymagania hehe no ale troche przykre.
wogole wczoraj ten moj dzidzol mnie prawie o zawal serca przyprawił... dostala ataku złości tak że nie mogla złapać powietrza zrobiła sie czerwona i przestała oddychać :o dopiero jak nia potrząsnelam to pzreszło i aiw 3 razy powtorzylo... ale wydaje mi sie ze to z nerwow...
o kurcze....Risika..-szczerze przyznam,ze troche mnie to zszokowalo....Jak mozna isc do dziecka cobaczyc je i nic nie przyniesc?A na chrzciny to tym bardziej.... Ja jestem nauczona,ze sie przynosi.
Kurcze....ale Twoja Paula wyczynia cuda:] Taki bezdech to cos okropnego...Sarka to tez robila i prawie zawalu tez dostalam.
Ale dzis juz widze naprawde duza poprawe jej zachowania.wyciszyla sie bardzo.a wszystko dzieki zmianie mleka:)
Ufff.....nareszcie:D
Oczywiscie nadal jest strasznie ruchliwa,ale taki jej urok:D
Kurcze....ale Twoja Paula wyczynia cuda:] Taki bezdech to cos okropnego...Sarka to tez robila i prawie zawalu tez dostalam.
Ale dzis juz widze naprawde duza poprawe jej zachowania.wyciszyla sie bardzo.a wszystko dzieki zmianie mleka:)
Ufff.....nareszcie:D
Oczywiscie nadal jest strasznie ruchliwa,ale taki jej urok:D
Ale super zdjęcie!! dziękujemy bardzo za usmiech:-)
hehe to byla taka dywagacja ja sama jej kupuje tyle zreczy ze juz nie mam gdzie trzymac;/ to juz jest prawie choroba juz ma kolekcje 14 par butow:o normalnie chyba zrobie foto :D:D teraz jestem na etapie kupowania zabawek ale juz oczopląsu od allegro dostaje i na nic sie zdecydowac nie moge ;]
a moj dzieciol spi...przespala pore karmienia a ja mam teraz wodospad mleka normalnie blee ;)
hehe to byla taka dywagacja ja sama jej kupuje tyle zreczy ze juz nie mam gdzie trzymac;/ to juz jest prawie choroba juz ma kolekcje 14 par butow:o normalnie chyba zrobie foto :D:D teraz jestem na etapie kupowania zabawek ale juz oczopląsu od allegro dostaje i na nic sie zdecydowac nie moge ;]
a moj dzieciol spi...przespala pore karmienia a ja mam teraz wodospad mleka normalnie blee ;)
wogole zauwazyłam że Paula jak tylko widzi aparat to od razu znika jej usmiech z twarzy...dziwne bardzo...
My tez juz ładnie głowke trzymamy

ale widać różnice w zdjęciach;/ ja sie wykosztowałam na kompaktowa cyfrowke no ale nigdy takiego efektu jak lustrzanka nie uzyskasz;/ moze sie kiedys dorobie:D:D
My tez juz ładnie głowke trzymamy

ale widać różnice w zdjęciach;/ ja sie wykosztowałam na kompaktowa cyfrowke no ale nigdy takiego efektu jak lustrzanka nie uzyskasz;/ moze sie kiedys dorobie:D:D
Wszystkiego najlepszego dla Sarki z okazji miesiąca:))))
U nas dziś okropny dzień, Asia kompletnie wypadła ze swojego rytmu spania i jedzenia i prawie cały dzień nie spała. Najpierw się rozpłakała na spacerze, potem dwa razy po pół godziny spała. Strasznie marudna dziś była, jak dziadkowie przyjechali to dała koncert że ho ho. Jak ją położyłam na brzuszku zauważyłam że z tyłu głowy zrobiła jej się na skórze wielka czerwona plama. Nie mam pojęcia co to i skąd się wzięło, myślę że to ją może drażni, może swędzi. Niuńka została spacyfikowana dopiero podczas kąpieli, woda podziałała zbawiennie, główkę posmarowalam oliwką i po krótkim jedzeniu nareszcie zasnęła. Mam nadzieję, że już nie będzie tak grymasić. Martwi mnie ten czerwony placek, muszę to obserwować i jakby co przedzwonić do pediatry.
U nas dziś okropny dzień, Asia kompletnie wypadła ze swojego rytmu spania i jedzenia i prawie cały dzień nie spała. Najpierw się rozpłakała na spacerze, potem dwa razy po pół godziny spała. Strasznie marudna dziś była, jak dziadkowie przyjechali to dała koncert że ho ho. Jak ją położyłam na brzuszku zauważyłam że z tyłu głowy zrobiła jej się na skórze wielka czerwona plama. Nie mam pojęcia co to i skąd się wzięło, myślę że to ją może drażni, może swędzi. Niuńka została spacyfikowana dopiero podczas kąpieli, woda podziałała zbawiennie, główkę posmarowalam oliwką i po krótkim jedzeniu nareszcie zasnęła. Mam nadzieję, że już nie będzie tak grymasić. Martwi mnie ten czerwony placek, muszę to obserwować i jakby co przedzwonić do pediatry.
Cześć mamcie.Po pierwsze buziaki dla Sarki z okazji miesiąca:)Majaki Kostek jest boski.
U nas weekend troche w rozjazdach,wczoraj byliśmy na roczku kuzynki Natusi,mała wytrzymałą prawie 4 h i tak długo,matko ale tak gorąco w mieszkaniu!!musiałam ją do bodziaka na króki rękaw rozebrać.Oczywiście jedna nadgorliwa pani zaczęła się wymądrzać na temat wychowania,trzymania dzieci itp.masakra,było minęło.Wieczorem brzuch mnie zaczął boleć,normalnie skurcze porodowe:]wzięłam 2 tabletki Vegantalgin H i odleciałą,w nocy okres przyszedł.Po roku czasu dziwnie mi znim:)Natusia w gościnie nie spałą bo ta sama pani postanowiłą w czasie urodzin ziemniaki maszynką mielić!!!wiedziała że dziecko śpi.Oczywiściemała się wybudziła i koniec.
Dziś mieliśmy objazd po cmentarzach,dziadkom znicze pojechaliśmy zapalić.Potem na chwile do babci i do domu:)Natula od 17 do 19:30 nie spała,po kąpieli padła i od 1,5 h śpi.Wczoraj jak zasnęła o 20 to spałą nawet bez przerwy na mleko do 6 rano.O 6 butla i do 9:30 jeszcze.Więc luzik.Czuje,że też zaraz odpadne w kraine snów;)Miłego wieczorku i przespanych nocek mamciom życzę::)
U nas weekend troche w rozjazdach,wczoraj byliśmy na roczku kuzynki Natusi,mała wytrzymałą prawie 4 h i tak długo,matko ale tak gorąco w mieszkaniu!!musiałam ją do bodziaka na króki rękaw rozebrać.Oczywiście jedna nadgorliwa pani zaczęła się wymądrzać na temat wychowania,trzymania dzieci itp.masakra,było minęło.Wieczorem brzuch mnie zaczął boleć,normalnie skurcze porodowe:]wzięłam 2 tabletki Vegantalgin H i odleciałą,w nocy okres przyszedł.Po roku czasu dziwnie mi znim:)Natusia w gościnie nie spałą bo ta sama pani postanowiłą w czasie urodzin ziemniaki maszynką mielić!!!wiedziała że dziecko śpi.Oczywiściemała się wybudziła i koniec.
Dziś mieliśmy objazd po cmentarzach,dziadkom znicze pojechaliśmy zapalić.Potem na chwile do babci i do domu:)Natula od 17 do 19:30 nie spała,po kąpieli padła i od 1,5 h śpi.Wczoraj jak zasnęła o 20 to spałą nawet bez przerwy na mleko do 6 rano.O 6 butla i do 9:30 jeszcze.Więc luzik.Czuje,że też zaraz odpadne w kraine snów;)Miłego wieczorku i przespanych nocek mamciom życzę::)
Jaka Natalka zadowolona!! Faktycznie oczeta ma wielkie!!
dziś sobie uświdomilam że wpadlam w straszny nałóg...
normalnie uzależniłam sie od mentosow!!! zjadam tak 3-5 dziennie:/ masakra jak nie zjem to sie zle czuje... najgorsze ze se policzylam ze w ciagu poltora miesiaca to moje uzaleznienie kosztowalo mnie jakies 400 zl ... jezuuu jestem nienormalna...
dziś sobie uświdomilam że wpadlam w straszny nałóg...
normalnie uzależniłam sie od mentosow!!! zjadam tak 3-5 dziennie:/ masakra jak nie zjem to sie zle czuje... najgorsze ze se policzylam ze w ciagu poltora miesiaca to moje uzaleznienie kosztowalo mnie jakies 400 zl ... jezuuu jestem nienormalna...
o reetyy...400zl wydac na same mentosy?! To ile Ty zes tego zjadła heheehe...kartony cale;)?
A ja wkurzona jestem,bo kurde od 6:20 probowalam dodzwonic sie na przychodnie dzieciecą i co?zapomniec moge.ja niewiem jakim cudem linia jest ciagle zajeta?nie wierze,ze co minute ktos dzwoni i tak przez cale 2-3 godz.Aaaaaa!!!!!! porażka:/co za kraj!
Wczoraj wieczorem moja biedna Sarunia kupola zrobic nie mogla i strasznie twardy brzuszek miala...Musialam biedulce pomóc i sie tak z******ała,ze az ręce mialam w kupie:PPP
A ja wkurzona jestem,bo kurde od 6:20 probowalam dodzwonic sie na przychodnie dzieciecą i co?zapomniec moge.ja niewiem jakim cudem linia jest ciagle zajeta?nie wierze,ze co minute ktos dzwoni i tak przez cale 2-3 godz.Aaaaaa!!!!!! porażka:/co za kraj!
Wczoraj wieczorem moja biedna Sarunia kupola zrobic nie mogla i strasznie twardy brzuszek miala...Musialam biedulce pomóc i sie tak z******ała,ze az ręce mialam w kupie:PPP
hej. ja zasnelam o 4...cierpie na bezsennosc. a o 23.30 lecilam do dwunastki po mentosy:D mowie Ci to jest mega uzaleznienie... heh bo to jedyny slodycz co jem...no czasami wcinam ciasteczka owsiane:D jade do wejherowa do uzredy skarbowego;/ a najpierw do redolandu.
eee chyba we wszystkich przychodniach tak samo;/ ja tez sie tu do mojej probuje dodzwonic i du...a :/
eee chyba we wszystkich przychodniach tak samo;/ ja tez sie tu do mojej probuje dodzwonic i du...a :/
a mój maluch nada ładnie w nocy śpi z przerwą na jedno albo dwa karmienia, ale mam inny problem: w czwartek o 11:30 zrobił bardzo dużą kupkę i od tej pory nic tylko siusia dużo, czytałam, ze dzieci mogą robić nawet kopkę co kilka dni, ale wcześniej robił ok 3 razy na dobę, brzuszek ma miękki i mały, bączki puszcza jak zawsze, nie jest marudny, nie płacze z bólu... poczekam jeszcze dzień może dwa.. mam nadzieje że w końcu zrobi kupkę
Cześć.Risika faktycznie nałóg mały ale mentosy są pyszne-sama uwielbiam:D Majaki ważne,że brzuszek miękki,jeśli się Kostek nie męczy to ok,kupa na pewno będzie.Natala zasnęła wczoraj przed 20 spała do 5:30 bez przerwy na mleko.Teraz dalej śpi.Pewnie zaraz pobudka będzie.
Kurcze ale mnie brzuch boli przez ten okres,no i leci ze mnie jak z kranu:/2 dzień,normalnie koło 5 dni miałam,mam nadzieje,że tak zostanie.Dobrze,że nie pada to na spacer wyruszymy.
Kurcze ale mnie brzuch boli przez ten okres,no i leci ze mnie jak z kranu:/2 dzień,normalnie koło 5 dni miałam,mam nadzieje,że tak zostanie.Dobrze,że nie pada to na spacer wyruszymy.
Witam się i ja :)
o my pow wieeeelkiej uroczystości...było pięknie !! W Kościele się nawet wzruszyłam hyhy. Amelka nawet nie zapłakała :) A potem biba u nas w domku, wielka wyżerka do 20, potem sprzątanko i wieczrem padlismy z mężem, tylko nie nasza Amelka... hihih i musialam godzinkę do niej gadać :) Takim cudem spałyśmy az do 10 :). Wszstko juz zagarniete, domek cały w kwiatkach, piękne pamiątki... nie myślałam, że tak bardzo będę przeżywać ten Chrzest !! I Wam życzę, by było tak cudnie jak u nas :)
A teraz czeka mnie mycie podłóg.. bleee
o my pow wieeeelkiej uroczystości...było pięknie !! W Kościele się nawet wzruszyłam hyhy. Amelka nawet nie zapłakała :) A potem biba u nas w domku, wielka wyżerka do 20, potem sprzątanko i wieczrem padlismy z mężem, tylko nie nasza Amelka... hihih i musialam godzinkę do niej gadać :) Takim cudem spałyśmy az do 10 :). Wszstko juz zagarniete, domek cały w kwiatkach, piękne pamiątki... nie myślałam, że tak bardzo będę przeżywać ten Chrzest !! I Wam życzę, by było tak cudnie jak u nas :)
A teraz czeka mnie mycie podłóg.. bleee
my chrzcimy w polowie lutego... oj tez bede mocno to przezywac:)
zjadlam wczoraj kawalek tunczyka z puszki i sezamki jem od piatku + 2 plasterki pomidora... maly dostal wysypki nawet na tylku...rany julek.. czy to sie nigdy nie skonczy..?
na wzmozenie laktacji polecam bezalkoholowego lecha.. moglabym wykarmic jeszcze jednego dzieciaczka:D a minus tego taki, ze za szybko mleczko leci i maly nie nadąża... zapowietrza sie i....jest tzw. cyrk..;/
czy kapiecie maluchy w plynie Nivea z oliwką? Ile lejecie tego do wanienki? na opakowaniu ani slowa....
zjadlam wczoraj kawalek tunczyka z puszki i sezamki jem od piatku + 2 plasterki pomidora... maly dostal wysypki nawet na tylku...rany julek.. czy to sie nigdy nie skonczy..?
na wzmozenie laktacji polecam bezalkoholowego lecha.. moglabym wykarmic jeszcze jednego dzieciaczka:D a minus tego taki, ze za szybko mleczko leci i maly nie nadąża... zapowietrza sie i....jest tzw. cyrk..;/
czy kapiecie maluchy w plynie Nivea z oliwką? Ile lejecie tego do wanienki? na opakowaniu ani slowa....
no nie wierze normalnie..Nasz spacer trwał dzis 2,5 godz!jupiii!!! :DDD
wprawdzie nie obyło sie bez placzu ale nie bylo tez go az tak duzo jak wczesniej.:)
Evilku- ja bylam dzis u pediatry po recepte i pogadalam sobie z nią na temat temperamentnych niemowlaków czyli takich jak nasze i powiedziala mi,ze czasem takie dzieciaczki sie rodza i ze przewaznie wyciszają sie tak po okolo 6 miesiacach:]
Takze.....sporo cierpliwosci chyba nam potrzeba...
Ja wciaz ucze Sarke spac w lozeczku i nie protestowac i chciec na rece....Czasem sie udaje,czasem nie,ale i tak jest duzo lepiej niz np 1,5-2 tyg temu.
wprawdzie nie obyło sie bez placzu ale nie bylo tez go az tak duzo jak wczesniej.:)
Evilku- ja bylam dzis u pediatry po recepte i pogadalam sobie z nią na temat temperamentnych niemowlaków czyli takich jak nasze i powiedziala mi,ze czasem takie dzieciaczki sie rodza i ze przewaznie wyciszają sie tak po okolo 6 miesiacach:]
Takze.....sporo cierpliwosci chyba nam potrzeba...
Ja wciaz ucze Sarke spac w lozeczku i nie protestowac i chciec na rece....Czasem sie udaje,czasem nie,ale i tak jest duzo lepiej niz np 1,5-2 tyg temu.
pychotko-ja uzywalam tego plynu z oliwką Nivea i nie wlewalam do wody tylko sobie na rękę i dopiero myłam malą.jednak jak raz sama po kąpaniu wysmarowalam sie samą oliwką Nivea to do dzis mam skóre suchą jak pieprz:/
Stwierdzilam wiec ze te kosmetyki nivea sa do bani i teraz kapię mala myjąc ja mydelkiem bambino.
Stwierdzilam wiec ze te kosmetyki nivea sa do bani i teraz kapię mala myjąc ja mydelkiem bambino.
amelko-no niestety takie sa dzieci,ze kazdy dzien jest inny.u nas dzis tez malo spania,a wczoraj np bylo super pod tym wzgledem.
Bemaz-oczywiscie,ze po namydleniu pluczę cale cialko wodą.no jakos sobie nie wyobrazam nie splukac mydla:P
A po kapieli nacieram nie oliwką tylko ciekłą parafiną.to bylo zalecenie poloznej odrazu po powrocie ze szpitala,bo Sarka miala strasznie pmarszczoną i wysuszoną skorkę.no i tak zostalam juz przy tej parafinie i jest duzo lepsza niz oliwka bo nie wysusza wogóle.
apropo parafiny..-dzis pediatra powiedziala mi,ze jak niemowle ma problemy z wyproznianiem sie tzn cisnie cisnie ale nic nie chce wyjsc ,to mozna co ktores karmienie dodawac do mleka pol lyzeczki parafiny-to pomaga.
Ja odkąd pamietam sama mam z tym problemy i czasem jak bylo juz źle,to wypijałam lyzke oleju.to rozluźnia stolec.tak samo dziala parafina u niemowląt i dzieci i nie jest szkodliwa.
Bemaz-oczywiscie,ze po namydleniu pluczę cale cialko wodą.no jakos sobie nie wyobrazam nie splukac mydla:P
A po kapieli nacieram nie oliwką tylko ciekłą parafiną.to bylo zalecenie poloznej odrazu po powrocie ze szpitala,bo Sarka miala strasznie pmarszczoną i wysuszoną skorkę.no i tak zostalam juz przy tej parafinie i jest duzo lepsza niz oliwka bo nie wysusza wogóle.
apropo parafiny..-dzis pediatra powiedziala mi,ze jak niemowle ma problemy z wyproznianiem sie tzn cisnie cisnie ale nic nie chce wyjsc ,to mozna co ktores karmienie dodawac do mleka pol lyzeczki parafiny-to pomaga.
Ja odkąd pamietam sama mam z tym problemy i czasem jak bylo juz źle,to wypijałam lyzke oleju.to rozluźnia stolec.tak samo dziala parafina u niemowląt i dzieci i nie jest szkodliwa.
hej:-) ja caly dzien poza domem. paula dala sie tatusiowi niezle w kosc :D
ala Jasio ma zajefanego misiA!!!!!!
pychota ja tez pije lecha bezalkoholowego... hehe wczoraj bylam w dwunastce na swietojanskiej wlasnie po lesia i wino i koles chcial ode mnie dowod:d dziecko odmładza hehe
ja kapie paule tylko w oilatum i nic innego nie uzywam... no ale to jest dosc drogie choc wyczailam apteke gdzie butla 500ml 50 zl kosztuje i tak na 2 tygodnie nam starcza.
ala Jasio ma zajefanego misiA!!!!!!
pychota ja tez pije lecha bezalkoholowego... hehe wczoraj bylam w dwunastce na swietojanskiej wlasnie po lesia i wino i koles chcial ode mnie dowod:d dziecko odmładza hehe
ja kapie paule tylko w oilatum i nic innego nie uzywam... no ale to jest dosc drogie choc wyczailam apteke gdzie butla 500ml 50 zl kosztuje i tak na 2 tygodnie nam starcza.
nasze słońce padło nareszcie, trzy razy ja karmiłam po kapieli zanim sie najadla - hmm widać takie uroki karmienia piersią, coś za coś.
Dziewczyny ja mam wrażenie że z maluszkiem tak czas szybko leci...aż strach pomysleć że lada moment a trzeba bedzie do pracy wracać:((
Aha a jeszcze mam pytanko, czy może którejś dzidzi pojawiło się jakiś czas po urodzeniu jakieś znamię/plamka czerwona? Jak pisalam Asia dostala na głowie między wlosami czerwonego placka (gładkie, bardzo czerwone) i nie wiem co to może być no i czy zniknie? To wygląda jak taki slad który miała zaraz po urodzeniu - otarcie od przeciskania, tylko że akurat to pojawilo się samo po miesiącu i jest dość duże
Dziewczyny ja mam wrażenie że z maluszkiem tak czas szybko leci...aż strach pomysleć że lada moment a trzeba bedzie do pracy wracać:((
Aha a jeszcze mam pytanko, czy może którejś dzidzi pojawiło się jakiś czas po urodzeniu jakieś znamię/plamka czerwona? Jak pisalam Asia dostala na głowie między wlosami czerwonego placka (gładkie, bardzo czerwone) i nie wiem co to może być no i czy zniknie? To wygląda jak taki slad który miała zaraz po urodzeniu - otarcie od przeciskania, tylko że akurat to pojawilo się samo po miesiącu i jest dość duże
Up spadłyśmy na drugą stronę.Alis Amelka małe cudeńko,super z tym językiem wygląda a Jasio fajny misiaczek:)
Właśnie czekam ,aż się gwiazda obudzi,wieczorkiem odpadła o 20,przebudziłą się o 2 bo smoka jej się zachciało,dostała melko i jeszcze śpi.Ale mam śmieszka,non stop się śmieje wczoraj zauważyłam,że ma beke z szeleszczących rzeczy,śmieje się na maksa,ma w leżaczku motylka z takimi właśnie skrzydełkami i go uwielbia.
Dziś mamy gości,przyjeżdża kumpela z rocznym synkiem ojj będzie się działo wcześniej spacerek do Brzeźna.Mam nadzieje,że zmneijszy się troche okres bo normalnie słaba jestem przez niego.Lece zjeść śniadanko póki łobuz śpi:)
Właśnie czekam ,aż się gwiazda obudzi,wieczorkiem odpadła o 20,przebudziłą się o 2 bo smoka jej się zachciało,dostała melko i jeszcze śpi.Ale mam śmieszka,non stop się śmieje wczoraj zauważyłam,że ma beke z szeleszczących rzeczy,śmieje się na maksa,ma w leżaczku motylka z takimi właśnie skrzydełkami i go uwielbia.
Dziś mamy gości,przyjeżdża kumpela z rocznym synkiem ojj będzie się działo wcześniej spacerek do Brzeźna.Mam nadzieje,że zmneijszy się troche okres bo normalnie słaba jestem przez niego.Lece zjeść śniadanko póki łobuz śpi:)
I my zawitalismy..ale tylko na chwil pare:(
Nocki super, jedno karmienie:)-oby tak dalej!
Wczoraj zakupki dla Jasia- mega udane, juz na 74 na wiosne i na 86 mu ciuszkow nakupowałam..nowe kolekcje są już wiosenne dla dzieciaczków!
a no i chodzik mu juz kupiłam,piekniasty- Chicco- nie mogłam sie oprzeć...bedzie stał narazie, ale jest miejsce wiec spokojnie:)
No i juz sesję zaklepałam u naszych B&W, dla synka na chrzest:)
....a tu moje serduszko z mamuleńką;)

Ok, lece, moze zajrze jak czas znajde...!
Nocki super, jedno karmienie:)-oby tak dalej!
Wczoraj zakupki dla Jasia- mega udane, juz na 74 na wiosne i na 86 mu ciuszkow nakupowałam..nowe kolekcje są już wiosenne dla dzieciaczków!
a no i chodzik mu juz kupiłam,piekniasty- Chicco- nie mogłam sie oprzeć...bedzie stał narazie, ale jest miejsce wiec spokojnie:)
No i juz sesję zaklepałam u naszych B&W, dla synka na chrzest:)
....a tu moje serduszko z mamuleńką;)

Ok, lece, moze zajrze jak czas znajde...!
Evilek maluchy jak widać tak czasem mają, wystarczy gorszy dień i stawiają nas na nogi swoim wrzaskiem.
My zadowolone po spacerku, Asia zasnęła po krótkim marudzeniu, ja poprasowałm i chyba też się kimnę troszkę, choć bardzo zmęczona nie jestem - dzis w nocy moje słońce budziło mnie w nocy tylko 2 razy więc się dość wyspałam
My zadowolone po spacerku, Asia zasnęła po krótkim marudzeniu, ja poprasowałm i chyba też się kimnę troszkę, choć bardzo zmęczona nie jestem - dzis w nocy moje słońce budziło mnie w nocy tylko 2 razy więc się dość wyspałam
a co do chodzików- to są bardzo niewskazane dla maluchów... Ania1979, poczytaj sobie o chodzikach zanim dasz taki Maluszkowi.
Na studiach się nasłuchałam o wadach chodzikówo, mój mąż (fizjoterapeuta) również odradza. Lepiej nie przyspieszać procesu nauki chodzenia, niech się Maluszek sam uczy, powoli, ale w swoim tempie.
Na studiach się nasłuchałam o wadach chodzikówo, mój mąż (fizjoterapeuta) również odradza. Lepiej nie przyspieszać procesu nauki chodzenia, niech się Maluszek sam uczy, powoli, ale w swoim tempie.
Evilek od razu zapas, jest w biedronie promocja huggiesow za 32,99 z mini kocykiem:D to od razu 3 paczki kupilam... i 1 litr oilatum to tez ponad stowa ale starczy na prawie 2 miechy. i caly czas daje pauli espumissan a taka mini butelka tez 18 zetow;/ brrr starsznie leca pieniadze:-) noo ja na razie od rodzicow dostaje. bo my oboje jeszcze studiujemy i zadnego dochodu nie mamy:(( wiec wcale rozowo nie mam niestety :((
Yecath, zdecydowalismy sie na chodzik jak wiekszosc rodzicow i niestyety, ale moze i sa szkodliwe( zreszta jak wieszosc rzeczy dla dzieci ktore namietnie i tak kupujemy) dezcyzji nie zmienimy i chodzik bedzie jak najbardziej:)
Musialabym zrezygnowac z wielu rzeczy ktore mam dla dziecka...
hehe
Risika, Ty szalencu!Rozwalasz takasiore nalewo i prawo...:)szalona!
Evilku, dopiero teraz odczytalam Twoja wiadomosc na gg:(Sorki, ale juz odpisalam:)
Musialabym zrezygnowac z wielu rzeczy ktore mam dla dziecka...
hehe
Risika, Ty szalencu!Rozwalasz takasiore nalewo i prawo...:)szalona!
Evilku, dopiero teraz odczytalam Twoja wiadomosc na gg:(Sorki, ale juz odpisalam:)
co do chodzików to nam również rehabilitant fizjoterapeuta mówił żeby bron boże nie stosować, mówił że można tym wiecej szkody narobić niż pożytku, a dziecko samo swoim rytmem nauczy się chodzić jak przyjdzie czas. Oczywiście tłumaczył na czym te "szkody" polegają, ale nie będę się tu rozpisywać, każdy może poczytać literaturę i zdecydować czy narazić dziecko na późniejszą rehabilitację z powodu nabytych wad.
Nie przesadzajcie, chodziki byly, s i beda:)
Bez paniki!
Nie wsadze malego za miesiac, ale jak zacznie stawiac stabilne kroki, to zdecyduje czy nadaje sie na chodzikowanie.
dzieci od lat jezdza w takich "cudach' iz yja i chodza normalnie..
Ja mam swoje zdanie na ten temat i zaden rehabiitantt mnie nie przekona:)Moze jakas mama, ktorej cos zlego sie przydarzylo zw z chodzikami, to owszem, wyslucham:)
Bez paniki!
Nie wsadze malego za miesiac, ale jak zacznie stawiac stabilne kroki, to zdecyduje czy nadaje sie na chodzikowanie.
dzieci od lat jezdza w takich "cudach' iz yja i chodza normalnie..
Ja mam swoje zdanie na ten temat i zaden rehabiitantt mnie nie przekona:)Moze jakas mama, ktorej cos zlego sie przydarzylo zw z chodzikami, to owszem, wyslucham:)
a ja maly sukces swietuję... (kanapką z indykiem bo nawet lecha bezalkoholowego w domu nie mam...;/) a mianowicie mam pierwsza samodzielną kąpiel Misia za sobą:D zakończoną pełnym sukcesem - maleństwo spi od 25 minut!!:D:D:D mam nadzieje ze nie obudzi sie za nastepne 10min...hhahhaha... u nas zawsze kapie tatus... ale dzis wybyl z kolegami z pracy wiec mamunia rządzi:D:D
..eh.. marzy mi sie taki wieczor przy winku z koleznakmi na plotach.. jak za dawnych studenckich lat...;D
..eh.. marzy mi sie taki wieczor przy winku z koleznakmi na plotach.. jak za dawnych studenckich lat...;D
hej po całym dniu.Była kumpela z rocznym synkiem,ale było fajnie.Całował Natusie głaskał,jak mama chciała ją na ręce wziąśc to zazdrosny.Natula dostała super kiecke,wystroimy się w czwartek i fote pstrykniemy,mamuśka o rok starsza będzie:/i goście się zjadą blee
Natula już odpadła po kąpieli i jedzonku.My kąpiemy ją razem,czasem ja czasem mąż.Jutro kontrolna wizyta u okulisty i pediatry.
Pychota gratulacje.Dobrej nocki i spokojnej wszytskim:)
Natula już odpadła po kąpieli i jedzonku.My kąpiemy ją razem,czasem ja czasem mąż.Jutro kontrolna wizyta u okulisty i pediatry.
Pychota gratulacje.Dobrej nocki i spokojnej wszytskim:)
Pychota tak trzymać, dzielna mamusia. U nas też teraz już mąż sam kąpie ale jak trzeba to i ja porządzę z małaą w wanienice - jakoś nie mam strachu w tym temacie i pluskamy się do woli, uwielbiam na nią patrzeć jak jest taka zadowolona w wodzie - może z niej jakaś plywaczka wyrośnie, w końcu mama też uwielbia pływanie
hej mamcie.U nas nocka ok poza tym,że Natula załapałą ode mnie katar:((bidula.W nocy się denerwowała przez ten katar,w ruch poszła frida,maść majerankowa i woda morska,nawilżacz i spała.Rano mleczko wypiła,ściągnęłam fridą katar i śpi.Dobrze,że mamy dziś pediatre na 15:20 to ją osłucha.Bidulka moja mała,na szczęscie ma apetyt i się uśmiecha.Ja z nerwó od 4 nie mogę zasnąć mam nadzieje,że teraz się na chiwle kimne,Okuliste przełożyłam.
HellO:)
dzisiaj szczepienie:(...wiec juz mam stracha...-chyba jakis dzień "bania się':(...
Narazie jasio śpi, ale jak sie obudzi, ruszamy!
Nocka super, jedno budzenie o 24, dobrze sen złapałam a tu trzeba bylo wstac...eh..
Teraz troche szybciej mi idzie przygotowanie mleka- kupilam kiedys taki pojemnik na mleko, przygotowuje wszytsko wieczorem i w nocy tylko woda i wsypuje cala zawartosc do butli, dwa wstrzasy i jedzenie gotowe..
A tak to po omacku sypalam melko, polowa na podlodze, eh..teraz jakos lepiej...
Moze ktos skorzysta z pomyslu, praktyczny i szybki:)
dzisiaj szczepienie:(...wiec juz mam stracha...-chyba jakis dzień "bania się':(...
Narazie jasio śpi, ale jak sie obudzi, ruszamy!
Nocka super, jedno budzenie o 24, dobrze sen złapałam a tu trzeba bylo wstac...eh..
Teraz troche szybciej mi idzie przygotowanie mleka- kupilam kiedys taki pojemnik na mleko, przygotowuje wszytsko wieczorem i w nocy tylko woda i wsypuje cala zawartosc do butli, dwa wstrzasy i jedzenie gotowe..
A tak to po omacku sypalam melko, polowa na podlodze, eh..teraz jakos lepiej...
Moze ktos skorzysta z pomyslu, praktyczny i szybki:)
witam mamusie, u nas 3 nocne wstania - jak zwkle - i znów jestem mega niewyspana, rano troche "pozwiedzałam" z Asią mieszkanie a teraz kimnęla chwile przed spacerkiem.
Sprobowałam dziś włożyć ją do bujaczka ale poki co to chyba za wcześnie, po pierwsze ten bujaczek jest za duży, wyłożyłam go kocykami ale i tak było małej niewygodnie no i nie mogłam jej zapiąć przez te koce, posiedziała tak pod moim okiem kilka minut z oczami jak pięć złoty i w płacz - cóż póki co pozostaje nam pokazywanie mieszkania na rączkach - to się jej bardzo podoba
Sprobowałam dziś włożyć ją do bujaczka ale poki co to chyba za wcześnie, po pierwsze ten bujaczek jest za duży, wyłożyłam go kocykami ale i tak było małej niewygodnie no i nie mogłam jej zapiąć przez te koce, posiedziała tak pod moim okiem kilka minut z oczami jak pięć złoty i w płacz - cóż póki co pozostaje nam pokazywanie mieszkania na rączkach - to się jej bardzo podoba
Hejka, dziewczyny obejrzałam sobie teraz zdjęcia Waszych dzieciaczków z tego wątku - same ślicznotki i przystojniaki.
Może jak znajdę chwilkę to wkleję i mojego szkraba. Musze w sobotę oddać część pracy mgr także ciągle ślęczę nad książkami :-(
Evilku powiem ci szczerze że mój maluszek nie przepada za matą, lubi tylko jedną wiszącą tam rybę w kropki, nie wiem czemu ale potrafi się w nią wpatrywać jak zaczarowany :-p
Może jak znajdę chwilkę to wkleję i mojego szkraba. Musze w sobotę oddać część pracy mgr także ciągle ślęczę nad książkami :-(
Evilku powiem ci szczerze że mój maluszek nie przepada za matą, lubi tylko jedną wiszącą tam rybę w kropki, nie wiem czemu ale potrafi się w nią wpatrywać jak zaczarowany :-p
a ja mam taką zupełnie prostą
http://www.okazje.info.pl/okazje/inne/mata-edukacyjna-baby-one-z-misiem.html
tylko inne kolory ma moja (czerwony, niebieski, zielony, żołty) długo dzieciak w tym nie poleży, a potem jak już będzie raczkować a potem chodzić to nie wiadomo czy będzie chciał z tego korzystać, a prawda jest taka, ze dla takich maluchów każda nawet najprostsza zabawka jest źródłem wielu emocji, w miejscu tych małych wiszących zabawek można samemu zawiesić różne rzeczy, misie, grzechotki i takie tam...
http://www.okazje.info.pl/okazje/inne/mata-edukacyjna-baby-one-z-misiem.html
tylko inne kolory ma moja (czerwony, niebieski, zielony, żołty) długo dzieciak w tym nie poleży, a potem jak już będzie raczkować a potem chodzić to nie wiadomo czy będzie chciał z tego korzystać, a prawda jest taka, ze dla takich maluchów każda nawet najprostsza zabawka jest źródłem wielu emocji, w miejscu tych małych wiszących zabawek można samemu zawiesić różne rzeczy, misie, grzechotki i takie tam...




