Widok

LISTOPADOWE I GRUDNIOWE Mamusie 2011 część 31

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Linki do poprzednich wątków:
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-30-t287330,1,160.html


Rozpakowane

17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN

2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC


Dwupaki

LISTOPAD:

1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś

GRUDZIEŃ:

8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
16.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam w nowym wątku:) mam nadzieję, że tym razem żadnej gafy nie walnęłam:D

Kochane dla nierozpakowanych jest ten wątek, bo jak zakładamy nowy to wtedy akcje na porodówce się zaczynają - poprzedni był powielony dlatego taki przestój:))) Trzymamy kciuki za Was;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
racja:) poprzedni watek byl powielony dlatego zadna sie nierozpakowala..limit na 30 watek sie wyczerpal i dlatego..a ja zastanwialam sie dlaczego jeszcze sie nie rozpakowalam:p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, to moze moj maly sie ruszy z nowym watkiem, w koncu dzis nasz termin. wlasciwie to nie mam co napisac, dzien jak co dzien. jakby w weekend nic nie wyszlo to w pon popoludniu mam wizyte i normalnie poprosze chyba o masaz szyjki...

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobra teoria z tą numeracją wątków :)

dzięki dziewczyny za doping. mam nadzieje, że nie tylko ja go odbieram i że dociera do bohatera wydarzenia, na które tak czekamy.

Carlar: pytałaś o co chodzi z tym testem. z tego co wiem (z grubsza czyli) chodzi o to, żeby sprawdzić jak się Maluszek zachowa przy skurczach. podaje się kroplówkę z oksytocyną, podpina pod ktg i sprawdza pracę serca Dzieciaczka. jeśli zapis będzie z rodzaju niepokojących, wywołuje się poród. jeśli wszystko ok - nie robi się nic. swoją droga często jest tak, że ta kroplówka to jest przysłowiowa kropla przelewająca czarę - np. wracasz sobie do siebie, nic się nie działo, a w nocy odchodzą wody :D

u mnie też dziś nic specjalnego się nie dzieje. pojechałam do internisty po przedłużenie zwolnienia; dostałam do 9.12 (czyli 2 tyg. po wyliczonym terminie). ale mam WIELKĄ OGROMNĄ nadzieję, że przyszły tydzień to już ostateczna ostateczność.

dobrego popołudnia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No moja mała tez jak aniołek, spi i je potem dwie , trzy godzinki spania i znów jedzonko.Dzisiejsza noc była cięzka , bo cały czas na cycu tez wisiała, ale ok 7 mąz zrobił jej butle 90 ml , wypiła i spałymsy razem we dwie do 10-tej:) Az w szoku jestm, że mam noworodka w domu i sie wysypiam. Z Mikim to był koszmar, płacz, drzemki po 15 min i cyc non stop.Teraz inaczej , choć wiem, że dzieci są nieobliczalne i nieprzewidywalne i w każdej chwili może się to diametralnie zmienic.
Ja rozmawiałam z Sieliwończykiem i mówił , że bioderka im szybciej, tym wieksze sznase na szybkie wyleczenie.Czyli nie czekac do 6 tyg. No i dziewczynki statystycznie częściej ponoc maja dysplazje.My mamy wizyte 1 .12 u niego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania ma, a ciebie nie rozpiera ta ciekawosc plci swego malucha? ja bym chyba nie wytrzymala...a czemu sie zdecydowalas na swissmed? twoj lekarz prowadzacy tam pracuje? czy tam daja znieczulenie? i ile kosztuje porod?

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja dzis robie sobie takie swojskie frytasy z gara, chodza juz za mna od jakiegos czasu. juz tak dawno takich nie jadlam, w ogole zadko jadamy takie fast foody, ale co tam, raz sie zyje, ostatnio chyba w dziecinstwie takie jadlam. moze to niezdrowe jadlo wykurzy mego syna z brzucha hehe.

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mrenda, z tego co wiem, bo moja kleżanka rodziła w ubiegłym roku , to koszt porodu wynosi 5 tysiecy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
lo matko, strasznie duzo! no ale rozumiem ze za takie pieniadze to jakies specjalne atrakcje i znieczulenie jest...

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no Kochane zobaczycie w tym wątku min 3 mamusie się rozpakują, normalnie to czuję;)

no dzięki za info z tymi bioderkami, bo wczoraj już zgłupiałam kiedy najlepiej, ale w końcu zdecydowałam, że im szybciej tym lepiej i jutro jedziemy...oby nic nie wyszło

Mrenda też bym coś takiego zjadła;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam serdecznie w nowym wątku :))

Trzymam kciuki za Mamusie w dwupakach - za pomyślne rozpakowania ;))

Dziewczyny, mam pytanie - jak odróżnić trądzik niemowlęcy od potówek? Mojej małej wyskoczyły krostki na jednym policzku, czerwone z białym czubkiem, i nie wiem co to - tradzik czy potówki? bo alergia chyba nie?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to po badaniach.
Z maluszkiem wszystko ok.
Dowiedziałam się, że jeśli do wtorku nie urodze to wezmą mnie na patologię i będą wywoływali poród ;|

Coś czuję, że dostanę niezłą dawkę oksytocyny....

Właśnie chciałam przy tej okazji się zapytać - bo mam dwie torby jedna do porodu druga po porodzie.
Jeśli przyjdzie mi iść do szpitala we wtorek, to z dwoma torbami mam tam wjechać czy jak?

Ile czasu po podaniu kroplówy zacznie się poród bo ja chce rodzić z mężem..to on ma tam siedzieć i koczować ze mną? ehhh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oksytocyna może wcale nie zadziałac, więc albo mąż bedzie czekał albo przyjedzie na sygnał :)

ja bym wzięła mimo wszystko obie torby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć, dziewczyny. Podczytuję czasami Wasz wątek, bo mam u Was znajomą i nie chcę jej zamęczać codziennymi telefonami, kiedy urodzi.


Co do pytania aglow:
Ja miałam wywoływany w 41ym tygodniu i jak mi podali oksytocynę o 10tej i jeszcze dwie kolejne, to zaczęłam rodzić o 17. A mąż był bardzo pomocny, bo miałam bóle krzyżowe i brzucha więc latał wkoło łóżka i masował mnie raz z jednej raz z drugiej strony. Ale te bóle to już się zaczęły razem z porodem, o 17. A urodziłam o 22.15. Ale u Ciebie może być zupełnie inaczej ;)
Powodzenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki za info o tym teście!

Aglow ja na wt mam termin i mają decydować czy w ogóle test zrobia wiec moze bysmy razem rodziły hehe

aaa i urodziło się tu dziecko 5.7 kg i 63 cm:D oczywiście CC!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od dziś w Smyku jest promocja na leżaczki Bright Stars:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Boziu 5,7kg ale smok :O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojejej w ie pewnie naturalnie by musiała rodzić :D:D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny
mam nadzieję również, że w tym wątku kolejne mamuśki nam się rozpakują - szybko i bezboleśnie:).
a my powoli łapiemy rytm życia z dwójką:). Dziś zdjęli mi szwy po cc, więc od razu lepiej, laktacja już się normuje, Mała cały dzień śpi-budzi się tylko na karmienie. ale pewnie wiecznie tak nie będzie;).
póki co to zacznym mieć stracha jak będę radziła sobie z 2 jak mąż wróci do pracy - kwestie dziennych drzemek czy choćby spacerów. Mamuśki z 2 - jak sobie z tym radzicie:). my dziś mieliśmy 1 spacerek z Małą. Mam nadzieję, ze taka super pogoda długo się utrzyma
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jordan Ty już bez szwów???? Ale super, ja jeszcze z żyłka biegam :( Mam ją wyjąć po weekendzie.

A spacer też jeszcze przed nami. Na razie weranduję Hubcia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no mi kazali zdjąć na 6 dobę po cc, a na spacerze byliśmy 30 minut na początek, weradnowanie ominęliśmy - tak mi poradziła położna no i my już chcieliśmy wyjść na dwór z dziewczynami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mrenda: ja wiem, że ta ciekawość może być wieeeelka ;) my mamy cały czas swoje przypuszczenie, które "niechcący" potwierdził lekarz na ost. usg. zabawna sytuacja w sumie wyszła; on się bardzo speszył a ja się śmiałam, bo dawno już nie widziałam takiego pąsu na twarzy u kogoś. no ale co do tej ciekawości - my po prostu nie mamy jakiś preferencji określonych. może dlatego, że to pierwsze dziecko. nie wiem. oby zdrowe! :)

dlaczego swissmed?
w zeszłym roku miałam wątpliwa przyjemność przechodzenia operacji w publicznym szpitalu. opieka "przed", podobnie jak "po" zostawiała sporo do życzenia. sama za dużo nie pamiętam z opieki "po" (miałam pełną narkozę), ale mój mąż pamięta i ma jeszcze większą traumę niż ja.
poza tym, w trakcie ciąży okazało się, że moja gin również w swiss pracuje, co jest dla mnie kolejnym argumentem "za".
koszt porodu to 6 tys. drogo? w wawie jest 12 tys... zgadzam się, że cena nie jest najmniejsza ale jedni wydają taką kasę na śluby, wycieczki czy nowe telewizory, ja zdecydowałam ponieść ten koszt na najpiękniejszy (mam nadzieję:) moment w życiu moim i małża :)
co do specjalnych warunków - faktycznie sam oddział/szpital bardziej przypomina hotel niż placówkę medyczną. sfochowany personel? na razie nie trafiłam :) nie ma już znieczulenia, bo skończyły się limity na ten rok? tutaj to nie grozi. zdeklarowana przy przyjęciu na oddział dieta wegetariańska a na obiad podany kurczaczek? :D tutaj nie ma takiej opcji. no i nie ma opcji na to, że lekarz po ponad 20h porodu będzie twierdził, że to nadal jest poród fizjologiczny (bo nie jest). opieka nad przyszłą i "dokonaną" mamą oraz przede wszystkim nad Dzidzią na tip-top (oczywiście nie mówię, że w innych szpitalach jest inaczej czy gorzej).

i nie chciałabym tutaj wzniecać dyskusji czy to są fanaberie czy inne dziwne historie, że ktoś decyduje się na poród w swissie a nie np. w redłowie czy na zaspie. całe szczęście mamy wolny wybór i każdy wybiera szpital, który mu najbardziej odpowiada. :))


z innej beczki - idę upiec murzynka :D TAKĄ mam ochotę :)))
dobrego wieczoru dziewczyny :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej. Ja tylko na chwilę chciałam opowiedzieć o mojej kumulacji. Od dwóch dni sypiam po 3 godziny na dobę. Poranioną przez dzidzię pierś musiałam wyłączyć z karmienia - karmię tylko jedna piersią, co 2 godziny tak ok. 20-30 min. Pozostały czas między posiłkami małej spędzam nad drugim cycem: okład gorący (bo kąpiel za dużo czasu zajmuje), ściąganie pokarmu, okład zimny. W międzyczasie siusiu, kanapka złapana w locie lub cokolwiek innego. Wczoraj pierwszy raz w życiu płakałam ze zmęczenia. Dziś była u mnie położna, zdjęła dwa szwy i powiedziała, że pozostałe dwa jej się nie podobają. Pojechałam do lekarza, dowiedziałam się że szwy mi już zdążyły powrastać. Trzeba było wyrwać.... to oznacza kolejną ranę, Masakra. Aż boję się pomyśleć co mi się jeszcze przydarzy....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Biedaku! Cóz mozna powiedziec? Uroki macierzyństwa;):):)
Estopka, pociesze Cię, że to tylko tak na początku, potem juz jest tylko cudownie:) wpadniesz w rytm, odnajdziecie się w nowej rzeczywistosci , skończysz połóg, hormony zejdą i będzie git. Do nieperzespanych nocy mozna przywyknąc, ja juz dwa lata nie przespałam ani jednej nocy całej i zupełnie nie robi mi to, a dla pocieszenia powiem,ze przy drugim jest łatwiej, bo nie ma takiego szoku. Ja sie nawet wzglednie wysypiam heheh.

Ktoś się pytał o wózek, ja mam ABC Design dokładnie ten
http://www.baby-maxx.pl/start/detale/77/wozek-dla-rodzenstwa-abc-design-tandem-plus-beige-dark-brown.html

Jodan, ja tez jestem przerazona jak to będzie jak mąż wróci do pracy. Nie daje mi ta myśl spokoju.Wiem, że dam rade, bo inni też dają;) ale lekko nie będzie. Moja przyjaciólka ma maluchy z mniejszą niz ja róznica i czasem pisze mi smsy,ze szuka dobrego psychiatry;)

Co do danych Helenki- 3380 kg i 55 cm, CC Kliniczna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN

2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC


Dwupaki

LISTOPAD:

1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś

GRUDZIEŃ:

8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej
16.Olcia529 - 26.12 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka współczuję Kochana...no ja mam nadzieję, że moje szwy się rozpuściły, a nie wrosły:/ ale pewnie u gina się dowiem czy wszystko ok 6 tygodni po porodzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamo Mikołaja, Basieniak, dziękuję wam bardzo za wsparcie. Dziś dostałam w prezencie od mojej przyjaciółki kapturki na sutki. Pomimo, iż położna odradzała mi ich stosowania, postanowiłam je zastosować przy karmieniu z dotąd przez parę dni nieczynnej piersi. Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Malutka się przyssała prawidłowo, a mnie nic nie bolało. Dzięki temu zaoszczędziłam parę godzin, które poświęcałam na gorące okłady, ściąganie mleka laktatorem i zimne okłady. Teraz to mogę karmić!!!
Basieniak, wczorajszy dzień był dniem bez kolki :) Jak na razie system kropelkowy spełnia swoją funkcję. W przyszłym tygodniu zamierzam zamówić u przyjaciółki te kropelki, jeśli chcesz, możemy się dogadać na priv że Tobie też zamówię. Daj znać :)
Czekam na kolejne karmienie i idę spać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, jeśli któraś potrzebuje Lefaxu, mogę zamówić więcej. Cena w zależności od apteki 12-16 euro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiecie co, tak jak pisałam w związku z tymi szwami, była u mnie położna. Najpierw zebrała wywiad o porodzie, karmieniu itd i jak usłyszała całą historie, to powiedziała że jestem bohaterką :) Że mimo pobytu malutkiej na innym oddziale udało mi się przywrócić laktację i od 5 dni karmię tylko piersią. Do tego te nie wygojone brodawki, ból podczas karmienia itd. Małż tak siedział i patrzył, chyba nie dowierzał w to co usłyszał, he he. Fajnie spotkać tak miłą położną :)
Moja malutka jest cudna. Jak nie ma kolki, mogę ją po prostu nazwać Aniołkiem.:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka, współczuję, ale trzymaj się. dzielna z Ciebie babka. I tak jak pisze MamaMikołaja-to wszystko się unormuje. Choć u mnie póki co łapią jeszcze babybluesy co chwila to wiem z doświadczenia, że to mija i to mnie trzyma przy siłach:). ale ten powrót męża i spacery z 2, gdy moja starsza nie akceptuje wózka trochę mnie przerażają. na szczęście męża w domu mam do stycznia. myślę, ze to wystarczająco na adaptację w nowych warunkach.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc dziewczynki

Ja dalej w dwupaku :)

W czwartek bylam na wizycie w szpitalu, mala glowka do gory i raczej sie juz nie przekreci bo ma nozki zaklinowane w kanale rodnym. 8 grudnia mam kolejna wizyte i jesli nadal bedzie sobie siedziec a nie wisiec to robia cesarke, jakos w polowie grudnia. Choc moj maz twierdzi ze ja do konca nastepnego tyg urodze.

Jeszcze pare dni temu pisalam zanecie ze nie mam spuchnietych nog. Od czwartu ledwo chodze, nie widac mi kostek, nogi strasznie mi popuchly. Do tego mam cisnienie 140/90 i boje sie zeby to nie bylo jakies zatrucie ciazowe. W nastepnym tyg ide do lekarza. Zobaczymy co mi powie.

Coraz mniej nas w dwupaku, gratulacje dla nowych mamusiek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jodan, zazdroszcze męża do stycznia. Mój za tydzien wraca do pracy.Nie wiem jak ja się wyprawie na spacer. Zejść , to jeszcze dam radę, ale jak ja się wdrapię na 4 piętro, bez windy z Mikim i Helenką + siatami. Masakra.

Kejtig , może skonsultuj wcześniej te nogi, bo to faktycznie, nie musi, ale może byc zatrucie.Skoro nagle się zaczęło i jeszcze masz inne objawy.

Ja tak zachwalałam małą hehehhe a tu dzis nocka do tyłu. Od 2.30 nad ranem walczyłam przy cycy , juz nie dawałam rady. W końcu o 6.00 się poddałąm i zrobiłam jej mleko;( Zjadła 90-tkę i zasnęła jak zaczarowana.Chyba jednak będę musiała ja dokarmiac :( Mówiłam Wam, ze przy Mikim przezywałam, ze teraz nie będę! G**** prawda! Jestem przybita i nie moge się pogodzic z tym, ze nie moge wyżywić własnego dziecka :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam wszystkie mamusie i dwupaczki! ja dalej w całości :-) cierpię na bezsenność mały wbija mi się mocno w żebra końcówka jest ciężka mężuś umówił się z synkiem, że 28 wychodzi na świat zobaczymy czy synek posłucha :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie od wczoraj zaczęły się kolki. Podaję małej Sab simplex przed karmieniem. Używam do tego strzykawki i mała fajnie połyka. Nawet to polubiła. Teraz daje jej 15 kropel czyli 0,6 ml nabieram strzykawką i podaję 4x na dobę. Dziewczyny tu kiedyś pisały, że 3 x na dobę starczy. Do końca tygodnia mam zamiar podawać 4x dziennie a od poniedziałku jesli zauważę poprawę to zamierzam zmniejszyć do 3x na dobę. Podaję o tych samych porach bo słyszałam, że tak lepiej.
Oprócz tego podaję małej również Gripe Water(wode koperkową), również strzykawką. Daję jej 3x na dobę.
Nie chce zapeszać ale po tej kuracji od wczoraj, mała dziś czuje się lepiej. Zobaczymy jak minie wieczór.
Dziś zrobila taką kupę, że z Pampersa wszystko wyleciało.Jest dobrze bo wczoraj nie było żadnej i pewnie ją to męczyło.
Słyszałam dobre opinie o herbatce Plantex. Osobiście jej nie mam narazie prubuję tej wody koperkowej i zobaczymy.


Ponadto ten pępek nie chciał nam odpaść po Octanisepcie i położna kazała smarować przy każdej zmianie pieluszki roztworem Pigmentum Castelleani. Taki czerwony roztwór. Zobaczymy kiedy ten pępuch odpadnie .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja z innej beczki jak było u Waszych mężów z pępkowym? bo u nas wszyscy czekają na pojawienie się maluszka no i oczywiście na pępkowy tylko, że tyle ludzi, że nie wiem jak to mężuś ogarnie :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie
Na początku Mamomikołaja-o karmieniu moich dzieci mogę Ci książekę napisac.W skrócie pierwsza moja córka,nastawiąłm się bedę karmic piersią i bedzie super.Moje dziecko od urodzenia caly czas płakała ja ją karmiłam w szpitalu byłam dlużej żółtaczka,mało przybierała na wadze,miałam totalną depresję-popłakąłm sie bo w szpitalu podali jej bebiko.wróciąłm do domu-nadal płacz,ale ciągle chciała cycka i tak przez 1,5 roku na piersi:(Co Ty na to????Byłam totalnie od niej uwiązana,wogóle nie chciała żrdnej butelki.
Druga córka w szpitalu ładnie jadła mało schudła,ale jak wróciłam do domu nie pozwpoliłam jej na płacz poszłam kupilam humanę i dokarmiałm ją bez rzadnych wyrzutów sumienia,cycka dostawała do prawie 2 lat do spania.
Teraz z synkiem robię to samo dostaje n a zamówienie piers potem butelka szczególnie robię mu w nocy tak koło 2 -3 bo chcę troszkę pospac:)

Estopka-trudne jest karmienie piersią,ale wiara czyni cuda,moja córka preferowała jedzenie z jednej piersi,bo z drugiej gorzej leciało,trudno się mówi sutki wyciągnięte jak u murzynki ale najważniejsze,że nie startuje w zawodach Miss biustu a mąż nadal zakochany.
Kochane wiecej wiary w siebie:)wszystko się uda!!!!
W razie pytań słuzę pomocą jako mama trójki ;)
Miłego dnia kochane
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sorki za błędy.Oczywiście w nocy około godziny 2 albo 3 robię mu butelkę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
estopka wytrwałości :) dobrze wiedzieć że te osłonki na piersi działaja w razie co :)
gosia24 mój pewnie nie będzie robił pępkowego w cale, on już sie nie może doczekać małego, wiec jak się urodzi będzie zbyt zaaferowany że to już :)
ja wczoraj miałam wizytę, niestety też wyszedł jakiś paciorkoweic ale mogę go już teraz wyleczyć, glukoza i białko w moczu :( a było tak dobrze... mały główką w dół, ale jeszcze jest wysoko :) szyjki już nie badała, to normalne? mam nadzieje ze do połowy grudnia się urodzi więc nie umawiałm się na kolejną wizytę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka jesteś mega dziena, ale tak jak pisała Jordan i MamaMikołaja to sie unormuje. Piersi przestana boleć, Ty z dzidzia wpadniecie w swój rytm.

Mam pytanie do mam po CC jak Wasze blizny i brzuchy, bola Was???????
Mnie kurcze jeszcze boli. Co prawda nie łykam przeciwbólowych, ale w nocy jak mam wstać do Huberta to stękam jak stara baba. Boli mnie, ciagnie :( rana ładnie wyglada, widać, że się goi, ale na samą mysl o ściągnięciu szwów mam stresa, poce się jak mysz :p

Miłej soboty :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, u mnie komplikacji ciąg dalszy...... ja nie mam już siły..... wstałam dziś, zanim doszłam do łazienki a mam 3 metry poleciały stróżki żywej krwi z tej rany.... wiszę od rana na telefonie z położną, powiedziałą, że jak będzie dalej lecieć to mam jechać do szpitala.męża oczywiście nie ma w domu, a jak mu napisałam, że że ma pilnie zadzwonić do domu, to odpisał że ma zajęcia na uczelni i nie może wyjść...... Qrwa to się nazywa wsparcie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
acha, odpisał żebym zadzwoniła do położnej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam weekendowo:)

ja nadal w dwupaku:) zadnych oznak zblizajacego se porodu nie ma..

estopka wspolczuje, ja bym na Twoim miejscu pojechala do szpitala..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dzielne mamuśki i przyszłe dzielnie mamuśki:)

Jak tak czytam o Waszych dzidziach to mimo wszystko chciałabym mieć to już za sobą i zmagać się z tym wszystkim.

Ania Ma dobrze wybrałaś mnie tu głodzą:) Leże od wt i dopiero dziś pamiętali o obiedzie wegetariańskim:D Dostałam Kluski Śląskie w wodzie:D

ehh co pol h mam ktg to jedyne co tu się robi heh

Pozdrawiam i życzę dużo sił!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka współczuje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
carlar- to całkiem możliwe że razem w ten wtorek będziemy rodzic:)

czyli myslę, że jak wezmą mnie do szpitala to na patologii będą podawali kroplówe -wtedy męża zwolnie do domu i zadzwonie po niego jak zaczna sie skurcze tak?

wrrr ale kombinacje alpejskie...swoja drogą jeszcze mam resztki nadziei, że poród zacznie się sam do wtorku, żebym na patologie isc nie musiala, bo sama nazwa jest przerażająca

Póki co było bzykanko i potem mam zamiar wchodzic na 9 p. po schodach:)może zadziała....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aglow staraj się, staraj!! Bo tu nuda heh ale właśnie 3 babki chyba będą rodzić:) jedna mówi NIGDY WIĘCEJ:))

Ja pewnie do wtorku się nie wyrobie bo z tym testem mogą czekać jesli z dzidzią będzie ok. Na wtorek mam termin dopiero.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
carlar Ty chociaz jestes pod opieka lekarzy..a tutaj w ie niczym sie nie przejmuja:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh Kati racja ale jak patrze co robią i mówią to ........ PATOLOGIA:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo lezysz na patologi:P heh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzymam kciuki żebyście rodziły bez zawitania tu ale nie jest tak źle jak sobie wyobrażałam:)

Położne miłe chociaż:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj tak Kati niczym sie w ie nie przejmuja. Dzwonilam do polskiego gin i mi powiedzial zebym powiedziala w szpitalu ze na poczatku ciazy mialam robione badanie na paciorkowca i mialam wynik pozytywny i powinnam powtorzyc przed porodem. Powiedzial ze wowczas ich obowiazkiem musi byc zrobienie mi tego badania poniewaz informuje ich o ryzyku. Jak powiedzialam o tym w szpitalu to najpierw zapadla cisza, pozniej smiech a pozniej wlasciwie pretensje typu: "A na co ci to badanie bylo? NIe rozumiem po co mamy robic to badanie, jakie ryzyko? Dziewczyno nie przesadzaj, nic Ci nie jest" No i milusio wiedziec ze pani doktor ze szpitala jest wrozka i wie ze nic mi nie jest. Napewno bedzie cacy :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
estopka a nie mozesz z kimś maluchów zostawić i jechac do szpitala ?? bo brzmi nieciekawie co piszesz... a swoja drogą to chyba bym mężowi kazała na klatce schodej dziś spac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha pochwale się jeszcze że dziś pierwszy raz (i pewnie ostatni ;) zdarzyło mi się że w spożywczym mnie ktoś przepuścił w kolejce !
mało tego chłopak z przodu kolejki przyszedł po mnie na sam koniec i poprosił do przodu ! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
winogrona to faktycznie pewnie ostatni raz:)

kejtig dla mnie same wizyty kontrolne w szpitalu to porazka..tak samo moze mnie przebadac maz w domu i na to samo by mi wyszlo..mysle ze jak juz bede po terminie to chociaz bardziej szczegolowo mnie przebadaj
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny to straszne co piszecie... jedno jest w tym pocieszające, że u nas w Polsce jednak nie jest tak źle....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jaka cisza :) rodzicie ??????????????????????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh ja nieeeeeeeeeeeeee :P
ale tu rodzą jedna za drugą:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to tak słychac???? umarłabym na zawał, gdybym słyszała wrzaski z porodówki :o
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam,
chciałabym napisać w imieniu mojej siostry Olci529, iż wczoraj wieczorem urodziła swojego synka Bartusia.
Poród był na Klinicznej przez CC, Bartuś ważył 2650 i ma 50 cm. Z mamusią i synkiem wszystko OK.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje dla nstepnej mamusi:) synek sie troszke pospieszyl:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W sumie to synkowi się nie spieszyło, tylko Ola miała problemy z wysokim ciśnieniem i niestety lekarze zdecydowali się przyspieszyć akcję, na początku próbowali, żeby Ola urodziła naturalnie, ale się nie udało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wazne ze wszytsko z maluszkiem i Ola ok:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN

2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC


Dwupaki

LISTOPAD:

1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj
7.carlar - 28.11 - Szpital Puck lub Wejherowo - SYNEK Jaś

GRUDZIEŃ:

8.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
9.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
10.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
11.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
12.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
13.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
14.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
15.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej

Asiunia dziękujemy za info i gratulacje dla kolejnej mamusi i witamy Bartusia na świecie:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka po pierwsze szok odnośnie tego co się z Tobą dzieje - źle Ciebie zszyli, że masz takie problemy?? kurde ktoś powinien beknąć za to normalnie!!!!!!! Dobrze, że kapturki Tobie pomogły...

odnośnie tych kropelek to z chęcią skorzystam - myślę, że jak moi rodzice przylecą do Gdyni 6 grudnia to moja mama by mogła Tobie puścić przelew za te kropelki i wysyłkę, wysyłka by była do Gdyni, a mama by mi wysłała do Irlandii...jeśli taki układ Tobie odpowiada daj znać

my dziś 2 razy podaliśmy infacol, by było 3 razy, ale mąż źle przeczytał i dał jej kropelkę zamiast cały dozownik - dziś darła się jak opętana, ale robi często kupki i puszcza bąki...ach sama już nie wiem co pomaga a co nie:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kejtig ja chyba też bym skonsultowała te spuchnięte stopy, lepiej wykluczyć zatrucie...a niestety w szpitalach w ie raczej mają gdzieś co myślą polscy lekarze i uważają, że my przesadzamy

Mąż nie robi typowego pępkowego - jak mała się urodzi to tego dnia jak wrócił już do domu to wypił sobie 3 piwka, bo mała się 3 urodziła - śmiałam się, że dobrze iż pod uwagę nie wziął 11 miesiąca, bo by 11 piwek musiał zaliczyć:D

My robimy małą posiadówkę dla znajomych, rodziców - wznoszenie toastów za Nike i imieninową - moją i taty - Andrzejki i Barbórka:D i z głowy pępkowe;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i dziś zrobiliśmy usg bioderek małej - więc usg nie wykazało nic niepokojącego, ale po badaniu ręcznym lekarz stwierdziła, że jak rozchyla małej nóżki to słyszy z lewej strony KLIK więc teraz mamy małą pieluchować, jak najczęściej układać na żabkę i przyjść na kolejne usg tydzień przed skończeniem 3 miesiąca...lekarz powiedziała, że jakbyśmy przyszli w 6 tż to już tego odgłosu by nie było słychać więc bardzo dobrze zrobiliśmy, że pojawiliśmy się teraz...ale nie mamy się niczym martwić, bo wszystko jest ok więc wkładam te pieluchy i szkoda mi jej, bo dziwnie z nimi wygląda:/

dobrej nocki Kochane
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczynki

Gratuluję kolejnej Mamusi :) dobrze że wszystko z Wami ok, ale przestraszyło mnie trochę to że urodziłą Olcia... która na liście była ostatnia.
Ja dziś mierzyłam ciśnienie i też miałam dosyć wysokie.

Kejtig mi stopy dalej puchną i to coraz mocniej, a zwłaszcza ta prawa. Ciężko mi na nie stawać rano i pod koniec dnia.

Moja ginka wyjechała gdzieś na jakaś konferencje czy coś takiego, więc zadzwoniłam do lekarza rodzinnego.
Oczywiście jak zwykle odebrała "WSZYSTKO WIEDZĄCA" recepcjonistka i stwierdziła że lekarz rodzinny na puchnące nogi mi nie pomoże i mam zadzwonić do położnej, ale dodała że to może być zatrucie ciążowe, albo mam za wysokie ciśnienie albo- albo :/

No więc dzwonię do położnej, a ta (w sumie ma kobieta rację) stwierdza że co ona mi może pomóc skoro nie ma prawa przepisać mi żadnych lekarstw czy też czegokolwiek, bo jest tylko położną i nie ma takiej wiedzy jak lekarz...

Co za pomyłka z tymi lekarzami, a raczej ich "przemądrzałymi" recepcjonistkami", które chronią swoich pracodawców przed "chorymi".

W środę mam wizytę u ginki... mam nadzieję że nie umrę do tego czasu ;)

Dobranoc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć kochane,
witam was niedzielnie. Właśnie zjadłam ogromny kawałek pizzy specjalnie dla mnie przygotowanej przez teściówkę i szwagierkę małża. Może jedzenie o 4 w nocy nie jest za mądre, ale jestem głodna. Na pizzy były pieczarki, pomidory suszone, szyneczka i bazylia. Niby niewiele, ale smak – mmmmmmmm, genialny.
Jak widzicie siedzę sobie w domku, wizja powrotu do szpitala tak mną wstrząsnęła, że natychmiast zmieniłam tryb na leżący. Wstaje tylko na siku. I wygrzewam się w łóżeczku. Efekty już widać, krwawienie minęło. Niedzielę też spędzę w łóżku. A niech tam, niech cała reszta (rodzina męża!, bo moi mają dyżur po nich) niech skacze wokół mnie. Do małża postanowiłam nie odzywać się cały dzień, wrócił z uni dopiero wieczorem. Tłumaczył się że on i tak nic by nie mógł zrobić przez telefon, on miał zajęcia z dziekanem i bał się wyjść. Poza tym ja nie byłam sama w domu, była jego mama. I że gdyby otrzymał jasny komunikat: przyjedź, to by wsiadł w samochód i przyjechał. Boże, jacy ci faceci niedomyślni. Fakt, faktem tydzień temu w sobotę miałam tą nieprzyjemną rozmowę z pediatrą, który twierdził że nie umiem karmić, i wtedy małż przyjechał w 15 min. Po wieczornej awanturze, nastąpiło nocne zawieszenie broni. Acha, i jeszcze jego kolega z ławki, który jest ratownikiem medycznym, powiedział że krwawienie po zdjęciu szwów jest normalne no i małż się nie przejął. pozostawię to bez komentarza.
Basieniak – nie wiem kto jest odpowiedzialny za te moje szwy, dwa były ok, dwa nie. Teraz tylko modlę się żeby blizna o której mówił lekarz szybko się zniknie jeśli będę ją odpowiednio pielęgnować. jedną butelkę ci zamówić Lefaxu? jak dojdzie to wyślę ci do Gdyni i potem się rozliczymy. Ktos jeszcze reflektuje na Lefax?
Olcia, gratulacje!!!!! Wszystkiego naj naj naj.
Mrenda, urodziłaś w końcu?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
acha, jeszcze się wam pochwalę że w ciąży przytyłam 12 kilo, a tydzień po porodzie już zostało tylko +3,5. Juppi!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i zawarliśmy pakt z małżem: ja zapominam o wczorajszym incydencie, a on przestaje mi truć pupkę i akceptuje to, że chcę isć niedługo na koncert Fisza. :) Oczywiście jak będę w stanie. Bo on się boi że coś mi się stanie, że to za szybko na koncert. A ja mu tłumaczę,że idę, usiądę w kąciku, posłucham, pośpiewam i będę mieć radochę. A on zostanie z dzidzią:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje dla kolejnej mamusi.
estopka, dobrze, ze nie byłaś sama w domu, bo już myślałam, że ty tam zupełnie sama. a zachowanie męża - bez komentarza.
my jutro mamy wizytę położnej, więc mam nadzieję, że trochę ją podpytam.
Mała póki co śpi bardzo dobrze tylko co wieczór męczy się, bo nie może zrobić kupy. tylko jak ona śpi rano to i tak starsza sie budzi i tak na okrągło. jak dobrze, że jeszcze mąz jest w domu, bo bym zwariowała - hormony mi jeszcze szaleją.
Zanetucha, masakra z tymi lekarzami. ale mi nogi puchły straszliwie pod koniec obu ciaż - organizm zatrzymuje wodę.
Aga- w redłowie nawet na izbie przyjęć, która jest na innym piętrze słychać czasem zwięrzęcy wrzask;). a leżąc na pooperacyjnej, która jest niedaleko traktu było słychać prawie każdy poród.
ale straszna pogoda. nic tylko się zdołować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas za to pogoda piekna, dzisiaj wybieram sie na festyn..cos mnie przeziebienie lapie, mam nadzieje ze to tylko chwilowe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla Olci, a miała jeszcze potrzymać troche, ale najważniejsze że wszyko się dobrze skończyło, kruszynka z Bartusia.

żanetucha ja też zaczęłam puchnąc :( musze z obrączki zrezygnować, ale nie mam kłopotów z chodzeniem itp, najgorzej jest w nocy kiedy przy każdej zmianie pozycji bolą mnie plecy i brzuch :( ale lekarka mówi że to normalne.
a jakie ciśnienie uważa sie za podwyższone?
estopka dobrze ze sobie wyjasnilicie :) i masz racje lez i sie nie ruszaj niech skacza wokół ciebie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas też pogoda do bani :( bardzo silny wiatr, który odczuwa siępo otwarciu okna do tego deszcz i niesamowita szarość na dworze, trzeba przy świetle siedzieć.

Winogrona odnośnie prawidłowego ciśnienie, to skopiowałam z jakiejś stronki:
"Prawidłowe ciśnienie powinno utrzymywać się pomiędzy 120 na 80 a 135 na 85 mm HG. Granicznym ciśnieniem jest ciśnienie 140 na 90. Wszystko, co powyżej, jest już nadciśnieniem. Przyjęto tę granicę na podstawie badań epidemiologicznych dużych grup pacjentów. Stwierdzono, że ciśnienie powyżej tej granicy zwiększa ryzyko zawałów serca i udarów mózgu wraz z wiekiem pacjenta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki żanetucha, ufff mieszczę się w normie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja dziś zajrzałam sobie w krocze i się załamałam.......... dachówkowe gojenie się skóry oznacza, że dwa płaty skóry zachodzą na siebie. Zgrubienie jest jak mój mały palec. Oby Contratubex to rozpuścił......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie, a my już po chrzcinach:) teraz weźmiemy się za spacerki a jutro wizyta u dr. Silewończyka.


image
By monia1711 at 2011-11-27

chrzciny śpiącego Słoneczka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ramona szybciutko chrzciliście :) My planujemy w święta Bożego Narodzenia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uprzejmie donoszę - mam nadzieję, ze zainteresowana nie ma nic przeciwko:)
dziś o 14:35 na świat przyszedł Jaś, syn Carlar.3170 g, 57 cm, poród sn. i zapewne redłowo.
carlar, gratulacje raz jeszcze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O jeny, ramona, ale szybko.Fajnie. Zazdroszcze.JMamy wśród listopadowych dzieciaczków pierwszego chrzescijanina;) Gratulacje! Ja nie mam w sobie tyle siły,zeby teraz chrzciny robic, bo u nas to sie łączy z 16-toma osobami w gościnie , obiad , deser itd. Niestety jeszcze nie mam siły fizycznie. Ale marzy mi się chrzest kameralny, my, rodzice chrzestni i ksiądz;)
A wy gdzie chrzciliście? Robiłas w domku poczęstunek?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Carlar GRATULACJE! Witamy Jasia na świecie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
carlar gratualcje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka proszę jedną mi zamów:) Z resztą umówimy się na priv... dziękuję...no i aby wszystko ładnie się zagoiło:)

Ramona Wy już po chrzcinach - my dopiero planujemy, a data była ustalona jak mała w brzuszku jeszcze była :D mamy 25 marca

Carlar serdeczne gratulacje :)))))) i witamy kolejną dzidzie na świecie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN

2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN


Dwupaki

LISTOPAD:

1.Ola - 11.11 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lena
2.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
3.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
4.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
5.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
6.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj

GRUDZIEŃ:

7.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
8.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
9.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
10.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
11.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
12.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
13.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
14.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej


No mówiłam, że w tym wątku posypią się rozpakowania:D
Może Mrenda też tuli już swoje maleństwo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć kochane........... jutro rano jadę na kliniczną. Żeby zobaczyli, co mi spieprzyli z tymi szwami. Trzymajcie kciuki.
Basieniak, już zamawiam:)
do jutra
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam Was Wszystkie serdecznie :) jesteśmy już w domku od wczoraj , Lenka cała zdrowa i ja najszczęśliwsza na świecie:)) Jak tylko znajdę chwilkę to nadrobię poprzednie wątki oraz opiszę całą akcję było bardzo ciężko ale już na szczęście jest już po:) Kolorowych snów mamuśki obecne i przyszłe:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam się dziewczynki poniedziałkowo

Przez te cholerne wichury mam nieprzespaną noc... masakra jak to wiało !! Bałam się że jakieś drzewo, gałąź czy też kawałek tego starego dachu walnie mi w samochód i co chwilę chodziłam auta pod kamiencą sprawdzać i drzewa czy się nie połamały.
Mieliśmy wczoraj z mężem romantyczny wieczór bo już od 19 nie było w całych Kartuzach prądu. No a przecież nie pójdziemy spać o 19 :/

Tak więc siedzieliśmy i kąpaliśmy się przy świeczkach hehehe
Musiała się gdzieś jakaś lina zerwać, bo prąd wrócił dopiero o 6 rano.

Teraz jestem w trakcie palenia w piecyku, później idę po karkówę na obiad i jadę do Żukowa. W domu trwa remont więc jest tam meeeeeega sajgon i brak sufitów między piętrami hehe :) więc trzeba to zobaczyć, później już nie będę miała okazji, nie będę ich zrywać ponownie ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez witam sie poniedzialkowo i wciaz z brzuchem, niestety. gratuluje kolejnym rozpakowanym mamuskom:) widze ze ostatnie staly sie prawie pierwszymi hehe, wiec z listopadowek teraz ja jestem ostatnia. dzis popoludniu ma wizyte u gienia, babka sie zdziwi jak mnie zobaczy, bo ostatnio mowila, ze raczej nie dotrwam do tego poniedzialku hehe, nie wie co to upor u chlopow w mojej rodzince...za to wczoraj najadlam sie domowych ruskich pierogow i tym sobie poprawilam humor:) nie ma jak dobre jedzonko na zle dni hehe.
estopka jeszcze raz wspolczuje tych przebojow...nie zdawalam sobie sprawy, ze gojenie krocza moze byc gorsze niz dochodzenie do siebie po cc! powodzenia na wizycie u doktorka.
aglow, a jak ty sie trzymasz? juz jestes po, czy czekasz na ten jutrzejszy wtorek?

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o prosze Carlar jaka niespodzianka...a miałaś czekac na mnie do jutra na patologii ehhh...serdecznie gratuluję maleństwa na świecie.

No trudno zostałam sama ale może jutro po kroplówie urodzi się wreszcie moje dziecię:)

Dziewczyny - czy w Redłowie do porodu można mieć pomalowane paznokcie u stóp na ciemny kolor?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aglow, widze ze ty tez nadal podwojna, ale trzymam kciuki, zeby jutro stalo sie tym dniem, w ktorym przytulisz swoje malenstwo, chyba ze rzeczywiscie twardy z niego zawodnik i jedna dawka oksytocyny nie da mu rady hehe, oby nie oczywiscie :)

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny zabrałam się za pakowanie torby czy zakładajac ze urodze w połowie grudnia na pierwsze ubranko wybrac leciutkie bawełniane czy welurowe ale nie za grube?
wiem ze w szpitalach jest duchota ale na to pierwsze to nie wiem czy nie lepiej taki welurowy pajacyk (nie za gruby, raczej przewiewny) ?
mrenda a byłam pewna że już urodziłaś hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
winogrona, pewnym nie mozna byc nigdy;) hehe.
ja biore same bawelniane, tez myslalm nad welurkowymi, ale stwierdzilam ze sa za cieple na szpital, w domku mozesz je ubierac, ale w szpitalu, szkoda dziecka, jeszcze sie potowek nabawi, poza tym te welurkowe maja jakis % sztucznosci w sobie, wiec tymbardziej. najlepiej body z krotkim i do tego bawelniany pajac, niedrapki, cienka bawelniana czapusia i ew skarpetki, kocyk lub rozek.

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje Carlar! zazdroszczę też już marzę o finale :-) ja też po nie przespanej nocy pachwiny bolą mnie tak, że chodzić nie mogę brzuch się cały czas napina żebra mnie też bolą to już chyba zmęczenie materiału :-)dziś mój mężuś z synkiem umówił się na poród zobaczymy czy posłucha tatunia :-) miłego poniedziałku!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a u carlar widac, ze to stare lozysko w koncu puscilo...kati, moze u ciebie juz tez lada dzien pusci hmm?

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzisiaj mialam wizyte w szpitalu, nastepna za tydzien, ale lekarz powiedzial ze jego zdaniem nie dotrwam..zobaczymy:) mala jest juz tak nisko, ze praktycznie kazdy gwaltowny jej ruch sprawia mi bol..wiec moze naprawde to juz niedlugo:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kati, u mnie babka tez mowila za nie dotrwam do dzis hehe, no ale zawsze trzeba miec nadzieje...

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiem, wiem, dlatego sie nie nastawiam..co ma byc to bedzie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No a co z tymi paznokciami w końcu? Można u stóp pomalowane mieć? :)
Właśnie umyłam okna w całym mieszkaniu na speedzie...mój mały w brzuchu twardziel jak jasna cholera...nic nie zwiastuje jego przybycia...ojjj na 1 kroplówie się nie skończy cos czuję.

Przepakowalam tez torbę do szpitala, żeby mieć lepiej wszystko pod reką.
To co kochane trzymajcie za mnie jutro kciuki:)

Ps. Mam być rano w szpitalu, a myślicie, że mam zjeść śniadanie? Czy lepiej iść na czczo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wg mnie w niczym nie przeszkodza ciemne paznokcie, sama sie zastanawiam czy nie pomalowac sobie ale na czerwono hehe. ja bym zjadla lekkie sniadanko typu platki z mlekiem albo 1 kromke np z serem czy dzemem czy czyms takim.

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam

Kochane cierpliwości, jeszcze troszke i Wasze cudne bobaski będa na świecie :) wysypiajcie sie póki możecie, bo po porodzie min 2 razy trzeba będzie wstawac na karmienie :)
trzymam za was kciuki, by poszło szybko i gładko :p

U nas dzis była w nocy masakryczna wichura, wiec spalam na jedno oko, a drugie filowało czy nas nie wywieje.... nie nawidze takiej pogody brrrrrrr.

miłego dnia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aglow ja jechałam na porodówkę i miałam pomalowane pazurki u stóp na krwista czerwień. Nie kazano mi zmywać.

Gratulacje dla kolejnej mamusi i Jasieńku witaj na świecie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi mówiono, żeby nie malować paznokci bo stan matki lekarze po paznokciach mogą rozpoznać a na ile to prawdy to nie wiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ze stronki http://www.mamopedia.pl/drukuj-artykul-z-historii/5743

Dlaczego nie można mieć pomalowanych paznokci podczas porodu?
Po pierwsze:
W trakcie porodu, a szczególnie gdyby zakończył się on przez cięcie cesarskie, bardzo ważną informację na temat funkcjonowania układu krążenia pacjentki możemy zdobyć, obserwując zabarwienie dystalnych części ciała, między innymi paznokci. Pomalowane paznokcie taką ocenę uniemożliwiają albo zamazują obraz.
Po drugie:
Paznokcie pomalowane lakierem zaburzają pracę pulsoksymetru (zakłada się go na palec), urządzenia, które jest używane przy znieczulaniu pacjentki do cięcia cesarskiego lub innego zabiegu.
Po trzecie:
Bezpośrednio po porodzie dziecko jest przystawiane do piersi. W trakcie przystawiania kobieta często musi zbliżyć palce do ust dziecka, a kontakt dość wrażliwego noworodka z takimi substancjami chemicznymi jak lakier do paznokci nie jest wskazany.
Kiedy poród nas zaskoczy z pomalowanymi paznokciami, nie ma co się przejmować, w większości placówek szpitalnych w Izbie Przyjęć można znaleźć zmywacz do paznokci.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Calar,olcia gratulacje kochane:)

jak tak dalej pójdzie to wszystkie urodzicie w listopadzie:)
ja w sobotę wymiotowałam razem z mlodsza córką,poza tym wogóle nie śpie:/ ale żyję:)
mam nadzieję,że wiatr minie i w końcu wyjdę na dwór:)
Mrenda,Aglow na Was czas:)))
Ja chrzciny planuje po wielkanocy,no może szybciej ale mam problem z chrzestnymi:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka dzięki bardzo i trzymam kciuki za Was:)

Olu super, że jesteście w domku - czekamy na relacje i dane Lenki

Mrenda a ja już myślałam, że Ty z dzidzią:)

Aglow trzymam kciuki za Ciebie:)

Kati moja przez ostatni miesiąc była tak nisko, że w szpitalu się dziwili i co z tego, dzień po terminie:D

Ja w nocy wstaję 3 razy, a dziś spałyśmy do 11 z małą:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej. u nas odpadł dziś pępek:).
u nas chrzciny chyba 21.04., ale to wymaga trochę organizacji - bo około 50 osób i uroczystość w Olsztynie. ale na szczęście jeszcze sporo czasu. dziś udało nam się wyjść na 15 minut na spacer, ale jednak jeszcze trochę wiało. U mnie na szczęście na noce póki co nie mogę narzekać. Mała budzi się może z 3 razy na karmienie, tylko, że wieczorem Małej dolegają problemy brzuszkowe.
trzymajcie się dzielnie, oby dziś nie wiało:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jodan u nas tak samo - od kąpieli do 23 źle, boli brzuszek, śpi po 15 min, ale od 23 już super:)

My chrzciny robimy w okolicy Lublina więc z Gdyni cała wyprawa będzie - ślub był u nas więc chrzciny u rodziny męża, aby było sprawiedliwie:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no szybciutko te chrzscny, ale przynajmniej już z głowy :)
my jak większość jakoś w okolicy wielkanocy będziemy robić, teściwej się marzy w samą wielkanoc ale podejrzewam że proboszcz ma specjalny cennik na te okazje ;)
mrenda spakowałam bawełniane w takim razie :) jeden welurowy na wszelki wypadek, ale mam wielką torbe! a to na 2 dni tylko.
do redłowa kubek i talerzyk też trzeba mieć swój czy tylko sztućce ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
basieniak dlatego sie nie nastawiam, na to co mowia lekarze, ale czuje ze bedzie to ten tydzien:) zobaczymy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do redłowa talerza nie potrzebujesz, ale kubek i sztućce miej swoje bo oni zazwyczaj nie mają
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wlasnie po wizycie, mocz znow z bakteriami, wiec dostalam antybiotyk, glowka malego jeszcze nie do konca dobrze wstawiona, ale waha mu sie tetno, mial 120 na 135, a jak go troche poruszala w brzuchu to podnioslo sie i powiedziala, ze jeszcze moze byc ze nie jest zle. hmm...nie wiem co o tym myslec. dala mi skierowanie do szpitala z wpisem ze wlasnie sa wahania tetna plodu i ze jest wazne tylko na dzis jakbym chciala jechac do szpitala i to sprawdzic na ktg, i mam powiedziec/sklamac, ze juz chyba rodze ze czuje skurcze bo tak normalnie to nie robia tego ktg teraz, ze trzeba troche nazmyslac zeby je zrobili. ktora z was chodzila na ktg do szpitala? czy rzeczywiscie trzeba naklamac by laskawie zrobili to ktg? a jesli dzis nie pojade to wtedy za pare dni mam sama jechac do tego szpitala i naklamac, a tak czekac normalnie na kolejna wizyte za tydzien:( bo niby po terminie sie czeka 10 dni. co mam zrobic? jakie jest prawidlowe tetno malucha, ktoras z was wie?

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
poczytalam o tym tetnie i niepokojace jest ponizej 100. troche mnie to uspokoilo...

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mrenda nie rozumiem, masz skierowanie do szpitala, to i tak musisz klamac ze masz skurcze? powinni ci zrobic ktg bez problemu..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja urodzilam drugiego synka tydzien po terminie.

jak juz było dzien po terminie to szlam po prostu do szpitala i prosilam o zrobienie ktg, nigdy nie bylo z tym problemu.

chodzilam i rodzilam w wojewódzkim.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc dziewczyny. Strasznie dlugo mnie tu nie bylo, bo tata do nas przyjechal na urlop i nie mialam czasu tu wchodzic. Nie dam rady wszystkiego przeczytac (troszke z lenistwa).
Gratuluje wszystkim rozpakowanym i witam maluszkow na swiecie :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć kochane!
Ja znowu nie śpię…. to chyba nie jest normalne, mała śpi i mąż też. A mnie, czuję, trzymają emocje porodowe i poporodowe no i nie mogę spać i tyle. Zamiast na izbie przyjęć na klinicznej wylądowałam na prywatnej wizycie u klimaszewskiego. Generalnie okazalo sie ze baba z klinicznej spieprzyla sprawe... a sam dr K. to guru ginekologii, który wyciagnął moje dziecko :) To on w ostatniej fazie porodu nam pomógł. co do samej rany po spieprzonym szwie: teraz mam dbać, kremy nie kremy, plastry na gojenie, gorące okłady. Jeśli za 6 tyg bede niezadowolona z efektów, K. bedzie ciął jeszcze raz i zszywał porządnie.....Niezła jazda no nie?
Postanowiłam nocne maratony wykorzystać na oglądanie filmów. Dziś: serce nie sługa. Polecam
Gratulacje dla noworozpakowanych mamuś. Pomyślności
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i znów jestem dziś pierwsza :) Jeśli z mojego 1 postu to nie wynika, to chciałam podkreślić, że to była najlepsza wizyta u gina jaką przeżyłam kiedykolwiek. Małż się uparł, żeby wejść do gabinetu, bo chce posłuchać sam co lekarz powie a nie moich relacji, he he he. Bo on uważa, że nawet jak zostanie 3 cm bliznowiec, to nie jest ważne. I tak tylko on będzie oglądał moje krocze, he he he. No i już przed badaniem zaczął żartować, że oboje pękaliśmy ze śmiechu. Oprócz tego mega konkretny. Jeśli jeszcze kiedyś zajdę w ciążę, to będzie mój lekarz prowadzący:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fiffi powiem Ci, ze mnie pocieszylas. Ja mam bardzo duzego synka, ktory bardzo duzo je. Mam pokarm w piersiach ale niestety jest go za malo na wykarmienie takiego zarloka. Dokarmiam go mm, zwyczajnie nie mam wyjscia bo maly ciagle bylby glodny i wcale by nie spal. Przez pierwsze kilka dni miala okropne wyrzuty sumienia i zastanawialam sie czy to zbrodnia, ze dodatkowo podaje mu butelke. Wpadlam nawet w lekka depresje bo wszedzie tylko pisza, ze dokarmiania nie jest dobre, ze trzeba zdecydowac albo jedno albo drugie... Teraz sie juz nie przejmuje. Pobudzam laktacje miedzy karmieniami laktatorem, oczywiscie z umiarem. Mamy problemy z kupka niestety ale ide w pt do pediatry, moze mi cos przepisze bo malutki jednego dnia robi, drugiego juz nie a jak sie zbierze wiecej to brzuszek zapchany i trzeba pomagac masazem albo czopkiem glicerynowym.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
estopka mnie też szwy spiepszyli na klinicznej i jak to się dziś dowiedziałam mam nową dziurę heh brzmi fantastycznie:P położna kazała okłady z rivanolu robić żeby się zeszło.
mrenda chodzenie po schodach podobno przyspiesza schodzenie maluszka do kanału, ja jak pojechałam na kliniczną na ktg to zrobili taką łachę że zrobili mi ktg , a z dnia wcześniejszego miałam wydruk gdzie mała miała wysokie tętno powyzej 170, ale powiedziałam że mała się mniej rusza i wtedy babka się zgodziła, po badaniu okazało się że nadal ma wysokie tętno ale skurczów brak:( dr kazała mi się stawić najpóżniej w sobotę na patologii,pojechałam już w piątek bo dowiedziałam się że może być problem z przyjęciem w sobotę więc w piątek mnie przyjęli ok 12 pojechałam od razu na porodówkę ( pomimo braku akcji) dostałam oksydocynę jedną po 3 godzinach następną i byłam już taka szczęśliwa że córcia niedługo będzie ze mną bo miałam juz skurcze co 2 minuty, ale rozwarcie na 1 palec, podczas drugiej kroplówki skurcze się rozeszły i już 3 mi nie podały, bo standardowo to 3, no więc przełożyli mnie na patologię miał być dzień przerwy i znów mieli wywoływać , ale niestety była to niedziela na porodówce było kongo do tego stopnia ze przez cały dzień nie znalazło się dla mnie miejsce:(więc czekalam do poniedziałku w poniedziałek od rana dostałam oksydocynę ale na patologii i znów powtórka z rozrywki podczas pierwszej kroplówki zaczynała się akcja rozwijać a podczas 2 wszystko ustępowało:( normalnie już zaczęłam się załamywać że dziecka nawet nie potrafię urodzić bo ile można, przyszedł dr na obchód i stwierdził że nie będą już 3 kroplówki podawać żeby mnie nie męczyć bo mija się z celem.Po każdej z tych prób i położne i lekarze pocieszali mnie twierdząc że po takiej dawce oksydocyny to nawet w nocy może się ruszy, a tu nic.W końcu we wtorek od rana wzieli mnie na porodowkę i podali znów oksydocynę 3 kroplówki od 9 rano do 18 i zero reakcji organizmu tym razem wogóle żadnego skurczu.No załamać się idzie , ale małej tętno nadal było wysokie i stwierdził lekarz że mam zostac na obserwacji na porodówce podłączona cały czas do KTG i naszczęście odeszły wody i się zaczęło bóle przeokrutne, ale rozwarcie cały czas na 1 palec, podali oksydocynę, powiem szczerze że nie pamiętam ile tych kroplowek dostałam bo jedna po drugiej aż do końca porodu ,odłączyli ją dopiero jak mnie zszyli.Bóle były na tyle mocne że nie dawałam rady i darłam się strasznie heh przynajmniej ja to tak pamiętam ale mąż twierdzi że nie było tak źle heh, ale wcześniej rozmawiałam z położną odnośnie znieczulenia i ona przyszła i zapytała czy chcę znieczulenie, zaraz przyszedł anastezjolog i dostałam znieczulenie, dużo pomogło.I tak w końcu o 19,40 urodziło się moje szczęście Lenka ma 54 cm i ważyła 3940, heh zeby było zabawniej na ostatnim usg wykazywało że mała waży 3200 heh troszkę różnica :)mała dostała 10 pkt.Już teraz z karmieniem coraz lepiej na początku w ogóle nie chciała jeść , była opita wód płodowych, następnego dnia tez nie chciała jeść , później położna podała jej butle , ale w domu zaczęłam ściągać i przystawiać ją do piersi, pierw były płacze i krzyki a teraz już jest super załapała jak się ssie:) Mam pytanie czy budzicie swoje maleństwa do karmienia czy karmicie jak to one się tego domagają ? Bo co osoba to inna wersja normalnie zwariować można.
Dziewczyny powiedzcie mi odnośnie spacerków ile czekałyście na wyjście z maleństwem , ja już nie mogę się doczekać tych spacerków.
Życzę szybkiego porodu tym nierozpakowanym i dużo energii mamuśką:)
Aniu przyłączam się do życzeń
~carlar moje gratulacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olu ja nie budzę małej na karmienie, ona krzyczy jak chce jeść, karmię tylko piersią, mała ładnie przybiera, bo ma już około 4400 czyli kg więcej od wagi urodzeniowej ... no my byliśmy na spacerze chyba w 4 dniu życia, ale u nas w ie było cieplej wtedy niż w pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Basieniak dzieki za odpowiedź.
mrenda biedaku ja wiem jak Ty oczekujesz jest to mega męczące , ale najważniejsze że zostanie to tętno sprawdzone na ktg , spokojniejsza jesteś.
kati:) dużo zdrówka , heh mnie to gardło od krzyków po porodzie bolało :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej
a ja wczoraj pojechalam do szpitala na to ktg, ktore rzeczywiscie zrobili, ale pytali dlaczego, kto stwierdzil te wahania tetna, na jakiej podstawie, w jaki sposob i takie tam pytania, wiec troche mozna bylo odczuc, ze im zawracam glowe...no ale zrobili i wyszlo, ze wszystko ok, tetno minimalne wynosilo 130, skurczy regularnych nie wykazal. poza tym tamtejszy gin zbadal mnie, a takze zrobil dokladne usg. maly wazy w przyblizeniu 3200g, rozwarcie na palec lub 2, czyli jak na ten tydzien i 3 ciaze, to praktycznie zadne. w srode, najpozniej w czwartek mam tam wrocic na kontrole. na jakakolwiek akcje czekaja 7-10 dni, a jesli po tym czasie dalej nic sie nie dziej, podejmuja decyzje, czy wywolywac, czy dalej czekac gdy lozysko itd. w porzadku. u mnie lozysko w swietnym stanie, przeplywy tez. no, to tyle, jestem spokojniejsza. moze jak pochodze po schodach to glowka sie szybciej wstawi w kanal?

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj mrenduś, ale ten twój Mikołaj Cię bierze na przeczekanie. Dobrze, że byłaś na tym KTG, zawsze to jakas kontrola, czy wszystko jest ok. Trzymaj sie dzielnie, buzka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej:)

u nas pogoda dzisiaj fatalna, od rana ulewa, wiec pewnie dzisiejszy dzien spedze w domu:/ oprocz tego jestem lekko przeziebiona, najgorzej dokucza mi katar, musze to jakos uleczyc do porodu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
estopka dzieki :)
kati to sie kuruj i grzej pod kocykiem:)
a ja na bank z listopadowki zrobie sie grudniowka hehe

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co zreszta dziewczyn z listoapada, ktore byly przed Toba? Ktos cos wie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to tak, ola juz urodzila lenke, tylko ma podac szczegoly. u aglow pewnie dzis sie cos rozstrzygnie, bo miala isc do szpitala i mieli dzis podjac jakies decyzje. wojtkowa29 cos sie dlugo nie odzywa, pewnie juz urodzila, mam nadzieje ze da znac co i jak. a kasiula1 i aniama w ogole rzadko sie odzywaja, pewnie jeszcze sa w dwupakach.

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mnie żebra tak bolą brzuch twardnieje mi cały czas a wtedy jeszcze gorzej z lewym żebrem :-( data mężusia się nie sprawdziła synek nie posłuchał więc dalej czekamy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jordan dzięki za info :)
mrenda grudzień nie taki straszny :) dobrze ze cię trochę uspokoili w tym szpitalu :) ale wkurzające jest to że trzeba iść i ściemniać zeby sie ktos tobą zainteresował... kurcze ciężkie pieniądze płacimy na tą służbę zdrowia jak jest potrzeba skorzystać to trzeba się prosić :/
a czy po 40 tyg to się już 10 miesiąc zaczyna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam,
ja tak na sekundkę :)
my już od wczoraj w domku, z małym wszystko oki :) Cwiczymy karmienie piersią i zaczyna nam sprawnie wychodzic :) Moja kruszynka kochana :)
Ja trochę obolała po tym cięciu ale mam motywację by szybko dojść do siebie :)


Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny.
Tata dziś u nas spał i obudził mnie o 6 rano chodzeniem po mieszkaniu :/ parę minut późnij mąż zaczął łazić... co za faceci, ciężarnej się wyspać nie dadzą ;)

W Kaszubowie pięknie świeci słoneczko, ładna pogoda.
Kurczę... jak tak siedzę przed kompem to słońce pięknie mi świeci w okno, które jest tak brudne, jakby obrzygane deszczem fuj :/ a niedawno mi Tata mył wszystkie okna. Masakra, nie dam rady ich umyć w takim stanie. Chyba trzeba będzie zasłonić żaluzje hahaha ;)

A tak pozatym to nie wiem czy to przez zmęczenie czy faktycznie mały mi się dziś nie ruszał. Tak mi się wydaje że "czułam" go dzisiaj tylko raz, jak zaczęłam trząść brzuchem żeby się w końcu ruszył. Tylko żę ok 9,30 położyłam się i spałam znowu do ok 12, więc może przespałam te ruchy...
Jak się obudziłam i teraz wypiłam kawkę to zaczął się troszeczkę wiercić... zobaczymy jak będzie w ciągu dnia, w razie czego zgłoszę się na KTG do szpitala, chociaż wątpię aby tu w Kartuzach ktośzechciał mi je zrobić :/

Mrenda niech Twój Mikołaj się bierze w garść i wyjdzie w końcu z Ciebie ;) ileż tam można siedzieć.... hmmmm a może ze względu na Mikołajki maluch planuje Ci wyskoczyć dopiero wtedy ? ;P ale by były jaja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olcia, super, że już jesteście w domku.
Mrenda, niezły uparciuch z Twojego synka:).
a my dziś byliśmy z córami na spacerze nad morzem i placu zabaw, a potem 1 wizyta w kawiarnii z Mała - w Mindze. Od razu ciut odżyłam. a pogoda piękna. zero wiatru, słoneczko. Mieliśmy sporo wątpliwości czy nie za wcześnie, ale jak już tam byliśmy to od razu obawy minęły. jutro jedziemy znowu:). a jak u was? wychodzicie już z dziećmi na dłuższe spacery? a mamuśki z 2 dzieci? jak dajecie radę organizacyjnie z wyjściami na spacer? ja na szczęście jeszcze z mężem, ale już czuję, że te kombinezony i ubieranie to dobiją mnie-byle do wiosny:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie
Mrenda-może 6 grudnia się urodzi Twój synek,taka fajna data:)

Jodan-ale super,kiedy idziemy razem na kawke?Ja dziś na dłuższym spacerze z Małym i młodszą córką,runda po naszej wsi. debiut podwójnym wózkiem-cała się namachałam i spociłam.Masz racje najgorsze to ubieranie,ufff.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny.
mam szybkie pytanie (bo właśnie powinnam się zbierać na odwiedziny u rodziny a tutaj takie 'coś').
skurcze przed porodem, poza tym, że są regularne, to gdzie się je czuje? tak jak kiedyś miesiączkowe (na dole, jak niepowiększona przed ciążą macica) a brzuch się cały napina? bo właśnie to jest to 'coś' ;)
mam skurcze, nieregularne, co 2-10 min trwające w okolicach 1-2 min. i nie wiem czy odwoływać wizytę i czekać na rozwiązanie w domu czy to jeszcze daleeeeeka droga...
będę wdzięczna za pomoc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
skurcze przed porodem to takie jak na miesiączkę , tylko silniejsze.

powodzenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki :)
w sumie to nie wiem czy to TO. najwyżej wizyta będzie z atrakcjami (bo psychicznie kolejnych godzin wyczekiwania na te właściwe skurcze to już chyba psychicznie nie podejmę)...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
psychicznie-psychicznie
może wystarczy wpisów na dziś :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusia-ciesze się,że pomogłam.Dzis mój synek po spacerze cały dzien śpi,ale się ciesze,budzę go tylko na jedzenie:)
ania_ma-powodzenia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mrenda ja Cie nie pomogę, bo nie wiem...no to Twój maluszek oporny jest albo faktycznie w grudniu chce się urodzić:D

Estopka niech ładnie się wszystko zagoi, po co Tobie kolejne cięcie itd....brrrrrrrrrr

Kati ja też przeziębiona byłam przed porodem, może to objaw:)

Ania no ja czułam tak jak Ty nieregularne, potem były nieregularne i znów regularne - wszystko zajęło mi 24 h, ale te pierwsze były u mnie dość mocne więc bym nie dała rady iść w odwiedziny;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania ma, jesli te skurcze beda regularne i beda coraz czestsze, tzn, najpierw np co 10 min, potem 8, 5, 3, i beda coraz silniejsze i bardziej bolesne, tzn. ze przyszedl twoj czas i wtedy pedem do szpitala...

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my dziś byliśmy na pierwszym szczepieniu BCG, młoda zniosła nieźle, ale teraz marudzi...z brzuszkiem lepiej po Infacolu - Dzięki Izulucha;)

Ma troszkę potówek chyba na twarzy, bo przez ten brzuch cała się pociła, no i znów oczywiście doszło kolejne - młoda ma zapchane między noskiem i gardłem - problem z oddychaniem...używamy soli fizjologicznej do noska, na noc maści majerankowej, ale mało to daje - za to noce do bani:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Basieniak - krople już wysłane, idą. :)
Olcia - gdzie będziesz chodzić do Przychodni??? Nowy Chełm? Moge ci podac namiary na super położną na privie. To ona od kliku dni jest moim pogotowiem od wszelkich spraw. I moim zbawieniem :)
Pytanie do doświadczonych przeróżnymi zabiegami ginekologicznymi: znacie plastry na blizny ginekologiczne SUTRICON? Warto wydac 130 zl, czy to cos daje???? Zastanawiam sie czy kupic. Na razie smaruje krocze i grzeje termoforkiem. A dzis wykupiłam grupon na depilacje :) Eh, wreszcie poczuc sie jak w miare atrakcyjna laska, a nie tylko fabryka pełna mleka.
Dziś malutka miała gorszy dzień. Dostała kolki pomimo kropli. Zadzwoniłam do przychodni, a babka mówi ze ma termin na jutro. No to sie wydarłam i spytałam co ja niby mam robic przez te 24 h do wizyty. Przyjeli nas, jutro musze zbadac małej mocz.
Dziewczyny, jutro ide do lekarza, chyba da mi jakies tabletki na sen. Ja nie śpie normalnie od porodu. Maksymalnie 3 h na dobe.... Czuję się jakbym jechała na amfie. Dzis zrobiłam badania hormonów, jutro ide do endokrynologa. Najsmieszkniejsze jest to, że ja po godzinie snu czuje sie jak nowonarodzona. Pediatra małej jednak mnie przestrzega, że to jest dosyc niebezpieczne takie oszukiwanie natury i notoryczny brak snu..... Zobaczymy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i mnie wysterowali z tym koncertem Fisza...... a tak bardzo chciałam iść. Szkoda........ no ale sama nie pójde..... a małż nie lubi Fisza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Basieniak- my probowalismy duzo z Nell , ale po infacolu bylo najlepiej i latwo dostepne...choc lecimy na swieta do pl i zapas biore z uk , tak sama jak z mlekiem bo my mamy aptamil hungry baby 2 , w pl nie ma, SMA powodowaly megakolki :-(

estpka, fakt ja uzywam do ciecia cc blizny, kelo-cute gel czy cos podobnego, jest to zel siliconowy, ale cena 28£ za 15g, ale stosuje sie tylko 60 dni i jest b.wydajny,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Izulucha, dzieki za info. Czytam jeszcze na innych forach o tych plastrach. Generalnie dobre opinie. Myslicie ze warto zainwestowac? czy olac plastry i tylko smarować?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny ale jak na razie sytuacja bez zmian tj. nieregularne skurcze + stawiający się brzuch. Ale zjadłam sobie czekoladowego ciacha z kremem :))
Nospa forte raczej nie pomaga więc kto wie jak to się rozwinie dalej. W miarę możliwości będę dawać znać.
Któraś jeszcze chętna na poród dzisiaj? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka ja bliznę po cc smaruję maścią cepan http://www.aptekaslonik.pl/prod_info.php?products_id=2356. Śmierdzi cebulą smażoną, ale jest dobra :p
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniu trzymam kciuki i życzę szybkiej akcji porodowej :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania ja jestem chetna, ale moja mala raczej nie:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania ma i jak? to byly te skurcze czy jeszcze czekasz na wlasciwy moment?
ja dzis sobie jade na rynek i potem prosto na zaspe na kontrole.
milego dnia dziewczynki!


image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam Was

my wczoraj jeszcze byliśmy u pediatry, bo mała coraz bardziej charczała, cały nosek zapchany, spać nie mogła - no i mąż ja zaraził, na szczęście to sam początek infekcji, ale już gardło też zawalone + wczorajsza szczepionka na pewno osłabiła ją - podajemy antybiotyk, który mała uwielbia heh, zakaz kąpieli i spacerków...na szczęście odsypia to co się namęczyła
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Estopka no to super, choć u nas chyba infacol też pomógł, ale lepiej mieć kropelki, bo nie wiadomo co będzie dalej:)

Ania trzymam kciuki za szybki poród:)

Izulucha cały czas małej podajesz infacol? ja się zastanawiam czy podawać 2 x dziennie - teraz daję 3x, ale już sama nie wiem czy zmniejszać dawkę...nie chcę, aby te bóle wróciły
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja mala chyba bedzie grudniowka, w sumie jakie to ma znaczenie? mam tylko nadzieje, ze uda mi sie wyleczyc to przeziebienie bo nie chce pierwsze co to jej zarazic:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
estopka chyba warto troche zainwestowac jesli miałabyś uniknąc kolejnego krojenia..brrrr
ania powodzenia,
mrenda masz ostatnią szanse na listopad dziś ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
basieniak, tak podaje ok.3x na dobe juz, ale podawalam przed kazdym karmieniem jak miala megakolki w 3tz, po tyg.sie uspokoiloi podaje jej wieczorem i popoludniu...jej gp kazala podawac do 3mz a pozniej sprobowac odstawic...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witamy:)

Dzięki za gratulacje. Od wczoraj jesteśmy w domku. Czujemy się dobrze. Poród b.szybki i nawet znośny:) łożysko było w niezłej kondycji:) Tętno spadało bo mały był owinięty pępowiną. Wszystko ok i sam wyszedł na świat:)) Napisze jak sie ogarniemy:))

Jasiek przyszedł na świat 27.11.2011 o godz. 14.35.
(3170 g i 57 cm)
Od wczoraj jesteśmy już w domku i uczymy się siebie :)))

trzymam kciuki i życzę Wam takich porodów jak miałam ja:) a nawet szybszych i lepszych:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Izulucha dzięki bardzooooooooo:)))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja juz po kontroli, szyjka przygotowana jest, ale wciaz nie ma rozwarcia, takze mam jak najwiecej wspolzyc, to zalecenie doktorka:)to dzisiaj biore meza w obroty hehe...
carlar, super, ze juz jestescie w domku:) a taka nauka to najlepsza nauka na swiecie hehe az chce sie uczyc prawda?:)

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
:) Widzę, że coraz więcej rozpakowanych :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam wszystkie Forumki :))

Carlar, Olcia529 - moje gratulacje z okazji narodzin Waszych Maluszków :))

Która następna? ;)) miały być - zgodnie z zapowiedziami - min 3 rozpakowania w tym wątku ;);)

Dziś Malutkiej stuknęły równe 4 tygodnie :)) od weekendu zaczęły się problemy z kolkami:/ Póki co Olga jest chustowana, tak aby nie spędzała całego dnia leżąc, bo to ponoć wzmaga kolki, i robię jej masaż brzuszka, w ciągu dnia w czasie zabawy i wieczorami, przed snem; sytuacja w miarę opanowana, chociaż chwilami siadają mi nerwy, kiedy mała znienacka krzyknie rozdzierająco.....
Wiecie może jak długo można stosować INFACOL i tym podobne specyfiki? tak długo, jak będzie trzeba? nie zaszkodzi to maluchowi? w ulotce jest napisane, ze po 7 dniach skonsultować się z lekarzem, no ale u takich maluchów kolki po 7 dniach nie przejdą przecież...

swoją drogą - ciekawe, czy małe szympansiątka mają kolki...... ;);) (takie tam przemyślenia niewyspanej mamy... :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj synek ma 2 tyg i juz ma problemy z kupka. wyproznia sie bardzo rzadko. najpierw kupkowal w szpitalu a jak wrocil do domu przez 4 dni byl zastoj. mial zabieg z rurka to pomoglo na 2 dni potem znowu stop az musialam podac czopek glicerynowy. czy ktoras ma lub miala podobny problem? pojutrze ide do pediatry takze powiem o problemie ale moze Wy macie jakies sugestie poki co? dodam ze nie karmie tylko piersia, musze dokarmiac mm. pomocy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusias81 - z tego co wyczytałam w necie:
"Zarówno u dzieci karmionych piersią jak i sztucznie stolce mogą pojawiać się raz na kilka dni. Jest normalne pod warunkiem, że dziecko wypróżnia się bez problemów (tzn. nie płacze podczas oddawania stolca, nie pręży się, nie napina się, a kupki nie są suche
i twarde). Tak długie przerwy są spowodowane tym, że dziecko dobrze przyswaja pokarm i nie ma z czego codziennie utworzyć się masa kałowa. Warto dodać, że dzieci które oddają stolce co kilka dni ,,puszczają” bardzo często gazy o bardzo brzydkim zapachu. " (http://www.babyboom.pl/niemowleta/zdrowie/kupki_niemowlaka.html)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusia, jest tak jak sylwia pisze. moj filip robil kupe czasem raz na tydzien, ale lekarz powiedziala, ze to jest normalne u niektorych dzieci, jedne robia raz albo kilka razy na dzien a inne raz na pare dni albo i raz na tydzien, oczywiscie jesli nie ma przez to zadnych dolegliwosci, nie placze, i jest wesole i nic mu nie jest. moj synek taki byl, wiec nie robilam z tego problemu, ale w razie czego notowalam sobie w kalendarzu kiedy to zloto wyszlo hehe, by miec to pod kontrola.

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Na temat zaparć u maluszków nic nie wiem, ale dziś Izulucha pisała, że infacol można np używać do 3 miesiąca i wtedy próbować odstawiać, inne zapewne tak samo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
słodka kruszynka :)
grtulacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olcia serdeczne gratki i super fotka:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olcia - słodki Maluszek :)) jeszcze raz gratulacje :)
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Basieniak - faktycznie, dzieki :)) przegapiłam ten wpis
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tez się martwiłam o Helenkę, bo robi od kilku dni jedną kupke dziennie, a pamiętam , że z Mikołajem było tak, że co karmienie , to kupka;) Przeczytałam w necie , że noworodek do 8 kupek na dobe powinien robic i się zestresowałam, ale potem poszperałam więcej i okazuje się, że ( tak jak Mrenda wyżej pisała) jeśli nie ma innych dolegliwości, jest pogodne itd , to nie ma się czym martwic.

My jutro badamy bioderka.Trzymajcie kciuki, bo martwię się.Dziewuszki od4 do 6 razy częściej zapadają na dysplazje;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej hej !

Po dzisieszej wizycie u ginki okazało się że znowu dostałam skierowanie do szpitala :((((
Jestem wściekła, miałam nadzieję że przynajmniej do 13 się tam nie znajdę.
pokrzyżowała mi plany :( dziś z mężem mamy 7 rocznicę i mieliśmy ją "obchodzić" w sobotę a tu pupa blada- będziemy obchodzić ją w szpitalu.
Okazało się że moje stopy ją też niepokoją, a zwłaszcza ta prawa. Bo nie wiem czy Wam pisałam z tymi puchnącymi stopami, że prawą mam mega spuchniętą- puchną mi nierówno i to ją martwi. DOdatkowo zaczęły mi puchnąć jeszcze dłonie. ALe ta prawa noga najbardziej ją martwi.
Może być albo zakażenie, albo zakrzepica albo inne diabelstwo...
Pozatym mały miał ciśnienie ok 127, a ja za to podwyższone prawie 140. No i oczywiście duże skórcze z KTG. Hmmm duże... a ja ich nie czułam to jestem ciekawa co by KTG pokazało gdybym miała te co mnie czasami tak potwornie bolą...

Pobrała mi dziś wymaz. Jutro po drodze do szpitala muszę zanieść do laboratorium. Mam nadzieję że chociaż z tym wymazem nie będzie problemu.

Tak więc puki mi mąż nie przyniesie laptopa do szpitala to się nie odzywam ;) a nastąpi to pewnie dopiero w piątek lub sobotę. Chociaż może mnie wypuszczą do tego czasu ???? :)
Zła jestem... jeszcze mam parę rzeczy do poprania... to przedwczesne prezenty od rodziny dla małego, pozatym jeszcze parę rzeczy zostało mi do kupienia... no ale trudno, trzeba to sprawdzić żeby później nie było pretensji do samej siebie że coś zaniedbałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja się na dziś już wyłączam... mam straszne duszności i serce mnie boli tak wiec ide spac albo pojade do szpitala jak tak dalej bedzie
dobranoc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ola, no rzeczywiscie jest to moze nie meczace ale denerwujace, ze inne sie rozpakowuja a ja wciaz czekam jak na zbawienie i sie zastanawiam, czy to dzis, a moze w nocy...no ale chociaz po tych kontrolach na zaspie jestem spokojniejsza o malego, ze z nim ok i juz odpuscilam ciut, czekam do mikolajek hehe, a po drodze mam wizyte w pon u mnie w przychodni. znow sie babka zdziwi...
a teraz uaktualniam liste, tylko ola daj znac czy dobra date ci wpisalam, bo nie moglam dojsc kiedy dokladnie urodzilas. jakby co poprawimy.

17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN

2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
22.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN


Dwupaki

LISTOPAD:

1.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
2.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
3.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
4.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
5.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj

GRUDZIEŃ:

6.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
7.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
8.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
9.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
10.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
11.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
12.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
13.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zanetucha, wspolczuje ci kochana, ze tak puchniesz, ze czeka cie znowu szpital i ze rocznica ci przeleci w szpitalu. no ale co zrobic, takie zycie podle, ale najwazniejsze ze cie porzadnie wybadaja i malucha beda miec na oku. kiedys to sobie odbijesz hehe. a na razie trzymam za was kciuki!

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No Mrenda faktycznie juz czas na Ciebie :). Trzymam kciuki :)

A to moj maluszek po kapieli :)

image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem pierwsza na liscie grudniowek (oczywiscie zaraz po Tobie Mrenda:p)

biedronka swietne ujecie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olcia, super słodziak z Bartusia. Biedronka, widać, ze Oliver lubi kąpiel:). niezła mina.
Zanetucha, trzymaj się dzielnie w szpitalu. Niestety, na tym etapie ciąży to nie ma co planować.
u nas wieczory to normalnie siedzimy i się śmiejemy z mężem. Mała męczy brzuszek i krzyczy, gdy odłoży się ją do łóżeczka, a starsza nie chce spać i też krzyczy. w nocy od około 4 zaczyna męczyć się z brzuchem. U nas kupy na potęgę:). Dziewczyny, jak wy ogarniacie się z 2? my niby wszystko ogarniamy ale wizja kolejnego roku pozarywanych nocy jakoś mnie zaczyna przerażać:). do tego jeszcze hormony mi się nie ustabilizowały i miewam dołki - jak ja sobie poradzę sama z 2, jak wyjdę na spacer sama. mam nadzieje, że z czasem te wątpliwości same mi się rozejdą:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień dobry:)

Olcia gratuluje, dopiero doczytuje posty:)

a to Jaś spioch!

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczęta.
ja trafilam na patologię w Redłowie. juz dwa razy próbowali wywolac mi porod ale nic to nie daje więc meczą mnie siedze z poklutymi żylami, bo nie mogą mi te babska wsadzic nigdy welfronu dobrze. Dzisiaj pewnie znowu mnie wezma na kroplówkę, i jak nic to nie da to jutro możliwe, że czeka mnie cesarka;| mam duże obawy i boję sie co bedzie dalej.

jest tutaj straszna lipa i nikomu nie życzę żeby tutaj trafił!
Nie czytałam jeszzce waszych wpisow więc nie wiem co sie dzieje u Was, ale gratuluję wszystkim rozpakowanym mamusiom.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,
carlar, przeslodki spioszek z tego twojego jasienka:)
aglow, a ja juz myslalam, ze ty rozpakowana! po kim ten twoj maluch taki oporny?;) oby dzis ci sie udalo urodzic, bo rozumiem cie doskonale czemu nie chcesz i boisz sie cesarki, ja tez sie jej boje i zrobie wszystko by jej ominac. tak czy siak, powodzenia zycze i trzymam kciuki by od tej chwili juz latwo poszlo...
a u mnie nadal nic. tak jak obiecalam wzielam meza w obroty, ale to tyle dalo, ze w nocy mialam nieregularne skurcze, a rano wszystko sie rozeszlo po kosciach. grudzien juz nastal i jest mi juz wszystko jedno ktorego urodze, byle naturalnie, szybko i bez komplikacji.
buziaki

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
biedronka, a twoj oliver jaki silny, jak wysoko trzyma glowke! i widac ze lubi kapiele i lezenie na brzuszku, taki wydaje sie spokojny na tym zdjeciu:)

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojej Aglow wiem jak się czujesz! Nie jest to przyjemne miejsce. masujecie sutki? ja masowalam dzien przed i rano i jadlam ten wiesiolek. nie wiem czy to zbieg okolicznosci ale urodzilam:) II faza porodu trwała 35 min:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam w grudniu ja dziś mam termin porodu wg USG ale nie wydaję mi się, że coś z tego wyjdzie :-) pewnie pobujamy się jeszcze troszeczkę już marzę o porodówce i zobaczeniu Sebastianka to czekanie może doprowadzić do deprechy :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My dzisiaj po wizycie poloznej srodowiskowej.wszystko jest ok tylko martwi mnie ze nasila.sie zoltaczka.u niego :-( jutro idsiemy do pediatry i mozw trzeba bedzie wrocic do szpitqla na fototerapie :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam!
A u mni dzis same atrakcje. Maly dalej kupy nie robi wiec steka. Dalam mu pol czopka glicerynowego i czekamy. Dobrze ze jutro ide juz do pediatry, mam nadzieje, ze cos mu na to przepisze. Druga sprawa - pepek trzyma sie juz ledwo ledwo ale jak czyscilam dzis patyczkiem wokol to bylo troche krwi! Troche mnie to przerazilo. Czy tak moze byc i czy jak ten pepek odpadnie to bedzie jeszcze jakis strupek czy ranka, ktora potem trzeba jeszcze przecierac?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia u nas też było minimalnie krwi, a potem wszystko znikło i jest super, daj czas pępuszkowi:)

Aglow i Mrenda normalnie Wasze kruszynki chcą Wam zrobić prezent na mikołajki - trzymajcie się dzielnie i szybkich porodów.

U nas lepiej, ale mała wciąż ma zapchany nosek tam wysokooooooo, a dziś w nocy spała super i niestety musiałam podać jej antybiotyk i wtedy 2 godziny usypiania, a w tym czasie jak spała prawie 6 h to myślałam, że cycki eksplodują:D a ile mleka straconego, cała koszulka mokra;)

Mi się termin wg usg też nie sprawdził, ale ja się w sumie nie wysilałam, aby przyśpieszyć poród;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ehh a ja zostałam dziś sama z małym i nie wiem.......
wydaje mi się, że nic nie wiem. nie wiem czy się najada, czy nic mu się nie stanie jak go podnoszę, przebieram itd.......

:(( co ile karmicie? skąd wiedzieć czy trzeba dokarmiać. Mały ciągle śpi! Budzę go na karmienie co 3h.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moze nie jestem ekspertka w temacie ale w szpitalu polozne natlukly mi do glowy, ze trzeba tylko karmic , karmi i karmic cyckiem, czyli najlepiej zeby maly ciagle wisial na cycku. A ja po prostu czulam ze mam malo pokarmu i maly sie nie nie najada. 3 razy w szpitalu dalam go dokarmic i byl spokoj. Adas jest duzym dzieckiem i moje piersi nie nadazaja - pomimo herbatek, laktatora itd. Zwyczajnie mam malo pokarmu ale poki mam cokolwiek karmie i jak widze ze mlody jest nie dojedzony podaje mu mleko sztuczne. Przeciez nie bede go glodzic! Je srednio co 3 godziny, czasem 4 (glownie w nocy) i nie wybudzam na karmienie tylko czekam az sam da znac ze chce jesc. Nie bede przeciez budzika z cyklicznym alarmem ustawiac na karmienie, bo to chyba lekka porzesada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny wy już byście w wiekszości chiały być po a ja trzymam kciuki że jeszcze ze 2 tyg pochodze :) chce mieć jeszcze troche luzu hehe
fajnie maluszek po kapieli wygląda :) i faktycznie główke trzyma bardzo wysoko!
wyżalę się też trochę że mieszkam na 4 pietrze i od roku mamy w remoncie windę, i najprawdopodobniej nie bedzie jej jeszcze troche
:( załamka, nie daj bosze bdzie cesarka i co wtedy ??!! juz mam czarne wizje ;( bo po porodzie sn chyba nie powinnam miec problemu zeby sie wdrapac na góre co ?? a do tego nie ma u mnie opcji zostawiania wózka na klatce na dole bo tu są różne biura itp,
istna katastrofa !!
zanetucha trzymaj się, lepiej dmuchać na zimne, dobrze że to już końcówka, będzie dobrze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Basieniak a jak ten pepek bedzie wygladal jak odpadnie kikut? Jakas ranka bedzie jeszcze czy od razu ladnie zagojone wszystko? Mam juz dosc tego pepka - strsuje mnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki Agusia. ja już nie wiem! jedni mówią cyc, cyc, a jak on ciągle śpi? albo mnie dopada głupi baby blues albo nie wiem.... do tej pory byłam na adrenalinie i latam jak głupia od porodu. chyba mi to puszcza....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Carlar, spokojnie. zaufaj instynktowi i bedzie wszystko dobrze;). ja swoją Małą karmię na żądanie, ale ona często się budzi na cycka. chyba początek kolek. Do tego strasza siostra nie daje jej błogo pospać. Mała jest z nami w dużym pokoju - uroki małego mieszkania;)-więc też nie ma super warunków do cichego spania.
aglow, a twoich obaw o cc nie dziwię się. ja już powiedziałam - nigdy więcej cc. 2 mi wystaczą:).
a my właśnie bierzemy się za ubieranie naszych pociech-kocham te kombinezony:)- i jedziemy po zwolnienie dla męża do ginekologa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam Mamuśki!!! i wciaz czekajace na rozpakowanie!!!!!!
U nas dni lecą jak szalone....Zuza jest kochana , rosnie jak na drozdzach....ma juz 4,5 kilo wiec po miesiacu 1,5 przytyła! :D Pyzata sie robi niesamowicie! tez miewamy czasami problemy z brzuszkiem, jezeli porzadnie sie jej nie odbije po jedzeniu to jest bolacy brzuszek! tez zakecano mi infacol , daje natomiast delicol-po 2-3 krople do jedzenia , pomaga , rowniez esputicon na wzdecia czasami podaje i jest po tym duzo lepiej! Powoli wydluzaja sie jej pory jedzenia z 3 godzin robia sie przerwy 4-4,5 godz! roznie to bywa!
czy jakies z Was planuja chrzciny w swieta???? wogole jakie sa ciekawe knajpki ktore mozna wziasc pod uwage na chrzciny?? mozecie cos polecic?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My planujemy chrzciny na swieta - w sumie to chcielismy pozniej ale tesciowa zaproponowala, ze mozemy zrobic u niej przy okazji swiat wlasnie. W zasadzie to dobrze, bo to spora oszczednosc kasy;) Ja nie bede musiala nic robic bo i jedna i druga mama pomoga. Co do knajp nie mam pojecia co gdzie i za ile :(agusi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również nie wybudzam Huberta na karmienie. Sam się budzi co 2-4 godziny. Jak czuję, ze piersi rozsadza nadmiar mleka to ściągam laktatorem.


Współczuję , że Wasze Maluszki cierpią z powodu kolek i zaparć. Jak Filip miał problem zrobic kupkę wsadzałam mu w pupcię końcówke zwykłego termometru i leciutko ruszałam na boki, by mógł poprutać. Zawsze pomagało.
Hubcio S... w każdą pieluszkę :p czasami nie zdążę mu zapiąc ubranka, a już musze Go znowu przebierać.


Pępuszek u nas odpadł tydzień temu, ale też trzymał się na koniuszku. Nie chciałam rwać sama, by nie zrobic Malemu krzywdy, ale pod pampersem sam odpadł :D


Jordan do gina po zwolnienie dla mężą ???????????? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dla męża urlop opiekuńczy 14 dni na mnie - bo to ginekolog prowadzący wypisuje. dobrze, że takie cos jest, bo zawsze to dodtakowe dni w domu z nami:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaaaaaaaaaaaaa to super !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mąż tez wziął 2 tyg. opieki na mnie.To nie musi byc ginekolog, nam wystawiała lekarka rodzinna.
Ja póki co radze sobie z dwójka doskonale! Bo mąż jest heheheh:):) Nie wiem jak to będzie jak wróci do pracy.Dzis byłam sama z dziecmi ok 1h , ale to się w sumie nie liczy, bo Helenka spała.Nie wiem jak będziemy wygladać w sytuacji ekstremalnej typu : mały ryczy, mała ryczy, obiad się przypala, tel dzwoni:) itd. Zobaczymy.

Dzisiaj bylismy na badaniu bioderek i na szczęście wszystko w normie, ufff.Wkrecałam sobie filmy, że na pewno będzie dysplazja.Ja mam takie czarnowidztwo w naturze niestety.
Gratulacje dla wszystkich rozpakowanych w ostatnich dniach. Niestety tez brak mi czasu na dokładne nadrabianie zaległości wpisowych, staram się choć pobieznie śledzic.

My z mężem tez mamy dziś rocznice, wieczór w domu, ale może coś wspólnie porobimy, np. film obejrzymy na lapku heh;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zanetucha83 lepiej sprawdzić dla czystego sumienia, napewno bedzie wszystko oki:)trzymam kciuki
mrenda tak właśnie to miałam na myśli że denerwujące a meczące są telefony i smsy czy już :) ja urodziłam 23listopada :)
carlar ja małą karmię jak ona chce nie budzę jej co jakiś określony czas, wcześniej to było co 4-6h a dziś prawie cały dzień wisi na cycu:(
~agusias81 nam pępek odpadł na 5 dobę tylko został kawałek jeszcze tam głębiej w pępuszku , położna powiedziała że psikać octaniseptem ze to też wypadnie, ale z tej reszty troszkę krewka czasem się sączy.U Was też napewno będzie dobrze:)
kamilka85 również nie pomogę bo robimy chrzciny na święta w domku i podobnie jak u ~agusias81 mama i teściowa sie zaoferowały że pomogą:)
jodan mój mąż wraca już do pracy od poniedziałku:( tylko tydzień z nami był:(
MamaMikołaja dasz radę będę trzymała kciuki:)

Moja niunka bardzo spokojna tylko przy cycu by dziś wisiała, już po kompieli i śpi jak aniołek.Martwi mnie pogoda że zapowiadają śniegi a my nadal czekamy na pierwszy spacerek.Jutro pierwsza wizyta u pediatry:) ciekawe jaka ta dr jest , czy będziemy miały takie same zdanie w tematach mojej córci, heh różnie to bywa.Jak w szpitalu przychodziła pani od laktacji a było ich kilka to każda miała inną wersję , ja postanowiłam słuchać rad ale działać za głosem intuicji, ale tyle rad na raz jak mała nie chce cyca to można zwariować:(
Życzę wszystkim miłego wieczorka i spokojnej nocki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
carlar - nie masuje sutków, bo nawet 3 testy oksytocynowe i balonik w szyjce załozony nic nie dają! meczą mnie, a wczoraj wymyslili, że mi źle termin ktoś obliczył i jestem dopiero tydzień po terminie albo nawet w terminie.
Oni tu wymyslają jak im jest wygodniej przysiegam.
Frustracja i dół jednoczesny z obawa o dzidzię, że nie chce z brzuszka wyjść.
Nie wiem co dzisiaj bedzie się działo...czekam na obchod moze cos się dowiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aglow współczuję :( nie wesoło, ale trzymaj sie dzielnie. Jeszcze chwila a będziesz tulić swoje szczęście :D
I nie obawiaj się CC. Ja osobiście wole ja od porodu SN.

Powodzenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzien dobry!

Aglow to nieźle. Trzymam kciuki za Ciebie bo wiem co Oni tam potrafią wyczyniać!

Ja już dziś odzyskałam siłę. Wczoraj miałam jakiś zjazd totalny. Dziś 5 dzień nie mam nawału pokarmu..... czy to ok? Ma przyjść położna może mnie trochę uspokoi heh oby bardziej nie namieszała.

Ja smaruję pępek Octaniseptem ale jakoś gorzej wygląda niż po powrocie ze szpitala...... Jak Wam się udało szybko go pozbyć?

Miłego dnia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
carlar, skoro ten octanisept nie dziala to moze teraz sprobuj tych saszetek firmy leko, nasaczonych spirytem. przemywaj 2-3 razy dziennie dokladnie z kazdej strony z gory na dol, wjedz w kazdy zakamarek i zostaw na chwilke jaska z gola pupka az sie wysuszy i przewietrzy. i zawin przod pieluchy by pepek byl na wierzchu odkryty i na to normalnie juz go ubierz w body i spiochy. u moich dwoch to sie sprawdzilo. a jesli po tym sie nie polepszy to bedziesz musiala sie przejsc do lekarza.

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
acha carlar, wazne by kazda strone przemywac czysta strona tego gazika, wiesz o co chodzi...
aglow, normalnie nie wiem co powiedziec...duuuzo cierpliwosci i sily zycze no i badz dobrej mysli mimo wszystko...
a ja to sie boje, ze z przenoszenia moje wody plodowe stana sie zielone...juz zdazylam sie o tym naczytac...eh, straszne jest to wyczekiwanie, jak na zbawienie hehe.

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ola poprawiam ci date, tak jak obiecalam.

Rozpakowane

17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN

2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN


Dwupaki

LISTOPAD:

1.aglow - 15/20.11 - Szpital Redłowo - SYNEK Antek
2.Wojtkowa29 - 18/21.11 - Szpital Kliniczna - SYNEK
3.kasiula1 - 22.11 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA
4.ania_ma - 23.11 - Szpital Swissmed - Nadia lub Jan
5.mrenda - 25.11 - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj

GRUDZIEŃ:

6.kati:) - 2.12 - National Maternity Hospital - CÓRECZKA
7.gosia24 - 6.12 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian
8.aniol184 - 11.12 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA
9.ania13 - 18.12 - Szpital Zaspa - SYNEK
10.winogrona7 - 19.12 - SYNEK Adaś
11.zanetucha83 - 24.12 - Szpital Lębork - SYNEK
12.Kejtig - 24.12 - CÓRECZKA Nikola
13.Hautamer - 25.12 - Szpital Redłowo - SYNEK Bartłomiej

image

image
image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Carlar, zrób tak jak pisze Mrenda. I niech położna dokładnie się przyjrzy. U nas akurat octenisept zadziałał szybko. w redłowie niektóre położne mówiły, że tylko woda z mydłem i potem wietrzyć i żeby sucho było. a to twój narzeczony już do pracy wrócił?
Mój mąż na szczęście dzis zaczął te 14 dni opiekuńczego, a potem liczę jeszcze na 3 tygodnie urlopu.
ale pogoda to jest paskudna. żeśmy wybrały sobie porę roku roku na rodzenie:). byle do wiosny.
aglow, nie daj się tam. naciskaj na lekarzy, żeby wszystko dobrze sprawdzali. niestety, dopytać się coś w redłowie i dowiedzieć jakiśch konkretów graniczy z cudem. trzymam kciuki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki dziewczyny! W szpitalu mówili, jak mówisz Jodan. Leko też mam i po powrocie właśnie tym przetarlam. Wszyscy gadają co innego. Zobaczymy co powie położna. Wietrzymy się często.

Mój L tylko na chwile wyskakuje czasem coś załatwić tzn na 4-5h. Na szczęście jest sam sobie szefem no ale czasem nie ma wyjścia.

Po ilu dniach wyszłyście na dwór? Sorki, ze tak pytam bo to pewnie było już.:)

Mrenda, Aglow jakieś czary odprawcie! Myślę o Was! Trzymam kciuki. Ja z Jaśkiem codziennie gadałam żeby wyszedł sam grzecznie i się posłuchał! W sobotę na taty urodziny jest już:D w domku.

Dzięki za rady dziewczyny. Czuję sie zagubiona w tym chaosie informacyjnym heh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czesc Dziewczynki

Melduje sie w dwupaku :)

U mnie poki co nic sie nie dzieje. Mam spuchniete nogi, tak jak zanetucha bardziej prawa. Cisnienie w dzien mam normalne za to wieczorami wysokie. Za 6 dni ide do szpitala na ostatnia wizyte i za ok 2 tyg robia mi cesarke bo mala wciaz glowka do gory.

Kati jak u Ciebie??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Carlar, my wyszliśmy szybko, bo już gdy Mała miała 6 dni, ale tak nam poleciła położna, żeby nie werandować ( ja bardzo tego nie lubię;)) i iść od razu na 30 minut ale tydzień temu była super pogoda. za chwilę też chyba wyjdziemy tak max na 30 minut. jak w poniedziałek było ładnie to byliśmy nawet nad morzem i w mindze.
Carlar, jak będziesz miała jakieś wątpliwości, albo cokolwiek to dzwoń do mnie śmiało. może będę w stanie pomóc. i nie martw się. ja pomimo, że to 2 moje dziecko też miewam chwile zwątpienia i zagubienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej,
kurna przyszłam sprawdzić jak lista rozpakowanych i szok! dwupaki listopadowe co z Wami dziołchy???
jeszcze nie zdążyłam nadrobic i tylko napisze co u nas, Emilka raz jest grzeczna (jak dzis, bo caly czas ladnie spi) a raz wisi mi na cycku dzien i noc... Wczoraj odciągnęłam troche mleka zeby zobaczyc czy zajaży jak sie pije z butelki no i nie bylo problemu.
U nas pepek jeszcze jest ale wisi juz na włosku, smarowalam oceniseptem przez 2 dni, jednak potem przeszłam na spirytus bo ocenisept tylko odkarza za to spiryt wysusza i uwazam ze jest lepszy.
Poza tym caly czas walczymy z trądzikiem, mam tylko nadzieje ze Emi to nie boli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam popołudniowo :))

3oko - a jak walczysz z trądzikiem u Emi? moja mała ma podobny problem, co radzisz?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
widzę że niektóre maluszki nadal w brzuszkach chociaż powinny być już po drugiej stronie, ja już teraz też czekam na jakiś znak, skórcze czy odejście wód, ale na razie się nie zapowiada. to oczekiwanie najgorsze, codziennie smsy czy już się zaczęło, ehh.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej:)

u mnie dzisiaj termin:) narazie nic sie nie dzieje, tylko jakies delikatne skurcze, moze cos pozniej sie rozwinie..

milego dnia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny a jak wy te skórcze odczuwacie? do czego są podobne i w jakim miejscu je czujecie?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Jodan! Będę pamiętać. Mały i tak jest kochany i dużo nie marudzi:)
Jak się ogarnę to musimy się na jakiś spacerek umówić.

Zaraz wizyta położnej a ja sama w domu! Mam nadzieję, że mój L zdąży bo mam stresa.

Mi wody nie odeszły ani czop ani nic. Bolało mnie w dole brzucha jakbym się struła no i zauważyłam, że to tak co 4 min :) i zaraz rodziłam heh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam!

A nam dzis odpadl pepek:) Stres z glowy!!
BYlismy na pierwszej wizycie u pediatry. Z Adasiem wszystko ok, dobrze przybiera na wadze no i na swoje problemy z kupka dostal na miesiac czasu Debridat. Zobaczymy jak bedzie po miesiacu potem mam jeszcze zrobic USG brzuszka zeby sprawdzic czy wszystko dobrze funkcjonuje. Chcialam sie Was zapytac czy przechowywalyscie Debridat zawiesine w lodowce i jak podawalyscie dzieciaczkom? W butelce czy na lyzeczke no i w jakich dawkach? Mi pani doktor zapisala 3 x 1 ml - troche lipa bo podzialka na tym kapslu ma najmniejsza wartosc 2,5 ml - na oko mam to lac??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i jesteśmy po wizycie położnej. Wszystko ok, tylko mam mało pokarmu i radzi dokarmić...... Spróbuję odciągnąć jeszcze i zobaczymy. Dokarmiacie maluchy? Mam już wodę z mózgu bo na SR mi nakładli żeby dawać tylko pierś. No ale jeśli nie ma za dużo mleka....... ehhh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka

Carlar ja nie dokarmiam, mała czasami je co godzinę jak ma ochotę, nie budzę jej w nocy na karmienie...a jak będziesz częściej przystawiać do piersi to może mały się naje a Ty będziesz miała więcej pokarmu - może spróbuj

Agusia w pępuszka na początku było troszkę krwi, dalej przemywałam tylko wodą i każdego dnia było lepiej

Aglow Kochana trzymam kciuki za Was
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochana wiecie coś na temat obniżenia się ścian pochwy albo przechodziła to któraś????
Chyba mnie to dopadło, źle jest wieczorem jak już jestem zmęczona i cały dzień na nogach albo jak spaceruję...czytałam w necie, że czeka mnie tylko zabieg/operacja jak również, że z każdym tygodniem po porodzie będzie lepiej i trzeba ćwiczyć mięśnie kegla - sama już nie wiem co myśleć, a do gina dopiero za 2 tygodne:/ już pod koniec ciąży to miałam, ale zapomniałam się idiotka zapytać wtedy mojej ginki czy to się cofnie, naprawi i w ogóle chyba mam doła z tego tytułu!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
agusia, są w aptece dostepne malukie strzykaweczki z podziałką na 1 ml .Ja podaje z takiej ministrzykawki Helence teraz kwas foliowy.W szpitalu dawali jej w ten sposób probiotyki.Polecam, sa wygodne, mżna je sparzyć wrzątkiem i wielokrotnie stosowac.

Carlar, ja dokarmiam małą bebilonem. Niestety ze wzgledu na niedoczynosc tarczycy nie mam tyle pokarmu co bym chciała, na szczęście nie zaburzyło to jej ani ssania, ani chęci do cycusia:) Juz tu kiedys wcześniej pisałam jaki sobie film wkręciłam z tym karmieniem przy synku, jak przeżywałam , że musze dokarmiac i nie mogłam się z tym pogodzic. czułam sie jak niewydolna matka itd.Dzis juz na szczęście mam to za sobą, syn wcina schobowe i nie pamieta tamtych czasów;) Przy Helence łatwiej mi było się z tym pgodzic, ale nie ukrywam, że czuje jakis dziwny żał. Chociaz sa tez dobre strony: Moge wyjsc kiedy chce i na jak długo che , bo maż ma w pogotowi mleczko:), mała śpi bardzo ładnie i długo w nocy, nawet do 5h ciurkiem. Jest najedzona, spokojna , a ja dzięki temu mniej sfrustrowana. Staram się dawac jej cycusia najczesciej jak sie da, ale jak widze, ze po 2h ssania ona ciągle szuka szaleńczo , to daje 120ml butli i dziecko zasypia jak aniołeczek na kolejne 3h.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamo Mikołaja masz rację - ja przy małej muszę być non stop, bo nie wiadomo kiedy będzie chciała jeść:) więc mam wolność ograniczoną heh
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, naszła mnie dziś straszliwa tęsknota za ciążą, za brzuszkiem i całym tym czasem szczególnym, czasem oczekiwania.Wiem, że te z Was, które jeszcze sie kulają ledwo ledwo, z nogami spuchniętymi, z cięzarem itp, pewnie mnie wyśmieją;), ale poważnie dziewczynki cieszcie sie tym czasem.Ja już pewnie nigdy nie będę miał okazji się czuc tak wyjątkowo, bo po 2 cc ryzykowne jest zachodzic w ciąże.Chociaż kto wie...już mi się marzy maluszek kolejny:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh MamoMikołaja pewnie dziewczyny chętnie się zamienią:)
No właśnie mój mały nie szuka jedzonka, budzi się i wtedy szuka cycusia ale ogólnie śpi............! Położna nie miała wagi więc nie wiem czy ma rację z tym dokarmianiem. Dzwoniłam do doradcy laktacyjego z SR i mówi żeby nie dokarmiać narazie, że na "oko" nie można stwierdzić. Mały nie płacze, nie histeryzuje.... Mam nadzieję, że będzie dobrze. Odruch ssania jest a mleko leci, no może nie ciurkiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapraszam do nowego wątku

http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-2011-czesc-32-t290842,1,160.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Czy zostawiacie wasze 7-latki w 1 klasie? (22 odpowiedzi)

Chodzi mi o dzieci z rocznika 2009

do góry