Widok
LISTOPADOWE I GRUDNIOWE Mamusie 2011 część 31
Linki do poprzednich wątków:
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-30-t287330,1,160.html
Rozpakowane
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
GRUDZIEŃ:
8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
16.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-30-t287330,1,160.html
Rozpakowane
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
GRUDZIEŃ:
8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
16.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś
dobra teoria z tą numeracją wątków :)
dzięki dziewczyny za doping. mam nadzieje, że nie tylko ja go odbieram i że dociera do bohatera wydarzenia, na które tak czekamy.
Carlar: pytałaś o co chodzi z tym testem. z tego co wiem (z grubsza czyli) chodzi o to, żeby sprawdzić jak się Maluszek zachowa przy skurczach. podaje się kroplówkę z oksytocyną, podpina pod ktg i sprawdza pracę serca Dzieciaczka. jeśli zapis będzie z rodzaju niepokojących, wywołuje się poród. jeśli wszystko ok - nie robi się nic. swoją droga często jest tak, że ta kroplówka to jest przysłowiowa kropla przelewająca czarę - np. wracasz sobie do siebie, nic się nie działo, a w nocy odchodzą wody :D
u mnie też dziś nic specjalnego się nie dzieje. pojechałam do internisty po przedłużenie zwolnienia; dostałam do 9.12 (czyli 2 tyg. po wyliczonym terminie). ale mam WIELKĄ OGROMNĄ nadzieję, że przyszły tydzień to już ostateczna ostateczność.
dobrego popołudnia :)
dzięki dziewczyny za doping. mam nadzieje, że nie tylko ja go odbieram i że dociera do bohatera wydarzenia, na które tak czekamy.
Carlar: pytałaś o co chodzi z tym testem. z tego co wiem (z grubsza czyli) chodzi o to, żeby sprawdzić jak się Maluszek zachowa przy skurczach. podaje się kroplówkę z oksytocyną, podpina pod ktg i sprawdza pracę serca Dzieciaczka. jeśli zapis będzie z rodzaju niepokojących, wywołuje się poród. jeśli wszystko ok - nie robi się nic. swoją droga często jest tak, że ta kroplówka to jest przysłowiowa kropla przelewająca czarę - np. wracasz sobie do siebie, nic się nie działo, a w nocy odchodzą wody :D
u mnie też dziś nic specjalnego się nie dzieje. pojechałam do internisty po przedłużenie zwolnienia; dostałam do 9.12 (czyli 2 tyg. po wyliczonym terminie). ale mam WIELKĄ OGROMNĄ nadzieję, że przyszły tydzień to już ostateczna ostateczność.
dobrego popołudnia :)
No moja mała tez jak aniołek, spi i je potem dwie , trzy godzinki spania i znów jedzonko.Dzisiejsza noc była cięzka , bo cały czas na cycu tez wisiała, ale ok 7 mąz zrobił jej butle 90 ml , wypiła i spałymsy razem we dwie do 10-tej:) Az w szoku jestm, że mam noworodka w domu i sie wysypiam. Z Mikim to był koszmar, płacz, drzemki po 15 min i cyc non stop.Teraz inaczej , choć wiem, że dzieci są nieobliczalne i nieprzewidywalne i w każdej chwili może się to diametralnie zmienic.
Ja rozmawiałam z Sieliwończykiem i mówił , że bioderka im szybciej, tym wieksze sznase na szybkie wyleczenie.Czyli nie czekac do 6 tyg. No i dziewczynki statystycznie częściej ponoc maja dysplazje.My mamy wizyte 1 .12 u niego.
Ja rozmawiałam z Sieliwończykiem i mówił , że bioderka im szybciej, tym wieksze sznase na szybkie wyleczenie.Czyli nie czekac do 6 tyg. No i dziewczynki statystycznie częściej ponoc maja dysplazje.My mamy wizyte 1 .12 u niego.
Witam serdecznie w nowym wątku :))
Trzymam kciuki za Mamusie w dwupakach - za pomyślne rozpakowania ;))
Dziewczyny, mam pytanie - jak odróżnić trądzik niemowlęcy od potówek? Mojej małej wyskoczyły krostki na jednym policzku, czerwone z białym czubkiem, i nie wiem co to - tradzik czy potówki? bo alergia chyba nie?
Trzymam kciuki za Mamusie w dwupakach - za pomyślne rozpakowania ;))
Dziewczyny, mam pytanie - jak odróżnić trądzik niemowlęcy od potówek? Mojej małej wyskoczyły krostki na jednym policzku, czerwone z białym czubkiem, i nie wiem co to - tradzik czy potówki? bo alergia chyba nie?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
No to po badaniach.
Z maluszkiem wszystko ok.
Dowiedziałam się, że jeśli do wtorku nie urodze to wezmą mnie na patologię i będą wywoływali poród ;|
Coś czuję, że dostanę niezłą dawkę oksytocyny....
Właśnie chciałam przy tej okazji się zapytać - bo mam dwie torby jedna do porodu druga po porodzie.
Jeśli przyjdzie mi iść do szpitala we wtorek, to z dwoma torbami mam tam wjechać czy jak?
Ile czasu po podaniu kroplówy zacznie się poród bo ja chce rodzić z mężem..to on ma tam siedzieć i koczować ze mną? ehhh
Z maluszkiem wszystko ok.
Dowiedziałam się, że jeśli do wtorku nie urodze to wezmą mnie na patologię i będą wywoływali poród ;|
Coś czuję, że dostanę niezłą dawkę oksytocyny....
Właśnie chciałam przy tej okazji się zapytać - bo mam dwie torby jedna do porodu druga po porodzie.
Jeśli przyjdzie mi iść do szpitala we wtorek, to z dwoma torbami mam tam wjechać czy jak?
Ile czasu po podaniu kroplówy zacznie się poród bo ja chce rodzić z mężem..to on ma tam siedzieć i koczować ze mną? ehhh
Cześć, dziewczyny. Podczytuję czasami Wasz wątek, bo mam u Was znajomą i nie chcę jej zamęczać codziennymi telefonami, kiedy urodzi.
Co do pytania aglow:
Ja miałam wywoływany w 41ym tygodniu i jak mi podali oksytocynę o 10tej i jeszcze dwie kolejne, to zaczęłam rodzić o 17. A mąż był bardzo pomocny, bo miałam bóle krzyżowe i brzucha więc latał wkoło łóżka i masował mnie raz z jednej raz z drugiej strony. Ale te bóle to już się zaczęły razem z porodem, o 17. A urodziłam o 22.15. Ale u Ciebie może być zupełnie inaczej ;)
Powodzenia.
Co do pytania aglow:
Ja miałam wywoływany w 41ym tygodniu i jak mi podali oksytocynę o 10tej i jeszcze dwie kolejne, to zaczęłam rodzić o 17. A mąż był bardzo pomocny, bo miałam bóle krzyżowe i brzucha więc latał wkoło łóżka i masował mnie raz z jednej raz z drugiej strony. Ale te bóle to już się zaczęły razem z porodem, o 17. A urodziłam o 22.15. Ale u Ciebie może być zupełnie inaczej ;)
Powodzenia.
hej dziewczyny
mam nadzieję również, że w tym wątku kolejne mamuśki nam się rozpakują - szybko i bezboleśnie:).
a my powoli łapiemy rytm życia z dwójką:). Dziś zdjęli mi szwy po cc, więc od razu lepiej, laktacja już się normuje, Mała cały dzień śpi-budzi się tylko na karmienie. ale pewnie wiecznie tak nie będzie;).
póki co to zacznym mieć stracha jak będę radziła sobie z 2 jak mąż wróci do pracy - kwestie dziennych drzemek czy choćby spacerów. Mamuśki z 2 - jak sobie z tym radzicie:). my dziś mieliśmy 1 spacerek z Małą. Mam nadzieję, ze taka super pogoda długo się utrzyma
mam nadzieję również, że w tym wątku kolejne mamuśki nam się rozpakują - szybko i bezboleśnie:).
a my powoli łapiemy rytm życia z dwójką:). Dziś zdjęli mi szwy po cc, więc od razu lepiej, laktacja już się normuje, Mała cały dzień śpi-budzi się tylko na karmienie. ale pewnie wiecznie tak nie będzie;).
póki co to zacznym mieć stracha jak będę radziła sobie z 2 jak mąż wróci do pracy - kwestie dziennych drzemek czy choćby spacerów. Mamuśki z 2 - jak sobie z tym radzicie:). my dziś mieliśmy 1 spacerek z Małą. Mam nadzieję, ze taka super pogoda długo się utrzyma
mrenda: ja wiem, że ta ciekawość może być wieeeelka ;) my mamy cały czas swoje przypuszczenie, które "niechcący" potwierdził lekarz na ost. usg. zabawna sytuacja w sumie wyszła; on się bardzo speszył a ja się śmiałam, bo dawno już nie widziałam takiego pąsu na twarzy u kogoś. no ale co do tej ciekawości - my po prostu nie mamy jakiś preferencji określonych. może dlatego, że to pierwsze dziecko. nie wiem. oby zdrowe! :)
dlaczego swissmed?
w zeszłym roku miałam wątpliwa przyjemność przechodzenia operacji w publicznym szpitalu. opieka "przed", podobnie jak "po" zostawiała sporo do życzenia. sama za dużo nie pamiętam z opieki "po" (miałam pełną narkozę), ale mój mąż pamięta i ma jeszcze większą traumę niż ja.
poza tym, w trakcie ciąży okazało się, że moja gin również w swiss pracuje, co jest dla mnie kolejnym argumentem "za".
koszt porodu to 6 tys. drogo? w wawie jest 12 tys... zgadzam się, że cena nie jest najmniejsza ale jedni wydają taką kasę na śluby, wycieczki czy nowe telewizory, ja zdecydowałam ponieść ten koszt na najpiękniejszy (mam nadzieję:) moment w życiu moim i małża :)
co do specjalnych warunków - faktycznie sam oddział/szpital bardziej przypomina hotel niż placówkę medyczną. sfochowany personel? na razie nie trafiłam :) nie ma już znieczulenia, bo skończyły się limity na ten rok? tutaj to nie grozi. zdeklarowana przy przyjęciu na oddział dieta wegetariańska a na obiad podany kurczaczek? :D tutaj nie ma takiej opcji. no i nie ma opcji na to, że lekarz po ponad 20h porodu będzie twierdził, że to nadal jest poród fizjologiczny (bo nie jest). opieka nad przyszłą i "dokonaną" mamą oraz przede wszystkim nad Dzidzią na tip-top (oczywiście nie mówię, że w innych szpitalach jest inaczej czy gorzej).
i nie chciałabym tutaj wzniecać dyskusji czy to są fanaberie czy inne dziwne historie, że ktoś decyduje się na poród w swissie a nie np. w redłowie czy na zaspie. całe szczęście mamy wolny wybór i każdy wybiera szpital, który mu najbardziej odpowiada. :))
z innej beczki - idę upiec murzynka :D TAKĄ mam ochotę :)))
dobrego wieczoru dziewczyny :)
dlaczego swissmed?
w zeszłym roku miałam wątpliwa przyjemność przechodzenia operacji w publicznym szpitalu. opieka "przed", podobnie jak "po" zostawiała sporo do życzenia. sama za dużo nie pamiętam z opieki "po" (miałam pełną narkozę), ale mój mąż pamięta i ma jeszcze większą traumę niż ja.
poza tym, w trakcie ciąży okazało się, że moja gin również w swiss pracuje, co jest dla mnie kolejnym argumentem "za".
koszt porodu to 6 tys. drogo? w wawie jest 12 tys... zgadzam się, że cena nie jest najmniejsza ale jedni wydają taką kasę na śluby, wycieczki czy nowe telewizory, ja zdecydowałam ponieść ten koszt na najpiękniejszy (mam nadzieję:) moment w życiu moim i małża :)
co do specjalnych warunków - faktycznie sam oddział/szpital bardziej przypomina hotel niż placówkę medyczną. sfochowany personel? na razie nie trafiłam :) nie ma już znieczulenia, bo skończyły się limity na ten rok? tutaj to nie grozi. zdeklarowana przy przyjęciu na oddział dieta wegetariańska a na obiad podany kurczaczek? :D tutaj nie ma takiej opcji. no i nie ma opcji na to, że lekarz po ponad 20h porodu będzie twierdził, że to nadal jest poród fizjologiczny (bo nie jest). opieka nad przyszłą i "dokonaną" mamą oraz przede wszystkim nad Dzidzią na tip-top (oczywiście nie mówię, że w innych szpitalach jest inaczej czy gorzej).
i nie chciałabym tutaj wzniecać dyskusji czy to są fanaberie czy inne dziwne historie, że ktoś decyduje się na poród w swissie a nie np. w redłowie czy na zaspie. całe szczęście mamy wolny wybór i każdy wybiera szpital, który mu najbardziej odpowiada. :))
z innej beczki - idę upiec murzynka :D TAKĄ mam ochotę :)))
dobrego wieczoru dziewczyny :)
Hej. Ja tylko na chwilę chciałam opowiedzieć o mojej kumulacji. Od dwóch dni sypiam po 3 godziny na dobę. Poranioną przez dzidzię pierś musiałam wyłączyć z karmienia - karmię tylko jedna piersią, co 2 godziny tak ok. 20-30 min. Pozostały czas między posiłkami małej spędzam nad drugim cycem: okład gorący (bo kąpiel za dużo czasu zajmuje), ściąganie pokarmu, okład zimny. W międzyczasie siusiu, kanapka złapana w locie lub cokolwiek innego. Wczoraj pierwszy raz w życiu płakałam ze zmęczenia. Dziś była u mnie położna, zdjęła dwa szwy i powiedziała, że pozostałe dwa jej się nie podobają. Pojechałam do lekarza, dowiedziałam się że szwy mi już zdążyły powrastać. Trzeba było wyrwać.... to oznacza kolejną ranę, Masakra. Aż boję się pomyśleć co mi się jeszcze przydarzy....
Biedaku! Cóz mozna powiedziec? Uroki macierzyństwa;):):)
Estopka, pociesze Cię, że to tylko tak na początku, potem juz jest tylko cudownie:) wpadniesz w rytm, odnajdziecie się w nowej rzeczywistosci , skończysz połóg, hormony zejdą i będzie git. Do nieperzespanych nocy mozna przywyknąc, ja juz dwa lata nie przespałam ani jednej nocy całej i zupełnie nie robi mi to, a dla pocieszenia powiem,ze przy drugim jest łatwiej, bo nie ma takiego szoku. Ja sie nawet wzglednie wysypiam heheh.
Ktoś się pytał o wózek, ja mam ABC Design dokładnie ten
http://www.baby-maxx.pl/start/detale/77/wozek-dla-rodzenstwa-abc-design-tandem-plus-beige-dark-brown.html
Jodan, ja tez jestem przerazona jak to będzie jak mąż wróci do pracy. Nie daje mi ta myśl spokoju.Wiem, że dam rade, bo inni też dają;) ale lekko nie będzie. Moja przyjaciólka ma maluchy z mniejszą niz ja róznica i czasem pisze mi smsy,ze szuka dobrego psychiatry;)
Co do danych Helenki- 3380 kg i 55 cm, CC Kliniczna.
Estopka, pociesze Cię, że to tylko tak na początku, potem juz jest tylko cudownie:) wpadniesz w rytm, odnajdziecie się w nowej rzeczywistosci , skończysz połóg, hormony zejdą i będzie git. Do nieperzespanych nocy mozna przywyknąc, ja juz dwa lata nie przespałam ani jednej nocy całej i zupełnie nie robi mi to, a dla pocieszenia powiem,ze przy drugim jest łatwiej, bo nie ma takiego szoku. Ja sie nawet wzglednie wysypiam heheh.
Ktoś się pytał o wózek, ja mam ABC Design dokładnie ten
http://www.baby-maxx.pl/start/detale/77/wozek-dla-rodzenstwa-abc-design-tandem-plus-beige-dark-brown.html
Jodan, ja tez jestem przerazona jak to będzie jak mąż wróci do pracy. Nie daje mi ta myśl spokoju.Wiem, że dam rade, bo inni też dają;) ale lekko nie będzie. Moja przyjaciólka ma maluchy z mniejszą niz ja róznica i czasem pisze mi smsy,ze szuka dobrego psychiatry;)
Co do danych Helenki- 3380 kg i 55 cm, CC Kliniczna.
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
GRUDZIEŃ:
8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
16.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
GRUDZIEŃ:
8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
16.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś
Mamo Mikołaja, Basieniak, dziękuję wam bardzo za wsparcie. Dziś dostałam w prezencie od mojej przyjaciółki kapturki na sutki. Pomimo, iż położna odradzała mi ich stosowania, postanowiłam je zastosować przy karmieniu z dotąd przez parę dni nieczynnej piersi. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Malutka się przyssała prawidłowo, a mnie nic nie bolało. Dzięki temu zaoszczędziłam parę godzin, które poświęcałam na gorące okłady, ściąganie mleka laktatorem i zimne okłady. Teraz to mogę karmić!!!
Basieniak, wczorajszy dzień był dniem bez kolki :) Jak na razie system kropelkowy spełnia swoją funkcję. W przyszłym tygodniu zamierzam zamówić u przyjaciółki te kropelki, jeśli chcesz, możemy się dogadać na priv że Tobie też zamówię. Daj znać :)
Czekam na kolejne karmienie i idę spać.
Basieniak, wczorajszy dzień był dniem bez kolki :) Jak na razie system kropelkowy spełnia swoją funkcję. W przyszłym tygodniu zamierzam zamówić u przyjaciółki te kropelki, jeśli chcesz, możemy się dogadać na priv że Tobie też zamówię. Daj znać :)
Czekam na kolejne karmienie i idę spać.
Wiecie co, tak jak pisałam w związku z tymi szwami, była u mnie położna. Najpierw zebrała wywiad o porodzie, karmieniu itd i jak usłyszała całą historie, to powiedziała że jestem bohaterką :) Że mimo pobytu malutkiej na innym oddziale udało mi się przywrócić laktację i od 5 dni karmię tylko piersią. Do tego te nie wygojone brodawki, ból podczas karmienia itd. Małż tak siedział i patrzył, chyba nie dowierzał w to co usłyszał, he he. Fajnie spotkać tak miłą położną :)
Moja malutka jest cudna. Jak nie ma kolki, mogę ją po prostu nazwać Aniołkiem.:)
Moja malutka jest cudna. Jak nie ma kolki, mogę ją po prostu nazwać Aniołkiem.:)
Estopka, współczuję, ale trzymaj się. dzielna z Ciebie babka. I tak jak pisze MamaMikołaja-to wszystko się unormuje. Choć u mnie póki co łapią jeszcze babybluesy co chwila to wiem z doświadczenia, że to mija i to mnie trzyma przy siłach:). ale ten powrót męża i spacery z 2, gdy moja starsza nie akceptuje wózka trochę mnie przerażają. na szczęście męża w domu mam do stycznia. myślę, ze to wystarczająco na adaptację w nowych warunkach.
Czesc dziewczynki
Ja dalej w dwupaku :)
W czwartek bylam na wizycie w szpitalu, mala glowka do gory i raczej sie juz nie przekreci bo ma nozki zaklinowane w kanale rodnym. 8 grudnia mam kolejna wizyte i jesli nadal bedzie sobie siedziec a nie wisiec to robia cesarke, jakos w polowie grudnia. Choc moj maz twierdzi ze ja do konca nastepnego tyg urodze.
Jeszcze pare dni temu pisalam zanecie ze nie mam spuchnietych nog. Od czwartu ledwo chodze, nie widac mi kostek, nogi strasznie mi popuchly. Do tego mam cisnienie 140/90 i boje sie zeby to nie bylo jakies zatrucie ciazowe. W nastepnym tyg ide do lekarza. Zobaczymy co mi powie.
Coraz mniej nas w dwupaku, gratulacje dla nowych mamusiek :)
Ja dalej w dwupaku :)
W czwartek bylam na wizycie w szpitalu, mala glowka do gory i raczej sie juz nie przekreci bo ma nozki zaklinowane w kanale rodnym. 8 grudnia mam kolejna wizyte i jesli nadal bedzie sobie siedziec a nie wisiec to robia cesarke, jakos w polowie grudnia. Choc moj maz twierdzi ze ja do konca nastepnego tyg urodze.
Jeszcze pare dni temu pisalam zanecie ze nie mam spuchnietych nog. Od czwartu ledwo chodze, nie widac mi kostek, nogi strasznie mi popuchly. Do tego mam cisnienie 140/90 i boje sie zeby to nie bylo jakies zatrucie ciazowe. W nastepnym tyg ide do lekarza. Zobaczymy co mi powie.
Coraz mniej nas w dwupaku, gratulacje dla nowych mamusiek :)
Jodan, zazdroszcze męża do stycznia. Mój za tydzien wraca do pracy.Nie wiem jak ja się wyprawie na spacer. Zejść , to jeszcze dam radę, ale jak ja się wdrapię na 4 piętro, bez windy z Mikim i Helenką + siatami. Masakra.
Kejtig , może skonsultuj wcześniej te nogi, bo to faktycznie, nie musi, ale może byc zatrucie.Skoro nagle się zaczęło i jeszcze masz inne objawy.
Ja tak zachwalałam małą hehehhe a tu dzis nocka do tyłu. Od 2.30 nad ranem walczyłam przy cycy , juz nie dawałam rady. W końcu o 6.00 się poddałąm i zrobiłam jej mleko;( Zjadła 90-tkę i zasnęła jak zaczarowana.Chyba jednak będę musiała ja dokarmiac :( Mówiłam Wam, ze przy Mikim przezywałam, ze teraz nie będę! G**** prawda! Jestem przybita i nie moge się pogodzic z tym, ze nie moge wyżywić własnego dziecka :(
Kejtig , może skonsultuj wcześniej te nogi, bo to faktycznie, nie musi, ale może byc zatrucie.Skoro nagle się zaczęło i jeszcze masz inne objawy.
Ja tak zachwalałam małą hehehhe a tu dzis nocka do tyłu. Od 2.30 nad ranem walczyłam przy cycy , juz nie dawałam rady. W końcu o 6.00 się poddałąm i zrobiłam jej mleko;( Zjadła 90-tkę i zasnęła jak zaczarowana.Chyba jednak będę musiała ja dokarmiac :( Mówiłam Wam, ze przy Mikim przezywałam, ze teraz nie będę! G**** prawda! Jestem przybita i nie moge się pogodzic z tym, ze nie moge wyżywić własnego dziecka :(
U mnie od wczoraj zaczęły się kolki. Podaję małej Sab simplex przed karmieniem. Używam do tego strzykawki i mała fajnie połyka. Nawet to polubiła. Teraz daje jej 15 kropel czyli 0,6 ml nabieram strzykawką i podaję 4x na dobę. Dziewczyny tu kiedyś pisały, że 3 x na dobę starczy. Do końca tygodnia mam zamiar podawać 4x dziennie a od poniedziałku jesli zauważę poprawę to zamierzam zmniejszyć do 3x na dobę. Podaję o tych samych porach bo słyszałam, że tak lepiej.
Oprócz tego podaję małej również Gripe Water(wode koperkową), również strzykawką. Daję jej 3x na dobę.
Nie chce zapeszać ale po tej kuracji od wczoraj, mała dziś czuje się lepiej. Zobaczymy jak minie wieczór.
Dziś zrobila taką kupę, że z Pampersa wszystko wyleciało.Jest dobrze bo wczoraj nie było żadnej i pewnie ją to męczyło.
Słyszałam dobre opinie o herbatce Plantex. Osobiście jej nie mam narazie prubuję tej wody koperkowej i zobaczymy.
Ponadto ten pępek nie chciał nam odpaść po Octanisepcie i położna kazała smarować przy każdej zmianie pieluszki roztworem Pigmentum Castelleani. Taki czerwony roztwór. Zobaczymy kiedy ten pępuch odpadnie .
Oprócz tego podaję małej również Gripe Water(wode koperkową), również strzykawką. Daję jej 3x na dobę.
Nie chce zapeszać ale po tej kuracji od wczoraj, mała dziś czuje się lepiej. Zobaczymy jak minie wieczór.
Dziś zrobila taką kupę, że z Pampersa wszystko wyleciało.Jest dobrze bo wczoraj nie było żadnej i pewnie ją to męczyło.
Słyszałam dobre opinie o herbatce Plantex. Osobiście jej nie mam narazie prubuję tej wody koperkowej i zobaczymy.
Ponadto ten pępek nie chciał nam odpaść po Octanisepcie i położna kazała smarować przy każdej zmianie pieluszki roztworem Pigmentum Castelleani. Taki czerwony roztwór. Zobaczymy kiedy ten pępuch odpadnie .
witajcie
Na początku Mamomikołaja-o karmieniu moich dzieci mogę Ci książekę napisac.W skrócie pierwsza moja córka,nastawiąłm się bedę karmic piersią i bedzie super.Moje dziecko od urodzenia caly czas płakała ja ją karmiłam w szpitalu byłam dlużej żółtaczka,mało przybierała na wadze,miałam totalną depresję-popłakąłm sie bo w szpitalu podali jej bebiko.wróciąłm do domu-nadal płacz,ale ciągle chciała cycka i tak przez 1,5 roku na piersi:(Co Ty na to????Byłam totalnie od niej uwiązana,wogóle nie chciała żrdnej butelki.
Druga córka w szpitalu ładnie jadła mało schudła,ale jak wróciłam do domu nie pozwpoliłam jej na płacz poszłam kupilam humanę i dokarmiałm ją bez rzadnych wyrzutów sumienia,cycka dostawała do prawie 2 lat do spania.
Teraz z synkiem robię to samo dostaje n a zamówienie piers potem butelka szczególnie robię mu w nocy tak koło 2 -3 bo chcę troszkę pospac:)
Estopka-trudne jest karmienie piersią,ale wiara czyni cuda,moja córka preferowała jedzenie z jednej piersi,bo z drugiej gorzej leciało,trudno się mówi sutki wyciągnięte jak u murzynki ale najważniejsze,że nie startuje w zawodach Miss biustu a mąż nadal zakochany.
Kochane wiecej wiary w siebie:)wszystko się uda!!!!
W razie pytań słuzę pomocą jako mama trójki ;)
Miłego dnia kochane
Na początku Mamomikołaja-o karmieniu moich dzieci mogę Ci książekę napisac.W skrócie pierwsza moja córka,nastawiąłm się bedę karmic piersią i bedzie super.Moje dziecko od urodzenia caly czas płakała ja ją karmiłam w szpitalu byłam dlużej żółtaczka,mało przybierała na wadze,miałam totalną depresję-popłakąłm sie bo w szpitalu podali jej bebiko.wróciąłm do domu-nadal płacz,ale ciągle chciała cycka i tak przez 1,5 roku na piersi:(Co Ty na to????Byłam totalnie od niej uwiązana,wogóle nie chciała żrdnej butelki.
Druga córka w szpitalu ładnie jadła mało schudła,ale jak wróciłam do domu nie pozwpoliłam jej na płacz poszłam kupilam humanę i dokarmiałm ją bez rzadnych wyrzutów sumienia,cycka dostawała do prawie 2 lat do spania.
Teraz z synkiem robię to samo dostaje n a zamówienie piers potem butelka szczególnie robię mu w nocy tak koło 2 -3 bo chcę troszkę pospac:)
Estopka-trudne jest karmienie piersią,ale wiara czyni cuda,moja córka preferowała jedzenie z jednej piersi,bo z drugiej gorzej leciało,trudno się mówi sutki wyciągnięte jak u murzynki ale najważniejsze,że nie startuje w zawodach Miss biustu a mąż nadal zakochany.
Kochane wiecej wiary w siebie:)wszystko się uda!!!!
W razie pytań słuzę pomocą jako mama trójki ;)
Miłego dnia kochane
estopka wytrwałości :) dobrze wiedzieć że te osłonki na piersi działaja w razie co :)
gosia24 mój pewnie nie będzie robił pępkowego w cale, on już sie nie może doczekać małego, wiec jak się urodzi będzie zbyt zaaferowany że to już :)
ja wczoraj miałam wizytę, niestety też wyszedł jakiś paciorkoweic ale mogę go już teraz wyleczyć, glukoza i białko w moczu :( a było tak dobrze... mały główką w dół, ale jeszcze jest wysoko :) szyjki już nie badała, to normalne? mam nadzieje ze do połowy grudnia się urodzi więc nie umawiałm się na kolejną wizytę :)
gosia24 mój pewnie nie będzie robił pępkowego w cale, on już sie nie może doczekać małego, wiec jak się urodzi będzie zbyt zaaferowany że to już :)
ja wczoraj miałam wizytę, niestety też wyszedł jakiś paciorkoweic ale mogę go już teraz wyleczyć, glukoza i białko w moczu :( a było tak dobrze... mały główką w dół, ale jeszcze jest wysoko :) szyjki już nie badała, to normalne? mam nadzieje ze do połowy grudnia się urodzi więc nie umawiałm się na kolejną wizytę :)
Estopka jesteś mega dziena, ale tak jak pisała Jordan i MamaMikołaja to sie unormuje. Piersi przestana boleć, Ty z dzidzia wpadniecie w swój rytm.
Mam pytanie do mam po CC jak Wasze blizny i brzuchy, bola Was???????
Mnie kurcze jeszcze boli. Co prawda nie łykam przeciwbólowych, ale w nocy jak mam wstać do Huberta to stękam jak stara baba. Boli mnie, ciagnie :( rana ładnie wyglada, widać, że się goi, ale na samą mysl o ściągnięciu szwów mam stresa, poce się jak mysz :p
Miłej soboty :D
Mam pytanie do mam po CC jak Wasze blizny i brzuchy, bola Was???????
Mnie kurcze jeszcze boli. Co prawda nie łykam przeciwbólowych, ale w nocy jak mam wstać do Huberta to stękam jak stara baba. Boli mnie, ciagnie :( rana ładnie wyglada, widać, że się goi, ale na samą mysl o ściągnięciu szwów mam stresa, poce się jak mysz :p
Miłej soboty :D
Dziewczyny, u mnie komplikacji ciąg dalszy...... ja nie mam już siły..... wstałam dziś, zanim doszłam do łazienki a mam 3 metry poleciały stróżki żywej krwi z tej rany.... wiszę od rana na telefonie z położną, powiedziałą, że jak będzie dalej lecieć to mam jechać do szpitala.męża oczywiście nie ma w domu, a jak mu napisałam, że że ma pilnie zadzwonić do domu, to odpisał że ma zajęcia na uczelni i nie może wyjść...... Qrwa to się nazywa wsparcie....
Cześć dzielne mamuśki i przyszłe dzielnie mamuśki:)
Jak tak czytam o Waszych dzidziach to mimo wszystko chciałabym mieć to już za sobą i zmagać się z tym wszystkim.
Ania Ma dobrze wybrałaś mnie tu głodzą:) Leże od wt i dopiero dziś pamiętali o obiedzie wegetariańskim:D Dostałam Kluski Śląskie w wodzie:D
ehh co pol h mam ktg to jedyne co tu się robi heh
Pozdrawiam i życzę dużo sił!
Jak tak czytam o Waszych dzidziach to mimo wszystko chciałabym mieć to już za sobą i zmagać się z tym wszystkim.
Ania Ma dobrze wybrałaś mnie tu głodzą:) Leże od wt i dopiero dziś pamiętali o obiedzie wegetariańskim:D Dostałam Kluski Śląskie w wodzie:D
ehh co pol h mam ktg to jedyne co tu się robi heh
Pozdrawiam i życzę dużo sił!
carlar- to całkiem możliwe że razem w ten wtorek będziemy rodzic:)
czyli myslę, że jak wezmą mnie do szpitala to na patologii będą podawali kroplówe -wtedy męża zwolnie do domu i zadzwonie po niego jak zaczna sie skurcze tak?
wrrr ale kombinacje alpejskie...swoja drogą jeszcze mam resztki nadziei, że poród zacznie się sam do wtorku, żebym na patologie isc nie musiala, bo sama nazwa jest przerażająca
Póki co było bzykanko i potem mam zamiar wchodzic na 9 p. po schodach:)może zadziała....
czyli myslę, że jak wezmą mnie do szpitala to na patologii będą podawali kroplówe -wtedy męża zwolnie do domu i zadzwonie po niego jak zaczna sie skurcze tak?
wrrr ale kombinacje alpejskie...swoja drogą jeszcze mam resztki nadziei, że poród zacznie się sam do wtorku, żebym na patologie isc nie musiala, bo sama nazwa jest przerażająca
Póki co było bzykanko i potem mam zamiar wchodzic na 9 p. po schodach:)może zadziała....
oj tak Kati niczym sie w ie nie przejmuja. Dzwonilam do polskiego gin i mi powiedzial zebym powiedziala w szpitalu ze na poczatku ciazy mialam robione badanie na paciorkowca i mialam wynik pozytywny i powinnam powtorzyc przed porodem. Powiedzial ze wowczas ich obowiazkiem musi byc zrobienie mi tego badania poniewaz informuje ich o ryzyku. Jak powiedzialam o tym w szpitalu to najpierw zapadla cisza, pozniej smiech a pozniej wlasciwie pretensje typu: "A na co ci to badanie bylo? NIe rozumiem po co mamy robic to badanie, jakie ryzyko? Dziewczyno nie przesadzaj, nic Ci nie jest" No i milusio wiedziec ze pani doktor ze szpitala jest wrozka i wie ze nic mi nie jest. Napewno bedzie cacy :/
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
GRUDZIEŃ:
8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
Asiunia dziękujemy za info i gratulacje dla kolejnej mamusi i witamy Bartusia na świecie:)))
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś
GRUDZIEŃ:
8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
Asiunia dziękujemy za info i gratulacje dla kolejnej mamusi i witamy Bartusia na świecie:)))
Estopka po pierwsze szok odnośnie tego co się z Tobą dzieje - źle Ciebie zszyli, że masz takie problemy?? kurde ktoś powinien beknąć za to normalnie!!!!!!! Dobrze, że kapturki Tobie pomogły...
odnośnie tych kropelek to z chęcią skorzystam - myślę, że jak moi rodzice przylecą do Gdyni 6 grudnia to moja mama by mogła Tobie puścić przelew za te kropelki i wysyłkę, wysyłka by była do Gdyni, a mama by mi wysłała do Irlandii...jeśli taki układ Tobie odpowiada daj znać
my dziś 2 razy podaliśmy infacol, by było 3 razy, ale mąż źle przeczytał i dał jej kropelkę zamiast cały dozownik - dziś darła się jak opętana, ale robi często kupki i puszcza bąki...ach sama już nie wiem co pomaga a co nie:/
odnośnie tych kropelek to z chęcią skorzystam - myślę, że jak moi rodzice przylecą do Gdyni 6 grudnia to moja mama by mogła Tobie puścić przelew za te kropelki i wysyłkę, wysyłka by była do Gdyni, a mama by mi wysłała do Irlandii...jeśli taki układ Tobie odpowiada daj znać
my dziś 2 razy podaliśmy infacol, by było 3 razy, ale mąż źle przeczytał i dał jej kropelkę zamiast cały dozownik - dziś darła się jak opętana, ale robi często kupki i puszcza bąki...ach sama już nie wiem co pomaga a co nie:/
Kejtig ja chyba też bym skonsultowała te spuchnięte stopy, lepiej wykluczyć zatrucie...a niestety w szpitalach w ie raczej mają gdzieś co myślą polscy lekarze i uważają, że my przesadzamy
Mąż nie robi typowego pępkowego - jak mała się urodzi to tego dnia jak wrócił już do domu to wypił sobie 3 piwka, bo mała się 3 urodziła - śmiałam się, że dobrze iż pod uwagę nie wziął 11 miesiąca, bo by 11 piwek musiał zaliczyć:D
My robimy małą posiadówkę dla znajomych, rodziców - wznoszenie toastów za Nike i imieninową - moją i taty - Andrzejki i Barbórka:D i z głowy pępkowe;)
Mąż nie robi typowego pępkowego - jak mała się urodzi to tego dnia jak wrócił już do domu to wypił sobie 3 piwka, bo mała się 3 urodziła - śmiałam się, że dobrze iż pod uwagę nie wziął 11 miesiąca, bo by 11 piwek musiał zaliczyć:D
My robimy małą posiadówkę dla znajomych, rodziców - wznoszenie toastów za Nike i imieninową - moją i taty - Andrzejki i Barbórka:D i z głowy pępkowe;)
no i dziś zrobiliśmy usg bioderek małej - więc usg nie wykazało nic niepokojącego, ale po badaniu ręcznym lekarz stwierdziła, że jak rozchyla małej nóżki to słyszy z lewej strony KLIK więc teraz mamy małą pieluchować, jak najczęściej układać na żabkę i przyjść na kolejne usg tydzień przed skończeniem 3 miesiąca...lekarz powiedziała, że jakbyśmy przyszli w 6 tż to już tego odgłosu by nie było słychać więc bardzo dobrze zrobiliśmy, że pojawiliśmy się teraz...ale nie mamy się niczym martwić, bo wszystko jest ok więc wkładam te pieluchy i szkoda mi jej, bo dziwnie z nimi wygląda:/
dobrej nocki Kochane
dobrej nocki Kochane
Cześć dziewczynki
Gratuluję kolejnej Mamusi :) dobrze że wszystko z Wami ok, ale przestraszyło mnie trochę to że urodziłą Olcia... która na liście była ostatnia.
Ja dziś mierzyłam ciśnienie i też miałam dosyć wysokie.
Kejtig mi stopy dalej puchną i to coraz mocniej, a zwłaszcza ta prawa. Ciężko mi na nie stawać rano i pod koniec dnia.
Moja ginka wyjechała gdzieś na jakaś konferencje czy coś takiego, więc zadzwoniłam do lekarza rodzinnego.
Oczywiście jak zwykle odebrała "WSZYSTKO WIEDZĄCA" recepcjonistka i stwierdziła że lekarz rodzinny na puchnące nogi mi nie pomoże i mam zadzwonić do położnej, ale dodała że to może być zatrucie ciążowe, albo mam za wysokie ciśnienie albo- albo :/
No więc dzwonię do położnej, a ta (w sumie ma kobieta rację) stwierdza że co ona mi może pomóc skoro nie ma prawa przepisać mi żadnych lekarstw czy też czegokolwiek, bo jest tylko położną i nie ma takiej wiedzy jak lekarz...
Co za pomyłka z tymi lekarzami, a raczej ich "przemądrzałymi" recepcjonistkami", które chronią swoich pracodawców przed "chorymi".
W środę mam wizytę u ginki... mam nadzieję że nie umrę do tego czasu ;)
Dobranoc :)
Gratuluję kolejnej Mamusi :) dobrze że wszystko z Wami ok, ale przestraszyło mnie trochę to że urodziłą Olcia... która na liście była ostatnia.
Ja dziś mierzyłam ciśnienie i też miałam dosyć wysokie.
Kejtig mi stopy dalej puchną i to coraz mocniej, a zwłaszcza ta prawa. Ciężko mi na nie stawać rano i pod koniec dnia.
Moja ginka wyjechała gdzieś na jakaś konferencje czy coś takiego, więc zadzwoniłam do lekarza rodzinnego.
Oczywiście jak zwykle odebrała "WSZYSTKO WIEDZĄCA" recepcjonistka i stwierdziła że lekarz rodzinny na puchnące nogi mi nie pomoże i mam zadzwonić do położnej, ale dodała że to może być zatrucie ciążowe, albo mam za wysokie ciśnienie albo- albo :/
No więc dzwonię do położnej, a ta (w sumie ma kobieta rację) stwierdza że co ona mi może pomóc skoro nie ma prawa przepisać mi żadnych lekarstw czy też czegokolwiek, bo jest tylko położną i nie ma takiej wiedzy jak lekarz...
Co za pomyłka z tymi lekarzami, a raczej ich "przemądrzałymi" recepcjonistkami", które chronią swoich pracodawców przed "chorymi".
W środę mam wizytę u ginki... mam nadzieję że nie umrę do tego czasu ;)
Dobranoc :)
cześć kochane,
witam was niedzielnie. Właśnie zjadłam ogromny kawałek pizzy specjalnie dla mnie przygotowanej przez teściówkę i szwagierkę małża. Może jedzenie o 4 w nocy nie jest za mądre, ale jestem głodna. Na pizzy były pieczarki, pomidory suszone, szyneczka i bazylia. Niby niewiele, ale smak – mmmmmmmm, genialny.
Jak widzicie siedzę sobie w domku, wizja powrotu do szpitala tak mną wstrząsnęła, że natychmiast zmieniłam tryb na leżący. Wstaje tylko na siku. I wygrzewam się w łóżeczku. Efekty już widać, krwawienie minęło. Niedzielę też spędzę w łóżku. A niech tam, niech cała reszta (rodzina męża!, bo moi mają dyżur po nich) niech skacze wokół mnie. Do małża postanowiłam nie odzywać się cały dzień, wrócił z uni dopiero wieczorem. Tłumaczył się że on i tak nic by nie mógł zrobić przez telefon, on miał zajęcia z dziekanem i bał się wyjść. Poza tym ja nie byłam sama w domu, była jego mama. I że gdyby otrzymał jasny komunikat: przyjedź, to by wsiadł w samochód i przyjechał. Boże, jacy ci faceci niedomyślni. Fakt, faktem tydzień temu w sobotę miałam tą nieprzyjemną rozmowę z pediatrą, który twierdził że nie umiem karmić, i wtedy małż przyjechał w 15 min. Po wieczornej awanturze, nastąpiło nocne zawieszenie broni. Acha, i jeszcze jego kolega z ławki, który jest ratownikiem medycznym, powiedział że krwawienie po zdjęciu szwów jest normalne no i małż się nie przejął. pozostawię to bez komentarza.
Basieniak – nie wiem kto jest odpowiedzialny za te moje szwy, dwa były ok, dwa nie. Teraz tylko modlę się żeby blizna o której mówił lekarz szybko się zniknie jeśli będę ją odpowiednio pielęgnować. jedną butelkę ci zamówić Lefaxu? jak dojdzie to wyślę ci do Gdyni i potem się rozliczymy. Ktos jeszcze reflektuje na Lefax?
Olcia, gratulacje!!!!! Wszystkiego naj naj naj.
Mrenda, urodziłaś w końcu?????
witam was niedzielnie. Właśnie zjadłam ogromny kawałek pizzy specjalnie dla mnie przygotowanej przez teściówkę i szwagierkę małża. Może jedzenie o 4 w nocy nie jest za mądre, ale jestem głodna. Na pizzy były pieczarki, pomidory suszone, szyneczka i bazylia. Niby niewiele, ale smak – mmmmmmmm, genialny.
Jak widzicie siedzę sobie w domku, wizja powrotu do szpitala tak mną wstrząsnęła, że natychmiast zmieniłam tryb na leżący. Wstaje tylko na siku. I wygrzewam się w łóżeczku. Efekty już widać, krwawienie minęło. Niedzielę też spędzę w łóżku. A niech tam, niech cała reszta (rodzina męża!, bo moi mają dyżur po nich) niech skacze wokół mnie. Do małża postanowiłam nie odzywać się cały dzień, wrócił z uni dopiero wieczorem. Tłumaczył się że on i tak nic by nie mógł zrobić przez telefon, on miał zajęcia z dziekanem i bał się wyjść. Poza tym ja nie byłam sama w domu, była jego mama. I że gdyby otrzymał jasny komunikat: przyjedź, to by wsiadł w samochód i przyjechał. Boże, jacy ci faceci niedomyślni. Fakt, faktem tydzień temu w sobotę miałam tą nieprzyjemną rozmowę z pediatrą, który twierdził że nie umiem karmić, i wtedy małż przyjechał w 15 min. Po wieczornej awanturze, nastąpiło nocne zawieszenie broni. Acha, i jeszcze jego kolega z ławki, który jest ratownikiem medycznym, powiedział że krwawienie po zdjęciu szwów jest normalne no i małż się nie przejął. pozostawię to bez komentarza.
Basieniak – nie wiem kto jest odpowiedzialny za te moje szwy, dwa były ok, dwa nie. Teraz tylko modlę się żeby blizna o której mówił lekarz szybko się zniknie jeśli będę ją odpowiednio pielęgnować. jedną butelkę ci zamówić Lefaxu? jak dojdzie to wyślę ci do Gdyni i potem się rozliczymy. Ktos jeszcze reflektuje na Lefax?
Olcia, gratulacje!!!!! Wszystkiego naj naj naj.
Mrenda, urodziłaś w końcu?????
No i zawarliśmy pakt z małżem: ja zapominam o wczorajszym incydencie, a on przestaje mi truć pupkę i akceptuje to, że chcę isć niedługo na koncert Fisza. :) Oczywiście jak będę w stanie. Bo on się boi że coś mi się stanie, że to za szybko na koncert. A ja mu tłumaczę,że idę, usiądę w kąciku, posłucham, pośpiewam i będę mieć radochę. A on zostanie z dzidzią:)
gratulacje dla kolejnej mamusi.
estopka, dobrze, ze nie byłaś sama w domu, bo już myślałam, że ty tam zupełnie sama. a zachowanie męża - bez komentarza.
my jutro mamy wizytę położnej, więc mam nadzieję, że trochę ją podpytam.
Mała póki co śpi bardzo dobrze tylko co wieczór męczy się, bo nie może zrobić kupy. tylko jak ona śpi rano to i tak starsza sie budzi i tak na okrągło. jak dobrze, że jeszcze mąz jest w domu, bo bym zwariowała - hormony mi jeszcze szaleją.
Zanetucha, masakra z tymi lekarzami. ale mi nogi puchły straszliwie pod koniec obu ciaż - organizm zatrzymuje wodę.
Aga- w redłowie nawet na izbie przyjęć, która jest na innym piętrze słychać czasem zwięrzęcy wrzask;). a leżąc na pooperacyjnej, która jest niedaleko traktu było słychać prawie każdy poród.
ale straszna pogoda. nic tylko się zdołować
estopka, dobrze, ze nie byłaś sama w domu, bo już myślałam, że ty tam zupełnie sama. a zachowanie męża - bez komentarza.
my jutro mamy wizytę położnej, więc mam nadzieję, że trochę ją podpytam.
Mała póki co śpi bardzo dobrze tylko co wieczór męczy się, bo nie może zrobić kupy. tylko jak ona śpi rano to i tak starsza sie budzi i tak na okrągło. jak dobrze, że jeszcze mąz jest w domu, bo bym zwariowała - hormony mi jeszcze szaleją.
Zanetucha, masakra z tymi lekarzami. ale mi nogi puchły straszliwie pod koniec obu ciaż - organizm zatrzymuje wodę.
Aga- w redłowie nawet na izbie przyjęć, która jest na innym piętrze słychać czasem zwięrzęcy wrzask;). a leżąc na pooperacyjnej, która jest niedaleko traktu było słychać prawie każdy poród.
ale straszna pogoda. nic tylko się zdołować
Gratulacje dla Olci, a miała jeszcze potrzymać troche, ale najważniejsze że wszyko się dobrze skończyło, kruszynka z Bartusia.
żanetucha ja też zaczęłam puchnąc :( musze z obrączki zrezygnować, ale nie mam kłopotów z chodzeniem itp, najgorzej jest w nocy kiedy przy każdej zmianie pozycji bolą mnie plecy i brzuch :( ale lekarka mówi że to normalne.
a jakie ciśnienie uważa sie za podwyższone?
estopka dobrze ze sobie wyjasnilicie :) i masz racje lez i sie nie ruszaj niech skacza wokół ciebie :)
żanetucha ja też zaczęłam puchnąc :( musze z obrączki zrezygnować, ale nie mam kłopotów z chodzeniem itp, najgorzej jest w nocy kiedy przy każdej zmianie pozycji bolą mnie plecy i brzuch :( ale lekarka mówi że to normalne.
a jakie ciśnienie uważa sie za podwyższone?
estopka dobrze ze sobie wyjasnilicie :) i masz racje lez i sie nie ruszaj niech skacza wokół ciebie :)
U nas też pogoda do bani :( bardzo silny wiatr, który odczuwa siępo otwarciu okna do tego deszcz i niesamowita szarość na dworze, trzeba przy świetle siedzieć.
Winogrona odnośnie prawidłowego ciśnienie, to skopiowałam z jakiejś stronki:
"Prawidłowe ciśnienie powinno utrzymywać się pomiędzy 120 na 80 a 135 na 85 mm HG. Granicznym ciśnieniem jest ciśnienie 140 na 90. Wszystko, co powyżej, jest już nadciśnieniem. Przyjęto tę granicę na podstawie badań epidemiologicznych dużych grup pacjentów. Stwierdzono, że ciśnienie powyżej tej granicy zwiększa ryzyko zawałów serca i udarów mózgu wraz z wiekiem pacjenta.
Winogrona odnośnie prawidłowego ciśnienie, to skopiowałam z jakiejś stronki:
"Prawidłowe ciśnienie powinno utrzymywać się pomiędzy 120 na 80 a 135 na 85 mm HG. Granicznym ciśnieniem jest ciśnienie 140 na 90. Wszystko, co powyżej, jest już nadciśnieniem. Przyjęto tę granicę na podstawie badań epidemiologicznych dużych grup pacjentów. Stwierdzono, że ciśnienie powyżej tej granicy zwiększa ryzyko zawałów serca i udarów mózgu wraz z wiekiem pacjenta.
Witajcie, a my już po chrzcinach:) teraz weźmiemy się za spacerki a jutro wizyta u dr. Silewończyka.

By monia1711 at 2011-11-27
chrzciny śpiącego Słoneczka

By monia1711 at 2011-11-27
chrzciny śpiącego Słoneczka
O jeny, ramona, ale szybko.Fajnie. Zazdroszcze.JMamy wśród listopadowych dzieciaczków pierwszego chrzescijanina;) Gratulacje! Ja nie mam w sobie tyle siły,zeby teraz chrzciny robic, bo u nas to sie łączy z 16-toma osobami w gościnie , obiad , deser itd. Niestety jeszcze nie mam siły fizycznie. Ale marzy mi się chrzest kameralny, my, rodzice chrzestni i ksiądz;)
A wy gdzie chrzciliście? Robiłas w domku poczęstunek?
A wy gdzie chrzciliście? Robiłas w domku poczęstunek?
Estopka proszę jedną mi zamów:) Z resztą umówimy się na priv... dziękuję...no i aby wszystko ładnie się zagoiło:)
Ramona Wy już po chrzcinach - my dopiero planujemy, a data była ustalona jak mała w brzuszku jeszcze była :D mamy 25 marca
Carlar serdeczne gratulacje :)))))) i witamy kolejną dzidzie na świecie:)
Ramona Wy już po chrzcinach - my dopiero planujemy, a data była ustalona jak mała w brzuszku jeszcze była :D mamy 25 marca
Carlar serdeczne gratulacje :)))))) i witamy kolejną dzidzie na świecie:)
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
GRUDZIEŃ:
7.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
8.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
9.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
10.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
11.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
12.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
13.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
14.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
No mówiłam, że w tym wątku posypią się rozpakowania:D
Może Mrenda też tuli już swoje maleństwo:)
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
GRUDZIEŃ:
7.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
8.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
9.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
10.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
11.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
12.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
13.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
14.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
No mówiłam, że w tym wątku posypią się rozpakowania:D
Może Mrenda też tuli już swoje maleństwo:)
Witam się dziewczynki poniedziałkowo
Przez te cholerne wichury mam nieprzespaną noc... masakra jak to wiało !! Bałam się że jakieś drzewo, gałąź czy też kawałek tego starego dachu walnie mi w samochód i co chwilę chodziłam auta pod kamiencą sprawdzać i drzewa czy się nie połamały.
Mieliśmy wczoraj z mężem romantyczny wieczór bo już od 19 nie było w całych Kartuzach prądu. No a przecież nie pójdziemy spać o 19 :/
Tak więc siedzieliśmy i kąpaliśmy się przy świeczkach hehehe
Musiała się gdzieś jakaś lina zerwać, bo prąd wrócił dopiero o 6 rano.
Teraz jestem w trakcie palenia w piecyku, później idę po karkówę na obiad i jadę do Żukowa. W domu trwa remont więc jest tam meeeeeega sajgon i brak sufitów między piętrami hehe :) więc trzeba to zobaczyć, później już nie będę miała okazji, nie będę ich zrywać ponownie ;)
Przez te cholerne wichury mam nieprzespaną noc... masakra jak to wiało !! Bałam się że jakieś drzewo, gałąź czy też kawałek tego starego dachu walnie mi w samochód i co chwilę chodziłam auta pod kamiencą sprawdzać i drzewa czy się nie połamały.
Mieliśmy wczoraj z mężem romantyczny wieczór bo już od 19 nie było w całych Kartuzach prądu. No a przecież nie pójdziemy spać o 19 :/
Tak więc siedzieliśmy i kąpaliśmy się przy świeczkach hehehe
Musiała się gdzieś jakaś lina zerwać, bo prąd wrócił dopiero o 6 rano.
Teraz jestem w trakcie palenia w piecyku, później idę po karkówę na obiad i jadę do Żukowa. W domu trwa remont więc jest tam meeeeeega sajgon i brak sufitów między piętrami hehe :) więc trzeba to zobaczyć, później już nie będę miała okazji, nie będę ich zrywać ponownie ;)
ja tez witam sie poniedzialkowo i wciaz z brzuchem, niestety. gratuluje kolejnym rozpakowanym mamuskom:) widze ze ostatnie staly sie prawie pierwszymi hehe, wiec z listopadowek teraz ja jestem ostatnia. dzis popoludniu ma wizyte u gienia, babka sie zdziwi jak mnie zobaczy, bo ostatnio mowila, ze raczej nie dotrwam do tego poniedzialku hehe, nie wie co to upor u chlopow w mojej rodzince...za to wczoraj najadlam sie domowych ruskich pierogow i tym sobie poprawilam humor:) nie ma jak dobre jedzonko na zle dni hehe.
estopka jeszcze raz wspolczuje tych przebojow...nie zdawalam sobie sprawy, ze gojenie krocza moze byc gorsze niz dochodzenie do siebie po cc! powodzenia na wizycie u doktorka.
aglow, a jak ty sie trzymasz? juz jestes po, czy czekasz na ten jutrzejszy wtorek?


estopka jeszcze raz wspolczuje tych przebojow...nie zdawalam sobie sprawy, ze gojenie krocza moze byc gorsze niz dochodzenie do siebie po cc! powodzenia na wizycie u doktorka.
aglow, a jak ty sie trzymasz? juz jestes po, czy czekasz na ten jutrzejszy wtorek?


o prosze Carlar jaka niespodzianka...a miałaś czekac na mnie do jutra na patologii ehhh...serdecznie gratuluję maleństwa na świecie.
No trudno zostałam sama ale może jutro po kroplówie urodzi się wreszcie moje dziecię:)
Dziewczyny - czy w Redłowie do porodu można mieć pomalowane paznokcie u stóp na ciemny kolor?
No trudno zostałam sama ale może jutro po kroplówie urodzi się wreszcie moje dziecię:)
Dziewczyny - czy w Redłowie do porodu można mieć pomalowane paznokcie u stóp na ciemny kolor?
dziewczyny zabrałam się za pakowanie torby czy zakładajac ze urodze w połowie grudnia na pierwsze ubranko wybrac leciutkie bawełniane czy welurowe ale nie za grube?
wiem ze w szpitalach jest duchota ale na to pierwsze to nie wiem czy nie lepiej taki welurowy pajacyk (nie za gruby, raczej przewiewny) ?
mrenda a byłam pewna że już urodziłaś hehe
wiem ze w szpitalach jest duchota ale na to pierwsze to nie wiem czy nie lepiej taki welurowy pajacyk (nie za gruby, raczej przewiewny) ?
mrenda a byłam pewna że już urodziłaś hehe
winogrona, pewnym nie mozna byc nigdy;) hehe.
ja biore same bawelniane, tez myslalm nad welurkowymi, ale stwierdzilam ze sa za cieple na szpital, w domku mozesz je ubierac, ale w szpitalu, szkoda dziecka, jeszcze sie potowek nabawi, poza tym te welurkowe maja jakis % sztucznosci w sobie, wiec tymbardziej. najlepiej body z krotkim i do tego bawelniany pajac, niedrapki, cienka bawelniana czapusia i ew skarpetki, kocyk lub rozek.


ja biore same bawelniane, tez myslalm nad welurkowymi, ale stwierdzilam ze sa za cieple na szpital, w domku mozesz je ubierac, ale w szpitalu, szkoda dziecka, jeszcze sie potowek nabawi, poza tym te welurkowe maja jakis % sztucznosci w sobie, wiec tymbardziej. najlepiej body z krotkim i do tego bawelniany pajac, niedrapki, cienka bawelniana czapusia i ew skarpetki, kocyk lub rozek.


Gratuluje Carlar! zazdroszczę też już marzę o finale :-) ja też po nie przespanej nocy pachwiny bolą mnie tak, że chodzić nie mogę brzuch się cały czas napina żebra mnie też bolą to już chyba zmęczenie materiału :-)dziś mój mężuś z synkiem umówił się na poród zobaczymy czy posłucha tatunia :-) miłego poniedziałku!
No a co z tymi paznokciami w końcu? Można u stóp pomalowane mieć? :)
Właśnie umyłam okna w całym mieszkaniu na speedzie...mój mały w brzuchu twardziel jak jasna cholera...nic nie zwiastuje jego przybycia...ojjj na 1 kroplówie się nie skończy cos czuję.
Przepakowalam tez torbę do szpitala, żeby mieć lepiej wszystko pod reką.
To co kochane trzymajcie za mnie jutro kciuki:)
Ps. Mam być rano w szpitalu, a myślicie, że mam zjeść śniadanie? Czy lepiej iść na czczo?
Właśnie umyłam okna w całym mieszkaniu na speedzie...mój mały w brzuchu twardziel jak jasna cholera...nic nie zwiastuje jego przybycia...ojjj na 1 kroplówie się nie skończy cos czuję.
Przepakowalam tez torbę do szpitala, żeby mieć lepiej wszystko pod reką.
To co kochane trzymajcie za mnie jutro kciuki:)
Ps. Mam być rano w szpitalu, a myślicie, że mam zjeść śniadanie? Czy lepiej iść na czczo?
witam
Kochane cierpliwości, jeszcze troszke i Wasze cudne bobaski będa na świecie :) wysypiajcie sie póki możecie, bo po porodzie min 2 razy trzeba będzie wstawac na karmienie :)
trzymam za was kciuki, by poszło szybko i gładko :p
U nas dzis była w nocy masakryczna wichura, wiec spalam na jedno oko, a drugie filowało czy nas nie wywieje.... nie nawidze takiej pogody brrrrrrr.
miłego dnia :)
Kochane cierpliwości, jeszcze troszke i Wasze cudne bobaski będa na świecie :) wysypiajcie sie póki możecie, bo po porodzie min 2 razy trzeba będzie wstawac na karmienie :)
trzymam za was kciuki, by poszło szybko i gładko :p
U nas dzis była w nocy masakryczna wichura, wiec spalam na jedno oko, a drugie filowało czy nas nie wywieje.... nie nawidze takiej pogody brrrrrrr.
miłego dnia :)
ze stronki http://www.mamopedia.pl/drukuj-artykul-z-historii/5743
Dlaczego nie można mieć pomalowanych paznokci podczas porodu?
Po pierwsze:
W trakcie porodu, a szczególnie gdyby zakończył się on przez cięcie cesarskie, bardzo ważną informację na temat funkcjonowania układu krążenia pacjentki możemy zdobyć, obserwując zabarwienie dystalnych części ciała, między innymi paznokci. Pomalowane paznokcie taką ocenę uniemożliwiają albo zamazują obraz.
Po drugie:
Paznokcie pomalowane lakierem zaburzają pracę pulsoksymetru (zakłada się go na palec), urządzenia, które jest używane przy znieczulaniu pacjentki do cięcia cesarskiego lub innego zabiegu.
Po trzecie:
Bezpośrednio po porodzie dziecko jest przystawiane do piersi. W trakcie przystawiania kobieta często musi zbliżyć palce do ust dziecka, a kontakt dość wrażliwego noworodka z takimi substancjami chemicznymi jak lakier do paznokci nie jest wskazany.
Kiedy poród nas zaskoczy z pomalowanymi paznokciami, nie ma co się przejmować, w większości placówek szpitalnych w Izbie Przyjęć można znaleźć zmywacz do paznokci.
Dlaczego nie można mieć pomalowanych paznokci podczas porodu?
Po pierwsze:
W trakcie porodu, a szczególnie gdyby zakończył się on przez cięcie cesarskie, bardzo ważną informację na temat funkcjonowania układu krążenia pacjentki możemy zdobyć, obserwując zabarwienie dystalnych części ciała, między innymi paznokci. Pomalowane paznokcie taką ocenę uniemożliwiają albo zamazują obraz.
Po drugie:
Paznokcie pomalowane lakierem zaburzają pracę pulsoksymetru (zakłada się go na palec), urządzenia, które jest używane przy znieczulaniu pacjentki do cięcia cesarskiego lub innego zabiegu.
Po trzecie:
Bezpośrednio po porodzie dziecko jest przystawiane do piersi. W trakcie przystawiania kobieta często musi zbliżyć palce do ust dziecka, a kontakt dość wrażliwego noworodka z takimi substancjami chemicznymi jak lakier do paznokci nie jest wskazany.
Kiedy poród nas zaskoczy z pomalowanymi paznokciami, nie ma co się przejmować, w większości placówek szpitalnych w Izbie Przyjęć można znaleźć zmywacz do paznokci.
Calar,olcia gratulacje kochane:)
jak tak dalej pójdzie to wszystkie urodzicie w listopadzie:)
ja w sobotę wymiotowałam razem z mlodsza córką,poza tym wogóle nie śpie:/ ale żyję:)
mam nadzieję,że wiatr minie i w końcu wyjdę na dwór:)
Mrenda,Aglow na Was czas:)))
Ja chrzciny planuje po wielkanocy,no może szybciej ale mam problem z chrzestnymi:)
jak tak dalej pójdzie to wszystkie urodzicie w listopadzie:)
ja w sobotę wymiotowałam razem z mlodsza córką,poza tym wogóle nie śpie:/ ale żyję:)
mam nadzieję,że wiatr minie i w końcu wyjdę na dwór:)
Mrenda,Aglow na Was czas:)))
Ja chrzciny planuje po wielkanocy,no może szybciej ale mam problem z chrzestnymi:)
Estopka dzięki bardzo i trzymam kciuki za Was:)
Olu super, że jesteście w domku - czekamy na relacje i dane Lenki
Mrenda a ja już myślałam, że Ty z dzidzią:)
Aglow trzymam kciuki za Ciebie:)
Kati moja przez ostatni miesiąc była tak nisko, że w szpitalu się dziwili i co z tego, dzień po terminie:D
Ja w nocy wstaję 3 razy, a dziś spałyśmy do 11 z małą:D
Olu super, że jesteście w domku - czekamy na relacje i dane Lenki
Mrenda a ja już myślałam, że Ty z dzidzią:)
Aglow trzymam kciuki za Ciebie:)
Kati moja przez ostatni miesiąc była tak nisko, że w szpitalu się dziwili i co z tego, dzień po terminie:D
Ja w nocy wstaję 3 razy, a dziś spałyśmy do 11 z małą:D
hej. u nas odpadł dziś pępek:).
u nas chrzciny chyba 21.04., ale to wymaga trochę organizacji - bo około 50 osób i uroczystość w Olsztynie. ale na szczęście jeszcze sporo czasu. dziś udało nam się wyjść na 15 minut na spacer, ale jednak jeszcze trochę wiało. U mnie na szczęście na noce póki co nie mogę narzekać. Mała budzi się może z 3 razy na karmienie, tylko, że wieczorem Małej dolegają problemy brzuszkowe.
trzymajcie się dzielnie, oby dziś nie wiało:)
u nas chrzciny chyba 21.04., ale to wymaga trochę organizacji - bo około 50 osób i uroczystość w Olsztynie. ale na szczęście jeszcze sporo czasu. dziś udało nam się wyjść na 15 minut na spacer, ale jednak jeszcze trochę wiało. U mnie na szczęście na noce póki co nie mogę narzekać. Mała budzi się może z 3 razy na karmienie, tylko, że wieczorem Małej dolegają problemy brzuszkowe.
trzymajcie się dzielnie, oby dziś nie wiało:)
no szybciutko te chrzscny, ale przynajmniej już z głowy :)
my jak większość jakoś w okolicy wielkanocy będziemy robić, teściwej się marzy w samą wielkanoc ale podejrzewam że proboszcz ma specjalny cennik na te okazje ;)
mrenda spakowałam bawełniane w takim razie :) jeden welurowy na wszelki wypadek, ale mam wielką torbe! a to na 2 dni tylko.
do redłowa kubek i talerzyk też trzeba mieć swój czy tylko sztućce ?
my jak większość jakoś w okolicy wielkanocy będziemy robić, teściwej się marzy w samą wielkanoc ale podejrzewam że proboszcz ma specjalny cennik na te okazje ;)
mrenda spakowałam bawełniane w takim razie :) jeden welurowy na wszelki wypadek, ale mam wielką torbe! a to na 2 dni tylko.
do redłowa kubek i talerzyk też trzeba mieć swój czy tylko sztućce ?
ja wlasnie po wizycie, mocz znow z bakteriami, wiec dostalam antybiotyk, glowka malego jeszcze nie do konca dobrze wstawiona, ale waha mu sie tetno, mial 120 na 135, a jak go troche poruszala w brzuchu to podnioslo sie i powiedziala, ze jeszcze moze byc ze nie jest zle. hmm...nie wiem co o tym myslec. dala mi skierowanie do szpitala z wpisem ze wlasnie sa wahania tetna plodu i ze jest wazne tylko na dzis jakbym chciala jechac do szpitala i to sprawdzic na ktg, i mam powiedziec/sklamac, ze juz chyba rodze ze czuje skurcze bo tak normalnie to nie robia tego ktg teraz, ze trzeba troche nazmyslac zeby je zrobili. ktora z was chodzila na ktg do szpitala? czy rzeczywiscie trzeba naklamac by laskawie zrobili to ktg? a jesli dzis nie pojade to wtedy za pare dni mam sama jechac do tego szpitala i naklamac, a tak czekac normalnie na kolejna wizyte za tydzien:( bo niby po terminie sie czeka 10 dni. co mam zrobic? jakie jest prawidlowe tetno malucha, ktoras z was wie?




cześć kochane!
Ja znowu nie śpię…. to chyba nie jest normalne, mała śpi i mąż też. A mnie, czuję, trzymają emocje porodowe i poporodowe no i nie mogę spać i tyle. Zamiast na izbie przyjęć na klinicznej wylądowałam na prywatnej wizycie u klimaszewskiego. Generalnie okazalo sie ze baba z klinicznej spieprzyla sprawe... a sam dr K. to guru ginekologii, który wyciagnął moje dziecko :) To on w ostatniej fazie porodu nam pomógł. co do samej rany po spieprzonym szwie: teraz mam dbać, kremy nie kremy, plastry na gojenie, gorące okłady. Jeśli za 6 tyg bede niezadowolona z efektów, K. bedzie ciął jeszcze raz i zszywał porządnie.....Niezła jazda no nie?
Postanowiłam nocne maratony wykorzystać na oglądanie filmów. Dziś: serce nie sługa. Polecam
Gratulacje dla noworozpakowanych mamuś. Pomyślności
Ja znowu nie śpię…. to chyba nie jest normalne, mała śpi i mąż też. A mnie, czuję, trzymają emocje porodowe i poporodowe no i nie mogę spać i tyle. Zamiast na izbie przyjęć na klinicznej wylądowałam na prywatnej wizycie u klimaszewskiego. Generalnie okazalo sie ze baba z klinicznej spieprzyla sprawe... a sam dr K. to guru ginekologii, który wyciagnął moje dziecko :) To on w ostatniej fazie porodu nam pomógł. co do samej rany po spieprzonym szwie: teraz mam dbać, kremy nie kremy, plastry na gojenie, gorące okłady. Jeśli za 6 tyg bede niezadowolona z efektów, K. bedzie ciął jeszcze raz i zszywał porządnie.....Niezła jazda no nie?
Postanowiłam nocne maratony wykorzystać na oglądanie filmów. Dziś: serce nie sługa. Polecam
Gratulacje dla noworozpakowanych mamuś. Pomyślności
No i znów jestem dziś pierwsza :) Jeśli z mojego 1 postu to nie wynika, to chciałam podkreślić, że to była najlepsza wizyta u gina jaką przeżyłam kiedykolwiek. Małż się uparł, żeby wejść do gabinetu, bo chce posłuchać sam co lekarz powie a nie moich relacji, he he he. Bo on uważa, że nawet jak zostanie 3 cm bliznowiec, to nie jest ważne. I tak tylko on będzie oglądał moje krocze, he he he. No i już przed badaniem zaczął żartować, że oboje pękaliśmy ze śmiechu. Oprócz tego mega konkretny. Jeśli jeszcze kiedyś zajdę w ciążę, to będzie mój lekarz prowadzący:)
Fiffi powiem Ci, ze mnie pocieszylas. Ja mam bardzo duzego synka, ktory bardzo duzo je. Mam pokarm w piersiach ale niestety jest go za malo na wykarmienie takiego zarloka. Dokarmiam go mm, zwyczajnie nie mam wyjscia bo maly ciagle bylby glodny i wcale by nie spal. Przez pierwsze kilka dni miala okropne wyrzuty sumienia i zastanawialam sie czy to zbrodnia, ze dodatkowo podaje mu butelke. Wpadlam nawet w lekka depresje bo wszedzie tylko pisza, ze dokarmiania nie jest dobre, ze trzeba zdecydowac albo jedno albo drugie... Teraz sie juz nie przejmuje. Pobudzam laktacje miedzy karmieniami laktatorem, oczywiscie z umiarem. Mamy problemy z kupka niestety ale ide w pt do pediatry, moze mi cos przepisze bo malutki jednego dnia robi, drugiego juz nie a jak sie zbierze wiecej to brzuszek zapchany i trzeba pomagac masazem albo czopkiem glicerynowym.
estopka mnie też szwy spiepszyli na klinicznej i jak to się dziś dowiedziałam mam nową dziurę heh brzmi fantastycznie:P położna kazała okłady z rivanolu robić żeby się zeszło.
mrenda chodzenie po schodach podobno przyspiesza schodzenie maluszka do kanału, ja jak pojechałam na kliniczną na ktg to zrobili taką łachę że zrobili mi ktg , a z dnia wcześniejszego miałam wydruk gdzie mała miała wysokie tętno powyzej 170, ale powiedziałam że mała się mniej rusza i wtedy babka się zgodziła, po badaniu okazało się że nadal ma wysokie tętno ale skurczów brak:( dr kazała mi się stawić najpóżniej w sobotę na patologii,pojechałam już w piątek bo dowiedziałam się że może być problem z przyjęciem w sobotę więc w piątek mnie przyjęli ok 12 pojechałam od razu na porodówkę ( pomimo braku akcji) dostałam oksydocynę jedną po 3 godzinach następną i byłam już taka szczęśliwa że córcia niedługo będzie ze mną bo miałam juz skurcze co 2 minuty, ale rozwarcie na 1 palec, podczas drugiej kroplówki skurcze się rozeszły i już 3 mi nie podały, bo standardowo to 3, no więc przełożyli mnie na patologię miał być dzień przerwy i znów mieli wywoływać , ale niestety była to niedziela na porodówce było kongo do tego stopnia ze przez cały dzień nie znalazło się dla mnie miejsce:(więc czekalam do poniedziałku w poniedziałek od rana dostałam oksydocynę ale na patologii i znów powtórka z rozrywki podczas pierwszej kroplówki zaczynała się akcja rozwijać a podczas 2 wszystko ustępowało:( normalnie już zaczęłam się załamywać że dziecka nawet nie potrafię urodzić bo ile można, przyszedł dr na obchód i stwierdził że nie będą już 3 kroplówki podawać żeby mnie nie męczyć bo mija się z celem.Po każdej z tych prób i położne i lekarze pocieszali mnie twierdząc że po takiej dawce oksydocyny to nawet w nocy może się ruszy, a tu nic.W końcu we wtorek od rana wzieli mnie na porodowkę i podali znów oksydocynę 3 kroplówki od 9 rano do 18 i zero reakcji organizmu tym razem wogóle żadnego skurczu.No załamać się idzie , ale małej tętno nadal było wysokie i stwierdził lekarz że mam zostac na obserwacji na porodówce podłączona cały czas do KTG i naszczęście odeszły wody i się zaczęło bóle przeokrutne, ale rozwarcie cały czas na 1 palec, podali oksydocynę, powiem szczerze że nie pamiętam ile tych kroplowek dostałam bo jedna po drugiej aż do końca porodu ,odłączyli ją dopiero jak mnie zszyli.Bóle były na tyle mocne że nie dawałam rady i darłam się strasznie heh przynajmniej ja to tak pamiętam ale mąż twierdzi że nie było tak źle heh, ale wcześniej rozmawiałam z położną odnośnie znieczulenia i ona przyszła i zapytała czy chcę znieczulenie, zaraz przyszedł anastezjolog i dostałam znieczulenie, dużo pomogło.I tak w końcu o 19,40 urodziło się moje szczęście Lenka ma 54 cm i ważyła 3940, heh zeby było zabawniej na ostatnim usg wykazywało że mała waży 3200 heh troszkę różnica :)mała dostała 10 pkt.Już teraz z karmieniem coraz lepiej na początku w ogóle nie chciała jeść , była opita wód płodowych, następnego dnia tez nie chciała jeść , później położna podała jej butle , ale w domu zaczęłam ściągać i przystawiać ją do piersi, pierw były płacze i krzyki a teraz już jest super załapała jak się ssie:) Mam pytanie czy budzicie swoje maleństwa do karmienia czy karmicie jak to one się tego domagają ? Bo co osoba to inna wersja normalnie zwariować można.
Dziewczyny powiedzcie mi odnośnie spacerków ile czekałyście na wyjście z maleństwem , ja już nie mogę się doczekać tych spacerków.
Życzę szybkiego porodu tym nierozpakowanym i dużo energii mamuśką:)
Aniu przyłączam się do życzeń
~carlar moje gratulacje :)
mrenda chodzenie po schodach podobno przyspiesza schodzenie maluszka do kanału, ja jak pojechałam na kliniczną na ktg to zrobili taką łachę że zrobili mi ktg , a z dnia wcześniejszego miałam wydruk gdzie mała miała wysokie tętno powyzej 170, ale powiedziałam że mała się mniej rusza i wtedy babka się zgodziła, po badaniu okazało się że nadal ma wysokie tętno ale skurczów brak:( dr kazała mi się stawić najpóżniej w sobotę na patologii,pojechałam już w piątek bo dowiedziałam się że może być problem z przyjęciem w sobotę więc w piątek mnie przyjęli ok 12 pojechałam od razu na porodówkę ( pomimo braku akcji) dostałam oksydocynę jedną po 3 godzinach następną i byłam już taka szczęśliwa że córcia niedługo będzie ze mną bo miałam juz skurcze co 2 minuty, ale rozwarcie na 1 palec, podczas drugiej kroplówki skurcze się rozeszły i już 3 mi nie podały, bo standardowo to 3, no więc przełożyli mnie na patologię miał być dzień przerwy i znów mieli wywoływać , ale niestety była to niedziela na porodówce było kongo do tego stopnia ze przez cały dzień nie znalazło się dla mnie miejsce:(więc czekalam do poniedziałku w poniedziałek od rana dostałam oksydocynę ale na patologii i znów powtórka z rozrywki podczas pierwszej kroplówki zaczynała się akcja rozwijać a podczas 2 wszystko ustępowało:( normalnie już zaczęłam się załamywać że dziecka nawet nie potrafię urodzić bo ile można, przyszedł dr na obchód i stwierdził że nie będą już 3 kroplówki podawać żeby mnie nie męczyć bo mija się z celem.Po każdej z tych prób i położne i lekarze pocieszali mnie twierdząc że po takiej dawce oksydocyny to nawet w nocy może się ruszy, a tu nic.W końcu we wtorek od rana wzieli mnie na porodowkę i podali znów oksydocynę 3 kroplówki od 9 rano do 18 i zero reakcji organizmu tym razem wogóle żadnego skurczu.No załamać się idzie , ale małej tętno nadal było wysokie i stwierdził lekarz że mam zostac na obserwacji na porodówce podłączona cały czas do KTG i naszczęście odeszły wody i się zaczęło bóle przeokrutne, ale rozwarcie cały czas na 1 palec, podali oksydocynę, powiem szczerze że nie pamiętam ile tych kroplowek dostałam bo jedna po drugiej aż do końca porodu ,odłączyli ją dopiero jak mnie zszyli.Bóle były na tyle mocne że nie dawałam rady i darłam się strasznie heh przynajmniej ja to tak pamiętam ale mąż twierdzi że nie było tak źle heh, ale wcześniej rozmawiałam z położną odnośnie znieczulenia i ona przyszła i zapytała czy chcę znieczulenie, zaraz przyszedł anastezjolog i dostałam znieczulenie, dużo pomogło.I tak w końcu o 19,40 urodziło się moje szczęście Lenka ma 54 cm i ważyła 3940, heh zeby było zabawniej na ostatnim usg wykazywało że mała waży 3200 heh troszkę różnica :)mała dostała 10 pkt.Już teraz z karmieniem coraz lepiej na początku w ogóle nie chciała jeść , była opita wód płodowych, następnego dnia tez nie chciała jeść , później położna podała jej butle , ale w domu zaczęłam ściągać i przystawiać ją do piersi, pierw były płacze i krzyki a teraz już jest super załapała jak się ssie:) Mam pytanie czy budzicie swoje maleństwa do karmienia czy karmicie jak to one się tego domagają ? Bo co osoba to inna wersja normalnie zwariować można.
Dziewczyny powiedzcie mi odnośnie spacerków ile czekałyście na wyjście z maleństwem , ja już nie mogę się doczekać tych spacerków.
Życzę szybkiego porodu tym nierozpakowanym i dużo energii mamuśką:)
Aniu przyłączam się do życzeń
~carlar moje gratulacje :)
hej
a ja wczoraj pojechalam do szpitala na to ktg, ktore rzeczywiscie zrobili, ale pytali dlaczego, kto stwierdzil te wahania tetna, na jakiej podstawie, w jaki sposob i takie tam pytania, wiec troche mozna bylo odczuc, ze im zawracam glowe...no ale zrobili i wyszlo, ze wszystko ok, tetno minimalne wynosilo 130, skurczy regularnych nie wykazal. poza tym tamtejszy gin zbadal mnie, a takze zrobil dokladne usg. maly wazy w przyblizeniu 3200g, rozwarcie na palec lub 2, czyli jak na ten tydzien i 3 ciaze, to praktycznie zadne. w srode, najpozniej w czwartek mam tam wrocic na kontrole. na jakakolwiek akcje czekaja 7-10 dni, a jesli po tym czasie dalej nic sie nie dziej, podejmuja decyzje, czy wywolywac, czy dalej czekac gdy lozysko itd. w porzadku. u mnie lozysko w swietnym stanie, przeplywy tez. no, to tyle, jestem spokojniejsza. moze jak pochodze po schodach to glowka sie szybciej wstawi w kanal?


a ja wczoraj pojechalam do szpitala na to ktg, ktore rzeczywiscie zrobili, ale pytali dlaczego, kto stwierdzil te wahania tetna, na jakiej podstawie, w jaki sposob i takie tam pytania, wiec troche mozna bylo odczuc, ze im zawracam glowe...no ale zrobili i wyszlo, ze wszystko ok, tetno minimalne wynosilo 130, skurczy regularnych nie wykazal. poza tym tamtejszy gin zbadal mnie, a takze zrobil dokladne usg. maly wazy w przyblizeniu 3200g, rozwarcie na palec lub 2, czyli jak na ten tydzien i 3 ciaze, to praktycznie zadne. w srode, najpozniej w czwartek mam tam wrocic na kontrole. na jakakolwiek akcje czekaja 7-10 dni, a jesli po tym czasie dalej nic sie nie dziej, podejmuja decyzje, czy wywolywac, czy dalej czekac gdy lozysko itd. w porzadku. u mnie lozysko w swietnym stanie, przeplywy tez. no, to tyle, jestem spokojniejsza. moze jak pochodze po schodach to glowka sie szybciej wstawi w kanal?


to tak, ola juz urodzila lenke, tylko ma podac szczegoly. u aglow pewnie dzis sie cos rozstrzygnie, bo miala isc do szpitala i mieli dzis podjac jakies decyzje. wojtkowa29 cos sie dlugo nie odzywa, pewnie juz urodzila, mam nadzieje ze da znac co i jak. a kasiula1 i aniama w ogole rzadko sie odzywaja, pewnie jeszcze sa w dwupakach.




jordan dzięki za info :)
mrenda grudzień nie taki straszny :) dobrze ze cię trochę uspokoili w tym szpitalu :) ale wkurzające jest to że trzeba iść i ściemniać zeby sie ktos tobą zainteresował... kurcze ciężkie pieniądze płacimy na tą służbę zdrowia jak jest potrzeba skorzystać to trzeba się prosić :/
a czy po 40 tyg to się już 10 miesiąc zaczyna?
mrenda grudzień nie taki straszny :) dobrze ze cię trochę uspokoili w tym szpitalu :) ale wkurzające jest to że trzeba iść i ściemniać zeby sie ktos tobą zainteresował... kurcze ciężkie pieniądze płacimy na tą służbę zdrowia jak jest potrzeba skorzystać to trzeba się prosić :/
a czy po 40 tyg to się już 10 miesiąc zaczyna?
Cześć dziewczyny.
Tata dziś u nas spał i obudził mnie o 6 rano chodzeniem po mieszkaniu :/ parę minut późnij mąż zaczął łazić... co za faceci, ciężarnej się wyspać nie dadzą ;)
W Kaszubowie pięknie świeci słoneczko, ładna pogoda.
Kurczę... jak tak siedzę przed kompem to słońce pięknie mi świeci w okno, które jest tak brudne, jakby obrzygane deszczem fuj :/ a niedawno mi Tata mył wszystkie okna. Masakra, nie dam rady ich umyć w takim stanie. Chyba trzeba będzie zasłonić żaluzje hahaha ;)
A tak pozatym to nie wiem czy to przez zmęczenie czy faktycznie mały mi się dziś nie ruszał. Tak mi się wydaje że "czułam" go dzisiaj tylko raz, jak zaczęłam trząść brzuchem żeby się w końcu ruszył. Tylko żę ok 9,30 położyłam się i spałam znowu do ok 12, więc może przespałam te ruchy...
Jak się obudziłam i teraz wypiłam kawkę to zaczął się troszeczkę wiercić... zobaczymy jak będzie w ciągu dnia, w razie czego zgłoszę się na KTG do szpitala, chociaż wątpię aby tu w Kartuzach ktośzechciał mi je zrobić :/
Mrenda niech Twój Mikołaj się bierze w garść i wyjdzie w końcu z Ciebie ;) ileż tam można siedzieć.... hmmmm a może ze względu na Mikołajki maluch planuje Ci wyskoczyć dopiero wtedy ? ;P ale by były jaja
Tata dziś u nas spał i obudził mnie o 6 rano chodzeniem po mieszkaniu :/ parę minut późnij mąż zaczął łazić... co za faceci, ciężarnej się wyspać nie dadzą ;)
W Kaszubowie pięknie świeci słoneczko, ładna pogoda.
Kurczę... jak tak siedzę przed kompem to słońce pięknie mi świeci w okno, które jest tak brudne, jakby obrzygane deszczem fuj :/ a niedawno mi Tata mył wszystkie okna. Masakra, nie dam rady ich umyć w takim stanie. Chyba trzeba będzie zasłonić żaluzje hahaha ;)
A tak pozatym to nie wiem czy to przez zmęczenie czy faktycznie mały mi się dziś nie ruszał. Tak mi się wydaje że "czułam" go dzisiaj tylko raz, jak zaczęłam trząść brzuchem żeby się w końcu ruszył. Tylko żę ok 9,30 położyłam się i spałam znowu do ok 12, więc może przespałam te ruchy...
Jak się obudziłam i teraz wypiłam kawkę to zaczął się troszeczkę wiercić... zobaczymy jak będzie w ciągu dnia, w razie czego zgłoszę się na KTG do szpitala, chociaż wątpię aby tu w Kartuzach ktośzechciał mi je zrobić :/
Mrenda niech Twój Mikołaj się bierze w garść i wyjdzie w końcu z Ciebie ;) ileż tam można siedzieć.... hmmmm a może ze względu na Mikołajki maluch planuje Ci wyskoczyć dopiero wtedy ? ;P ale by były jaja
Olcia, super, że już jesteście w domku.
Mrenda, niezły uparciuch z Twojego synka:).
a my dziś byliśmy z córami na spacerze nad morzem i placu zabaw, a potem 1 wizyta w kawiarnii z Mała - w Mindze. Od razu ciut odżyłam. a pogoda piękna. zero wiatru, słoneczko. Mieliśmy sporo wątpliwości czy nie za wcześnie, ale jak już tam byliśmy to od razu obawy minęły. jutro jedziemy znowu:). a jak u was? wychodzicie już z dziećmi na dłuższe spacery? a mamuśki z 2 dzieci? jak dajecie radę organizacyjnie z wyjściami na spacer? ja na szczęście jeszcze z mężem, ale już czuję, że te kombinezony i ubieranie to dobiją mnie-byle do wiosny:)
Mrenda, niezły uparciuch z Twojego synka:).
a my dziś byliśmy z córami na spacerze nad morzem i placu zabaw, a potem 1 wizyta w kawiarnii z Mała - w Mindze. Od razu ciut odżyłam. a pogoda piękna. zero wiatru, słoneczko. Mieliśmy sporo wątpliwości czy nie za wcześnie, ale jak już tam byliśmy to od razu obawy minęły. jutro jedziemy znowu:). a jak u was? wychodzicie już z dziećmi na dłuższe spacery? a mamuśki z 2 dzieci? jak dajecie radę organizacyjnie z wyjściami na spacer? ja na szczęście jeszcze z mężem, ale już czuję, że te kombinezony i ubieranie to dobiją mnie-byle do wiosny:)
hej dziewczyny.
mam szybkie pytanie (bo właśnie powinnam się zbierać na odwiedziny u rodziny a tutaj takie 'coś').
skurcze przed porodem, poza tym, że są regularne, to gdzie się je czuje? tak jak kiedyś miesiączkowe (na dole, jak niepowiększona przed ciążą macica) a brzuch się cały napina? bo właśnie to jest to 'coś' ;)
mam skurcze, nieregularne, co 2-10 min trwające w okolicach 1-2 min. i nie wiem czy odwoływać wizytę i czekać na rozwiązanie w domu czy to jeszcze daleeeeeka droga...
będę wdzięczna za pomoc :)
mam szybkie pytanie (bo właśnie powinnam się zbierać na odwiedziny u rodziny a tutaj takie 'coś').
skurcze przed porodem, poza tym, że są regularne, to gdzie się je czuje? tak jak kiedyś miesiączkowe (na dole, jak niepowiększona przed ciążą macica) a brzuch się cały napina? bo właśnie to jest to 'coś' ;)
mam skurcze, nieregularne, co 2-10 min trwające w okolicach 1-2 min. i nie wiem czy odwoływać wizytę i czekać na rozwiązanie w domu czy to jeszcze daleeeeeka droga...
będę wdzięczna za pomoc :)
Mrenda ja Cie nie pomogę, bo nie wiem...no to Twój maluszek oporny jest albo faktycznie w grudniu chce się urodzić:D
Estopka niech ładnie się wszystko zagoi, po co Tobie kolejne cięcie itd....brrrrrrrrrr
Kati ja też przeziębiona byłam przed porodem, może to objaw:)
Ania no ja czułam tak jak Ty nieregularne, potem były nieregularne i znów regularne - wszystko zajęło mi 24 h, ale te pierwsze były u mnie dość mocne więc bym nie dała rady iść w odwiedziny;)
Estopka niech ładnie się wszystko zagoi, po co Tobie kolejne cięcie itd....brrrrrrrrrr
Kati ja też przeziębiona byłam przed porodem, może to objaw:)
Ania no ja czułam tak jak Ty nieregularne, potem były nieregularne i znów regularne - wszystko zajęło mi 24 h, ale te pierwsze były u mnie dość mocne więc bym nie dała rady iść w odwiedziny;)
my dziś byliśmy na pierwszym szczepieniu BCG, młoda zniosła nieźle, ale teraz marudzi...z brzuszkiem lepiej po Infacolu - Dzięki Izulucha;)
Ma troszkę potówek chyba na twarzy, bo przez ten brzuch cała się pociła, no i znów oczywiście doszło kolejne - młoda ma zapchane między noskiem i gardłem - problem z oddychaniem...używamy soli fizjologicznej do noska, na noc maści majerankowej, ale mało to daje - za to noce do bani:/
Ma troszkę potówek chyba na twarzy, bo przez ten brzuch cała się pociła, no i znów oczywiście doszło kolejne - młoda ma zapchane między noskiem i gardłem - problem z oddychaniem...używamy soli fizjologicznej do noska, na noc maści majerankowej, ale mało to daje - za to noce do bani:/
Basieniak - krople już wysłane, idą. :)
Olcia - gdzie będziesz chodzić do Przychodni??? Nowy Chełm? Moge ci podac namiary na super położną na privie. To ona od kliku dni jest moim pogotowiem od wszelkich spraw. I moim zbawieniem :)
Pytanie do doświadczonych przeróżnymi zabiegami ginekologicznymi: znacie plastry na blizny ginekologiczne SUTRICON? Warto wydac 130 zl, czy to cos daje???? Zastanawiam sie czy kupic. Na razie smaruje krocze i grzeje termoforkiem. A dzis wykupiłam grupon na depilacje :) Eh, wreszcie poczuc sie jak w miare atrakcyjna laska, a nie tylko fabryka pełna mleka.
Dziś malutka miała gorszy dzień. Dostała kolki pomimo kropli. Zadzwoniłam do przychodni, a babka mówi ze ma termin na jutro. No to sie wydarłam i spytałam co ja niby mam robic przez te 24 h do wizyty. Przyjeli nas, jutro musze zbadac małej mocz.
Dziewczyny, jutro ide do lekarza, chyba da mi jakies tabletki na sen. Ja nie śpie normalnie od porodu. Maksymalnie 3 h na dobe.... Czuję się jakbym jechała na amfie. Dzis zrobiłam badania hormonów, jutro ide do endokrynologa. Najsmieszkniejsze jest to, że ja po godzinie snu czuje sie jak nowonarodzona. Pediatra małej jednak mnie przestrzega, że to jest dosyc niebezpieczne takie oszukiwanie natury i notoryczny brak snu..... Zobaczymy
Olcia - gdzie będziesz chodzić do Przychodni??? Nowy Chełm? Moge ci podac namiary na super położną na privie. To ona od kliku dni jest moim pogotowiem od wszelkich spraw. I moim zbawieniem :)
Pytanie do doświadczonych przeróżnymi zabiegami ginekologicznymi: znacie plastry na blizny ginekologiczne SUTRICON? Warto wydac 130 zl, czy to cos daje???? Zastanawiam sie czy kupic. Na razie smaruje krocze i grzeje termoforkiem. A dzis wykupiłam grupon na depilacje :) Eh, wreszcie poczuc sie jak w miare atrakcyjna laska, a nie tylko fabryka pełna mleka.
Dziś malutka miała gorszy dzień. Dostała kolki pomimo kropli. Zadzwoniłam do przychodni, a babka mówi ze ma termin na jutro. No to sie wydarłam i spytałam co ja niby mam robic przez te 24 h do wizyty. Przyjeli nas, jutro musze zbadac małej mocz.
Dziewczyny, jutro ide do lekarza, chyba da mi jakies tabletki na sen. Ja nie śpie normalnie od porodu. Maksymalnie 3 h na dobe.... Czuję się jakbym jechała na amfie. Dzis zrobiłam badania hormonów, jutro ide do endokrynologa. Najsmieszkniejsze jest to, że ja po godzinie snu czuje sie jak nowonarodzona. Pediatra małej jednak mnie przestrzega, że to jest dosyc niebezpieczne takie oszukiwanie natury i notoryczny brak snu..... Zobaczymy
Basieniak- my probowalismy duzo z Nell , ale po infacolu bylo najlepiej i latwo dostepne...choc lecimy na swieta do pl i zapas biore z uk , tak sama jak z mlekiem bo my mamy aptamil hungry baby 2 , w pl nie ma, SMA powodowaly megakolki :-(
estpka, fakt ja uzywam do ciecia cc blizny, kelo-cute gel czy cos podobnego, jest to zel siliconowy, ale cena 28£ za 15g, ale stosuje sie tylko 60 dni i jest b.wydajny,
estpka, fakt ja uzywam do ciecia cc blizny, kelo-cute gel czy cos podobnego, jest to zel siliconowy, ale cena 28£ za 15g, ale stosuje sie tylko 60 dni i jest b.wydajny,
Dzięki dziewczyny ale jak na razie sytuacja bez zmian tj. nieregularne skurcze + stawiający się brzuch. Ale zjadłam sobie czekoladowego ciacha z kremem :))
Nospa forte raczej nie pomaga więc kto wie jak to się rozwinie dalej. W miarę możliwości będę dawać znać.
Któraś jeszcze chętna na poród dzisiaj? :)
Nospa forte raczej nie pomaga więc kto wie jak to się rozwinie dalej. W miarę możliwości będę dawać znać.
Któraś jeszcze chętna na poród dzisiaj? :)
Estopka ja bliznę po cc smaruję maścią cepan http://www.aptekaslonik.pl/prod_info.php?products_id=2356. Śmierdzi cebulą smażoną, ale jest dobra :p
Witam Was
my wczoraj jeszcze byliśmy u pediatry, bo mała coraz bardziej charczała, cały nosek zapchany, spać nie mogła - no i mąż ja zaraził, na szczęście to sam początek infekcji, ale już gardło też zawalone + wczorajsza szczepionka na pewno osłabiła ją - podajemy antybiotyk, który mała uwielbia heh, zakaz kąpieli i spacerków...na szczęście odsypia to co się namęczyła
my wczoraj jeszcze byliśmy u pediatry, bo mała coraz bardziej charczała, cały nosek zapchany, spać nie mogła - no i mąż ja zaraził, na szczęście to sam początek infekcji, ale już gardło też zawalone + wczorajsza szczepionka na pewno osłabiła ją - podajemy antybiotyk, który mała uwielbia heh, zakaz kąpieli i spacerków...na szczęście odsypia to co się namęczyła
Estopka no to super, choć u nas chyba infacol też pomógł, ale lepiej mieć kropelki, bo nie wiadomo co będzie dalej:)
Ania trzymam kciuki za szybki poród:)
Izulucha cały czas małej podajesz infacol? ja się zastanawiam czy podawać 2 x dziennie - teraz daję 3x, ale już sama nie wiem czy zmniejszać dawkę...nie chcę, aby te bóle wróciły
Ania trzymam kciuki za szybki poród:)
Izulucha cały czas małej podajesz infacol? ja się zastanawiam czy podawać 2 x dziennie - teraz daję 3x, ale już sama nie wiem czy zmniejszać dawkę...nie chcę, aby te bóle wróciły
Witamy:)
Dzięki za gratulacje. Od wczoraj jesteśmy w domku. Czujemy się dobrze. Poród b.szybki i nawet znośny:) łożysko było w niezłej kondycji:) Tętno spadało bo mały był owinięty pępowiną. Wszystko ok i sam wyszedł na świat:)) Napisze jak sie ogarniemy:))
Jasiek przyszedł na świat 27.11.2011 o godz. 14.35.
(3170 g i 57 cm)
Od wczoraj jesteśmy już w domku i uczymy się siebie :)))
trzymam kciuki i życzę Wam takich porodów jak miałam ja:) a nawet szybszych i lepszych:)
Dzięki za gratulacje. Od wczoraj jesteśmy w domku. Czujemy się dobrze. Poród b.szybki i nawet znośny:) łożysko było w niezłej kondycji:) Tętno spadało bo mały był owinięty pępowiną. Wszystko ok i sam wyszedł na świat:)) Napisze jak sie ogarniemy:))
Jasiek przyszedł na świat 27.11.2011 o godz. 14.35.
(3170 g i 57 cm)
Od wczoraj jesteśmy już w domku i uczymy się siebie :)))
trzymam kciuki i życzę Wam takich porodów jak miałam ja:) a nawet szybszych i lepszych:)
Witam wszystkie Forumki :))
Carlar, Olcia529 - moje gratulacje z okazji narodzin Waszych Maluszków :))
Która następna? ;)) miały być - zgodnie z zapowiedziami - min 3 rozpakowania w tym wątku ;);)
Dziś Malutkiej stuknęły równe 4 tygodnie :)) od weekendu zaczęły się problemy z kolkami:/ Póki co Olga jest chustowana, tak aby nie spędzała całego dnia leżąc, bo to ponoć wzmaga kolki, i robię jej masaż brzuszka, w ciągu dnia w czasie zabawy i wieczorami, przed snem; sytuacja w miarę opanowana, chociaż chwilami siadają mi nerwy, kiedy mała znienacka krzyknie rozdzierająco.....
Wiecie może jak długo można stosować INFACOL i tym podobne specyfiki? tak długo, jak będzie trzeba? nie zaszkodzi to maluchowi? w ulotce jest napisane, ze po 7 dniach skonsultować się z lekarzem, no ale u takich maluchów kolki po 7 dniach nie przejdą przecież...
swoją drogą - ciekawe, czy małe szympansiątka mają kolki...... ;);) (takie tam przemyślenia niewyspanej mamy... :))
Carlar, Olcia529 - moje gratulacje z okazji narodzin Waszych Maluszków :))
Która następna? ;)) miały być - zgodnie z zapowiedziami - min 3 rozpakowania w tym wątku ;);)
Dziś Malutkiej stuknęły równe 4 tygodnie :)) od weekendu zaczęły się problemy z kolkami:/ Póki co Olga jest chustowana, tak aby nie spędzała całego dnia leżąc, bo to ponoć wzmaga kolki, i robię jej masaż brzuszka, w ciągu dnia w czasie zabawy i wieczorami, przed snem; sytuacja w miarę opanowana, chociaż chwilami siadają mi nerwy, kiedy mała znienacka krzyknie rozdzierająco.....
Wiecie może jak długo można stosować INFACOL i tym podobne specyfiki? tak długo, jak będzie trzeba? nie zaszkodzi to maluchowi? w ulotce jest napisane, ze po 7 dniach skonsultować się z lekarzem, no ale u takich maluchów kolki po 7 dniach nie przejdą przecież...
swoją drogą - ciekawe, czy małe szympansiątka mają kolki...... ;);) (takie tam przemyślenia niewyspanej mamy... :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
moj synek ma 2 tyg i juz ma problemy z kupka. wyproznia sie bardzo rzadko. najpierw kupkowal w szpitalu a jak wrocil do domu przez 4 dni byl zastoj. mial zabieg z rurka to pomoglo na 2 dni potem znowu stop az musialam podac czopek glicerynowy. czy ktoras ma lub miala podobny problem? pojutrze ide do pediatry takze powiem o problemie ale moze Wy macie jakies sugestie poki co? dodam ze nie karmie tylko piersia, musze dokarmiac mm. pomocy!
agusias81 - z tego co wyczytałam w necie:
"Zarówno u dzieci karmionych piersią jak i sztucznie stolce mogą pojawiać się raz na kilka dni. Jest normalne pod warunkiem, że dziecko wypróżnia się bez problemów (tzn. nie płacze podczas oddawania stolca, nie pręży się, nie napina się, a kupki nie są suche
i twarde). Tak długie przerwy są spowodowane tym, że dziecko dobrze przyswaja pokarm i nie ma z czego codziennie utworzyć się masa kałowa. Warto dodać, że dzieci które oddają stolce co kilka dni ,,puszczają” bardzo często gazy o bardzo brzydkim zapachu. " (http://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/kupki_niemowlaka.html)
"Zarówno u dzieci karmionych piersią jak i sztucznie stolce mogą pojawiać się raz na kilka dni. Jest normalne pod warunkiem, że dziecko wypróżnia się bez problemów (tzn. nie płacze podczas oddawania stolca, nie pręży się, nie napina się, a kupki nie są suche
i twarde). Tak długie przerwy są spowodowane tym, że dziecko dobrze przyswaja pokarm i nie ma z czego codziennie utworzyć się masa kałowa. Warto dodać, że dzieci które oddają stolce co kilka dni ,,puszczają” bardzo często gazy o bardzo brzydkim zapachu. " (http://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/kupki_niemowlaka.html)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
agusia, jest tak jak sylwia pisze. moj filip robil kupe czasem raz na tydzien, ale lekarz powiedziala, ze to jest normalne u niektorych dzieci, jedne robia raz albo kilka razy na dzien a inne raz na pare dni albo i raz na tydzien, oczywiscie jesli nie ma przez to zadnych dolegliwosci, nie placze, i jest wesole i nic mu nie jest. moj synek taki byl, wiec nie robilam z tego problemu, ale w razie czego notowalam sobie w kalendarzu kiedy to zloto wyszlo hehe, by miec to pod kontrola.




Tez się martwiłam o Helenkę, bo robi od kilku dni jedną kupke dziennie, a pamiętam , że z Mikołajem było tak, że co karmienie , to kupka;) Przeczytałam w necie , że noworodek do 8 kupek na dobe powinien robic i się zestresowałam, ale potem poszperałam więcej i okazuje się, że ( tak jak Mrenda wyżej pisała) jeśli nie ma innych dolegliwości, jest pogodne itd , to nie ma się czym martwic.
My jutro badamy bioderka.Trzymajcie kciuki, bo martwię się.Dziewuszki od4 do 6 razy częściej zapadają na dysplazje;(
My jutro badamy bioderka.Trzymajcie kciuki, bo martwię się.Dziewuszki od4 do 6 razy częściej zapadają na dysplazje;(
Hej hej !
Po dzisieszej wizycie u ginki okazało się że znowu dostałam skierowanie do szpitala :((((
Jestem wściekła, miałam nadzieję że przynajmniej do 13 się tam nie znajdę.
pokrzyżowała mi plany :( dziś z mężem mamy 7 rocznicę i mieliśmy ją "obchodzić" w sobotę a tu pupa blada- będziemy obchodzić ją w szpitalu.
Okazało się że moje stopy ją też niepokoją, a zwłaszcza ta prawa. Bo nie wiem czy Wam pisałam z tymi puchnącymi stopami, że prawą mam mega spuchniętą- puchną mi nierówno i to ją martwi. DOdatkowo zaczęły mi puchnąć jeszcze dłonie. ALe ta prawa noga najbardziej ją martwi.
Może być albo zakażenie, albo zakrzepica albo inne diabelstwo...
Pozatym mały miał ciśnienie ok 127, a ja za to podwyższone prawie 140. No i oczywiście duże skórcze z KTG. Hmmm duże... a ja ich nie czułam to jestem ciekawa co by KTG pokazało gdybym miała te co mnie czasami tak potwornie bolą...
Pobrała mi dziś wymaz. Jutro po drodze do szpitala muszę zanieść do laboratorium. Mam nadzieję że chociaż z tym wymazem nie będzie problemu.
Tak więc puki mi mąż nie przyniesie laptopa do szpitala to się nie odzywam ;) a nastąpi to pewnie dopiero w piątek lub sobotę. Chociaż może mnie wypuszczą do tego czasu ???? :)
Zła jestem... jeszcze mam parę rzeczy do poprania... to przedwczesne prezenty od rodziny dla małego, pozatym jeszcze parę rzeczy zostało mi do kupienia... no ale trudno, trzeba to sprawdzić żeby później nie było pretensji do samej siebie że coś zaniedbałam.
Po dzisieszej wizycie u ginki okazało się że znowu dostałam skierowanie do szpitala :((((
Jestem wściekła, miałam nadzieję że przynajmniej do 13 się tam nie znajdę.
pokrzyżowała mi plany :( dziś z mężem mamy 7 rocznicę i mieliśmy ją "obchodzić" w sobotę a tu pupa blada- będziemy obchodzić ją w szpitalu.
Okazało się że moje stopy ją też niepokoją, a zwłaszcza ta prawa. Bo nie wiem czy Wam pisałam z tymi puchnącymi stopami, że prawą mam mega spuchniętą- puchną mi nierówno i to ją martwi. DOdatkowo zaczęły mi puchnąć jeszcze dłonie. ALe ta prawa noga najbardziej ją martwi.
Może być albo zakażenie, albo zakrzepica albo inne diabelstwo...
Pozatym mały miał ciśnienie ok 127, a ja za to podwyższone prawie 140. No i oczywiście duże skórcze z KTG. Hmmm duże... a ja ich nie czułam to jestem ciekawa co by KTG pokazało gdybym miała te co mnie czasami tak potwornie bolą...
Pobrała mi dziś wymaz. Jutro po drodze do szpitala muszę zanieść do laboratorium. Mam nadzieję że chociaż z tym wymazem nie będzie problemu.
Tak więc puki mi mąż nie przyniesie laptopa do szpitala to się nie odzywam ;) a nastąpi to pewnie dopiero w piątek lub sobotę. Chociaż może mnie wypuszczą do tego czasu ???? :)
Zła jestem... jeszcze mam parę rzeczy do poprania... to przedwczesne prezenty od rodziny dla małego, pozatym jeszcze parę rzeczy zostało mi do kupienia... no ale trudno, trzeba to sprawdzić żeby później nie było pretensji do samej siebie że coś zaniedbałam.
ola, no rzeczywiscie jest to moze nie meczace ale denerwujace, ze inne sie rozpakowuja a ja wciaz czekam jak na zbawienie i sie zastanawiam, czy to dzis, a moze w nocy...no ale chociaz po tych kontrolach na zaspie jestem spokojniejsza o malego, ze z nim ok i juz odpuscilam ciut, czekam do mikolajek hehe, a po drodze mam wizyte w pon u mnie w przychodni. znow sie babka zdziwi...
a teraz uaktualniam liste, tylko ola daj znac czy dobra date ci wpisalam, bo nie moglam dojsc kiedy dokladnie urodzilas. jakby co poprawimy.
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
22.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
2.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
3.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
4.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
5.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
GRUDZIEŃ:
6.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
7.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
8.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
9.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
10.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
11.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
12.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
13.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej


a teraz uaktualniam liste, tylko ola daj znac czy dobra date ci wpisalam, bo nie moglam dojsc kiedy dokladnie urodzilas. jakby co poprawimy.
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
22.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
2.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
3.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
4.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
5.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
GRUDZIEŃ:
6.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
7.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
8.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
9.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
10.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
11.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
12.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
13.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej


No Mrenda faktycznie juz czas na Ciebie :). Trzymam kciuki :)
A to moj maluszek po kapieli :)

Uploaded with ImageShack.us
A to moj maluszek po kapieli :)

Uploaded with ImageShack.us
Olcia, super słodziak z Bartusia. Biedronka, widać, ze Oliver lubi kąpiel:). niezła mina.
Zanetucha, trzymaj się dzielnie w szpitalu. Niestety, na tym etapie ciąży to nie ma co planować.
u nas wieczory to normalnie siedzimy i się śmiejemy z mężem. Mała męczy brzuszek i krzyczy, gdy odłoży się ją do łóżeczka, a starsza nie chce spać i też krzyczy. w nocy od około 4 zaczyna męczyć się z brzuchem. U nas kupy na potęgę:). Dziewczyny, jak wy ogarniacie się z 2? my niby wszystko ogarniamy ale wizja kolejnego roku pozarywanych nocy jakoś mnie zaczyna przerażać:). do tego jeszcze hormony mi się nie ustabilizowały i miewam dołki - jak ja sobie poradzę sama z 2, jak wyjdę na spacer sama. mam nadzieje, że z czasem te wątpliwości same mi się rozejdą:)
Zanetucha, trzymaj się dzielnie w szpitalu. Niestety, na tym etapie ciąży to nie ma co planować.
u nas wieczory to normalnie siedzimy i się śmiejemy z mężem. Mała męczy brzuszek i krzyczy, gdy odłoży się ją do łóżeczka, a starsza nie chce spać i też krzyczy. w nocy od około 4 zaczyna męczyć się z brzuchem. U nas kupy na potęgę:). Dziewczyny, jak wy ogarniacie się z 2? my niby wszystko ogarniamy ale wizja kolejnego roku pozarywanych nocy jakoś mnie zaczyna przerażać:). do tego jeszcze hormony mi się nie ustabilizowały i miewam dołki - jak ja sobie poradzę sama z 2, jak wyjdę na spacer sama. mam nadzieje, że z czasem te wątpliwości same mi się rozejdą:)
Cześć dziewczęta.
ja trafilam na patologię w Redłowie. juz dwa razy próbowali wywolac mi porod ale nic to nie daje więc meczą mnie siedze z poklutymi żylami, bo nie mogą mi te babska wsadzic nigdy welfronu dobrze. Dzisiaj pewnie znowu mnie wezma na kroplówkę, i jak nic to nie da to jutro możliwe, że czeka mnie cesarka;| mam duże obawy i boję sie co bedzie dalej.
jest tutaj straszna lipa i nikomu nie życzę żeby tutaj trafił!
Nie czytałam jeszzce waszych wpisow więc nie wiem co sie dzieje u Was, ale gratuluję wszystkim rozpakowanym mamusiom.
ja trafilam na patologię w Redłowie. juz dwa razy próbowali wywolac mi porod ale nic to nie daje więc meczą mnie siedze z poklutymi żylami, bo nie mogą mi te babska wsadzic nigdy welfronu dobrze. Dzisiaj pewnie znowu mnie wezma na kroplówkę, i jak nic to nie da to jutro możliwe, że czeka mnie cesarka;| mam duże obawy i boję sie co bedzie dalej.
jest tutaj straszna lipa i nikomu nie życzę żeby tutaj trafił!
Nie czytałam jeszzce waszych wpisow więc nie wiem co sie dzieje u Was, ale gratuluję wszystkim rozpakowanym mamusiom.
hej,
carlar, przeslodki spioszek z tego twojego jasienka:)
aglow, a ja juz myslalam, ze ty rozpakowana! po kim ten twoj maluch taki oporny?;) oby dzis ci sie udalo urodzic, bo rozumiem cie doskonale czemu nie chcesz i boisz sie cesarki, ja tez sie jej boje i zrobie wszystko by jej ominac. tak czy siak, powodzenia zycze i trzymam kciuki by od tej chwili juz latwo poszlo...
a u mnie nadal nic. tak jak obiecalam wzielam meza w obroty, ale to tyle dalo, ze w nocy mialam nieregularne skurcze, a rano wszystko sie rozeszlo po kosciach. grudzien juz nastal i jest mi juz wszystko jedno ktorego urodze, byle naturalnie, szybko i bez komplikacji.
buziaki


carlar, przeslodki spioszek z tego twojego jasienka:)
aglow, a ja juz myslalam, ze ty rozpakowana! po kim ten twoj maluch taki oporny?;) oby dzis ci sie udalo urodzic, bo rozumiem cie doskonale czemu nie chcesz i boisz sie cesarki, ja tez sie jej boje i zrobie wszystko by jej ominac. tak czy siak, powodzenia zycze i trzymam kciuki by od tej chwili juz latwo poszlo...
a u mnie nadal nic. tak jak obiecalam wzielam meza w obroty, ale to tyle dalo, ze w nocy mialam nieregularne skurcze, a rano wszystko sie rozeszlo po kosciach. grudzien juz nastal i jest mi juz wszystko jedno ktorego urodze, byle naturalnie, szybko i bez komplikacji.
buziaki


Witam!
A u mni dzis same atrakcje. Maly dalej kupy nie robi wiec steka. Dalam mu pol czopka glicerynowego i czekamy. Dobrze ze jutro ide juz do pediatry, mam nadzieje, ze cos mu na to przepisze. Druga sprawa - pepek trzyma sie juz ledwo ledwo ale jak czyscilam dzis patyczkiem wokol to bylo troche krwi! Troche mnie to przerazilo. Czy tak moze byc i czy jak ten pepek odpadnie to bedzie jeszcze jakis strupek czy ranka, ktora potem trzeba jeszcze przecierac?
A u mni dzis same atrakcje. Maly dalej kupy nie robi wiec steka. Dalam mu pol czopka glicerynowego i czekamy. Dobrze ze jutro ide juz do pediatry, mam nadzieje, ze cos mu na to przepisze. Druga sprawa - pepek trzyma sie juz ledwo ledwo ale jak czyscilam dzis patyczkiem wokol to bylo troche krwi! Troche mnie to przerazilo. Czy tak moze byc i czy jak ten pepek odpadnie to bedzie jeszcze jakis strupek czy ranka, ktora potem trzeba jeszcze przecierac?
Agusia u nas też było minimalnie krwi, a potem wszystko znikło i jest super, daj czas pępuszkowi:)
Aglow i Mrenda normalnie Wasze kruszynki chcą Wam zrobić prezent na mikołajki - trzymajcie się dzielnie i szybkich porodów.
U nas lepiej, ale mała wciąż ma zapchany nosek tam wysokooooooo, a dziś w nocy spała super i niestety musiałam podać jej antybiotyk i wtedy 2 godziny usypiania, a w tym czasie jak spała prawie 6 h to myślałam, że cycki eksplodują:D a ile mleka straconego, cała koszulka mokra;)
Mi się termin wg usg też nie sprawdził, ale ja się w sumie nie wysilałam, aby przyśpieszyć poród;)
Aglow i Mrenda normalnie Wasze kruszynki chcą Wam zrobić prezent na mikołajki - trzymajcie się dzielnie i szybkich porodów.
U nas lepiej, ale mała wciąż ma zapchany nosek tam wysokooooooo, a dziś w nocy spała super i niestety musiałam podać jej antybiotyk i wtedy 2 godziny usypiania, a w tym czasie jak spała prawie 6 h to myślałam, że cycki eksplodują:D a ile mleka straconego, cała koszulka mokra;)
Mi się termin wg usg też nie sprawdził, ale ja się w sumie nie wysilałam, aby przyśpieszyć poród;)
Moze nie jestem ekspertka w temacie ale w szpitalu polozne natlukly mi do glowy, ze trzeba tylko karmic , karmi i karmic cyckiem, czyli najlepiej zeby maly ciagle wisial na cycku. A ja po prostu czulam ze mam malo pokarmu i maly sie nie nie najada. 3 razy w szpitalu dalam go dokarmic i byl spokoj. Adas jest duzym dzieckiem i moje piersi nie nadazaja - pomimo herbatek, laktatora itd. Zwyczajnie mam malo pokarmu ale poki mam cokolwiek karmie i jak widze ze mlody jest nie dojedzony podaje mu mleko sztuczne. Przeciez nie bede go glodzic! Je srednio co 3 godziny, czasem 4 (glownie w nocy) i nie wybudzam na karmienie tylko czekam az sam da znac ze chce jesc. Nie bede przeciez budzika z cyklicznym alarmem ustawiac na karmienie, bo to chyba lekka porzesada.
dziewczyny wy już byście w wiekszości chiały być po a ja trzymam kciuki że jeszcze ze 2 tyg pochodze :) chce mieć jeszcze troche luzu hehe
fajnie maluszek po kapieli wygląda :) i faktycznie główke trzyma bardzo wysoko!
wyżalę się też trochę że mieszkam na 4 pietrze i od roku mamy w remoncie windę, i najprawdopodobniej nie bedzie jej jeszcze troche
:( załamka, nie daj bosze bdzie cesarka i co wtedy ??!! juz mam czarne wizje ;( bo po porodzie sn chyba nie powinnam miec problemu zeby sie wdrapac na góre co ?? a do tego nie ma u mnie opcji zostawiania wózka na klatce na dole bo tu są różne biura itp,
istna katastrofa !!
zanetucha trzymaj się, lepiej dmuchać na zimne, dobrze że to już końcówka, będzie dobrze :)
fajnie maluszek po kapieli wygląda :) i faktycznie główke trzyma bardzo wysoko!
wyżalę się też trochę że mieszkam na 4 pietrze i od roku mamy w remoncie windę, i najprawdopodobniej nie bedzie jej jeszcze troche
:( załamka, nie daj bosze bdzie cesarka i co wtedy ??!! juz mam czarne wizje ;( bo po porodzie sn chyba nie powinnam miec problemu zeby sie wdrapac na góre co ?? a do tego nie ma u mnie opcji zostawiania wózka na klatce na dole bo tu są różne biura itp,
istna katastrofa !!
zanetucha trzymaj się, lepiej dmuchać na zimne, dobrze że to już końcówka, będzie dobrze :)
Carlar, spokojnie. zaufaj instynktowi i bedzie wszystko dobrze;). ja swoją Małą karmię na żądanie, ale ona często się budzi na cycka. chyba początek kolek. Do tego strasza siostra nie daje jej błogo pospać. Mała jest z nami w dużym pokoju - uroki małego mieszkania;)-więc też nie ma super warunków do cichego spania.
aglow, a twoich obaw o cc nie dziwię się. ja już powiedziałam - nigdy więcej cc. 2 mi wystaczą:).
a my właśnie bierzemy się za ubieranie naszych pociech-kocham te kombinezony:)- i jedziemy po zwolnienie dla męża do ginekologa
aglow, a twoich obaw o cc nie dziwię się. ja już powiedziałam - nigdy więcej cc. 2 mi wystaczą:).
a my właśnie bierzemy się za ubieranie naszych pociech-kocham te kombinezony:)- i jedziemy po zwolnienie dla męża do ginekologa
Witam Mamuśki!!! i wciaz czekajace na rozpakowanie!!!!!!
U nas dni lecą jak szalone....Zuza jest kochana , rosnie jak na drozdzach....ma juz 4,5 kilo wiec po miesiacu 1,5 przytyła! :D Pyzata sie robi niesamowicie! tez miewamy czasami problemy z brzuszkiem, jezeli porzadnie sie jej nie odbije po jedzeniu to jest bolacy brzuszek! tez zakecano mi infacol , daje natomiast delicol-po 2-3 krople do jedzenia , pomaga , rowniez esputicon na wzdecia czasami podaje i jest po tym duzo lepiej! Powoli wydluzaja sie jej pory jedzenia z 3 godzin robia sie przerwy 4-4,5 godz! roznie to bywa!
czy jakies z Was planuja chrzciny w swieta???? wogole jakie sa ciekawe knajpki ktore mozna wziasc pod uwage na chrzciny?? mozecie cos polecic?
U nas dni lecą jak szalone....Zuza jest kochana , rosnie jak na drozdzach....ma juz 4,5 kilo wiec po miesiacu 1,5 przytyła! :D Pyzata sie robi niesamowicie! tez miewamy czasami problemy z brzuszkiem, jezeli porzadnie sie jej nie odbije po jedzeniu to jest bolacy brzuszek! tez zakecano mi infacol , daje natomiast delicol-po 2-3 krople do jedzenia , pomaga , rowniez esputicon na wzdecia czasami podaje i jest po tym duzo lepiej! Powoli wydluzaja sie jej pory jedzenia z 3 godzin robia sie przerwy 4-4,5 godz! roznie to bywa!
czy jakies z Was planuja chrzciny w swieta???? wogole jakie sa ciekawe knajpki ktore mozna wziasc pod uwage na chrzciny?? mozecie cos polecic?
My planujemy chrzciny na swieta - w sumie to chcielismy pozniej ale tesciowa zaproponowala, ze mozemy zrobic u niej przy okazji swiat wlasnie. W zasadzie to dobrze, bo to spora oszczednosc kasy;) Ja nie bede musiala nic robic bo i jedna i druga mama pomoga. Co do knajp nie mam pojecia co gdzie i za ile :(agusi
Ja również nie wybudzam Huberta na karmienie. Sam się budzi co 2-4 godziny. Jak czuję, ze piersi rozsadza nadmiar mleka to ściągam laktatorem.
Współczuję , że Wasze Maluszki cierpią z powodu kolek i zaparć. Jak Filip miał problem zrobic kupkę wsadzałam mu w pupcię końcówke zwykłego termometru i leciutko ruszałam na boki, by mógł poprutać. Zawsze pomagało.
Hubcio S... w każdą pieluszkę :p czasami nie zdążę mu zapiąc ubranka, a już musze Go znowu przebierać.
Pępuszek u nas odpadł tydzień temu, ale też trzymał się na koniuszku. Nie chciałam rwać sama, by nie zrobic Malemu krzywdy, ale pod pampersem sam odpadł :D
Jordan do gina po zwolnienie dla mężą ???????????? :)
Współczuję , że Wasze Maluszki cierpią z powodu kolek i zaparć. Jak Filip miał problem zrobic kupkę wsadzałam mu w pupcię końcówke zwykłego termometru i leciutko ruszałam na boki, by mógł poprutać. Zawsze pomagało.
Hubcio S... w każdą pieluszkę :p czasami nie zdążę mu zapiąc ubranka, a już musze Go znowu przebierać.
Pępuszek u nas odpadł tydzień temu, ale też trzymał się na koniuszku. Nie chciałam rwać sama, by nie zrobic Malemu krzywdy, ale pod pampersem sam odpadł :D
Jordan do gina po zwolnienie dla mężą ???????????? :)
Mój mąż tez wziął 2 tyg. opieki na mnie.To nie musi byc ginekolog, nam wystawiała lekarka rodzinna.
Ja póki co radze sobie z dwójka doskonale! Bo mąż jest heheheh:):) Nie wiem jak to będzie jak wróci do pracy.Dzis byłam sama z dziecmi ok 1h , ale to się w sumie nie liczy, bo Helenka spała.Nie wiem jak będziemy wygladać w sytuacji ekstremalnej typu : mały ryczy, mała ryczy, obiad się przypala, tel dzwoni:) itd. Zobaczymy.
Dzisiaj bylismy na badaniu bioderek i na szczęście wszystko w normie, ufff.Wkrecałam sobie filmy, że na pewno będzie dysplazja.Ja mam takie czarnowidztwo w naturze niestety.
Gratulacje dla wszystkich rozpakowanych w ostatnich dniach. Niestety tez brak mi czasu na dokładne nadrabianie zaległości wpisowych, staram się choć pobieznie śledzic.
My z mężem tez mamy dziś rocznice, wieczór w domu, ale może coś wspólnie porobimy, np. film obejrzymy na lapku heh;)
Ja póki co radze sobie z dwójka doskonale! Bo mąż jest heheheh:):) Nie wiem jak to będzie jak wróci do pracy.Dzis byłam sama z dziecmi ok 1h , ale to się w sumie nie liczy, bo Helenka spała.Nie wiem jak będziemy wygladać w sytuacji ekstremalnej typu : mały ryczy, mała ryczy, obiad się przypala, tel dzwoni:) itd. Zobaczymy.
Dzisiaj bylismy na badaniu bioderek i na szczęście wszystko w normie, ufff.Wkrecałam sobie filmy, że na pewno będzie dysplazja.Ja mam takie czarnowidztwo w naturze niestety.
Gratulacje dla wszystkich rozpakowanych w ostatnich dniach. Niestety tez brak mi czasu na dokładne nadrabianie zaległości wpisowych, staram się choć pobieznie śledzic.
My z mężem tez mamy dziś rocznice, wieczór w domu, ale może coś wspólnie porobimy, np. film obejrzymy na lapku heh;)
zanetucha83 lepiej sprawdzić dla czystego sumienia, napewno bedzie wszystko oki:)trzymam kciuki
mrenda tak właśnie to miałam na myśli że denerwujące a meczące są telefony i smsy czy już :) ja urodziłam 23listopada :)
carlar ja małą karmię jak ona chce nie budzę jej co jakiś określony czas, wcześniej to było co 4-6h a dziś prawie cały dzień wisi na cycu:(
~agusias81 nam pępek odpadł na 5 dobę tylko został kawałek jeszcze tam głębiej w pępuszku , położna powiedziała że psikać octaniseptem ze to też wypadnie, ale z tej reszty troszkę krewka czasem się sączy.U Was też napewno będzie dobrze:)
kamilka85 również nie pomogę bo robimy chrzciny na święta w domku i podobnie jak u ~agusias81 mama i teściowa sie zaoferowały że pomogą:)
jodan mój mąż wraca już do pracy od poniedziałku:( tylko tydzień z nami był:(
MamaMikołaja dasz radę będę trzymała kciuki:)
Moja niunka bardzo spokojna tylko przy cycu by dziś wisiała, już po kompieli i śpi jak aniołek.Martwi mnie pogoda że zapowiadają śniegi a my nadal czekamy na pierwszy spacerek.Jutro pierwsza wizyta u pediatry:) ciekawe jaka ta dr jest , czy będziemy miały takie same zdanie w tematach mojej córci, heh różnie to bywa.Jak w szpitalu przychodziła pani od laktacji a było ich kilka to każda miała inną wersję , ja postanowiłam słuchać rad ale działać za głosem intuicji, ale tyle rad na raz jak mała nie chce cyca to można zwariować:(
Życzę wszystkim miłego wieczorka i spokojnej nocki:)
mrenda tak właśnie to miałam na myśli że denerwujące a meczące są telefony i smsy czy już :) ja urodziłam 23listopada :)
carlar ja małą karmię jak ona chce nie budzę jej co jakiś określony czas, wcześniej to było co 4-6h a dziś prawie cały dzień wisi na cycu:(
~agusias81 nam pępek odpadł na 5 dobę tylko został kawałek jeszcze tam głębiej w pępuszku , położna powiedziała że psikać octaniseptem ze to też wypadnie, ale z tej reszty troszkę krewka czasem się sączy.U Was też napewno będzie dobrze:)
kamilka85 również nie pomogę bo robimy chrzciny na święta w domku i podobnie jak u ~agusias81 mama i teściowa sie zaoferowały że pomogą:)
jodan mój mąż wraca już do pracy od poniedziałku:( tylko tydzień z nami był:(
MamaMikołaja dasz radę będę trzymała kciuki:)
Moja niunka bardzo spokojna tylko przy cycu by dziś wisiała, już po kompieli i śpi jak aniołek.Martwi mnie pogoda że zapowiadają śniegi a my nadal czekamy na pierwszy spacerek.Jutro pierwsza wizyta u pediatry:) ciekawe jaka ta dr jest , czy będziemy miały takie same zdanie w tematach mojej córci, heh różnie to bywa.Jak w szpitalu przychodziła pani od laktacji a było ich kilka to każda miała inną wersję , ja postanowiłam słuchać rad ale działać za głosem intuicji, ale tyle rad na raz jak mała nie chce cyca to można zwariować:(
Życzę wszystkim miłego wieczorka i spokojnej nocki:)
carlar - nie masuje sutków, bo nawet 3 testy oksytocynowe i balonik w szyjce załozony nic nie dają! meczą mnie, a wczoraj wymyslili, że mi źle termin ktoś obliczył i jestem dopiero tydzień po terminie albo nawet w terminie.
Oni tu wymyslają jak im jest wygodniej przysiegam.
Frustracja i dół jednoczesny z obawa o dzidzię, że nie chce z brzuszka wyjść.
Nie wiem co dzisiaj bedzie się działo...czekam na obchod moze cos się dowiem
Oni tu wymyslają jak im jest wygodniej przysiegam.
Frustracja i dół jednoczesny z obawa o dzidzię, że nie chce z brzuszka wyjść.
Nie wiem co dzisiaj bedzie się działo...czekam na obchod moze cos się dowiem
dzien dobry!
Aglow to nieźle. Trzymam kciuki za Ciebie bo wiem co Oni tam potrafią wyczyniać!
Ja już dziś odzyskałam siłę. Wczoraj miałam jakiś zjazd totalny. Dziś 5 dzień nie mam nawału pokarmu..... czy to ok? Ma przyjść położna może mnie trochę uspokoi heh oby bardziej nie namieszała.
Ja smaruję pępek Octaniseptem ale jakoś gorzej wygląda niż po powrocie ze szpitala...... Jak Wam się udało szybko go pozbyć?
Miłego dnia!
Aglow to nieźle. Trzymam kciuki za Ciebie bo wiem co Oni tam potrafią wyczyniać!
Ja już dziś odzyskałam siłę. Wczoraj miałam jakiś zjazd totalny. Dziś 5 dzień nie mam nawału pokarmu..... czy to ok? Ma przyjść położna może mnie trochę uspokoi heh oby bardziej nie namieszała.
Ja smaruję pępek Octaniseptem ale jakoś gorzej wygląda niż po powrocie ze szpitala...... Jak Wam się udało szybko go pozbyć?
Miłego dnia!
carlar, skoro ten octanisept nie dziala to moze teraz sprobuj tych saszetek firmy leko, nasaczonych spirytem. przemywaj 2-3 razy dziennie dokladnie z kazdej strony z gory na dol, wjedz w kazdy zakamarek i zostaw na chwilke jaska z gola pupka az sie wysuszy i przewietrzy. i zawin przod pieluchy by pepek byl na wierzchu odkryty i na to normalnie juz go ubierz w body i spiochy. u moich dwoch to sie sprawdzilo. a jesli po tym sie nie polepszy to bedziesz musiala sie przejsc do lekarza.




acha carlar, wazne by kazda strone przemywac czysta strona tego gazika, wiesz o co chodzi...
aglow, normalnie nie wiem co powiedziec...duuuzo cierpliwosci i sily zycze no i badz dobrej mysli mimo wszystko...
a ja to sie boje, ze z przenoszenia moje wody plodowe stana sie zielone...juz zdazylam sie o tym naczytac...eh, straszne jest to wyczekiwanie, jak na zbawienie hehe.


aglow, normalnie nie wiem co powiedziec...duuuzo cierpliwosci i sily zycze no i badz dobrej mysli mimo wszystko...
a ja to sie boje, ze z przenoszenia moje wody plodowe stana sie zielone...juz zdazylam sie o tym naczytac...eh, straszne jest to wyczekiwanie, jak na zbawienie hehe.


ola poprawiam ci date, tak jak obiecalam.
Rozpakowane
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
2.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
3.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
4.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
5.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
GRUDZIEŃ:
6.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
7.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
8.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
9.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
10.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
11.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
12.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
13.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej


Rozpakowane
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
Dwupaki
LISTOPAD:
1.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
2.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
3.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
4.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
5.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
GRUDZIEŃ:
6.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
7.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
8.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
9.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
10.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
11.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
12.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
13.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej


Carlar, zrób tak jak pisze Mrenda. I niech położna dokładnie się przyjrzy. U nas akurat octenisept zadziałał szybko. w redłowie niektóre położne mówiły, że tylko woda z mydłem i potem wietrzyć i żeby sucho było. a to twój narzeczony już do pracy wrócił?
Mój mąż na szczęście dzis zaczął te 14 dni opiekuńczego, a potem liczę jeszcze na 3 tygodnie urlopu.
ale pogoda to jest paskudna. żeśmy wybrały sobie porę roku roku na rodzenie:). byle do wiosny.
aglow, nie daj się tam. naciskaj na lekarzy, żeby wszystko dobrze sprawdzali. niestety, dopytać się coś w redłowie i dowiedzieć jakiśch konkretów graniczy z cudem. trzymam kciuki
Mój mąż na szczęście dzis zaczął te 14 dni opiekuńczego, a potem liczę jeszcze na 3 tygodnie urlopu.
ale pogoda to jest paskudna. żeśmy wybrały sobie porę roku roku na rodzenie:). byle do wiosny.
aglow, nie daj się tam. naciskaj na lekarzy, żeby wszystko dobrze sprawdzali. niestety, dopytać się coś w redłowie i dowiedzieć jakiśch konkretów graniczy z cudem. trzymam kciuki
Dzięki dziewczyny! W szpitalu mówili, jak mówisz Jodan. Leko też mam i po powrocie właśnie tym przetarlam. Wszyscy gadają co innego. Zobaczymy co powie położna. Wietrzymy się często.
Mój L tylko na chwile wyskakuje czasem coś załatwić tzn na 4-5h. Na szczęście jest sam sobie szefem no ale czasem nie ma wyjścia.
Po ilu dniach wyszłyście na dwór? Sorki, ze tak pytam bo to pewnie było już.:)
Mrenda, Aglow jakieś czary odprawcie! Myślę o Was! Trzymam kciuki. Ja z Jaśkiem codziennie gadałam żeby wyszedł sam grzecznie i się posłuchał! W sobotę na taty urodziny jest już:D w domku.
Dzięki za rady dziewczyny. Czuję sie zagubiona w tym chaosie informacyjnym heh
Mój L tylko na chwile wyskakuje czasem coś załatwić tzn na 4-5h. Na szczęście jest sam sobie szefem no ale czasem nie ma wyjścia.
Po ilu dniach wyszłyście na dwór? Sorki, ze tak pytam bo to pewnie było już.:)
Mrenda, Aglow jakieś czary odprawcie! Myślę o Was! Trzymam kciuki. Ja z Jaśkiem codziennie gadałam żeby wyszedł sam grzecznie i się posłuchał! W sobotę na taty urodziny jest już:D w domku.
Dzięki za rady dziewczyny. Czuję sie zagubiona w tym chaosie informacyjnym heh
Czesc Dziewczynki
Melduje sie w dwupaku :)
U mnie poki co nic sie nie dzieje. Mam spuchniete nogi, tak jak zanetucha bardziej prawa. Cisnienie w dzien mam normalne za to wieczorami wysokie. Za 6 dni ide do szpitala na ostatnia wizyte i za ok 2 tyg robia mi cesarke bo mala wciaz glowka do gory.
Kati jak u Ciebie??
Melduje sie w dwupaku :)
U mnie poki co nic sie nie dzieje. Mam spuchniete nogi, tak jak zanetucha bardziej prawa. Cisnienie w dzien mam normalne za to wieczorami wysokie. Za 6 dni ide do szpitala na ostatnia wizyte i za ok 2 tyg robia mi cesarke bo mala wciaz glowka do gory.
Kati jak u Ciebie??
Carlar, my wyszliśmy szybko, bo już gdy Mała miała 6 dni, ale tak nam poleciła położna, żeby nie werandować ( ja bardzo tego nie lubię;)) i iść od razu na 30 minut ale tydzień temu była super pogoda. za chwilę też chyba wyjdziemy tak max na 30 minut. jak w poniedziałek było ładnie to byliśmy nawet nad morzem i w mindze.
Carlar, jak będziesz miała jakieś wątpliwości, albo cokolwiek to dzwoń do mnie śmiało. może będę w stanie pomóc. i nie martw się. ja pomimo, że to 2 moje dziecko też miewam chwile zwątpienia i zagubienia.
Carlar, jak będziesz miała jakieś wątpliwości, albo cokolwiek to dzwoń do mnie śmiało. może będę w stanie pomóc. i nie martw się. ja pomimo, że to 2 moje dziecko też miewam chwile zwątpienia i zagubienia.
Hej,
kurna przyszłam sprawdzić jak lista rozpakowanych i szok! dwupaki listopadowe co z Wami dziołchy???
jeszcze nie zdążyłam nadrobic i tylko napisze co u nas, Emilka raz jest grzeczna (jak dzis, bo caly czas ladnie spi) a raz wisi mi na cycku dzien i noc... Wczoraj odciągnęłam troche mleka zeby zobaczyc czy zajaży jak sie pije z butelki no i nie bylo problemu.
U nas pepek jeszcze jest ale wisi juz na włosku, smarowalam oceniseptem przez 2 dni, jednak potem przeszłam na spirytus bo ocenisept tylko odkarza za to spiryt wysusza i uwazam ze jest lepszy.
Poza tym caly czas walczymy z trądzikiem, mam tylko nadzieje ze Emi to nie boli
kurna przyszłam sprawdzić jak lista rozpakowanych i szok! dwupaki listopadowe co z Wami dziołchy???
jeszcze nie zdążyłam nadrobic i tylko napisze co u nas, Emilka raz jest grzeczna (jak dzis, bo caly czas ladnie spi) a raz wisi mi na cycku dzien i noc... Wczoraj odciągnęłam troche mleka zeby zobaczyc czy zajaży jak sie pije z butelki no i nie bylo problemu.
U nas pepek jeszcze jest ale wisi juz na włosku, smarowalam oceniseptem przez 2 dni, jednak potem przeszłam na spirytus bo ocenisept tylko odkarza za to spiryt wysusza i uwazam ze jest lepszy.
Poza tym caly czas walczymy z trądzikiem, mam tylko nadzieje ze Emi to nie boli
Witam popołudniowo :))
3oko - a jak walczysz z trądzikiem u Emi? moja mała ma podobny problem, co radzisz?
3oko - a jak walczysz z trądzikiem u Emi? moja mała ma podobny problem, co radzisz?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Dzięki Jodan! Będę pamiętać. Mały i tak jest kochany i dużo nie marudzi:)
Jak się ogarnę to musimy się na jakiś spacerek umówić.
Zaraz wizyta położnej a ja sama w domu! Mam nadzieję, że mój L zdąży bo mam stresa.
Mi wody nie odeszły ani czop ani nic. Bolało mnie w dole brzucha jakbym się struła no i zauważyłam, że to tak co 4 min :) i zaraz rodziłam heh
Jak się ogarnę to musimy się na jakiś spacerek umówić.
Zaraz wizyta położnej a ja sama w domu! Mam nadzieję, że mój L zdąży bo mam stresa.
Mi wody nie odeszły ani czop ani nic. Bolało mnie w dole brzucha jakbym się struła no i zauważyłam, że to tak co 4 min :) i zaraz rodziłam heh
Witam!
A nam dzis odpadl pepek:) Stres z glowy!!
BYlismy na pierwszej wizycie u pediatry. Z Adasiem wszystko ok, dobrze przybiera na wadze no i na swoje problemy z kupka dostal na miesiac czasu Debridat. Zobaczymy jak bedzie po miesiacu potem mam jeszcze zrobic USG brzuszka zeby sprawdzic czy wszystko dobrze funkcjonuje. Chcialam sie Was zapytac czy przechowywalyscie Debridat zawiesine w lodowce i jak podawalyscie dzieciaczkom? W butelce czy na lyzeczke no i w jakich dawkach? Mi pani doktor zapisala 3 x 1 ml - troche lipa bo podzialka na tym kapslu ma najmniejsza wartosc 2,5 ml - na oko mam to lac??
A nam dzis odpadl pepek:) Stres z glowy!!
BYlismy na pierwszej wizycie u pediatry. Z Adasiem wszystko ok, dobrze przybiera na wadze no i na swoje problemy z kupka dostal na miesiac czasu Debridat. Zobaczymy jak bedzie po miesiacu potem mam jeszcze zrobic USG brzuszka zeby sprawdzic czy wszystko dobrze funkcjonuje. Chcialam sie Was zapytac czy przechowywalyscie Debridat zawiesine w lodowce i jak podawalyscie dzieciaczkom? W butelce czy na lyzeczke no i w jakich dawkach? Mi pani doktor zapisala 3 x 1 ml - troche lipa bo podzialka na tym kapslu ma najmniejsza wartosc 2,5 ml - na oko mam to lac??
Hejka
Carlar ja nie dokarmiam, mała czasami je co godzinę jak ma ochotę, nie budzę jej w nocy na karmienie...a jak będziesz częściej przystawiać do piersi to może mały się naje a Ty będziesz miała więcej pokarmu - może spróbuj
Agusia w pępuszka na początku było troszkę krwi, dalej przemywałam tylko wodą i każdego dnia było lepiej
Aglow Kochana trzymam kciuki za Was
Carlar ja nie dokarmiam, mała czasami je co godzinę jak ma ochotę, nie budzę jej w nocy na karmienie...a jak będziesz częściej przystawiać do piersi to może mały się naje a Ty będziesz miała więcej pokarmu - może spróbuj
Agusia w pępuszka na początku było troszkę krwi, dalej przemywałam tylko wodą i każdego dnia było lepiej
Aglow Kochana trzymam kciuki za Was
Kochana wiecie coś na temat obniżenia się ścian pochwy albo przechodziła to któraś????
Chyba mnie to dopadło, źle jest wieczorem jak już jestem zmęczona i cały dzień na nogach albo jak spaceruję...czytałam w necie, że czeka mnie tylko zabieg/operacja jak również, że z każdym tygodniem po porodzie będzie lepiej i trzeba ćwiczyć mięśnie kegla - sama już nie wiem co myśleć, a do gina dopiero za 2 tygodne:/ już pod koniec ciąży to miałam, ale zapomniałam się idiotka zapytać wtedy mojej ginki czy to się cofnie, naprawi i w ogóle chyba mam doła z tego tytułu!!!
Chyba mnie to dopadło, źle jest wieczorem jak już jestem zmęczona i cały dzień na nogach albo jak spaceruję...czytałam w necie, że czeka mnie tylko zabieg/operacja jak również, że z każdym tygodniem po porodzie będzie lepiej i trzeba ćwiczyć mięśnie kegla - sama już nie wiem co myśleć, a do gina dopiero za 2 tygodne:/ już pod koniec ciąży to miałam, ale zapomniałam się idiotka zapytać wtedy mojej ginki czy to się cofnie, naprawi i w ogóle chyba mam doła z tego tytułu!!!
agusia, są w aptece dostepne malukie strzykaweczki z podziałką na 1 ml .Ja podaje z takiej ministrzykawki Helence teraz kwas foliowy.W szpitalu dawali jej w ten sposób probiotyki.Polecam, sa wygodne, mżna je sparzyć wrzątkiem i wielokrotnie stosowac.
Carlar, ja dokarmiam małą bebilonem. Niestety ze wzgledu na niedoczynosc tarczycy nie mam tyle pokarmu co bym chciała, na szczęście nie zaburzyło to jej ani ssania, ani chęci do cycusia:) Juz tu kiedys wcześniej pisałam jaki sobie film wkręciłam z tym karmieniem przy synku, jak przeżywałam , że musze dokarmiac i nie mogłam się z tym pogodzic. czułam sie jak niewydolna matka itd.Dzis juz na szczęście mam to za sobą, syn wcina schobowe i nie pamieta tamtych czasów;) Przy Helence łatwiej mi było się z tym pgodzic, ale nie ukrywam, że czuje jakis dziwny żał. Chociaz sa tez dobre strony: Moge wyjsc kiedy chce i na jak długo che , bo maż ma w pogotowi mleczko:), mała śpi bardzo ładnie i długo w nocy, nawet do 5h ciurkiem. Jest najedzona, spokojna , a ja dzięki temu mniej sfrustrowana. Staram się dawac jej cycusia najczesciej jak sie da, ale jak widze, ze po 2h ssania ona ciągle szuka szaleńczo , to daje 120ml butli i dziecko zasypia jak aniołeczek na kolejne 3h.
Carlar, ja dokarmiam małą bebilonem. Niestety ze wzgledu na niedoczynosc tarczycy nie mam tyle pokarmu co bym chciała, na szczęście nie zaburzyło to jej ani ssania, ani chęci do cycusia:) Juz tu kiedys wcześniej pisałam jaki sobie film wkręciłam z tym karmieniem przy synku, jak przeżywałam , że musze dokarmiac i nie mogłam się z tym pogodzic. czułam sie jak niewydolna matka itd.Dzis juz na szczęście mam to za sobą, syn wcina schobowe i nie pamieta tamtych czasów;) Przy Helence łatwiej mi było się z tym pgodzic, ale nie ukrywam, że czuje jakis dziwny żał. Chociaz sa tez dobre strony: Moge wyjsc kiedy chce i na jak długo che , bo maż ma w pogotowi mleczko:), mała śpi bardzo ładnie i długo w nocy, nawet do 5h ciurkiem. Jest najedzona, spokojna , a ja dzięki temu mniej sfrustrowana. Staram się dawac jej cycusia najczesciej jak sie da, ale jak widze, ze po 2h ssania ona ciągle szuka szaleńczo , to daje 120ml butli i dziecko zasypia jak aniołeczek na kolejne 3h.
dziewczyny, naszła mnie dziś straszliwa tęsknota za ciążą, za brzuszkiem i całym tym czasem szczególnym, czasem oczekiwania.Wiem, że te z Was, które jeszcze sie kulają ledwo ledwo, z nogami spuchniętymi, z cięzarem itp, pewnie mnie wyśmieją;), ale poważnie dziewczynki cieszcie sie tym czasem.Ja już pewnie nigdy nie będę miał okazji się czuc tak wyjątkowo, bo po 2 cc ryzykowne jest zachodzic w ciąże.Chociaż kto wie...już mi się marzy maluszek kolejny:)
heh MamoMikołaja pewnie dziewczyny chętnie się zamienią:)
No właśnie mój mały nie szuka jedzonka, budzi się i wtedy szuka cycusia ale ogólnie śpi............! Położna nie miała wagi więc nie wiem czy ma rację z tym dokarmianiem. Dzwoniłam do doradcy laktacyjego z SR i mówi żeby nie dokarmiać narazie, że na "oko" nie można stwierdzić. Mały nie płacze, nie histeryzuje.... Mam nadzieję, że będzie dobrze. Odruch ssania jest a mleko leci, no może nie ciurkiem.
No właśnie mój mały nie szuka jedzonka, budzi się i wtedy szuka cycusia ale ogólnie śpi............! Położna nie miała wagi więc nie wiem czy ma rację z tym dokarmianiem. Dzwoniłam do doradcy laktacyjego z SR i mówi żeby nie dokarmiać narazie, że na "oko" nie można stwierdzić. Mały nie płacze, nie histeryzuje.... Mam nadzieję, że będzie dobrze. Odruch ssania jest a mleko leci, no może nie ciurkiem.
zapraszam do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-32-t290842,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-32-t290842,1,160.html

