Widok
LISTOPADOWE I GRUDNIOWE Mamusie i maluszki 2011 część 40
Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-39-t329258,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
8.12.2011 - Modzelka - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3600 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
18.12.2011 - justysia1 - Szpital Wejherowo - SYNEK Kacper 3680 g, 58 cm - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
http://forum.trojmiasto.pl/LISTOPADOWE-I-GRUDNIOWE-Mamusie-i-maluszki-2011-czesc-39-t329258,1,160.html
17.10.2011 - Lewcia - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA 1600 g - CC
23.10.2011 - kamilka85 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Zuzanna 3280 g, 56 cm - SN
25.10.2011 - biedronka24 - Poród domowy - SYNEK Oliver 3364 g - SN
28.10.2011 - paola89 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka 2340 g, 43 cm - SN
2.11.2011 - Fiffi - Szpital Puck - SYNEK Bartek 3620 g, 56 cm - SN
2.11.2011 - Sylwia - Szpital Wojewódzki - CÓRECZKA Olga 3880 g, 54 cm - SN
3.11.2011 - Basieniak - Coombe Women's Hospital - CÓRECZKA Weronika 3420 g, 52 cm - SN
7.11.2011 - MamaMikołaja - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Helenka 3380 g, 55 cm - CC
8.11.2011 - 3oko - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Emilka 3500 g, 52 cm - SN
9.11.2011 - Lysmonka - Szpital Wejherowo - SYNEK Julian 2530 g, 51 cm - SN
11.11.2011 - kasiaka - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Oleńka 3270 g, 53 cm - SN
11.11.2011 - ramona178 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Anastazja 3620 g, 51 cm - SN
16.11.2011 - agusias81- Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 4600 g, 57 cm - SN
17.11.2011 - AGA111 - Szpital Woj. Elbląg - SYNEK Hubert 3810 g, 54 cm - CC
17.11.2011 - estopka - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Joanna 3100 g, 54 cm - SN
19.11.2011 - jodan - Szpital Redłowo - CÓRECZKA Natalia 3500 g, 52 cm - CC
23.11.2011 - ola_86_22 - Szpital Kliniczna - CÓRECZKA Lenka, 3940g, 54cm - SN
25.11.2011 - Olcia529 - Szpital Kliniczna - SYNEK Bartuś 2650 g, 50 cm - CC
27.11.2011 - carlar - Szpital Redłowo - SYNEK Jaś 3170 g, 57 cm - SN
2.12.2012 - aglow - Szpital Redłowo - SYNEK Antek 3300 g, 54 cm - SN
2.12.2012 - winogrona7 - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3200 g, 58 cm - CC
3.12.2011 - kati:) - National Maternity Hospital - CÓRECZKA Natalia 2790 g - SN
4.12.2011 - aniol184 - Szpital Zaspa - CÓRECZKA Amelka 3700 g, 57 cm - SN
5.12.2011 - mrenda - Szpital Zaspa - SYNEK Mikołaj 3410 g, 57 cm - SN
7.12.2011 - gosia24 - Szpital Wejherowo - SYNEK Sebastian 3390 g, 55 cm - SN
8.12.2011 - Modzelka - Szpital Redłowo - SYNEK Adaś 3600 g, 55 cm - SN
15.12.2011 - Kejtig - CÓRECZKA Nikola 3260 g - CC
18.12.2011 - justysia1 - Szpital Wejherowo - SYNEK Kacper 3680 g, 58 cm - CC
19.12.2011 - zanetucha83 - Szpital Lębork - SYNEK Kacper 3700 g, 57 cm - CC
28.12.2011 - ania13 - Szpital Kliniczna - SYNEK Aleksander 4140 g, 59 cm - SN
Witam Kochane w nowym wątku:)
Biedronka u nas to samo - wieje, leje i brak słońca:( boję się, że jak my pojedziemy do Polski to też brzydka pogoda nas tam złapie:( chyba mam dołek pogodowy:/
Nasze maleństwo na etapie pełzania, łapania wszystkiego, wkładania sobie stópkek do buzi i tyle gaworzy, że czasami od jej paplaniny głowa mnie boli, bo robi to dość głośno:D
Biedronka u nas to samo - wieje, leje i brak słońca:( boję się, że jak my pojedziemy do Polski to też brzydka pogoda nas tam złapie:( chyba mam dołek pogodowy:/
Nasze maleństwo na etapie pełzania, łapania wszystkiego, wkładania sobie stópkek do buzi i tyle gaworzy, że czasami od jej paplaniny głowa mnie boli, bo robi to dość głośno:D
Zameldowana:)
Mój synek niestety podlapal katar ;(
Męczy się biedactwo i w nocy tak często się budził...ehhh
Zastosowałam czosnek nad łóżeczkiem - od 3oko
odciągam Fridą
maść majerankowa pod nosek
inhalacje z wody z solą morską
i podaję Cebion - atak chorobska z każdej strony...no chyba, że macie jeszzce jakiś sprawdzony sposób?
Młody pełza(czasem zaraczkuje) i tez duuuzo gada:)
Przesiedliśmy się do spacerowki, ale jak się obudzi na spacerze to i tak marudzi i nei chce byc w wozku...
Poza tym ślini się dalej mega, ale żąbków nie widać
No i ciągle by tylko siedział i siedział
Mój synek niestety podlapal katar ;(
Męczy się biedactwo i w nocy tak często się budził...ehhh
Zastosowałam czosnek nad łóżeczkiem - od 3oko
odciągam Fridą
maść majerankowa pod nosek
inhalacje z wody z solą morską
i podaję Cebion - atak chorobska z każdej strony...no chyba, że macie jeszzce jakiś sprawdzony sposób?
Młody pełza(czasem zaraczkuje) i tez duuuzo gada:)
Przesiedliśmy się do spacerowki, ale jak się obudzi na spacerze to i tak marudzi i nei chce byc w wozku...
Poza tym ślini się dalej mega, ale żąbków nie widać
No i ciągle by tylko siedział i siedział
adaś załapał jedzenie z łyżeczki :)
dziewczyny czy w ogóle są warzywa w słoiczkach jedno-, dwuskładnikowe? jadł już marchewkę, ziemniaczka z dynią i kupiłam szpinak z ziemniakami, są jeszcze jakieś smaki?? czy pora już na zupki jarzynowe?
z niekapka też idzie mu całkiem nieźle :) muszę teraz pomyśleć o wprowadzeniu glutenu już
młody jeszcze nie raczkuje, ale podnosi d*pkę :) i wogóle się nie obraca :(
a ciągle jeździmy w gondoli, ale jak usiądę na ławce i wezmę małego na ręce to jego mina bezcenna :)
dziewczyny czy w ogóle są warzywa w słoiczkach jedno-, dwuskładnikowe? jadł już marchewkę, ziemniaczka z dynią i kupiłam szpinak z ziemniakami, są jeszcze jakieś smaki?? czy pora już na zupki jarzynowe?
z niekapka też idzie mu całkiem nieźle :) muszę teraz pomyśleć o wprowadzeniu glutenu już
młody jeszcze nie raczkuje, ale podnosi d*pkę :) i wogóle się nie obraca :(
a ciągle jeździmy w gondoli, ale jak usiądę na ławce i wezmę małego na ręce to jego mina bezcenna :)
Aglow, na katar polecam Euphorbium firmy Heel (homeopatyk). Polecila mi go na katar nasza lekarka jak ostatnio nasz Adas byl chory. Mlody mogl spokojnie oddychac w nocy przynajmniej no ale wiadomo, jak sie wybudzal na jedzenie to cos tam juz trzeba bylo odciagnac z noska ale ogolnie specyfik super. Mozesz stosowac 5 dni podawac po jednym wtrysku do kazdej dziurki 3 razy na dobe. Na ulotce jest napisane, ze ze wzgledu na brak badan na grupie dzieci ponizej 6 roku zycia, dzialanie nieznane itd. ale ze polecila mi go lekarka, to stosowalam bez obaw. Kosztuje kolo 25 zl. Tylko wazna rzecz: zanim zaaplikujesz krople zakrop nosek kilkoma kropelkami soli fizjologicznej i odczekaj 20 min, zeby glutki sie dobrze rozpuscily, potem odciagnij wszystko co sie zebralo Frida i dopiero na suchy nosek kropelki. Podobno duzo mamus o tym zapomina i leje krople na zapchany nosek a potem zdzwione, ze krople nie dzialaja:) Zycze zdrowka!
Dobry wieczór, melduję się w nowym.. :))
Dzięki Dziewczyny za podpowiedzi kremów p/słonecznych, ostatecznie kupiłam penaten; faktycznie, troche gęsty, ale już mam na niego sposób :))
widzę, że wątek nieco przystopował, pewnie tak jak i my spędzacie każdą chwilę teraz na świeżym powietrzu:)); w sobotę byliśmy na Kaszubach, w niedzielę na Mierzei; zaskoczyło mnie jak mało urlopowiczów, czy raczej "majówkarzy" :)) spodziewałam się tłumów, bo odwiedzaliśmy miejsca całkiem popularne turystycznie, a było całkiem przyjemnie; może się jeszcze to wszystko rozkręci.... za to na drogach pełno wariatów, nie wiem dokąd się ci ludzie tak spieszą :/ szczytem głupoty były wyczyny faceta, z trójką dzieci na tylnym siedzeniu... mam nadzieje, że dojechali do celu cali i zdrowi...
Dzięki Dziewczyny za podpowiedzi kremów p/słonecznych, ostatecznie kupiłam penaten; faktycznie, troche gęsty, ale już mam na niego sposób :))
widzę, że wątek nieco przystopował, pewnie tak jak i my spędzacie każdą chwilę teraz na świeżym powietrzu:)); w sobotę byliśmy na Kaszubach, w niedzielę na Mierzei; zaskoczyło mnie jak mało urlopowiczów, czy raczej "majówkarzy" :)) spodziewałam się tłumów, bo odwiedzaliśmy miejsca całkiem popularne turystycznie, a było całkiem przyjemnie; może się jeszcze to wszystko rozkręci.... za to na drogach pełno wariatów, nie wiem dokąd się ci ludzie tak spieszą :/ szczytem głupoty były wyczyny faceta, z trójką dzieci na tylnym siedzeniu... mam nadzieje, że dojechali do celu cali i zdrowi...
"Dobre rodzicielstwo to w dużej części umiejętność radzenia sobie z własną bezradnością. (..) Trzeba rozstać się z wyobrażonym i wymarzonym dzieckiem po to, by spotkać się z tym, które ma się we własnym domu." A. Stein
witamy i my się w nowym wątku. nawet nie mam jak doczytać wcześniejszych wpisów. My smaz\żymy się w Olsztynie u rodziców - dziś w środku dnia było już ponad 30 stopni. za nami już wycieczki do warszawy i na podlasie i jesteśmy wykończeni. ale przed nami dni grillowe wiec może odsapniemy.
Nasza młodsza też mega ruchliwa, znowu się ślini strasznie, chyba teraz górne jedynki idą. chwila na macie i już poza nią. I zaczeliśmy pierwsze słoiczki. też jedzimy już w spacerówce ale ostatnie dni to częściej chusta - jakoś mi wygodniej
udanego majówkowania jutro i duuużo słońca.pozdrawiamy
Nasza młodsza też mega ruchliwa, znowu się ślini strasznie, chyba teraz górne jedynki idą. chwila na macie i już poza nią. I zaczeliśmy pierwsze słoiczki. też jedzimy już w spacerówce ale ostatnie dni to częściej chusta - jakoś mi wygodniej
udanego majówkowania jutro i duuużo słońca.pozdrawiamy
Witam majówkowo w nowym wątku :-)
U nas majówka na całego wczoraj cały dzień nad jeziorkiem w Krzesznej ale był upał zero wiatru mały w samym bodziaku śmigał a i tak był mokry dziś grilowo cały dzień na dworzu synek pada po takim całym dniu na świeżym powietrzu a jutro ciąg dalszy kierunek półwysep mam nadzieję, że pogoda dalej dopiszę :-)
U nas majówka na całego wczoraj cały dzień nad jeziorkiem w Krzesznej ale był upał zero wiatru mały w samym bodziaku śmigał a i tak był mokry dziś grilowo cały dzień na dworzu synek pada po takim całym dniu na świeżym powietrzu a jutro ciąg dalszy kierunek półwysep mam nadzieję, że pogoda dalej dopiszę :-)
Hej nam się udało chociaż dziś wyjść na spacer z domu:)
dziś zaczęłyśmy przygodę z wodą - pierwsza reakcja dziwna, zaczęła pluć i nie było szans, może kilka łyków wypiła i następnie zwymiotowała!! Już się przeraziłam, że wprowadzanie nowości będzie koszmarem, ale po spacerze ładnie pije:D:D:D jutro zaczynamy z marchewką - aaa i z niekapkiem na daną chwilę sobie nie radzi - uważa to za zabawkę;) ale będziemy próbować:)
dziś zaczęłyśmy przygodę z wodą - pierwsza reakcja dziwna, zaczęła pluć i nie było szans, może kilka łyków wypiła i następnie zwymiotowała!! Już się przeraziłam, że wprowadzanie nowości będzie koszmarem, ale po spacerze ładnie pije:D:D:D jutro zaczynamy z marchewką - aaa i z niekapkiem na daną chwilę sobie nie radzi - uważa to za zabawkę;) ale będziemy próbować:)
witam majowo:)
na poczatku musze sie pochwalic ze wreszcie zdałam prawo jazdy :) Mrenda jak odbiore papier to tez kupuje karnet na aerobiki bo w sopocie kurcze kosztuje 250zł open a na żabiance stówke taniej (wczesniej nie moglam bo bez auta za duzo czasu trace na dojazy).
Jutro sprawdze jak pachnie penaten bo zostawilam u rodzicow ale jak nie wiem jak pachnie to chyba nie pachnie :)
co jeszcze...Młoda uwielbia siedziec na kolanach, nie przepada za swoim wózkiem, pare razy wsadziłam ją do spacerowki brata to tez bez szału. Zaczelam jej dawac na siadanko pare łyzeczek kaszki mleczko-ryzowej + owoc bo samej nie przełknie.
Ja daje juz marchewke, pietruszke, jabłko, winogrona, ziemniaczka, jutro dostanie szpinak.
Kurcze ale czas zapie..... (szybko leci;) )
na poczatku musze sie pochwalic ze wreszcie zdałam prawo jazdy :) Mrenda jak odbiore papier to tez kupuje karnet na aerobiki bo w sopocie kurcze kosztuje 250zł open a na żabiance stówke taniej (wczesniej nie moglam bo bez auta za duzo czasu trace na dojazy).
Jutro sprawdze jak pachnie penaten bo zostawilam u rodzicow ale jak nie wiem jak pachnie to chyba nie pachnie :)
co jeszcze...Młoda uwielbia siedziec na kolanach, nie przepada za swoim wózkiem, pare razy wsadziłam ją do spacerowki brata to tez bez szału. Zaczelam jej dawac na siadanko pare łyzeczek kaszki mleczko-ryzowej + owoc bo samej nie przełknie.
Ja daje juz marchewke, pietruszke, jabłko, winogrona, ziemniaczka, jutro dostanie szpinak.
Kurcze ale czas zapie..... (szybko leci;) )
3oko gratulacje :) jeszcze pamiętam jaki to stres i radość :)
my po szpinaku mamy problem z kupką :( do tego jest strasznie gęsty i nie podszedł adasiowi także odpuszczam, a pietruchę sama mu ugotowałaś? jutro spróbuję może zupki jarzynowej, a z owoców na razie ciągle jabłuszko, chociaż szafka pełna smakołyków, kaszka też jest spoko =]
dziś nad jeziorkiem w lesie było bosko :) tylko podróż się małemu nie podobała :(
my po szpinaku mamy problem z kupką :( do tego jest strasznie gęsty i nie podszedł adasiowi także odpuszczam, a pietruchę sama mu ugotowałaś? jutro spróbuję może zupki jarzynowej, a z owoców na razie ciągle jabłuszko, chociaż szafka pełna smakołyków, kaszka też jest spoko =]
dziś nad jeziorkiem w lesie było bosko :) tylko podróż się małemu nie podobała :(
zakaz pisania o upałach i jeziorkach;( bo ja się zapłaczę:(((((((
3oko moja nienawidzi wózka, wychodzę z nią w nosidełku
My dziś po pierwszej marchewce - mina Niki zabójcza, te znaki zapytania w jej oczach - co Ty mi dałaś mamo hahahah nie do opisania - za 2 dni dodamy pietruchę, a potem ziemniak i już polecimy z jedzonkiem:)
3oko moja nienawidzi wózka, wychodzę z nią w nosidełku
My dziś po pierwszej marchewce - mina Niki zabójcza, te znaki zapytania w jej oczach - co Ty mi dałaś mamo hahahah nie do opisania - za 2 dni dodamy pietruchę, a potem ziemniak i już polecimy z jedzonkiem:)
Witajcie, widzę, że nie tylko ja mam problem z wózkiem:( Już miałam takiego nerwa, że chciałam sprzedać moją Teutonię bo tyle kasy kosztowała a mała jak ryczy tak ryczy ale się nie poddam:) wychodzę z nią codziennie, zabieram ulubiony soczek i hipcia pozytywkę. Staram się,żeby jechała przodem i walczymy. Dziś godzinkę wytrzymała ale nie było lekko:( najgorsze,że mała ma słaby sen, nawet jak zaśnie to byle pies i oczy otwarte. Kupki się unormowały choć jemy już prawie wszystko, z mięsa to obiadki z królikiem, indykiem i kurczakiem. Jestem szczęśliwa bo uwielbia te słoiczki. Dziś dałam pierwszy raz deser wieloowocowy:) od 3 dni do kaszki na noc ryżowej dodaję 2 łyżeczki owsianej w której jest gluten i jak na razie ok. Zobaczymy jak dalej:)
Winogrona pietrucha byla jako składnik gotowej zupki ze słoiczka, ja na razie same słoik daje (oprócz jabłek) bo boje sie "nowalijek" lub jakichś pryskanych starych warzyw, chociaz pewnie jakby dokładnie zbadac zawartosc tych słoiczków to powychodziły by pewnie ciekawe rzeczy.
Ja dzis tez pierwszy raz dałam szpinak i zjadła z apetytem, wogole do tej pory to krzywi sie jedynie na kaszke bananowa, nastepnym razem kupie waniliową bo tą najbardziej dzieci lubią podobno.
Moja Emi nienawidzi wózka ale jedynie stojącego, jak z nia jade to jest w miare ok
Basieniak dzis w nocy ma padac a jutro w dzien mają byc burze :):):) jejeje
Ja dzis tez pierwszy raz dałam szpinak i zjadła z apetytem, wogole do tej pory to krzywi sie jedynie na kaszke bananowa, nastepnym razem kupie waniliową bo tą najbardziej dzieci lubią podobno.
Moja Emi nienawidzi wózka ale jedynie stojącego, jak z nia jade to jest w miare ok
Basieniak dzis w nocy ma padac a jutro w dzien mają byc burze :):):) jejeje
Witajcie w nowym wątku po majówce:)
U nas majówka w domu,a tak właściwie remont,malowanie,nowe schody itd.Przez to chyba zatrułam się farbą.Wczoraj ledwo żyłam-wymioty,biegunka-masakra.
Ogólnie bylismy na grillu i robiliśmy przed domem ognisko:)
Basieniak-mój Bartuś nie lubi wogóle wychodzenia z domu ostatnio.płacze w foteliku a w wózku to już na całe gardło.Jak chcę żeby spał na dworze to albo bujam go w foteliku albo jeżdzę tak długo w gondoli aż zaśnie.Na spacerówkę jeszcze jest za mały,bo mam duże wózki.
Winogrona-u nas uwielbiana jest marchewka,szpinak nie zbyt(ale daje mu bardziej wodnisty).Wprowadziłam dopiero mu obiadki z mięsem ale je nie zbyt chętnie,bo idą zęby.Kaszka ostatnio też co drugi dzień,ale nic na siłę.No i zapomniałam o glutenie dopiero kupię kaszkę manną.
Bartuś strsznie się przewraca i ostatnio zaliczył lot z kanapy na podłogę.Oj chyba za chwilę ruszy do ataku i za nim nie nadązę:)
Mrenda-jak dajesz sobie radę?Mój mąż dziś wrócił do pracy po 2tyg.ja to czasami padam na twarz,dzieci mnie wykańczają,dobrze ze,jest moja mama i dziś strszą do szkoły odprowadziła:)
Oststanio byłam na spotkaniu moda na brzuszek w Gdańsku.Bardzo fajne wykłady.Czy któraś z Was idzie na spotkanie Swiadomej mamy w Gdańsku 17maja?
Ja może będę jak dam radę:)Pozdrawiam
U nas majówka w domu,a tak właściwie remont,malowanie,nowe schody itd.Przez to chyba zatrułam się farbą.Wczoraj ledwo żyłam-wymioty,biegunka-masakra.
Ogólnie bylismy na grillu i robiliśmy przed domem ognisko:)
Basieniak-mój Bartuś nie lubi wogóle wychodzenia z domu ostatnio.płacze w foteliku a w wózku to już na całe gardło.Jak chcę żeby spał na dworze to albo bujam go w foteliku albo jeżdzę tak długo w gondoli aż zaśnie.Na spacerówkę jeszcze jest za mały,bo mam duże wózki.
Winogrona-u nas uwielbiana jest marchewka,szpinak nie zbyt(ale daje mu bardziej wodnisty).Wprowadziłam dopiero mu obiadki z mięsem ale je nie zbyt chętnie,bo idą zęby.Kaszka ostatnio też co drugi dzień,ale nic na siłę.No i zapomniałam o glutenie dopiero kupię kaszkę manną.
Bartuś strsznie się przewraca i ostatnio zaliczył lot z kanapy na podłogę.Oj chyba za chwilę ruszy do ataku i za nim nie nadązę:)
Mrenda-jak dajesz sobie radę?Mój mąż dziś wrócił do pracy po 2tyg.ja to czasami padam na twarz,dzieci mnie wykańczają,dobrze ze,jest moja mama i dziś strszą do szkoły odprowadziła:)
Oststanio byłam na spotkaniu moda na brzuszek w Gdańsku.Bardzo fajne wykłady.Czy któraś z Was idzie na spotkanie Swiadomej mamy w Gdańsku 17maja?
Ja może będę jak dam radę:)Pozdrawiam