Widok
Ja juz od rana na nogah-podlogi zazynam myć...gr..150 metrow do wymyia-na samą mysl juzmam dreszcze;/;/;//Mamy wizyte mamusiowych psiapsiółeczek kochanych, ciasteczka, kawusia, i potem wyruszamy na chodniki podbijac wózkami hehe...
jasio dzisiaj pobił rekord, poszedł spac o 20 , o 24 przekąsił 100ml i spał do 6:10!!!!!!!!!!!!!!!.Wstałam wyspana juz po raz kolejny!...Na to wyglada, ze przestawia sie na przesypianie całych nocek:)...:)
Teraz guga sobie w łózeczku i podziwia swojego miska przytulankę!...
Ok, lece do robotki, energia rozpiera:)Choroba mnie jednak nie wzięła w swe obrtoy-juz sie martwiłam ze moja toeria o dobrym zahartowaniu padni, i 12 lat bez choroby to mit a tu - zdrowam jakem rybka;)hehe
jasio dzisiaj pobił rekord, poszedł spac o 20 , o 24 przekąsił 100ml i spał do 6:10!!!!!!!!!!!!!!!.Wstałam wyspana juz po raz kolejny!...Na to wyglada, ze przestawia sie na przesypianie całych nocek:)...:)
Teraz guga sobie w łózeczku i podziwia swojego miska przytulankę!...
Ok, lece do robotki, energia rozpiera:)Choroba mnie jednak nie wzięła w swe obrtoy-juz sie martwiłam ze moja toeria o dobrym zahartowaniu padni, i 12 lat bez choroby to mit a tu - zdrowam jakem rybka;)hehe
:) dzien dobry, dzien dobry..
Jasko od rana taki żywy:D pucułki są cudne:D Misiek ma takie same:D nasze dziecie zaleglo po 8 jeszcze na chwilke ale juz slysze ze sie budzi.. nocka generalnie ok karmienie 2x, choc wczoraj bylo tylko 1... (miedzy 20-6) ale i cały czas uwazam ze jest dobrze:D
pogoda troche lepsza, moze w koncu wyjdziemy z domku.. milego dnia:D
Jasko od rana taki żywy:D pucułki są cudne:D Misiek ma takie same:D nasze dziecie zaleglo po 8 jeszcze na chwilke ale juz slysze ze sie budzi.. nocka generalnie ok karmienie 2x, choc wczoraj bylo tylko 1... (miedzy 20-6) ale i cały czas uwazam ze jest dobrze:D
pogoda troche lepsza, moze w koncu wyjdziemy z domku.. milego dnia:D
dzień dobry mamom,
Gosiaczek jak przybiera to nie wybudzaj, dzieci same sobie regulują kiedy są głodne, z pewnością dałaby ci znać jakby chciala jesć.
U nas noc ok jak zwykle karmienia co 2h ale nawet jestem wyspana - może ciśnienie ziś dobre. Moja córeczka śpi teraz a ja próbuję się dodzwonić do urzędu skarbowego - co graniczy z cudem://// no nic będę dalej próbować.
Sara - nareszcie widać że jest w dobrym nastroju - super.
Gosiaczek jak przybiera to nie wybudzaj, dzieci same sobie regulują kiedy są głodne, z pewnością dałaby ci znać jakby chciala jesć.
U nas noc ok jak zwykle karmienia co 2h ale nawet jestem wyspana - może ciśnienie ziś dobre. Moja córeczka śpi teraz a ja próbuję się dodzwonić do urzędu skarbowego - co graniczy z cudem://// no nic będę dalej próbować.
Sara - nareszcie widać że jest w dobrym nastroju - super.
wow, ale Jasiu pieknie wyglada !!! Przystojniacha jak ta lala :)
U nas tez dzis mycie podlog i lazienki, a po poludniu wreszcie przyjezdza moja zamowiona tydzie temu sypialnia jupijajej !!! A ja z moja Myszka zasnelysmy o 23:30, o 4:30 pobudka na karmienie i spalysmy do 8, a lezalysmy do 9-ej :) Ale to chyba tylko zasluga tego, ze przed sem dokarmiam ja butla i zjada 160 ml !! Teraz widze, ze moje cycki nie dają jej tyle mleczka ile trzeba ;/
milego dzionka !!!
U nas tez dzis mycie podlog i lazienki, a po poludniu wreszcie przyjezdza moja zamowiona tydzie temu sypialnia jupijajej !!! A ja z moja Myszka zasnelysmy o 23:30, o 4:30 pobudka na karmienie i spalysmy do 8, a lezalysmy do 9-ej :) Ale to chyba tylko zasluga tego, ze przed sem dokarmiam ja butla i zjada 160 ml !! Teraz widze, ze moje cycki nie dają jej tyle mleczka ile trzeba ;/
milego dzionka !!!
gosiaczku-rety ale to Twoje dziecie dlugo spi w nocy!tylko pogratulowac:) A glodna nawet nie byla :D?
Sarusia spala dzis od 22 do 4 :))))))))) A potem od 5 do 9:)))
Coraz lepiej :DDD
Dzis spacerek-kolejny test czy bedzie spala czy cos innego jej w glowie bedzie(czyt.wycie),ale czuje,ze bedzie dobrze:)
Sarusia spala dzis od 22 do 4 :))))))))) A potem od 5 do 9:)))
Coraz lepiej :DDD
Dzis spacerek-kolejny test czy bedzie spala czy cos innego jej w glowie bedzie(czyt.wycie),ale czuje,ze bedzie dobrze:)
Justi! Cudnie ze wszystko zaczyna wychodzic na prostą!!!!:D:D:D
Gosiaczek, popieram, nie wybudzaj corci:) w szpitalu pamietam, ze kazali karmic co 3h do konca 1 miesiąca.. pozniej jak dziecko bedzie chciało przesypiać noc to tylko się cieszyc:D (jesli oczywiście przybiera na wadze jak trzeba:)
nam tez okresy pomiędzy karmieniem coraz ladniej się normują 2,5 - 3h to standard w ciagu dnia:) choc nie powiem - czasem jak zje mniej to drze sie po 2h:)
krótko mówiąc...bąki idą, kupa leci, ptaszek spiewa, słonko świeci... cudnie jest:D
ps. kupilismy dla coreczki znajomych wiersze Brzechwy... super sprawa:D maly smieje sie pełną gębą jak je czytam.. oczywiście nic nie kuma:d pewnie podoba mu sie intonacja glosu i usmiechy:D a dodatkowo mamcia cwiczy pamięć:D
Gosiaczek, popieram, nie wybudzaj corci:) w szpitalu pamietam, ze kazali karmic co 3h do konca 1 miesiąca.. pozniej jak dziecko bedzie chciało przesypiać noc to tylko się cieszyc:D (jesli oczywiście przybiera na wadze jak trzeba:)
nam tez okresy pomiędzy karmieniem coraz ladniej się normują 2,5 - 3h to standard w ciagu dnia:) choc nie powiem - czasem jak zje mniej to drze sie po 2h:)
krótko mówiąc...bąki idą, kupa leci, ptaszek spiewa, słonko świeci... cudnie jest:D
ps. kupilismy dla coreczki znajomych wiersze Brzechwy... super sprawa:D maly smieje sie pełną gębą jak je czytam.. oczywiście nic nie kuma:d pewnie podoba mu sie intonacja glosu i usmiechy:D a dodatkowo mamcia cwiczy pamięć:D
to mnie pocieszyłyscie ze nie musze budzic małej.
Justi, strrasznie sie ciesze ze twoja córcia wraca do zdrowia, sledziłam wasze perypetie i trzymałam kciuki za Was. Jestes bardzo dzielna i podziwiam cie, zasłuzyłas na spokojne cieszenie sie macierzyństwem. oby tak dalej małej sie poprawiało.
Pychotko, te wiersze brzechwy chyba też sobie kupie. u szwagierki czytali synkowi od malego i też uwielbiał a teraz ma 3 latka i sam sobie w zabawie recytuje fragmenty lokomotywy, bo to jego ulubiony wiersz.
Justi, strrasznie sie ciesze ze twoja córcia wraca do zdrowia, sledziłam wasze perypetie i trzymałam kciuki za Was. Jestes bardzo dzielna i podziwiam cie, zasłuzyłas na spokojne cieszenie sie macierzyństwem. oby tak dalej małej sie poprawiało.
Pychotko, te wiersze brzechwy chyba też sobie kupie. u szwagierki czytali synkowi od malego i też uwielbiał a teraz ma 3 latka i sam sobie w zabawie recytuje fragmenty lokomotywy, bo to jego ulubiony wiersz.
Nas deszcz złapał w trakcie spaceru, ale biegłam do domu bo nie miałam nic na głowę, jak wychodziłam świeciło słońce. Tak nas zlało że na oczy nic nie widziałam i wózek cały mokry:((
Zapomniałam pochwalić Jasia za irokezową fryzurkę i Natalkę za oczy - ach jakiś chłopak w nich kiedyś utonie...
Wyobraźcie sobie że ten listonosz o którym wcześniej pisałam, spotkał mnie dziś na spacerze i grożąc mi palcem powiedział "w domu siedzieć" - o matko aż mnie zatkało najpierw, potem się we mnie zagotowało i teraz poważnie się zastanawiam czy nie napisać na beszczelnego gnoja skargi, bo to już chyba za dużo co on wyprawia.
Zapomniałam pochwalić Jasia za irokezową fryzurkę i Natalkę za oczy - ach jakiś chłopak w nich kiedyś utonie...
Wyobraźcie sobie że ten listonosz o którym wcześniej pisałam, spotkał mnie dziś na spacerze i grożąc mi palcem powiedział "w domu siedzieć" - o matko aż mnie zatkało najpierw, potem się we mnie zagotowało i teraz poważnie się zastanawiam czy nie napisać na beszczelnego gnoja skargi, bo to już chyba za dużo co on wyprawia.
Hmm myslę że on jednak nie żartował - po prostu burak jest i tyle. Wczoraj jak mi po raz pierwszy przyniósł polecony wypytywał się czy aby na pewno zawsze jestem w domu, zebym potem nie miała pretensji jak wychodzę a on mi zostawia awizo. Generalnie nie chce mi się już z nim dyskutować - ręce opadają. Postanowiłam sobie że go przypilnuję, za każdym razem jak wychodzę na spacer sprawdzam skrzynkę przed i po spacerze - jedna wpadka i wyleci w kosmos z tej poczty - wkurzył mnie i jego pech...
Amelka, fajna ta Twoja wojna z listonoszem-dopinguje Ci:)hehe...
U nas tez listonosze w kulki sobie leca, zostawi polowe listow w skrzynce, reszte podrzuci nam na werandke-szok!...
My tez zostalismy "zlapani" przez deszcz, ale twrado pojechalam jeszcze pare metrow i przestalo padac-tym sposobem we dwie z pisapsia wyspacerowalysmy sie 1,5 h:)-tym sposobem umowilysmy sie na male coenieco u kosmetyczki i solarek:)Ja chyba nie skorzystam, ale moze, moze, zoabzce jak sie sprawy u kosmetyczki rozwiną:)
Obok kosmetyczki moja ulubiona fryzjerka- no, no, moze i o fryca zahacze;)
Moja mamcia ma urlop, wiec mam teraz pare dni z kim Jasiula zostawic ...
Eh, dzisiaj robie krokieciki z pieczarkami i perisia z kurczaka w czosnku:)-jenki, jak ja to uwielbiam- a ile z tym roboty!łomamma mia;(
U nas tez listonosze w kulki sobie leca, zostawi polowe listow w skrzynce, reszte podrzuci nam na werandke-szok!...
My tez zostalismy "zlapani" przez deszcz, ale twrado pojechalam jeszcze pare metrow i przestalo padac-tym sposobem we dwie z pisapsia wyspacerowalysmy sie 1,5 h:)-tym sposobem umowilysmy sie na male coenieco u kosmetyczki i solarek:)Ja chyba nie skorzystam, ale moze, moze, zoabzce jak sie sprawy u kosmetyczki rozwiną:)
Obok kosmetyczki moja ulubiona fryzjerka- no, no, moze i o fryca zahacze;)
Moja mamcia ma urlop, wiec mam teraz pare dni z kim Jasiula zostawic ...
Eh, dzisiaj robie krokieciki z pieczarkami i perisia z kurczaka w czosnku:)-jenki, jak ja to uwielbiam- a ile z tym roboty!łomamma mia;(
a ja znow jakies miecho kurczacze:) bez specjałów wielkich..lekko podsmażone albo cos.. rany... jak mi sie chce sera zóltego.. takiej mega tłustej pizzy.. sera białęgo.. jogurtu.. princessy kokosowej.. mlecznej czekolady.. karpatki.. budyniu....buuuuuuuuuuuuuuu.....naleśników zapiekanych z kurczakiem... makaronu z sosem smietanowym z lososiem i zielonym groszkiem.... buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu....
Amelko- co do listonoszy, zgłębie ten temat- kiedys jak bylo mokro, polozylismy na budynku dopiero co nowa strukture zewnetrzna. Piekna, ladna, kazdy chodzil i dziwil ze tak ladnie dobralismy kolor..Ale do czego zmierzam.
Mieszkamy na wsi, i czesto gesto jak jest mokro( zreszta w mieascie tez).sa kałzue, a nasz "magiczny" listonosz jezdzi autem:)...i ciagle sie dziadowi spieszy!
Wiec przejezdza kolo naszego sadu, pełną pare omija budynek i co po nim pozotsawalo__kupa blota na naszej nowej strukturze!
Mój M nieraz brał sczote i widaerko i to mył..
Ale pech chcial , ze wyjechal w delegacje i listonosz znowu odwalil ten sam numer!
Wiec zrobilam tak- zadzwonilam do poczty glownej, ze skarga na nieo, konkretnie sie "wyzaliłam" i zagrozilam, ze kolejnym razem jak mi to zrobi, to nikt inny jak poczta- wlasciciel pojazdu- zaplaci mi za straty!
babka sie wystraszyla, bo jak uslyszala moja mowe, jak trzeba to nie ma u mnie zmiluj sie:(- od razu go do mnie przyszlalal..
Wszedl, oczywiscie napuszony jak indor i sie pyta co moze zrobic, zeby przeprosic-wiec dalam mu szczote i wiaderko i powiedzialam, zeby sprobowal to zmyc~!:)..
Zyczylam mu powodzenia i schowalam sie w domu!
Wymyl to:):)!!!!!!!!!!!!!ale walnął ze zlości szcoztke do ogrodu i pojechał!
To nic, dopiełam swego- zreszt ajak zwykle jak mi na czyms zalezy:)- i teraz co??..Parkuje auto parenascie metrow od odmu , dzwoni łaskawie domofonem i jak czlowiek XX! wieku podaje mi przesylki, dom czysty i ja zadowolona!!!!
Sie rozpisalam:)
Mieszkamy na wsi, i czesto gesto jak jest mokro( zreszta w mieascie tez).sa kałzue, a nasz "magiczny" listonosz jezdzi autem:)...i ciagle sie dziadowi spieszy!
Wiec przejezdza kolo naszego sadu, pełną pare omija budynek i co po nim pozotsawalo__kupa blota na naszej nowej strukturze!
Mój M nieraz brał sczote i widaerko i to mył..
Ale pech chcial , ze wyjechal w delegacje i listonosz znowu odwalil ten sam numer!
Wiec zrobilam tak- zadzwonilam do poczty glownej, ze skarga na nieo, konkretnie sie "wyzaliłam" i zagrozilam, ze kolejnym razem jak mi to zrobi, to nikt inny jak poczta- wlasciciel pojazdu- zaplaci mi za straty!
babka sie wystraszyla, bo jak uslyszala moja mowe, jak trzeba to nie ma u mnie zmiluj sie:(- od razu go do mnie przyszlalal..
Wszedl, oczywiscie napuszony jak indor i sie pyta co moze zrobic, zeby przeprosic-wiec dalam mu szczote i wiaderko i powiedzialam, zeby sprobowal to zmyc~!:)..
Zyczylam mu powodzenia i schowalam sie w domu!
Wymyl to:):)!!!!!!!!!!!!!ale walnął ze zlości szcoztke do ogrodu i pojechał!
To nic, dopiełam swego- zreszt ajak zwykle jak mi na czyms zalezy:)- i teraz co??..Parkuje auto parenascie metrow od odmu , dzwoni łaskawie domofonem i jak czlowiek XX! wieku podaje mi przesylki, dom czysty i ja zadowolona!!!!
Sie rozpisalam:)

