Widok
u mnie listonosz o dziwo polecone przynosi, ale jak mieszkałam u rodziców to nigdy, zawsze awizo w skrzynkę wrzucał.
Góralka śliczny Karolek w suwaczki ślicznie główkę podnosi do góry ;-) ciekawa jestem ile to razy mijałyśmy się na spacerze w kilońskim ;-) musimy się w końcu umówić :-)
drogie mamy, mam już zdjęcia z chrztu... w ostatniej chwili "złapaliśmy" fotografa, który zgodził się zrobić nam zdjęcia, a uwierzcie, ze nie jest łatwo, kilku nam odmówiło, za pewne z racji naszej profesji, ale na szczęście jedne młody fotograf się znalazł i oto kilka jego "strzałów"
http://www.blog.adamkasprzak.com/index.php/2009/02/26/chrzest-kostka/
Góralka śliczny Karolek w suwaczki ślicznie główkę podnosi do góry ;-) ciekawa jestem ile to razy mijałyśmy się na spacerze w kilońskim ;-) musimy się w końcu umówić :-)
drogie mamy, mam już zdjęcia z chrztu... w ostatniej chwili "złapaliśmy" fotografa, który zgodził się zrobić nam zdjęcia, a uwierzcie, ze nie jest łatwo, kilku nam odmówiło, za pewne z racji naszej profesji, ale na szczęście jedne młody fotograf się znalazł i oto kilka jego "strzałów"
http://www.blog.adamkasprzak.com/index.php/2009/02/26/chrzest-kostka/
Cześć,po pierwsze Majaki cudnie wyglądałąś,Kostek jak na małego faceta też się prezentował extra-no a buty rewelacja!!
Justi widzisz z Sarką coraz lepiej oby tak dalej.Pychota już niedługo i będziesz jeść wszystko:)Jaś wymiata z irokezem,mogą się z Natalą spyknąć w dresach z podobnymi frycami:]]]
Mam dziś kiepski dzień zaczął się o 4:40 kiedy to obudziłą mnie ból brzucha-zachciało mi się na noc pól litra soku z marchewki zagryzc ogórkiem świeżym...rety przez 3 h co 10 minut toaleta,dołem i góem ze mnie...masakra.Bolało tak,że poród miałam przed oczami:/
No ale już po,zaliczyłyśmy nawet spacer,chociaż nie powiem ledwo łaziłąm ,szkoda mi było tak ładnej pogody.Wcinam biszkopty,robie właśnie ryż z jabłkami,chociaż wcale jeść mi się nie chce...dobrze,że Natala ma drzemke
Justi widzisz z Sarką coraz lepiej oby tak dalej.Pychota już niedługo i będziesz jeść wszystko:)Jaś wymiata z irokezem,mogą się z Natalą spyknąć w dresach z podobnymi frycami:]]]
Mam dziś kiepski dzień zaczął się o 4:40 kiedy to obudziłą mnie ból brzucha-zachciało mi się na noc pól litra soku z marchewki zagryzc ogórkiem świeżym...rety przez 3 h co 10 minut toaleta,dołem i góem ze mnie...masakra.Bolało tak,że poród miałam przed oczami:/
No ale już po,zaliczyłyśmy nawet spacer,chociaż nie powiem ledwo łaziłąm ,szkoda mi było tak ładnej pogody.Wcinam biszkopty,robie właśnie ryż z jabłkami,chociaż wcale jeść mi się nie chce...dobrze,że Natala ma drzemke
Bociany, zestaw z ogorem jak nic:)-dobrze ze "tylko"na tym sie skonczylo....pamietam swoje cierpienia o zjedzeiu ogroka na noc w wakacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mąż dzisiaj wrocil szybciej z work, mam labę, obiad tylko dokoncze i leze do konca dnia jak łania..Cos nie ostatnio naszlo na cytryne,,,w kubku z herbata nic nie widac, tylko pelno plastrow cytryny;/..hehe
Mąż dzisiaj wrocil szybciej z work, mam labę, obiad tylko dokoncze i leze do konca dnia jak łania..Cos nie ostatnio naszlo na cytryne,,,w kubku z herbata nic nie widac, tylko pelno plastrow cytryny;/..hehe
dziękujemy za miłe słowa :-) co do stroju Kostka :-) tak jak pisałam, nic nie kupowałam specjalnie na tą okazję, ubrałam w to co było w domu ;-) a trampki - no cóż dostał od babci ;-) i tak uroczo w nich wygląda, ze nie mogłam się powstrzymać :-)
pychota - ja zdecydowanie preferuję papier, choć oczywiście nie drukuje każdego zdjęcia jakie zrobię, bo musiałabym mieć na ten cel jakiś specjalny magazyn ;-) a że mamy "drukarnie" w domu to na zawołanie mogę drukować zdjęcia kiedy chce i ile chcę, fajnie jest mieć zdjęcia na CD/DVD ale nie ma to jak papier i klasyczny album
Ania myśl myśl, jeszcze się okaże, ze razem na studiach w ławce siedzieliście :-) hehe, jak coś wymyślisz daj znać :-)
pychota - ja zdecydowanie preferuję papier, choć oczywiście nie drukuje każdego zdjęcia jakie zrobię, bo musiałabym mieć na ten cel jakiś specjalny magazyn ;-) a że mamy "drukarnie" w domu to na zawołanie mogę drukować zdjęcia kiedy chce i ile chcę, fajnie jest mieć zdjęcia na CD/DVD ale nie ma to jak papier i klasyczny album
Ania myśl myśl, jeszcze się okaże, ze razem na studiach w ławce siedzieliście :-) hehe, jak coś wymyślisz daj znać :-)
Majaki bardzo ładne zdjęcia i faktycznie dobraliście się z zielenią:))
Justi - domniemam że Sarka nie płakała na spacerku?
Ania - niezła historia z tym listonoszem, uśmiałam się, widać ciężkie to osobniki i trzeba z nimi krótko.
Asia dziś prawie cały dzień nie spała choć długo ją przetrzymywałm w łózeczku, ale ona tylko się kręci i "gada" i ani myśli spać. Coś czuje że o 17 da nam popalić i najgorsze jest to że dziś kupki nie zrobiła. Trochę mnie to zastanawia dlaczego, bączki owszem są ale kupki brak.
Justi - domniemam że Sarka nie płakała na spacerku?
Ania - niezła historia z tym listonoszem, uśmiałam się, widać ciężkie to osobniki i trzeba z nimi krótko.
Asia dziś prawie cały dzień nie spała choć długo ją przetrzymywałm w łózeczku, ale ona tylko się kręci i "gada" i ani myśli spać. Coś czuje że o 17 da nam popalić i najgorsze jest to że dziś kupki nie zrobiła. Trochę mnie to zastanawia dlaczego, bączki owszem są ale kupki brak.
Mam pytanie, co na spacerek nakładacie na głowę maluszkom. Ja do tej pory zakładałam taką bawełnianą czapeczkę dla noworodkami na to grubą zimową czapę. Kaptur od kombinezona jest za duży jeszcze i specjalnie nie chroni główki - tak tylko ją okala.
Asia już wyrosła z tej bawełnianej czapeczki i nie wiem czy jedna czapka to wystarczy - czy nie będzie jej za zimno w głowę?
Asia już wyrosła z tej bawełnianej czapeczki i nie wiem czy jedna czapka to wystarczy - czy nie będzie jej za zimno w głowę?
Ja sama czapke, wcale nie jakas wielce gruba, normalna bawelniana. mysle ze to wsytarcza:)
majaki, kurcze, na studiach to nie bylismy na pewbo raem, no chyba ze krecil sie gdzies Twoj partner na UG ??:)
Normalnie, nie wiem ale znam bankowo!!!!!!!
Ja tez lubie wywyolywac fotki, drukarka by sie u nas zdala jakas lepsiejsza bo mam jeszcze taka z czasow jak pisalam swoja pierwsza magistere:)-2003 rok!!!
Amelko, jak sama wspomne co z nerwoo zrobilam z tym postmanem to az mi sie samej chce smiac:)Sąsiadka mowila, ze widok myjacego go małą szczotka dom, byl nieoceniony:)hihi..
majaki, kurcze, na studiach to nie bylismy na pewbo raem, no chyba ze krecil sie gdzies Twoj partner na UG ??:)
Normalnie, nie wiem ale znam bankowo!!!!!!!
Ja tez lubie wywyolywac fotki, drukarka by sie u nas zdala jakas lepsiejsza bo mam jeszcze taka z czasow jak pisalam swoja pierwsza magistere:)-2003 rok!!!
Amelko, jak sama wspomne co z nerwoo zrobilam z tym postmanem to az mi sie samej chce smiac:)Sąsiadka mowila, ze widok myjacego go małą szczotka dom, byl nieoceniony:)hihi..
Amelko, jedna czapka starcza w zupelnosci!nie przegrzewajcie dzieciakow, bo pozniej wiosna bedzie od razu infekcja jak zalozycie tylko jedna cienka czapeczke!...kaptur ok, moze okalac główke jak najbardziej, ale gdzie 2 czapki i kaptury??Boze!Ja tez bym wscieklizny dostala, przeciez zimy nie ma!!!!!!!!
Co do czapek Natala ma jedną,na to kaptur od kombinezonu i styka.Od pierwszych dni tak przyzwyczajona.Przyznam się,że może z 2-3 razy czape po kąpieli bawełnianą miała założoną tylko:)a na spacer zawsze tylko jedna czapa.Zresztą jest przyzwyczajona,że w domu nie jest gorąco.Jak tylko gdzieś idziemy gdzie jest ciepło od razu rumieńce dostaje i ją rozbieramy bo się męczy.