Widok
Ja wczoraj w pracy tez miałam bardzo stresującą sytuację, az dostałam Palpitacji serca - miałam 105 uderzeń na minutę!!!! Przez ciało przebiegały mi dreszcze i miałam mroczki przed oczyma, po czym oblana zimnym potem wróciłam do domu. Kategorycznie 4 października schodzę na zwolnienie. Mam gdzies pracę, najwązniejsze jest dla mnie moje maleństwo, a reszta mi zwisa i powiewa.
dobrze, że dziś piatek. Iza bardzo długo zeznawałaś!!!
dobrze, że dziś piatek. Iza bardzo długo zeznawałaś!!!
Wiem, że bardzo długo, wszyscy mi to mówili, ja już na końcu byłam wykończona a jak wyszłam z sali rozpraw to się poryczłam jak dziecko, nie mogłam się uspokoić. Ja czasmi w pracy też mam stresowe sytuacje, ale jeszcze trochę majls wytrzymamy:) i będziemy miały spokoj w domu :)) dbaj o siebie i o maleństwo :))
cześć dziewczyny:)a ja się wszystkich o wszystko czepiam ijuż się zastanawiam,czy wszystko ze mną ok. Iza dla Ciebie na pocieszenie powiem,że do pewnego momentu mogłam pić tylko i wyłącznie pepsi-staralam się ograniczać,ale nie zawsze wychodziło. Co do słodyczy-to na szczęście aż tak bardzo mnienie ciągną,za to wszelkie pieczywa z serem-to i owszem:)i smażona pierś z kurczaka:)żeby się oszukać to sobie pierś gotuję,ale to na jakiś czas tylko wystarcza:)