Widok
LISTOPADOWE I GRUDNIOWE Mamusie i maluszki 2011 część 40
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-39-t329258,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
8.12.2011 - Modzelka - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3600 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
18.12.2011 - justysia1 - Szpital Wejherowo - SYNEK Kacper 3680 g, 58 cm - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-39-t329258,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
8.12.2011 - Modzelka - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3600 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
18.12.2011 - justysia1 - Szpital Wejherowo - SYNEK Kacper 3680 g, 58 cm - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
Witam Kochane w nowym wątku:)
Biedronka u nas to samo - wieje, leje i brak słońca:( boję się, że jak my pojedziemy do Polski to też brzydka pogoda nas tam złapie:( chyba mam dołek pogodowy:/
Nasze maleństwo na etapie pełzania, łapania wszystkiego, wkładania sobie stópkek do buzi i tyle gaworzy, że czasami od jej paplaniny głowa mnie boli, bo robi to dość głośno:D
Biedronka u nas to samo - wieje, leje i brak słońca:( boję się, że jak my pojedziemy do Polski to też brzydka pogoda nas tam złapie:( chyba mam dołek pogodowy:/
Nasze maleństwo na etapie pełzania, łapania wszystkiego, wkładania sobie stópkek do buzi i tyle gaworzy, że czasami od jej paplaniny głowa mnie boli, bo robi to dość głośno:D
Zameldowana:)
Mój synek niestety podlapal katar ;(
Męczy się biedactwo i w nocy tak często się budził...ehhh
Zastosowałam czosnek nad łóżeczkiem - od 3oko
odciągam Fridą
maść majerankowa pod nosek
inhalacje z wody z solą morską
i podaję Cebion - atak chorobska z każdej strony...no chyba, że macie jeszzce jakiś sprawdzony sposób?
Młody pełza(czasem zaraczkuje) i tez duuuzo gada:)
Przesiedliśmy się do spacerowki, ale jak się obudzi na spacerze to i tak marudzi i nei chce byc w wozku...
Poza tym ślini się dalej mega, ale żąbków nie widać
No i ciągle by tylko siedział i siedział
Mój synek niestety podlapal katar ;(
Męczy się biedactwo i w nocy tak często się budził...ehhh
Zastosowałam czosnek nad łóżeczkiem - od 3oko
odciągam Fridą
maść majerankowa pod nosek
inhalacje z wody z solą morską
i podaję Cebion - atak chorobska z każdej strony...no chyba, że macie jeszzce jakiś sprawdzony sposób?
Młody pełza(czasem zaraczkuje) i tez duuuzo gada:)
Przesiedliśmy się do spacerowki, ale jak się obudzi na spacerze to i tak marudzi i nei chce byc w wozku...
Poza tym ślini się dalej mega, ale żąbków nie widać
No i ciągle by tylko siedział i siedział
adaś załapał jedzenie z łyżeczki :)
dziewczyny czy w ogóle są warzywa w słoiczkach jedno-, dwuskładnikowe? jadł już marchewkę, ziemniaczka z dynią i kupiłam szpinak z ziemniakami, są jeszcze jakieś smaki?? czy pora już na zupki jarzynowe?
z niekapka też idzie mu całkiem nieźle :) muszę teraz pomyśleć o wprowadzeniu glutenu już
młody jeszcze nie raczkuje, ale podnosi d*pkę :) i wogóle się nie obraca :(
a ciągle jeździmy w gondoli, ale jak usiądę na ławce i wezmę małego na ręce to jego mina bezcenna :)
dziewczyny czy w ogóle są warzywa w słoiczkach jedno-, dwuskładnikowe? jadł już marchewkę, ziemniaczka z dynią i kupiłam szpinak z ziemniakami, są jeszcze jakieś smaki?? czy pora już na zupki jarzynowe?
z niekapka też idzie mu całkiem nieźle :) muszę teraz pomyśleć o wprowadzeniu glutenu już
młody jeszcze nie raczkuje, ale podnosi d*pkę :) i wogóle się nie obraca :(
a ciągle jeździmy w gondoli, ale jak usiądę na ławce i wezmę małego na ręce to jego mina bezcenna :)
Aglow, na katar polecam Euphorbium firmy Heel (homeopatyk). Polecila mi go na katar nasza lekarka jak ostatnio nasz Adas byl chory. Mlody mogl spokojnie oddychac w nocy przynajmniej no ale wiadomo, jak sie wybudzal na jedzenie to cos tam juz trzeba bylo odciagnac z noska ale ogolnie specyfik super. Mozesz stosowac 5 dni podawac po jednym wtrysku do kazdej dziurki 3 razy na dobe. Na ulotce jest napisane, ze ze wzgledu na brak badan na grupie dzieci ponizej 6 roku zycia, dzialanie nieznane itd. ale ze polecila mi go lekarka, to stosowalam bez obaw. Kosztuje kolo 25 zl. Tylko wazna rzecz: zanim zaaplikujesz krople zakrop nosek kilkoma kropelkami soli fizjologicznej i odczekaj 20 min, zeby glutki sie dobrze rozpuscily, potem odciagnij wszystko co sie zebralo Frida i dopiero na suchy nosek kropelki. Podobno duzo mamus o tym zapomina i leje krople na zapchany nosek a potem zdzwione, ze krople nie dzialaja:) Zycze zdrowka!
Dobry wieczór, melduję się w nowym.. :))
Dzięki Dziewczyny za podpowiedzi kremów p/słonecznych, ostatecznie kupiłam penaten; faktycznie, troche gęsty, ale już mam na niego sposób :))
widzę, że wątek nieco przystopował, pewnie tak jak i my spędzacie każdą chwilę teraz na świeżym powietrzu:)); w sobotę byliśmy na Kaszubach, w niedzielę na Mierzei; zaskoczyło mnie jak mało urlopowiczów, czy raczej "majówkarzy" :)) spodziewałam się tłumów, bo odwiedzaliśmy miejsca całkiem popularne turystycznie, a było całkiem przyjemnie; może się jeszcze to wszystko rozkręci.... za to na drogach pełno wariatów, nie wiem dokąd się ci ludzie tak spieszą :/ szczytem głupoty były wyczyny faceta, z trójką dzieci na tylnym siedzeniu... mam nadzieje, że dojechali do celu cali i zdrowi...
Dzięki Dziewczyny za podpowiedzi kremów p/słonecznych, ostatecznie kupiłam penaten; faktycznie, troche gęsty, ale już mam na niego sposób :))
widzę, że wątek nieco przystopował, pewnie tak jak i my spędzacie każdą chwilę teraz na świeżym powietrzu:)); w sobotę byliśmy na Kaszubach, w niedzielę na Mierzei; zaskoczyło mnie jak mało urlopowiczów, czy raczej "majówkarzy" :)) spodziewałam się tłumów, bo odwiedzaliśmy miejsca całkiem popularne turystycznie, a było całkiem przyjemnie; może się jeszcze to wszystko rozkręci.... za to na drogach pełno wariatów, nie wiem dokąd się ci ludzie tak spieszą :/ szczytem głupoty były wyczyny faceta, z trójką dzieci na tylnym siedzeniu... mam nadzieje, że dojechali do celu cali i zdrowi...
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
witamy i my się w nowym wątku. nawet nie mam jak doczytać wcześniejszych wpisów. My smaz\żymy się w Olsztynie u rodziców - dziś w środku dnia było już ponad 30 stopni. za nami już wycieczki do warszawy i na podlasie i jesteśmy wykończeni. ale przed nami dni grillowe wiec może odsapniemy.
Nasza młodsza też mega ruchliwa, znowu się ślini strasznie, chyba teraz górne jedynki idą. chwila na macie i już poza nią. I zaczeliśmy pierwsze słoiczki. też jedzimy już w spacerówce ale ostatnie dni to częściej chusta - jakoś mi wygodniej
udanego majówkowania jutro i duuużo słońca.pozdrawiamy
Nasza młodsza też mega ruchliwa, znowu się ślini strasznie, chyba teraz górne jedynki idą. chwila na macie i już poza nią. I zaczeliśmy pierwsze słoiczki. też jedzimy już w spacerówce ale ostatnie dni to częściej chusta - jakoś mi wygodniej
udanego majówkowania jutro i duuużo słońca.pozdrawiamy
Witam majówkowo w nowym wątku :-)
U nas majówka na całego wczoraj cały dzień nad jeziorkiem w Krzesznej ale był upał zero wiatru mały w samym bodziaku śmigał a i tak był mokry dziś grilowo cały dzień na dworzu synek pada po takim całym dniu na świeżym powietrzu a jutro ciąg dalszy kierunek półwysep mam nadzieję, że pogoda dalej dopiszę :-)
U nas majówka na całego wczoraj cały dzień nad jeziorkiem w Krzesznej ale był upał zero wiatru mały w samym bodziaku śmigał a i tak był mokry dziś grilowo cały dzień na dworzu synek pada po takim całym dniu na świeżym powietrzu a jutro ciąg dalszy kierunek półwysep mam nadzieję, że pogoda dalej dopiszę :-)
Hej nam się udało chociaż dziś wyjść na spacer z domu:)
dziś zaczęłyśmy przygodę z wodą - pierwsza reakcja dziwna, zaczęła pluć i nie było szans, może kilka łyków wypiła i następnie zwymiotowała!! Już się przeraziłam, że wprowadzanie nowości będzie koszmarem, ale po spacerze ładnie pije:D:D:D jutro zaczynamy z marchewką - aaa i z niekapkiem na daną chwilę sobie nie radzi - uważa to za zabawkę;) ale będziemy próbować:)
dziś zaczęłyśmy przygodę z wodą - pierwsza reakcja dziwna, zaczęła pluć i nie było szans, może kilka łyków wypiła i następnie zwymiotowała!! Już się przeraziłam, że wprowadzanie nowości będzie koszmarem, ale po spacerze ładnie pije:D:D:D jutro zaczynamy z marchewką - aaa i z niekapkiem na daną chwilę sobie nie radzi - uważa to za zabawkę;) ale będziemy próbować:)
witam majowo:)
na poczatku musze sie pochwalic ze wreszcie zdałam prawo jazdy :) Mrenda jak odbiore papier to tez kupuje karnet na aerobiki bo w sopocie kurcze kosztuje 250zł open a na żabiance stówke taniej (wczesniej nie moglam bo bez auta za duzo czasu trace na dojazy).
Jutro sprawdze jak pachnie penaten bo zostawilam u rodzicow ale jak nie wiem jak pachnie to chyba nie pachnie :)
co jeszcze...Młoda uwielbia siedziec na kolanach, nie przepada za swoim wózkiem, pare razy wsadziłam ją do spacerowki brata to tez bez szału. Zaczelam jej dawac na siadanko pare łyzeczek kaszki mleczko-ryzowej + owoc bo samej nie przełknie.
Ja daje juz marchewke, pietruszke, jabłko, winogrona, ziemniaczka, jutro dostanie szpinak.
Kurcze ale czas zapie..... (szybko leci;) )
na poczatku musze sie pochwalic ze wreszcie zdałam prawo jazdy :) Mrenda jak odbiore papier to tez kupuje karnet na aerobiki bo w sopocie kurcze kosztuje 250zł open a na żabiance stówke taniej (wczesniej nie moglam bo bez auta za duzo czasu trace na dojazy).
Jutro sprawdze jak pachnie penaten bo zostawilam u rodzicow ale jak nie wiem jak pachnie to chyba nie pachnie :)
co jeszcze...Młoda uwielbia siedziec na kolanach, nie przepada za swoim wózkiem, pare razy wsadziłam ją do spacerowki brata to tez bez szału. Zaczelam jej dawac na siadanko pare łyzeczek kaszki mleczko-ryzowej + owoc bo samej nie przełknie.
Ja daje juz marchewke, pietruszke, jabłko, winogrona, ziemniaczka, jutro dostanie szpinak.
Kurcze ale czas zapie..... (szybko leci;) )
3oko gratulacje :) jeszcze pamiętam jaki to stres i radość :)
my po szpinaku mamy problem z kupką :( do tego jest strasznie gęsty i nie podszedł adasiowi także odpuszczam, a pietruchę sama mu ugotowałaś? jutro spróbuję może zupki jarzynowej, a z owoców na razie ciągle jabłuszko, chociaż szafka pełna smakołyków, kaszka też jest spoko =]
dziś nad jeziorkiem w lesie było bosko :) tylko podróż się małemu nie podobała :(
my po szpinaku mamy problem z kupką :( do tego jest strasznie gęsty i nie podszedł adasiowi także odpuszczam, a pietruchę sama mu ugotowałaś? jutro spróbuję może zupki jarzynowej, a z owoców na razie ciągle jabłuszko, chociaż szafka pełna smakołyków, kaszka też jest spoko =]
dziś nad jeziorkiem w lesie było bosko :) tylko podróż się małemu nie podobała :(
zakaz pisania o upałach i jeziorkach;( bo ja się zapłaczę:(((((((
3oko moja nienawidzi wózka, wychodzę z nią w nosidełku
My dziś po pierwszej marchewce - mina Niki zabójcza, te znaki zapytania w jej oczach - co Ty mi dałaś mamo hahahah nie do opisania - za 2 dni dodamy pietruchę, a potem ziemniak i już polecimy z jedzonkiem:)
3oko moja nienawidzi wózka, wychodzę z nią w nosidełku
My dziś po pierwszej marchewce - mina Niki zabójcza, te znaki zapytania w jej oczach - co Ty mi dałaś mamo hahahah nie do opisania - za 2 dni dodamy pietruchę, a potem ziemniak i już polecimy z jedzonkiem:)
Witajcie, widzę, że nie tylko ja mam problem z wózkiem:( Już miałam takiego nerwa, że chciałam sprzedać moją Teutonię bo tyle kasy kosztowała a mała jak ryczy tak ryczy ale się nie poddam:) wychodzę z nią codziennie, zabieram ulubiony soczek i hipcia pozytywkę. Staram się,żeby jechała przodem i walczymy. Dziś godzinkę wytrzymała ale nie było lekko:( najgorsze,że mała ma słaby sen, nawet jak zaśnie to byle pies i oczy otwarte. Kupki się unormowały choć jemy już prawie wszystko, z mięsa to obiadki z królikiem, indykiem i kurczakiem. Jestem szczęśliwa bo uwielbia te słoiczki. Dziś dałam pierwszy raz deser wieloowocowy:) od 3 dni do kaszki na noc ryżowej dodaję 2 łyżeczki owsianej w której jest gluten i jak na razie ok. Zobaczymy jak dalej:)
Winogrona pietrucha byla jako składnik gotowej zupki ze słoiczka, ja na razie same słoik daje (oprócz jabłek) bo boje sie "nowalijek" lub jakichś pryskanych starych warzyw, chociaz pewnie jakby dokładnie zbadac zawartosc tych słoiczków to powychodziły by pewnie ciekawe rzeczy.
Ja dzis tez pierwszy raz dałam szpinak i zjadła z apetytem, wogole do tej pory to krzywi sie jedynie na kaszke bananowa, nastepnym razem kupie waniliową bo tą najbardziej dzieci lubią podobno.
Moja Emi nienawidzi wózka ale jedynie stojącego, jak z nia jade to jest w miare ok
Basieniak dzis w nocy ma padac a jutro w dzien mają byc burze :):):) jejeje
Ja dzis tez pierwszy raz dałam szpinak i zjadła z apetytem, wogole do tej pory to krzywi sie jedynie na kaszke bananowa, nastepnym razem kupie waniliową bo tą najbardziej dzieci lubią podobno.
Moja Emi nienawidzi wózka ale jedynie stojącego, jak z nia jade to jest w miare ok
Basieniak dzis w nocy ma padac a jutro w dzien mają byc burze :):):) jejeje
Witajcie w nowym wątku po majówce:)
U nas majówka w domu,a tak właściwie remont,malowanie,nowe schody itd.Przez to chyba zatrułam się farbą.Wczoraj ledwo żyłam-wymioty,biegunka-masakra.
Ogólnie bylismy na grillu i robiliśmy przed domem ognisko:)
Basieniak-mój Bartuś nie lubi wogóle wychodzenia z domu ostatnio.płacze w foteliku a w wózku to już na całe gardło.Jak chcę żeby spał na dworze to albo bujam go w foteliku albo jeżdzę tak długo w gondoli aż zaśnie.Na spacerówkę jeszcze jest za mały,bo mam duże wózki.
Winogrona-u nas uwielbiana jest marchewka,szpinak nie zbyt(ale daje mu bardziej wodnisty).Wprowadziłam dopiero mu obiadki z mięsem ale je nie zbyt chętnie,bo idą zęby.Kaszka ostatnio też co drugi dzień,ale nic na siłę.No i zapomniałam o glutenie dopiero kupię kaszkę manną.
Bartuś strsznie się przewraca i ostatnio zaliczył lot z kanapy na podłogę.Oj chyba za chwilę ruszy do ataku i za nim nie nadązę:)
Mrenda-jak dajesz sobie radę?Mój mąż dziś wrócił do pracy po 2tyg.ja to czasami padam na twarz,dzieci mnie wykańczają,dobrze ze,jest moja mama i dziś strszą do szkoły odprowadziła:)
Oststanio byłam na spotkaniu moda na brzuszek w Gdańsku.Bardzo fajne wykłady.Czy któraś z Was idzie na spotkanie Swiadomej mamy w Gdańsku 17maja?
Ja może będę jak dam radę:)Pozdrawiam
U nas majówka w domu,a tak właściwie remont,malowanie,nowe schody itd.Przez to chyba zatrułam się farbą.Wczoraj ledwo żyłam-wymioty,biegunka-masakra.
Ogólnie bylismy na grillu i robiliśmy przed domem ognisko:)
Basieniak-mój Bartuś nie lubi wogóle wychodzenia z domu ostatnio.płacze w foteliku a w wózku to już na całe gardło.Jak chcę żeby spał na dworze to albo bujam go w foteliku albo jeżdzę tak długo w gondoli aż zaśnie.Na spacerówkę jeszcze jest za mały,bo mam duże wózki.
Winogrona-u nas uwielbiana jest marchewka,szpinak nie zbyt(ale daje mu bardziej wodnisty).Wprowadziłam dopiero mu obiadki z mięsem ale je nie zbyt chętnie,bo idą zęby.Kaszka ostatnio też co drugi dzień,ale nic na siłę.No i zapomniałam o glutenie dopiero kupię kaszkę manną.
Bartuś strsznie się przewraca i ostatnio zaliczył lot z kanapy na podłogę.Oj chyba za chwilę ruszy do ataku i za nim nie nadązę:)
Mrenda-jak dajesz sobie radę?Mój mąż dziś wrócił do pracy po 2tyg.ja to czasami padam na twarz,dzieci mnie wykańczają,dobrze ze,jest moja mama i dziś strszą do szkoły odprowadziła:)
Oststanio byłam na spotkaniu moda na brzuszek w Gdańsku.Bardzo fajne wykłady.Czy któraś z Was idzie na spotkanie Swiadomej mamy w Gdańsku 17maja?
Ja może będę jak dam radę:)Pozdrawiam
Hubcio juz zdrowy, teraz tylko nam malutka biegunka została po antybiotyku. Pieknie połykał wszystkie lekarstwa i pozwalał sobie robić inhalację :D
podczas choroby miał apetyt , więc więcej zaczełam dokarmiać MM. Smutno mi trochę, ale moje piersi idą powolutku w odstawkę.
A wczoraj podczas grilla Hubert dzielnie walczył z pietką chleba.
podczas choroby miał apetyt , więc więcej zaczełam dokarmiać MM. Smutno mi trochę, ale moje piersi idą powolutku w odstawkę.
A wczoraj podczas grilla Hubert dzielnie walczył z pietką chleba.
hej,
super ze Hubi juz zdrowy:)
Mrenda jak mąż jeszcze nie kupił Ci tego karnetu to niech kupi przez Klub Znizek http://www.klubznizek.pl/szczegoly/528/65-zl-zamiast-140-zl-za-dwumiesieczny-karnet-10-wejsc-na-dowolne-zajecia-grupowe-w-klubie-fitness-Marlet-Tylko-650-zl-za-jedno-wejscie-a-do-tego-sauna-w-cenie
super ze Hubi juz zdrowy:)
Mrenda jak mąż jeszcze nie kupił Ci tego karnetu to niech kupi przez Klub Znizek http://www.klubznizek.pl/szczegoly/528/65-zl-zamiast-140-zl-za-dwumiesieczny-karnet-10-wejsc-na-dowolne-zajecia-grupowe-w-klubie-fitness-Marlet-Tylko-650-zl-za-jedno-wejscie-a-do-tego-sauna-w-cenie
Witamy prawie po majówkowo :-) w tym roku wyjątkowo upalna i udana :-) nasz najmłodszy uczestnik majówki i jak mówią najsłodszy spisał się na medal na wyjazdach.
Dziś pierwszy raz podałam kaszkę ryżową i dodałam zrobione przeze mnie jabłuszko młodemu tak smakowało, że zjadł całą miseczkę prawie ogólnie zjada wszystko co mu zrobię je już marchewkę, ziemniaczki pietruszkę i deserki i śmiesznie rozmawia jak je mniam mniam mniam haha chyba będzie mu wszystko smakowało a tak dalej na cycku.
Ja mam karnet do faltomu za 700 zł ale jakoś ciężko mi na razie się ruszyć teraz po majówce chcę się wybrać na zabiegi jakieś na ciało żeby doprowadzić je do jakiegoś wyglądu na wakacje :-)
Po weekendzie wybieramy się na 3 szczepienie narazie odpukać mały ani razu nie miał nawet katarku zdrowy jak ryba i oby tak najdłużej
Miłego dnia życzymy!
Dziś pierwszy raz podałam kaszkę ryżową i dodałam zrobione przeze mnie jabłuszko młodemu tak smakowało, że zjadł całą miseczkę prawie ogólnie zjada wszystko co mu zrobię je już marchewkę, ziemniaczki pietruszkę i deserki i śmiesznie rozmawia jak je mniam mniam mniam haha chyba będzie mu wszystko smakowało a tak dalej na cycku.
Ja mam karnet do faltomu za 700 zł ale jakoś ciężko mi na razie się ruszyć teraz po majówce chcę się wybrać na zabiegi jakieś na ciało żeby doprowadzić je do jakiegoś wyglądu na wakacje :-)
Po weekendzie wybieramy się na 3 szczepienie narazie odpukać mały ani razu nie miał nawet katarku zdrowy jak ryba i oby tak najdłużej
Miłego dnia życzymy!
3oko - tylko się nie zatnij;)
my już ściągneliśmy do trójmiasta - kurcze, jak tu zimno. ale mam nadzieje, że jeszcze po weekendzie uda nam się na parę dni skoczyć do ustki-mąz ma mieć kurs z pracy.
My dietę dopiero zaczynamy powoli rozszerzać. wczoraj podałam z ciekawości brokuła. Córa krzywiła się, krzywiła, a ja uparta matką dalej jej łychy pcham do buzi. No i miałam za swoje. zwróciła wszystko z nawiązką:).
ja na fitness też bym pochodziła, ale jedno, że kasa a drugie, że czas. Koło siebie mam w zasadzie tylko locales ale u nich karnety od 450 wzwyż
my już ściągneliśmy do trójmiasta - kurcze, jak tu zimno. ale mam nadzieje, że jeszcze po weekendzie uda nam się na parę dni skoczyć do ustki-mąz ma mieć kurs z pracy.
My dietę dopiero zaczynamy powoli rozszerzać. wczoraj podałam z ciekawości brokuła. Córa krzywiła się, krzywiła, a ja uparta matką dalej jej łychy pcham do buzi. No i miałam za swoje. zwróciła wszystko z nawiązką:).
ja na fitness też bym pochodziła, ale jedno, że kasa a drugie, że czas. Koło siebie mam w zasadzie tylko locales ale u nich karnety od 450 wzwyż
3oko uśmiałam się :) ale za te kase to można się na pewno zrelaksować i zrobić na bóstwo :)
ja chodzę raz w tyg na te zajęcia dla mam z dziećmi, całkiem miło i zawsze jakieś urozmaicenie, do tego spacerki z psem i też ciągle karmię małego, mam 4 kg mniej niż przed ciążą =D chociaż brzuch fałdowaty został :( mam hula hop, pora zacząć kręcić :) za fitnesem nie przepadam także się nie skuszę na żadną ofertę :P
ja chodzę raz w tyg na te zajęcia dla mam z dziećmi, całkiem miło i zawsze jakieś urozmaicenie, do tego spacerki z psem i też ciągle karmię małego, mam 4 kg mniej niż przed ciążą =D chociaż brzuch fałdowaty został :( mam hula hop, pora zacząć kręcić :) za fitnesem nie przepadam także się nie skuszę na żadną ofertę :P
Gosiu u mnie to samo więc jak skończę karmić to się wezmę za siebie, ale źle nie jest:)
Młoda wczoraj całą marchewkę wszamała, a dziś kupka ciężko szła więc dostała ziemniaczka z małą ilością marchewki, a wody pije i pije - chyba jej smakuje:D
my dziś małą imprezkę urodzinową mamy, oczywiście ja bez procentów, ale kiedyś sobie odbiję :D
udanego wieczorku:)
Młoda wczoraj całą marchewkę wszamała, a dziś kupka ciężko szła więc dostała ziemniaczka z małą ilością marchewki, a wody pije i pije - chyba jej smakuje:D
my dziś małą imprezkę urodzinową mamy, oczywiście ja bez procentów, ale kiedyś sobie odbiję :D
udanego wieczorku:)
hej,
3oko, niestety juz mi kupil za te 140 i w tym tez jest raz w tyg sauna, ale ja nie lubie wiec mnie to nie rajcuje. a ty kupujesz ten karnet? tez bedziesz chodzic? ja zaczynam od wtorku bo w pon ide z mezem na olowianke do teatru na boga mordu, to cos w stylu filmu rzez.
jodan, jak bedziesz w tej ustce to czy moglabys sprawdzic czy wciaz wyplywa stamtad prom czy statek na bornholm? z gory dzieki.
a ja zakupuje:) 2 dni temu kupilam oczywiscie na allegro rowerek biegowy dla mojego micha, moze w koncu nauczy sie na 2 kolkach jezdzic a i miki pozniej skorzysta, a w pon kupuje te przyczepke rowerowa co kiedys wkleilam linka. juz sie nie moge jej doczekac:) bo chlopaki juz zaczely sezon rowerowy a ja kwitlam z mikim w domu.
milej niedzielki:)


3oko, niestety juz mi kupil za te 140 i w tym tez jest raz w tyg sauna, ale ja nie lubie wiec mnie to nie rajcuje. a ty kupujesz ten karnet? tez bedziesz chodzic? ja zaczynam od wtorku bo w pon ide z mezem na olowianke do teatru na boga mordu, to cos w stylu filmu rzez.
jodan, jak bedziesz w tej ustce to czy moglabys sprawdzic czy wciaz wyplywa stamtad prom czy statek na bornholm? z gory dzieki.
a ja zakupuje:) 2 dni temu kupilam oczywiscie na allegro rowerek biegowy dla mojego micha, moze w koncu nauczy sie na 2 kolkach jezdzic a i miki pozniej skorzysta, a w pon kupuje te przyczepke rowerowa co kiedys wkleilam linka. juz sie nie moge jej doczekac:) bo chlopaki juz zaczely sezon rowerowy a ja kwitlam z mikim w domu.
milej niedzielki:)


ale lipna pogoda, od rana kisimy się w domu :( dobrze ze czeka nas wyjście, mój siostrzeniec ma dziś roczek, jak ten czas szybko leci :) zabawne, że obaj z adasiem są piątkowymi chłopakami więc nasz roczek też wypadnie w niedzielę :)
basieniak jeśli to twoje urodziny to zdrówka :)
mrenda fajne są takie przyczepki, ale czy nasze dzieci jeszcze nie są za małe? jest tam pozycja półleżąca?
ja kupiłam w zeszłym tyg chustę i też czekam na listonosza z niecierpliwością :)
basieniak jeśli to twoje urodziny to zdrówka :)
mrenda fajne są takie przyczepki, ale czy nasze dzieci jeszcze nie są za małe? jest tam pozycja półleżąca?
ja kupiłam w zeszłym tyg chustę i też czekam na listonosza z niecierpliwością :)
Hej.
My u rodiców się znależliśmy, ale najchetniej wróciłabym juz do siebie do domu, a jestesmy dopiero (albo aż)4 dni!
No jakoś przetrwamy do soboty....choc nie bedzie łatwo. ehh szkoda gadac, każdy dorosły powinien siedziec u siebie w domu i widziec sie tylko okazjonalnie na obiadek:)
Mały wcina słoiki elegancko. Narazie warzywka i owocki pojedyńcze lub podwójne składniki.
Pije z butli soczki rozcieńczone z wodą...a myślicie, że lepiej do picia samą wodę dawać? Czy to później dopiero?
W wozku ogólnie śpi ale jak się obudzi na spacerze to już nie chce w nim siedzieć i ryczy, że na ręce.
Za dwa tygodnie wracam do pracy...mały zostanie z nianią....boje się mega mega..nie wyobrażam sobie jak to będzie?
Czy któraś mama już to przechodziła i da mi słowa otuchy?
My u rodiców się znależliśmy, ale najchetniej wróciłabym juz do siebie do domu, a jestesmy dopiero (albo aż)4 dni!
No jakoś przetrwamy do soboty....choc nie bedzie łatwo. ehh szkoda gadac, każdy dorosły powinien siedziec u siebie w domu i widziec sie tylko okazjonalnie na obiadek:)
Mały wcina słoiki elegancko. Narazie warzywka i owocki pojedyńcze lub podwójne składniki.
Pije z butli soczki rozcieńczone z wodą...a myślicie, że lepiej do picia samą wodę dawać? Czy to później dopiero?
W wozku ogólnie śpi ale jak się obudzi na spacerze to już nie chce w nim siedzieć i ryczy, że na ręce.
Za dwa tygodnie wracam do pracy...mały zostanie z nianią....boje się mega mega..nie wyobrażam sobie jak to będzie?
Czy któraś mama już to przechodziła i da mi słowa otuchy?
Cześć dziewczyny!
My po rajdzie przez Polskę:) Byliśmy w Warszawie, Zakopcu, Wrocławiu i Biskupowie. Jasiek dzielnie to zniósł. Mam nadzieję, że tak zostanie chociaż boję się. że jak zacznie być mobilny to może być ciężko tak usiedzieć w foteliku mimo przerw.
Spaliliśmy się na słońcu aż mi skóra schodzi a tu jesień brr.
Aglow ja wracam do pracy pod koniec sierpnia eh. Wiem, że damy radę choć początki łatwe nie będą. Jutro jadę do firmy wypisać wnioski. Mam nadzieję, że nie zrobią problemów:))
My po rajdzie przez Polskę:) Byliśmy w Warszawie, Zakopcu, Wrocławiu i Biskupowie. Jasiek dzielnie to zniósł. Mam nadzieję, że tak zostanie chociaż boję się. że jak zacznie być mobilny to może być ciężko tak usiedzieć w foteliku mimo przerw.
Spaliliśmy się na słońcu aż mi skóra schodzi a tu jesień brr.
Aglow ja wracam do pracy pod koniec sierpnia eh. Wiem, że damy radę choć początki łatwe nie będą. Jutro jadę do firmy wypisać wnioski. Mam nadzieję, że nie zrobią problemów:))
Witam w nowym tygodniu :)
Mały zarządził pobudkę o 5:30 co do minuty. Drugi mały o 6:30, na dodatek jest na antybiotyku, więc cały tydzień w domu (wielka radocha dla niego). Myślałam, że tylko my tak szalejemy w środku nocy, ale już przed 7:00 kumpela przysłała mi życzenia urodzinowe ... masakra. Czemu ludzie nie śpią ??? :P
Gosiu, dla Pawełka miałam żel Dentinox. Działał na jego i na moje dziąsła :)
U nas weekend spokojnie, rodzinnie, trochę w pracy, bo w końcu wynosimy się z firmą z domu do biura. Mąż będzie tam od tego tygodnia, ja mam zamiar od stycznia. Więc też czeka mnie opiekunka, chyba że nie znajdę i dam małego do żłobka. W sumie nie wiem co lepsze. Żłobek znam, Paweł tam chodził, kiedy żłobek był jeszcze przedszkolem. Teraz babeczka przestawiła się na maluchy i przyjmuje dzieciaki już od 0,5 roczku. Opiekunki niby też znam, ale nie wiem jakie mają podejście do pełzaków .... sprawa do poważnego przemyślenia.
Kurcze, Adaś też zakatarzony i znowu przesuwa nam się termin szczepień. A moglibyśmy mieć to już za sobą. Była u nas w tygodniu kuzynka męża i twierdzi, że nie szczepi córci, bo więcej po tych szczepieniach powikłań niż korzyści. Podobno synek jej koleżanki zachorował na autyzm po trzecim szczepieniu (6w1). Akurat w autyzm spowodowany szczepionką nie chce mi się wierzyć, ale chłopczyk ponoć ma opinię neurologa i zakaz na piśmie wykonywania jakichkolwiek szczepień ... już nie wiem, co o tym myśleć. Męża kolega z pracy też miał problem z dzieckiem, któremu po szczepionce obniżyła się liczba płytek krwi i też ma zakaz szczepień. Jeżeli o nas chodzi, to nie zamierzamy nie szczepić, bo uważamy, że w ten sposób chronimy małego przed wszystkimi wstrętnymi choróbskami, ale jak słyszę takie historie od ludzi których znam, to ciarki przechodzą mi po plecach....
Mały zarządził pobudkę o 5:30 co do minuty. Drugi mały o 6:30, na dodatek jest na antybiotyku, więc cały tydzień w domu (wielka radocha dla niego). Myślałam, że tylko my tak szalejemy w środku nocy, ale już przed 7:00 kumpela przysłała mi życzenia urodzinowe ... masakra. Czemu ludzie nie śpią ??? :P
Gosiu, dla Pawełka miałam żel Dentinox. Działał na jego i na moje dziąsła :)
U nas weekend spokojnie, rodzinnie, trochę w pracy, bo w końcu wynosimy się z firmą z domu do biura. Mąż będzie tam od tego tygodnia, ja mam zamiar od stycznia. Więc też czeka mnie opiekunka, chyba że nie znajdę i dam małego do żłobka. W sumie nie wiem co lepsze. Żłobek znam, Paweł tam chodził, kiedy żłobek był jeszcze przedszkolem. Teraz babeczka przestawiła się na maluchy i przyjmuje dzieciaki już od 0,5 roczku. Opiekunki niby też znam, ale nie wiem jakie mają podejście do pełzaków .... sprawa do poważnego przemyślenia.
Kurcze, Adaś też zakatarzony i znowu przesuwa nam się termin szczepień. A moglibyśmy mieć to już za sobą. Była u nas w tygodniu kuzynka męża i twierdzi, że nie szczepi córci, bo więcej po tych szczepieniach powikłań niż korzyści. Podobno synek jej koleżanki zachorował na autyzm po trzecim szczepieniu (6w1). Akurat w autyzm spowodowany szczepionką nie chce mi się wierzyć, ale chłopczyk ponoć ma opinię neurologa i zakaz na piśmie wykonywania jakichkolwiek szczepień ... już nie wiem, co o tym myśleć. Męża kolega z pracy też miał problem z dzieckiem, któremu po szczepionce obniżyła się liczba płytek krwi i też ma zakaz szczepień. Jeżeli o nas chodzi, to nie zamierzamy nie szczepić, bo uważamy, że w ten sposób chronimy małego przed wszystkimi wstrętnymi choróbskami, ale jak słyszę takie historie od ludzi których znam, to ciarki przechodzą mi po plecach....
hej
Gosia-my używamy już od dawna dentinoxu i jestem zadowolona z niego.
a nam nie wypalił wyjazd do ustki - odwołali mężowi kurs-bezsensu:(.
któraś z was pytała o dawanie wody dzieciom. Nasza starsza córa praktycznie do drugiego roku życia piła tylko wodę. nie chcieliśmy jej za mocno przwyczaić do słodkich soków, szczególnie w nocy. u młodszej też tak planuję.
3oko - twoje wpisy od razu poprawiają mi humor:)
Gosia-my używamy już od dawna dentinoxu i jestem zadowolona z niego.
a nam nie wypalił wyjazd do ustki - odwołali mężowi kurs-bezsensu:(.
któraś z was pytała o dawanie wody dzieciom. Nasza starsza córa praktycznie do drugiego roku życia piła tylko wodę. nie chcieliśmy jej za mocno przwyczaić do słodkich soków, szczególnie w nocy. u młodszej też tak planuję.
3oko - twoje wpisy od razu poprawiają mi humor:)
czesc,
Mrenda ja kupuje karnet ale w FitZone na Żabiance, bo tam gdzie Ty bedziesz chodzic nie ma zajęć przedpołudniowych a mi głównie na takich zalezy.
Aha, a dzis tez kupujemy rowerek biegowy o taki: http://allegro.pl/rowerek-rower-biegowy-runbike-speedy-12-5-kettler-i2282276606.html
Ja tez polecam dentinox, u Emilki działa od razu, a ma któras z Was te reklamowane kropelki na ząbkowanie?(nie pamietam nazwy...)
Mrenda ja kupuje karnet ale w FitZone na Żabiance, bo tam gdzie Ty bedziesz chodzic nie ma zajęć przedpołudniowych a mi głównie na takich zalezy.
Aha, a dzis tez kupujemy rowerek biegowy o taki: http://allegro.pl/rowerek-rower-biegowy-runbike-speedy-12-5-kettler-i2282276606.html
Ja tez polecam dentinox, u Emilki działa od razu, a ma któras z Was te reklamowane kropelki na ząbkowanie?(nie pamietam nazwy...)
3oko - my mamy taki rowerek od paru miesięcy i córa bardzo lubi
http://allegro.pl/rowerek-biegowy-puky-lr-m-4-kolory-wys-gratis-i2300366649.html
http://allegro.pl/rowerek-biegowy-puky-lr-m-4-kolory-wys-gratis-i2300366649.html
a my kupilismy taki rowerek
http://allegro.pl/rowerek-biegowy-hudora-i2311280442.html
co do niani, to fil jak mial 4 miechy zostal z babcia do pol roczku, a potem byla niania. byla ok, ale widze roznice miedzy filem a michem, ktory w ogole nie siedzial z niania i teraz z mikim tez jak najdluzej sie da zamierzam siedziec. o zlobku nie mam zdania, ale zal by mi bylo mojego skarba oddac do obcych ludzi i w dodatku do obcego miejsca. no ale jak sie nie ma wyboru...


http://allegro.pl/rowerek-biegowy-hudora-i2311280442.html
co do niani, to fil jak mial 4 miechy zostal z babcia do pol roczku, a potem byla niania. byla ok, ale widze roznice miedzy filem a michem, ktory w ogole nie siedzial z niania i teraz z mikim tez jak najdluzej sie da zamierzam siedziec. o zlobku nie mam zdania, ale zal by mi bylo mojego skarba oddac do obcych ludzi i w dodatku do obcego miejsca. no ale jak sie nie ma wyboru...


Kati ja podaję wodę żywiec, ale soczki też czasem, zamierzałam dopajać samą wodzą, ale robią tyle fajnych smaków ;) herbatek granulowanych nie podaję w cale, nie mam przekonania do tych granulek jakoś, ble
Modzelka to po tych skojarzonych szczepieniach takie historie? Ja mam wątpliwości co do pneumo, bo o ile dobrze pamiętam kiedyś widziałam amerykański firm oparty na faktach, gdzie spora liczba osób twierdziła że dzieci zachorowały na autyzm po tych szczepieniach...zgroza jakaś
Aglow chyba będziesz pierwsza w pracy, bądź dzielna :) ja wracam pod koniec lipca, a mały idzie do żłobka, staram się póki co o tym nie myśleć :p odstawiłaś już antka całkiem od piersi? Mi się taka myśl przekrada czy dałoby się zostawić poranne i wieczorne karmienie?..
Modzelka to po tych skojarzonych szczepieniach takie historie? Ja mam wątpliwości co do pneumo, bo o ile dobrze pamiętam kiedyś widziałam amerykański firm oparty na faktach, gdzie spora liczba osób twierdziła że dzieci zachorowały na autyzm po tych szczepieniach...zgroza jakaś
Aglow chyba będziesz pierwsza w pracy, bądź dzielna :) ja wracam pod koniec lipca, a mały idzie do żłobka, staram się póki co o tym nie myśleć :p odstawiłaś już antka całkiem od piersi? Mi się taka myśl przekrada czy dałoby się zostawić poranne i wieczorne karmienie?..
Dobry wieczór :)) witam się pomajówkowo :))
ależ zzzzimno się zrobiło, jesienna pogoda, a przecież bzy już kwitną!!
słuchajcie, ta moja Pyzunia nauczyła się przeraźliwie piszczeć! leży sobie na macie, bawi się zabawkami i piszczy do nich :)) i to jak głośno; i bardzo ją to bawi... mnie już trochę mniej... po tygodniu ;))
no i nie obraca się jeszcze na plecki z brzuszka ... na brzuszku chętnie leży, z maty "schodzi raczkiem" na parkiet.. jak się zmęczy, to zaczyna płakać, nic nie kombinuje, aby się obrócić na plecy...nie wiem, martwić się tym? jak ją do tego zachęcić? bawimy się w turlanie, i nawet nauczyła się przyciskać rączki do siebie, by się łatwo turlała...
w tym tygodniu czeka mnie wizyta z Małą w labie na pobranie krwi :/ na samą myśl chce mi się ryczeć, odwlekałam to jak mogłam, no ale już termin goni.. wiecie może, gdzie w miarę sprawnie pobierają krew maluchom? bo tym paniom u mnie w przychodni to nie ufam za bardzo, biorąc pod uwagę jak przebiegało dozowanie szczepionek...
Modzelka - a propos tej historii o autyźmie poszczepiennym, i innych przypadłościach, to ciężko mi uwierzyć, że lekarz podpisał się pod opinią wskazującą szczepionki jako powód wystąpienia autyzmu...
a z tym autyzmem jest tak, ze ponoć (z opowieści szwagierki, która jest neurologiem) on daje objawy od początku, tylko rodzice często ignorują je... faktem jest na pewno, i tego trzeba pilnować, że dziecko do szczepienia powinno być zdrowe, jeżeli nie jest (wystarczy nawet infekcja, która nie daje jeszcze objawów), to system odpornościowy jest dodatkowo obciążony, i organizm reaguje różnie; powiem Ci, że ja przesunęłam termin ostatniego szczepienia małej, bo mąż się przeziębił... i obserwowaliśmy jakiś czas, czy u małej sie przeziębienie nie wykluje - lepiej dmuchać na zimne :))
mrenda - tak z ciekawości - na czym polega ta różnica?
aaa i powiedzcie, kiedy odzwyczajać małą od jedzenia w nocy?
ależ zzzzimno się zrobiło, jesienna pogoda, a przecież bzy już kwitną!!
słuchajcie, ta moja Pyzunia nauczyła się przeraźliwie piszczeć! leży sobie na macie, bawi się zabawkami i piszczy do nich :)) i to jak głośno; i bardzo ją to bawi... mnie już trochę mniej... po tygodniu ;))
no i nie obraca się jeszcze na plecki z brzuszka ... na brzuszku chętnie leży, z maty "schodzi raczkiem" na parkiet.. jak się zmęczy, to zaczyna płakać, nic nie kombinuje, aby się obrócić na plecy...nie wiem, martwić się tym? jak ją do tego zachęcić? bawimy się w turlanie, i nawet nauczyła się przyciskać rączki do siebie, by się łatwo turlała...
w tym tygodniu czeka mnie wizyta z Małą w labie na pobranie krwi :/ na samą myśl chce mi się ryczeć, odwlekałam to jak mogłam, no ale już termin goni.. wiecie może, gdzie w miarę sprawnie pobierają krew maluchom? bo tym paniom u mnie w przychodni to nie ufam za bardzo, biorąc pod uwagę jak przebiegało dozowanie szczepionek...
Modzelka - a propos tej historii o autyźmie poszczepiennym, i innych przypadłościach, to ciężko mi uwierzyć, że lekarz podpisał się pod opinią wskazującą szczepionki jako powód wystąpienia autyzmu...
a z tym autyzmem jest tak, ze ponoć (z opowieści szwagierki, która jest neurologiem) on daje objawy od początku, tylko rodzice często ignorują je... faktem jest na pewno, i tego trzeba pilnować, że dziecko do szczepienia powinno być zdrowe, jeżeli nie jest (wystarczy nawet infekcja, która nie daje jeszcze objawów), to system odpornościowy jest dodatkowo obciążony, i organizm reaguje różnie; powiem Ci, że ja przesunęłam termin ostatniego szczepienia małej, bo mąż się przeziębił... i obserwowaliśmy jakiś czas, czy u małej sie przeziębienie nie wykluje - lepiej dmuchać na zimne :))
mrenda - tak z ciekawości - na czym polega ta różnica?
aaa i powiedzcie, kiedy odzwyczajać małą od jedzenia w nocy?
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Sylwia, no właśnie z tym autyzmem ja też mam spore wątpliwości.Dlatego nie wdawałam się z dziewczyną w dyskusję, bo ona była pewna tego, co mówi i ciągle zasłaniała się tym neurologiem. W te problemy z krwią już bardziej jestem w stanie uwierzyć. Z ciekawości poszukałam sobie trochę o autyzmie i jak dotąd nie ma 100% pewnośi, co jest jego przyczyną. I też ilu badaczy, tyle opinii. Ale zdecydowana większość skupia się na zaburzeniach rozwoju nerwów dziecka, problemach ciążowych i zaburzonyh relacjach matka - dziecko w pierwszych 3 latach życia. Szczepionka jest tylko przypuszczeniem.
Ja mam znajomą, która jest lekarzem chorób zakaźnych. Ona też uważa, że powinno się szczepić maluchy, a te wszystkie historie o autyzmie są conamniej podejżane. Chociażby latego, że nie mówi się o tym głośno, tylko szemra w internecie. Poza tym badania są stare, niereprezentatywne itd.
Rowerek biegowy jak najbardiej polecam. Paweł nauczył się na nim jeździć w zeszłe wakacje. Doskonale uczy utrzymywać równowagę. Teraz chcemy mu kupić zwykły rower. Słyszałam, że jeśli dziecko nauczy się jeździć na rowerku biegowym, to nie wolno go sadzać na 4 kołowy, bo straci zaufanie do siebie i ciężko go będzie nauczyć jeździć na zwykłym rowerze. Trzeba od razu przeskoczyć na dwa kółka i wówczas nauka pójdzie ekspresowo :)
Carlar, byliście we Wrocku - zazdroszczę. Ja tam lecę za miesiąc, ale już nie mogę się doczekać. Moje stare kąty. Mogę wiedzieć, gdzie byliście?
Ja mam znajomą, która jest lekarzem chorób zakaźnych. Ona też uważa, że powinno się szczepić maluchy, a te wszystkie historie o autyzmie są conamniej podejżane. Chociażby latego, że nie mówi się o tym głośno, tylko szemra w internecie. Poza tym badania są stare, niereprezentatywne itd.
Rowerek biegowy jak najbardiej polecam. Paweł nauczył się na nim jeździć w zeszłe wakacje. Doskonale uczy utrzymywać równowagę. Teraz chcemy mu kupić zwykły rower. Słyszałam, że jeśli dziecko nauczy się jeździć na rowerku biegowym, to nie wolno go sadzać na 4 kołowy, bo straci zaufanie do siebie i ciężko go będzie nauczyć jeździć na zwykłym rowerze. Trzeba od razu przeskoczyć na dwa kółka i wówczas nauka pójdzie ekspresowo :)
Carlar, byliście we Wrocku - zazdroszczę. Ja tam lecę za miesiąc, ale już nie mogę się doczekać. Moje stare kąty. Mogę wiedzieć, gdzie byliście?
hej dziewczynki! dzis na szczescie juz lepsza pogoda i z przyjemnoscia mozna pojsc na spacer:) my jeszcze nie, bo miki spi, ale jak tylko sie obudzi to smigamy. do tego czasy akurat ugotuje mi sie rosol i makaron.
sylwia, wiadomo, ze zadna niania, nawet najlepsza nie zastapi mamy. ale jesli juz, to lepiej jednak miec z polecenia. ja takiej nie mialam, bo w ie i w dodatku w malym miasteczku ciezko o dobra nianie, polke. a roznica taka, pisze to z obserwacji moich dzieci, ze filip jest bardziej takim samotnikiem, indywidualista, lubi sam sie bawic, od malego potrafil sam sie zajac soba w odroznieniu do micha, ktory jest towarzyski i bardziej otwarty na kontakty z innymi. jest bardziej przytulinski. tak do konca nie wiem, czy to rozne charaktery czy tez zasluga niani. teraz mozemy sobie pogdybac, co by bylo gdyby. druga rzecza jest to, ze filek duzo pozniej nauczyl sie zalatwiac na nocnik czy sedes, a z kupa to juz w ogole byly problemy. niani latwiej dziecku zalozyc pieluche niz od niej oduczac, prac co chwile zasikane gatki i przyuczac robic na nocnik. jak przychodzilismy z pracy to staralismy sie to nadrabiac, ale niestety jednak to niania wiekszosc dnia siedziala z dzieckiem. tak naprawde to nie wiemy co te nianie robia, jak sie bawia, zajmuja itd. naszymi maluchami przez cala nasza nieobecnosc...pozniej zaczal chodzic, pozniej zaczal mowic. moze to wyniklo z tego, ze byl pierwszy, nie mial sie na kim wzorowac tak jak michal, ponoc drugie dzieci szybciej sie rozwijaja pod tym wzgledem. ale to sa tylko i wylacznie moje doswiadczenia. a moze to moja wina, ze mniej czasu poswiecalam mu niz drugiemu synowi, a teraz najlatwiej zwalic to na nianke. rozne mysli teraz mi przychodza do glowy. tak czy siak, nikt lepiej sie nie zajmie nasza pociecha niz my sami...


sylwia, wiadomo, ze zadna niania, nawet najlepsza nie zastapi mamy. ale jesli juz, to lepiej jednak miec z polecenia. ja takiej nie mialam, bo w ie i w dodatku w malym miasteczku ciezko o dobra nianie, polke. a roznica taka, pisze to z obserwacji moich dzieci, ze filip jest bardziej takim samotnikiem, indywidualista, lubi sam sie bawic, od malego potrafil sam sie zajac soba w odroznieniu do micha, ktory jest towarzyski i bardziej otwarty na kontakty z innymi. jest bardziej przytulinski. tak do konca nie wiem, czy to rozne charaktery czy tez zasluga niani. teraz mozemy sobie pogdybac, co by bylo gdyby. druga rzecza jest to, ze filek duzo pozniej nauczyl sie zalatwiac na nocnik czy sedes, a z kupa to juz w ogole byly problemy. niani latwiej dziecku zalozyc pieluche niz od niej oduczac, prac co chwile zasikane gatki i przyuczac robic na nocnik. jak przychodzilismy z pracy to staralismy sie to nadrabiac, ale niestety jednak to niania wiekszosc dnia siedziala z dzieckiem. tak naprawde to nie wiemy co te nianie robia, jak sie bawia, zajmuja itd. naszymi maluchami przez cala nasza nieobecnosc...pozniej zaczal chodzic, pozniej zaczal mowic. moze to wyniklo z tego, ze byl pierwszy, nie mial sie na kim wzorowac tak jak michal, ponoc drugie dzieci szybciej sie rozwijaja pod tym wzgledem. ale to sa tylko i wylacznie moje doswiadczenia. a moze to moja wina, ze mniej czasu poswiecalam mu niz drugiemu synowi, a teraz najlatwiej zwalic to na nianke. rozne mysli teraz mi przychodza do glowy. tak czy siak, nikt lepiej sie nie zajmie nasza pociecha niz my sami...


Witam Kochane:)
Winograna moje, moje dziś kończę aż 31:D dziękuję za życzonka i Modzelka Tobie również wszystkiego najlepszego:)))
Aglow ja daję samą wodę Żywca, odpuszczam herbatki, soczki...mała dostaje codziennie obiadek i deserek.
My dziś po szczepieniu, małą nóżki bolą od ukuć aż 3, ale poza tym jest w miarę ok. Zjadła obiadek już i teraz ma drzemkę. Mam nadzieję, że żadną z nas nie spotkają powikłania po szczepionkach. W mojej rodzinie jest przypadek, że ponoć po szczepione chłopczyk przestał mówić:( i coś jeszcze, ale pewna nie jestem, bo to przekazywane od ciotki.
Bardzo się cieszę, że jesteśmy w stanie utrzymać się jak ja będę siedzieć z małą. Wiadomo wolniej i mniej odkładamy, ale na to co potrzebujemy to chyba damy radę. Myślimy o drugim i też wtedy chcę siedzieć w domku więc przez kilka następnych lat raczej nie będę pracować. No chyba, że sytuacja by mnie zmusiła.
Winograna moje, moje dziś kończę aż 31:D dziękuję za życzonka i Modzelka Tobie również wszystkiego najlepszego:)))
Aglow ja daję samą wodę Żywca, odpuszczam herbatki, soczki...mała dostaje codziennie obiadek i deserek.
My dziś po szczepieniu, małą nóżki bolą od ukuć aż 3, ale poza tym jest w miarę ok. Zjadła obiadek już i teraz ma drzemkę. Mam nadzieję, że żadną z nas nie spotkają powikłania po szczepionkach. W mojej rodzinie jest przypadek, że ponoć po szczepione chłopczyk przestał mówić:( i coś jeszcze, ale pewna nie jestem, bo to przekazywane od ciotki.
Bardzo się cieszę, że jesteśmy w stanie utrzymać się jak ja będę siedzieć z małą. Wiadomo wolniej i mniej odkładamy, ale na to co potrzebujemy to chyba damy radę. Myślimy o drugim i też wtedy chcę siedzieć w domku więc przez kilka następnych lat raczej nie będę pracować. No chyba, że sytuacja by mnie zmusiła.
My też po szczepieniu Pani pediatra pochwaliła synka, że to wyjątkowo towarzyski i uśmiechnięty bobas :-) śmiał się cały czas do pielęgniarek i lekarki my mieliśmy jedno ukłucie i był lekki płacz ale zaraz znów uśmiech :-) chyba taki śmieszek po mamusi :-) a waży 6810g i zdrowy jak rybka! i mamy zacząć podawać gluten dziś dodam do obiadku kaszkę mannę zobaczymy mały wcina wszystko od dwóch dni daję też mu kaszkę ryżową i dodaję owoce bardzo mu to smakuję
wszystkiego NAJ dla Was dziewczyny i dla Córeczki 3oko :D ja wiekowo jestem między Wami, w tym roku kończę 32 lata (ale dopiero w grudniu :P)
Sylwia ja jeździłam z Filipem do jego 7 m-ca zycia co miesiąc do brussa koło wojewódzkiego. Szybko pobierali i mały nawet nie płakal. Pobierali z paluszka, tzn kuli paluszek i zbierali do probówki kropelki krwi.
Sylwia ja jeździłam z Filipem do jego 7 m-ca zycia co miesiąc do brussa koło wojewódzkiego. Szybko pobierali i mały nawet nie płakal. Pobierali z paluszka, tzn kuli paluszek i zbierali do probówki kropelki krwi.
Hej dziewczynki troche mnie tu nie było i staram sie Was nadrobić.
3oko gratuluję pólroczkowych urodzin małej Emilce:)
Dziewczyny zamierzam zacząć wprowadzać MM. Napiszcie mi ile razy dziennie podajcie to mleko.Mam tez pytanie ile posiłków jedza Wasze dzieci w ciągu dnia. Moja do tej pory była na cycu i raz dziennie dostawała kaszkę i pół małego słoiczka obiadku.Wydaje mi się, że za mało je. Sama nie wiem? Ile jedzą Wasze dzieci?
3oko gratuluję pólroczkowych urodzin małej Emilce:)
Dziewczyny zamierzam zacząć wprowadzać MM. Napiszcie mi ile razy dziennie podajcie to mleko.Mam tez pytanie ile posiłków jedza Wasze dzieci w ciągu dnia. Moja do tej pory była na cycu i raz dziennie dostawała kaszkę i pół małego słoiczka obiadku.Wydaje mi się, że za mało je. Sama nie wiem? Ile jedzą Wasze dzieci?
Witajcie, STO LAT DLA półroczniaków:) MY też niedługo dołączymy. Jeśli chodzi o mm to my zaczynamy powoli 2 Hipp wprowadzać. W nocy niestety śpimy kiepsko, ciągle się wybudza malutka a od 3 płacze w niebogłosy. Nie wiem co się stało. Pierwsze 3 miesiące całe noce przesypiała.
Jeśli chodzi o jedzonka to ja tu chyba jakaś dziwna jestem bo moja mała pije raz dziennie mleko z cycka a 2 x 130-140 mm i na noc kaszkę.
Między tymi karmieniami zjada cały słoiczek jakiś owoców rano, po południu obiadek, też jakiś słoiczek z różnym mięskiem, łososiem albo zupka a wieczorem pół słoiczka jakiegoś deserku.
Jako gluten podałam kaszkę owsianą z jabłkiem i jak na razie jest ok.
za tydzień szczepienie, ostatnia dawka pneumokoków i żółtaczka bo jedziemy programem 5 w 1.
Jeśli chodzi o jedzonka to ja tu chyba jakaś dziwna jestem bo moja mała pije raz dziennie mleko z cycka a 2 x 130-140 mm i na noc kaszkę.
Między tymi karmieniami zjada cały słoiczek jakiś owoców rano, po południu obiadek, też jakiś słoiczek z różnym mięskiem, łososiem albo zupka a wieczorem pół słoiczka jakiegoś deserku.
Jako gluten podałam kaszkę owsianą z jabłkiem i jak na razie jest ok.
za tydzień szczepienie, ostatnia dawka pneumokoków i żółtaczka bo jedziemy programem 5 w 1.
Dzięki Kochane;)
My wczoraj po szczepieniu zaliczyliśmy gorączkę, ale szybko przeszła...no i standardowo ból udek - mała się wtedy strasznie drze:( nie cierpię szczepień, ale teraz dopiero jak będzie miała roczek
moja z cycka je często, do tego dostaje obiadek i deserek oraz wodę, a w nocy od 3 i tak budzi się często:/ śpi super od 20 do 3, a potem zwałka
My wczoraj po szczepieniu zaliczyliśmy gorączkę, ale szybko przeszła...no i standardowo ból udek - mała się wtedy strasznie drze:( nie cierpię szczepień, ale teraz dopiero jak będzie miała roczek
moja z cycka je często, do tego dostaje obiadek i deserek oraz wodę, a w nocy od 3 i tak budzi się często:/ śpi super od 20 do 3, a potem zwałka
Ja też głupieje ile powinno dziecko jeść:/ tylko, że moja na cycku więc nawet gdyby było mało stałych posiłków to doje się moim mlekiem...za jakiś czas myślę, aby na noc podawać kaszkę to może prześpi całą noc...a co do ząbków to u nas po akcjach ząbkowych i pchania rączek do buzi teraz totalna cisza, wszystko się uspokoiło
poza tym ostatnio ja jestem tak zmęczona, że w ogóle nie myślę - przeraża mnie to
poza tym ostatnio ja jestem tak zmęczona, że w ogóle nie myślę - przeraża mnie to
Ja też nie wiem czy dużo czy mało je bo cały czas na cycku i nie wiem ile wcina ale je tak co 3h czasem krócej czasem dłużej a rano ok 10:00 dostaję kaszkę (50 ml z owocami) i ok 16;00 obiadek a śpi tak jak Hubcio dokładnie tak samo :-) dziś w nocy miał kryzys ale to pewnie po szczepionce płakał przez sen co 1h i dwa razy jadł co mu się już nie zdarzało zobaczymy dzisiaj
ramona to ja podziwiam, że chce ci się walczyć z laktatorem :)
ja staram się małemu podać rano lub wieczorkiem kaszkę, małą porcję, tak z 90 ml wody, i je łyżeczką, z butli nie lubi, a w ciągu dnia pół słoiczka obiadku , po południu pół słoiczka deserku :) i karmę mniej więcej co 2-2,5 godz, a mimo wszytko nie widzę aby jakoś strasznie przybierał na wadze
ja staram się małemu podać rano lub wieczorkiem kaszkę, małą porcję, tak z 90 ml wody, i je łyżeczką, z butli nie lubi, a w ciągu dnia pół słoiczka obiadku , po południu pół słoiczka deserku :) i karmę mniej więcej co 2-2,5 godz, a mimo wszytko nie widzę aby jakoś strasznie przybierał na wadze
Ja również Ciebie podziwiam Ramona, raz od czasu laktator tak, ale jakbym miała non stop to bym ześwirowała, teraz już nawet go nie ruszam, bo mam tyle mleka, aby młoda się najadła więc więcej chyba bym nie wydusiła:D
Jodan czy to Ty pisałaś kiedyś, że jak tak długo karmiłaś piersią to po skończeniu Twoja młoda już nie dostawała mleka modyfikowanego?? Czy coś mi się pomyliło??
Kochane odnośnie glutenu - zaczyna się od małych dawek, ale jak długo? Kiedy zwiększać ilość? Kiedy można dać już pełną dawkę i jaka ta dawka jest?? W necie są takie dziwności, że szok - a lekarka mi nie powiedziała jak ma to wyglądać, ja się też nie zapytałam
Jodan czy to Ty pisałaś kiedyś, że jak tak długo karmiłaś piersią to po skończeniu Twoja młoda już nie dostawała mleka modyfikowanego?? Czy coś mi się pomyliło??
Kochane odnośnie glutenu - zaczyna się od małych dawek, ale jak długo? Kiedy zwiększać ilość? Kiedy można dać już pełną dawkę i jaka ta dawka jest?? W necie są takie dziwności, że szok - a lekarka mi nie powiedziała jak ma to wyglądać, ja się też nie zapytałam
Basieniak, tak, ja pisałam. Moja córa do 13 miesiąca była na piersi, a potem mm wogóle nie chciała. Więc dawałam jej czasem kaszę na mleku mm i normalny nabiał - jogurt grecki, serek, ser żółty. a jak miała już z 1,5 roku to już krowie normalnie piła.
Mrenda, nie byliśmy jednak w Ustce, więc niestety ale promu nie miałam jak Ci sprawdzić. też sie zastanawiamy. ale chyba jednak zdecydujem,y się na Stena LINE choć na chwilę do szwecji w wakacje
Mrenda, nie byliśmy jednak w Ustce, więc niestety ale promu nie miałam jak Ci sprawdzić. też sie zastanawiamy. ale chyba jednak zdecydujem,y się na Stena LINE choć na chwilę do szwecji w wakacje
Cześć dziewczyny!
u nas płacz..... nie wiem czy to ząbki. Dziwnie jak dziecko nigdy nie płakało nagle bez wyraźnego powodu a teraz budzi się z płaczem i w dzień też jest ryk. Kupiłam dentinox i zobaczymy. \na dodatek bidulek ma katar.
Basieniak tu jest o glutenie http://www.bobovita.pl/4_6_miesiecy/zywienie/121
u nas płacz..... nie wiem czy to ząbki. Dziwnie jak dziecko nigdy nie płakało nagle bez wyraźnego powodu a teraz budzi się z płaczem i w dzień też jest ryk. Kupiłam dentinox i zobaczymy. \na dodatek bidulek ma katar.
Basieniak tu jest o glutenie http://www.bobovita.pl/4_6_miesiecy/zywienie/121
Basieniak, myślę, że spokojnie z tym mlekiem. Mleko mm nie jest elementem, który trzeba zaliczyć w diecie, a raczej alternatywą do mleka matki. ważne, żeby nabiałem nie było dla dziecka po prostu krowie mleko, ale jego przetwory, bo samo mleko być ciężko strawne dla dziecka. ale skonsultować zawsze można.
Carlar u nas to samo w nocy synek też prawie wogóle nie płakał chyba że był głodny ;-) nocki już prawie przesypiał a tu od 2 dni płacz w nocy przez sen tak niespokojnie śpi mieliśmy 2 dni temu szczepionkę to podejrzewam, że to albo od niej albo zęby? nie jestem przyzwyczajona do nieprzespanych nocek więc chodzę jak zombi haha
Dzień dobry!
Chyba będzie niezła parówa dziś. Szkoda, że ma się popsuć i nawet jakieś mrozy w PL zapowiadają:/ Ze skrajności w skrajność.
U nas to jednak katar:/ Jasiek męczy się ale jest bardzo dzielny. Ja za to nie mogłam zasnąć do 3 bo nasłuchiwałam jego chrapania i chrzęków:)
Najgorsze, że walczy z nami jak tylko zbliżamy się do noska.
Milego weekendu!
Chyba będzie niezła parówa dziś. Szkoda, że ma się popsuć i nawet jakieś mrozy w PL zapowiadają:/ Ze skrajności w skrajność.
U nas to jednak katar:/ Jasiek męczy się ale jest bardzo dzielny. Ja za to nie mogłam zasnąć do 3 bo nasłuchiwałam jego chrapania i chrzęków:)
Najgorsze, że walczy z nami jak tylko zbliżamy się do noska.
Milego weekendu!
winogrona - ja karmie młodego jedynie w nocy cycem, bo wstaje mi ciągle dwa razy w nocy.
Planuję odstawić go całkowicie od cyca w czerwcu.Czyli jak skończy pół roczku.
Gluten zamierzam wprowadzić za tydzień jakoś i będę dodawała kaszkę do obiadku -1 łyżkę lub do sztucznego mleka przed spaniem.
Młody zaczął ustawiać się czasem jak do raczkowania:) siłuje się też strasznie, żeby usiąść ale jeszzce nic z tego:) a jak się przy tym wkurza!
Ps. dziewczyny co z podnoszeniem za rączki do siedzenia? Mój synek to uwielbia i cieszy pałę jak tylko podam mu ręce i może się podciągnąć.
Czy to nie jest niezdorwe?
Planuję odstawić go całkowicie od cyca w czerwcu.Czyli jak skończy pół roczku.
Gluten zamierzam wprowadzić za tydzień jakoś i będę dodawała kaszkę do obiadku -1 łyżkę lub do sztucznego mleka przed spaniem.
Młody zaczął ustawiać się czasem jak do raczkowania:) siłuje się też strasznie, żeby usiąść ale jeszzce nic z tego:) a jak się przy tym wkurza!
Ps. dziewczyny co z podnoszeniem za rączki do siedzenia? Mój synek to uwielbia i cieszy pałę jak tylko podam mu ręce i może się podciągnąć.
Czy to nie jest niezdorwe?
Aglow moja też lubi być łapana za rączki z tym, że od jakiegos tygodnia staje juz na nogi. Kiedyś tylko siadała a teraz prostuje nogi. Nie robie tego za często bo uważam, że stanie jest jeszcze dla niej za bardzo obciążające na kręgosłup. No ale kilka razy dziennie łapie ją za rączki i ona wstaje a jaka z siebie dumna. Ta jej mina bezcenne.lMysle, że nie zaszkodzisz dziecku:):)Byle nie za często..
My za chwilkę chcemy zaliczyć spacer.
Dzis była taka ciepła noc, że gdy wczoraj powiesiłam na balkonie ok. 21.00 pranie to dzis rano jest prawie suche.
W ten weekend wyjerzdżamy w góry więc mam nadzieję, że będzie ładnie.
A no i sie pochwale dzis posadziłam moją mała na nocnik i tak ładnie siedziała z pół godz. i zrobiła siku!!!!!!!
My za chwilkę chcemy zaliczyć spacer.
Dzis była taka ciepła noc, że gdy wczoraj powiesiłam na balkonie ok. 21.00 pranie to dzis rano jest prawie suche.
W ten weekend wyjerzdżamy w góry więc mam nadzieję, że będzie ładnie.
A no i sie pochwale dzis posadziłam moją mała na nocnik i tak ładnie siedziała z pół godz. i zrobiła siku!!!!!!!
Sprytne te Wasze szkraby. Jasiek też się siłuje. Łapie za co się da i próbuje siadać.
Młoda mama_ wiem wiem:) Już mi doświadczona mama Jodan doniosła. Niestety Jasiek złapał katar ode mnie a na dodatek pokasłuje:/
Dziś pił wodę z nowego kubka :) cały oblany hehe Karmie piersią więc to tak w ramach treningu tylko:) ale już załapał. Z niekapka też umie.
Młoda mama_ wiem wiem:) Już mi doświadczona mama Jodan doniosła. Niestety Jasiek złapał katar ode mnie a na dodatek pokasłuje:/
Dziś pił wodę z nowego kubka :) cały oblany hehe Karmie piersią więc to tak w ramach treningu tylko:) ale już załapał. Z niekapka też umie.
Witajcie!
Dawno mnie tu nie bylo. Czytam wlasnie o wyczynach Waszych maluchow i... Ciesze sie, ze juz nie karmie piersia. Nie wyobrazam sobie teraz latac z cyckiem co 2 godziny ani przystawiania mojego 10 kg Adasia. Poza tym widze, ze odkad odstawilam cycek mlody jest bardziej zadowolony, najada sie i ogolnie jest dobrze. Poki co mamy juz dwa zabki na dole i raczej ida nastepne, zaczynamy sie podciagac do siadania i przewracamy sie z brzucha na plecki i z pleckow na brzuch. Noce Adas przesypia dobrze, z tymze budzi sie juz o 5 rano od momentu jak zaczelo robic sie szybko jasno. Nie jestem szczesliwa z tego powodu ale w sumie wole tak niz nie miec dla siebie wolnego wieczoru. W dzien ze spaniem juz tez roznie. Zalezy jaki dzien ale drzemki sa coraz krotsze.
Kasiaka - wyczyn z nocnikiem niezly ale nie sadze, ze polroczne dziecko rozumie w ogole co zrobilo:)
Dawno mnie tu nie bylo. Czytam wlasnie o wyczynach Waszych maluchow i... Ciesze sie, ze juz nie karmie piersia. Nie wyobrazam sobie teraz latac z cyckiem co 2 godziny ani przystawiania mojego 10 kg Adasia. Poza tym widze, ze odkad odstawilam cycek mlody jest bardziej zadowolony, najada sie i ogolnie jest dobrze. Poki co mamy juz dwa zabki na dole i raczej ida nastepne, zaczynamy sie podciagac do siadania i przewracamy sie z brzucha na plecki i z pleckow na brzuch. Noce Adas przesypia dobrze, z tymze budzi sie juz o 5 rano od momentu jak zaczelo robic sie szybko jasno. Nie jestem szczesliwa z tego powodu ale w sumie wole tak niz nie miec dla siebie wolnego wieczoru. W dzien ze spaniem juz tez roznie. Zalezy jaki dzien ale drzemki sa coraz krotsze.
Kasiaka - wyczyn z nocnikiem niezly ale nie sadze, ze polroczne dziecko rozumie w ogole co zrobilo:)
Ja u starszej córy (ma 2,5 roku) odkąd tylko zaczęła dobrze siedzieć wprowadziłam w jej otoczenie nocnik, ale tylko po to aby się go nie bała i uważała go za coś normalnego :) pierwsze u nas pojawiły się w nocniku kupki :) ale i z czasem świadome siusiu, ale to już jak miała ok 14/15 mcy. Dziś pieluszki używamy tylko do spania na noc, a i zdarza się już nam pobudka z wołaniem o siusiu na nocnik :) więc mam nadzieję, że niedługo wyjdziemy całkiem z pieluch u starszej córy :) Nasz młodszy skarb jest obecnie na początku 5 mca i jeszcze nie siedzi samodzielnie, ale bardzo ładnie się dźwiga ku tej pozycji ;) ale dla niej nocnik jest już stałym elementem naszego życia dzięki starszej siostrze :)
agusia wlasnie się zastanaiwłam czy pojechałas na urlop :)
powiedz ile je twój adaś w ciągu dnia? chodzi o słoiczki i kaszkę :)
ja już chciałam odstawiać małego ale jakoś troche mi jednak szkoda skoro mam mleko, ale ostatnie dwie nocki to jakiś koszmar, idzie spać ok 21 wstaje ok 6:30 a w między czasie 4 pobudki :( to chyba też zęby, ale przystawić go muszę bo inaczej jęczy :(
mój ładnie siedzi na kolankach i za raczki tez się podciąga, ale sam nie siedzi, a o przewracaniu nie ma w ogóle mowy :/
a o nocniku słyszałam, że powinno się dziecko oswoić z nim jak już umie samo siedzieć ale jeszcze nie chodzi, bo jak maluchy zaczynają chodzić to ciężko im usiedzieć w jednym miejscu :)
powiedz ile je twój adaś w ciągu dnia? chodzi o słoiczki i kaszkę :)
ja już chciałam odstawiać małego ale jakoś troche mi jednak szkoda skoro mam mleko, ale ostatnie dwie nocki to jakiś koszmar, idzie spać ok 21 wstaje ok 6:30 a w między czasie 4 pobudki :( to chyba też zęby, ale przystawić go muszę bo inaczej jęczy :(
mój ładnie siedzi na kolankach i za raczki tez się podciąga, ale sam nie siedzi, a o przewracaniu nie ma w ogóle mowy :/
a o nocniku słyszałam, że powinno się dziecko oswoić z nim jak już umie samo siedzieć ale jeszcze nie chodzi, bo jak maluchy zaczynają chodzić to ciężko im usiedzieć w jednym miejscu :)
winogrona7 - a nie chce się przewracać z brzuszka na plecki? bo ja z tego zrobiłam z naszą małą zabawę i teraz często po kąpaniu jak ją masuję i kremuje robi mi takie psikusy i się przekręca z brzucha na plecki :) ale żeby z pleców na boki to też nie ma mowy, widzę że próbuje jak ją do piersi przystawiam na leżąco, to bardzo mocno chce :) podkurcza nóżki i stara się przekulać, ale widzę że jej ciąży pupa ;)
Jodan i Carkar dzięki za info:)))
Ja dziś jeszcze musiałam ściągnąć mleko laktatorem, bo cycek bolał - no i mam butlę na lot:D:D:D:D młoda chyba teraz mniej mleka pije jak je obiadek i deserek
Nika też podnosi się do raczkowania oraz coraz wyżej tułów unosi, śpi tylko na lewym boczku i umie się utrzymać na boczku z wysoko podniesioną główką:)
Ja dziś jeszcze musiałam ściągnąć mleko laktatorem, bo cycek bolał - no i mam butlę na lot:D:D:D:D młoda chyba teraz mniej mleka pije jak je obiadek i deserek
Nika też podnosi się do raczkowania oraz coraz wyżej tułów unosi, śpi tylko na lewym boczku i umie się utrzymać na boczku z wysoko podniesioną główką:)
Basieniak nie ma za co. Ja ruszę z glutenem i stałymi pokarmami na całego jak nas ten katar opuści. Piersią chcę karmić jak najdłużej zanim wrócę do pracy. Mam nadzieję, że ilość pokarmu mi się szybko unormuje. Ostatnio ominęliśmy jedno karmienie piersią na rzecz obiadku i myślałam, że mi pierś eksploduje a do tego guzki się porobiły. :))
Pod koniec maja mamy szczepienie i dowiem się ile Jasiek waży. Jakoś nie zwracam uwagi na to ile je. Nie domaga się często jedzenia więc pilnuje żeby nie przekroczyć 3h. Waży pewnie z 7 kg. 3,5 msc synek koleżanki waży tyle samo heh
Dziewczyny wiecie jak to jest z zatrudnianiem niani (babci) na emeryturze?
Pod koniec maja mamy szczepienie i dowiem się ile Jasiek waży. Jakoś nie zwracam uwagi na to ile je. Nie domaga się często jedzenia więc pilnuje żeby nie przekroczyć 3h. Waży pewnie z 7 kg. 3,5 msc synek koleżanki waży tyle samo heh
Dziewczyny wiecie jak to jest z zatrudnianiem niani (babci) na emeryturze?
no my mamy wprowadzić gluten od 8 miesiąca i staram się to z kumpelą jakoś ogarnąć:/ + wprowadzanie posiłków stałych - czasami zapominam, że mała mleko powinna dostać:D:D:D
moja zjada pół słoiczka obiadku albo deserku - jak sama robię to około 90 ml - więcej chyba nie jest w stanie wcisnąć;) a ja nie wmuszam
moja zjada pół słoiczka obiadku albo deserku - jak sama robię to około 90 ml - więcej chyba nie jest w stanie wcisnąć;) a ja nie wmuszam
A ja dziś rozwiązałam zagadkę czemu synek miał słabe 2 nocki bo już dziś normalnie dziś znalazłam u Sebusia ząbka! i mamy 1 ząbka a drugi już wychodzi! ale byłam i nadal jestem szczęśliwa haha jakbym w totka wygrała co najmniej haha a my od 2 dni gluten wprowadziliśmy i jest ok a mały wcina wszystko aż się trzęsie haha ale upał dziś jutro ma być już gorzej :-( miłego wieczoru!
Cześć dziewczynki
Gratulujemy kolejnych pierwszych ząbków i oczywiście wyczynów nocnikowych :)
My dzisiaj w końcu zaliczyliśmy szczepienie. Mały to średniaczek: 6,6 kg i 66 cm. Zębów brak i brak widoków na ich rychłe wyjście. Tak samo odstawiliśmy słoiczki, bo Adaś zjadał jedną łyżeczkę, a resztę wypluwał. Poczekamy jeszcze 2-3 tygodnie i spróbujemy ponownie. Nie ma się do czego śpieszyć. Ja też planuję karmić piersią, dopóki nie wrócę do pracy, czyli do grudnia. Nie wiem tylko, jak odstawić małego od cycka w nocy. Z butelką nie mieliśmy problemu, a teraz...Macie jakiś pomysł? Adaś budzi się na karmienie ciągle 3 razy w ciągu nocy, więc łatwo nie będzie.
Pogoda piękna w ostatnich dniach i te wieczory ... Aż szkoda siedzieć w domu. A dzisiaj ta burza .... Adaś był zachwycony, jak widział błyskawice, a potem głupiał przy grzmocie. Śmiesznie to wyglądało.Po wszystkim wyszliśmy z dzieciakami na mały spacer. Świeciło jeszcze słońce, więc było ciepło, jakieś 24 st, i nieziemsko pachniał las. Uwielbiam takie wieczory. Brakuje tylko piffka w ręce i pufy pod nogami :)
Miłego wieczorka.Szkoda, ze jutro ma być zimno .....
Gratulujemy kolejnych pierwszych ząbków i oczywiście wyczynów nocnikowych :)
My dzisiaj w końcu zaliczyliśmy szczepienie. Mały to średniaczek: 6,6 kg i 66 cm. Zębów brak i brak widoków na ich rychłe wyjście. Tak samo odstawiliśmy słoiczki, bo Adaś zjadał jedną łyżeczkę, a resztę wypluwał. Poczekamy jeszcze 2-3 tygodnie i spróbujemy ponownie. Nie ma się do czego śpieszyć. Ja też planuję karmić piersią, dopóki nie wrócę do pracy, czyli do grudnia. Nie wiem tylko, jak odstawić małego od cycka w nocy. Z butelką nie mieliśmy problemu, a teraz...Macie jakiś pomysł? Adaś budzi się na karmienie ciągle 3 razy w ciągu nocy, więc łatwo nie będzie.
Pogoda piękna w ostatnich dniach i te wieczory ... Aż szkoda siedzieć w domu. A dzisiaj ta burza .... Adaś był zachwycony, jak widział błyskawice, a potem głupiał przy grzmocie. Śmiesznie to wyglądało.Po wszystkim wyszliśmy z dzieciakami na mały spacer. Świeciło jeszcze słońce, więc było ciepło, jakieś 24 st, i nieziemsko pachniał las. Uwielbiam takie wieczory. Brakuje tylko piffka w ręce i pufy pod nogami :)
Miłego wieczorka.Szkoda, ze jutro ma być zimno .....
Dzień dobry :)
Kati, dziękuję. Jednak problem w tym, że mały nie cierpi smoczków, służą mu tylko do zabawy. Jeśli próbuję mu włożyć do buzi, strasznie protestuje, nawet przez sen - próbowałam kiedyś przedłużyć mu sen nad ranem, nie wyszło :)
Dziewczynki, jakich używacie niekapków dla swoich maluszków? Butelka u nas nie działa, chociaż nie wiem, czy to nie wina najmniejszego przepływu smoczka - nawet ja mam problem, żeby coś z niego wyciągnąć. Zastanawiam się, czy kupić smoczek z większą dziurą czy niekapek. A jeśli niekapek , to jakiej firmy ? W necie wszystkie niekapki mają beznadziejne opinie ... Paweł z niekapków nie korzystał i nie znam się na tej materii :)
Kati, dziękuję. Jednak problem w tym, że mały nie cierpi smoczków, służą mu tylko do zabawy. Jeśli próbuję mu włożyć do buzi, strasznie protestuje, nawet przez sen - próbowałam kiedyś przedłużyć mu sen nad ranem, nie wyszło :)
Dziewczynki, jakich używacie niekapków dla swoich maluszków? Butelka u nas nie działa, chociaż nie wiem, czy to nie wina najmniejszego przepływu smoczka - nawet ja mam problem, żeby coś z niego wyciągnąć. Zastanawiam się, czy kupić smoczek z większą dziurą czy niekapek. A jeśli niekapek , to jakiej firmy ? W necie wszystkie niekapki mają beznadziejne opinie ... Paweł z niekapków nie korzystał i nie znam się na tej materii :)
Młoda_mama_DiN nie nie przewraca się, pediatra mówi że mu po prostu wygodnie na brzuszku :P z pleców obraca się na boczki :) i leżąc na brzuszku potrafi podnieść d*pke do góry do raczkowania ale ręce ciągle leżą więc jeszcze się nie przesuwa
Agusia, ale ma chłopak apetyt :)
Carlar, też mam problem z ogarnianiem, czasem się zdarzy że nie zdążymy deserku zjeść =P i karmienie wyłącznie piersią faktycznie wygodne było :P
Modzelka o taaaakkk piffko bym sobie wypiła w taki dzień jak wczoraj :) a niekapek mam TT o taki http://www.tommeetippee.pl/product/pierwszy_kubek_niekapek_z_uchwytami_6m/
Adaś całkiem ładnie z niego pije, ma mięciutki ustnik, jak nie pije to podoba mu się samo podgryzanie dziubka :P
Agusia, ale ma chłopak apetyt :)
Carlar, też mam problem z ogarnianiem, czasem się zdarzy że nie zdążymy deserku zjeść =P i karmienie wyłącznie piersią faktycznie wygodne było :P
Modzelka o taaaakkk piffko bym sobie wypiła w taki dzień jak wczoraj :) a niekapek mam TT o taki http://www.tommeetippee.pl/product/pierwszy_kubek_niekapek_z_uchwytami_6m/
Adaś całkiem ładnie z niego pije, ma mięciutki ustnik, jak nie pije to podoba mu się samo podgryzanie dziubka :P
Dzięki dziewczynki. Ale wylądowałam w Akpolu zanim zdążyłam przeczytać Wasze wpisy i wybrałam niekapek NUK-a. Chciałam TT, bo ich butelki przypadły nam do gustu, ale właśnie o tych kubkach znalazłam same negatywy. Długo stałam przed półką, bo wybór w Akpolu ogromny i w końcu padło na NUK. Też fajny, bo ma miękki dziubek, wielkie uszy, dziurka w sam raz, bo picie nie wylatuje małemu z buzi, a słyszę, że połyka. I najważniejsze - nie kapie :)
Młoda_mama_DiN my mieszkamy w Anglii, ale dziekuje za propozycje spotkania sie :).
Oliver od tygodnia ma smoka. W koncu udalo mu sie zalapac, chociaz pomyslalam czy to nie jednak za pozno na smoka i juz sobie go podarowac. Ale szybko zmienilam decyzje :). Od kiedy ma smoka, jest duzo latwiej. Jak sie budzi w nocy, to ide do niego i daje mu tylko smaczka do buzi i od razu zasypia :).
A co do nocnika, to zaczelam Oscara sadzac na niego jak mial roczek(ur 10.11.2009). Powoli zaczelam oswajac, potem latem zaczelam bardziej walczyc i na jesien umial juz wolac siusiu. Zaczal spac bez pampersa jak mial 2 lata i 2 miesiace :).
Oliver od tygodnia ma smoka. W koncu udalo mu sie zalapac, chociaz pomyslalam czy to nie jednak za pozno na smoka i juz sobie go podarowac. Ale szybko zmienilam decyzje :). Od kiedy ma smoka, jest duzo latwiej. Jak sie budzi w nocy, to ide do niego i daje mu tylko smaczka do buzi i od razu zasypia :).
A co do nocnika, to zaczelam Oscara sadzac na niego jak mial roczek(ur 10.11.2009). Powoli zaczelam oswajac, potem latem zaczelam bardziej walczyc i na jesien umial juz wolac siusiu. Zaczal spac bez pampersa jak mial 2 lata i 2 miesiace :).
Dziewczyny zobaczcie to: http://lightbox.time.com/2012/05/10/parenting/ Dla mnie to juz lekkie przegiecie :/ Niektore kobiety powinny sie mocno zastanowic nad soba....
agusia wczoraj było o tym w wiadomościach hehe
każdy robi jak uważa, dla mnie to trochę przesada karmić tak duże dziecko, a dwójkę na raz.. (starsze i młodsze, to dopiero paranoja!!)
a w ogóle wkurza mnie fakt, że wszyscy mówią żeby karmić dziecko przynajmniej do 6 mca a sam macierzyński trwa mniej..
każdy robi jak uważa, dla mnie to trochę przesada karmić tak duże dziecko, a dwójkę na raz.. (starsze i młodsze, to dopiero paranoja!!)
a w ogóle wkurza mnie fakt, że wszyscy mówią żeby karmić dziecko przynajmniej do 6 mca a sam macierzyński trwa mniej..
czesc, nadrobiłam zaległości :)
co do karmienia to u nas wyglada tak:
po przebudzeniu cycek, potem po 2h kaszka waniliowa (tak z 70ml wody)+słoiczek owoców, potem cycek, o 13 obiadek (mały słoiczek ale Młoda nie najada sie nim i daje jeszcze do popitki cyca) no i potem juz do konca dnia moje mleko jak ma ochote, najczesciej co 2h.
Tez czytalam zeby sadzac dziecko na nocnik jak skonczy 7miesiecy, ja na pewno tak zrobie, jak Emi bedzie juz samodzielnie siedziec bo cały czas nie siedzi sama.
co do karmienia to u nas wyglada tak:
po przebudzeniu cycek, potem po 2h kaszka waniliowa (tak z 70ml wody)+słoiczek owoców, potem cycek, o 13 obiadek (mały słoiczek ale Młoda nie najada sie nim i daje jeszcze do popitki cyca) no i potem juz do konca dnia moje mleko jak ma ochote, najczesciej co 2h.
Tez czytalam zeby sadzac dziecko na nocnik jak skonczy 7miesiecy, ja na pewno tak zrobie, jak Emi bedzie juz samodzielnie siedziec bo cały czas nie siedzi sama.
Dziewczyny gdzie Wy takie cuda wyczytujecie o sadzaniu dzieci na nocnik przed ukonczeniem roku??? Po co to w ogole robic skoro dziecko nie rozumie po co jest nocnik i do czego sluzy. Ja rozumiem, ze kazda robi jak uwaza ale po co sie ze wszystkim tak spieszyc? Moze lepiej zasiegnac porady jakiegos madrego lekarza co o tym sadzi? Jesli chodzi o zrodla papierowe tudziez internet to ja z kolei wyczytalam, ze tzw. "trening czystosci" jest sens zaczynac dopiero jak dziecko skonczy poltorej roczku bo dopiero wtedy mniej wiecej rozumie o co w tym chodzi. I to by moze pokrylo sie z tym co mowila moja kuzynka, ktora odchowala 2 dzieci, ze zaczela sadzac jak dziecko skonczylo roczek.
Agusia ja starszego nie sadzałam i dopiero od miesiaca cwiczymy z nocniczkiem, bo tez uwazam ze dopuki dziecko nie jest swiadome własnej fizjologii to nie ma sensu, ale żałuje ze nie sadzalam go jak skończył 7mies., kolezanki które tak zaczęły robic ze swoim maluszkami szybciej nauczyly dzieci robic kupke na nocnik i dlatego widząc jakie sa rezultaty tez tak bede robic.
Aga nie załamuj mnie, ja jestem starsza o rok od Ciebie ;)
Aga nie załamuj mnie, ja jestem starsza o rok od Ciebie ;)
Matko, dziewczyny, święta prawda....czas leci jak głupi, szczególnie od kiedy mamy dzieci. Niedawno był grudzień i urodził się Adaś, a właśnie minął rok, od kiedy powiedzieliśmy rodzicom, że kolejne wnuczątko do nich zawita. Nie mówiąc już o Pawełku, jak wspominamy jego pierwsze urodzinki, pierwszy kroczek i słowo.
W tym wszystkim zapomniałam o sobie. Ostatnio ktoś pytał mnie o wiek, powiedziałam, że mam 31 lat. Mój mąż mnie wtedy uświadomił, że kończę 33. Masakra. Dostałam obuchem w głowę, serio .... długo siedziałam i liczyłam. Nie chciało mi się wierzyć. A za dwa lata zacznę odliczać czas od 40! Pamiętam jeszcze, kiedy moi rodzice wraz ze swoimi znajomymi świętowali 40-stki. To było tak niedawno ...
A przy okazji: dziękuję za życzenia, bo wiśnia nie podziękowałam. Ślicznie Wam dziękuję !!!!
W tym wszystkim zapomniałam o sobie. Ostatnio ktoś pytał mnie o wiek, powiedziałam, że mam 31 lat. Mój mąż mnie wtedy uświadomił, że kończę 33. Masakra. Dostałam obuchem w głowę, serio .... długo siedziałam i liczyłam. Nie chciało mi się wierzyć. A za dwa lata zacznę odliczać czas od 40! Pamiętam jeszcze, kiedy moi rodzice wraz ze swoimi znajomymi świętowali 40-stki. To było tak niedawno ...
A przy okazji: dziękuję za życzenia, bo wiśnia nie podziękowałam. Ślicznie Wam dziękuję !!!!
agusia zaczęłaś sama gotować młodemu ? coś te nasze adasie wybredne są :P
ja zaczęłam od warzyw, owoce wprowadziłam dopiero po paru dniach po warzywach, a teraz nie chce tknąć ani marchewki, ani zupki jarzynowej, a jak próbowałam dynię z ziemniaczkiem to dostał prawie odruchu wymiotnego :( albo pluje mi tym w twarz normalnie, a owoców nie nadążam na łyżeczkę nabierać a ten już otwiera paszczę po więcej, jak go przekonać do obiadków? sok z marchwi wypije i na tym koniec :/
ja zaczęłam od warzyw, owoce wprowadziłam dopiero po paru dniach po warzywach, a teraz nie chce tknąć ani marchewki, ani zupki jarzynowej, a jak próbowałam dynię z ziemniaczkiem to dostał prawie odruchu wymiotnego :( albo pluje mi tym w twarz normalnie, a owoców nie nadążam na łyżeczkę nabierać a ten już otwiera paszczę po więcej, jak go przekonać do obiadków? sok z marchwi wypije i na tym koniec :/
Winogrona ja nie gotuje sama. Mialam taki czas ze mlody faktycznie nie chcial tknac obiadkow, tylko wypluwal. Dawalam skrupulatnie chocby po lyzeczce i do tego mleko, zeby sie najadl... Po jakichs 2 tyg nagle zaczal mi wsuwac te sloiki:) Oczywiscie miesne bo same warzywka sa nadal fuj. Ma tez swoje ulubione smaki wiec to metoda prob i bledow. A jak jakas nowosc mu nie podejdzie to czasem dodaje samego jabluszka ze sloika i przechodzi. Moze tak probuj na poczatku podawac? Np do polowy zawatosci obiadku ze sloiczka dodaj 3 lyzeczki jablka i wymieszaj. Mi sie udalo. Potem dawal coraz mniej i w koncu zupelnie bez:) Powodzenia!
Eeeeeeeeee tam dziewczyny nie ważne ile mamy lat, tylko na ile się czujemy :) a więc ja gdzies na 24 :))))))))
Mój Hubcio też nie lubi samych warzyw, ale owoce i obiadki z mięskiem wcina az mu sie uszy trzęsą :))))
poza tym zrobił się taki fajny kluseczek :) zywy jest jak srebro. Domaga się by Go sadzać a najlepiej chciałby stać na nóżkach- ale jeszcze jest sztywny jak struna. Filip w jego wieku skakał jak sprężynka :) piszczy, krzyczy, spiewa, na widok starszego brata to prawie frunie :) jutro mamy zaległa 3 szczepionkę hexy to dowiem się ile waży to moje szczęście :)
Mój Hubcio też nie lubi samych warzyw, ale owoce i obiadki z mięskiem wcina az mu sie uszy trzęsą :))))
poza tym zrobił się taki fajny kluseczek :) zywy jest jak srebro. Domaga się by Go sadzać a najlepiej chciałby stać na nóżkach- ale jeszcze jest sztywny jak struna. Filip w jego wieku skakał jak sprężynka :) piszczy, krzyczy, spiewa, na widok starszego brata to prawie frunie :) jutro mamy zaległa 3 szczepionkę hexy to dowiem się ile waży to moje szczęście :)
A my dzisiaj przezylismy płukanie kanalika lzowego.
Oj łzy się lały...jak słyszałam jak młody płakał podczas zabiegu to serce mi sie ściskało!
Ale 3 minutki i po sprawie- także do przeżycia, oby pomogło.
Mój młody wsuwa narazie owocki te po 4 ms i obiadki warzywne same.
Ps. czy wasze dzieci tez robią kupy czarne z wierchu a w srodku kolorowe?
Co to może oznaczać?
Ps. i nieraz takie czarne bobki...
Ale to brzmi jak sie kupe opisuje- Masakra...:)
Oj łzy się lały...jak słyszałam jak młody płakał podczas zabiegu to serce mi sie ściskało!
Ale 3 minutki i po sprawie- także do przeżycia, oby pomogło.
Mój młody wsuwa narazie owocki te po 4 ms i obiadki warzywne same.
Ps. czy wasze dzieci tez robią kupy czarne z wierchu a w srodku kolorowe?
Co to może oznaczać?
Ps. i nieraz takie czarne bobki...
Ale to brzmi jak sie kupe opisuje- Masakra...:)
hej!
dziewczyny te co sie wybieraja na swiadoma mame, czy 3 dni przed otrzymalyscie mailem szczegoly dot. spotkania? ja ich nie dostalam i nie wiem czy isc czy nie, czy to znaczy ze nie ma miejsc?
a tak u nas calkiem dobrze, maly po ostatnim szczepieniu, nic mu nie bylo, nawet goraczki nie mial:) a wazy 6250 i mierzy 65,5cm. dostaje juz zupki, sama mu gotuje. teraz ma ziemniak, marchew i pietruche. kupie tez kaszke mleczno-ryzowa to rano albo wieczorem dostanie. gluten tez mam juz podawac. a owoce i soki maja byc za 2 tyg. moze teraz te kupy beda czesciej...ze starszym przy okazji bylam na bilansie 4latka i oczywiscie tez ma mala niedowage, eh te moje chudziny. dostal skierowanie na morfologie, mocz i kal ogolny, zelazo. nie wiem jak zniesie pobieranie krwi...
a ja chodze na to moje fitness i jest super, bardzo mi sie podoba. tez jem mniej a slodyczy wcale. na razie daje rade hehe. a jak jest cieplo to jezdze z mikim rowerkiem a on w tej naszej przyczepce i bardzo mu sie podoba, spiewa w niej tak glosno ze ludzie sie za nami ogladaja, albo od razu zasypia:) wzbudzamy nie mala sensacje, pozytywna oczywiscie, no bo taki lezacy maluch w przyczepce. ostatnio dojechalam za sopot jak sie konczy droga rowerowa, w sopocoe przy molo, odpoczynyk, nakarmilam go cycem, na lawce go przewinelam i jechane z powrotem do domku:) i bylo ciezko bo cala kolobrzeska pod wiatr, myslalam ze wyzione ducha taki opor, ale bylam twarda i dalam rade, ale potem nogi jak z waty hehe :)
milego dzionka i byc moze do zobaczenia na spotkaniu :) napisalam do nich maila i zobaczymy. buziaki kochane.


dziewczyny te co sie wybieraja na swiadoma mame, czy 3 dni przed otrzymalyscie mailem szczegoly dot. spotkania? ja ich nie dostalam i nie wiem czy isc czy nie, czy to znaczy ze nie ma miejsc?
a tak u nas calkiem dobrze, maly po ostatnim szczepieniu, nic mu nie bylo, nawet goraczki nie mial:) a wazy 6250 i mierzy 65,5cm. dostaje juz zupki, sama mu gotuje. teraz ma ziemniak, marchew i pietruche. kupie tez kaszke mleczno-ryzowa to rano albo wieczorem dostanie. gluten tez mam juz podawac. a owoce i soki maja byc za 2 tyg. moze teraz te kupy beda czesciej...ze starszym przy okazji bylam na bilansie 4latka i oczywiscie tez ma mala niedowage, eh te moje chudziny. dostal skierowanie na morfologie, mocz i kal ogolny, zelazo. nie wiem jak zniesie pobieranie krwi...
a ja chodze na to moje fitness i jest super, bardzo mi sie podoba. tez jem mniej a slodyczy wcale. na razie daje rade hehe. a jak jest cieplo to jezdze z mikim rowerkiem a on w tej naszej przyczepce i bardzo mu sie podoba, spiewa w niej tak glosno ze ludzie sie za nami ogladaja, albo od razu zasypia:) wzbudzamy nie mala sensacje, pozytywna oczywiscie, no bo taki lezacy maluch w przyczepce. ostatnio dojechalam za sopot jak sie konczy droga rowerowa, w sopocoe przy molo, odpoczynyk, nakarmilam go cycem, na lawce go przewinelam i jechane z powrotem do domku:) i bylo ciezko bo cala kolobrzeska pod wiatr, myslalam ze wyzione ducha taki opor, ale bylam twarda i dalam rade, ale potem nogi jak z waty hehe :)
milego dzionka i byc moze do zobaczenia na spotkaniu :) napisalam do nich maila i zobaczymy. buziaki kochane.


Witajcie, my też po 3 szczepieniu:) Nastusia waży 8,100 i ma 70 cm:) Szczepienie dosyć dobrze zniosła. Poza tym ząbków nadal brak:( Śpimy w nocy tak sobie, niestety muszę w nocy podać butelkę z mlekiem bo ostatnio herbatka nie starcza. Raczkować na razie nie chcę, kupki się unormowały, podaję już Jogurciki Malucha i chrupki kukurydziane. Mała cała brudna ale ma frajde.
Kupiłam drugi niekapek, tym razem Avent bo mam już TT ale nadal mała nie chce z niego pić:(
Kupiłam drugi niekapek, tym razem Avent bo mam już TT ale nadal mała nie chce z niego pić:(
Witam dziewczyny.
Aga sto lat dla Hubcia i duzo, duzo zdrowka na "pol" urodzinki :).
Mrenda to niezly kawalek zrobilas. Tez bym sobie pojezdzila na rowerze, ale niestety nie mam i nawet bym nie miala gdzie go ulokowac :/.
Oliver dzisiaj wypadl z lozeczka. Nie mam pojecia jak to zrobil. Wlasciwe wiem jak, ale nie wiedzialam, ze to mu sie uda. Od kilku dni probuje wstawac na wlasne nogi i pewnie tak wypadl. Tak zaczal mocno plakac, pobieglam do jego pokoju i patrze, a on siedzi przy lozeczku i patrzy na mnie. Od razu podwyzszylam mu bok lozeczka na sama gore.
Aga sto lat dla Hubcia i duzo, duzo zdrowka na "pol" urodzinki :).
Mrenda to niezly kawalek zrobilas. Tez bym sobie pojezdzila na rowerze, ale niestety nie mam i nawet bym nie miala gdzie go ulokowac :/.
Oliver dzisiaj wypadl z lozeczka. Nie mam pojecia jak to zrobil. Wlasciwe wiem jak, ale nie wiedzialam, ze to mu sie uda. Od kilku dni probuje wstawac na wlasne nogi i pewnie tak wypadl. Tak zaczal mocno plakac, pobieglam do jego pokoju i patrze, a on siedzi przy lozeczku i patrzy na mnie. Od razu podwyzszylam mu bok lozeczka na sama gore.
mrenda - gratuluje wytrwałości i konkretnego odcinka ;)
a powiedz gdzie chodzisz na fitness?
U nas ząbek już się przebił młodej u góry :)) nie wiem czy to 3czy 4 po lewej stronie, ale tak jakoś nietypowy ten pierwszy ząbek :)) Też jesteśmy po 3 szczepionce i malutka nie jest taka malutka jakby mi się wydawało :P ma 65cm i waży 7200 O_o jestem w ciężkim szoku bo starsza córa była przy niej kruszynką :)) a obecnie ma niecałe 2,5 roku i waży niecałe 12kg :))
Z młodą zaczęłam intensywne codzienne kulanie się na boczki :)) bardzo jej się ta zabawa podoba :P do tego turlamy się po podłodze na całej długości pokoju, mam nadzieję że to pobudzi malutką do przekręcania się na boki bądź chociaż z brzuszka na plecki.... bo coś mała nie ma ochoty... :((
a powiedz gdzie chodzisz na fitness?
U nas ząbek już się przebił młodej u góry :)) nie wiem czy to 3czy 4 po lewej stronie, ale tak jakoś nietypowy ten pierwszy ząbek :)) Też jesteśmy po 3 szczepionce i malutka nie jest taka malutka jakby mi się wydawało :P ma 65cm i waży 7200 O_o jestem w ciężkim szoku bo starsza córa była przy niej kruszynką :)) a obecnie ma niecałe 2,5 roku i waży niecałe 12kg :))
Z młodą zaczęłam intensywne codzienne kulanie się na boczki :)) bardzo jej się ta zabawa podoba :P do tego turlamy się po podłodze na całej długości pokoju, mam nadzieję że to pobudzi malutką do przekręcania się na boki bądź chociaż z brzuszka na plecki.... bo coś mała nie ma ochoty... :((
jej Bierdonka - ja myślę, aby obniżyć też łóżeczko, bo młoda kombinuje i się zastanawiam czy się w pewnym momencie nie podciągnie, ale mąż oczywiście uważa, że przesadzam - to teraz mu opowiem jak u Was było. Ważne, że małemu nic nie jest.
Mała dziś na obiad miała królika - pierwszy i ostatni raz chyba, nie smakował jej w ogóle, zacisnęła dziąsełka i był koniec, za to jagódki wcina, że hoho
niestety odwidziało jej się picie wody, nawet słabej herbatki nie chce, z niekapka oczywiście też nie, próbuję jej podać z łyżeczki, ale to też słabo
poza tym dużo sama się bawi na macie i super śpi na dworzu, bo nawet 1,5 godziny - a w domu tylko 30 min...żeby tylko lepsza pogoda u nas była, no ale za miesiąc do Polski i mam nadzieję, że chociaż tam pogoda nam dopisze
Mała dziś na obiad miała królika - pierwszy i ostatni raz chyba, nie smakował jej w ogóle, zacisnęła dziąsełka i był koniec, za to jagódki wcina, że hoho
niestety odwidziało jej się picie wody, nawet słabej herbatki nie chce, z niekapka oczywiście też nie, próbuję jej podać z łyżeczki, ale to też słabo
poza tym dużo sama się bawi na macie i super śpi na dworzu, bo nawet 1,5 godziny - a w domu tylko 30 min...żeby tylko lepsza pogoda u nas była, no ale za miesiąc do Polski i mam nadzieję, że chociaż tam pogoda nam dopisze
Hej, mojej tez sie zmieniło spadnie na lepsze, w dzien w kołysce spi nawet po 2h, wczesniej to bylo max.30min.
AGLOW mam pytania do a propos kanalika (moj starszy synek ma zapchany, od połtora miesiaca mu masuje, widze chyba poprawde, mialam sie zgłosic na zabieg na zaspe ale boje sie bo w jego wieku robia to juz pod całkowita narkoza), wiec:
-gdzie bylas u okulisty (panstwowo/prywatnie), ile czekalas, u kogo bylas?
-jakie byly objawy (stojąca łza, mokre oczko, ropa)
-czy wczesniej dostaliscie jakies lekarstwa
-czy zabieg byl na zaspie?
AGLOW mam pytania do a propos kanalika (moj starszy synek ma zapchany, od połtora miesiaca mu masuje, widze chyba poprawde, mialam sie zgłosic na zabieg na zaspe ale boje sie bo w jego wieku robia to juz pod całkowita narkoza), wiec:
-gdzie bylas u okulisty (panstwowo/prywatnie), ile czekalas, u kogo bylas?
-jakie byly objawy (stojąca łza, mokre oczko, ropa)
-czy wczesniej dostaliscie jakies lekarstwa
-czy zabieg byl na zaspie?
hej!
na fitness chodze na przymorzu na piastowskiej, gdzies wczesniej zapodalam linka.
ktoras z was miala zalozyc sobie spirale...i jak wrazenia? jak sie czujesz kobito z tym czyms w srodku? prosze o zdanie relacji, czy bolalo, ile kosztuje itd. bo tez sie zastanawiam, ale powiem szczerze boje sie tego ciala obcego w swoim ciele i co to bedzie po 5 latach przy wyciaganiu, brrr...
no a wczoraj odbylo sie to spotkanie swiadomej mamy i bylo fajnie:) byly male niedociagniecia, ale wazniejsze bylo spotkanie nas forumek, co prawda bylo nas tylko 4, ale zawsze milo bylo sie poznac osobiscie!:) a bylam ja, fiffi, olcia529 i ania13. foty porobione, wiec pozniej ktoras z nas zamiesci. i sie pochwale ze ja i ania13 wygralysmy nagrody:) takze bylo warto hehe. a teraz zapisujcie sie kochane na spotkanie lady mamy bo chyba ilosc osob ograniczona!
http://ladymama.pl/pages/spotkania


na fitness chodze na przymorzu na piastowskiej, gdzies wczesniej zapodalam linka.
ktoras z was miala zalozyc sobie spirale...i jak wrazenia? jak sie czujesz kobito z tym czyms w srodku? prosze o zdanie relacji, czy bolalo, ile kosztuje itd. bo tez sie zastanawiam, ale powiem szczerze boje sie tego ciala obcego w swoim ciele i co to bedzie po 5 latach przy wyciaganiu, brrr...
no a wczoraj odbylo sie to spotkanie swiadomej mamy i bylo fajnie:) byly male niedociagniecia, ale wazniejsze bylo spotkanie nas forumek, co prawda bylo nas tylko 4, ale zawsze milo bylo sie poznac osobiscie!:) a bylam ja, fiffi, olcia529 i ania13. foty porobione, wiec pozniej ktoras z nas zamiesci. i sie pochwale ze ja i ania13 wygralysmy nagrody:) takze bylo warto hehe. a teraz zapisujcie sie kochane na spotkanie lady mamy bo chyba ilosc osob ograniczona!
http://ladymama.pl/pages/spotkania


Witam Was wszystkie, nie nadrobiłam co prawda wpisów bo za dużo ich.U nas sporo się działo zmarł mój dziadziuś, więc załatwianie pogrzebu i innych formalności:( kuzynka przyjechała na pogrzeb z chorym synem i obie załapałyśmy katar, męczyłyśmy się 10 dni masakra po prostu:(
3oko wielkie gratulacje zdania prawka pamiętam ten stres.
Dziewczyny kupiłam krzesełko sweet baby i jestem niezadowolona jest wykonane jak tania chińszczyzna masakra jakaś nie polecam, oczywiście kupiłam je przez allegro a zauroczyły mnie motylki na tapicerce, Ale cieszę się że ogólnie jest krzesełko bo Lenka bardzo ładnie siedzi i je, ale co do jedzenia to jak na razie jest bardzo wybredna, lubi z gerbera śliwki i bukiet jarzyn z indykiem, inne produkty rosmanowskie czy bobowita hippo nic jej nie pasuje, od razu ma odruch wymiotny i zwraca to co jej się uda:( z tego co przeglądałam Wasze wpisy to widziałam że Wasze dzieciaczki większość rzeczy jedzą.
Też jestem ciekawa tej spirali. Ja w przyszłym tygodniu będę miała robiony ten zastrzyk hormonalny, ciekawe jak tam po nim będzie.
Co do wagi to mam 5 kg mniej niż przed ciążą i nadal karmię tylko piersią.
Fajnie jak tak pogoda się zmieniła że już ciepło się zrobiło nie trzeba dzieciaczków męczyć ubieraniem:)
Mam pytanie co jest na tych spotkaniach lady mamy?
Życzę miłego dzionka i wekendu
3oko wielkie gratulacje zdania prawka pamiętam ten stres.
Dziewczyny kupiłam krzesełko sweet baby i jestem niezadowolona jest wykonane jak tania chińszczyzna masakra jakaś nie polecam, oczywiście kupiłam je przez allegro a zauroczyły mnie motylki na tapicerce, Ale cieszę się że ogólnie jest krzesełko bo Lenka bardzo ładnie siedzi i je, ale co do jedzenia to jak na razie jest bardzo wybredna, lubi z gerbera śliwki i bukiet jarzyn z indykiem, inne produkty rosmanowskie czy bobowita hippo nic jej nie pasuje, od razu ma odruch wymiotny i zwraca to co jej się uda:( z tego co przeglądałam Wasze wpisy to widziałam że Wasze dzieciaczki większość rzeczy jedzą.
Też jestem ciekawa tej spirali. Ja w przyszłym tygodniu będę miała robiony ten zastrzyk hormonalny, ciekawe jak tam po nim będzie.
Co do wagi to mam 5 kg mniej niż przed ciążą i nadal karmię tylko piersią.
Fajnie jak tak pogoda się zmieniła że już ciepło się zrobiło nie trzeba dzieciaczków męczyć ubieraniem:)
Mam pytanie co jest na tych spotkaniach lady mamy?
Życzę miłego dzionka i wekendu
Ja też jestem zdecydowana na spirale, bo nie mogę stosować żadnej antykoncepcji hormonalnej... ale mój gin powiedział że może mi ją założyć dopiero jak dostane miesiączkę.... a na razie ni widu ni słychu... Powiedział że będzie musiał uważać przy zakładaniu przez mojej dwie cesarki.... więc trochę wzbudził we mnie niepokój....
Jak to jest na prawdę nie można bez miesiączki tego założyć? Ktoś coś wie więcej na ten temat?
Jak to jest na prawdę nie można bez miesiączki tego założyć? Ktoś coś wie więcej na ten temat?
Ola jak Ty to robisz ze masz mniejsza wage niz przed ciaza? Stosujesz jakas diete jak karmisz??? Podobno tylko wtedy sie chudnie... Jejka ja mam 5 kg na plusie caly czas i nie moge zjechac mimo ze ciagle nosze i dzwigam mojego ciezkiego synka i chodzimy na spacery 2 razy dziennie... Nigdy nie mialam problemow z utrzymaniem wagi a teraz masakra po prostu. Niby wizualnie ok ale najgorzej widac po spodniach: wylewaja mi sie te cholerne "boczki" i wyglada oblesnie... Jakos kurcze nie moge sie z tym pogodzic, bo gdybym miala te 5 kg wiecej w cyckach to ok ale jak mi wejdzie w te boki to zgubic tego nie idzie!!!!
Ola współczuje śmierci dziadka :*
Ja tez mam fotelik sweet baby, starszy dostal w prezencie na chrzest ale tez uwazam ze jest beznadziejny, jednak teraz troche go chwale bo moge w poleżącej pozycji karmic młodą. Pozniej jest do d upy bo nie mozna go ustawic pod kontem 90st.
Ja wczoraj tez zaczelam moj fitnes, chodze do FitZone na zabiance, chce chodzic co 2 dzien, wczoraj bylam na zajeciach "mocny brzuch" a dzis bola mnie ramiona i cycki :D Moja waga to o 5kg mniej niz przed ciaza ale ze i tak mam sporą nadwage wiec sie nie ma co cieszyc
Ja tez mam fotelik sweet baby, starszy dostal w prezencie na chrzest ale tez uwazam ze jest beznadziejny, jednak teraz troche go chwale bo moge w poleżącej pozycji karmic młodą. Pozniej jest do d upy bo nie mozna go ustawic pod kontem 90st.
Ja wczoraj tez zaczelam moj fitnes, chodze do FitZone na zabiance, chce chodzic co 2 dzien, wczoraj bylam na zajeciach "mocny brzuch" a dzis bola mnie ramiona i cycki :D Moja waga to o 5kg mniej niz przed ciaza ale ze i tak mam sporą nadwage wiec sie nie ma co cieszyc
witam
Biedronko dziekujemy za zyczenia :) Dopiero chodziłam z brzuszkiem a tu już mój synek ma 6 miesięcy :) sama nie mogę uwierzyć :D
u nas choroby ciąg dalszy :( póki co jesteśmy bez antybiotyku, inhaluję Hubcia , podaje syropki, czyszczę nosek - drze się przy tym niemiłosiernie :o
zazdroszczę Wam takiej utraty wagi :p ja ważę tyle samo co przed ciążą, ale marzy mi się pozbyć tak z 2-3 kg i za nic nie mogę. Chyba łasuch ze mnie za duży :( no i leniuch, bo nie mogę się zdopingować do gimnastyki :( a o fitnesie mogę zapomniec, bo nie mam z kim zostawic chłopców. Mąż całe dnie na budowie, albo za granicą a mama moja pracuje i jeszcze pilnuje siostrze dzieci.... ale mogłabym sama w domu, ale trzeba chcieć no nie????
dziś wazyłam Hubcia i moja Kluseczka waży całe 7900g :D jest co nosić :D
Dziewczyny ja jestem po 2 cc i mój Gin odradzał w tym przypadku spiralkę. Mówił, że przez bliznę, może ona się przesuwać :(
moja sis ma założoną i póki co chwali sobie. ówi , że samo założenie (podczas miesiączki) jest mało przyjemne, ale teraz nawet widzi plusy, bo ma skąpe miesiączki (zawsze tonęła) i mało bolesne.
Biedronko dziekujemy za zyczenia :) Dopiero chodziłam z brzuszkiem a tu już mój synek ma 6 miesięcy :) sama nie mogę uwierzyć :D
u nas choroby ciąg dalszy :( póki co jesteśmy bez antybiotyku, inhaluję Hubcia , podaje syropki, czyszczę nosek - drze się przy tym niemiłosiernie :o
zazdroszczę Wam takiej utraty wagi :p ja ważę tyle samo co przed ciążą, ale marzy mi się pozbyć tak z 2-3 kg i za nic nie mogę. Chyba łasuch ze mnie za duży :( no i leniuch, bo nie mogę się zdopingować do gimnastyki :( a o fitnesie mogę zapomniec, bo nie mam z kim zostawic chłopców. Mąż całe dnie na budowie, albo za granicą a mama moja pracuje i jeszcze pilnuje siostrze dzieci.... ale mogłabym sama w domu, ale trzeba chcieć no nie????
dziś wazyłam Hubcia i moja Kluseczka waży całe 7900g :D jest co nosić :D
Dziewczyny ja jestem po 2 cc i mój Gin odradzał w tym przypadku spiralkę. Mówił, że przez bliznę, może ona się przesuwać :(
moja sis ma założoną i póki co chwali sobie. ówi , że samo założenie (podczas miesiączki) jest mało przyjemne, ale teraz nawet widzi plusy, bo ma skąpe miesiączki (zawsze tonęła) i mało bolesne.
Hejka, nie nie stosuje żadnej diety po prostu nerwy i wstawanie nocne co godzinę ( przez mój stres) do córci sprawiły że przez 2 tygodnie zgubiłam 4 kg,a wcześniej spacery robię km, o pewnie dlatego waga się ruszyła, cieszę się bardzo, ale chciała bym przynajmniej jeszcze 5 zrzucić , bo przed ciążą się zapuściłam:(
dziś Lenka jadła cielęcinkę z jarzynkami, nie wiem czemu ale małej tylko smakuję tylko przetwory gerbera, a jak tam Wasze dzieci?
Zdrówka życzymy:)
dziś Lenka jadła cielęcinkę z jarzynkami, nie wiem czemu ale małej tylko smakuję tylko przetwory gerbera, a jak tam Wasze dzieci?
Zdrówka życzymy:)
npisałam maila, i taką dostałam odp
Dzień dobry,
są 2 sposoby - albo wysyłamy maila na adres biuro@ladymama.pl albo klikając swoje uczestnictwo na stronie. To pierwsze Pani właśnie zrobiła, więc już Panią wpiszę na listę. Nie mamy jeszcze zaproszeń, ale jak tylko będą prześlę dla potwierdzenia. :)
współczuje chorób :(
ja po tym zapaleniu płuc staram się chuchać i dmuchać na adasia, niestety
adasiowi nie robi różnicy z jakiej formy słoiczek, grunt żeby było na słodko..
dziewczyny czy to prawda, ze po bananie może być problem z kupką? młody nie zrobił od 2 dni, dziś rano tak się strasznie męczył i wysilał i płakał ale nic nie zrobił, dałam mu herbatki i słoiczek śliwek ale póki co dalej nic :( jeśli się męczy to już pora na czopek? jestem zielona w tym temacie bo nie miał nigdy problemów z wypróżnianiem
Dzień dobry,
są 2 sposoby - albo wysyłamy maila na adres biuro@ladymama.pl albo klikając swoje uczestnictwo na stronie. To pierwsze Pani właśnie zrobiła, więc już Panią wpiszę na listę. Nie mamy jeszcze zaproszeń, ale jak tylko będą prześlę dla potwierdzenia. :)
współczuje chorób :(
ja po tym zapaleniu płuc staram się chuchać i dmuchać na adasia, niestety
adasiowi nie robi różnicy z jakiej formy słoiczek, grunt żeby było na słodko..
dziewczyny czy to prawda, ze po bananie może być problem z kupką? młody nie zrobił od 2 dni, dziś rano tak się strasznie męczył i wysilał i płakał ale nic nie zrobił, dałam mu herbatki i słoiczek śliwek ale póki co dalej nic :( jeśli się męczy to już pora na czopek? jestem zielona w tym temacie bo nie miał nigdy problemów z wypróżnianiem
Witam! u mnie też na plusie 5kg ale z 3 kg chyba w piersiach bo po porodzie osiągnęły wielkich wymiarów co wcale mnie nie cieszy wolałam swoje mniejsze :-) a teraz są wielkie :-( ciekawe jak skończę karmić jaka będzie ich forma pewnie nie za ciekawa :-( mój maluch wcina prawie wszystko ale ja mu większości robię jak gdzieś jedziemy daję słoiczek i najbardziej chyba lubi bobovite i hippa a czy Wy już podajecie mamy karmiące piersią mięsko w daniach?bo wszędzie jest napisane, że po 7 m-cu a po 5 m-ce jak karmi się mm
Winogrona może podawaj mu jeszcze wodę przed jedzonkiem?ja od kiedy wprowadziłam pokarmy stałe kupkę mam 3 razy dziennie w kolorze tęczy :-) raz podałam czopka ale jak tylko pił mleczko bo nie robił kupki 6 dni ale jak maluch tak się męczy to ja bym podała bo w końcu je pokarmy już stałe i to zalega w brzuszku pozdrawiamy
Winogrona może podawaj mu jeszcze wodę przed jedzonkiem?ja od kiedy wprowadziłam pokarmy stałe kupkę mam 3 razy dziennie w kolorze tęczy :-) raz podałam czopka ale jak tylko pił mleczko bo nie robił kupki 6 dni ale jak maluch tak się męczy to ja bym podała bo w końcu je pokarmy już stałe i to zalega w brzuszku pozdrawiamy
Kochane chwalimy się - pierwszy ząbek się pojawia i to chyba kieł, u góry po lewej...a ja szukałam na dole jedynek hahahah
Moja jadła już indyka, lubi, królika nie cierpi, a za 2 tygodnie dostanie kurczaka:) u nas była takaaaaa kupkaaaa dziś, że mała z płaczem siedziała na krzesełku - myślałam, że jej obiadek nie smakuje, a tu duża niespodzianka była - u nas marchewka jedynie nam kupkę zrobiła twardszą, banan luzik
moja je słoiczki różnych firm, ma po prostu swoje smaki. Tak samo je moje jak i słoiczkowe. Nie cierpi gotowanego jabłka, woli świeże starte
Mrenda 19 czerwca przylatuję:)
Moja jadła już indyka, lubi, królika nie cierpi, a za 2 tygodnie dostanie kurczaka:) u nas była takaaaaa kupkaaaa dziś, że mała z płaczem siedziała na krzesełku - myślałam, że jej obiadek nie smakuje, a tu duża niespodzianka była - u nas marchewka jedynie nam kupkę zrobiła twardszą, banan luzik
moja je słoiczki różnych firm, ma po prostu swoje smaki. Tak samo je moje jak i słoiczkowe. Nie cierpi gotowanego jabłka, woli świeże starte
Mrenda 19 czerwca przylatuję:)
3 oko:
-gdzie bylas u okulisty (panstwowo/prywatnie), ile czekalas, u kogo bylas?
Byłam państwowo 4 razy u dr. Skweres w Gdyni na Armii Krajowej i ona stwierdziła, że jednak mam iść na zabieg, bo to ostatni moment, że Antek mogl miec w znieczuleniu miejscowym, starsze dzieci juz narkoza, ale to jest taka delikatna przez maskę oddychają i jakies 5 minut śpią - tak mówiła lekarz z Zaspy
-jakie byly objawy (stojąca łza, mokre oczko, ropa)
Mokre oczko czasami, plus ropka rano po spaniu i wydzialina przy masowaniu
-czy wczesniej dostaliscie jakies lekarstwa
Tak, młody miał 3 różne kropleki, ale nazw juz nie pamietam
-czy zabieg byl na zaspie?
Tak zabieg na zaspie, nasz miał w znieczuleniu miejscowym, trwało to 3 minuty
-gdzie bylas u okulisty (panstwowo/prywatnie), ile czekalas, u kogo bylas?
Byłam państwowo 4 razy u dr. Skweres w Gdyni na Armii Krajowej i ona stwierdziła, że jednak mam iść na zabieg, bo to ostatni moment, że Antek mogl miec w znieczuleniu miejscowym, starsze dzieci juz narkoza, ale to jest taka delikatna przez maskę oddychają i jakies 5 minut śpią - tak mówiła lekarz z Zaspy
-jakie byly objawy (stojąca łza, mokre oczko, ropa)
Mokre oczko czasami, plus ropka rano po spaniu i wydzialina przy masowaniu
-czy wczesniej dostaliscie jakies lekarstwa
Tak, młody miał 3 różne kropleki, ale nazw juz nie pamietam
-czy zabieg byl na zaspie?
Tak zabieg na zaspie, nasz miał w znieczuleniu miejscowym, trwało to 3 minuty
ja podawałam łyżeczkę mannej do słoiczka, a teraz daję skórkę od chleba do podziubania, chociaż ostatnio wyczytałam że w chlebie czeto może znajdować się mleko, więc chyba nie powinnam a zwykła manna nie jest produktem dla dzieci :P chyba najbezpieczniej jest tą glutenową kaszkę dla dzieci??.. na pewno wiem że jeśli tą to trzeba dużo rzadszą niż instrukcja mówi :)
hej, dzis znow bylam na rowerku z mezem, tesciem i mikolajem, oczywiscie stala trasa za sopot i z powrotem :) a ponizej fotki z tej wycieczki...

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
a to juz ja z olcia529 i z naszymi maluchami :)

Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
a to juz ja z olcia529 i z naszymi maluchami :)

Uploaded with ImageShack.us


Hej dziewczyny :)
Powoli nadrabiam zaległości :) świetne zdjęcia :) Ja jakoś ostatnio mam mało czasu :( Prawko zbliżająca się sesja i jeszcze pisanie pracy :( Malutki tez potrzebuje coraz więcej uwagi :) Powiedzcie mi bo jest taka ładna pogoda a nie bardzo wiem jak go ubrać bo nie kiedy wiej wiaterek a nie chce aby na dworze było mu za ciepło lub a za zimno proszę pomóżcie
Dziewczyny Dzieci już macie t takie duże niedługo będą chodzić :)
Pozdrawiamy :)
Powoli nadrabiam zaległości :) świetne zdjęcia :) Ja jakoś ostatnio mam mało czasu :( Prawko zbliżająca się sesja i jeszcze pisanie pracy :( Malutki tez potrzebuje coraz więcej uwagi :) Powiedzcie mi bo jest taka ładna pogoda a nie bardzo wiem jak go ubrać bo nie kiedy wiej wiaterek a nie chce aby na dworze było mu za ciepło lub a za zimno proszę pomóżcie
Dziewczyny Dzieci już macie t takie duże niedługo będą chodzić :)
Pozdrawiamy :)
dzis jest bardzo cieplo. moj maluch jechal w krotkich spodenkach i koszulce w krotkim rekawku. do tego czapka z daszkiem. niczym go nie przykrywalam bo byl caly cieply. oczywiscie zadnego body juz nie zakladalam pod spod. ale widzialam durne mamuski, ktore ubraly dzieci w czapki naciagniete na uszy, dlugie spodnie i bluzki z dl. rekawem. a same szly w krotkim rekawku. dramat!
Mój ten sam zestaw ubranek miał a i tak był spocony ma długie włoski i poci się strasznie, dziś pierwszy raz na spacerze nie chciał spać usnął po 1,5h chyba nie podobała mu się ta pogoda na popołudniowym spacerku już było lepiej my też w gondoli ale mały już ledwo się mieści więc już zastanawiamy się nad spacerówką zobaczymy
Bardzo polecam Poradnię Leczenia Zeza i Niedowidzenia w Gdańsku na ul. Jakuba Wejhera 12a. Telefon 58 556-28-57.
My byliśmy tam z Julciem z powodu wcześniactwa i wszystko poszło szybko i sprawnie. Nie czeka się w jakiś mega kolejkach, a lekarze mają dobre podejście do maluszków. No i przede wszystkim jest to poradnia tylko dla dzieci, więc myślę, ze to mówi samo za siebie :)
My byliśmy tam z Julciem z powodu wcześniactwa i wszystko poszło szybko i sprawnie. Nie czeka się w jakiś mega kolejkach, a lekarze mają dobre podejście do maluszków. No i przede wszystkim jest to poradnia tylko dla dzieci, więc myślę, ze to mówi samo za siebie :)
hej,
Aglow super dziekuje za odpowiedzi, napisz mi jeszcze czy długo czeka sie na wizyte.
Ja na razie jednak chyba odpuszcze ten zabieg bo widze ze masowanie pomaga ale chcialabym to skonsultowac, prywatnie juz nie chce chodzic a w sopocie na brodwinie gdzie przyjmuje okulista dzieciecy czeka sie ponad 6 miesięcy....
Kurcze chcialam powoli odstawic cycka ale Mloda nie kwapi sie do modyfikowanego, na Gerber robi miny jakby ją przypalano, Nan - odruch wymiotny, wczoraj sprobowalam z Bebiko to o dziwo nie bylo min ani prób rzygania za to plucie, widze ze czeka mnie testowanie wszystkich gatunków mleka po kolei!
Aglow super dziekuje za odpowiedzi, napisz mi jeszcze czy długo czeka sie na wizyte.
Ja na razie jednak chyba odpuszcze ten zabieg bo widze ze masowanie pomaga ale chcialabym to skonsultowac, prywatnie juz nie chce chodzic a w sopocie na brodwinie gdzie przyjmuje okulista dzieciecy czeka sie ponad 6 miesięcy....
Kurcze chcialam powoli odstawic cycka ale Mloda nie kwapi sie do modyfikowanego, na Gerber robi miny jakby ją przypalano, Nan - odruch wymiotny, wczoraj sprobowalam z Bebiko to o dziwo nie bylo min ani prób rzygania za to plucie, widze ze czeka mnie testowanie wszystkich gatunków mleka po kolei!
Witajcie Kochane
Niewiem kiedy nadrobię wątek.Dużo sie u mnie dzieje.
Po pierwsze jeszcze raz dzięki za spotkanie u Jodan-było bardzo miło:)
Po drugie spotkanie na Swiadomej mamie-ciesze się z poznania Mrendy,oraz Ani13 i zobaczenia Olci i ich maluszków.Sami nasi mali faceci byłi:)
Obecnie wróciłam z Bartkiem ze szpitala,po szczepieniu ciągle płakał.Nawet na spotkaniu w Gdańsku.Tak dziewcznyny to nie było tylko rozdrzanienie po szczepieniu.Bartuś nie mógł zgiąc nogi trzymał ją wyprostowaną.Płakał cały czas.Najpierw byłam w Przychodni potem pojechaliśmy do szpitala,a tam wszyscy się zebrali na IP 3 godziny badan i placzu małego-masakra.Nazwali to odczynem po szczepiennym.Miał wszystkie badania.Zastrzyk szczepienia DTP w lewą nogę został zle podany.
Dziewczyny miejcie wszystko na uwadze.Mozna przezyc piekło z nerwów.
Wczoraj mieliśmy jeszcze konsultacje u neurologa dzieciecego.Na szczęście wszystko juz wróciło do normy,ale zmieniam przychodnie juz ta Pani szczepic go nie będzie.
Dzieciaki nam rosną,super fotki.Mrenda-fajnie,że aktywnie spędzacie czas:)
Basieniak-szkoda,że się nie spotkamy na Lady mama.
Zyczę duzo zdrowia i słonca.
Niewiem kiedy nadrobię wątek.Dużo sie u mnie dzieje.
Po pierwsze jeszcze raz dzięki za spotkanie u Jodan-było bardzo miło:)
Po drugie spotkanie na Swiadomej mamie-ciesze się z poznania Mrendy,oraz Ani13 i zobaczenia Olci i ich maluszków.Sami nasi mali faceci byłi:)
Obecnie wróciłam z Bartkiem ze szpitala,po szczepieniu ciągle płakał.Nawet na spotkaniu w Gdańsku.Tak dziewcznyny to nie było tylko rozdrzanienie po szczepieniu.Bartuś nie mógł zgiąc nogi trzymał ją wyprostowaną.Płakał cały czas.Najpierw byłam w Przychodni potem pojechaliśmy do szpitala,a tam wszyscy się zebrali na IP 3 godziny badan i placzu małego-masakra.Nazwali to odczynem po szczepiennym.Miał wszystkie badania.Zastrzyk szczepienia DTP w lewą nogę został zle podany.
Dziewczyny miejcie wszystko na uwadze.Mozna przezyc piekło z nerwów.
Wczoraj mieliśmy jeszcze konsultacje u neurologa dzieciecego.Na szczęście wszystko juz wróciło do normy,ale zmieniam przychodnie juz ta Pani szczepic go nie będzie.
Dzieciaki nam rosną,super fotki.Mrenda-fajnie,że aktywnie spędzacie czas:)
Basieniak-szkoda,że się nie spotkamy na Lady mama.
Zyczę duzo zdrowia i słonca.
aglow, ale pewnie w sezonie będziesz miała urlopik co ?
ja wracam 26 lipca i zostawiam sobie tylko 6 dni urlopu do końca roku, także zamierzam maksymalnie długo posiedzieć w domu ale potem już tylko praca :( no ale wolnego w lipcu to ja nie miałam już chyba ze 7 lat więc w końcu mi się należy =D
oj dziewczyny, nie dogodzi sie wam, zimno to źle, ciepło też źle :P
ja byłam na bulwarze, skwarek i zero wiatru dobrze że kupiłam parasolkę do wózka =] wyszliśmy przed przed 11 i wróciliśmy po półtorej godzinki :) ok 16 wybiorę się jeszcze raz :)
ja wracam 26 lipca i zostawiam sobie tylko 6 dni urlopu do końca roku, także zamierzam maksymalnie długo posiedzieć w domu ale potem już tylko praca :( no ale wolnego w lipcu to ja nie miałam już chyba ze 7 lat więc w końcu mi się należy =D
oj dziewczyny, nie dogodzi sie wam, zimno to źle, ciepło też źle :P
ja byłam na bulwarze, skwarek i zero wiatru dobrze że kupiłam parasolkę do wózka =] wyszliśmy przed przed 11 i wróciliśmy po półtorej godzinki :) ok 16 wybiorę się jeszcze raz :)
Ja bym sie nie martwila - przyjdzie odpowiedni czas to sie przebije:) Co do pogody to faktycznie niektore dziewczyny to prawdziwe marudy:) Zimno-lipa, bo na spacer nie mozna wyjsc, cieplo-masakra, bo za goraco! Naprawde wole upaly i kilka krotszych spacerkow niz ziab, wiatr i deszcz albo temperatury, w ktore nie wiadomo jak ubrac siebie i dziecko. Winogrona a Ty gdzie mieszkasz, ze tak sobie na bulwar wyskakujesz? Gdzies w centrum?
Fiffi współczuje. Nacierpieliście się z Bartusiem. Dobrze, że już wszystko ok. Jak oni podali mu tę szczepionkę??? My mamy 31.05 pneumokoki i aż mi się włos jeży......
nie da się ukryć, że jest upał ale w cieniu bossssko! My od 10 do 15 łaziliśmy:)) 3 karmienia na ławce zaliczyliśmy bo się pitku chciało. W cieniu nad rzeczką super było. Nie narzekać bo od jutra zapowiadają jakieś cuda znów:/ heh
Ja do pracy wracam pod koniec sierpnia i zostaną mi 2 dni urlopu do końca roku! No nic będę kombinować jak to mówi kadrowa:D
nie da się ukryć, że jest upał ale w cieniu bossssko! My od 10 do 15 łaziliśmy:)) 3 karmienia na ławce zaliczyliśmy bo się pitku chciało. W cieniu nad rzeczką super było. Nie narzekać bo od jutra zapowiadają jakieś cuda znów:/ heh
Ja do pracy wracam pod koniec sierpnia i zostaną mi 2 dni urlopu do końca roku! No nic będę kombinować jak to mówi kadrowa:D
Fiffi kurde:(((( ważne, że już dobrze, ale szok...ja zawsze boję się szczepionki, ale idę:(
Ramona to mam nadzieję, że to luźne wiązadła...mojej kumpeli dziecko identycznie jak Nika ma z oczkami, czasami jedno lub drugie troszkę ucieknie więc nie panikuję
Nika nauczyła się parskać jak mały byczek - chyba zaczęły jej żabki w nosku przeszkadzać hahahaha
no a odnośnie naszego ząbka - był a teraz go nie ma - schował się - też tak miałyście?
Ramona to mam nadzieję, że to luźne wiązadła...mojej kumpeli dziecko identycznie jak Nika ma z oczkami, czasami jedno lub drugie troszkę ucieknie więc nie panikuję
Nika nauczyła się parskać jak mały byczek - chyba zaczęły jej żabki w nosku przeszkadzać hahahaha
no a odnośnie naszego ząbka - był a teraz go nie ma - schował się - też tak miałyście?
Fiffi - ja też współczuje :/ nie wyobrażam sobie jak można tak dziecko "nieumyślnie" krzywdzić... mam na myśli pielęgniarkę, a swoją drogą to może należy uprzedzić innych przed tą panią...... szkoda dzieciaczków....
carlar - wspomnę tylko, że w taki upał nie powinno się szczepić maluszków - pomyślcie o tym za nim wybierzecie się z dziećmi do lekarza na kłucie....
a co do pogody to moje dziewczyny tak dziś się chłodził w ten upał... :)

carlar - wspomnę tylko, że w taki upał nie powinno się szczepić maluszków - pomyślcie o tym za nim wybierzecie się z dziećmi do lekarza na kłucie....
a co do pogody to moje dziewczyny tak dziś się chłodził w ten upał... :)

Mój niuniuś zdecydowanie woli mniejsze upały u mnie dziś w słońcu na termometrze było 42,9 st w słońcu aż zrobiłam zdjęcie wyszliśmy o 16:00 w cieniu było bosko w słońcu już mniej bosko ja uwielbiałam upały ale teraz nie lubię jak widzę jak maluszek się męczy i jest mu gorąco i marudzi więc mam nadzieję, że jutro będzie słonecznie ale nie upalnie :-)
Cześć kochane marudki i niemarudki :)
Ja też jestem skwarolubna i właśnie przeżywam wielką radochę, że w końcu mamy lato. Fantastyczna pogoda wczoraj i dzisiaj. Wiatr wreszcie nie przeszkadza, tylko przyjemnie chłodzi. Adasiowi też się podoba i słonko i wietrzyk. Jest szczęśliwy, kiedy wychodzimy w bosych nóżkach, chyba nie przepada za skarpetkami. Na spacerze śpi jak niemowlę (:))
W końcu umyłam moje zafajdane okna. Mogłam to zrobić z małym leżącym obok. Wcześniej się bałam, żeby go nie przewiało i tak się ociągałam z tym myciem.
Winogrona, czemu niestety? Sama bardzo chciałabym mieszkać w centrum. Blisko wszędzie, morze pod ręką. Mam koleżanke, która mieszka właśnie w centrum, na dodatek opiekuje się dzieciaczkiem, który mieszka niedaleko. Umawiałyśmy się, że przyjadę do niej na spacer po bulwarze, kiedy nastanie lato, ale po dzisiejszym dniu wiem, że to raczej niemożliwe. Jechałam autobusem z Adasiem od nas do centrum właśnie. Masakra. Duszno i gorąco w środku. Mały niezadowolony, nie ma czym oddychać. To chyba jedyny mankament tej pogody. A jeszcze czekałby mnie powrót w zatłoczonym autobusie. U nas wsiadam do praktycznie pustego. W centrum trzeba się wpychać do środka ...mała przyjemność.
Co do zezującego oczka. Z Pawełkiem miałam podobnie. Zezował, gdy patrzył na coś z bliska. szczególnie było to widać, kiedy patrzył w bok. To oczko, które kierowało się w stronę noska, bardzo uciekało. Gdy miał pół roku, poszłam z nim do okulistki. Powiedziała właśnie, że mamy poczekać, aż skończy 2 latka. Po pierwsze - bo do tego czasu samo się może wyprostować, po drugie - bo do badania zeza służy jakaś maszyna, gdzie dziecku zakrapia się oczka i musi ono skupić wzrok na czymś. U takiego maluszka jest to raczej nie możliwe. Byliśmy z małym kiedy skończył właśnie 2 latka, a że zezik się cofnął, nie było problemu. Byliśmy tylko na zaleconej kontroli, kiedy skończył 3. Adasiowi też oczko ucieka, ale nie spieszę się już z okulistą. Nasza babeczka jest świetna. Ma dobre podejście do dzieci i przede wszystkim dużo tłumaczy, sama z siebie, praktycznie nie trzeba o nic pytać. Mogę ją polecić, problem jednak w tym, że przeszła z gabinetu prywatnego do przychodni i zapisać się do niej, to jakaś masakra jest. Chociaż podobno przyjmuje jeszcze gdzieś prywatnie.
Fifi, nie zazdroszczę tego strachu, co się go najadłaś. Szczególnie, kiedy ma się zaufanie do osób, ktòre zajmują się naszymi maluszkami. Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło. Trzeba wzmocnić czujność.
Z tym szczepieniem w upały to mi pediatra mówiła, że nie powinno się spacerować kiedy miną 3 godziny po szczepieniu, bo wtedy mogą pojawić się reakcje poszczepienne. Sama szczepiłam Adasia, kiedy było 27 st. i wtedy właśnie pytałam się o wyjście itp.
Basieniak, może za bardzo stukałaś w ząbek i "wbiłaś" go do środka :)
Świetne to zdjęcie niemowlęcej trójki, w sam raz na ścianę :)
Ja też jestem skwarolubna i właśnie przeżywam wielką radochę, że w końcu mamy lato. Fantastyczna pogoda wczoraj i dzisiaj. Wiatr wreszcie nie przeszkadza, tylko przyjemnie chłodzi. Adasiowi też się podoba i słonko i wietrzyk. Jest szczęśliwy, kiedy wychodzimy w bosych nóżkach, chyba nie przepada za skarpetkami. Na spacerze śpi jak niemowlę (:))
W końcu umyłam moje zafajdane okna. Mogłam to zrobić z małym leżącym obok. Wcześniej się bałam, żeby go nie przewiało i tak się ociągałam z tym myciem.
Winogrona, czemu niestety? Sama bardzo chciałabym mieszkać w centrum. Blisko wszędzie, morze pod ręką. Mam koleżanke, która mieszka właśnie w centrum, na dodatek opiekuje się dzieciaczkiem, który mieszka niedaleko. Umawiałyśmy się, że przyjadę do niej na spacer po bulwarze, kiedy nastanie lato, ale po dzisiejszym dniu wiem, że to raczej niemożliwe. Jechałam autobusem z Adasiem od nas do centrum właśnie. Masakra. Duszno i gorąco w środku. Mały niezadowolony, nie ma czym oddychać. To chyba jedyny mankament tej pogody. A jeszcze czekałby mnie powrót w zatłoczonym autobusie. U nas wsiadam do praktycznie pustego. W centrum trzeba się wpychać do środka ...mała przyjemność.
Co do zezującego oczka. Z Pawełkiem miałam podobnie. Zezował, gdy patrzył na coś z bliska. szczególnie było to widać, kiedy patrzył w bok. To oczko, które kierowało się w stronę noska, bardzo uciekało. Gdy miał pół roku, poszłam z nim do okulistki. Powiedziała właśnie, że mamy poczekać, aż skończy 2 latka. Po pierwsze - bo do tego czasu samo się może wyprostować, po drugie - bo do badania zeza służy jakaś maszyna, gdzie dziecku zakrapia się oczka i musi ono skupić wzrok na czymś. U takiego maluszka jest to raczej nie możliwe. Byliśmy z małym kiedy skończył właśnie 2 latka, a że zezik się cofnął, nie było problemu. Byliśmy tylko na zaleconej kontroli, kiedy skończył 3. Adasiowi też oczko ucieka, ale nie spieszę się już z okulistą. Nasza babeczka jest świetna. Ma dobre podejście do dzieci i przede wszystkim dużo tłumaczy, sama z siebie, praktycznie nie trzeba o nic pytać. Mogę ją polecić, problem jednak w tym, że przeszła z gabinetu prywatnego do przychodni i zapisać się do niej, to jakaś masakra jest. Chociaż podobno przyjmuje jeszcze gdzieś prywatnie.
Fifi, nie zazdroszczę tego strachu, co się go najadłaś. Szczególnie, kiedy ma się zaufanie do osób, ktòre zajmują się naszymi maluszkami. Cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło. Trzeba wzmocnić czujność.
Z tym szczepieniem w upały to mi pediatra mówiła, że nie powinno się spacerować kiedy miną 3 godziny po szczepieniu, bo wtedy mogą pojawić się reakcje poszczepienne. Sama szczepiłam Adasia, kiedy było 27 st. i wtedy właśnie pytałam się o wyjście itp.
Basieniak, może za bardzo stukałaś w ząbek i "wbiłaś" go do środka :)
Świetne to zdjęcie niemowlęcej trójki, w sam raz na ścianę :)
Modzelka tak głośno się cieszyłam z ząbka, że chyba się przestraszył i schował:D:D:D no i teraz jak wyjdzie inny ząbek - to niby który będzie pierwszym hahaha ja to mam problemy;)
Modzelka fajnie, że opisałaś więcej na temat tych uciekających oczek. Nice wcześniej bardziej uciekało, teraz jest lepiej więc może faktycznie to te luźne wiązadła - trzeba czekać
Kochane nie narzekajcie na słonko tak bardzo, bo u nas wciąż go nie ma i uwierzcie, ale w depresję można wpaść - na szczęście od dwóch dni u nas cieplej więc możemy więcej w ogródku czasu spędzić, ale ogólnie pogodowa masakra:(((((((
Modzelka fajnie, że opisałaś więcej na temat tych uciekających oczek. Nice wcześniej bardziej uciekało, teraz jest lepiej więc może faktycznie to te luźne wiązadła - trzeba czekać
Kochane nie narzekajcie na słonko tak bardzo, bo u nas wciąż go nie ma i uwierzcie, ale w depresję można wpaść - na szczęście od dwóch dni u nas cieplej więc możemy więcej w ogródku czasu spędzić, ale ogólnie pogodowa masakra:(((((((
Cześć dziewczynki
Jak to jest u Was z jedzeniem obiadków ? Adaś od paru dni wcina kaszkę i deserki, natomiast do obiadków ma długie zęby. Czasem zje z 10 swoich łyżeczek, częściej jednak na pierwszej kończy. Natomiast kaszki zjada sporo - sypię mu 4 kopiaste łyżeczki od herbaty i zalewam wodą. Podobnie jest z deserkami - pół słoiczka albo cały. Ciekawa jestem, czy obiadki mu nie smakują, czy jeszcze na nie nie pora.
Kurcze, z Pawłem nie miałam takich problemów i teraz głupieję :P
Jak to jest u Was z jedzeniem obiadków ? Adaś od paru dni wcina kaszkę i deserki, natomiast do obiadków ma długie zęby. Czasem zje z 10 swoich łyżeczek, częściej jednak na pierwszej kończy. Natomiast kaszki zjada sporo - sypię mu 4 kopiaste łyżeczki od herbaty i zalewam wodą. Podobnie jest z deserkami - pół słoiczka albo cały. Ciekawa jestem, czy obiadki mu nie smakują, czy jeszcze na nie nie pora.
Kurcze, z Pawłem nie miałam takich problemów i teraz głupieję :P
Hej dziewczyny! A ja dzisiaj z innej beczki: jak sie bawicie ze swoimi maluchami? Ja stwierdzam, ze chyba zwyczajnie nie potrafie... Jak mozna sie bawic z polroczniakiem?? W zasadzie to glownie lezy w kojcu i sie bawi lub odpoczywa w lezaczku. Jak mu czytam ksiazeczki to i tak nie slucha i nie jest zainteresowany, z kolei nie potrafie wymyslac jakichs zabaw maskotkami, nie mam talentu do opowiesc, bajek i td. Zwyczajnie nie umiem na poczekaniu wymyslac zadnych historii bo wychodzi z tego zwykla glupota i od razu mi sie odechciewa:( Zabawy w podnoszenie itd z lekka odpadaja bo moj synek wazy juz ponad 10 kg wiec generalnie nie daje rady... Jak Wy sie bawicie ze swoimi dziecmi? Macie na to czas w ogole? Bo ja jak mam chwile spokoju to chcialabym sie zajac czyms w domu... Chyba do niczego ze mnie matka:/
Dzięki dziewczyny, no nic - będziemy nadal próbować. Może się w końcu przekona :)
Agusia, ja też nie mam pomysłu na Adasia. Na szczęście jest super na dworze i w domu siedzimy jak najmniej (ze względu na starszego również). A w domu leży najczęściej na podłodze obłożony zabawkami, albo w leżaczku i obserwuje otoczenie. Kiedy się znudzi, biorę go na kolana, żeby nie marudził, albo kładę się obok niego na kocyku. Wtedy on próbuje przekręcić się w moją stronę i złapać za cokolwiek. W ten sposób ćwiczymy turlanie. A zabawy to najczęściej:
idzie rak nieborak
idzie kominiarz po drabinie
kosi łapci
gramy jego łapkami na perkusji
łaskotki i pierdzioszki - wszystko to, co go rozśmiesza
naciskamy guziki w pilocie
mamy taki autobus ze świecącymi się przyciskami, który gada i ten też go interesuje
ogólnie ma w zasięgu łapek wszystko, co może wylizać, jedną książeczkę już zjadł, więc nie próbujemy na razie
Jak widzisz, zabawy nie są zbyt zajmujące ani długotrwałe. Spoko Aga, jeszcze będziesz narzekać, że Twoje dziecko chce się bawić tylko z Tobą, a Ty już będziesz miała dosyć tych klocków, samochodzików i innych podłogowych zajęć. 90% mam tak ma :)
Agusia, ja też nie mam pomysłu na Adasia. Na szczęście jest super na dworze i w domu siedzimy jak najmniej (ze względu na starszego również). A w domu leży najczęściej na podłodze obłożony zabawkami, albo w leżaczku i obserwuje otoczenie. Kiedy się znudzi, biorę go na kolana, żeby nie marudził, albo kładę się obok niego na kocyku. Wtedy on próbuje przekręcić się w moją stronę i złapać za cokolwiek. W ten sposób ćwiczymy turlanie. A zabawy to najczęściej:
idzie rak nieborak
idzie kominiarz po drabinie
kosi łapci
gramy jego łapkami na perkusji
łaskotki i pierdzioszki - wszystko to, co go rozśmiesza
naciskamy guziki w pilocie
mamy taki autobus ze świecącymi się przyciskami, który gada i ten też go interesuje
ogólnie ma w zasięgu łapek wszystko, co może wylizać, jedną książeczkę już zjadł, więc nie próbujemy na razie
Jak widzisz, zabawy nie są zbyt zajmujące ani długotrwałe. Spoko Aga, jeszcze będziesz narzekać, że Twoje dziecko chce się bawić tylko z Tobą, a Ty już będziesz miała dosyć tych klocków, samochodzików i innych podłogowych zajęć. 90% mam tak ma :)
Ale ja wlasnie nie moge sie juz doczekac az bed mogla zasiasc z Adasiem do klockow!!!!:) Przypomne sobie moje dziecinstwo - zamiast lalek bylo mnostwo klockow lego, misiow a w piaskownicy najlepiej bawilo sie z chlopakami:) Ehh to byly czasy... totalnej beztroski i cale zycie bylo przed nami... Teraz polowa z tego juz za nami:(
Modzelka tak jak pisałam te nasze adaśki marudne do jedzenia, mój za obiadkami też nie przepada, ostatnio zjadł marchewkę z gerberka to byłam zaskoczona, a tak to przemycam mu warzywa tzn, np daje mu jedną jego łyżeczkę do łapki (czystą) i jak otwiera budzie żeby ją sobie wsadzić to ładuje mu łyżeczkę z obiadkiem, albo daje mu flipsa i znowu to samo otwiera budzie żeby złapać flipsa to ja hop z obiadkiem, albo podaję mu łyżeczkę jabłuszka i łyżeczkę obiadku, jak zasmakuje jabłuszka to otwiera buzię po więcej więc ja hop z obiadkiem =D
agusia, czasem młody sam poleży na macie i bawi się zabawkami, czasem kładę się z nim i mu czymś macham, albo turlam na kocyku, idę do okna i opowiadam co tam widać (to go fascynuje :)) stoimy przed lustrem i sobie gadamy (dzieciaki to uwielbiają), rozśmieszam go głupimi minami, głaszczemy pieska i takie tam :)
agusia, czasem młody sam poleży na macie i bawi się zabawkami, czasem kładę się z nim i mu czymś macham, albo turlam na kocyku, idę do okna i opowiadam co tam widać (to go fascynuje :)) stoimy przed lustrem i sobie gadamy (dzieciaki to uwielbiają), rozśmieszam go głupimi minami, głaszczemy pieska i takie tam :)
Witam mam chwilkę dla siebie :-) mąż na popołudniowym przed snem niuni spacerku,
Mój maluch wcina obiadki i kupne i robione,owoce a kaszkę uwielbia i robi mniam mniam więc nie jest wybredny ostatnio zachwycił się nawet szpinakiem :-) więc nie należy do niejadków jeszcze po obiadku popija cycuszkiem :-)
A my bawimy się podobnie jak winogrona7 :-) młody lubi bawić się na podłodze przy muzycznym ogródku kręci się wkoło siebie jak wężyk włącza nóżkami muzyczkę i się cieszy a ja obok z nim gadamy sobie dużo śpiewam mu włączam RMF baby i dużo opowiadam a on gaworzy i też lubi jak wygłupiamy się przed lustrem i lubi szczeniaczka uczniaczka a jak tata przyjdzie z pracy to jest dopiero szaleństwo a ja najbardziej lubię jak tata bierze go do zabawy rano przed pracą gdy robi sobie śniadanko a ja mogę pospać :-) a i lubi jak kładę go na swój brzuch i gadamy sobie :-)
Mój maluch wcina obiadki i kupne i robione,owoce a kaszkę uwielbia i robi mniam mniam więc nie jest wybredny ostatnio zachwycił się nawet szpinakiem :-) więc nie należy do niejadków jeszcze po obiadku popija cycuszkiem :-)
A my bawimy się podobnie jak winogrona7 :-) młody lubi bawić się na podłodze przy muzycznym ogródku kręci się wkoło siebie jak wężyk włącza nóżkami muzyczkę i się cieszy a ja obok z nim gadamy sobie dużo śpiewam mu włączam RMF baby i dużo opowiadam a on gaworzy i też lubi jak wygłupiamy się przed lustrem i lubi szczeniaczka uczniaczka a jak tata przyjdzie z pracy to jest dopiero szaleństwo a ja najbardziej lubię jak tata bierze go do zabawy rano przed pracą gdy robi sobie śniadanko a ja mogę pospać :-) a i lubi jak kładę go na swój brzuch i gadamy sobie :-)
a nasza malutka siedzi sobie na takiej edukacyjnej macie z Ikeii i sama się bawi zabawkami. Najlepiej lubi wkładać sobie smoczka do buzi:) Super jej to wchodzi i gryzie gryzaki.Oprócz tego jak siedzi w leżaczku to przechyla się do przodu i sama włącza sobie muzyczki i ciągle je zmienia. Poza tym lubi łyżeczki i sama puka nimi w stół jak jest na kolanach. Jak tylko słyszy muzykę to od razu szuka jej źródła i siedzi z otwartą buzią:)
Jak już się z nią bawię to robimy kosi łapki, i jaka duża ale na razie to z tego mała się śmieje:)
Jak już się z nią bawię to robimy kosi łapki, i jaka duża ale na razie to z tego mała się śmieje:)
No właśnie też chciałam się zapytać w czym śpią teraz Wasze maluchy?
Ja zakładam dalej pajaca, ale młody się w nim chyba gotuje....
Dziś zaopatrzyłam się w obiadki z mięskiem i kaszki i w weekend będziemy wprowadzać mięcho:) i gluten
Ja kładę młodego na macie tam ma wiszące zabawki i grającą muzyczke- jak kopnie albo walnie ręką to mu gra na różne sposoby.
Obłożony jest też grzechotkami i gryzakami.
Jak się znudzi to na kolana i jedziemy na koniku, albo na nożki i hopsia hopsia, albo do lustra i o tu jest dzidzia...no albo lezy w leżaczku i gapi się na świat albo (niestety) TV
Ja zakładam dalej pajaca, ale młody się w nim chyba gotuje....
Dziś zaopatrzyłam się w obiadki z mięskiem i kaszki i w weekend będziemy wprowadzać mięcho:) i gluten
Ja kładę młodego na macie tam ma wiszące zabawki i grającą muzyczke- jak kopnie albo walnie ręką to mu gra na różne sposoby.
Obłożony jest też grzechotkami i gryzakami.
Jak się znudzi to na kolana i jedziemy na koniku, albo na nożki i hopsia hopsia, albo do lustra i o tu jest dzidzia...no albo lezy w leżaczku i gapi się na świat albo (niestety) TV
hej
a moj miki jak kazdy moj syn wybredny, kaszka waniliowa srednio mu wchodzi, nie zje jej za duzo, obiadki tez srednio , nawet moje, chociaz ostatnio wyjatkowo zjadl caly sloj polecanej przez was dyni z ziemniakiem, to mu najbardziej zasmakowalo, ziemniaka ze szpinakiem zjadl juz tylko polowe. owockow tez zje tylko pol sloika na raz. i taka drobnica pozostanie, bo nie da sobie nic przytyc hehe. za to duzo spacerujemy, z buta do brzezna i z powrotem, albo do parku oliwskiego i z powrotem, albo jezdzimy na rowerze. a jesli juz siedzimy w domu to bawimy sie na macie, albo w bujaku, albo najlepiej na kolanach bo lepiej wszystko widac, klade przed nim pudelko z jego zabawkami i sam sobie tam miesza, wyjmuje i wywala:) albo zwiedzamy mieszkanie, najfajniej jest w pokojach braci. czesto go zostawiam w bujaku u nich i patrzy jak sie chlopaki bawia, a oni czasem mu nawet pokaza swoje dinozaury, samochody albo zolnierzyki i jest zachwycony! czasem tez oglada minimini albo inne bajki, bo przy braciach to nieuniknione i bardzo to niestety lubi. tez mu spiewam i czytam bajki albo wierszyki tuwima co tez mu sie podoba, staram sie wymyslac roznosci, a w opowiadaniu niestworzonych historii juz mam taka wprawe po chlopakach ze leje wode jak z rekawa hehe. a przy przewijaniu laskocze go po brzuszku a on sie smieje w nieboglosy :) no i sie pochwale, ze nauczylam go przybijac piatke :)


a moj miki jak kazdy moj syn wybredny, kaszka waniliowa srednio mu wchodzi, nie zje jej za duzo, obiadki tez srednio , nawet moje, chociaz ostatnio wyjatkowo zjadl caly sloj polecanej przez was dyni z ziemniakiem, to mu najbardziej zasmakowalo, ziemniaka ze szpinakiem zjadl juz tylko polowe. owockow tez zje tylko pol sloika na raz. i taka drobnica pozostanie, bo nie da sobie nic przytyc hehe. za to duzo spacerujemy, z buta do brzezna i z powrotem, albo do parku oliwskiego i z powrotem, albo jezdzimy na rowerze. a jesli juz siedzimy w domu to bawimy sie na macie, albo w bujaku, albo najlepiej na kolanach bo lepiej wszystko widac, klade przed nim pudelko z jego zabawkami i sam sobie tam miesza, wyjmuje i wywala:) albo zwiedzamy mieszkanie, najfajniej jest w pokojach braci. czesto go zostawiam w bujaku u nich i patrzy jak sie chlopaki bawia, a oni czasem mu nawet pokaza swoje dinozaury, samochody albo zolnierzyki i jest zachwycony! czasem tez oglada minimini albo inne bajki, bo przy braciach to nieuniknione i bardzo to niestety lubi. tez mu spiewam i czytam bajki albo wierszyki tuwima co tez mu sie podoba, staram sie wymyslac roznosci, a w opowiadaniu niestworzonych historii juz mam taka wprawe po chlopakach ze leje wode jak z rekawa hehe. a przy przewijaniu laskocze go po brzuszku a on sie smieje w nieboglosy :) no i sie pochwale, ze nauczylam go przybijac piatke :)


my też w pajacu, też było parę takich dni jak jeszcze grzali a już było ciepło że był spocony, ale teraz póki co się nie nagrzało specjalnie w chacie, ale też się zastanawiałam w czym będzie sypiał jak się ociepli, póki co z kołdry się nie odkopuje i myślałam o bodziaku z długim rękawem tylko, dziś postanowiłam że mam dość wstawania w nocy i spróbuję zacząć podawać mu wodę, zobaczymy co z tego będzie
Cześć Dziewczyny :))
nie pisałam długo, ale czytam Wasze wpisy regularnie....
każdą wolną chwilę teraz albo spędzam na spacerze z małą, bądź poświęcam na szycie - moje ukochane hobby, które mocno zaniedbałam ostatnimi czasy, a teraz sie upomniało o mnie :)) uczę się szyć patchworki, super sprawa, strasznie mnie wciągnęło :))
strasznie żałuję, że nie byłam na spotkaniu, ale nie dostałam potwierdzenia przy zapisywaniu się i zupełnie o tym spotkaniu zapomniałam.... zdjęcia super, ale te nasze dzieciaczki duże! :))
widzę, ze kolejne spotkanie 16tego czerwca w
Sopocie, a może po drodze spotkamy się na pikniku zdrowotnym GUMed, 2go czerwca?
tu jest info http://pikniknazdrowie.gumed.edu.pl/
byłyśmy dziś na kontrolnej wizycie u pediatry, mała waży 8,2 kg i mierzy 69 cm :)) je wszystko, co jej podaję, najchętniej sama :)) wieczorem dostaje kolację - kaszkę na dobranoc, dopija cycem i przesypia całą noc, dopiero nad ranem się budzi na karmienie;
mrenda- dzięki za podpowiedzi zabaw:))
moja Olga lubi swoją kulę-hulę, próbuje ją "gonić", pokrzykuje do niej, kiedy zabawka się oddala :)) większą część dani bawi się sama,mogę zniknąć jej z pola widzenia i jest ok, a ona podciąga się trzymając pałąków maty, złazi z maty i z uciechą klepie rączkami w parkiet, wyciąga zabawki z kosza itp, ogólnie jest bardzo ruchliwa, i kombinuje bardzo, jak czegoś nie sięgnie ręką, to próbuje nogą ;)) po południu bardziej garnie się do mnie i mojego towarzystwa, to albo biorę ja na ręce i bawimy się w kosikosi, w sroczkę, i w raczkanieboraczka :)), albo asystuje mi przy gotowaniu ;)) a jak nie mam pomysłu, to kładę się koło niej na macie i buduję jej wieżę z klocków, która oczywiście zaraz robi bam! ;)) :))
a największą radość jej sprawia.... pojawienie się kota w zasięgu wzroku ;)) mamy kotkę, bardzo płochliwą, która unika małej, no ale czasem przychodzi do nas się łasić, i jak tylko Olcia słyszy jej miauczenie, to jest szał :)) zaraz zaczyna gaworzyć, śmiać się i wołać, do kota :)) a jak kot znika - to jest szczery płacz...
co do ubioru na upalną noc, to ostatnio mała spała w samym rampersie i pod cienkim kocem
a jeszcze a propos upływu czasu - dostałam zaproszenie na 18stkę do mojej chrześnicy... ;)) fajna pannica z niej wyrosła;
tak się zastanawiam na prezentem dla niej, i wymyśliłam voucher do spa - jako podkreślenie wejścia w dorosłość :)) plus jakiś drobiazg biżuteryjny...
możecie polecić jakieś fajne spa w gdańsku? :))
nie pisałam długo, ale czytam Wasze wpisy regularnie....
każdą wolną chwilę teraz albo spędzam na spacerze z małą, bądź poświęcam na szycie - moje ukochane hobby, które mocno zaniedbałam ostatnimi czasy, a teraz sie upomniało o mnie :)) uczę się szyć patchworki, super sprawa, strasznie mnie wciągnęło :))
strasznie żałuję, że nie byłam na spotkaniu, ale nie dostałam potwierdzenia przy zapisywaniu się i zupełnie o tym spotkaniu zapomniałam.... zdjęcia super, ale te nasze dzieciaczki duże! :))
widzę, ze kolejne spotkanie 16tego czerwca w
Sopocie, a może po drodze spotkamy się na pikniku zdrowotnym GUMed, 2go czerwca?
tu jest info http://pikniknazdrowie.gumed.edu.pl/
byłyśmy dziś na kontrolnej wizycie u pediatry, mała waży 8,2 kg i mierzy 69 cm :)) je wszystko, co jej podaję, najchętniej sama :)) wieczorem dostaje kolację - kaszkę na dobranoc, dopija cycem i przesypia całą noc, dopiero nad ranem się budzi na karmienie;
mrenda- dzięki za podpowiedzi zabaw:))
moja Olga lubi swoją kulę-hulę, próbuje ją "gonić", pokrzykuje do niej, kiedy zabawka się oddala :)) większą część dani bawi się sama,mogę zniknąć jej z pola widzenia i jest ok, a ona podciąga się trzymając pałąków maty, złazi z maty i z uciechą klepie rączkami w parkiet, wyciąga zabawki z kosza itp, ogólnie jest bardzo ruchliwa, i kombinuje bardzo, jak czegoś nie sięgnie ręką, to próbuje nogą ;)) po południu bardziej garnie się do mnie i mojego towarzystwa, to albo biorę ja na ręce i bawimy się w kosikosi, w sroczkę, i w raczkanieboraczka :)), albo asystuje mi przy gotowaniu ;)) a jak nie mam pomysłu, to kładę się koło niej na macie i buduję jej wieżę z klocków, która oczywiście zaraz robi bam! ;)) :))
a największą radość jej sprawia.... pojawienie się kota w zasięgu wzroku ;)) mamy kotkę, bardzo płochliwą, która unika małej, no ale czasem przychodzi do nas się łasić, i jak tylko Olcia słyszy jej miauczenie, to jest szał :)) zaraz zaczyna gaworzyć, śmiać się i wołać, do kota :)) a jak kot znika - to jest szczery płacz...
co do ubioru na upalną noc, to ostatnio mała spała w samym rampersie i pod cienkim kocem
a jeszcze a propos upływu czasu - dostałam zaproszenie na 18stkę do mojej chrześnicy... ;)) fajna pannica z niej wyrosła;
tak się zastanawiam na prezentem dla niej, i wymyśliłam voucher do spa - jako podkreślenie wejścia w dorosłość :)) plus jakiś drobiazg biżuteryjny...
możecie polecić jakieś fajne spa w gdańsku? :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Moja mała kluseczka od paru dni śpi na body z krótkim rękawkiem, a jak wieczorem jest chłodniej tak jak wczoraj to zakładam jej jeszcze półśpiochy :) i tak jej jest ok. Od wtorku zaczęła przekręcać się z plecków na boczki więc się baaaardzo cieszę :)) a jak leży na podłodze na brzuszku to tak fajnie pupę do góry dźwiga jakby zaraz miała zacząć raczkować :D śmiechu mam z niej wtedy co niemiara :)) o tym że się dźwiga do siadania to już nie wspomnę ;) ale na to jej jeszcze nie pozwalam więc się siłujemy :D
Witam Was wszystkie serdecznie:)
W końcu zrobiła się ładna pogoda, aż chce się na spacerki chodzić i nie chce się do domu wracać.Pewnie też tak macie.
Co do ubierania na noc to pewnie się za głowę złapiecie, ale moja Lenka lubi mieć ciepło więc teraz ubieram jej body krótki rękaw, śpiochy cienkie bawełniane i cienki śpiworek, ale na to jeszcze kołderka, mała nie jest spocona, więc nic jej nie odejmuję, a jak jest bez śpiworka to biedak się budzi co chwilę bo przez sen tak mocno się raptownie rusza że to ją budzi a śpiworek ogranicza te ruchy.
Tak patrze co jedzą Wasze dzieciaczki jestem w szoku, bo my tylko oprócz cyca jemy albo jakiegoś owocka albo obiadek, z tym że z obiadkami to tylko gerber wchodzi w grę inne firmy są niejadalne według mojej córci:) Jak chodzimy na spacery to mała nie chce cyca bo za dużo na dworze się dzieje i nie jest w stanie się skupić żeby się napić bądź najeść, ale w domu nadrabia:) więc postanowiłam spróbować podać jej wodę z kubka niekapka ( z którego kapie, bo z tego co nie kapie mała nie potrafi jeszcze zaciągnąć, a butli nie uznaje)to miała odruch wymiotny, ale herbatkę koperkową do której buźkę otwiera jak daję jej łyżeczką też wlałam jej w niekapka i nie chce tego pić:( kurczę boję się jak są takie upały żeby się nie odwodniła.Próbowała już flipsów, biszkoptów, bułkę uwielbia memlać
Zdjęcia śliczne a dzieciaczki prześliczne a jakie duże już.
My wczoraj byłyśmy u pediatry Lenka waży 7630 i ma 68 cm a wydawała mi się taka duża , ale widzę że Wasze dzieci są większe, w sensie cięższe:)
Muszę się pochwalić ze od wczoraj sadzam Lenkę na nocniczek , wczoraj było siusiu 2 razy dziś też już 1:)
Nie wiem czy korzystacie z biedronki , ale jeżeli tak to teraz jest spora oferta dla dzieci, mam nadzieję że znajdziecie coś dla siebie.
Życzę miłego dzionka
W końcu zrobiła się ładna pogoda, aż chce się na spacerki chodzić i nie chce się do domu wracać.Pewnie też tak macie.
Co do ubierania na noc to pewnie się za głowę złapiecie, ale moja Lenka lubi mieć ciepło więc teraz ubieram jej body krótki rękaw, śpiochy cienkie bawełniane i cienki śpiworek, ale na to jeszcze kołderka, mała nie jest spocona, więc nic jej nie odejmuję, a jak jest bez śpiworka to biedak się budzi co chwilę bo przez sen tak mocno się raptownie rusza że to ją budzi a śpiworek ogranicza te ruchy.
Tak patrze co jedzą Wasze dzieciaczki jestem w szoku, bo my tylko oprócz cyca jemy albo jakiegoś owocka albo obiadek, z tym że z obiadkami to tylko gerber wchodzi w grę inne firmy są niejadalne według mojej córci:) Jak chodzimy na spacery to mała nie chce cyca bo za dużo na dworze się dzieje i nie jest w stanie się skupić żeby się napić bądź najeść, ale w domu nadrabia:) więc postanowiłam spróbować podać jej wodę z kubka niekapka ( z którego kapie, bo z tego co nie kapie mała nie potrafi jeszcze zaciągnąć, a butli nie uznaje)to miała odruch wymiotny, ale herbatkę koperkową do której buźkę otwiera jak daję jej łyżeczką też wlałam jej w niekapka i nie chce tego pić:( kurczę boję się jak są takie upały żeby się nie odwodniła.Próbowała już flipsów, biszkoptów, bułkę uwielbia memlać
Zdjęcia śliczne a dzieciaczki prześliczne a jakie duże już.
My wczoraj byłyśmy u pediatry Lenka waży 7630 i ma 68 cm a wydawała mi się taka duża , ale widzę że Wasze dzieci są większe, w sensie cięższe:)
Muszę się pochwalić ze od wczoraj sadzam Lenkę na nocniczek , wczoraj było siusiu 2 razy dziś też już 1:)
Nie wiem czy korzystacie z biedronki , ale jeżeli tak to teraz jest spora oferta dla dzieci, mam nadzieję że znajdziecie coś dla siebie.
Życzę miłego dzionka
Witamy po dlugiej przerwie. u nas super. maly rosnie jak na drozdzach. obracanie na brzuch opanowal do perfekcji. ladnie pije z butelki. sliczki tez wccina z apetytem ;-) dziewczyny super bylo sie z wami spotkac ;-) zdjecia z chrzcin wkleje pozniiej. . . a my dzis konczymy pol roczku :-* juupi ...pozdrawiamy
hej,
zdrowka i radosci dla bartusia!
tak sobie pomyslalam a propos tego wpisu narzeczonej, ze ja mam niemal cala wyprawke po moim mikolaju i chetnie pozbylabym sie jej, no bo juz nie chce kolejnego chlopa a i w szafie zrobiloby sie miejsce, tylko zupelnie nie wiem co za ile, albo ile za calosc i w ogole...moze cos poradzicie?


zdrowka i radosci dla bartusia!
tak sobie pomyslalam a propos tego wpisu narzeczonej, ze ja mam niemal cala wyprawke po moim mikolaju i chetnie pozbylabym sie jej, no bo juz nie chce kolejnego chlopa a i w szafie zrobiloby sie miejsce, tylko zupelnie nie wiem co za ile, albo ile za calosc i w ogole...moze cos poradzicie?


Bartus buziaczki na pół roczku od starszej koleżanki Emilci :*
Jeny ja nie podaje flipsów ani biszkoptów bo strasznie sie boje ze sie dzieciak zaksztusi, wszystko musi byc zmielone na gładką mase. Wogole zaczelam tez coraz czesciej sama jej gotowac bo krew mnie zalewa jak widze ile kosztuja słoiczki, moja je juz te większe wiec wogole... Najczesciej robie od razu 4 porcje, 2 zamrażam w woreczkach do mrozenia mleka, a 2 do lodówki.
Mrenda zobacz na allegro po ile schodza takie wyprawki, moja kolezanka kupiła wielka torbe ciuchów na 0-6m. za 300zł. Mozesz tez sie z kims wymienic, ja ostatnio tak zrobilam - za moje małe ciuszki po synku dostałam ubranka dla dziewczynki:)
Aglow podaj mi namiary na Twojego okuliste i powiedz czy długo sie czeka na wizyte
Jeny ja nie podaje flipsów ani biszkoptów bo strasznie sie boje ze sie dzieciak zaksztusi, wszystko musi byc zmielone na gładką mase. Wogole zaczelam tez coraz czesciej sama jej gotowac bo krew mnie zalewa jak widze ile kosztuja słoiczki, moja je juz te większe wiec wogole... Najczesciej robie od razu 4 porcje, 2 zamrażam w woreczkach do mrozenia mleka, a 2 do lodówki.
Mrenda zobacz na allegro po ile schodza takie wyprawki, moja kolezanka kupiła wielka torbe ciuchów na 0-6m. za 300zł. Mozesz tez sie z kims wymienic, ja ostatnio tak zrobilam - za moje małe ciuszki po synku dostałam ubranka dla dziewczynki:)
Aglow podaj mi namiary na Twojego okuliste i powiedz czy długo sie czeka na wizyte
mrenda zależy co tam masz, firmówki czy nie firmówki i w jakim stanie, 3oko ma racje, najlepsze rozeznanie w allegro, mają nawet taką kategorię zestawy ubrań :) ja tam trzymam wyprawkę dla - mam nadzieję - kolejnego szkraba - swojego i siostry :)
my też dajemy flipsy, i krążki suszonego bio jabłuszka, cmoka wtedy niesamowicie, ale oczywiście zawszę pilnuję go wtedy, a w końcu przecież będą się dzieciaczki musiały nauczyć żucia
pogoda super, chociaż wiatr mógłby nie być aż tak rzeźki :P
my też dajemy flipsy, i krążki suszonego bio jabłuszka, cmoka wtedy niesamowicie, ale oczywiście zawszę pilnuję go wtedy, a w końcu przecież będą się dzieciaczki musiały nauczyć żucia
pogoda super, chociaż wiatr mógłby nie być aż tak rzeźki :P
Witam Was w ten słoneczny dzionek, tylko po co ten wiatr.
Najlepszego dla Bartusia:)
Tak jak tez oczywiście małą pilnuje jak memla te nowości żeby się nie zakrztusiła.
Ja ciuszki posprzedawałam po ok 50 sztuk( nie licząc skarpetek i czapeczek) za 100 złotych nie mam miejsca żeby to trzymać a tak to przynajmniej na kilka większych sztuk się zwróciło.Ale jak się popatrzy na allegro to niektóre rzeczy to i po 200-300 złotych schodzą ale to większość 1 albo 2 rozmiary.
winogrona7 te krążki jabłuszka to sama suszysz czy kupujesz jakieś?One nie kruszą się na kawalki?w sensie czy się nie łamią,rozumiem ze pod wpływem śliny się rozmiękczają.
Miłego dzionka Wam Wszystkim
Najlepszego dla Bartusia:)
Tak jak tez oczywiście małą pilnuje jak memla te nowości żeby się nie zakrztusiła.
Ja ciuszki posprzedawałam po ok 50 sztuk( nie licząc skarpetek i czapeczek) za 100 złotych nie mam miejsca żeby to trzymać a tak to przynajmniej na kilka większych sztuk się zwróciło.Ale jak się popatrzy na allegro to niektóre rzeczy to i po 200-300 złotych schodzą ale to większość 1 albo 2 rozmiary.
winogrona7 te krążki jabłuszka to sama suszysz czy kupujesz jakieś?One nie kruszą się na kawalki?w sensie czy się nie łamią,rozumiem ze pod wpływem śliny się rozmiękczają.
Miłego dzionka Wam Wszystkim
kupuje w bio piekarni, i one nie są suche jak chipsy, są fajne mięciutkie, słodziutkie :) pycha :) tej firmy akurat mam http://bioplanet.pl/produkty/suszone-owoce-i-warzywa/krazki-jablka-bio/
hej. ja dziś byłam z dziewczynami w galerii malucha na warsztatach dla mam z dziećmi interakcja integracja. ale jak dla mnie za dużo dzieciaków:).
pogoda super, jutro ruszamy na grilla do garczyna.
a te krążki jabłek musze kupić. my na razie powoli rozszerzami dietę, Mała glutenu jeszcze noe dostaje, mojego jedzenia nie chce:(, a słoiczki też opornie. no nic, muszę dać jej czas:). najgorsze jest to, że prawie codziennie z siostrą robią nam pobudkę o 5:30 i do 20:00, gdy ida spać młodszej często wystarczają 2 godziny snu w ciągu dnia. ech, zajadą mamuśkę:)
pogoda super, jutro ruszamy na grilla do garczyna.
a te krążki jabłek musze kupić. my na razie powoli rozszerzami dietę, Mała glutenu jeszcze noe dostaje, mojego jedzenia nie chce:(, a słoiczki też opornie. no nic, muszę dać jej czas:). najgorsze jest to, że prawie codziennie z siostrą robią nam pobudkę o 5:30 i do 20:00, gdy ida spać młodszej często wystarczają 2 godziny snu w ciągu dnia. ech, zajadą mamuśkę:)
Hej najlepszego dla Bartusia i innych pół roczniaków :-) my też jutro wybieramy się na grilla z okazji Dnia Matki jutro dla niektórych z nas po raz pierwszy super być mamą!to moja najważniejsza i najlepsza rola w życiu no i żonką też fajnie być :-) dziś jest dobry dzień z pracy zrobili mi mega niespodziankę dostałam 13!ale była radość fajny dzień a i przeszliśmy na spacerówkę młodemu podoba się ale najbardziej lubi jak tata nosi go w nosidełku! miłego wieczorku
Dzień dobry Mamusie :))
najlepszego życzę w dniu naszego święta :):)
siedzę sobie przy porannej kawie, i przeglądam forum, a Malutka fika na macie :)) próbuje złapać plastikową butelkę; czy Wasze maluchy też wolą od zabawek sprzęty domowe itp. do zabawy? ;))
a z nowin u nas, to mój Mąż pokazał ostatnio Małej, jak pić ze zwykłego kubeczka, no i szał! - niekapek poszedł w kąt, butelka, którą ostatnio nieco zaczęła tolerować - też, i jak widzi, kubek, to rwie się do picia :D oczywiście kończy się to górą ciuszków do prania, heheh
biedronka - przykro strasznie, że wpadł Wam ten mandat....
winogrona - dzięki za podpowiedź z jabłuszkami, muszę takich poszukać u siebie w okolicy;
ja do tej pory dawałam Małej "drapane" jabłuszko, w kawałkach już nie daje, bo ona potrafi już odgryźć kawałek, a jeszcze go nie pogryzie.... ale za to dostaje flipsy, biszkopty (te są fajne, bo się rozpuszczają w buzi, więc ryzyko zakrztuszenia jest nieduże), i co rano kawałek bułki do memłania ;)) zastanawiam się, czy mogę podać już banana?... :))
słonecznie dziś, zaraz idziemy na spacer :))
udanego dnia kochane :))))
najlepszego życzę w dniu naszego święta :):)
siedzę sobie przy porannej kawie, i przeglądam forum, a Malutka fika na macie :)) próbuje złapać plastikową butelkę; czy Wasze maluchy też wolą od zabawek sprzęty domowe itp. do zabawy? ;))
a z nowin u nas, to mój Mąż pokazał ostatnio Małej, jak pić ze zwykłego kubeczka, no i szał! - niekapek poszedł w kąt, butelka, którą ostatnio nieco zaczęła tolerować - też, i jak widzi, kubek, to rwie się do picia :D oczywiście kończy się to górą ciuszków do prania, heheh
biedronka - przykro strasznie, że wpadł Wam ten mandat....
winogrona - dzięki za podpowiedź z jabłuszkami, muszę takich poszukać u siebie w okolicy;
ja do tej pory dawałam Małej "drapane" jabłuszko, w kawałkach już nie daje, bo ona potrafi już odgryźć kawałek, a jeszcze go nie pogryzie.... ale za to dostaje flipsy, biszkopty (te są fajne, bo się rozpuszczają w buzi, więc ryzyko zakrztuszenia jest nieduże), i co rano kawałek bułki do memłania ;)) zastanawiam się, czy mogę podać już banana?... :))
słonecznie dziś, zaraz idziemy na spacer :))
udanego dnia kochane :))))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
winogrona, podaję małej biszkopty Hippa - jednego dziennie ;))
o takie
http://hipp.dodomku.pl/salon_hipp/produkt/28642/9062300114642/HiPP_ciasteczka_po_7._miesiacu._150g_Pierwsze.html
takich zwykłych nie podaję, bo są sztucznie aromatyzowane, a to dla małego brzuszka nic dobrego
o takie
http://hipp.dodomku.pl/salon_hipp/produkt/28642/9062300114642/HiPP_ciasteczka_po_7._miesiacu._150g_Pierwsze.html
takich zwykłych nie podaję, bo są sztucznie aromatyzowane, a to dla małego brzuszka nic dobrego
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Witam wieczorową porą widać że wekend bo pustki:)
Pogoda dopisała:)
Ja dawałam biszkopty 'biedronkowe "ale dostała mała tylko raz, a tak to dostaje ciasteczka bebe albo właśnie petitki lub flipsy ( flipsa bez glutenu)
będę musiała spróbować tych jabuszek, bo Lenka bardzo lubi takie prawdziwe jabłuszko memlać a ostatnio za kalarepę się zabrała bo ja akurat jadłam.Fajnie jest mieć swój dzień mamy:)
Miłego wieczorka:)
Pogoda dopisała:)
Ja dawałam biszkopty 'biedronkowe "ale dostała mała tylko raz, a tak to dostaje ciasteczka bebe albo właśnie petitki lub flipsy ( flipsa bez glutenu)
będę musiała spróbować tych jabuszek, bo Lenka bardzo lubi takie prawdziwe jabłuszko memlać a ostatnio za kalarepę się zabrała bo ja akurat jadłam.Fajnie jest mieć swój dzień mamy:)
Miłego wieczorka:)
Ja wprowadzam gluten - 1 łyżeczke Manny mlecznej bobovita wsypuję do obiadku lub deserku - narazie młody nie ma żadnej rewolucji
Chciałam zapodać mu też 1sze mięsko - nabyłam słoik gerbera : warzywka z cielęciną - no i miałam tą cielencinę ale na sukience
Młodemu nie podeszła- zbuntował się i koniec... jakie dajecie mięsko?
Póki co ząbków nadal brak...już nie mogę się doczekać na jakiegoś.
No i mały odparzonego ma siusiaka ;( nie wiem jak to się stało bo d*pinkę ma ładną...ehh
Chciałam zapodać mu też 1sze mięsko - nabyłam słoik gerbera : warzywka z cielęciną - no i miałam tą cielencinę ale na sukience
Młodemu nie podeszła- zbuntował się i koniec... jakie dajecie mięsko?
Póki co ząbków nadal brak...już nie mogę się doczekać na jakiegoś.
No i mały odparzonego ma siusiaka ;( nie wiem jak to się stało bo d*pinkę ma ładną...ehh
Witam po weekendowo u nas weekend w terenie, ja mięsko zacznę podawać po skończeniu 6 m-ca i zobaczymy co on na to narazie wcina wszystko i widać bardzo mu smakuję nowe jedzonko więc myślę, że nie będzie niejadkiem :-)
A nasz synek stał się śpiochem nie dość, że przesypia całe nocy i budzi się dopiero nad ranem na cycka to zmienił drzemki i teraz pada po 9:00 i śpi 2-3h no i popołudniu oczywiście też ale za to na spacerze nie woli zwiedzać i wszystko podziwia otwiera buzie i łaa śmieszek straszny przeszliśmy na spacerówkę i jest ok spodobała się synkowi dziś znowu piękna pogoda więc miłych spacerków życzę!
A nasz synek stał się śpiochem nie dość, że przesypia całe nocy i budzi się dopiero nad ranem na cycka to zmienił drzemki i teraz pada po 9:00 i śpi 2-3h no i popołudniu oczywiście też ale za to na spacerze nie woli zwiedzać i wszystko podziwia otwiera buzie i łaa śmieszek straszny przeszliśmy na spacerówkę i jest ok spodobała się synkowi dziś znowu piękna pogoda więc miłych spacerków życzę!
Witajcie mamusie
Jak Wam minął ten szczególny dzień?
Gratulacje dla wszystkich maluszków.Rosną jak na drożdżach:)
U mnie niestety problemów ciąg dalszy.W czwartek w nocy starsza córka dostała goraczki i wymiotów.Rano okazało się u lekarza,że ma szkarlatyne.Masakra.Któras z Was ją przechodziła?
Bartus i młodsza córka mają jak narazie zapalenie gardła-bardzo mocny kaszel.
A ja z mężem dostaliśmy od dzieci anginę.Normalnie padam na twarz.Ledwo żyję.Mam nadzieję,ze wakacje przyniosą ulgę nam w chorobach.
Jedyna dobra wiadomosc,ze na Bartuś już raczkuje:)
Pozdrwiam i zyczę Wam i maluchom zdrowia i miłego dnia
Jak Wam minął ten szczególny dzień?
Gratulacje dla wszystkich maluszków.Rosną jak na drożdżach:)
U mnie niestety problemów ciąg dalszy.W czwartek w nocy starsza córka dostała goraczki i wymiotów.Rano okazało się u lekarza,że ma szkarlatyne.Masakra.Któras z Was ją przechodziła?
Bartus i młodsza córka mają jak narazie zapalenie gardła-bardzo mocny kaszel.
A ja z mężem dostaliśmy od dzieci anginę.Normalnie padam na twarz.Ledwo żyję.Mam nadzieję,ze wakacje przyniosą ulgę nam w chorobach.
Jedyna dobra wiadomosc,ze na Bartuś już raczkuje:)
Pozdrwiam i zyczę Wam i maluchom zdrowia i miłego dnia
Hej a my po pobraniu krwi i powiem, że mój maluszek to nasz bohater nie zapłakał wogóle tylko uśmiechał się do Pani w okularach pobierającej krew byłam w szoku i Pani też powiedziała, że pierwszy raz odkąd pracuję ma takiego pacjenta :-)
I też się pochwalę nasz mały model będzie miał sesję do katalogu czapeczek :-)
Miłego dnia!
I też się pochwalę nasz mały model będzie miał sesję do katalogu czapeczek :-)
Miłego dnia!
chcialam tylko Biedronka napisac, ze weekend spedzilam w Brighton, taki spontan, w sumie bylam bardziej w Hove, ale jestezm zachwycona tym placem zabaw kawalek od mola w brighton, gdize jest basen, plac z piaskiem i bez, choc pelno ludzi, no i fajny byl festiwal jedzeniowy co akurat nie powinnam korzystac...no u nas tez Nell duzo szybciej robi, bo juz kroczki malenkie, a to 8 miesiac, no i jest wieksza niz Blanka w jej wieku...martwi mnie brak mowy u niej, ale wszyscy zwalaja to na ta cholerna dwujezycznosc, i Blanka ze mowi za nia, slyszy, bo to sprawdzilismy juz...
a mój młody dzisiaj wstał o 2 w nocy i nie spał przez dwie godziny!
A ja rano do pracy wstaję -więc dzisiaj jestem nieco zmarnowana...a jaka byłam wściekła na niego...
Wasze dzieci też nadal wstają w nocy 2x na mleko? Sztuczne?
Ps. chciałam dać młodemu kaszkę malinową łyżeczką -ale zamknął buzię na amen i nie chciał nawet o tym słyszec....
A ja rano do pracy wstaję -więc dzisiaj jestem nieco zmarnowana...a jaka byłam wściekła na niego...
Wasze dzieci też nadal wstają w nocy 2x na mleko? Sztuczne?
Ps. chciałam dać młodemu kaszkę malinową łyżeczką -ale zamknął buzię na amen i nie chciał nawet o tym słyszec....
Ja dzis po wizycie u Gina. Wszystko już u mnie wróciło do normy i nadżerka po ciążowa też się ładnie zasklepia:)
Tak mnie badał Gin i mówi mi, że za tydzień jajkowanie .....aż mnie ciarki przeszły i tak się nawet rozmarzyłam troszkę, że mogłabym robić drugiego dzidziusia....NIE:)
Chcę jedno dziecko to na bank...więc wzięłam recepte na Yasmin.
Kolejny etap kobiecości ehhhh
Buziaki
Tak mnie badał Gin i mówi mi, że za tydzień jajkowanie .....aż mnie ciarki przeszły i tak się nawet rozmarzyłam troszkę, że mogłabym robić drugiego dzidziusia....NIE:)
Chcę jedno dziecko to na bank...więc wzięłam recepte na Yasmin.
Kolejny etap kobiecości ehhhh
Buziaki
aga współczuje :(
agwol a czemu tylko 1? zawsze się zastanawiam jak słyszę że ktoś chce tylko jedno, jakie ma pobudki, czy czysto finansowe czy np. że mniej problemów jest z jednym??.. ja mam nadzieję że będzie nas stać na drugie =]
mam pytanko, jeśli sporadycznie podaję młodemu mm, i np w ciagu miesiąca wypił puszkę 400 gram mleka 1 i teraz kończy 6 mcy to czy już kupić 2?? czy jeszcze 1? bo ponoć jak się zaczyna mm po 6 mc to i tak powinno się najpierw zacząć od 1, jak to jest ?
agwol a czemu tylko 1? zawsze się zastanawiam jak słyszę że ktoś chce tylko jedno, jakie ma pobudki, czy czysto finansowe czy np. że mniej problemów jest z jednym??.. ja mam nadzieję że będzie nas stać na drugie =]
mam pytanko, jeśli sporadycznie podaję młodemu mm, i np w ciagu miesiąca wypił puszkę 400 gram mleka 1 i teraz kończy 6 mcy to czy już kupić 2?? czy jeszcze 1? bo ponoć jak się zaczyna mm po 6 mc to i tak powinno się najpierw zacząć od 1, jak to jest ?
Hejka:)
Ja dziś po zastrzyku hormonalnym zobaczymy jak będzie zaryzykowałam:)
Moja mała turla się strach ja samą zostawiać, pełza ale jak na razie do tyłu, może to przez panele że się ślizga.Odwidziało jej się chodzenie spać jak grzeczne dziecko o 19.40 teraz od 4 czy 5 dni chodzi spać po 22, po 24 budzi się na jedzenie później o 2 i wtedy już wymiękam i biorę ją do nas do łóżka i wtedy śpimy do 7:) chyba ze mąż wstaje wcześniej do pracy to mała się wcześniej budzi.Zastanawiałam się czy ona się nie najada czy jak że tak krótko śpi, próbowałam jej w dzień dać kaszki na spróbowanie ale z łyżeczki, ale nie chce jeść kaszki, wczoraj próbowałam malinowej to chętniej bo bananowej w ogóle nie chciała jeść.
Miłego dzionka:)
Ja dziś po zastrzyku hormonalnym zobaczymy jak będzie zaryzykowałam:)
Moja mała turla się strach ja samą zostawiać, pełza ale jak na razie do tyłu, może to przez panele że się ślizga.Odwidziało jej się chodzenie spać jak grzeczne dziecko o 19.40 teraz od 4 czy 5 dni chodzi spać po 22, po 24 budzi się na jedzenie później o 2 i wtedy już wymiękam i biorę ją do nas do łóżka i wtedy śpimy do 7:) chyba ze mąż wstaje wcześniej do pracy to mała się wcześniej budzi.Zastanawiałam się czy ona się nie najada czy jak że tak krótko śpi, próbowałam jej w dzień dać kaszki na spróbowanie ale z łyżeczki, ale nie chce jeść kaszki, wczoraj próbowałam malinowej to chętniej bo bananowej w ogóle nie chciała jeść.
Miłego dzionka:)
winogrona7 - my mamy dwójkę dzieci i jakoś gdy starsza skończyła rok, wiedzieliśmy, że chcemy mieć drugie, a i przy jednym się nie przelewało w domu, ale też i nie brakowało nam niczego :)) Teraz ja twierdząco i stanowczo mówię, że dwoje nam wystarczy, a mąż się upiera że chce trzecie, bo liczy na syna :))
U nas na szczęście bez katarków, ale mała marudna bo widzę, że 3 zęby na raz jej się wyżynają :/ ale mimo wszystko ładnie się nam rozgaworzyła :)) gada jak najęta :)) bawi się swoimi nóżkami, przekręca się na boczki, ale z brzucha na plecy jeszcze się nie odważyła.... a mama czeka na ten pierwszy raz ;) za to wynagradza nam to śmiesznym parskaniem :D ubaw po pachy ;)
U nas na szczęście bez katarków, ale mała marudna bo widzę, że 3 zęby na raz jej się wyżynają :/ ale mimo wszystko ładnie się nam rozgaworzyła :)) gada jak najęta :)) bawi się swoimi nóżkami, przekręca się na boczki, ale z brzucha na plecy jeszcze się nie odważyła.... a mama czeka na ten pierwszy raz ;) za to wynagradza nam to śmiesznym parskaniem :D ubaw po pachy ;)
ja też zawsze wiedziałam że więcej niż jedno, i nie chodzi o to że mi przeszkadza jak ktoś ma jedno, tylko z czystej ciekawości, mój m. to też mówił że jedno, ale wg mnie z głupiego powodu, żeby dziecko miało wszytko i nie musiało się niczym dzielić z rodzeństwem :/ ale mu się odwidziało, stwierdził że tacierzyństwo super sprawa i też chce jeszcze jedno :) na szczęście :D
hehe nam też się marzy drugie ale za jakiś czas:)
U nas nadal nie ma zębów. Mamy natomiast bunt butelkowy. Nie wiem co jest. Kiedyś Jasiek ładnie pił z butli... choć sporadycznie bo cały czas karmię piersią. Teraz jak widzi butelkę to zaczyna płakać.... Muszę powoli go przyzwyczajać. Dziewczyny które miałyście podobny problem, Udało się po dobroci, czy trzeba było siłą walczyć? Mojej mamie i tatusiowi serce pęka jak On płacze przez chwilę. Ładnie je łyżeczką i czasem z niekapka popije ale cały mokry jest. Nie wiem co robić....Odczekam chyba jakiś czas.
hehe MłodaMamo i Jodan rzeczywiście niezła zbieżność nawet w kolejności nadawania imion:)
U nas nadal nie ma zębów. Mamy natomiast bunt butelkowy. Nie wiem co jest. Kiedyś Jasiek ładnie pił z butli... choć sporadycznie bo cały czas karmię piersią. Teraz jak widzi butelkę to zaczyna płakać.... Muszę powoli go przyzwyczajać. Dziewczyny które miałyście podobny problem, Udało się po dobroci, czy trzeba było siłą walczyć? Mojej mamie i tatusiowi serce pęka jak On płacze przez chwilę. Ładnie je łyżeczką i czasem z niekapka popije ale cały mokry jest. Nie wiem co robić....Odczekam chyba jakiś czas.
hehe MłodaMamo i Jodan rzeczywiście niezła zbieżność nawet w kolejności nadawania imion:)
Witam słonecznie w ten mokry dzień :)
My mieliśmy małą przerwę w codzienności i pomieszkaliśmy z Adasiem 4 dni w szpitalu. Zaczęło się wymiotami małego, praktycznie przez dobę. W poniedziałek rano przychodnia, potem izba przyjęć, no i nas zostawili. A tam Adaś ani jednego wymiotu, jadł normalnie i w ogóle zachowywał się jakby nigdy nic. No, ale pobrali mu krew i wyszły podwyższone próby wątrobowe. Przez te 4 dni szukali przyczyny - skąd. Wypuścili nas w końcu, bo sami stwierdzili, że leczą nam tylko wyniki.
Poza tym udoskonalił przewracanie się na brzuszek i teraz nawet w łóżeczku nie mogę go zostawić samego, bo za chwilę nóżki wkłada między szczebelki i marudzi, że nie może się ruszyć. Zębów brak, apetytu na obiadki też, chyba spróbuję mu to delikatnie posolić, może zmieni zdanie.
Od dzisiaj trenuję samodzielną opiekę nad dwoma smykami. Pawełek zostaje z nami w domu. 13 czerwca lecimy na 2 miesiące do moich rodziców i nie opłacało nam się już posyłać go do przedszkola. Dzięki temu płacimy tylko parę procent za przetrzymanie miejsca. Oby nie padało za bardzo, żebyśmy jakiś spacer zaliczyli.
Miłego dnia życzymy wszystkim mamusiom wszystkich ukochanych Świątecznych dzieciaczków !!!
My mieliśmy małą przerwę w codzienności i pomieszkaliśmy z Adasiem 4 dni w szpitalu. Zaczęło się wymiotami małego, praktycznie przez dobę. W poniedziałek rano przychodnia, potem izba przyjęć, no i nas zostawili. A tam Adaś ani jednego wymiotu, jadł normalnie i w ogóle zachowywał się jakby nigdy nic. No, ale pobrali mu krew i wyszły podwyższone próby wątrobowe. Przez te 4 dni szukali przyczyny - skąd. Wypuścili nas w końcu, bo sami stwierdzili, że leczą nam tylko wyniki.
Poza tym udoskonalił przewracanie się na brzuszek i teraz nawet w łóżeczku nie mogę go zostawić samego, bo za chwilę nóżki wkłada między szczebelki i marudzi, że nie może się ruszyć. Zębów brak, apetytu na obiadki też, chyba spróbuję mu to delikatnie posolić, może zmieni zdanie.
Od dzisiaj trenuję samodzielną opiekę nad dwoma smykami. Pawełek zostaje z nami w domu. 13 czerwca lecimy na 2 miesiące do moich rodziców i nie opłacało nam się już posyłać go do przedszkola. Dzięki temu płacimy tylko parę procent za przetrzymanie miejsca. Oby nie padało za bardzo, żebyśmy jakiś spacer zaliczyli.
Miłego dnia życzymy wszystkim mamusiom wszystkich ukochanych Świątecznych dzieciaczków !!!
Carlar u nas po dobroci z ta butelka nie poszlo. Byla wielka walka przez kilka dni. Dwa dni nie jadl nic od godz 7 do 15.30. Ja juz dawno bym sie zlamala, ale na szczescie wtedy byl ze mna maz i powiedzial, ze jak juz tak dlugo walczymy (tyle godzin), to bedzie glupota jak teraz sie poddamy. Oliver w tym momencie by wygral. No i o tej 15.30 on sie zlamal i wypil to mleczko z butli. Za kazdym kolejnym razem walczylismy coraz krocej. Z tym, ze musialam mu spiewac. Tylko nie rozne piosenki, tylko maly mial swoja wybrana i tylko przy niej pil z butli. A ta piosenka byly kaczuszki :). Po ok tygodniu juz nie musialam spiewac i maly juz pieknie pil z butli. Nie karmie piersia juz ok 2 miesiace i ostatnio chcialam zobaczyc czy maly pamieta mamusi cycusia...i nie :(. Wogole nie chcial :(
jodan :) ale niespodzianka :D może coś nas łączy podświadomie ;)
a Twoja Dominika też taka pełna niespożytej energii i sił witalnych? ;) bo moja jak co dzień zachowuje się jakby była na bateriach energizer ;)
Dziewczyny - Wszystkim Dzieciaczkom Kochanym Wszystkiego Najlepszego! :))
PS Oby niebo się rozpogodziło, bo nie wytrzymamy w domu ;)
a Twoja Dominika też taka pełna niespożytej energii i sił witalnych? ;) bo moja jak co dzień zachowuje się jakby była na bateriach energizer ;)
Dziewczyny - Wszystkim Dzieciaczkom Kochanym Wszystkiego Najlepszego! :))
PS Oby niebo się rozpogodziło, bo nie wytrzymamy w domu ;)
Hejka
Młodamamo może podaj szczegóły to dopiszemy Ciebie do listy od nowego wątku, bo ten długaśny się robi
U nas brak zębów, za to od dziś pojawił się katar:/poza tym młoda je owoce już tylko surowe albo ze słoiczków...obiadki też ładnie je, szykuje się do raczkowania - ładnie się podnosi, ale jeszcze nie wie jak się przemieszczać. Najgorzej jest w nocy - przestała się budzić na cycka, ale za to się budzi, bo cały czas śpi na lewym boczku i w pewnym momencie znajduje się na brzuszku i już nie wie co zrobić i płacz. Ja muszę wstać, przekręcić ją i ona zasypia jak aniołek znów. I tak 4 razy, albo i więcej:/
Coś zaczyna pobolewać mnie podbrzusze, może w końcu pierwszy okres się pojawi
Wszystkiego najlepszego dla dzieciaczków z okazji ich święta:)
Młodamamo może podaj szczegóły to dopiszemy Ciebie do listy od nowego wątku, bo ten długaśny się robi
U nas brak zębów, za to od dziś pojawił się katar:/poza tym młoda je owoce już tylko surowe albo ze słoiczków...obiadki też ładnie je, szykuje się do raczkowania - ładnie się podnosi, ale jeszcze nie wie jak się przemieszczać. Najgorzej jest w nocy - przestała się budzić na cycka, ale za to się budzi, bo cały czas śpi na lewym boczku i w pewnym momencie znajduje się na brzuszku i już nie wie co zrobić i płacz. Ja muszę wstać, przekręcić ją i ona zasypia jak aniołek znów. I tak 4 razy, albo i więcej:/
Coś zaczyna pobolewać mnie podbrzusze, może w końcu pierwszy okres się pojawi
Wszystkiego najlepszego dla dzieciaczków z okazji ich święta:)
Basieniak - ale jakie szczegóły Cie interesują? ;)
jodan- jednak imię mówi sporo za siebie ;) mój mąż mówi - starsza będzie kobietą czynu, a młodsza kobietą myśli ;)
U nas kalosze już gotowe do wymarszu, ale młodsza właśnie zasnęła... zobaczymy co przyniesie dzień :))
Oby weekend był lepszy, bo jutro festyn na osiedlu z okazji dd, a w ndz w Parku Oruńskim wielka impreza :)
jodan- jednak imię mówi sporo za siebie ;) mój mąż mówi - starsza będzie kobietą czynu, a młodsza kobietą myśli ;)
U nas kalosze już gotowe do wymarszu, ale młodsza właśnie zasnęła... zobaczymy co przyniesie dzień :))
Oby weekend był lepszy, bo jutro festyn na osiedlu z okazji dd, a w ndz w Parku Oruńskim wielka impreza :)
cześć Dziewczyny!!
u mnie hit dnia - moja Olcia mówi "mama"
:D:D:D:D:D
ładnie i wyraźnie
zarówno do mnie, jak i do klocków :D ;))
normalnie puchnę z dumy :D:D
wybieracie sie na jutrzejszy piknik na zdrowie? :))
u mnie hit dnia - moja Olcia mówi "mama"
:D:D:D:D:D
ładnie i wyraźnie
zarówno do mnie, jak i do klocków :D ;))
normalnie puchnę z dumy :D:D
wybieracie sie na jutrzejszy piknik na zdrowie? :))
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
Hej Wszystkiego Najlepszego dla dzieciaczków to ich pierwszy Dzień Dziecka dla naszego zaśpiewaliśmy nawet STO LAT!!! ale miał minę haha
Łoł super Sylwia gratuluję wyrazu "mama"
A mój dziś był modelem do katalogu czapeczek spisał się na medal uśmiech przez całą sesję Pani fotograf zachwycona modelem a efekty za tydzień poznamy mamy dostać płytkę a w lipcu katalog :-)a w nagrodę od Pań dostał 4 czapeczki
U mnie okresu narazie brak nie tęsknie za nim :-)
Dziś dostałam paczuszkę od Bobovity super niespodzianka
W tesco jest promocja na Pampersy wielki karton u nas 4 -162szt za 100zł więc się opłaca
Miłego dnia!
Łoł super Sylwia gratuluję wyrazu "mama"
A mój dziś był modelem do katalogu czapeczek spisał się na medal uśmiech przez całą sesję Pani fotograf zachwycona modelem a efekty za tydzień poznamy mamy dostać płytkę a w lipcu katalog :-)a w nagrodę od Pań dostał 4 czapeczki
U mnie okresu narazie brak nie tęsknie za nim :-)
Dziś dostałam paczuszkę od Bobovity super niespodzianka
W tesco jest promocja na Pampersy wielki karton u nas 4 -162szt za 100zł więc się opłaca
Miłego dnia!
Moje dzieciaki wycałowane są przez nas jak tylko można :) Jutro jedziemy po prezent dla Pawełka, choć kompletnie nie wiemy, co mu kupić.
Gosia, a gdzie jest Twoje Tesco ? U nas waśnie 4-ki, 162 szt są za 110 zeta. Ale dziady, różne Tesca i różne ceny ...
Musisz mieć naprawdę spokojnego maluszka, skoro wytrzymał sesję bez buntu. U mnie w szkole dziewczyna próbowała zrobić dylom fotograficzny, gdzie tematem jest ojciec i syn i niestety musiała zrezygnować maluszków, bo nie wytrzymywały tak długo w studio. Pochwalisz się zdjęciami ?
W niedzielę wybieramy się na festyn na plażę w Gdyni, obu tylko nie padało, bo będzie krętka blada ..........
Gosia, a gdzie jest Twoje Tesco ? U nas waśnie 4-ki, 162 szt są za 110 zeta. Ale dziady, różne Tesca i różne ceny ...
Musisz mieć naprawdę spokojnego maluszka, skoro wytrzymał sesję bez buntu. U mnie w szkole dziewczyna próbowała zrobić dylom fotograficzny, gdzie tematem jest ojciec i syn i niestety musiała zrezygnować maluszków, bo nie wytrzymywały tak długo w studio. Pochwalisz się zdjęciami ?
W niedzielę wybieramy się na festyn na plażę w Gdyni, obu tylko nie padało, bo będzie krętka blada ..........
Modzelka za 100 zł są w Tesco w Gdyni Chyloni ale dziwne, że różne ceny w różnych sklepach naprawdę dziady :-)
Moje dziecko ogólnie jest naprawdę bardzo spokojne i uśmiechnięte myślałam, że będzie gorzej bo to sesja w czapkach zimowych a dzieci nie specjalnie lubią się przebierać i zakładać czapki jasne jak będę miała płytkę to się pochwale sama jestem ciekawa a ta sesja trwała krótko 20min więc też dlatego był cierpliwy :-)a jak pojawi się katalog to podam linka do czapeczek :-)
My też ze znajomymi chcemy się wybrać na ten festyn do Gdyni tylko żeby pogoda dopisała
Moje dziecko ogólnie jest naprawdę bardzo spokojne i uśmiechnięte myślałam, że będzie gorzej bo to sesja w czapkach zimowych a dzieci nie specjalnie lubią się przebierać i zakładać czapki jasne jak będę miała płytkę to się pochwale sama jestem ciekawa a ta sesja trwała krótko 20min więc też dlatego był cierpliwy :-)a jak pojawi się katalog to podam linka do czapeczek :-)
My też ze znajomymi chcemy się wybrać na ten festyn do Gdyni tylko żeby pogoda dopisała
Dziewczyny czy ktoras z Was jeszcze nie chrzcila swojego maluszka? My przylatujemy do Pl 2 lipca i 8 beda chrzciny Olivera. Nie mam pojecia jak malego ubrac. Wiem, ze chce kupic cos w czym bedzie jeszcze mogl chodzic w doslownym znaczeniu, bo on juz staje na nozki, nie mowiac juz o raczkowaniu, a raczej bieganiu na kolanach. Moze podpowiecie mi? :-).
biedronka my natalke bedziemy chrzcic za 2 tyg. kupuje jej prosta biala sukienke i albo ja sprzedam albo bede dalej nosic.
ja na twoim miejscu bym ubrala malego w takie body z koszula razem(widzialam w primarku) i spodenki takie garniturowe, ewnetulanie jakas kamizelke. bedzie cieplo i jak dla mnie to za cieplo na garnitur. ale ja mam dziewczyne wiec ciezko mi podpowiedziec cos dla chlopca
ja na twoim miejscu bym ubrala malego w takie body z koszula razem(widzialam w primarku) i spodenki takie garniturowe, ewnetulanie jakas kamizelke. bedzie cieplo i jak dla mnie to za cieplo na garnitur. ale ja mam dziewczyne wiec ciezko mi podpowiedziec cos dla chlopca
Biedronko, my jeszcze nie chrzciliśmy malucha i jeśli się uda, też mamy termin na 8 lipca :) Wszystko zależy od tego, czy znajdziemy ojca chrzestnego. Masakra z tym jakaś jest. Albo ludzie nie mają bierzmowania, albo tylko ślub cywilny, albo mają już jednego chrześniaka i drugiego nie chcą .... paranoja. Ale ja nie o tym :)
Ja dla Adasia szukam zwykłych białych spodni. Ostatnio widziałam takie letnie w Coccodrillo na Szadółkach, nie idealnie białe, tylko lekko wpadające w beż. Wg mnie takie wystarczą. A że będzie to środek lata na południu, to pewnie w krótkim rękawku wystąpimy. Ew. załatwimy białą muchę :) Starszego we wrześniu, kiedy miał 4 mies. ubrałam w biały sweterek i białe spodenki dresowe. Nie chciałam kupować czegoś na jedno wystąpienie.
Gosiu, jednak u nas pampki też po 100 są. Tak to jest, jak się męża na zakupy pośle :)
Ja dla Adasia szukam zwykłych białych spodni. Ostatnio widziałam takie letnie w Coccodrillo na Szadółkach, nie idealnie białe, tylko lekko wpadające w beż. Wg mnie takie wystarczą. A że będzie to środek lata na południu, to pewnie w krótkim rękawku wystąpimy. Ew. załatwimy białą muchę :) Starszego we wrześniu, kiedy miał 4 mies. ubrałam w biały sweterek i białe spodenki dresowe. Nie chciałam kupować czegoś na jedno wystąpienie.
Gosiu, jednak u nas pampki też po 100 są. Tak to jest, jak się męża na zakupy pośle :)
Hejka
Młodamamo dokładnie o takie szczegóły chodzi :D:D:D - 3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN - jak podasz to założę nowy wątek i będziesz ujęta na liście, no chyba, że nie chcesz - nic na siłę:D
Moja mówi mama ma mama ma - no i jak jej źle i chce, żebym ją wzięła to wtedy płaczliwie powtarza mamamamamamamamama;) super brzmi - a mąż cały czas do niej, a czemu nie tata:)
Biedronka myślę, że jak będzie upał to maluch i może w spodenkach być na chrzcinach - ale jeszcze weź pod uwagę czy w kościele będzie zimno, bo w niektórych to można zamarznąć:/
Młodamamo dokładnie o takie szczegóły chodzi :D:D:D - 3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN - jak podasz to założę nowy wątek i będziesz ujęta na liście, no chyba, że nie chcesz - nic na siłę:D
Moja mówi mama ma mama ma - no i jak jej źle i chce, żebym ją wzięła to wtedy płaczliwie powtarza mamamamamamamamama;) super brzmi - a mąż cały czas do niej, a czemu nie tata:)
Biedronka myślę, że jak będzie upał to maluch i może w spodenkach być na chrzcinach - ale jeszcze weź pod uwagę czy w kościele będzie zimno, bo w niektórych to można zamarznąć:/
Modzelka tylko nie wiem wlasnie czy to dobry pomysl z tymi bialymi spodniami, chyba, ze po kosciele juz w restauracji bym Go przebrala w jakies ciemniejsze, bo on nie usiedzi w miejscu i bede musiala Go dac na podloge, zeby sobie pochodzil. Ale wlasciwie chyba tak zrobie :).
Basieniak co do zimnego kosciola, tez o tym myslalam...
Basieniak co do zimnego kosciola, tez o tym myslalam...
:)) tak myślałam... no to podaje moje szczegóły :))
29.12.2011 - MlodamamaDiN - Szpital Kliniczna - Córeczka Natalka 2980g, 53 cm - CC
Co do tematu chrzcin, to jakby któraś potrzebowała sukieneczki dla córci to mam do sprzedania śliczną raz ubraną tylko do kościoła po atrakcyjnej cenie ;)
Miłego dnia wszystkim :)
29.12.2011 - MlodamamaDiN - Szpital Kliniczna - Córeczka Natalka 2980g, 53 cm - CC
Co do tematu chrzcin, to jakby któraś potrzebowała sukieneczki dla córci to mam do sprzedania śliczną raz ubraną tylko do kościoła po atrakcyjnej cenie ;)
Miłego dnia wszystkim :)
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
8.12.2011 - Modzelka - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3600 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
18.12.2011 - justysia1 - Szpital Wejherowo - SYNEK Kacper 3680 g, 58 cm - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
29.12.2011 - MlodamamaDiN - Szpital Kliniczna - Córeczka Natalka 2980g, 53 cm - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
8.12.2011 - Modzelka - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3600 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
18.12.2011 - justysia1 - Szpital Wejherowo - SYNEK Kacper 3680 g, 58 cm - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
29.12.2011 - MlodamamaDiN - Szpital Kliniczna - Córeczka Natalka 2980g, 53 cm - CC
hej,
a propos chrzcin to my bedziemy miec na poczatku sierpnia. a co do ubrania to kupie mu jakis komplecik letni na krotko. micho wygladal tak a mial swoj dzien pod koniec sierpnia i niestety przyszly akurat chlodniejsze dni u musialam mu ubrac dluzsze biale welurkowe spodenki i biala bluzke z dlugim pod spod i bylo wg mnie ok.
basieniak a kiedy dokladnie bedziesz na kolobrzeskiej? i gdzie dokladnie mieszka twoja babcia, po stronie gdzie praktiker czy po drugiej str tramwaju? ja tez mam nadzieje na spotkanie, bo nie mam tu z kim chodzic na spacery...



a propos chrzcin to my bedziemy miec na poczatku sierpnia. a co do ubrania to kupie mu jakis komplecik letni na krotko. micho wygladal tak a mial swoj dzien pod koniec sierpnia i niestety przyszly akurat chlodniejsze dni u musialam mu ubrac dluzsze biale welurkowe spodenki i biala bluzke z dlugim pod spod i bylo wg mnie ok.
basieniak a kiedy dokladnie bedziesz na kolobrzeskiej? i gdzie dokladnie mieszka twoja babcia, po stronie gdzie praktiker czy po drugiej str tramwaju? ja tez mam nadzieje na spotkanie, bo nie mam tu z kim chodzic na spacery...



Mrenda myślę być od 25 czerwca, ale dokładną datę jeszcze bym podała jak ustalę z babcią, ale to i tak okolice powyższej daty:D
Kołobrzeska 53 więc wydaje mi się to po drugiej stronie tramwaju, tak jak się falowiec zaczyna to również zaczynają się długie 4 lub 5-piętrowe bloki...blisko do parku jordanowskiego mamy...bo Ty blisko dworca z tego co pamiętam?
ślicznie wyglądałaś na chrzcinach, no a synek jakie niebieskie oczka:)
Kołobrzeska 53 więc wydaje mi się to po drugiej stronie tramwaju, tak jak się falowiec zaczyna to również zaczynają się długie 4 lub 5-piętrowe bloki...blisko do parku jordanowskiego mamy...bo Ty blisko dworca z tego co pamiętam?
ślicznie wyglądałaś na chrzcinach, no a synek jakie niebieskie oczka:)
mój maluszek - zrobił prezent na swoje pół roczku i na dzień dziecka i zaczął raczkować:) teraz zasuwa już po całym pokoju praktycznie...ciekawe kiedy dotrze w inne miejsca w domu?
Uwielbia wszystkie przedmioty, które nie są jego zabawkami.
Gryzie gazety i książki i włącza PlayStation...rośnie mały gierko-maniak - już widzę jak z tatą będą zasiadali..ehhh
My chrzcimy 24 czerwca i ubieram białą koszulę z krótkim plus krawat plus spodnie 3/4 garniturowe na szelkach:)
Uwielbia wszystkie przedmioty, które nie są jego zabawkami.
Gryzie gazety i książki i włącza PlayStation...rośnie mały gierko-maniak - już widzę jak z tatą będą zasiadali..ehhh
My chrzcimy 24 czerwca i ubieram białą koszulę z krótkim plus krawat plus spodnie 3/4 garniturowe na szelkach:)
czesc dziewczyny, na poczatku dzieki za mile slowa...
ja tez jestem w szoku, wasze maluchy juz same siedza, ba, nawet raczkuja, mowia mama, tata...a moj z tego nic nie robi, nawet kiepsko mu wychodzi jeszcze to przekrecanie sie na brzuch czy plecy. w srode ide z nim do neurologa, moze beda potrzebne jakies rehabilitacje, zobaczymy.


ja tez jestem w szoku, wasze maluchy juz same siedza, ba, nawet raczkuja, mowia mama, tata...a moj z tego nic nie robi, nawet kiepsko mu wychodzi jeszcze to przekrecanie sie na brzuch czy plecy. w srode ide z nim do neurologa, moze beda potrzebne jakies rehabilitacje, zobaczymy.


Mrenda na tym zdjęciu wygladasz slicznie :) pewnie w realu także :) i nie martw się, ze Twój Mikołaj leniuszek, bo mój tez- do siedzenia czy raczkowania mu daleko, a jest starszy od Twojego synka :) Od paru dni dopiero Hubcio zacząl się przekręcac z brzuszka na plecki i odwrotnie...
Biedronko proponuję lniane spodenki i koszulę :) sa lekkie i przewiewne. na to zawsze możesz ubrac sweterek :) a po uroczystości na szlifowanie podłogi przebierzesz Olivierka w dresik.
U nas przeziębienia ciąg dalszy :(
pozdrawiam
Biedronko proponuję lniane spodenki i koszulę :) sa lekkie i przewiewne. na to zawsze możesz ubrac sweterek :) a po uroczystości na szlifowanie podłogi przebierzesz Olivierka w dresik.
U nas przeziębienia ciąg dalszy :(
pozdrawiam
zapraszam do nowego wątku
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-41-t387012,1,160.html
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-41-t387012,1,160.html

